Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Dragosani

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 398
41
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 08 Kwiecień 2019, 21:26:26 »
- Niestety nie mogłem zatrzymać się tam, aby pomóc mieszkańcom doprowadzić wioskę do porządku - dodał Antares. - A pomoc by im się pewnie przydała. I nie ma czego wybaczać, wiem, że północ jest dzika i niebezpieczna. Głównie przez moich zdziczałych krewniaków. Bo braćmi ich nie nazwę. Witaj zatem, sierżancie Arnulf. Ja nazywam się Randy. - Skoro nie poznali go, uznał, że warto podtrzymać anonimowość.

42
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 08 Kwiecień 2019, 21:00:57 »
Drago rozejrzał się, niewzruszony. Bywało się w gorszych sytuacjach. Chociaż zostanie otoczonym przez zbrojnych nigdy nie należy do zdarzeń, które wspomina się jakoś szczególnie dobrze.
- Mogę dać ci kilka powodów - odparł wojakowi. - Chociażby taki, że jeżeli coś mi zrobicie, wasz Lord Generał i Lord Komandor nie będą zachwyceni. Poza tym byście się bardziej przydali we wiosce, którą minąłem. W pojedynkę musiałem wyrżnąć tam bandę dzikich wampirów. Nie pogardziłbym wtedy wsparciem.

43
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 08 Kwiecień 2019, 20:08:38 »
Drago wstrzymał konia. Szarżowanie grupa na jedną osobę było co najmniej dziwne. Spojrzał za siebie, aby upewnić się, że nic nie jest za nim. No ale przecież o tym by wiedział. Dziwne doprawdy są te Bękarty. Trzeba będzie przeprowadzić poważna rozmowę z ich dowództwem. Na razie jednak zsunął maskę z twarzy i ściągnął kaptur. Tutaj anonimowość konieczna nie była. Mogła wręcz zaszkodzić. Uniósł dłoń w geście pozdrowienia. Nie mówił nic, ani nie krzyczał. I tak by nie usłyszeli przed huk końskich kopyt.

44
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 08 Kwiecień 2019, 18:55:05 »
Drago wstrzymał konia i spojrzał czujniej na grupę jeźdźców. Ocenił ich liczbę i kierunek, z którego nadjeżdżali. Wokół były pastwiska, więc nie bardzo miałby gdzie się ukryć. Uznał więc, że nie ma co kombinować i po prostu kontynuował jazdę, czekając aż zostanie dostrzeżony.

45
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 07 Kwiecień 2019, 22:09:20 »
Tak więc Drago kontynuował podróż do Revar. Cóż innego mu pozostało? Jako, że trasa wampirzej bandy biegła głównie przez leśne ostępy, Drago skierował się traktem. Nie chciał gubić się po lasach. Ponad to na trakcie miał większą szansę, aby kogoś spotkać, a więc i zdobyć kolejne źródło informacji.

46
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 07 Kwiecień 2019, 16:59:22 »
Dragosani ignorował wieśniaków, skupiając się na wspomnieniach wyczytanych z krwi. Dowiedział się całkiem sporo. Co prawda obrazy dotyczące podróży wampirów nie były tak istotne, lecz mogły pomóc w zlokalizowaniu miejsca, w którym doszło do krwawej uczty. To był jego punkt zaczepienia. Obecność potężnego, skrzydlatego wampira sugerowała jego cel. To, że atakował on inne wampiry było... intrygujące. Drag wstał, odrzucając głowę. Milczącym kiwnięciem głowy pozdrowił dziewczynkę, zanim ta została zabrana przez matkę i opuścił wieś. Gwizdnął, przywołując swojego konia. Gdy ten się zjawił, Drago założył rękawice na demoniczna dłoń i wsiadł na wierzchowca, po czym ruszył w dalszą podróż. Starał się odtworzyć drogę wampirzej bandy.

47
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 07 Kwiecień 2019, 14:44:36 »
Pozostała czwórka. Z czego dwójka uciekała, więc pozostali musieli zostać zabici szybko. Drago nie chciał aby ktoś mu uciekł. Gdy jeden z wampirów wbił miecz w bok drugiego, Drago skoczył. Zanim wbijający zdążył zareagować, choćby ustawić broń w próbach bloku, szabla Antaresa oddzieliła głowę od reszty jego ciała. Podobny cios spadł na szyję rannego wampira. Jego martwy już druh zranił go, a więc i osłabił. Pokaz czystej głupoty, który skończył się tragicznie dla dwójki dzikich. Pozostali uciekinierzy. Drago zaczął biec za nimi. Po drodze wypuścił z dłoni szablę i wyrwał włócznię, która wciąż wbita była w truchło banity. Puścił się pędem za uciekinierami.  Był od nich starszy, sprawniejszy i szybszy. Dopadnięcie pierwszego nie stanowiło problemu. Będąc kilka metrów za nim, Drago wybił się w powietrze w spektakularnym skoku i wpadł na niego, przybijając go włócznią do ziemi. Trzymając tak uwięzionego i wrzeszczącego wampira, wyciągnął demoniczną rękę w stronę drugiego i poraził go piorunami, kończąc jego życie. Wyrwał włócznię z ziemi i ciała przygwożdżonego wampira i dobiłł go pchnięciem grotu w głowę. Wyrwał włócznie z truchła, po czym wrócił, aby zabrać i szablę. Umieścił broń przy pasie i na plecach.
- Możecie wyjść! - krzyknął głośno do kryjących się wieśniaków. - Ugaście pożar, oberżnijcie głowy dzikim i spalcie ich ciała! - Podszedł do głowy jednego z banitów i zsuwając lekko spił z niej nieco krwi. Chciał przeszukać wspomnienia wampira, czy aby nie wiedział czegoś o Bestii z Revar. Wziąwszy kilka łyków nasunął maskę na twarz.

48
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 07 Kwiecień 2019, 11:34:06 »
Ten ułamek sekundy, który zyskał pozwolił wampirowi otrząsnąć się po Krzyku banity. Nadeszła więc pora na część drugą procesu wymierzania kary. Pięciu spośród dziesięciu bandytów zostało oślepionych, na moment byli więc wykluczeni z walki. Pozostała kolejna piątka. I dwójka banitów. Zbliżali się oni szybko. Część z przodu, zapewne próbując ściągnąć na siebie uwagę Draga. Inni próbowali zajść go z obu flank. Tym razem to Dragosani użył Krzyku. Wrzasnął przeraźliwie na jednego z banitów, ogłuszając go na moment. Po tym skierował swoją demoniczną dłoń w bok, na bandytę, który usiłował zajść go z flanki. Wezwał swoje demoniczne moce, skupił energię magiczną w tkance dłoni i wyzwolił ją w formie zabójczych piorunów. Energetyczne wiązki pomknęły ku wampirowi, porażając go i zabijając na miejscu. To oczywiście nie był koniec tej rzezi. Pozostałe wampiry dotarły do niego, musiał więc skupić się na obronie. Został ponownie zmuszony do wykonania serii uników i bloków. Nie zamierzał dawać swoim przeciwnikom choćby cienia szansy na zadanie mu rany. Odstąpił killka kroków w tył, zmuszając wampiry, aby ruszyły za nim. Nie szli równomiernie, tak jak Drago się spodziewał. Dzikie wampiry nie znały pojęcia dyscypliny bitewnej. To dało Drago czas na atak. Jego ostrze błysnęło szybko, odrąbując rękę banity pond jego łokciem. Nagły atak bólu i szoku uderzył banitę, niemalże powalając go. Kolejny błyskawiczny cios skrócił go o głowę. Dragosani wymknął się spod serii ciosów wściekłych kompanów zabitego banity. Odskoczył z tył, coby uniknąć okrążenia go przez wampiry, które już do tego dążyły. Ponownie zebrał w sobie moc magiczna Krwawego Kryształu i stworzył z niej zaklęcie Błysku.
- Aenye! - wykrzyczał inkantację, wyciągając przed siebie dłoń. Kierował ją głównie w banitę, lecz i bandyci mogli zostać porażeni. Skoczył ku banicie, zaraz za promieniami światła, atakując go brutalnie, nie dając mu szansy na obronę. Bezgłowe ciało banity padło na ziemię, głowa zaś potoczyła się ze dwa metry dalej. Pozostali sami bandyci. Pomniejsze wampiry, z których część była oślepiona. Ani ich umiejętności, ani ekwipunek nie mogły rywalizować z wyszkoleniem i sprzętem Draga. Antares więc zaatakował. Odbijał i unikał ich ataków, wykorzystując każdą szansę do zadania własnego ciosu. Ranił coby osłabić swoich wrogów i wykorzystywał ułamek sekundy gdy paraliżował ich ból aby zadać cios śmiertelny, ścinający głowę. Jego brutalny, błyskawiczny atak pozbawiał życia kolejne wampiry. Był dla nich po prostu zbyt szybki, zbyt zwinny. W niecałą minute pozbawił życia piątkę wampirów. Ułatwił mu to fakt, że spora ich część była oślepiona.  Trójka z pozostałych bandytów strzeliła z kuszy, gdy ich towarzysze padli. Dragosani jednak wykonał serię fenomenalnie szybkich uników i bełty minęły go nieszkodliwie. Antares stanął w pozycji obronnej, gotów do dalszej walki.


Bandyta wampir 4/12
Banita wampir 0/4

49
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 19:44:24 »
Dragosani wciąż się zbliżał. Nie miał zamiaru przyłączać się do uczty wampirów. Miał zamiar ich zabić. Wydać wyrok śmierci za nękanie jego poddanych.
- Jestem Światłem w Ciemności - powtórzył miano, jakim określił go duch wulkanu Aralak. Jakim określany był w wizjach, które nawiedziły go w kaplicy Zartata. I zaatakował. Wybił się gwałtownie, skacząc ku banicie, który do niego przemówił. Wampir nie posiadał zbroi na piersi, więc to był cel dla jego włóczni. Srebrny grot zalśnił w blasku księżyców i ognia. Jego ruch był nadnaturalnie szybki, rozmywający sie wręcz w oczach, nawet dla wampirów. Krew bestii dawała Dragowi przewagę. Wamiprza banda nie była już tutaj na szczycie łańcucha pokarmowego. Antares znalazł się przy banicie w oka mgnieniu i wbił grot włóczni w jego serce. Cios był szybki i precyzyjny. Grot zagłębił się w ciele wampira i od razu z niego wyszedł, zostawiając krwawiącą ranę, porażoną srebrem. To powinno wykluczyć go na jakiś czas z walki. Potem się go dobije, jeśli jeszcze będzie żył. Drago nie ustępował jednak. Miał przed sobą tłum wrogich wampirów, którzy musieli umrzeć. Wyciągnął demoniczna rękę, niemal odruchowo, po czym skupiając w niej moc poraził piorunami szarżującego na niego wampirzego bandytę. Wampir, pozbawiony lepszej zbroi, padł martwy. Miejsca, które dotknęły pioruny były zwęglone. Tymczasem wampirza banda napierała. Było ich wielu, lecz nie mogli atakować go wszyscy na raz. Dawało mu to pewną przewagę, lecz mimo to musiał wykonać serie spektakularnych uników i bloków. Krew bestii po raz kolejny okazała swoją przydatność. Wampir nie mógł jednak przeciągać tej walki. Istniało ryzyko, że w pustej desperacji wrogie wampiry wyrżną wieśniaków. Uchylił się przed serią ciosów kolejnego z banitów i wbił srebrny grot włóczni w ciało kolejnego z banitów. Krew chlusnęła, wampir zacharczał. Drago nie miał czasu wyszarpywać broni, więc na razie porzucił ją w ciele banity. Odskoczył z pustymi rękoma od gromady, dobywając szabli. Ta broń nie była ze srebra, więc i ciosu musiały być wymierzane na bardziej śmiertelne. Ścinanie głów zawsze działa. Nastąpiła kolejna seria uników i bloków. Drago musiał być cały czas absolutnie skupiony na walce. Koncentracja jego umysłu była iście nadludzka. Lata treningów mentalnych w domenie Protektora okazały się przydatne. Sparował serię ciosów jednego z wampirzych bandytów i ciął ostrzem po jego szyi, pozbawiając go głowy. Serią piruetów i tanecznych kroków wymanewrował spomiędzy otaczającej go grupy. Nie mógł dać się otoczyć. Kilka kroków dalej i skok ustawiły go pomiędzy grupą wampirów a wieśniakami. Teraz mógł ich bronić. Ruszyła na niego dwójka pozostałych banitów. Bandyci próbowali go otoczyć. Dwóch z nich ładowało kusze. Jeden z banitów nabrał powietrza do płuc w charakterystyczny sposób. Drago wiedział już co się stanie, lecz nie bardzo mógł temu zapobiec. Banita Krzyknął. Przeraźliwy jęk poraził uszy Draga, na moment go oszałamiając. Ten moment wampiry wykorzystały do ataku. Wampiry z kuszami strzeliły. Antares instynktownie odbił bronią pierwszy bełt, drugi złapał demoniczną dłonią i odrzucił go. Próbował otrząsnąć się po Krzyku, kiedy banici ruszyli do ataku. Drago wykonał serie uników. Nie bardzo mógł teraz kontratakować. Musiał zrobić coś, aby dać sobie chwilę wytchnienia. Pobrał więc moc magiczną z odłamka Kryształu i uformował ją w zaklęcie.
- Aenye! - krzyknął, wznosząc dłoń. Wystrzelił z niej jasny błysk, który powinien oślepić na moment wampiry. I dać mu niezbędny moment. Miał nadzieję, że wieśniacy skorzystają z okazji, aby się schronić.


Bandyta wampir 10/12
Banita wampir 2/4

50
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 18:04:10 »
Dragosani wrócił do swojej naturalnej formy jeszcze w powietrzu i wylądował zgrabnie na ziemi, kilkanaście metrów od zgromadzenia. Musiał chwilę odpocząć po przemianie, więc nie mógł rzucić się od razu do walki. Nasunął maskę bardziej na twarz. W hemis nie potrzebował jej ochrony, lecz nie chciał zostać poznanym. Ściągnął rękawicę, ujawniając demoniczna tkankę. Z pleców dobył włócznie o srebrnym grocie. W oczach wampirów (i ich ofiar) musiał tworzyć teraz interesujący widok. Lśniące srebro włóczni i blask demonicznej ręki. Wcielenie kary i sprawiedliwości.
- Mogę się przyłączyć? - zapytał tajemniczo, zbliżając się powoli.

51
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 15:01:12 »
Drago wstrzymał konia, patrząc na dym w oddali. Było go zdecydowanie zbyt wiele na sytuację normalną, a więc oznaczać to mogło pożar wsi. Pożar wsi zaś mógł oznaczać, że ktoś ją napadł. Antares pognał konia, coby szybciej znaleźć się blisko osady. Chciał sprawdzić co się tam dzieje, może pomóc, gdyby zdołał. Zbliżył się do wsi, lecz zatrzymał konia. Zeskoczył z jego grzbietu. Szepnął wiernemu wierzchowcowi i wieloletniemu towarzyszowi kilka słów, coby uspokoić go i nakazać schronić się oraz czekać na powrót wampira. Wiedział, że Maximus posłucha i zadba o siebie. Znał go od lat. Sam zaś skupił w sobie swe wampirze moce i przybrał formę nietoperza. Pomknął na małych skrzydłach do wioski, chcąc zbadać sytuację z powietrza. Omijając przy tym słupy dymu.

52
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 13:44:37 »
Dragosani zamierzał dotrzeć do Revar jak najszybciej, więc wybrał krótszą, lecz niebezpieczniejsza trasę. Znał swoje umiejętności i wiedział, że jest w stanie sobie poradzić z potencjalnymi atakami. Tak więc bez wahania skierował sie bezpośrednio do Revar, omijając trakt prowadzący przez Efehidon.

53
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 12:40:33 »
Drago westchnął w myślach. Gdyby tylko krasnoludy wiedziały kim jest, ich zachowanie byłoby zdecydowane inne. I to nie tylko z racji pozycji jaka zajmował wampir. Już przed jego wstąpieniem na tron pomagał Ekkerund. Był nawet honorowym członkiem Rady Niedźwiedzia. Ale to było nieważne. Antares mógł znieść nieprzychylne spojrzenia, jeśli zapewniałyby mu one anonimowość. Dotarł w końcu do stajni, gdzie osiodłał swojego Maximusa i wyruszył w drogę. Czekała go niemała podróż do Revar.

54
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 12:11:30 »
- Skrzydlaty wampir o dużych szponach i humanoidalnych kształtach. Nazywany Bestią albo Ukrytym  - podsumował Drago. - Tyle chyba wystarczy na początek. Udam się więc do Revar i tam rozpocznę poszukiwania. Myślę, że popytanie pośród tamtejszych łowców i myśliwych będzie dobrym punktem zaczepienia. - Wstał z krzesła. Poprawił pancerz. - Tak więc spotkamy się za jakiś czas. Czas przypomnieć sobie dawne lata polowań na dzikie wampiry. Do zobaczenia zatem! - pożegnał się z Feanorem i udał się do wyjścia z dracońskich tuneli. Musiał dotrzeć do stajni krasnoludzkiego miasta, po swojego konia. Już teraz rozmyślał nad sposobem podejścia do tego polowania.

55
Dział Wypraw / Odp: Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 11:29:49 »
- Rozumiem - odparł Drago. - I to ma sens. Jak te osobniki są nazywane? Jak wyglądają? Jakieś cechy charakterystyczne? Muszę wiedzieć na co polować.

56
Dział Wypraw / Cień króla
« dnia: 06 Kwiecień 2019, 10:28:00 »
Nazwa wyprawy: Cień króla
Prowadzący: Fëanor Ihareg
Wymagania: rasa wampir, chęć zostania wampirem naczelnym
Uczestnicy: Dragosani



- Na północ? - powtórzył Drago. - Zgaduję, że chodzi o Revar. Cóż innego mógłbyś mieć na myśli? W jakim celu mam się tam udać?

57
Dracońskie tunele / Odp: Fëanor Ihareg [NPC] (nauka umiejętności)
« dnia: 05 Kwiecień 2019, 19:32:34 »
Dragosani po raz kolejny zjawił się w podziemiach miasta krasnoludów.
- Fëanorze - rzekł. - Chciałbym poznać drogę do zostania Wampirem naczelnym.


Wampir naczelny | Koszt: 2000 grzywien


18245 g - 2000 g = 16245 g
47 ZT - 3 ZT = 44 ZT

58
Pałac / Odp: Pałac króla Dragosaniego I Antaresa
« dnia: 05 Kwiecień 2019, 19:25:56 »
- Widać inspirację demonami - skomentował Drago. - Dobrze byłoby wiedzieć coś więcej o tych tunelach. Podstawowy chociaż plan, zabezpieczenia i tym podobne sprawy.

59
Pałac / Odp: Pałac króla Dragosaniego I Antaresa
« dnia: 03 Kwiecień 2019, 18:57:19 »
- Na razie kontynuuj. Przyszedłeś z dwiema nowinami - ponaglił wampir.

60
Dracońskie tunele / Odp: Fëanor Ihareg [NPC] (nauka umiejętności)
« dnia: 03 Kwiecień 2019, 18:48:14 »
- Witaj, Fëanorze - rzekł Drago. - Przybywam po kolejne nauki.


Nocna furia | Koszt: 800 grzywien

19045 g - 800 g = 18245 g

21 ST - 1 ST = 20 ST

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 398
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.