Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Pelikaner ibn Atakur

Strony: [1] 2 3 ... 14
1
Pelikaner zostawił swoje królestwo i poszedł po bronie. Kiedy wrócił, słuchał historii krasnoluda i zszedł za nim do łódki.

2
Pelikaner zasnął w kambuzie. Wstał rano siedząc w kącie z patelnią w ręce. Nie bolała go głowa, więc nie wypił tyle alkoholu. Tyle dobrze. No cóż, nie można tyle leżeć robota czeka. Wstał wziął dwa głębokie wdechy i wziął się do roboty. Jajka, póki jeszcze dobre, wbił do dużej miski i zaczął trzepać. Tak trzepał, trzepał, trzepał że zapomniał pokroić szynkę, cebulkę i patelkę nagrzać. Więc przerwał trzepanie i postawił patelkę na ogniu. Wziął duży kawałek masła i wrzucił na naczynie i patrzał chwilę jak się topi. Był śpiący. Ugryzł się w język. Stary trick. Ostry ból wyrwał go ze śnienia na jawie. Mauren skierował się do szafki szukając deski do krojenia. Gdy znalazł to czego szukał, położył płaski kawałek drewna na blacie, znalazł nóż. Obrał trzy większe cebulki, i wziął porządny kawałek szynki wieprzowej i wszytko pokroił. Kiedy był zadowolony z wielkości pokrojonych składników wrzucił je na rozgrzaną patelnię. Aż mu ślinka pociekła, taki zapach taki cudowny dzwięk skwierczącej cebulki i szynki, wręcz cudowny. Ale czas wrócić do przyjemności. Czas trzepać! Trzepał dopóki cebulka nie zrobiła się delikatnie brązowa i wlał do miski zawartość strzepanego jajka. Delikatnie posypał drogą przyprawą, solą,  pieprzem i zaczął mieszać by nie powstał zajebiście wielki omlet, a jajecznica. Po piętnastu minutach mieszania, jajecznica była gotowa. Wyszedł na pokład i krzyknął na cały głos:
-ÂŚNIADANIE GOTOWE!
Zszedł do kambuza, i przygotował drewniane talerze i łyżki i sam zaczął zajadać się jajecznicą oczekując nadchodzących ludzi i nieludzi.

3
Pelikaner dał krasnoludowi to co chciał, skończył myć naczynia, wziął sobie miskę, nałożył gulaszu i zaczął jeść razem z krasnoludem.
-Co u ciebie Mirzaku? Smakuje gulasz?

4
-Tak jest kapitanie.-powiedział szybko i skierował się do kuchni. Zadowolony że może popracować głową a nie siłowo. Sama kuchnia nie była wielka, ale była wystarczająca. Od razu zauważył wielki kawał polędwicy z wołowej, ziemniaczki, jajka i sałaty. Poszukał noża i ostrzałki by go naostrzyć i zaraz wziął się do roboty. Znalazl patelkę i wrzucil ja na ogień by się nagrzała. Odciął kawałek polędwicy i położył obok patelki na drewnianej desce. Na ogień postawił dodatkową patelke, dwa garnki z wodą. Wodę posolił i poszedł obierać kartofelki. Wrzucił je do garnka by się ugotowały, a do drugiego wrzucił dwa jajka. Wlał olej na patelnię i zaraz za nią poszło mięso a z niego pociekła krew i wydobyły się cudowne aromaty. Mięso skwierczało pod wpływem temperatury a ziemniaki zdarzyły już dojść więc je wycedził, pokroił w kostkę i położył na talerzu. Następnie wziął sałatę, posiekał ją, czerwoną paprykę pokroił w paski, cebulkę w kostkę, i wrzucił do miski. Ostrą paprykę posiekał w drobne kosteczki i wymieszał z oliwą i czosnkiem i polał nią sałatę. Obrócił mięso na drugą stronę i polał je czerwonym winem. Wziął rzodkiewkę i wykroił z niej dwa "tulipany" i położył je na talerzu obok ziemniaków. Jajka wycedził obrał ze skorópek, pokroił w półksiężyce i rzucił do sałaty. Mięso przybrało brązowy kolor. Kucharz zdjął je z patelni położył na talerzu a do wytopionej krwi dolał jeszcze czerwonego wina, popieprzył czarnym pieprzem i zostawił na patelni by zrobiło się gęstsze. Steka położył na talerzu a talerz na tacy, następnie sałatkę, kieliszek i czerwone wino. Polał mieso sosem z patelni i posypał zielonym pieprzem. Wziął tace i skierował się do kajuty kapitana. Wychodząc otoczyła go przebijająca się przez aromat jedzenia morska bryza. Doszedł do kajuty kapitana zapukał trzy razy czubkiem buta i wszedł do środka.
-Kolacje podano. Stek, ziemniaki, sałata i czerwone wino. ÂŻyczę smacznego-położył tacę na stole i wyszedł. Wrócił do kuchni by umyć naczynia i zrobić wielki garnek gulaszu z wołowiny i reszty ziemniaków. Postawił największy garnek jaki znalazł w kuchni wlał do niego wody pokroił mięso w kostkę i wrzucił do garnka, posiekał paprykę która wrzucił na patelke by się lekko przyprażyła, pokroił w większe kawałki cebulkę i dodał do papryki. Mięso posolił i popieprzył i wrzucił zawartość patelni do garnka posypując wszystko kurkumą i majerankiem.-To powinno zadowolić załogę. Przynajmniej taką mam nadzieję.-Przykrył garnek pokrywką i postawił na mniejszy ogień i zaczął myć naczynia.

5
Dracoński teleport / Odp: Pomoc związana z grą
« dnia: 29 Maj 2018, 21:28:15 »
W naszym świecie przyprawy są normalne czy marantowe dziwne jakieś.

6
Pelikaner podszedł do Kazmira
-Ja się na statkach nie znam, ale umiem gotować. Bedem kucharzem co ty na to?

7
Pelikaner wszedł na pokład po trapie. Gdy już wszedł zobaczył znajomego orka.
-Ashogu, kupę lat. Co u ciebie?

8
A Pelikaner stał, patrzał i słuchał jak pieprzeni złodzieje, no bo niby jak zarobili takie grube pieniądze co nie? Palą fajki, mówią o tysiącach grzywien jak o małych sumach.-Też bym miał tyle pieniędzy gdybym kradł.-na co wskazuje kolor skóry maurena. Przywitał się, lekko schylając głowę, z przybyłymi kompanami.

9
Pelikaner wszedł do portu bardzo wesół. Nikt go nie okradł. To już coś. Zauważył statek a przed nim śmiesznie niską kreaturkę. To był Kazmir. Podszedł do niego i się przywitał.
-Witaj Kazmirze, co u ciebie słychać?
//poprawisz moje imię w uczestnikach?

10
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 20 Maj 2018, 17:04:04 »
-Pelikaner ibn Atakur, do usług.-wypił łyki pochylił się, uważając by nie wylać alkoholu.

11
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 20 Maj 2018, 16:41:18 »
-Nie na pustyni, póki jeszcze moja rodzina żyła byłem, tak jak oni, cyrkowcem i jeździliśmy po świecie.-ponownie wziął łyk trunku.

12
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 20 Maj 2018, 15:26:31 »
-Dylu dylu krokodylu, byłem dzieckiem a kobita się ładnie uśmiechała, i mówiła zachęcająco a że miałem troszeczkę grzywien, ale i tak lepsza była moja reakcja po dwóch latach kiedy się moi rodzice uświadomili mnie jak się tworzy wampiry.-wziął łyk trunku-Cały dzień wkurwiony ścinałem drzewa.

13
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 20 Maj 2018, 15:15:28 »
-Kto biłby dziecko cegłą, na bogów. Szkoda budulca.-odpowiedział aniołkowi-I dałem za niego 20 grzywien, plus nóż kuchenny a wartości i pogląd na świat, oddał mi mój ojciec, który szanował wszystkich i wszystko. Co to tego ostatniego to wprowadziłem pewne ulepszenia.
-Mnie nie jest tak łatwo obrazić, ale nieuprzejmym by było gdybym przeprosin nie przyjął.

14
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 20 Maj 2018, 14:58:59 »
-Zawsze podziwiałem wampiry. W dzieciństwie nawet chciałem jednym zostać, kupiłem w ryneczku od jakiejś starej kobiety amulet co miałby mnie zmienić, miałem go nosić przez cały rok i miałem stać się wampirem, ale jak widać amulet nie zadziałał.-nalał sobie trunku i popił z uśmiechem przypominając sobie stare lepsze cazsy.

15
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 20 Maj 2018, 12:36:56 »
Skupiając uwagę na królu, Pelikaner odpowiedział-Jak to jest być maurenem, zaletą jest dobra odporność na gorunc ale już raz zostałem okrzyknięty złodziejem. Krasnoludy mają mocny łeb, ale problem z wychylaniem zza osłon, a wampiry?

16
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 19 Maj 2018, 21:40:35 »
Pelikaner dopił swój trunek.-Ciekawe jak to jest być wampirem.-A kto to stoi obok maurena?-Królu złoty nasz, jakby jego wspaniałomyślość mogła powiedzieć, jeśliby zechciała, jak to jest być wampirem, jeśli mogę zadać takie pytanie, gdyż jestem ciekaw. 

17
-Jak nie to nie. Będę się zbierał. Bywaj zdrów Tyr'rze-powiedział mauren wstając od stołu i kierując się do drzwi.

18
-To może się napijemy? Co będziemy tak o suchych mordach siedzieć, co?

19
-Coś sugerujesz, i czy tym razem potrzebujesz fraje-ochotnika?-zapytał z uśmieszkiem mauren

20
Rynek / Odp: Festyn ku czci Ventepi
« dnia: 14 Maj 2018, 18:59:36 »
-Zdrowie wszystkich!-powiedział polewając sobie i czekając na kolejne toasty.

Strony: [1] 2 3 ... 14
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.