Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Kenshin

Strony: [1] 2 3 ... 68
1
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: Dzisiaj o 13:27:27 »
Po wygłoszeniu mowy, ruszył za resztą na nadbrzeże. Kenshin musiał wiele wiadomości sobie, poukładać, ale to na później. Ork teraz znowu nastawił się na walkę, chowając się za skrzynią dopóki, nie będzie mieć dogodnej pozycji do strzału. Statek handlowy na szczęście nie miał dział, więc chociaż tego nie musieli się obawiać. Teraz najważniejsze jest zgranie zespołu, by walka obyła się bez strat i uszkodzeń na ciele, ponieważ do medyków daleka droga. Pasterz stworzenia obserwował, zbliżający się okręt.

2
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: Dzisiaj o 07:49:27 »
Kenshin mógł nie do końca pamiętać historii swego państwa, ale skoro Torreno pochodził z Tinriletu, to dawno o swoich krajanach nic nie słyszał. Teraz będzie mieć okazję znów przelać swoją krew, bo raczej nie widzi innego wyjścia niestety. Posmutniał trochę, ale nie mogli dopuścić, żeby arcylisz miał dostęp do tego klucza! Starożytny wampir niech sobie pozostanie w swoim grobowcu zaś boski demon, w swoim wymiarze. - Shandris wątpię, żeby zjawił się tu osobiście, bo zapewne dawno, by to zrobił i zabrał klucz. Starożytne wampiry i demony to nie przeciwnik, z którym się można zmierzyć a nawet chce. Jednak skoro Melkior się nim interesuje to, nie wróży niczego dobrego. Ten ród jest nazbyt ciekawski, co często sprowadza na nich nieszczęścia, ale tymczasem trzeba się zająć statkiem handlowym. Później będę martwić się resztą. Dobrze znał Aragorna, ba nawet za dobrze i Melkior niby rozsądniejszy to niedaleko pada jabłko od jabłoni.- Kto chce niech idzie z nami do niczego, nie będę zmuszał nikogo. Rzekł dobywając łuku na razie walka wręcz, nie wchodziła w grę, gdyż przeciwnik zapewne będzie mieć przewagę liczebną, ale lepsza walka z ludzkim przeciwnikiem niż z wampirem albo demonem, gdzie oba należały do tych wyjątkowo trudnych do ubicia.

3
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: Wczoraj o 18:12:34 »
Kenshin z zaciekawieniem wysłuchał czym kiedyś były ruiny, ale też dobrze wiedział jedną rzecz.- Dobrze wiem, że w nawet zwykłym domu może coś się czaić, ale niech będzie, że ci wierzę. Nagle rozległ się alarm w obozie, że ktoś nadpływa. - Pewnie to nie przypadek, że ktoś jeszcze wybrał te ruiny, co takiego stoi za tym kluczem? Chcę odpowiedzi nim pójdę walczyć. Ork stał po stronie harmonii, a nie chaosu i mordu. Miał prawo wiedzieć co kryje się za tym kluczem nim rozleje krew, nie w swojej sprawie i za jakąś błyskotkę, co za dużo osób się nią interesuje.

4
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: Wczoraj o 14:16:57 »
Domenic zaczął chociaż rzeczowo, gadać.- Czyli nawet nie wiedział, że ktoś tu jest. Szkoda, bo może pomocni bylibyśmy gdzie indziej. Ork rozejrzał się skarbach, które udało im się wyciągnąć. - Dość pokaźna kolekcja. Kunanie, jakby to zobaczyli z pewnością chcieliby to do siebie w końcu należało to do nich. Kenshina jakoś nie ruszały nagie figurki, bo tylko ktoś niezaznajomiony z kulturą mógłby się śmiać z nagich posągów, ale coś go jeszcze trapiło. - W tych komnatach mogą dziać się różne rzeczy. Obawiam się, że Melkior mógł mnie okłamać mówiąc, że w środku nie będzie zagrożenia od duchów, zjaw albo nawet szkieletów. Macie w razie czego coś ze srebra albo z żelaza? Ba nawet sól się przyda i pochodnie, bo inaczej nijak nie znajdziemy tego klucza. Zapytał krasnoludy.

5
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 20 Maj 2019, 19:33:25 »
- Dobrze, że Melkior mi powiedział, że ktoś tu jest, bo rozumiem że jego ramienia działacie? Powiedział lekko zniesmaczony cały spotkaniem, bo liczył, że całą grupką sprawdza ruiny, o zagrożenia już pytał jego towarzysz, ale jeszcze jedna sprawa go trapiła, po którą przyjechał. - Znalazłeś ten klucz? Jeżeli nie to zaraz wszyscy zejdziemy jak jeden mąż, by sprawdzić na własną rękę. Na razie czekał na odpowiedź brodacza.

6
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 19 Maj 2019, 22:18:45 »
Kenshin wiedział, brodacz że niczego nie znalazł, ale zapytać, nie zaszkodzi.- To się popisz co udało Ci się znaleźć, panie archeologu? Na mój gust to nie w tym miejscu szukasz, bo w butelce tego nie znajdziesz. Kpił dalej z pijanego krasnoluda, bo na poważnie musiał ochłonąć i każdy z obecnych powinien przyznać mu rację. - Dobra, bo my tego samego szukamy, przygotujcie się i za chwilę ruszamy. Niech towarzysze ogarną sprzęt oraz siebie, bo tam różnie może być.

7
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 19 Maj 2019, 20:16:34 »
Kenshin dojechał drugi, zeskoczył z konia niczym młodzieniec, ale rany po strzałach odezwały się na chwilę, zaczynało go lekko pobolewać, jednakże adrenalina działała bardziej. Widok pijanego krasnoluda na służbie omal go, nie doprowadził do ostateczności. - Omal mnie nie zabiłeś. Pijacka mordo! Wykrzyknął, żeby dać upust emocją, bo ileż można. - Mamy zbadać to miejsce, ale lepszym pytaniem jest, co ty tutaj robisz? Kenshin musiał ochłonąć, ale miał powody do nerwów, bo nawet świętego, by wyprowadziło z równowagi to, że koło niego kula przeleciała, bo jakiś pijus zasnął z muszkietem w dłoniach. 

8
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 19 Maj 2019, 19:49:49 »
Dojeżdżali do celu. Cała kompania mogła już okazalej zobaczyć ruiny, gdy nagle sielankową atmosferę, przerwał wystrzał z muszkietu! Strzał poszedł ze strony ruin, a kula minęła orka dosłownie o włos! - Ja pierdolę! Puściły mu nerwy, kiedy kula wylądowała w ziemi. - Szykować broń. Polecił każdemu, bo cholera wie ilu tam takich strzelców jest, ale jedno było pewne Kenshin się wkurwił, także popędził konia.

9
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 19 Maj 2019, 17:58:41 »
Skoro jechali to, jechali nie było tematu. Miło było porozmawiać z centaurami przez całą drogę dało to orkowi taką namiastkę konkordatu, ale wszystko co dobre szybko mija i na skraju puszczy, pożegnali się ze starym ludem, by móc jechać dalej. Noc minęła iście spokojnie i przy ognisku tak jak lubił. Stare przyzwyczajenia już nie miną za długo siedział był w konkordacie. Nastał ranek, zebrali się wszyscy, ruszając dalej. Delikatna zmiana klimatu z zielonego na pustynny, tylko wzmogło chęć przygody. - Tak to zapewne one. Potwierdził słowa Egberta, który naruszył szyk, wyłamując się. - Na razie powróć do szyku, bo nie wiemy co tu nas spotka. Polecił młodzikowi, ale kontynuował rozmowę nad temat ewentualnego, napotkania kosztowności. - Te ruiny są stare i ponoć nie są, niebezpieczne. Można śmiało założyć, że już dawno rozkradli to co miało jakąś wartość materialną, ale najlepsze zawsze zostawią czyli takie, których wartość trzeba odkryć. Tak przynajmniej mu się zdawało.

10
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 18 Maj 2019, 22:16:54 »
Anihilacja dzikich centaurów, nie podobała mu się.- Trzeba będzie przemyśleć sprawę centaurów na spokojnie bez przemocy, bo poważnie tak nie powinno być, żebyście zabijali swoich, ba nawet obcy nie powinien ich zabijać. Zakończył wątek centaurów, bo na ten czas nie są w stanie pomóc, niestety. Kunanie raczej nie byli z natury istotami, które wywoływały upiory albo nadużywało swej mocy do zabezpieczania swoich rzeczy jak draconi. - Raczej nie ma się co spodziewać zjaw, nieumarłych i wampirów, ale niczego nie można być pewien. To co jedziemy? Chyba wszystkie tematy były poruszone i w razie dodatkowych pytań, porozmawiają po drodze.

11
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 18 Maj 2019, 18:28:22 »
Kenshin ubolewał nad stanem rzeczy, ale walki pomiędzy nimi a tutejszymi ludźmi będą cały czas, tylko jak to zatrzymać skoro nawet ze swoimi nie chcą rozmawiać? - Rozumiem, że nie planujecie exodusu ich? Lepiej zostawić ich swojemu życiu, ale władcy mogą mieć inne zdanie na ten temat. Trzeba się będzie rozmówić przy następnej okazji. Zamyślił się próbując już, ułożyć sobie jakieś argumenty za ocaleniem ich, kiedy padło pytanie dotyczące zbadania ruin. - Na pewno to nie jest chram draconów oraz wampirów. Spodziewać się tam można stworzeń albo bandytów, bo pytałem Melkiora jak się z tym sprawy mają i raczej okłamać mnie, by nie chciał w tej sprawie. Wyjaśnił elfce czego się dowiedział nim, wyruszyli.

12
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 18 Maj 2019, 17:58:57 »
Kenshin spodziewał się innej reakcji, że nagle będą chcieli rozmawiać, widząc jak jeden z ich braci nagle oddalił się bez słowa. Jednak nadal mięli postawę agresywną, lecz nagle z drugiej strony nadjechały kolejne, które wmieszały się w walkę. Trwało to zaledwie chwilę, gdy wrogie centaury w paski poległy od swych braci, przelali własną krew dla ratowania obcych! Pasterz stworzenia sądził, że instynkt stadny góruje nad obroną obcych istot. Kenshin musiał się wiele jeszcze nauczyć. - Rad jestem, że nam pomogliście. Ork ukłonił się, bo tak wypadało. - Dziękuję raz jeszcze, ale nie widzicie szans na dojście do porozumienia? W ogóle komunikujecie się jakoś z waszymi braćmi i siostrami? Ciekawość, ciekawością, ale może uda się zaprzestać tego rozlewu krwi. 

13
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 18 Maj 2019, 15:21:36 »
Kenshin nie odezwał się słowem do Kazmira, bo musiał skupić się! Wzniósł głowę ku górze, żeby otrzymać błogosławieństwo od Ventepi. Ork czuł, że jest w stanie działać przeciw centaurom bez, użycia siły. Pasterz stworzenia wyciągnął dłoń przed siebie, rzekł do jednego z centaurów. - Przestań i odejdź! Nie widzialna siła uderzyła z dłoni Kenshina na centaura. Ten jak wryty zaprzestał ostrzału na pozycję przyjaciół orka! Wszyscy włącznie z wrogo nastawionymi zebraurami mogli to uznać za cud lub boską interwencję, po części to prawda. Lata medytacji w lasach zrobiły swoje i Kenshin znał niemal każdy krzak w siedzibie swojej jak i każde zwierzę. Centaur po chwili czmychnął do swojej siedziby niczym, zaczarowany na przeciw woli swoich pobratymców. Duch lasu przemówił do nich i wiedzieli, że mierzą się teraz z kimś silniejszym, jakby stanął przed nimi sam Alfa stada!

5x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Centaur_%C5%82ucznik

// Jeden odszedł w dal

14
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 17 Maj 2019, 20:53:59 »
- Jeszcze nie zaczęli. Przestań panikować. Chciał uspokoić krasnoluda.

15
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 17 Maj 2019, 20:10:23 »
W miarę jechania dalej towarzyszą sąsiadowała puszcza. Piękna, dzika, niezdobyta aż chciałoby się tam zamieszkać oczywiście jak rozwiąże się sprawy z driadami i centaurami. Szkoda, że na razie nie będą mogli dojść do porozumienia. Właśnie wtedy zdało się słyszeć tętent kopyt z lasu. Dźwięk był donośny, jakby ciężko opancerzona armia jechała, ale ork rozpoznał co to może być bez problemu! Centaury. 
- Centaury zmierzają ku nas, nie wiem czego można się spodziewać, ale jak rozlejemy ich krew to nici z porozumień i rozmów. Zachowajmy powagę a może uda się przeżyć im i nam. Wyjaśnił towarzyszą, bo zapewne część mogła być zbyt pochopna w osądzie, co mogło rzucać złe światło na przyszłe rozmowy.

16
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 17 Maj 2019, 18:50:12 »
- Oczywiście, że trzeba to zakończyć, ale to temat na przyszłość na razie małe kroczki. Zbadajmy te ruiny, a potem może uda się załatwić audiencję u tutejszego władcy i Kazmir nie sądziłem, że jesteś altruistą no patrz dobrze się składa. Uśmiechnął się serdecznie, nie szyderczo, bo zawsze pochwalał takie wartości.

17
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 17 Maj 2019, 17:32:50 »
Kenshin nie do końca rozumiał, co brodacz powiedział. Było to takie dziwne, jakby rozumiał driady, a potem raptem nie. - Pamiętaj o szkodach górniczych. Zaśmiał się. - Moim zdaniem rozumiesz driady, bo sam powiedziałeś, że wycinanie drzew narusza ekosystem na ładnych parę lat i o to w tym wszystko chodzi. Miną lata nim on odrośnie a one same zasiedlą go na nowo. Dlatego walczą, o niego jak ty byś za swoją górę, bo są nieodłączną częścią tego świata tak samo jak lasy, żeby istnieć muszą się bronić one nie mają chęci podbijania i władania miastami, co jest raczej oczywiste z ich natury, gdyż chcą być niezależne. Bardziej wyjaśnić chyba, nie umiał.

18
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 17 Maj 2019, 13:21:22 »
- Chciałbyś, żeby ktoś obcy twoją rodzinną górę fedrował bez opamiętania? Tu nie chodzi, o asymilację a typową ludzką zachłanność, której nikt nie rozumie. Jestem niemal pewien, że można było się dogadać, ale dasz człowiekowi palec to całą rękę weźmie i oni zapewne przerabiali to od dawien dawna jak sam powiedziałeś, więc widząc małego człowieka mają go za przyszłego wroga. Tak mi się zdaję, ale trzeba poznać dwie strony, żeby dobre i właściwe wnioski wyciągać. Nie wiedział jakie dokładnie krasnolud ma poglądy, ale wydawać się mogło, że nie do końca chce przyjąć argumentację Kenshina, ale też nie wyglądał na ignoranta.

19
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 17 Maj 2019, 12:42:30 »
Kenshin już wiedział, co prawdopodobnie będzie robił w przyszłości tutaj. Taką przynajmniej ustawił sobie misję na tę wyspę. Na razie mogli jechać dalej ku ruiną, ale i też nadłożą nieco drogi, lecz będzie bezpieczniej skoro ludy lasu, nie życzą sobie towarzystwa innych. Tak zwanych mącicieli pokoju z tego wszystkiego, wyrwało go pytanie krasnoluda. - Oczywiście, że nie. Na Valfden są zdecydowanie spokojniejsze i stosunkowo łagodne, ale nie lubią panoszenia się po ich terenie bez zgody. Całej ich enklawy nie widziałem na oczy, ale są pewne miejsca ogólnodostępne dla każdego na Valfden, o ile niczego nie zniszczysz i będziesz wyrażać się z szacunkiem. Natomiast tutaj sprawy mogą wyglądać inaczej to zależy jaki tutejsi ludzie mają szacunek to lasów i puszcz pod ich panowaniem, bo to zapewne obrona swoich terenów nimi kieruje nic więcej. Odpowiadają na agresję, agresją i nienawiścią na nienawiść do tego ludzie zadufani w sobie zawsze mają rację i z nikim się, nie liczą, ale żeby to potwierdzić trzeba będzie, zapytać władców tej wyspy. Wyjaśnił jak się sprawy mogą mieć z tutejszymi ludami.

20
Dział Wypraw / Odp: Braterska pomoc
« dnia: 17 Maj 2019, 12:17:06 »
Kenshin się zamyślił i to mocno. Driady jak i tutejsze centaury lubią mieć swoją autonomię tak samo jak na Valfden, ale pewnie mają widocznie uraz do ludzi i innych istot, które mogą być z pozoru proste, ale tutaj chodzi przede wszystkim, o mentalność, że stracą coś bliskie im sercu czyli wolność. Ork dobrze to rozumiał.
- Rozumiem. Problemem driad oraz centaurów można się zająć później. Teraz nie mamy na to czasu. Dobrze, że nie staracie się ich wypędzić siłą, bo to by skutkowało jeszcze większymi nieprzyjemnościami z ich strony. Dziękuję za podzielenie się wiadomościami. To jednak wyszło na twoje Kazmir. Ruszamy?
Nie mięli co mitrężyć teraz, bo nie chciał narażać kompanie na atak a wolał to zrobić sam lub z towarzystwem członków konkordatu inaczej po prostu tego, nie widział na tę chwilę.

Strony: [1] 2 3 ... 68
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.