Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Rikka Malkain

Strony: [1] 2 3 ... 75
1
Pałac / Odp: Sala Tronowa [audiencje, skargi, propozycje]
« dnia: 01 Lipiec 2019, 20:38:11 »
-Sss... Jestem Reesham i przychodzę w imieniu kanclerz, odebrać jej pensję. Kazano mi przekazać, że nadrobiła już swoje zaległości.

3109g + 280g = 3389g

2
Stare miasto / Odp: Herold [wypłaty z tytułu posiadania ziem]
« dnia: 30 Czerwiec 2019, 16:06:34 »
-Ssss... Jestem Reesham. Przychodzę odebrać pieniądze w imieniu panny Malkain. To będzie 120 grzywien. Gminy Ombros i Numeron.
Oznajmiła jaszczurka.

2989g + 120g = 3109g

3
Stare miasto / Odp: Skarbiec [pożyczki, surowce, wymiana pieniędzy]
« dnia: 30 Czerwiec 2019, 15:59:33 »
-Ssss... Jestem Reesham. Przychodzę w imieniu panny Malkain, spłacić pierwszą ratę.
Jaszczurka wyciągnęła mieszek z odliczoną kwotą.

3629g - 640g = 2989g



-Oczywiście.- Skarbnik przyjął pieniądze i zapisał coś w swojej księdze.

4
Zakończone wyprawy / Odp: Ius Primae Noctis
« dnia: 29 Czerwiec 2019, 13:28:32 »
Kapłan wydawał się być łatwym celem, problemem był tylko jego opancerzony towarzysz. Najrozsądniej byłoby zatem pozbyć się rycerza przed dobraniem się do klechy. Wpierw trzeba było jednak wymyślić jak to zrobić, a póki co wampirzycy nie przychodził do głowy żaden pomysł. Przygryzła wargę. Właściwie, to coś tam jednak wymyśliła, z tym że chyba nie obędzie się bez małego teatrzyku. Zrobiła minę zakłopotanej dziewki i nieśmiało zbliżyła się do stolika zajmowanego przez obu mężczyzn. Stanęła trochę z boku, tak by sprawiać wrażenie jakby pragnęła do nich podejść, ale też nie chciała się zbytnio narzucać. Ot, dziewczyna ma jakąś sprawę do kapłana, ale boi się lub wstydzi tak po prostu podejść i przerwać rozmowę dwóch przyjaciół. Stała tak dopóki mężczyźni sami nie zwrócili na nią uwagi. Po dłuższej chwili brodaty rycerz chrząknął w końcu znacząco i skinął głową w jej stronę. Kapłan dopiero wtedy ją zauważył. Najpierw, ku lekkiemu zniesmaczeniu wojownika, niespiesznie i wyjątkowo dokładnie obejrzał sobie rudowłosą od stóp do głów. Później uśmiechnął się i władczym ruchem dłoni zachęcił ją by podeszła. Rikka przydreptała bliżej i od razu opadła na kolana.
-Ojcze, pomóż!- Zaczęła. Starała się by na jej twarzy widać było rozpacz i desperację. -Pomóż, bo mam problem natury duchowej i sama już nie wiem co mam czynić! Jakby Zartat się ode mnie odwrócił!
Po tych słowach oburącz ujęła zdobioną w pierścienie dłoń kapłana. Ten uśmiechnął się jeszcze szerzej, teraz już całkiem lubieżnie, i wolną dłonią pogładził ją po włosach. Miała farta, trafił jej się jeden z tych zboczonych.
-Oczywiście, moje dziecko. Mów, co ci leży na sercu.- Odpowiedział. Dokładnie w tej chwili jego towarzysz wstał od stołu zabierając swój kufel. Westchnął ciężko mamrocząc coś pod nosem. Wampirzycy wydawało się, że słyszy „Zartacie dopomóż, ten znowu to samo.” Rikka zaśmiała się w myślach, po czym drżącym i łamiącym się głosem zaczęła opowiadać historię „swojego” smutnego życia. Kłamała jak najęta opowiadając o tym jak to mąż wyrzucił ją z domu, bo go zdradziła, a rodzice zdecydowali się ją wydziedziczyć. Gdy mówiła o samym akcie zdrady pozwoliła sobie jeszcze bardziej popuścić wodze fantazji i rzuciła swojemu słuchaczowi kilka pikantnych szczegółów. Klecha przełknął głośno ślinę i rozmarzył się. Po jego oczach złodziejka poznała, że myślami mężczyzna oddala się od niej starając się wyobrazić sobie opisywaną przez nią sytuację. Wtedy uznała, że pora działać. Ostrożnie zaczęła zsuwać pierścienie kapłana z jego palców, uprzednio lekko dociskając każdy z nich do jego skóry. Dzięki temu mężczyzna będzie czuł ich ciężar na swoich palcach jeszcze chwilę po tym jak przestaną być jego własnością. Jeden, drugi, trzeci. Pijany duchowny niczego nie zauważył.
-Dziękuję, ojcze!- Rzuciła nagle. Słuchacz spojrzał się na nią nieco zaskoczony. -Chyba już mi lepiej, musiałam tylko się komuś wyżalić.
Pospiesznie wstała ignorując jego „ale” i „poczekaj”. Kolejny załatwiony. Prędko oddaliła się i schowała łupy do kieszeni. 

5
Zakończone wyprawy / Odp: Ius Primae Noctis
« dnia: 27 Czerwiec 2019, 00:31:18 »
Na początek Rikka postanowiła wybadać teren. Weszła w tłum i zaczęła przechadzać się pomiędzy gośćmi wypatrując kogoś specjalnego, na kim mogłaby się tej nocy pożywić. Wtopienie się w tę ludzką masę nie sprawiło jej żadnego problemu. Większość zgromadzonych była pijana, a do tego nie wszędzie stały lampy i pochodnie, więc w niektórych miejscach zalegało trochę cienia. Nie szukała nikogo konkretnego. Liczyła raczej na to, że w pewnej chwili jakaś wyjątkowa osoba przyciągnie jej uwagę. Najbardziej lubiła pić z ludzi, którzy wydawali jej się w jakiś sposób atrakcyjni. Niekoniecznie musiało jednak chodzić o atrakcyjność erotyczną. Po prostu, ten ktoś musiał mieć w sobie coś przyciągającego. Gdyby została o to zapytana, wampirzyca nie potrafiłaby sprecyzować o co właściwie jej chodzi. W swoich poszukiwaniach nie używała też tylko oczu, a korzystała ze wszystkich zmysłów. Nasłuchiwała co działo się dookoła niej i wychwytywała co przyjemniejsze zapachy, oraz powstrzymywała grymasy obrzydzenia gdy wyczuła coś nieprzyjemnego. Po paru chwilach zlokalizowała aż kilka osób, które mogłyby ją zadowolić. Póki co nie chciała jednak do nich podchodzić. Coś podpowiadało jej, że gdzieś tutaj kryje się ktoś zdecydowanie ciekawszy. Dopóki go nie spotka, postanowiła pobawić się w kieszonkowca. Grzywien przecież nigdy za wiele, a ona musiała wykorzystać każdą okazję na doskonalenie swoich złodziejskich umiejętności. Namierzyła pierwszy lepszy cel. Mężczyzna w średnim wieku, wąsaty, lawirował właśnie pomiędzy stolikami zmierzając w sobie tylko znanym kierunku. Jego prosty ubiór nie sugerował bogacza, ale od czegoś trzeba było zacząć. Rikka ruszyła w przeciwnym kierunku niż on, a gdy go mijała, szybkim ruchem ręki wyposażonej w ukryte ostrze odcięła jego mieszek od paska. Drugą ręką go złapała i pospiesznie ukryła w fałdach swojej szaty. W tym całym hałasie jej ofiara nie miała szans usłyszeć syku wysuwanego ostrza, ani cichego odgłosu monet uderzających o siebie w skórzanym mieszku. Mężczyzna, nie zdając sobie sprawy z tego że ktoś właśnie go okradł, poszedł dalej. Wampirzyca uśmiechnęła się. Mieszek wprawdzie był lekki, ale przecież noc jeszcze młoda. Nie wątpiła, że przed znalezieniem odpowiedniego posiłku zdąży skroić jeszcze kilku frajerów. Przez chwilę wydawało jej się, że gdzieś w tłumie mignęła jej postać Sauvetiera. Szlachcic na pewno miałby pełniejsze kieszenie niż większość tu obecnych, ale bała się że ten od razu ją rozpozna. Widzieli się przecież nawet niedawno, na sejmiku. Dlatego skierowała swoje kroki na drugą stronę placu. Zaczęła wypatrywać lepszych łupów. Złotych pierścieni, naszyjników... Wszystkiego, co miało jakąś większą wartość.

6
Zakończone wyprawy / Odp: Ius Primae Noctis
« dnia: 26 Czerwiec 2019, 11:06:30 »
Zetarmelker

Nienawidziła Astas. Ta pora roku była nieprzyzwoicie ciepła. Nawet teraz, krótko po zachodzie słońca, wciąż było jej duszno i nieprzyjemnie. Gorące powietrze zdawało się być jakby przesiąknięte zapachem dnia. Rikka stała teraz na płaskim dachu samotnej czarnej wieży, która w gminie Ombros służyła jej za lokum. Próbowała się odprężyć ćwicząc swego rodzaju taniec, który opracowała w oparciu o to, czego nauczyła się od imigrantów z Tinirleitu. Czerpała też inspirację z różnego rodzaju technik walki bez użycia broni, przez co zdawała się teraz walczyć z niewidzialnym przeciwnikiem. Praktyka tego tańca miała na celu jeszcze bardziej zwiększyć płynność jej ruchów, oraz poprawić ogólną koordynację. Wampirzyca wierzyła, że nogi, ręce, palce, kły i inne części ciała były pierwszymi i podstawowymi narzędziami każdego zabójcy. Bez opanowania do mistrzostwa technik walki nimi nie można było osiągnąć perfekcji w walce bronią białą. Żeby zaś móc dobrze zabijać bez konieczności sięgania po oręż, należało postarać się o idealne zgranie wszystkich swoich ruchów. Mało kto wiedział, że znaczna część szybkości i siły ciosu ręką w rzeczywistości generowana jest w nogach. Z początku taniec Rikki był wolny. Musiała najpierw rozruszać się po całym dniu spędzonym w łóżku. Później jednak, gdy zaczęła już czuć się normalnie, jej ruchu stały się dużo szybsze. Wkrótce osiągnęła prędkość niemożliwą dla zwykłego człowieka. Atakowała wyimaginowanych wrogów i unikała ich ciosów wykonując przy tym akrobacje, od samego widoku których nie jednemu zakręciłoby się w głowie. I nie zwalniała. Z czasem jednak do jej tańca wkradła się pewna nerwowość. Ruchy stały się ostrzejsze, niemal przepełnione złością. Rudowłosa zaczęła uderzać z pełną siłą, jakby faktycznie starała się kogoś powalić. To by było na tyle, jeśli chodzi o odprężenie. Fuknęła wściekle, a zaraz po tym się zatrzymała. To wiatr wiejący od strony wielkiego miasta popsuł jej humor, przynosząc ze sobą cały smród metropolii. W czasie Astas Ombros cuchnęło dużo bardziej niż zazwyczaj. Zwłaszcza kiedy było tak gorąco, zwłaszcza dla kogoś wyposażonego w wampirzy zmysł węchu. Czuła odór rozgrzanych ludzkich ciał, pomyj wylewanych na ulice i do jeziora, fetor z dzielnicy zewnętrznej i przykry zapach ryb rozkładających się w porcie i na bazarze. Zabójczyni spojrzała z nienawiścią w stronę leżącego kilka kilometrów dalej miasta. Widziała je dobrze. Nie tylko dzięki swoim oczom dziecka nocy, ale również dzięki światłom, które w Ombros nigdy do końca nie gasły. Życie tam trwało przez całą dobą. Trzeba tylko było wiedzieć, gdzie go szukać. Jasne, to miejsce miało swoje plusy i było ich nawet całkiem sporo. Po pierwsze zapewniało ogromne zyski gminie, co przekładało się też na nieco większe dochody pani tych ziem. Prócz tego było wprost rajem dla różnej maści złodziei, dzięki czemu młode Kruki nie musiały daleko szukać zarobku. Wreszcie, metropolia była również dobrym miejscem dla wampira. Dobrym do polowań. Wiele tamtejszych lokali działało również po zachodzie słońca, a więc mogła pojawiać się tam bez wzbudzania jakichś szczególnych podejrzeń. Dodatkowo, w mieście liczącym około sto tysięcy mieszkańców bywało tak, że nikt nawet nie zauważył zniknięcia jej ofiary. W jednej chwili, Rikka podjęła decyzję. Gdy wstawała wcale nie planowała łowów. Początkowo zamierzała tylko zadowolić się swoimi zapasami lub poprosić o trochę życiodajnego płynu któregoś ze sług. Zapach miasta rozbudził w niej jednak najgorsze instynkty. Czuła, że tej nocy musi zabić i mieszkańcy Ombros będą mieli wielkie szczęście, jeśli skończy się na jednej tylko osobie. Zeszła na dół i skierowała się do metropolii.

7
Port / Odp: Targ skazańców (kupiec: najemnicy)
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 12:20:28 »
Rikka przybyła na targ i bardzo szybko dostrzegła skazańca, który powinien spełnić jej oczekiwania.
-Chciałabym kupić tego.- Powiedziała podając mieszek. -Ale na pewno nie zapłacę pełnej kwoty. Przecież to prawie 3000! Za jednego jaszczura?

6149g - 2520g (perswazja) = 3629g

Imię: Reesham
Wiek: 24
Rasa: Jaszczuroczłek
Płeć: mężczyzna

-Jest twój.

8
Port / Odp: Targ skazańców (kupiec: najemnicy)
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 12:18:53 »
Rikka przybyła na targ i bardzo szybko dostrzegła skazańca, który powinien spełnić jej oczekiwania.
-Chciałabym kupić tego.- Powiedziała podając mieszek. -Ale na pewno nie zapłacę pełnej kwoty. Przecież to prawie 3000! Za jednego jaszczura?

6149g - 2520g (perswazja) = 3629g

Imię: Reesham
Wiek: 24
Rasa: Jaszczuroczłek
Płeć: mężczyzna

9
Stare miasto / Odp: Skarbiec [pożyczki, surowce, wymiana pieniędzy]
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 11:57:32 »
-Rikka Malkain, chciałabym zaciągnąć pożyczkę.- Powiedziała zajmując miejsce naprzeciwko skarbnika. -Według warunków drugiej wersji wariantu trzeciego. To jest 5000 grzywien na okres ośmiu tygodni z ratami wysokości 640 grzywien każda.

Wariant III - Obejmuje kwotę 5000 grzywien do zwrotu w 4 tygodnie, w każdą niedziele ratą 1260 grzywien lub kwotę 5000 grzywien do zwrotu w 8 tygodni, w każdą niedziele ratą 640 grzywien lub kwotę 5000 grzywien do zwrotu w 16 tygodni, w każdą niedziele ratą 330 grzywien.

-Naturalnie, proszę podpisać tutaj i tutaj. Pierwszą ratę należy wpłacić w najbliższą niedzielę, to będzie 30.06. Przypominam, że w razie nie spłacenia pożyczki w terminie mogą na panią zostać nałożone surowe kary i dodatkowe opłaty.




-Oczywiście, rozumiem.- Powiedziała składając podpis.

1149g + 5000g = 6149g

10
Stare miasto / Odp: Skarbiec [pożyczki, surowce, wymiana pieniędzy]
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 11:08:41 »
-Rikka Malkain, chciałabym zaciągnąć pożyczkę.- Powiedziała zajmując miejsce naprzeciwko skarbnika. -Według warunków drugiej wersji wariantu trzeciego. To jest 5000 grzywien na okres ośmiu tygodni z ratami wysokości 640 grzywien każda.

Wariant III - Obejmuje kwotę 5000 grzywien do zwrotu w 4 tygodnie, w każdą niedziele ratą 1260 grzywien lub kwotę 5000 grzywien do zwrotu w 8 tygodni, w każdą niedziele ratą 640 grzywien lub kwotę 5000 grzywien do zwrotu w 16 tygodni, w każdą niedziele ratą 330 grzywien.

11
Efehidon / Odp: Jan [NPC] (nauka specjalizacji)
« dnia: 25 Czerwiec 2019, 09:21:16 »
- Dzień dobry panie Janie. Potrzebuję zaznajomić się z łukiem długim, więc przybyłem do Ciebie, abyś podzielił się z zemną wiedzą w zakresie posługiwania się nim.

Lekcja I [50%] - Podstawowe techniki walki - łuk długi | Koszt: 60 grzywien

18570g - 60g = 18510g
2bt - 1bt = 1bt

Kenshin nauczony: podstawowe techniki walki - łuk długi, tracisz 1 brązowy talent.

12
Dzielnica handlowa / Odp: Karen [NPC] (kupiec: broń, odzienie)
« dnia: 24 Czerwiec 2019, 20:24:03 »
-Cześć Karenie, chciałabym zakupić te rzeczy.

Nazwa odzienia: napierśnik podróżnika
Rodzaj: napierśnik
Typ: zbroja miękka
Wytrzymałość: 2
Opis: Wyrobiony z 0,9kg skóry sambira.

Nazwa odzienia: lewa rękawica podróżnika
Rodzaj: rękawica
Typ: zbroja miękka
Wytrzymałość: 2
Opis: Wykonana z 0,12kg skóry sambira.

Nazwa odzienia: prawa rękawica podróżnika
Rodzaj: rękawica
Typ: zbroja miękka
Wytrzymałość: 2
Opis: Wykonana z 0,12kg skóry sambira.

2115g - 114 = 2001g

-Proszę bardzo, sprzedane.

13
Pałac / Odp: Sala Tronowa [audiencje, skargi, propozycje]
« dnia: 24 Czerwiec 2019, 19:27:50 »
-Witaj Lucjuszu, przyszłam po swoją wypłatę.

1049+280= 1329 g

14
Zakończone wyprawy / Odp: Odrodzenie
« dnia: 14 Czerwiec 2019, 18:13:16 »
-Mógłbyś wyskoczyć przez okno i postarać się wylądować w stogu siana leżącym na dziedzińcu... Chociaż po przemyśleniu, to mam chyba lepszy pomysł.- To powiedziawszy, podeszła do ciała pokonanego wampirzego lorda i schyliła się by wziąć do ręki jego odciętą głowę. Później pomachała nią Mohamedowi. -Możemy po prostu zejść schodami. Jeśli natkniemy się na jakieś straże, pokażemy im ten łeb. Powinni wtedy zmięknąć i nas przepuścić. Myślisz, że to mogłoby się udać?

15
Zakończone wyprawy / Odp: Wielki Bazar
« dnia: 08 Czerwiec 2019, 10:03:45 »
Reed milczał przez chwilę. -Niedobrze. Nie podobają mi się ci Wyznawcy. Słyszałem już o nich, z dnia na dzień robią się coraz odważniejsi i działają coraz bardziej zuchwale, a my wciąż wiemy o nich bardzo niewiele. Jeśli chcemy z nimi konkurować, będziemy potrzebować o nich więcej informacji. No, ale ty spisałeś się dobrze. - Po tych słowach mężczyzna rzucił ci skórzany mieszek, w którym brzęczało trochę grzywien. -To dla ciebie.

WYPRAWA ZAKOŃCZONA

Podsumowanie:

Na zlecenie Reeda, Watu udał się do miasta Ombros, do dzielnicy zwanej Wielkim Bazarem. Miał za zadanie zdobyć jak najwięcej informacji o nowej szajce kieszonkowców, która niedawno pojawiła się w tamtym rejonie. Po drodze Watu napotkał kilka sierot, które wsparł trzema grzywnami. Będąc już w dzielnicy handlowej, młody Kruk sam padł ofiarą złodziei. Stracił swoją sakiewkę z kamieniami szlachetnymi i rzucił się w pogoń za kieszonkowcem by ją odzyskać. Po dogonieniu złodziejki, bo była to ona, Watu zamienił kilka słów z nią i jej dwoma towarzyszami. Później doszło do walki. Młody Kruk pokonał dwóch bandytów i unieszkodliwił złodziejkę, którą później przesłuchał i której odebrał swoją własność. Watu okradł też ciała bandytów. Od dziewczyny młody Kruk dowiedział się wielu ciekawych rzeczy o jej gangu, postanowił jednak pozyskać jeszcze informacje o tajemniczych sojusznikach kieszonkowców. Udał się więc po poradę do starszego Kruka działającego w tym mieście. Enoch, bo tak się ów mężczyzna nazywał, dał Watu kilka wskazówek. Umożliwiły mu one odnalezienie przywódcy szajki kieszonkowców, niejakiego Matta. By się do niego zbliżyć Watu musiał udawać żebraka, stracił wtedy pięć grzywien. Watu zastał Matta prowadzącego rozmowę z jakimś maurenem. By podsłuchać o czym mówią, młody Kruk musiał zakraść się do tawerny. Postanowił wykorzystać tylne wejście. Niestety, strzegł go inny mauren. Doszło do walki, którą Watu wygrał. Po tym mógł, zgodnie z planem, podsłuchać rozmowę. Następnie wrócił do Reeda by przekazać mu czego się dowiedział.

Watu stracił w sumie 8 grzywien.

Nagrody:

200 grzywien (nagroda za wykonanie zadania)

7 grzywien (znalezione)

Nazwa: otwierany medalion
Opis: otwierany medalion w kształcie serca, w środku można ukryć portrecik drogiej osoby (wykonany z miedzi)
Wartość: 15 grzywien

Nazwa: Amulet Shakuna
Opis: miedziany amulet przedstawiający maureńską włócznię
Wartość: 20 grzywien

2x
Nazwa broni: sztylet maurena, uszkodzony
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra, uszkodzony


Talenty:

Aktywność: 1 brązowy talent
Opis: 1 brązowy talent
Walka: 1 srebrny talent, 1 brązowy talent


//Talenty możesz sobie dopisać dopiero po tym jak Patty zaakceptuje.

@Patty   :) :)





16
Zakończone wyprawy / Odp: Wielki Bazar
« dnia: 06 Czerwiec 2019, 10:58:32 »
-To ciekawe.- Powiedział biorąc od ciebie amulet. -Powiedz mi czego się dowiedziałeś.

17
Zakończone wyprawy / Odp: Wielki Bazar
« dnia: 06 Czerwiec 2019, 07:30:11 »
W podróży nikt ci nie przeszkadzał. Była już noc kiedy dotarłeś do Gniazda, jednak Reed dalej siedział tam gdzie go zostawiłeś. Uzupełniał coś w swoim notesie.

18
Zakończone wyprawy / Odp: Wielki Bazar
« dnia: 04 Czerwiec 2019, 20:52:10 »
-40% dochodów? Co?! Oszalałeś?!- Zawołał Matt, dużo głośniej niż powinien. -To trochę za dużo jak za ochronę twoich czarnuchów, nie sądzisz?
Mauren milczał przez chwilę. Później pochylił się do przodu opierając ręce na blacie stołu.
-Oddasz Wyznawcom Shakuna dokładnie tyle ile ci powiedziałem.- Mówił z jakimś twardym, obcym akcentem. -Inaczej położysz głowę na naszym ołtarzu.
Czarnoskóry wstał z krzesła i poszedł w swoją stronę. Matt bezradnie rozłożył ręce. Chyba usłyszałeś już dość.

19
Zakończone wyprawy / Odp: Wielki Bazar
« dnia: 03 Czerwiec 2019, 12:19:54 »
Znalazłeś się w kuchni. Miałeś dużo szczęścia, bo była pusta. Co więcej, z okna był widok na stoliki przed tawerną. Mogłeś podejść do niego i podsłuchać rozmowę Matta z tajemniczym maurenem.

//A, sorki

Zyskujesz: 2x
Nazwa broni: sztylet maurena, uszkodzony
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra, uszkodzony


Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

20
Zakończone wyprawy / Odp: Odrodzenie
« dnia: 02 Czerwiec 2019, 14:24:45 »
-Łatwo na pewno nie, ale bywało gorzej.- Powiedziała, chociaż teraz nie mogła sobie przypomnieć trudniejszej walki. -Wygląda na to, że możemy uciekać. Zrobiliśmy co do nas należało. Ciekawe, jak mają się sprawy u Samira i Armin?

Strony: [1] 2 3 ... 75
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.