Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Rikka Malkain

Strony: [1] 2 3 4
1
Agora / II sejmik ziemski 01.1.33
« dnia: 01 Maj 2019, 10:32:57 »

Rikka zjawiła się w Agorze jako pierwsza. Pozdrowiła królewskich gwardzistów strzegących wejścia do sali, poczekała aż mężczyźni otworzą przed nią wielkie wrota, po czym weszła do środka. Chciała raz jeszcze upewnić się, że wszystko jest w gotowe na przybycie króla i całej szlachty Valfden. Na środku, na niewielkim podwyższeniu, stała mównica. Dookoła, w rzędach jeden za drugim, umiejscowione były siedziska dla arystokracji. Całość przypominała trochę teatr. Wszystkie miejsca siedzące  wyglądały identycznie, coby żaden z wielmożów nie czuł się szczególnie uprzywilejowany. Miało to podkreślić, że niezależnie od posiadanego majątku i zajmowanego stanowiska każdy szlachcic był sobie równy pod względem prawnym. Wyjątek stanowił jedynie władca, dla którego przygotowano wygody tron. Na tym z pałacu siedziało się koszmarnie, więc niech chociaż tutaj ma jakiś komfort. Kanclerz stanęła za mównicą, zza której miała kontrolować cały przebieg sejmu. Powiadomienia zostały rozesłane, więc już niedługo powinni pojawić się pozostali uczestnicy obrad.



* Sejmiki ziemskie są zebraniami szlachty królestwa Valfden. Zwoływane są każdego pierwszego dnia veris i trwają równo 4 tygodnie, kończąc się z końcem veris.

* Obrady odbywają się w specjalnej sali w Agorze

* Obradami sejmików przewodzi Kanclerz Koronny. To on zwołuje głosowania, ustala porządek obrad, wyciąga konsekwencje nieodpowiedniego zachowania etc.

* Kanclerz Koronny działa na zasadzie precedensu - jeżeli jakieś wydarzenie nie zostało nigdzie zapisane, a szlachta ustali, że tak należy postąpić (np. w przypadku banicji szlachcica, czy przejęcia ziemi), precedens stanie się obowiązującym prawem, na które będzie można się powoływać w przyszłości.

* W obradach sejmików uczestniczyć może każdy jeden szlachcic królestwa Valfden, który tytuł otrzymał bezpośrednio od króla lub w rodzinie szlacheckiej się urodził. Nie musi on posiadać na własność żadnej ziemi czy lokacji, która dostarcza mu stały dochód.

* Żaden szlachcic nie może wysłać na obrady nikogo w swoim zastępstwie, musi pojawić się na nich osobiście. Uczestnictwo w obradach nie wyklucza osób będących na wyprawach, w domach czy na arenie.

* Na obrady sejmików ziemskich nie można wnieść broni i nie można używać na nich żadnej magii (sala, na której odbywają się obrady, wyłożona jest czerwoną rudą, a wszelka broń odebrana jest szlachcicom przed wejściem).

* Król Valfden uczestniczy w obradach sejmików, mając prawo głosu we wszystkich interesujących go sprawach i rozstrzygając wszelkie sprawy sporne.

* Sejmiki ziemskie służą ustaleniu wszelkich spraw feudalnych i własnościowych, które dotyczą szlachty królestwa Valfden. To w tamtym miejscu, w obecności świadków, można oddać komuś ziemię, przyjąć hołd lenny od innej szlachcica, sporządzić feudalny testament, ubiegać się o awans w arystokratycznej drabinie feudalnej, czy korzystać z zasady Jałowego Terenu.

* Głos nieobecnych nie będzie uwzględniany.




2
Wielka arena / II walka losowa Rikki
« dnia: 01 Kwiecień 2019, 14:26:32 »
Rikka zawitała na arenie. Zaczęła się jej ulubiona pora roku, postanowiła więc wykorzystać to i nieco się rozerwać. Wampirzyca załadowała kuszę. 

Rolled 1d12 : 11, total 11
[losowanie przeciwnika]
Rolled 1d5 : 2, total 2
[losowanie liczby przeciwników]

3
Wielka arena / I walka losowa Rikki
« dnia: 12 Marzec 2019, 19:47:55 »
Słońce już zaszło, nadeszła więc pora na walkę wieczoru. Rikka stała już na arenie, oświetlonej licznymi pochodniami zamontowanymi w strategicznych miejscach i czekała aż organizatorzy wpuszczą tutaj jej dzisiejszych rywali. Korzystając z chwili wolnego czasu, wampirzyca załadowała swoją kuszę. Zaraz powinno się zacząć.

Rolled 1d12 : 9, total 9
[losowanie przeciwnika]
Rolled 1d5 : 2, total 2
[losowanie liczby przeciwników]

4
Zakończone wyprawy / Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 21 Luty 2017, 09:36:54 »
Nazwa wyprawy: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
Prowadzący wyprawę: Rikka Malkain, Narrator
Wymagania do uczestnictwa: zgoda prowadzącego, umiejętności walki bronią lub zakładanie pułapek
Uczestnicy: Gunses Cadacus, Progan, Rakbar Nasard, Nessa, Vulmer, Rikka Malkain, no i może kogoś jeszcze się doda



Wampirzyca była bardzo niespokojna. Na początku, gdy hrabia poprosił ją o pomoc w zorganizowaniu wyprawy, przyjęła to jak zwykłą pracę. Przecież była kiedyś podskarbim, z tego też powodu mniej lub bardziej znacząca szlachta czasem zwracała się do niej, gdy potrzebna była rada fachowca w kwestiach finansowych i administracyjnych. W tym przypadku też nie chodziło o nic nadzwyczajnego, nic trudnego. Zaplanować dokładną trasę i zebrać ludzi. Banał. Dopiero później okazało się, że rudowłosa ma jechać na Północ razem z drużyną. I to ją niepokoiło. Dobrze pamiętała ten niechlubny okres w swoim życiu, kiedy jako młode jeszcze stworzenie żyła w jaskini i była o krok od popadnięcia w obłęd. To już jednak przeszłość! Minęły całe late, a Rikka ucywilizowała się i znalazła swoje miejsce w społeczeństwie. Teraz prezentowała sobą zupełnie nowy rodzaj wampira. Krwiopijce miejskiego, któremu wyprawa w dzikie ostępy nie uśmiechała się szczególnie. Od polowania w puszczy, wolała raczej łowy pośród Efehidońskich posiadłości. Kiedy większość jej podobnych ukrywała się wśród górskich cieni, ona chodziła pośród ludzi. Zabójczyni była gotowa przyjąć każde, nawet najbardziej niebezpieczne i ryzykowne zlecenie. Walczyć z każdym człowiekiem. Na myśl o spotkaniu bestii z Revar ogarniało ją jednak coś więcej niż niepokój. Strach? Nie, tą myśl Rikka szybko odrzuciła. Jeśli jednak zbliżający się wielkimi krokami początek podróży budził w niej takie emocje, to dlaczego zgodziła się w tym uczestniczyć? Odpowiedź była prosta. Rikka chciała zobaczyć Fort Numenoru. O miejscu tym słyszała w dzieciństwie wiele opowieści, a jakaś dziwna siła od lat ciągnęła ją w tamtą stronę. Oczywiście, opierała się jak mogła. Spuścizna ojca nic dla niej przecież nie znaczyła, zaś poczucie braterstwa z innymi nieśmiertelnymi w ogóle nie istniało. Nigdy go nie czuła. Mimo tego wszystkiego, stara warownia  bez ustanku wołała ją w mroki Północy. Nadszedł czas, by stawić czoła wszystkim lękom i zwalczyć wątpliwości.

Do świtu pozostały jeszcze jakieś dwie godziny. Rikka, jak przystało na organizatora, przybyła na miejsce spotkania jako pierwsza. Niedługo miał się zjawić hrabia Cadacus i pozostali. Wymarsz wraz ze wschodem słońca. Wampirzycy udało się zebrać kilku poszukiwaczy przygód, ale ciągle nie była pewna czy to wystarczy Gunsesowi do jego planów. Cóż... musi! Z resztą, gdyby wampir potrzebował armii zamiast drużyny złożonej z ochotników, to zwróciłby się do jakiejś grubej ryby z prośbą o pożyczenie kilku setek woja. Na pewno coś by wymyślił. Tymczasem, Rikka wciąż czekała nad placem przed północą bramą stolicy. Dokładnie, nad placem. Przykucnąwszy na jednym z gargulców będących ozdobą kamienicy nieopodal bramy, rudowłosa miała dobry widok na całą okolicę. Niestety, pora już była schodzić na dół. Rikka wyprostowała się zatem i skoczyła. Tak zwyczajnie. Upadek z kilku metrów nie wyrządził jej najmniejszej krzywdy. Już na bruku, poprawiła ułożenie katany na plecach i rozejrzała się dookoła. Chyba nie zwróciła niczyjej uwagi.

5
Zakończone wyprawy / Ugasić pragnienie (quest fabularny)
« dnia: 04 Luty 2017, 16:01:27 »
Nazwa wyprawy: Ugasić pragnienie
Prowadzący wyprawę: Rikka Malkain
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Bycie mną
Uczestnicy wyprawy: Rikka Malkain




     Jak przystało na Astas, to była ciepła i spokojna  noc. Przynajmniej dopóki nie nadeszła ta burza. Wiatr nad miastem zerwał się niespodziewanie, gdzieś w oddali zagrzmiało, a zaraz po tym na brudny bruk spadły pierwsze krople deszczu. Nie minęło dużo czasu, aż ulewa rozszalała się na dobre i ulice Atusel zamieniły się w lepkie błotniste aleje. Ci nieliczni, którzy mimo późnej pory wciąż pozostawali na zewnątrz, zabrali się za poszukiwanie schronienia przed lejącą się z czarnego nieba wodą. Cała okolica opustoszała.

https://www.youtube.com/embed/Xe5XcW9EuB8

     Rikka już stanowczo za długo zaniedbywała się w kwestii odżywiania. Czuła się przez to słaba i kompletnie zmarnowana. Komuś takiemu jak ona nie wypadało pokazywać się w towarzystwie w podobnym stanie! Z tego powodu musiała szybko doprowadzić się do porządku. Potrzebowała ludzkiej krwi, jeśli chciała w najbliższej przyszłości podjąć się jakiegoś poważnego zadania. Musiała zapolować. Wampirzyca pamiętała czasy, nie tak dawne zresztą, kiedy niemal każdą wolną chwilę musiała spędzać na porządkowaniu papierów dotyczących spraw królewskiego skarbca. Będąc na dworze Antaresa miała raczej ograniczone pole manewru jeśli chodzi o zdobywanie pożywienia, ale jej kadencja od dawna należała do przeszłości. Znów mogła wyruszyć w noc, jak prawdziwy wolny wampir. Nie była rzecz jasna dzikusem, mimo tego miło było czasem poczuć się w mieście jak łowca. Oczywiście miała jeszcze swoje obowiązki względem Ombros i Kruków, ale one nie przeszkadzały jej ani trochę w byciu sobą. Wszystko wskazywało na to, że jak dotąd nie zwróciła na siebie niczyjej uwagi. Drobna postać owinięta ciemnym płaszczem z wyprawą unikała światła miejskich latarni i przemykała od jednego cienia do drugiego. Znała mniej więcej ścieżki tutejszych patroli, dlatego nie wpadnięcie na oddział straży też nie było dla niej problemem. Poza tym, przy takiej pogodzie nie jeden gwardzista zaniedbywał swoje obowiązki i zamiast wyruszyć na patrol decydował się zostać w cieplutkich koszarach. Po przejściu kilku przecznic Rikka dotarła wreszcie w pobliże właściwego domu. Dobrze wiedziała kto tu mieszka, miała w okolicy kilku zaufanych informatorów. Młoda wdówka po jakimś starym rycerzu, który to podobno zdążył dorobić się za życia małej fortunki. Rikka nie przyszła tu więc tylko po to by zaspokoić głód i odzyskać siły. Liczyła też na dobry zarobek. Po upewnieniu się, że nikt nie patrzy podeszła do drzwi. Nie miała tej nocy ochoty na wspinaczki po ścianach i włażenie oknem, nie miała też dość energii by przemienić się w nietoperza. Dlatego zdecydowała się zwyczajnie wejść frontowymi drzwiami. Jak można się było spodziewać, były one zamknięte. Na szczęście wytrych i zręczne palce wampirzycy powinny załatwić sprawę. Coś zazgrzytało cichutko w zamku i, raz dwa, Rikka znalazła się w środku. Nasłuchiwała. Nic. Jak na razie nikt jej nie wykrył. Wampirzyca zrzuciła z siebie mokry płaszcz i powoli zaczęła rozglądać się po mieszkaniu. Sprawdziła korytarz, jadalnie... Ale nie znalazła tutaj niczego wartego uwagi. Ruszyła zatem ostrożnie na górę, po schodach. Cichutko jak mysz zbliżyła się do drzwi prowadzących do sypialni. Nacisnęła na klamkę. W pomieszczeniu panowały egipskie ciemności, ale ona widziała wyraźnie. W łożu spała dwójka ludzi. Błąd. Jeden człowiek- kobieta i jakiś elf. Elf, nawiasem mówiąc, chrapał bardzo nie po elfiemu. Rikka stanęła przy nich. Podeszła bezszelestnie, ale nawet gdyby wydała jakiś dźwięk to chrapanie mężczyzny i odgłosy ulewy i tak by wszystko zagłuszyły. Delikatnie wpełzła na śpiącego wyciągając przy tym sztylet z zimnej stali. Zakryła mu usta dłonią i poderznęła gardło bez mrugnięcia okiem. Kobieta obok przebudziła się nagle, ale wampirzyca już była na niej. Wbiła w nią swoje kły i zaczęła pić. Już od dawna nie czuła się tak dobrze. W miarę jak z kobiety ulatywało życie, siły morderczyni rosły. Gdy ofiara wyzionęła ducha, Rikka poczuła się już w pełni sił i gotowa do działania. Miała ochotę wybuchnąć śmiechem, ale wolała nie ryzykować, że sąsiedzi jednak ją usłyszą. Zamiast tego rozcięła swojej ofierze szyję by zamaskować ugryzienie. Nie chciała przecież, by ktoś podejrzewał o to zabójstwo wampira! W prawdzie zabitej brakowało trochę krwi, ale łoże było czerwone od posoki elfa. Równie dobrze można by założyć, że należy ona do nich obojga. Po zatarciu śladów Rikka zabrała się za dokładniejsze przeszukiwanie domu. Niestety okazało się, że pogłoski o majątku zgromadzonym przez męża zabitej kobiety były fałszywe, lub zdążyła już ona zainwestować gdzieś zdobyte w spadku pieniądze. Tak czy owak, ten wypad wampirzyca uznała za udany. Może nie zdołała znaleźć niczego wartościowego, ale przynajmniej znowu poczuła smak świeżej krwi. Zrobiła jeszcze trochę bałaganu by nikt nie miał wątpliwości, że chodziło tutaj o włamanie i kradzież, po czym wróciła na dół po swój płaszcz. Szczęśliwa wymknęła się w noc zostawiając uchylone drzwi. W pierwszej kolejności odwiedzi człowieka, który podał jej błędne informacje co do dóbr, jakie miały znajdować się w tym domu. Później pewnie poszuka sobie jakiegoś zlecenia.

Podsumowanie:

Będąc nocą w Atusel, Rikka włamała się do jednego z mieszkań. W środku spodziewała się znaleźć samotną kobietę i trochę cennych drobiazgów. Na kobiecie planowała się pożywić, zaś fanty sprzedać. Ostatecznie jednak wampirzyca zastała właścicielkę domu razem z kochankiem. Zabiła oboje i przeszukała mieszkanie, lecz nie znalazła niczego nadającego się do spieniężenia. Przed wyjściem Rikka zrobiła jeszcze mały bałagan by zrzucić odpowiedzialność za to zamieszanie na którychś z miejscowych bandytów.

KONIEC

//Można zamknąć.

6
Zakończone wyprawy / Pióro na wietrze
« dnia: 14 Sierpień 2016, 15:46:11 »
Nazwa wyprawy: Pióro na wietrze
Prowadzący wyprawę: Anette Du'Monteau
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Członkostwo KK
Uczestnicy wyprawy: Rikka Malkain



Po zakończeniu codziennego treningu wampirzyca udała się do swojej kwatery, gdzie wzięła szybką kąpiel i wypiła trochę swojego przysmaku. Po myciu ubrała się i założyła świeżo naostrzoną i wypolerowaną broń. Tak przygotowana mogła odebrać swoje rozkazy. Podobno nowe zadanie miało być stworzone dla kogoś o jej zdolnościach i upodobaniach. Nie mogła się już doczekać wyjazdu, dlatego bez zwłoki rozpoczęła poszukiwania Rolanda. Lynx miał już mieć dla niej przygotowaną odprawę. Siedziba kruków była spora, a korytarze fortu podobne do labiryntu projektowanego przez szalonego maga, ale Rikka dobrze wiedziała dokąd zmierza. ÂŻeby skrócić sobie drogę i pooddychać trochę chłodnym górskim powietrzem większość trasy pokonała przemieszczając się po murach. Nie musiało minąć wiele czasu, aż odnalazła właściwego człowieka. 

7
Rynek / Uwierzcie w cuda (Festyn)
« dnia: 28 Lipiec 2016, 21:19:21 »
Niedługo po wygranej bitwie, którą wielu określało jako „Cud nad Amertodonem”, w stołecznym mieście królestwa Valfden zorganizowano huczny festyn w celu uczczenia wielkiego zwycięstwa valfdeńczyków i uhonorowania pamięci wszystkich poległych obywateli. Bogowie chcieli, że wśród tych którzy oddali życie za kraj znalazł się też Isentor I Aquila. Wielu spośród gości przybyło tutaj prosto z pogrzebu tego wielkiego człowieka, który w oczach ludu i nie tylko zdążył już stać się prawdziwym bohaterem narodowym.


Przygotowania do zabawy zaczęły się gdy tylko do miasta dotarły pierwsze wieści o wygranej. Czasy były trudne, jednak mimo tego stoły na rynku wprost uginały się od ciężaru różnorakich potraw i napojów. Z różnych stron królestwa na zabawę zjechali także wyśmienici trubadurzy, aktorzy, akrobaci i inni cyrkowcy, by swoimi umiejętnościami bawić zebraną ludność. Krótko po uroczystej paradzie triumfującej armii, pogrzebie dawnego władcy, i zapadnięciu zmroku, zaczęto wreszcie uroczyste świętowanie. Na placu zapalono lampiony i odpalono pierwsze sztuczne ognie. Do zgromadzonych zaś odezwał się herold.


-Ludu Valfden! My, obywatele królestwa, którzy stanęliśmy nad przepaścią, którzy spojrzeliśmy w oczy samej śmierci i mimo tego... Przeżyliśmy! Dzisiaj jest nasz dzień! Tego wieczoru świętujemy by dać wypocząć zmęczonym ciałom i umysłom! ÂŚwiętujemy by uczcić naszych poległych obrońców! Ojców i synów Valfden! To będzie noc szczęścia. Bawcie się, bo dokonaliście niemożliwego! Każdy z was dał z siebie wszystko i dlatego właśnie udało nam się wspólnie przejść cało przez te piekielną udrękę! Bawcie się, bo zasłużyliście na to po stokroć i jeszcze raz po stokroć! Wraz z nastaniem świtu zajmiemy się odbudową tego, co zostało zniszczone. Tymczasem teraz... Krzyknę raz jeszcze, radujcie się!


Po tych pokrzepiających słowach starzec odwrócił się i zszedł z mównicy by sięgnąć po dzban wina. Na placu z tysięcy gardeł dobył się dziki okrzyk. Zaczęła grać muzyka, wzniesiono pierwsze toasty. Zgromadzonym nie trzeba było wiele razy powtarzać, więc wszyscy jak jeden mąż szybko zabrali się za świętowanie. I wyglądało na to, że są w tym naprawdę dobrzy. Wielu wątpiło w to, czy uda się skończyć festyn w ciągu jednej nocy. To będzie naprawdę pamiętny czas.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=xaRNvJLKP1E" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=xaRNvJLKP1E</a>

8
Zakończone wyprawy / Kroczący cieniem
« dnia: 04 Maj 2016, 19:55:12 »
Nazwa wyprawy: Kroczący cieniem
Prowadzący wyprawę: Aiden
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: członkostwo KK
Uczestnicy wyprawy: Rikka z Maer



Więcej nie trzeba było mówić. Rikka pożegnała się grzecznie i opuściła kancelarię. Była zadowolona, bo wreszcie znów mogła zrobić coś „pożytecznego”. Po wyjściu z budynku sądu, z miejsca skierowała się w stronę głównej bramy. Stolica nie była małym miastem, więc od celu dzielił ją niezły kawał drogi. Na szczęście słońce zaczynało już powoli zachodzić i wampirzyca z każdym kolejnym krokiem czuła się w swoim ciele coraz pewniej. Mimo godziny na ulicach ciągle było mnóstwo osób, ale żaden z przechodniów nie przyciągnął jej uwagi. Z drugiej strony jej również nikt nie zaczepiał, więc nie niepokojona przez nikogo szła naprzód. Wreszcie, wykorzystując kilka swoich ulubionych skrótów, dotarła do bramy wychodzącej na podgrodzie. ÂŻałowała odrobinę, że nie ma żadnego środka transportu w postaci konia, ale nie bardzo potrafiła się na takich poruszać. To dlatego, że większość parzystokopytnych za bardzo się przy niej denerwowała, by pozwolić się dosiąść, a co dopiero prowadzić. Po wyjściu poza miejskie mury, Rikka wróciła myślami do zadania. Etap pierwszy, znaleźć Denneta. Niełatwo odszukać kogoś w takim ogromnym zbiorowisku chałup mając tylko jego imię, ale przecież od czego jest miejscowa siatka szpiegowska? Co było powszechnie wiadome, najlepiej poinformowanymi ludźmi w tych rejonach byli żebracy. Niedaleko jednej z najbardziej obleganych studni podgrodzia wampirzyca dostrzegła jedną z tych szarych postaci. Mały pokrzywiony staruszek o bystrych czarnych oczach zajmował miejsce na kocu nieopodal i, prosząc o jałmużnę, błagalnie wyciągał ręce w stronę przechodniów. Brakowało mu jednej stopy. Nie była pewna, dlaczego wybrała właśnie jego, ale od czegoś trzeba było zacząć. Zbliżyła się do starca i sięgnęła do swojej sakiewki jakby chciała wydobyć z niej jakąś monetę.
–Ile żeście dzisiaj nazbierali dziadku? O, aż dziwne, przecież tylu ludzi się tu kręci… Właśnie, kojarzycie może Denneta? Mieszka w okolicy.

9
Wielka arena / IV Walka Rikki- Kretoszczury
« dnia: 07 Styczeń 2014, 19:22:37 »
Przeciwnik: Kretoszczur
Ilość przeciwników: 5
Suma nagród: 50 grzywien



Po wejściu na arenę, dziewczyna od razu zaczęła ładować kuszę.

10
Dział Wypraw / Czarna Polewka
« dnia: 02 Styczeń 2014, 23:41:11 »
Nazwa wyprawy: Czarna Polewka
Prowadzący wyprawę: Garik
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: członek Krwawych Kruków
Uczestnicy wyprawy: Garik (Rikka), Mohamed



Już gotowa do drogi, Rikki czekała przed stajniami Kruków. Niedługo miał zjawić się mauren, z którym wyruszy. Przechadzając się to tu, to tam, spoglądnęła na niebo. Słońce wzeszło niedawno i nigdzie ani śladu było żadnej chmurki. Zapowiadał się przyjemny, wiosenny dzień. W sam raz, do misji takiej jak ta.

11
Wielka arena / III Walka Rikki- Kretoszczury
« dnia: 30 Grudzień 2013, 13:56:09 »
Przeciwnik: Kretoszczur
Ilość przeciwników: 5
Suma nagród: 50 grzywien



Trzecia walka. Kolejne pięć kretoszczurów. Swoją drogą, łowcy muszą mieć sporo zajęcia przy dostarczaniu do koloseum takich ilości tych bestyjek.

12
Wielka arena / II Walka Rikki- Kretoszczury
« dnia: 28 Grudzień 2013, 12:29:09 »
Przeciwnik: Kretoszczur
Ilość przeciwników: 5
Suma nagród: 50 grzywien



Gotowa do walki, stanęła na arenie z kuszą w rękach. Czekając na przeciwników, zajęła się teraz ładowaniem broni.

13
Dział Wypraw / Wielki mur
« dnia: 19 Grudzień 2013, 13:40:41 »
Nazwa wyprawy: Wielki mur
Prowadzący wyprawę: Blaze
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Garik



Jakie będzie moje zadanie?-Zapytała przełożonego. Była trochę podekscytowana, chociaż starała się to ukryć. To miała być jej pierwsza "oficjalna" misja w Krukach.

14
Dział Wypraw / Test kruka #2
« dnia: 15 Grudzień 2013, 20:48:47 »
Nazwa wyprawy: Test kruka #2
Prowadzący wyprawę: Blaze
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Walka dowolną bronią 50%, chęć dołączenia
Uczestnicy wyprawy: Rikka (Garik)



Rozumiem...-Powiedziała wolno.-Jak go rozpoznam?

15
Wielka arena / I Walka Rikki- Kretoszczury
« dnia: 15 Grudzień 2013, 01:00:03 »
Przeciwnik: Kretoszczur
Ilość przeciwników: 5
Suma nagród: 50 grzywien



Rikka miała walczyć w miejscu takim jak to pierwszy raz. To znaczy pierwszy raz miała walczyć pod ciągłą obserwacją widowni. To było dziwne uczucie, ale na szczęście ludzi dzisiaj zbyt wielu nie przyszło, to też i powodów do stresu było mało. Gdy wyszła na piach wszystkie niepokoje prysły jak bańka mydlana. Dziewczyna poprawił łuk na plecach i stanęła prosto, czekając aż wypuszczą przeciwników.

16
Dział Wypraw / zadanie szkoleniowe Rikki
« dnia: 12 Grudzień 2013, 07:49:08 »
Nazwa wyprawy: zadanie szkoleniowe Rikki
Prowadzący wyprawę: Isentor
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Rikka



Dziewczyna stawiła się we wskazanym miejscu. Teraz musiała zaczekać na trenera. Przechadzając się to tu, to tam, zaczęła poprawiać ekwipunek.

17
Dzielnica obywateli / Dom Rikki
« dnia: 10 Grudzień 2013, 13:55:37 »


Dane Personalne

Imię: Rikka Malkain                     
Data urodzenia: 26519
Tytuł: Pani Ombros i Numeronu
Stan cywilny: Panna





Portret





O mnie


Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.


Posiadane przedmioty

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

Ukończone zadania/wyprawy/walki na arenie:

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

18
Zakończone wyprawy / Najbezpieczniejszy konwój pod słońcem
« dnia: 07 Grudzień 2013, 06:58:25 »
Nazwa wyprawy: Najbezpieczniejszy konwój pod słońcem
Prowadzący wyprawę: Aragorn
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: musk[muskuł mózgu]
Uczestnicy wyprawy: Garik, Kratos



To trzeba się będzie postarać. Ruszajmy.-Chwilę później opuścili Kurwidołek.-Prowadź. Jesteś tu dłużej. Lepiej się rozeznajesz.-Powiedział Garik do maga. Sam był dopiero na jednym patrolu.

19
Zakończone wyprawy / Drobny rekonesans
« dnia: 04 Grudzień 2013, 16:48:24 »
Nazwa wyprawy: Drobny rekonesans
Prowadzący wyprawę: Aragorn
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: musk[muskuł mózgu]
Uczestnicy wyprawy: Garik



Jasne.-Wampir przyjął zadanie i szybko zebrał swój ekwipunek. Zajęło mu to chwilę zaledwie, bo najważniejsze rzeczy i tak nosił przy sobie. Już od chwili przybycia, to znaczy od wczoraj, miał ochotę rozejrzeć się po okolicy, która wydawała mu się nad wyraz ciekawa. Z Kurwidołka wyruszył pieszo.

20
Zakończone wyprawy / Cel... Kurwidołek
« dnia: 01 Grudzień 2013, 15:54:47 »
Nazwa wyprawy: Cel... Kurwidołek
Prowadzący wyprawę: Aragorn
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: logiczne myślenie
Uczestnicy wyprawy: Garik



Zaraz po dotarciu do stolicy Garik udał się do dzielnicy handlowej, gdzie bez większych problemów odszukał główny sklep sieci "Pancerny Wiewiór". Wszedł do środka.

Strony: [1] 2 3 4
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.