Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Anmarius

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 17
41
Dział Wypraw / II Wyprawa Pod Góry
« dnia: 03 Wrzesień 2007, 18:29:40 »
O cholera - powiedział, wstając Travis. - Teraz czas na ciebie, Demonie ! - krzyknął, wskazując na niego palcem. Przygotował kostur do zaklęcia i szybko wypowiedział po Dracońsku słowa. Chciał użyć zaklęcia Tchnienia ÂŚmierci, aby mocno osłabić przeciwnika. Po odpowiednim skumulowaniu magicznej energii na trzonku kija, puścił w kierunku wroga czarną czaszkę, pozostawiającą za sobą dziwnego kształtu wstęgi. Czar ugodził Demona, rozpływając się po jego całym ciele, a następnie gwałtownie osłabiając. Widać, że przeciwnik został poważnie zraniony, dlatego też oddziałało to na korzyść Travisa. Adept przygotował się do natarcia ataku wroga, a gdy już Demon miał zakończyć jego żywot, elf zręcznie zablokował cios bestii, waląc ją w brzuch. Trafił, a uderzenie sprawiło ogromny ból, ponieważ kostur był na maksymalnym poziomie jakości wykonania. Stwór zawył, złapał się za brzuch i odszedł parę metrów do tyłu. Podniósł ponownie miecz i ruszył jeszcze raz na elfa.
- Głupia bestio, nie wiesz, że nie masz szans ? - powiedział, śmiejąc się Adept. Zręcznie zablokował natarcie przeciwnika i szybko wytworzył pole telekinetyczne, w celu zablokowania jednego z ataków. Zdezortientowany demon, nie wiedząc, dlaczego tak się stało, stał w bezruchu, a tymczasem elf to wykorzystał i zakończył jego żywot, wbijając kostur w jego brzuch, a następnie w głowę...

42
Dział Wypraw / II Wyprawa Pod Góry
« dnia: 03 Wrzesień 2007, 14:43:39 »
Buaahahahah ! Głupcze, myślisz, że możesz nas pokonać swoimi marnymi wilczkami ?! - krzyknął Adept.
- Hiiiii, zobaczymy, śmiertelniku ! Na niego ! - rozkazał nieumarły mag, nasyłając na Travisa dwa wargi. Elf uniósł kostur do góry i wykrzyknął po Dracońsku słowa. W kosturze zaczęła się kumulować kruczoczarna energia, która po chwili wychodziła dziwnymi wstągami poza trzon. Po chwili, gdy Adept stwierdził już, że moc czaru jest wystarczająca, rzucił go na Wargi. Wybuch Cienia rozpryskał się po ich całych ciałach, gwałtownie spowolniając ich ruchy, przez co Travis mógł wykonać więcej czynności. Wkurzone zwierzęta, ryczały, ale nie mogły nic zrobić. Wtedy elf zaczął przygotowywać zaklęcie Kuli Ognia, a po wystarczającym zebraniu magicznej energii, rzucił ją na jedną z bestii. Jak w poprzednich przypadkach, czar rozbryzgł się na całym ciele zwierza, zapalając go. Ten zawył przeraźliwie. Nie trwało długo, aby padł martwy. Następny już się rzucił na Travisa, ale ten dzięki ogromnemu szczęściu, uniknął ciosu i przygotował się do odparcia kolejnego. Gdy warg go trafił, ten siłując się chwilę z nim, kopnął go w brzuch, następnie dobijając swymi nogami. Po chwili, aby skrócić jej cierpienia, wbił w nią swój kostur. Po tej czynności, popatrzył na innych. Zobaczył demona, szukającego sobie przeciwnika.
- Słuchajcie, ja spróbuję go zająć, a Wy coś wymyślcie ! Ale szybko, nie wiem czy długo wytrzymam, nawet z moimi czarami ! - krzyknął Travis, po czym ruszył na nieumarłego maga - Ferthisa...


43
Dział Wypraw / II Wyprawa Pod Góry
« dnia: 03 Wrzesień 2007, 12:37:01 »
Canisie, ty się zajmij Golemem, a ja w tym czasie jaszczurkami ! - powiedział, po czym szybko uniósł kostur do góry i zaczął przywoływać Dużą Burzę Ognistą. Po chwili, potężna kula leciała wprost na trzyosobową grupkę, trafiając ją i zabijając wszystkie bestie. Ostatnia, jeszcze żyła, spróbowała wstać, ale ugodziła ją jakaś strzała... Następnie Adept popatrzył się na Golema, który właśnie rzucił Canisa o ścianę.
- O Ty bydla** ! Zapłacisz za to - krzyknął elf, po czym skumulował ponownie energię magiczną w kosturze. Z kryształu wystrzelił dym, a po chwili z niego wyłonił się sporych rozmiarów Demon, z płonącym na czerwono mieczem.
- Zabij go, zrównaj go z ziemią... - powiedział chłodno elf, gdyż stracił dużo sił. Przywołany stwór ruszył pomóc Canisowi. Podleciał do niego, złapał go i odłożył w bezpieczne miejsce. Potem Travis wypił jedną miksturę leczniczą, gdyż nie chciał stracić przytomności. Następnie ruszył ku Canisowi...


44
Dział Wypraw / II Wyprawa Pod Góry
« dnia: 03 Wrzesień 2007, 12:10:20 »
Adept zaśmiał się.
- Hahaha, myślicie, że we dwójkę mnie zabijecie ?! Jesteście w błędzie... Cóż, jeśli chcecie zostać zabici, proszę bardzo - powiedział Adept, po czym uniósł kostur i wypowiedział po Dracońsku słowa, a z trzonka kija wystrzeliła chmura dymu, a z niej po chwili wyłonił się Ożywienec. Dwa cieniostwory rzuciły się na przywołaną istotę, raniąc ją, ale nie zwracając uwagi na Travisa, popełniły poważny błąd, ponieważ elf przygotowywał kolejne zaklęcie, którym była Metamorfoza. Po chwili, tajemnicze, czarne dymy ogarnęły jego ciało, a po chwili widać było zamiast człowieka - potężnego Cieniostwora. Zamieniony elf, rzucił się na jednego zajętego potwora, przygniatając go i raniąc dotkliwie pazurami. Po chwili, uderzył go z całych sił w brzuch, a potem w głowę. Ten resztkami sił odrzucił przemienionego Adepta i zaatakował go na skraju zmęczenia. Elf nie zdołał w całości odparować ataku, dlatego został zraniony w bok. Zawył, ale podrapał dotkliwie cieniostwora, następnie, powalając go, zakończył jego żywot. Drugi był ciągle zajęty walką z Ożywieńcem, dlatego też Adept szybko się przemienił do pierwotnej formy, złapał za kostur i zaczął kumulować w krysztale zaklęcie Kuli Ognia. Po odpowiednim uzyskaniu energii, skierował trzon w stronę Cieniostwora, a następnie "wystrzelił", w kierunku wroga. Kula "rozsypała" się po całym ciele, zapalając przeciwnika. Bestia zawyła przeraźliwie, obejrzała się szybko i w ferworze szału rzuciła się na Travisa. Ten odbiegł w bok, dobył swojego miecza i wbił go w osłonięty brzuch Cieniostwora. To ostatecznie zakończyło jego żywot. Po chwili Travis lekko się uleczył, podszedł do pozostałych towarzyszy i powiedział:
- Canisie, ten czar "Metamorfoza", świetnie się spisuje... Co do mnie, to możemy już ruszać !


45
Dział Wypraw / II Wyprawa Pod Góry
« dnia: 02 Wrzesień 2007, 21:48:00 »
Muhahahahaha, myślicie, że nas pokonacie ? - powiedział Adept, po czym uniósł kostur i zaczął kumulować zaklęcie Eksplozji Zła. Po odpowiednim jej skumulowaniu, rzucił czar na trzyosobową grupkę wilków. Te zawyły przeraźliwie, po czym wszystkie trzy ruszyły na elfa. Osłabione, co zdziałało na korzyść Travisa, biegły na niego. Ten szybko jeszcze raz uniósł kostur i wyczarował Kulę Ognia, rzucając ją na przeciwnika. Zaklęcie, rozproszyło się po całym ciele, zapalając bestię. Wilk w ferworze szału i bólu, dalej biegł na elfa, skacząc na niego. Adept zręcznie zablokował cios kosturem, kopiąc następnie wilka w brzuch. Kop odrzucił go na parę metrów, a elf wyciągnął szybko miecz, wbijając go w przeciwnika. To ostatecznie zakończyło jego żywot. Ostatni wilk wiedział, że nie będzie miał z nim szans, dlatego uciekł...
- Głupie zwierze, prędziej czy później zginiesz, jak nie zabity przeze mnie, to przez innych !!!


46
Dział Wypraw / II Wyprawa Pod Góry
« dnia: 02 Wrzesień 2007, 21:01:54 »
Travis podszedł co Canisa jako pierwszy i powiedział;
- Jeśli mamy z nich zdjąć tą klątwę, to będzie niezła zabawa... - odparł, po czym usiadł, czekając na pozostałych członków wyprawy...
Jedna kolekcjonerska moneta

Mikstura lecznicza 4
Odtrutka 6x
Mikstura regenerująca siłę 3x

Nazwa Broni: Zew ÂŚmierci Beliara
Typ: Dwuręczny
Rodzaj: Kostur
Jakość Wykonania: Mistrzowskie
Poziom: III
Dodatkowo: Błogosławiony Oręż, Magia ÂŚmierci

Nazwa: Miecz Ferthis'a
Typ: Jednoręczna
Rodzaj: miecz
Wykonanie: Mistrzowskie
Poziom: II
Dodatkowo: Błogosławiony Oręż, Mistrzowski oręż
Opis: Długi miecz ze srebrną klingą. bardzo ozdobny, jest dobrym przyjacielem magów, gdyż pięknie wygląda, ale trudno się nim włada, nawet wykwalifikowany szermierz bedzie miał niewielkie problemy.

Nazwa: Szata Adepta Nekromantacji
Typ: Szata
Rodzaj: Bawełniano-Lniana
Poziom: III
Wykonanie: Mistrzowskie
Dodatkowo: Magiczna Szata, Błogosławiona Szata, Mistrzowska Szata,
Opis: Szata jest zrobiona z Włukien roślin Bawełny oraz Lnu. Jest to Ciemno szara, wręcz prawie czarna szata z fioletowymi akcentami. Jest tworzona jedynie na zlecenie. Nosić mogą ją jedynie osoby naznaczone bogiem Beliarem.



Umiejętności:

Walka Mieczem ( Amatorski ),
Walka kosturem Poziom I,
Walka kosturem Poziom II
Walka kosturem, Poziom III
Odbijanie zaklęć kosturem
Walka bronią jednoręczną, Poziom I,
Walka bronią jednoręczną, Poziom II
Pozyskiwanie trucizny z Krwiopijców,
Skradanie się Poziom I (chód),
Skradanie się, Poziom II (bieg),
Skradanie się, Poziom III
Walka Dwoma Ostrzami - Poziom I,
Walka Dwoma Ostrzami - Poziom II
Negocjacje ÂŁowcy, Poziom I ( +5% nagrody )
Obdzieranie ze skóry,
Walka mieczami jednoręcznymi, Poziom I
Pozyskiwanie trucizny z Bagiennych Topielców
Wytrzymałość na ból

Znane zaklęcia:

Naurangol:
- Ognista strzała,
- Ognista Aura,
- Kula Ognia,
- Lekkie Leczenie,
Mała burza ognista
- Duża Burza Ognista

Amarangol:
- Kontrola nad zwierzęciem,
- Stworzenie Drzewca,
Korzeń,
Leśna Ochrona,
Zabójcze Pnącza.

Magia Ogólna:
Pierwszy stopień wtajemniczenia:
Telekineza,
ÂŚwiatło,
Sen

Nekromancja:
Magia ÂŚmierci:
I stopień wtajemniczenia:
Mroczna Aura,
Przywołanie Zombie
Wybuch Cienia
Pocisk Zła
Opętanie Złem
II stopień wtajemniczenia:
Przywołanie Demona,
Aura Nekromanty
Tchnienie ÂŚmierci
Skażenie Złem
Eksplozja Zła
III stopień wtajemniczenia:
Przywołanie Kościanego Smoka

Inne:
Tworzenie Ożywieńca
Spirytyzm
Rytualizm
Mistycyzm



47
Zakończone wyprawy / Wyprawa do Innego Wymiaru
« dnia: 02 Wrzesień 2007, 18:46:45 »
Travis popatrzył się jeszcze raz na inny wymiar, po czym wszedł do portalu...
- Ehh, fajnie tutaj było, lecz ciężka walka - powiedział po czym pogrążył się w rozmyślaniach...

48
Zakończone wyprawy / Wyprawa do Innego Wymiaru
« dnia: 01 Wrzesień 2007, 11:38:03 »
Travis postanowił, że wyczaruje trochę swoich sług. Przygotował kostur i zaczął kumulować energię magiczną w kosturze. Po chwili, wypuścił dym naprzeciwko siebie, a zniego wyłonił się olbrzymi na 30 metrów, kościany smok...
- Czy była mowa o naszych sługach, Sado ? - zapytał się Adept, po czym się zaśmiał.

49
Zakończone wyprawy / Wyprawa do Innego Wymiaru
« dnia: 28 Sierpień 2007, 19:03:11 »
Adept nie musiał długo szukać, ponieważ od razu po odejściu od Izraela zauważył kolejnego przeciwnika, wpatrującego się w niego swymi przerażającymi ślepiami - Flayera. "Cholerne bestie", pomyślał, ponieważ doświadczył tego na własnej skórze. Wiedział, że potrafią świetnie absorbować zaklęcia, a ich jedynym słabym punktem jest walka wręcz. Czarów można użyć albo w ostateczności, albo gdy jest odwrócony do Ciebie plecami, albo jeszcze gdy jest zajęty czymś innym.
- Cóż, wygląda na to, że będę musiał powalczyć trochę wręcz. Nareszcie ! - powiedział, po czym przygotował kostur w pozycji "obronnej", czekając na ruch przeciwnika. Ten rzucił się ze swoim kosturem na elfa. Travis z łatwością zablokował cios, ponieważ świetnie władał kosturem. Po krótkim siłowaniu, odepchnął przeciwnika i zaczął na niego biec, trzymając kij oburącz, a następnie atakując z góry. Flayer, zrobił bardzo dziwny zwrot w bok, najprawdopodobniej przez jego dziwne ciało, unikając przy tym uderzenia.
- Nie natrafiłem jeszcze na takiego, ale to nie znaczy, że nie będę mógł go pokonać ! - krzyknął, po czym wyprowadził szybką szarżę w kierunku bestii. Flayer z trudem odpierał ataki, ciągle idąc do tyłu. Ale, w końcu każdy popełnia błędy, tak samo Travis. A Adept popełnił taki, że w trakcie, przez przypadek odkrył lewe biodro, na czym zyskał Flayer. Ciął sztyletem w odsłoniętą część ciała, następnie odbiegając od elfa, w celu przygotowania jakiegoś czaru. " Cholera, boli. Co, co on robi ? ", pomyślał. Nie myślał już, ponieważ zaklęcie w kształcie jakiejś kuli leciało już na niego.
" Muszę spróbować, chociaż nie wiem, jaką posiada moc, ale muszę zaryzykować ! ". Wtedy błyskawicznie postawił przed siebie kostur i gdy już miał zostać przez czar trafiony, jego kryształ, umiejscowiony na kosturze, wchłonił zaklęcie, następnie je odrzucając w kierunku Flayera. Tamten już nie miał szans na ucieczkę i został przez kulę trafiony. Upadł na ziemię, a Travis zakończył jego marny żywot. Następnie wypił fiolkę z miksturą regenerującą siłę - bał się, że może stracić przytomność. Chwilę potem, znowu ruszył do walki...


Sambir - 0
Gric - 2
Guiralon - 0
Ettin - 4
Flayer - 2
Czerwony Smok - 1


50
Zakończone wyprawy / Wyprawa do Innego Wymiaru
« dnia: 27 Sierpień 2007, 13:31:39 »
Travis, słysząc krzyk "pomocy", dostrzegł Izraela, przygniecionego przez Guiralona, natychmiast ruszył mu pomóc. Gdy był już wystarczająco blisko, krzyknął do potwora.
- Hej, może spróbujesz ze mną, bydlaku ? - krzyknął.
To tak go zdenerwowało, że szybko się podniósł i z głośnym rykiem ruszył na elfa. Ten szybko wyszeptał po Dracońsku słowa zaklęcia Tchnienia ÂŚmierci ( magia starożytna ). W krysztale na trzonku kostura, zaczęła się kumulować czarna kula, która po chwili została wystrzelona przez czarującego na bestię. Nieszczęsnie trafiła w klatkę piersiową goryla, a ta była właśnie najtwardsza i służyła jako pancerz. Widać, że zaklęcie nie wyrządziło mu większych - jedynie spowolniło jego ruch.
- Cholera - tylko tyle zdołał powiedzieć, ponieważ musiał szybko zablokować szarżę 3 metrowego goryla. Potwór, rycząc na całe pole bitwy rzucił Adepta parę metrów dalej. Elf, wypluwając krew z ust, poczuł, że potrzebuje pomocy. Wstał i przygotował się do odparcia następnej szarży. Ale gdy już goryl miał się na niego rzucić, został trafiony w plecy strzałą, co go "zdezorientowało". Travis błyskawicznie to wykorzystał, szybko ominął i zaczął kumulować w kosturze Kulę Ognia ( magia starożytna ), po czym rzucił ją na bestię. Ta ryknęła z bólu, ponieważ zaklęcie ją "zapaliło". Adept patrzał się, jak goryl powoli umiera, rycząc na polu walki... Po "przedstawieniu", podszedł do Izraela, pomógł mu wstać i ruszył dalej w wir walki...

Sambir - 0
Gric - 3
Guiralon - 1
Ettin - 4
Flayer - 7
Czerwony Smok - 1

51
Zakończone wyprawy / Wyprawa do Innego Wymiaru
« dnia: 27 Sierpień 2007, 11:57:44 »
Travis za następnego przeciwnika, wytypował Flayera. Rozkazał smokowi na razie zostać i nie walczyć - to może by mu trochę pomogło, a sam ruszył na wybranego stwora.
- Cholera, on ma różdżkę, może absorbować moje zaklęcia, ale... - powiedział, po czym uniósł kostur do góry i wypowiedział cicho formułę Kuli Ognia ( Magia starożytna ), po czym puścił ją na wroga. Ten, ku ogromnemu zdziwieniu Travis'a, z łatwością je zaabsorbował, a następnie rzucił się swoim cielskiem na elfa. Ten nie zdołał w porę uniknąć bestii, dlatego też padł, pod naporem Flayera. Przez chwilę siłował się z jego bronią, aż w końcu udało mu się wyciągnąć miecz i wbić w bok potwora. Ten zawył przeraźliwie, podnosząc cieslko i jednocześnie uwalniając Travis'a. Elf błyskawicznie przeturlał się na bok, po czym wstał i wyprowadził szarżę kosturem. Wiedział, że tylko tak może go zabić, ponieważ absorbuje on jego zaklęcia. Flayer z trudem odparowywał ataki, dlatego, że po prostu to nie była jego dobra strona. Adept, zyskując na "mniejszości" przeciwnika, wbił kostur w jego brzuch. Flayer zawył z bólu i upuścił różdżkę. " Teraz ", pomyślał, po czym zaczął kumulować w krysztale zaklęcie Tchnienie ÂŚmierci ( magia starożytna, puszczając je na wroga. Czarnofioletowa kula, pomknęła ku stworowi, a gdy w niego trafiła, "rozbryzła" się po całym Flayerze. Ten stęknął, po czym padł na ziemię, nie dając już żadnych oznak życia...

Sambir - 0
Gric - 3
Guiralon - 2
Ettin - 4
Flayer - 6
Czerwony Smok - 1



52
Twórczość własna / Dziennik Thelyrona
« dnia: 27 Sierpień 2007, 11:22:30 »
Chciałeś, to masz :P Zaczynamy...

Cytuj
kapłanem w tej świątyni, w której przebywam. Matka była kapłanką również w tej świątyni, zwano ją Kethiol.
Oj, oj, oj, tutaj mamy powtórzenie...
Cytuj
Byli wysocy, ojciec około 180 cm, a matka mniej więcej o 5 cm niższego wzrostu.
 
Lepiej by wyglądało:
Byli wysocy, ojcec około 180 cm, a matka mniej więcej o 5 cm niższa i koniec !
Cytuj
Urodziłem się na zamku Stormfist, kiedy to matka i ojciec byli tam na audiencji u króla. Byli wezwani, aby doradzić mu w kwestii wiary, jaki bóg powinien patronować państwu.
Powtórzenie, lepiej byłoby napisać:
Urodziłem się na zamku Stormfist, kiedy to matka i ojciec byli tam na audiencji u króla. Zostali wezwani, aby doradzić mu w kwestii wiary, jaki bóg powinien patronować państwu.
Cytuj
Król miał zaufanie do nich, albowiem znał ich.
Tutaj coś mi nie pasuje... Ja bym napisał : Król miał do nich zaufanie, albowiem ich znał.
Cytuj
Wkrótce po tym król został zbity i nowy król wybrał na patrona boga równowagi, Adanosa.
Ja bym wolał, żebyś drugi raz nie napisał "król", tylko np. Władca.
Cytuj
Nauka była trudna, każda nauka składała się z dwóch części.
Powtórzenie... Poprawnie, to by brzmiało:
Nauka była trudna, ponieważ każda składała się z dwóch części - coś w tym stylu.
Cytuj
śmiertelnej nieśmiertelności.
Jak żeś napisał xD Nie wiem, czy dob dobrze, ale mi to trochę nie pasuje... Ja bym inaczej napisał.
Cytuj
zyciele byli bardziej mili, możliwe że dowiedzieli się o moich badaniach.
Przed "że", przecinek.
Cytuj
zebrałem, zebrałem
Pierwsze to mogłoby być "zabrałem", a drugie "zebrałem"

Ogólnie dziennik posiada dosyć znośną fabułę, ale znalazło się w nim błędów interpunkcyjnych, jak i innyhc :P Tak naprawdę, to całokształt nie jest zły, ale musisz jeszcze wiele nad tym popracować.

Ogólna ocena: 5/10



53
Zakończone wyprawy / Wyprawa do Innego Wymiaru
« dnia: 27 Sierpień 2007, 01:04:08 »
Adept rozkazał Smokowi zatrzymać się, aby zsiąść i przygotować zaklęcie. Po "opadnięciu na ziemię", posłał Przywołaną Istotę na przeciwnika, a sam stanął trochę z tyłu i wyszeptał po dracońsku słowa zaklęcia Eksplozji Zła ( Magia Starożytna ), po czym w kosturze zaczęła się kumulować czarna kula, która po rzucenia na Ettina, stworzyła dodatkowe pasma. Po trafieniu w potwora, widać było, że go osłabiła, co spowolniło jego ruchy oraz sprawiło, że cios zadawał z mniejszą siłą.
Wtedy smok zyskał przewagę i błyskawicznie ją wykorzystał i zadał cios w głowę bestii. Wróg się zachwiał na nogach, machając na oślep "maczugą" z bólu, trafiając przy tym niezwykłym szczęściem smoka w skrzydło. Uszkodzona częśc ciała, nie mogła być jeszcze długo używana, dlatego też Travis szybko przygotował się do następnego zaklęcia. Była to Mała Burza Ognista ( Magia Starożytna ). Adept wybrał właśnie tą, gdyż bał się o zbytniej utracie sił, a takowa była dosyć dobrym wyborem przeciwko dużemu osobnikowi. Zaczął kumulowac energię w kosturze, a po chwili rzucił sporych rozmiarów Kulę, która przypominała chmurę ognia na przeciwnika, trafiając go w brzuch, a następnie "rozmazując" się po jego całej przedniej części ciała. Widać było, że nie oddziałało to na nim większych szkód.
- Cholera. Powinienem wiedzieć, że na takiego bydlaka trzeba zastosować coś ostrzejszego - powiedział, po czym uniósł ponownie kostur do następnego zaklęcia Dużej Burzy Ognistej ( Magia Starożytna ). Po odpowiednim jej skumulowaniu w krysztale na trzonku kija, wystrzelił ją na Ettina. Ta, godząc go jeszcze raz w tors, "podpaliła go", co oddziałało ostro na bestii. Ettin ryknął przeraźliwie, zachwiał się, ale po chwili, ponownie, ale już ciężko i z trudem stanął twardo na nogi. Zaczął machać ociężale swą maczugą w stronę smoka, lecz nadaremno - Przywołana istota Adepta, z łatwością unikała ciosów, ale widać było, że dłużej nie będzie mogła wytrzymać z tak uszkodzonym skrzydłem.
- Muszę to zakończyć ! - krzyknął, po czym spożył flakonik z miskturą regenerującą siły i przygotował się do następnego zaklęcia, Tchnienia ÂŚmierci ( Magia Starożytna ). Gdy rzucił ją na potwora, kula ugodziła go szczęśliwie prosto w łeb. Tamten zachwiał się i upadł, trzęsąc ziemią. Wtedy Adept przywołał smoka do siebie, wsiadł na niego, potem, lądując na Etinie, powbijał mu wiele razy miecz różne miejsca głowy...

Sambir - 0
Gric - 3
Guiralon - 2
Ettin - 4
Flayer - 9
Czerwony Smok - 1

54
Rozrywka / Oceń Poprzednika 3
« dnia: 26 Sierpień 2007, 15:30:45 »
Najmocniej przepraszam, ale chciałbym coś powiedzieć... Jak oceniłem poprzednika, w tym przypadku Altair'a, to po dodaniu odpowiedzi byłem pierwszy. Ok, spoko... Ale potem pojawił się pod moim postem post Beli, a Bela, zamiast go edytować, czekał, aż ktoś go oceni. A zasady chyba są jasne, że jeżeli ktoś tamtego uprzedzi, to tamten ma obowiązek go zedytować ? Ale tutaj to zrobiono inaczej, może to lenistwo, albo nie wiem, co, ale ja po prostu chcę wiedzieć, dlaczego zostałem zignorowany... Czyżby przez mój wiek ?

55
Pasje, hobby, o sobie / Najlepszy koszykarz
« dnia: 26 Sierpień 2007, 15:17:58 »
Cytuj
Ale nie każdy ma tyle wzrostu co on i dlatego jest tak ceniony. On zarabia 4mln dolarów rocznie, więc trochę kasy ma, mimo, że gra w nie najlepszym klubie, bo w Huston Rockets. Jest on trochę powolny, ale w jego przypadku nie gra to dużej roli. Shaq też jest wolny, a wymiata.          

Wiem, że nie każdy ma tyle wzrostu, ale stary... Popatrz na jego grę... Gdyby nie wzrost, on z pewnością by się nie znajdował w NBA. Oni go tylko przyjęli dlatego, że chcieli mieć pewnie dobrego centra... Co do Shaq'a, to jest zupełnie inna definicja. Prawda, Shaq jest wolny, ale ogólnie lepiej gra, lepszą ma technikę i wie, jak zręcznie i dobrze się wbić pod kosz, czego niestety nie posiada Yao, który wpycha się na chama, ponieważ ma ogromną przewagę wzrostową.

56
Pasje, hobby, o sobie / Najlepszy koszykarz
« dnia: 26 Sierpień 2007, 00:52:05 »
Cytuj
takich jak Kevin Garnett, Garry Pyton czy też Yao Ming ( chińczyk, a ma 2,24 cm wzrostu ).

Znam Kevina, ale zapomniałem dodać, co do Garrego... Też zapomniałem, ale nie powiedziałbym tego samego o Yao... Moim zdaniem koleś gra jedynie tym, że jest przytuli*** wysoki... To wszystko. Wiele razy widziałem, jak maścił akcje, a poza tym, jak go sczapował ten niski... Jaka porażka... Według mnie jest to cienias, który po prostu, gdyby nie był tak bardzo wysoki - w ogóle nie znajdował by się w NBA.

57
Zakończone wyprawy / Wyprawa do Innego Wymiaru
« dnia: 26 Sierpień 2007, 00:45:05 »
- Cholera, tak myślałem, że będzie kolejna walka - zasadzka ! - krzyknął. - Szlag ! Odwołałem smoka, widocznie będę musiał teraz go znowu przywołać - powiedział, po czym usunął się na tyły, aby użyć zaklęcie. Wypowiedział po cichu słowa, tylko, że skrócone w celu uzyskania szybszego efektu. Po jakimś czasie z jego kostura "wystrzelił" dym, a po chwili z niego wyłonił się duży na 25 metrów, kościany Smok. Travis wyciągnął następnie flakonik z miksturą regenerującą siły, aby w tak ważnej walce, decydującej o jego życiu, nie stracić przytomności. Po spożyciu, wsiadł na smoka i krzyknął:
- Posmakujecie mojego gniewu, bestie ! - po czym ruszył na przeciwnika - Etiina...

Sambir - 4
Gric - 3
Guiralon - 3
Ettin - 5
Flayer - 10
Czerwony Smok - 1

58
Pasje, hobby, o sobie / Najlepszy koszykarz
« dnia: 25 Sierpień 2007, 21:32:22 »
Witam.

Istnieje podobny temat, lecz z najlepszymi piłkarzami na świecie. Więc ja, jako fan koszykówki, postanowiłem się Was zapytać, kto jest najlepszym koszykarzem na świecie, według Waszej opinii. Ja uważam, że faworytem w tej stawce jest Kobe Bryant. Wiele razy, ba, zawsze dowiadywał, że jest dobry, że umie grać, i że może wszystkich przejść i skończyć akcję pięknym dunkiem. Ma niesamowitą technikę, przepiękne zwody, ale najbardziej mi się podobają jego rzuty za 3 punkty. Wyskakuje, czeka, aż obrońca wyskoczy, a jak tamten opada, rzuca, lecąc jeszcze do tyłu i trafiając przed końcem meczu... Nie to, że po prostu on jest znany i te pe, ale, gdy pierwszy raz go zobaczyłem na parkiecie, postanowiłem się o nim więcej dowiedzieć oraz również zostałem jego wielkim fanem.

Pozdrawiam i liczę na wypowiedzi w tym temacie.

P.S. Jeżeli w sondzie o kimś zapomniałem, albo po prostu uważacie jakiegoś koszykarza za najlepszego na świecie, którego nie ma w ankiecie - piszcie o nim !

59
Wydarzenia i aktualności / Formuła 1
« dnia: 25 Sierpień 2007, 21:15:42 »
Może się zdziwicie, ale moim zdecydowanym faworytem F1 jest Robert Kubica. Może to to, że jest pierwszy w historii polakiem w F1, albo nie... Po prostu tak uważam. Wiele razy dowiódł, że bardzo dobrze prowadzi bolid i dorównuje nawet najlepszym kierowcom. Prawda, chyba tylko raz był na podium, ale spokojnie... Jeszcze cała kariera przed nim, a w niej miejsca na podium, zwycięstwa. Na razie znajduje się prawie zawsze w pierwszej dziesiątce, ale gdyby nie te wszystkie problemy z bolidem w tym sezonie, Kubica na pewno o wiele lepiej by wypadł.

60
Rozrywka / Oceń Poprzednika 3
« dnia: 21 Sierpień 2007, 11:11:21 »
Kozłow:

Nick: Kojarzy mi się z jakimś... Komuchem xD Ogólnie, jak czytam tą "ksywę" , to myślę, że po drugiej stronie znajduje się Kozioł, Koziołek XD Tak naprawdę, to nick śmieszny, humorzasty i łatwo go zapamiętać :D Ponadto, jest świetnie dobrany do zachowania oraz jego charakteru. 10/10

Avatar: Gdy na początku go zobaczyłem, bardzo mi się spodobał. Przedstawiał jakiegoś nie wiem kogo, ale mi się spodobał xD Ten super wyraz twarzy... :D 10/10

Sygnatura: Znowu jakiś tam komunistyczny obrazek... Tak naprawdę, to niech sobie go ma, bo lubi, ale mi się nie podoba... Po prostu nie toleruję komunizmu... Sorry, koziołku, ale :] 5/10

User: Na TG, bo ja wiem... nie aż tak bardzo długo, a już ma na liczniku 900 postów, nie ma ani jednego warna, może tamtego w historii, ale to przeszłość. Każdy jego post jest rozległy, rozbudowany i mądrze wypowiedziany, a co najważniejsze, brak błędów... Czyli spoko koleś.

Dlaczego go lubię:  Jest humorzasty, miły, przyjacielski, można z nim pogadać, pośmiać się... Jeszcze mi podał link to takich dwóch filmików, że umarłem ze śmiechu XD

Co się nam kojarzy z userem ?: Kojarzy mi się to, że przed komputerem siedzi Lenin, a nad nim stoi cała rosyjska armia, a on wydaje rozkazy xD

Obrazek przedstawiający zachowanie danego usera na forum:

[img]http://img400.imageshack.us/img400/3443/kozlovivanyx5.jpg\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]


Stosunek do innych userów
Zarąbisty XD

Gdzie go spotkałem po raz pierwszy i czym mi/mnie zaimponował/zniechęcił
Zaimponował mi tym, jak się bronił dzielnie w temacie o Komuniźmie.

Z poważaniem
Mały Gówniarz XD
[/center]  

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 17
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.