Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Laen

Strony: [1]
1
Rynek / Odp: Mroczny Pakt [rekrutacja]
« dnia: 25 Sierpień 2015, 01:01:40 »
-Chciałabym się jej nauczyć.

2
Rynek / Odp: Mroczny Pakt [rekrutacja]
« dnia: 23 Sierpień 2015, 12:11:12 »
Laen szybko zrozumiała błąd, pomyślała chwilę i odpowiedziała:
- W takim razie, jaka to magia?

//Teraz już tak, ale różnicy mi to nie robi bo multi nie jestem.

3
Rynek / Odp: Mroczny Pakt [rekrutacja]
« dnia: 18 Sierpień 2015, 00:46:00 »
Laen otworzyła drzwi antykwariatu i spojrzała na regały wypełnione księgami z zapartym tchem. Siwy mężczyzna wyglądał za to na takiego, który wszystkie te księgi przeczytał, a wiedza w nich zawarta spoczywała w jego głowie. Był właściwą osobą.
- Witam. - skinęła głową.
- Jeszcze przed przejściem przez portal, należałam do pewnej grupy najemnych wojowników. Wszystko szło świetnie, ale pewnego razu, żelazo nie starczyło. Zaatakowała nas jakaś bestia i wymordowała wszystkich... Ledwo udało mi się ujść z życiem. - przełknęła ślinę na wspomnienie tragicznej w skutkach wyprawy.
- Dlatego chciałabym Pana zapytać, czy istnieje jakaś magia, coś co było by w stanie zapewnić mi większe bezpieczeństwo niż kawałek żelaza?

4
Efehidon / Odp: Elena [NPC] (nauka umiejętności)
« dnia: 10 Sierpień 2015, 23:13:25 »
- Dzień dobry. - pozdrowiła Elenę i poczekała aż skończy się przedstawiać.
- Chciałabym nauczyć się co nieco o roślinach. - poprosiła.


Rozpoznawanie roślin | Koszt: 80 grzywien [link]
176-80=96
4-1=3

5
Dzielnica handlowa / Odp: Karen [NPC] (kupiec: broń, odzienie)
« dnia: 10 Sierpień 2015, 11:12:05 »
Podeszła do znajomego stoiska, skinęła głową sprzedawcy i powiedziała:
- Przydałyby mi się jakieś rękawice. - po czym wskazała, o które jej chodzi.

200-60=140

Nazwa odzienia: lewa rękawica podróżnika
Rodzaj: rękawica
Typ: zbroja miękka
Wytrzymałość: 2
Opis: Wykonana z 0,12kg skóry sambira.

Nazwa odzienia: prawa rękawica podróżnika
Rodzaj: rękawica
Typ: zbroja miękka
Wytrzymałość: 2
Opis: Wykonana z 0,12kg skóry sambira.

200-24=176

6
Dział Wypraw / Odp: Wyprawa szkoleniowa - Laen
« dnia: 08 Sierpień 2015, 10:38:57 »
Szlag! - zdążyła pomyśleć Laen gdy wilk rzucił się w jej kierunku. Nie było mowy o nadzianiu go na ostrzę. Po pierwsze nie zdążyłaby unieść miecza, a po drugie to prawdopodobnie nie dałaby rady go utrzymać. Odskoczyła nacierającemu wilkowi wystawiając przed siebie śmiercionośne narzędzie. Trochę spanikowała gdy wilk znalazł się tuż przed nią, więc zamiast zadać cios ostrzem, tylko uderzyła go klingą od góry i odskoczyła na bok. W prawdziwej walce to mogłoby być decydujące. Ponownie skupiła się na przeciwniku, który najwyraźniej nie odczuł tego ciosu. Tak jak wilk, tak i Laen pomyśleli o ataku w prawie tym samym momencie. Laen zrobiła szybki krok na ukos do przodu i cięła obracając się. Niestety dla wilka, zaatakował troszeczkę wolniej i gdy rzucał się do przodu z zamiarem ugryzienia, jego niedoszła ofiara robiła już krok wchodząc za niego i tnąc w bok stworzenia. Przy wilku zaczęła zbierać się krew ale to nie oznaczał końca walki. Wiedziała, że musi reagować szybko, że taka rana nie przesądzi wyniku tej walki. Zamarkowała zejście w bok i gdy wilk ruszył z zamiarem ugryzienia tak jak chwilę wcześniej, dźgnęła mieczem i gdy ostrze napotkało opór, złapała miecz dwoma rękoma i wepchnęła go mocniej przekręcając. Wilk padł smutno na ziemię.
- Ciekawe ile takich zwierzaków musiało tutaj zginąć... - przemknęło jej przez myśl gdy podrzynała mu gardło aby uśmierzyć bólu. Starła krew z miecza, schowała i poszła w stronę wyjścia spoglądając na Respeva.

7
Dział Wypraw / Odp: Wyprawa szkoleniowa - Laen
« dnia: 08 Sierpień 2015, 00:47:32 »
Kraty podniosły się z okropnym trzaskiem, a zza nich wystąpił powarkujący wilk. Gdy Laen spojrzała na niego, poczuła żal dla tego stworzenia. Jeśli nie zginie z jej ręki, to prawdopodobnie zginie z ręki Respeva, który czeka z łukiem. Nie mogła sobie pozwolić aby zadać mu szybką śmierć, nie może nic ryzykować. Zbliżyła się ostrożnie do wilka obserwując jego ruchy, gdyby wilk zaszarżował, zamierzała nabić go na miecz, chwytając go w obie ręce aby go nie upuścić. Gdyby zaś spróbował ją oflankować, skróciłaby i zaatakowała w bok. Tak rysowała się strategia w jej głowie. Krew zaczęła krążyć szybciej, adrenalina zaczęła działać. Wszystko w około się wyostrzyło, a ona ruszyła już pewniejszym krokiem w stronę wilka trzymając przed sobą oręż gotowy aby zadać śmiercionośny cios. Miała ciągle w głowie strategię i powtarzała w myślach niczym mantrę:
- Nie daj się zabić, nie daj się zabić. Zabij lub zgiń.
Gdy tylko znalazła się na wyciągnięcie miecza od wilka zrobiła szybki krok do przodu i dźgnęła celując w prawe oko. Kiedy ostrze dosięgnęło celu szybko je cofnęła, odskoczyła w prawo i cięła lekko w bok oburącz, co skończyło się żałosnym skowytem ze strony przeciwnika. Wykorzystała zdezorientowanie ranionego robiąc krok do przodu w jego martwy punkt, obróciła i wbiła mu miecz w szyję trzymając go w dwóch rękach aby nie upuścić. Gdy klinga napotkała opór, przekręciła broń aby mieć pewność, że zwierzę nie przeżyje. Spojrzała z żalem na martwego wilka, starła krew z miecza i skierowała wzrok na Respeva.

8
Dział Wypraw / Odp: Wyprawa szkoleniowa - Laen
« dnia: 08 Sierpień 2015, 00:20:37 »
// Oh, to mój błąd T.T

Po krótkiej rozgrzewce i obmyśleniu strategii walki, była gotowa. Respev wpuścił ją do zagrody. Dobył łuku jako zabezpieczenia, co podniosło ją na duchu ale jednocześnie sprowokowało. Nie zamierzała być ratowana. Nigdy więcej. Dała znak gotowości i skupiła się na zwierzaku. Ostrożnie zmierzała w kierunku bestii tak jak zaplanowane i gdy doszła na 2/3 odległości stanęła obserwując, będąc gotowa do zadania ciosu gdy tylko zwierzę zbliży się na długość miecza.

9
Dział Wypraw / Odp: Wyprawa szkoleniowa - Laen
« dnia: 07 Sierpień 2015, 23:49:04 »
// Nie wiem, może to ja nie widzę, ale co to za zwierzak ;)?

- To tylko zwierzak. Dasz radę - pomyślała w duchu dobywając miecza. Zamierzała wykorzystać jego zasięg aby nie dać się zranić. Dlatego też rękę, w której trzymała oręż (prawą) wystawiła delikatnie do przodu. Powoli i rozważnie stawiała kroki aby nie stracić równowagi - w walce to bywa decydujące. Gdy tylko stworzenie znajdzie się w zasięgu broni zamierza zaatakować. Nie za mocno aby się nie zamachnąć i nie odsłonić.

10
Dział Wypraw / Odp: Wyprawa szkoleniowa - Laen
« dnia: 07 Sierpień 2015, 23:29:21 »
Pospieszyła się do zagrody - nie biegła za szybko, bo nie było potrzeby, zagroda była niedaleko. Nie odważyła się też podejść tam bez pośpiechu, nie chciała być posądzona o niesubordynację. Gdy dostała się do zagrody spojrzała na Respeva na znak, że jest gotowa.

11
Dział Wypraw / Wyprawa szkoleniowa - Laen
« dnia: 07 Sierpień 2015, 23:11:05 »
Nazwa wyprawy: Zadanie szkoleniowe Laen
Prowadzący wyprawę: Dragosani
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Laen

Laen spojrzała na Respeva i zapytała:
- Na czym będzie polegać zadanie?

12
Atusel / Odp: Respev [NPC] (zadanie szkoleniowe)
« dnia: 07 Sierpień 2015, 22:50:17 »
Wiele razy gdy włóczyła się bez celu po ulicy do jej uszu doleciało imię Respev. Postanowiła go odwiedzić. Gdy już usłyszała co ma do powiedzenia, dotknęła znacząco rękojeści i powiedziała:
- Chciałabym spróbować.

13
Dzielnica handlowa / Odp: Karen [NPC] (kupiec: broń, odzienie)
« dnia: 06 Sierpień 2015, 15:06:09 »
Gdy spojrzała na miecz podeszła do niego i wyciągnęła rękę. Głos sprzedawcy wyrwał ją z osłupienia.
- Chciałabym kupić miecz... O, ten. - wskazała na oręż, po który wcześniej wyciągała broń i opróżniła swoją sakiewkę do końca.

Nazwa broni: miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 15
Opis: Wykuty z 0,94kg mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.

50-50=0

14
Efehidon / Odp: Jan [NPC] (nauka specjalizacji)
« dnia: 06 Sierpień 2015, 15:02:29 »
- A więc to jest ten słynny Jan, o którym słyszałam... - pomyślała, wyciągając 50 grzywien ukryte w ubraniu. - Chciałabym się nauczyć podstaw walki mieczem... - powiedziała kierując swe słowa do kapitana tutejszej straży. Nie zamierza dopuścić aby taka sytuacja się powtórzyła. Już nikt nie zginie.

Lekcja I [50%] - Podstawowe techniki walki - miecz | Koszt: 50 grzywien, 1 brązowy talent
100-50=50
3-1=2

15
Podgrodzie / Dom Laen
« dnia: 06 Sierpień 2015, 11:39:27 »
Dane Personalne
Imię: Laen
Data urodzenia: 10.08.1 eII
Tytuł: brak
Stan cywilny: Panna





Portret





O mnie
Rok temu dostaliśmy zlecenie - nic niebezpiecznego - jak to powiedział zleceniodawca. Nasz kapitan podzielał jego zdanie - ile problemu może sprawić jeden człowiek? A członkowie kompanii to nie tacy znowu nowicjusze. Pojechaliśmy o zmroku do dworku. Postanowiliśmy, że połowa - w tym moja młodsza siostra zostaną na zewnątrz. Byłoby zbyt ciasno. Prócz mnie i młodego bruneta wszyscy to byli starzy weterani, którzy wiele już w życiu widzieli, a jeszcze więcej zabili. Co mogło pójść nie tak? No cóż, nikt nie przewidział, że szlachcic którego mieliśmy zabić tak na prawdę nie jest człowiekiem. Nie wiem właściwie czym był. Wiem tylko, że zabił całą drużynę. Także tych, którzy pozostawali na zewnątrz (gdy myślał, że skończył ze mną). Zastanawiacie się jak przeżyłam? Gdy wymordował wszystkich najemników czekających na zewnątrz - większość nie zdążyła dobyć broni - wrócił do środka. Zobaczył, że pomimo groźnej rany nadal oddycham, choć starałam się to ukryć. Podszedł do mnie powoli i zamienił się z powrotem w człowieka. Chwycił mnie za podbródek i zaśmiał się. W jego śmiechu nie było nic co przypominałoby człowieka. Podniósł kandelabr, który przewrócił podczas gonienia mnie i wymierzył śmiertelny cios. No nie do końca wymierzył, bo gdy się zamachnął, przedmiot wyleciał mu z ręki jakby stracił siłę. Z jego brzucha wystawało zakrzywione ostrze... Brutus! Jakoś udało mi się uklęknąć z pomocą szafki, obok której leżałam i rzuciłam okiem na szlachcica i mojego zbawcę. Obaj leżeli martwi. Zdezorientowana doczołgałam się jakoś do Brutusa i spojrzałam na niego. Miał sztylet wbity w klatkę piersiową. Ale kto go zabił? Do tej pory nie mam pewności. Nie wiem czy to szlachcic wykazał się nadludzką szybkością i zabił go tuż przed śmiercią, czy to sam Brutus nie będąc w stanie wytrzymać bólu po stracie wszystkiego co miał, popełnił samobójstwo. Sama pewnie bym to zrobiła gdybym nie usłyszała o portalu. Gdy stanęłam przed nim wiedziała, że to jest to co muszę zrobić. Zarzuciłam kaptur i zrobiłam krok przed siebie z nadzieją, że będzie lepiej.
Mam długie, trochę się kręcące blond włosy. Ciemno-niebieskie oczy, przy czym moja lewa źrenica bywa mniejsza od prawej (zwłaszcza wieczorem). Od lewego ramienia na ukos przez plecy mam bliznę pozostawioną przez potwora, który wymordował całą moją kompanię. Często mam z tego powodu złe sny, a blizna piecze jakby rana dopiero została zadana.
Nie boję się ludzi, chociaż zbyt wielkie tłumy wprawiają mnie w zakłopotanie.




Posiadane przedmioty
Brak

16
Dracoński teleport / Odp: Zapisz się do gry Marant
« dnia: 06 Sierpień 2015, 00:01:26 »
- Będziemy mieli dużą przewagę liczebną. Nie ma czego się bać. Wyruszamy o zmroku! – powiedział Alan - przywódca grupy najemników - uśmiechając się do zgromadzonych.
Jakże głupi on był!
Spojrzenie w lewo... Trzech poległych towarzyszy. Ta przygnieciona ciałem to chyba Val... Spojrzenie w prawo... Czterech najemników z paskudnymi ranami na szyjach.  Spojrzała szybko za siebie aby ujrzeć przerażonego Brutusa. Miał w końcu dopiero 15 lat. Gdyby tylko wiedział co go czeka... Spojrzała na swoje ręce, ledwo była w stanie utrzymać miecz. Tuż przed nią stał Alan dzierżący miecz dwuręczny – ostatnia linia obrony przed krwiożerczą bestią. Nie minęła chwila a jego głowa odleciała do tyłu, a ciało bezwładnie osunęło się na ziemię. Rzut okiem za siebie – Brutusa nie ma... Chyba gdzieś się schował. Całe szczęście. Gdy spojrzała przed siebie widziała bestię z najgorszych koszmarów, jak wyciąga miecz wbity w brzuch – Kapitan tuż przed śmiercią zdołał ugodzić potwora. Nie robiło to większej różnicy – i tak jej los był przesądzony. Rzuciła się do ucieczki aby powiadomić czekających na zewnątrz towarzyszy, aby chociaż oni uciekli. A szczególnie Ona... Drzwi tuż za nią były otwarte. Taka zasada panowała w ich grupie – nie odcinać sobie drogi ucieczki. Rzuciła się przed siebie odrzucając oręż, który tylko by ją spowalniał. Słyszała jak potwór biegnie za nią zrzucając obrazy wiszące na krótkim korytarzu. Jeszcze tylko jedne drzwi i będzie na zewnątrz. Zrobiła trzy duże kroki i złapała za klamkę. W momencie gdy coś potężnego cięło ją po plecach obudziła się ledwo tłumiąc krzyk. Cała była oblana zimnym potem.
- Ah no tak, karczma... – pomyślała i rozejrzała się z nadzieją, że nikt nie zauważył. Staruszek słuchający opowieści spojrzał na nią. To na jego twarzy to zmartwienie? Czy może odraza? Blizna przebiegająca od lewego ramienia na ukos po plecach piekła ją jakby potwór dopiero co zatopił w niej swe pazury.
Opowiem wam przyjaciele o wspaniałym miejscu. [...] – nadstawiła ucho, wyprostowała się i spojrzała na barda. - [...]Niestety dostępne tylko w marzeniach.
No tak, nadzieja matką głupich. W tym momencie przestała słuchać i wlepiła swój wzrok w pustą drewnianą miskę. Rozglądała się i w chwili, w której zamierzała wyjść, do karczmy wbiegł posłaniec głosząc szczęśliwą nowinę – szczęśliwą dla niej. Portal w jedną stronę? Pewnie! I tak nie miałaby po co wracać. Poszła za posłańcem do portalu. Całkiem spora grupka ludzi zebrała się przy nim, ale nikt nie miał odwagi wejść. Rozsunęła tłum i nie oglądając się za siebie zrobiła krok do przodu – krok do nowego życia.

Strony: [1]
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.