Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Gordian Morii

Strony: [1] 2 3 ... 318
1
- Szefie to ja teraz może pójdę do szpitala odbębnić te trzy godziny praktyk ortopedycznych, co? Nie ma chyba sensu, żebyś wykładał to jeszcze jeden raz. Mam wspaniałe notatki z poprzedniego rocznika więc ogarnę. - odpowiedział Morii przypominając sobie ostatnią gafę, którą odstawił (pewnie jak to student z powodu przemęczenia nauką) gdy przyszedł uczyć się ortopedii.

2
Napar z maku leczniczego podajemy doustnie. Po upływie pięciu minut od podania uaktywni on swoje działanie przeciwbólowe na okres pół godziny. Jeśli nadal potrzeba to po tym czasie możemy podać drugą dawkę. Trzeciej nie polecałeś, bo to ostateczność, gdyż mikstura przy większych ilościach może powodować utratę przytomności, niewydolności oddechowej czy nawet śpiączki. Albo tak zwanego kopnięcia w kalendarz.
Teraz kolejno przejdźmy do naparu z mandragory. Czyli flaszeczki numer dwa. Po podaniu również doustnie przez godzinę stymuluje akcję serca pacjenta i stabilizuje krążenie. Podawany zazwyczaj przed operacją. Co ważne tylko jedną dawkę, bo większa ilość zagraża prawidłowemu krążeniu, gdy czas działania naparu minie. Nie stosujemy kiedy mamy do czynienia z uszkodzonymi głównymi tętnicami lub sercem. Skutkiem ubocznym jest erekcja, więc trzeba uważać ze starszymi pacjentami coby z zachwytu nie padli.
Maść na oparzenia i odmrożenia wspomaga odtwarzanie uszkodzonego naskórka. Maść nakładamy na uszkodzoną skórę. Przyspiesza regenerację oraz uśmierza ból. Jedna dawka co 12 godzin.
Teraz maść na rany, działanie proste łagodzi obrzęk i przyspiesza gojenie tkanek. Smaruje się nią zranione najlepiej odkażone miejsca wokół ran. Nie nakłada się tego bezpośrednio NA, bo wyznajemy zasadę Hiportyt... kogoś tam i możemy jeszcze zaszkodzić, a tego nie chcemy. Skraca to czas gojenia o 12 godzin maziamy tylko raz na dobę. Amen. Umiem?

3
-Pierwsza mikstura jest naparem przeciwbólowym, co niezwykle wspomaga wszelakiego rodzaju operacje i działania na tzw. "żywym" organizmie. Druga z kolei wspomaga krążenie, a więc jest swoistym "pobudzaczem", który wspomaga nasz układ krwionośny. Maści zaś mają działanie zapobiegawcze w przypadku pierwszej i leczniczej w przypadku tej drugiej. Gdyż pierwsza pomaga na oparzenia lub odmrożenia a druga wspomaga gojenie ran. Szefie ja naprawdę słuchałem co do mnie mówisz dlatego proszę Cię nie przesadzajmy.

4
- Dokładnie odwzorowałem to co mi pokazałeś. Więc przygotowałem napary z maku i mandragory oraz maści na rany i odmrożenia.

5
Cóż było więc robić Morii wyciągnął z kieszeni rękawiczki i ubrał je na dłonie, bo jak wiadomo "safety is number one priority" po czym zabrał się do pracy. Nie dostał jakichś super wskazówek co ma zrobić, więc uznał, że zrobi wszystko i też będzie dobrze.
Na pierwszy ogień poszedł napar z maku leczniczego, który podobno działał cuda w przypadkach "kochanie boli mnie głowa", a więc mając w domu dwie baby był dla Gordiana iście zbawiennym produktem farmakologicznym. Zabrał się więc do pracy. I wyłuskał dosłownie kilka ziarenek z czerwonego, lekko omdlałego kwiatka, który leżał na stoliku. Potem już tylko wrzucił całość do kociołka zawieszonego nad palnikiem, zalał wodą i podpalił palny gaz, który prawdopodobnie miał się z tego palnika wydobywać. Teraz pozostało tylko czekać na wydobycie soku i odpowiednie podgrzanie mikstury. Nie było to jakoś specjalnie trudne więc woda szybko zamieniła się w mleczno-białe coś tam. Morii zdjął całość z ognia i podstawiając sobie pod lejek flakonik zlał całość do środka przecedzając miksturę przez sitko.
- Powinniście zmienić nazwę tego naparu na mleko makowe, albo coś w ten deseń. Szybciej przyjęłoby się w tych mniej wyszukanych kręgach. - powiedział przyglądając się gotowej miksturze, którą zakorkował i odstawił na bok.
Zabrał się za mandragorę. Paskudnie wyglądającą roślinę, która rzekomo miała zabijać krzykiem tych śmiałków, którzy zdecydowali się wyrwać niedojrzały korzeń z ziemi. Obierając nie słyszał, żeby bulwa chociaż stęknęła więc spokojnie zaczął kroić ją na plasterki, a miał w tym niemałą wprawę gdyż jak wiadomo był szefem kuchni najlepszej restauracji w mieście. Plasterki wylądowały w moździerzu, a później zostały roztarte na miazgę. Morii zalał pulpę wodą i postawił na palniku aby również się podgrzała. Po kilku minutach płyn zawrzał a Gordian zgasił pod nim płomień. W czasie oczekiwania na wystygnięcie płynu umył używane wcześniej naczynia a gdy napar nadawał się już do przecedzenia zrobił to uzyskując kolejną, wspaniałą miksturę.
Czas było na maści. Pierwsza nie wymagała zbytniego polotu w sprawach magiczno-alchemicznych. Ba, każdy głupi by ją przyrządził. Wziął tarkę i jeden z kawałków poroża jelenia i zaczął ścierać go, a właściwie je na proszek. Gdy pyłu było wystarczająco dużo zalał całość krwią jelenia i wymieszał dobrze tworząc zwartą przypominającą smark masę.

Obmył tarkę wodą i wziął znów kilka kłów niedźwiedzia ścierając dwa z nich do naczynka. Nie było to jakoś specjalnie wymagające zajęcie, chociaż trzeba było uważać, aby się nie zaciąć. Gdy obydwa kły zostały skruszone zalał je 10 mililitrami krwi również niedźwiedziej i wymieszał dokładnie, tworząc drugą z maści.
- No i proszę bardzo. Są gotowe.

6
- Można powiedzieć, że od urodzenia. Zaczynajmy!

7
Czekał...

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=K8E_zMLCRNg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=K8E_zMLCRNg</a>

8
Dracoński teleport / Odp: Dyskusja o grze
« dnia: 28 Wrzesień 2016, 14:07:51 »
Odpoczywałem od forum przez ostatni miesiąc wakacji. :) Myślałem, że jak wrócę coś się będzie działo. <aniol>

Dzieje się, Gordian zmartwychwstał i feta!

9
- Szefie, ale tam mówią, że to jednak farmakologia ma być "najsampierw" więc wykład spoko, wiem wszystko ale najpierw farmacja, a na te całe praktyki dopiero jutro. - powiedział wchodząc na uniwerek z samego rana. A tłumów nie było. Wszak to poniedziałek i rano.

2595 - 500 = 2095
21 - 1 = 20

10
Centrum / Odp: Szpital [praca, leczenie]
« dnia: 26 Wrzesień 2016, 08:12:58 »
- Zapytałem czy mogę, powiedzieli, że tak. Kazali przyjść tutaj to jestem. - odpowiedział wzruszył ramionami i poszedł skąd przyszedł.

11
Centrum / Odp: Szpital [praca, leczenie]
« dnia: 25 Wrzesień 2016, 23:13:52 »
Gordian pojawił się w szpitalu. Jako, że tym razem miał po przebywać tutaj trochę dłużej skierował się do szatni gdzie medycy trzymali swoje ubrania.
- Dzień dobry pani Irenko. - ukłonił się grzecznie salowej, która minęła go niosąc kubek herbaty mający prawdopodobnie uchronić ją przed zaśnięciem na nocce. Poszedł do pokoju lekarskiego i zagadał
- Witam ponownie. Podobno mam tu dzisiaj pomóc ortopedom. Macie jakieś ciekawe przypadki?

//: Od razu pytanie. Ta praca 4h ma wyglądać tak, że mam co godzinę opatrzyć jednego pacjenta (w sumie dostanę cztery sztuki) czy po prostu dostanę jednego łamagę i mam co godzinę przez kolejne 4h podchodzić i coś tam z nim robić?

12
Tak więc Morii wziął i poszedł do szpitala. A że to było w Atusel to trochę miał przed sobą.

13
Po niezwykle szalonej sobocie Morii wparował na uniwersytet z lekkim bólem głowy. Rozejrzał się po opustoszałych korytarzach i ruszył w kierunku sal medycznych śmierdzących formaliną, ziołami i pewnie jeszcze jakimś trupem, którego zapach maskowały wyżej wymienione substancje. Przed wejściem na salę odchrząknął w zaciśniętą pięść
- Cholerne karaoke... - zaklął delikatnie i cicho po czym otworzył drzwi i wszedł do środka.
- Witam ponownie profesorze. Przychodzę dzisiaj aby poznać techniki ortopedii. - zwrócił się do nauczyciela i zajął miejsce gdzieś gdzie będzie mógł w spokoju wysłuchać wykładu.

2995 - 400 = 2595
22 - 1 = 21

14
Centrum / Odp: Szpital [praca, leczenie]
« dnia: 23 Wrzesień 2016, 21:31:40 »
-To może go dobić? - mruknął do siebie tak by nikt go nie usłyszał i kręcąc głową z niedowierzania jak można na raz dorobić się aż tylu obrażeń obrał sobie za cel tego nieszczęśnika. A liczba jego była 66/6 tego chyba tłumaczyć nie trzeba nikomu. Idąc do sali co rusz napotykał na porozrzucane szpargały niechlujnych lekarzy tak więc instynkt kieszonkowca wziął górę i już po chwili na dłoniach miał ubrane jakieś tam rękawiczki. Może nie pierwszej czystości, ale to bardziej samemu Morii chodziło o higienę a nie "nieszczęśnikowi" który powinien dostać kopa w tę część pleców, w których tracą one swą szlachetną nazwę i zrobić miejsce komuś, kto naprawdę potrzebuje pomocy. Ale jak mus to tylko z jabłek, nie?
Morii doszedł (hehe śmieszne słowo) na miejsce i nie bawiąc się w zbytnie konwenanse podszedł do umierającego w męczarniach i rzekł.
- Witam, nazywam się Gordian Tinuvel Morii będę twoim wybawieniem. Poproszę o dłoń. - powiedział i nie czekając długo odkorkował flachę z alkoholem oczyszczonym stojącym na wózku ze szpargałami i nalał nieco do miski. Mocząc gazę w środku zagadał
- Teraz będzie piekło... O tak właśnie teraz, ale jak boli to znaczy, że żyje, co nie? - mówiąc to otarł ranę gazą, przetarł ją chwilę później suchą ligniną i owinął pięknie bandażem.
- Takie skaleczenia, to pikuś. Pamiętam odsiecz Ekkerund, tam musieliśmy w błocie odcinać ludziom nogi i wyrywać z barków cząstki strzaskanych bełtów. Oj to było coś. Proszę usiąść i pokazać to bolące kolano.... Nie, nie zdejmujemy spodni. Wystarczy podwinąć nieco nogawkę. O okej. - rzekł i przyjrzał się stłuczeniu.
-Bogowie, nie raz dziecko na podwórku stłucze się bardziej i nie płacze, a tutaj od razu lecznica... Ta dzisiejsza młodzież... Przytrzymać proszę. Nie tą ręką! Nie namaczać opatrunku, drugą zdrową! - wycedził przykładając chłodzący okład na stłuczone kolano.
- Teraz jeszcze ta twarz. Wrzątek czy po prostu słońce? Zresztą cicho, proszę nie odpowiadać. Tu gdzieś jest taka specjalna maść, chociaż w sumie wydaje mi się że nie będziemy zbytnio szaleć ze smarowidłami. Veris dopiero się rozpoczęło, zapasy po Hemis szczupłe wiec nie będziemy marnować leków. Natłuścimy trochę twarz aby nie powstały blizny i pęknięcia i położymy ten wilgotny ręcznik. Piec będzie, ale co ja poradzę. Jak ból będzie nie do zniesienia to polecam jakieś domowe znieczulacze, bo szkoda psuć sobie wątroby czymś ziołowym. Tym bardziej jeśli nie zna się źródła, a po tej wojnie panu powiem, alchemików amatorów pojawiło się tylu ile kurew w porcie jak tylko zaczęły przypływać do niego handlowce z odleglejszych stron. No ale cośmy sobie porozmawiali to nasze. Zdrowia życzę. Jak kolano przestanie boleć to do domu a jutro zrobić sobie wolne. Za dwa dni do pracy ku chwale korony. Do widzenia. - powiedział, przyłożył dwa palce do ronda kapelusza, którego nawet nie zdjął i zostawiając przy łóżku chorego zdobyczne rękawiczki opuścił pacjenta.

15
Centrum / Odp: Szpital [praca, leczenie]
« dnia: 23 Wrzesień 2016, 15:54:52 »
- Dzień dobry, kazano mi tutaj odrobić praktyki. Mas sam kogoś poszukać czy może jednak kogoś mi wybierzecie?

16
- Rozumiem, a więc czas wyruszać do Atusel. Do zobaczenia profesorze! - powiedział Morii, nałożył kapelusz i wyszedł.

17
- Dzień dobry, chciałbym dowiedzieć się co nieco o Pierwszej pomocy. Bylem kiedyś Medykiem, ale podobno weszły jakieś nowości toteż chciałbym o nich porozmawiać.

18
Agora / Odp: VIII wybory do Izby lordów [wybory]
« dnia: 21 Wrzesień 2016, 15:24:03 »
Ja głosuję na TheMo, bo wydaje mi się, że chłop nadaje się na wielkiego lorda elektora z uwagi na to iż to on powitał mnie po powrocie jako pierwszy. I nie jest tak strasznie pompatyczny jak inni WLE.

Tak więc TheMo you have my vote!

19
Dracoński teleport / Odp: Dyskusja o grze
« dnia: 21 Wrzesień 2016, 15:21:42 »
@Gordian Morii

Z tym, że schematy niewolnika przechodzą na gracza? Pomyliło mi się xd

Tak. Posiłkowałem się tym zapisem.

Do tego ustaliliśmy, co następuje, co zostaje ogłoszone powszechnie graczom i wchodzi w życie natychmiastowo:

Ale wiecie ile to czytania tych głupot w stylu: Wielki Ktoś Tam ma zaszczyt ogłosić, że...

Swoją drogą skoro to podforum jest pisane luźno przez nas jako człowieków a nie postacie, to po co zabawa w takie pierdoły? Drakoński teleport powinien być czysto mechaniczny a nie pół mechaniczny, pół fabularny, pół legendarny...

20
Dracoński teleport / Odp: Błędy i niejasności z zasad gry
« dnia: 21 Wrzesień 2016, 02:06:40 »
Dobra, nie ważne. Evening mnie okłamała, już wiem wszystko  ;[

Strony: [1] 2 3 ... 318
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.