Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Narrator

Strony: [1] 2 3 ... 59
1
Dział Wypraw / Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« dnia: 21 Marzec 2020, 23:46:03 »
Na swoje nieszczęście, wampirzyca nie znalazła przy ciele zabitego niczego przydatnego. Na domiar złego, pochłonięta sprawdzaniem kieszeni lumpa, prawie dała się podejść. Ten, który się do niej zakradał był w tym naprawdę dobry. Byle kieszonkowiec, czy bandyta nie potrafiłby stawiać kroków tak lekko. Rikka obróciła się w stronę domniemanego zagrożenia, jednak mężczyzna którego zobaczyła zwiastował raczej poprawę jej sytuacji.


-No proszę, większość z nas myślała że nie żyjesz. Z początku wziąłem cię za martwca, ale one tak nie klną. Co ci się stało?

2
Dział Wypraw / Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« dnia: 13 Marzec 2020, 14:33:50 »
Niestety, kraty były zamknięte na klucz.

3
Dział Wypraw / Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« dnia: 05 Marzec 2020, 22:46:35 »
Pamięć nie zawiodła wampirzycy. Zejście do miejskiego systemu ścieków znajdowało się dokładnie tam gdzie się go spodziewała. Dotarła do niego nie niepokojona przez nikogo. Teraz jednak Rikka dostrzegła pewną przeszkodę. Był nią jakiś podstarzały łachmaniarz, który właśnie drzemał sobie oparty o kraty blokujące dostępu do kanałów. Sądząc po zapachu był pod wpływem alkoholu, a ostatnim razem mył się nigdy.

4
Dział Wypraw / Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« dnia: 04 Marzec 2020, 23:04:03 »
Słyszane przez wampirzycę dźwięki nabierały na sile. Po chwili przez bramę przebiegło sześciu mężczyzn w mundurach straży miejskiej. Zatrzymali się, żeby złapać oddech.
-Daję słowo Patrick, jeśli to jakieś twoje pijackie zwidy, to pożegnasz się z tą robotą.- Wycedził jeden z nich. Jego pancerz był najbardziej zadbany.
-Poruczniku, przysięgam na życie matki! Trupy wylazły spod ziemi i rzucił się prosto na mnie. Szpony miały długie jak moje ręce, a z oczu ziało im takie upiorne światło! Jakby sam Rasher zajrzał mi w oczy. Do końca życia tego nie zapomnę!
Ten pierwszy tylko machnął ręką.
-Dobra, prowadź dalej.
-Ale poruczniku!- Mężczyzna nerwowo przełknął ślinę. -Myślałem, że chcemy teraz tylko zabezpieczyć bramę... To robota dla Bractwa Świtu!
-Prowadź Patrick, bo następny patrol dostaniesz w Zwłokach.
Straż ruszyła dalej, mijając miejsce ukrycia Rikki. 

5
Dział Wypraw / Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« dnia: 04 Marzec 2020, 16:12:51 »
Ze zmysłami, jak się okazało, nie było aż tak źle. Po dotarciu pod bramę cmentarną, wampirzyca usłyszała tupot kilku par nóg, brzęk kolczug i zdyszane oddechy paru mężczyzn. Najwyraźniej w stronę cmentarza biegła ulicą jakaś uzbrojona grupa. Póki co jednak nikogo nie było jeszcze widać, więc świeżo zmartwychwstała zabójczyni miała dość czasu by ukryć się lub uciec. 

6
Dział Wypraw / Odp: Pies wojny
« dnia: 04 Marzec 2020, 15:46:21 »
Stojąca plecami do drzwi kapitan straży odłożyła trzymany w dłoni papier, będący najpewniej raportem i odwróciła się, kierując wzrok na przybysza. Niebieskie oczy kobiety patrzyły badawczo na przybysza.


- W czym mogę pomóc? - odezwała się miękkim altem, zaskakującym nieco przy jej posturze i podeszła bliżej.

7
Dział Wypraw / Odp: Ryzykowna przesyłka
« dnia: 04 Marzec 2020, 15:39:28 »
- Odwiedzić rodzinę to rzecz słuszna - pokiwał głową rycerz i obejrzał się na towarzysza, który zdawał się dochodzić do siebie - Podrzucić cię może, obywatelu? Zawsze to szybciej na końskim grzbiecie.

8
Dział Wypraw / Ab alio expectes, alteri quod feceris
« dnia: 04 Marzec 2020, 07:28:37 »
Nazwa wyprawy: Ab alio expectes, alteri quod feceris
Prowadzący: Narrator/Rikka
Wymagania: zgoda prowadzącego
Uczestnicy: Rikka Malkain, ewentualni chętni



Noc była ciepła, jak to w Astas. Przechadzający się ścieżką pomiędzy grobami strażnik miejski przyjął zachód słońca z ulgą. Po pierwsze dlatego, że hełm w końcu przestał mu się nagrzewać. Po drugie zaś, oznaczało to że już za trzy godziny koniec zmiany. Ciężko było o rewir spokojniejszy niż cmentarz na Starym Ombros, za co z resztą mężczyzna dziękował bogom, jednak łażenie w tę i z powrotem pomiędzy nagrobkami wpędzało go niekiedy w ponury nastrój. Dla poprawienia humoru zaczął więc nucić sobie piosenkę zasłyszaną ostatnio w karczmie. 

Dawno już nie świeży
W ziemi nieboszczyk leży
Ładny kurhan mu usypano
I dawno o nim zapomniano


Szlag. To ani trochę nie pomaga. Zdał sobie sprawę po chwili. W ten, kątem oka, dostrzegł jakiś ruch po swojej prawej stronie. Szybko obrócił się w tym kierunku i podniósł wyżej pochodnię. W tej części cmentarza leżeli raczej średnio zamożni ludzie, więc nie powinno się tutaj spotkać żadnych złodziei. Może to jakieś dzieciaki urządzają sobie głupie zabawy? Strażnik wytężył wzrok. Już miał się odwracać, kiedy zobaczył to raz jeszcze. To poruszyła się ziemia, na jednej ze świeżych mogił! Kret? Sekundę po tym jak to pomyślał, z ziemi wystrzeliło kościste łapsko. Zasuszona trupia dłoń, z powykręcanymi palcami i połamanymi paznokciami. Mężczyzna jęknął, upuścił pochodnię i wziął nogi za pas. Nie płacili mu za walkę z nieumarłymi. Powiadomi komendanta, a ten niech ściągnie tu Bractwo Świtu. On sam zamierzał jeszcze trochę pożyć.

9
Triumwirat Magii / Odp: Szczyt góry Ratos (inicjacja)
« dnia: 24 Luty 2020, 20:19:48 »
Mury otaczające Triumwirat nie posiadały bram. Toteż nie można było dostać się do środka tradycyjnym sposobem, jak robili to nie magiczni.

10
Triumwirat Magii / Odp: Szczyt góry Ratos (inicjacja)
« dnia: 24 Luty 2020, 20:05:11 »
Na szczycie góry nie było nikogo poza Rakbarem. Nieopodal znajdowała się twierdza Triumwiratu. Zza murów dobiegały odgłosy miasta tętniącego życiem.

11
Dział Wypraw / Odp: Pies wojny
« dnia: 21 Luty 2020, 08:58:42 »
Strażnik zerknął na trzymany przez ciebie list gończy i skinął głową.
- A, ta menda. Faktycznie wyznaczyliśmy nagrodę, zapraszam zatem, schodami na górę i prosto, kapitan na pewno wyjaśni co i jak - powiedział i otworzył drzwi, wpuszczając cię do środka. Pomieszczenie które dało się dostrzec za framugą bylo ciemne i wiało przyjemnym chłodem.

12
Dział Wypraw / Odp: Ryzykowna przesyłka
« dnia: 20 Luty 2020, 20:52:42 »
- Zapraszamy zatem pod brzózkę, tutaj tak nie grzeje, powiedzmy - zaprosił rycerz i wskazał wolną kulbakę na której, jeśli chciał, mogłeś spocząć i sięgnął po tęgi bukłak, podając ci go - Wody ci u nas dostatek, częstuj się. Stanęliśmy bo na patrolu jesteśmy, a że słonko za mocno przygrzało to Keenan gorzej się poczuł. To i stoimy, lepiej się poczuje i jedziemy dalej. A ciebie co sprowadza w te strony, wędrowcze?

13
Dział Wypraw / Odp: Pies wojny
« dnia: 20 Luty 2020, 12:36:57 »
Przy prostych, dębowych drzwiach prowadzących do wnętrza strażnicy stał gwardzista, zapewniając nalezyte bezpieczeństwo i nie pozwalając byle komu dostać się do środka by marnował potem czas stróżów prawa. Odziany w prostą stalową kolczugę i zbrojny w halabardę strażnik stał w cieniu, unikając morderczego słońca i spoglądał co rusz na okolicznych mieszkańców, czuwając nad okolicą. Gdy dostrzegł podchodzącego jak podchodzisz do wejścia wyprostował się zauważalnie i zwrócił w twoją stronę.
- W jakiej sprawie, obywatelu? - spojrzał, taksując jednoczesnie wzrokiem. Nie co dzień najwyraźniej uzbrojony po zęby przybysz chciał dostać się do strażnicy.

14
Dział Wypraw / Odp: Pies wojny
« dnia: 20 Luty 2020, 10:18:55 »
Tłumy ludzi stopniowo ustępowały w miarę jak mauren zagłębiał się w wąskie uliczki miasta, kierując w stronę strażnicy. Dawniej stojący nieopodal palisady budynek zajmowany przez straż przestał spełniać wymogi ciągle rozrastającej się formacji obronnej Golinoga toteż burmistrz wyznaczył nowy budynek, mieszczący się w połączeniu bramy z wieżą, nieopodal rynku, co przemieściło straż niemal do serca miasta. Nowe pomieszczenia zostały szybko zaadaptowane na potrzeby strażników, a i nowa lokacja przyniosła wiele plusów w przeciwieństwie do starego budynk.



Mauren po niedługim czasie odnalazł właściwą ulicę, a koń stanął przed okazałą Bramą Kuśnierską, zaułek za nią mieścił bowiem najlepsze zakłady kuśnierskie w Golinogu, na ich cześć zatem ochrzczono okazały portal. Wejście do strażnicy mieściło się tuż za bramą, a sama straż ulokowała się w wieży, zawsze gotowa do szybkiej reakcji.

15
Dział Wypraw / Odp: Ryzykowna przesyłka
« dnia: 20 Luty 2020, 08:05:03 »
Wkrótce też dotarłeś do obozujących rycerzy. Było ich trzech, kazdy odziany w przeszywanice na które narzucili kolczugi, pasy zaś mieli obciążone buzdyganami. Bawełniane płaszcze przerzucone przez ramię zdobił herb Bractwa Świtu, słowem byli to typowi rycerze lokalnego zakonu rycerskiego. Teraz ewidentnie przeklinających opancerzenie i pogodę, bowiem zarówno oni jak i ich bojowe rumaki źle znosili pogodę. Powodem popasu okazał się jeden z rycerzy, klęczących obok swojego konia, tuż przy małej brzózce rosnącej na poboczu. Nie modlił się, jak się okazało, a dyszał ciężko, hełm z nosalem leżał odrzucony gdzieś na bok, a jego dwóch towarzyszy patrzyło na niego z troską, najwyraźniej upał dał mu się nieco zbyt mocno we znaki. Jeden z nich dostrzegł cię i wyprostował się, po czym po chwili wahania pozdrowił gestem.
- Witaj wędrowcze - zagaił - Odpoczniesz z nami chwilę w tę pogodę rodem z otchłani? - zagaił przyjaźnie.

16
Dział Wypraw / Odp: Ryzykowna przesyłka
« dnia: 19 Luty 2020, 18:23:09 »
Droga, jak to typowa droga nie będąca głównym szlakiem handlowym składała się z ubitej ziemi i okazyjnych poszerzeń na których wozy mogły się mijać, a prowadziła prościutko do Leamis. Pogoda dopisywała, złośliwi mogli nawet powiedzieć że za bardzo, słońce bowiem ładnie przypiekało, w końcu to środek lata i to wyjątkowo w historii Valfden ciepłego. Wszystko zdawało się wręcz promieniować gorącem, horyzont migotał osobliwie od ciepła bijącego od powierzchni ziemi. I tak też Hagmar maszerował aż nie dostrzegł popasających podróżnych. Lśniące w słońcu zbroje niechybnie zdradzały zbrojnych. Póki co byli jednak jeszcze dość daleko.

17
Dział Wypraw / Odp: Pies wojny
« dnia: 19 Luty 2020, 14:57:26 »
Słońce rzeczywiście bezlitośnie paliło, jak to miało w zwyczaju w środku lata. Wszyscy którzy nie musieli pracować w polu pochowali się do chat i starali jakoś przetrwać do wieczora, choć i ten zapowiadał się równie morderczo, nie zdawało się to jednak Samirowi przeszkadzać, wszak urodzony w dużo gorętszym klimacie znosił tę porę roku znakomicie. Mijał właśnie nieszczęśliwych robotników uwijających się przy budowie umocnień, dało się zauważyć iż Golinog się powiększa i z inicjatywy pani tych ziem zaczyna rozbudowę, wymieniając stare, drewniane umocnienia na solidne, kamienne mury, wzdłuż dróg ciągnęły karawany pełne materiałów, a brygadziści koordynowali prace, świadomi limitu czasowego. Wojny się nie spodziewali, ale zimy już tak. W takiej atmosferze Samir dojechał do starej bramy, wciąż jeszcze stojącej, choć niedługo już zapewne, dało się poznać przygotowania do rozbiórki.
Miasto w środku lata, jak na kupieckie miasto, żyło pełnią życia. Wśród zaułków słońce nie dawało się tak mocno odczuć, a ryneczki pełne były zacienionych straganów czy dających zbawczy wręcz cień. Jako jeden z wielu podróżnych mauren nie zwrócił na siebie większej uwagi, ot, kolejny przybysz w niekończącym się strumieniu kolejnych.

18
Dział Wypraw / Odp: Ryzykowna przesyłka
« dnia: 19 Luty 2020, 14:27:47 »
Podróż przez miasteczko przebiegła sprawnie bo i Bukowe Pole było raczej, jak to mówią, zadupiem to i szybko Hagmar znalazł się za bramą miasta. Nie było niestety widać żadnej karawany ani nawet wozu, przynajmniej w zasięgu wzroku. Jak okiem sięgnąć pustka, przynajmniej na tę chwilę.

19
Dział Wypraw / Odp: Ryzykowna przesyłka
« dnia: 19 Luty 2020, 13:26:35 »
We trójkę, bowiem dwóch pachołków również ruszyło wcale prędko do ratowania towaru, udało wam się opanować skrzynię i usadzić ją z powrotem na miejscu. Jeden z pomocników sięgnął po dodatkowy pas i szybko zabezpieczył towar, kilka minut później całość zdawała się stać dużo pewniej, choć oczywiście barka nadal była mocno przeciążona.
- Oj tam oj tam, za mocno przybiliśmy do brzegu. Dzięki ci za pomoc Hagmarze, jakbyśmy się kiedyś jeszcze spotkali mam u ciebie dług.

20
Zakończone wyprawy / Odp: Echa przeszłości III - Arsil
« dnia: 18 Luty 2020, 18:33:39 »
- Rozumiem. Odparł elfowi, by zaraz przejść do pytań białego inaczej. - Bo mogą, i nikt już nie pamięta czemu. Pozostałe klany mają gdzieś konflikt dwóch pomniejszych. A nawet gdybyśmy byli równi choćby i Naczelnemu Wodzowi, nie mieliby w tym interesu. To jest odwieczny problem orków. Wieczne konflikty wewnętrzne, często podsycane przez Obcych. Obaj wiemy że Varrok mające wspólny cel, wroga, byłoby kłopotliwe. Teraz gdy zaraz minie dziesięć lat od wojny, my nadal nie doszliśmy do siebie. Księżyce zawsze były w gorszej sytuacji. Ale teraz... raptem mają złoto.

Strony: [1] 2 3 ... 59
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.