Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Dragosani

Strony: [1] 2 3 ... 394
1
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: Wczoraj o 09:48:48 »
Drago westchnął, słysząc jak Marduk i Melkior się sprzeczają.
- Ile mamy mikstur niewidzialności na składzie? - zapytał. - Kto potrafi posługiwać się bronią zasięgową i posiada jakąś przy sobie? Tutaj zgodzę się z Melkiorem, inicjacja ataku powinien być ostrzał bardziej niebezpiecznych celów, dopiero po nim szturm. Osoby znające magię umysłu winny ją wykorzystać, aby uciszyć jak najwięcej strażników, uniemożliwiając wszczęcie alarmu. Zaklęcia Knebla albo Paraliżu. Jeżeli planujesz maskaradę, Marduk, to powinniśmy także uważać przy zabijaniu strażników. Krew na ich odzieniach może zdradzić całą tajemnicę.

2
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 19 Marzec 2019, 19:15:30 »
- Średnio - odparł wampir. - Przemiana wymaga sporo sił, więc po powrocie do normalnej formy będę potrzebował chwili, aby je odzyskać. Atak z zaskoczenia odpada.

3
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 18 Marzec 2019, 20:44:51 »
Dragosani już czekał przed stajnią, siedząc na swoim koniu. Wyszedł pewnie oknem, nicpoń jeden, aby nie przechodzić przez główna salę i móc popisać się jaki to niby nie jest fajny. Ale teraz siedział na koniu i czekał na pozostałych.

4
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 18 Marzec 2019, 13:10:57 »
Drago wzruszył ramionami.
- Ciężko stwierdzić tak po jednym zdaniu - odparł. - Tak naprawdę niewiele ono mówi. Jedynie sugeruje nam potencjalny problem i daje imię, które może być fałszywe. Chociaż widziałem już podobny tok myślenia wampirów. Dawno temu... - Na chwilę zamilkł. - Dla pewności warto to zbadać. Dyskretnie. Nie chcemy nikogo przepłoszyć ani wystraszyć.

5
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 18 Marzec 2019, 13:01:54 »
Gdy drzwi się otworzyły, Drago zareagował od razu.
- Kurde, Maruk! - upomniał Marszałka. - Nie wchodzi się tak bez zaproszenia. A gdybym sobie teraz marszczył berło? Naprawdę chcesz mieć taki widok wyryty w umyśle do końca życia? - Wstał, mrucząc cos pod nosem o braku prywatności. Wziął od Dravena kartę i przeczytał ją szybko.
- Ech, znowu jakiś radykał próbuje podbudować swoje ego. "Orlok"... - mruknął. - Kagan nowego pokolenia, psia jego mać. Trzeba będzie przeprowadzić śledztwo. Zlokalizować tego Orloka i z nim porozmawiać po mojemu.

6
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 18 Marzec 2019, 12:11:49 »
Dragosani nie otwierał. Był; teraz bardzo zajęty. Siedział w fotelu, pogrążony w ciemności. Przecież nie będzie wstawał i otwierał drzwi komuś, kto ma ciężkie, męskie kroki, a nie lekkie i kobiece. To oczywiście od razu wskazywało kto może stać za drzwiami. Do tego dochodził słyszalny dla demonicznego wampira oddech i inne delikatne odgłosy, które tylko zawężały grono osób "podejrzanych". Ostatecznie wampir nie podniósł się i nie otwierał drzwi. Nie dawał znaku życie, czy też obecności w pokoju.

7
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 17 Marzec 2019, 18:29:34 »
Wampir zaś udał się do jednego z pokoi. Nie tego najlepszego i najdroższego. Ot, jednego ze zwykłych pokoi. Zasłonił okna, aby pogrążyć wnętrze w głębokiej ciemności i oddał się odpoczynkowi. Powinien być wypoczęty na ich akcję. Nie spał jednak, bardzo rzadko sypiał. Siedział w fotelu pogrążony w głębokich rozmyślaniach, niemalże w transie.

8
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 16 Marzec 2019, 18:31:16 »
Wampirzy władca wszedł właśnie do karczmy, obładowany pakunkami. Podszedł z tym wszystkim do stołu i położył na nim towar.
- Pączki na koszt króla. Świeżo z piekarni - zakomunikował. - Częstujcie się, starczy dla wszystkich i pewnie jeszcze zostanie. - Spojrzał po zebranych. - Jak wam mija dzień? Bo chyba nie siedzicie tu od rana?

9
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 16 Marzec 2019, 17:55:11 »
Drago zebrał z lady pakunki z pączkami. Było tego trochę. Nie bardzo mógł więc klepać więcej, miał zajęte ręce. Pożegnał skinieniem głowy piekarza i wraz z Evening opuścił lokal.
- Nie sądzę aby były przeprowadzane jakieś eksperymenty - odparł. - Mają do uniesienia wagi anioła wraz z jego ekwipunkiem. To na pewno, ale czy coś ponad to? Dodatkowego pasażera zapewne już ciężko byłoby unieść. Może więc ten boski dar umożliwia właśnie to. Lot anioła, lecz niewiele więcej. Czyli przytycie mogłoby na to nie wpłynąć. Ale czy w ogóle anioły tyją? - Spojrzał na biodra i talię Evening. - Nie wydaje mi się. - Ruszył w stronę karczmy, w której zatrzymała się ich drużyna.

10
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 16 Marzec 2019, 16:28:12 »
Drago wygrzebał z sakiewki złotą monetę.
- Nie będziemy narażać sakiewki pani anielicy - powiedział. - Denary też tutaj przyjmujecie? - zapytał, chociaz odpowiedź była oczywista. Położył złotą monetę na ladzie.


137 d - 1 d = 136 d

11
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 16 Marzec 2019, 16:12:50 »
Dragosani ruszył za Evening. Oboje szybko wypatrzyli piekarnię, która sprzedawała pączki. Wampir wszedł za podekscytowaną anielicą. Jego nks znów został zaatakowany zapachami. Uśmiechnął się lekko, słysząc jej zamówienie.
- Uważaj bo jeszcze przytyjesz... - mruknął i dla żartu klepnął ją lekko w pośladki. - I się od ziemi nie oderwiesz. - Potem zwrócił się do piekarza. - Zapakuj od razu więcej. Tak żeby starczyło na jakieś piętnaście osób. Zaniesiemy pozostałym. - Pod koniec zwrócił się do Eve.

12
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 16 Marzec 2019, 15:06:29 »
Zza swoich pleców Evening słyszała jak Dragosani się cicho śmieje.
- Jak się nie uda, to możemy poszukać na węch - szepnął do niej. Staruszka na pewno go nie słyszała. Chyba.

13
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 16 Marzec 2019, 12:55:58 »
- Może innym razem ci opowiem - odparł wampir. - Lepiej unikać takich tematów publicznie. Bo zaraz ploty pójdą jakim to król nie jest zbereźnikiem. Pogadamy sobie kiedyś przy kominku, na osobności. - Podszedł za Eve do starszej kobiety. Nie odzywał się jednak, pozostawiając to anielicy. Mógłby niepotrzebnie nastraszyć kobiecinę. Stanął sobie więc z tyłu. 

14
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 15 Marzec 2019, 23:30:35 »
- Lata wdrapywania się do okien panien opłaciły się - zaśmiał się wampir. - Tylko twój parapet zawsze był jakiś śliski... - mruknął z namysłem. - No nieważne! - machnął ręką. - Więc pora poszukać wypieków z czekoladą. - Powęszył w powietrzu. - Nic nie czuję na razie. Weź zapytaj jakiegoś przechodnia. Ciekawe czy zdoła coś wydukać, jak anielica do niego zagada. Będzie śmiesznie!

15
Po powrocie na Valfden, demon w ciele Mohameda zdał sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie mógł pozwolić na to,aby jego nosiciel został zamknięty. Nie mógł pozwolić, aby został wypędzony do Otchłani. Przejął całkowita kontrole nad ciałem Mohameda. Używając swoich demonicznych mocy wyrwał się z kajdan, zabijając eskortujących go Bękartów i zniknął w ciemności nocy.

//Melkior nie masz prawa do wtrącania innych graczy do lochów. Od tego są jasno określone instytucje oraz inni Radni. Poniżej masz linki, jeżeli sam nie jesteś w stanie tego znaleźć.

Posterunek rycerzy zakonnych
Marszałek Koronny

16
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 15 Marzec 2019, 16:29:41 »
Dragosani nie zamierzał skakać. Za wysoko było, nawet dla niego. Stert siana na dole też nie było. Poza tym wampir widział już co się dzieje ze śmiałkami, którzy próbują tej sztuczki. Należało więc zejść. Nic trudnego, dla wprawnego! Drago zaczął w kontrolowany sposób zsuwać się z dachu. Dachówki były śliskie, ale wampir doskonale wiedział jak utrzymać kontrolę. Robił takie rzeczy wielokrotnie. A dach jego pałacu był znacznie wyżej. Dotarł do krawędzi, gdzie zatrzymał się. Odwrócił się i przelazł przez krawędź dachu, podpierając się nogami o wystające elementy ściany. Nie potrzebował wiele, ot malutki punkt oparcia. I tak zaczął schodzić. Ostrożnie, ale też sprawnie i szybko. Miał w tym doświadczenie. Głównie we wspinaniu się do otwartych okien niewiast, ale zasada jest taka sama. W pewnym momencie uznał, że śmiesznie będzie zasymulować utratę oparcia. Tak też zrobił. Zawisł na chwilę, pozornie bez kontroli, lecz cały czas panował nad sytuacją. W końcu "odzyskał oparcie" i kontynuował zejście. Odskoczył od ściany dopiero kiedy był jakieś sześć metrów nad ziemią. Wylądował zwinnie obok anielicy.
- Łatwizna - skomentował szczerząc się.

17
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 15 Marzec 2019, 15:09:35 »
Drago uśmiechnął się na wspomnienie spotkania, kiedy to ów płaszcz otrzymał.
- I do dziś go noszę, gdy jest okazja - odparł. - Czyli na jakieś oficjalne audiencje czy wizyty ambasadorów. Trzeba się wtedy pokazać na bogato. - Spojrzał w dół. Zbadał dach katedry. Jej ścian nie widział z tego miejsca. No ale zaryzykować warto.
- No to idziemy na ciastka. Może mają tutaj kremówki? Chcesz zobaczyć jak schodzę stąd bez latania? - zapytał łobuzersko.

18
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 15 Marzec 2019, 13:07:30 »
- Niekoniecznie myślałem o kieszeni płaszcza... - mruknął wampir. - Ale chyba masz rację. Znaczy... nie "chyba". Ani urodzenia, ani status nie określają kim jesteśmy. Pokazują to nasze czyny. - Wysłuchał dalszych słów anielicy.
- O tak. A ja pewnie żyłbym w nieszczęśliwym związku z jakąś niewdzięczną wywłoką i pił co noc w karczmie, próbując utopić smutki w alkoholu. - Uśmiechnął się krzywo. - Albo i nie. Kto wie? Może byśmy byli szczęśliwą i beztroska para rozbójników. - zamilkł na chwilę. - Skoczymy gdzieś dalej? - zapytał nagle. Na dachu zaczynało być już trochę nudno. I wiatr dmuchał po oczach.

19
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 15 Marzec 2019, 01:03:25 »
Dragosani uśmiechnął się lekko, gdy usłyszał słowa kobiety. Brzmiało to nieco jak dziwna modlitwa. Ale może na taką interpretacje wpływało po prostu otoczenie.
- To zaszczyt, że anielica ma o mnie takie zdanie. - Skłonił się lekko. Na tyle na ile mógł sobie pozwolić na szczycie dachu.
- Dlatego chyba na razie się z tym wstrzymam - odparł. - Szanuję swoje uszy. Uszy trzeba szanować. Tak mi zawsze ojciec mówił. Dawno temu... - Powiódł wzrokiem za spojrzeniem Evening. - Będziesz musiała mnie tam zabrać którejś nocy. Oczywiście jako gacka. Moje małe, nietoperze skrzydełka same raczej nie podołają takiemu lotu. Ale to kieeeedyś. Spójrz na nich. - Wskazał w dół, na ludzi na ulicach.
- Czasem zastanawiam się, jakby to było być kimś takim. Takim farmerem na przykład. Albo szewcem. - Gdy patrzył na ludzi, jego wzrok przybrał dziwaczny wyraz troski rodzica o bezpieczeństwo dzieci.

20
Dział Wypraw / Odp: Na rozprostowanie kości
« dnia: 14 Marzec 2019, 22:35:07 »
Dragosani nadleciał w chwile potem. Pęd powietrza wywołany przez Evening był tylko małym problemem. Antares latał jako nietoperz od wielu, wielu lat. Miał w tym wprawę i potrafił sobie radzić z wiatrem i prądami powietrza. Wampir podleciał do anielicy i powrócił do swojej naturalnej formy jeszcze w powietrzu. Wylądował zgrabnie, bez problemów uzyskując równowagę z wprawą urodzonego akrobaty. Złapał Evening za rękę i przyciągnął ją lekko do siebie, aby jej pomóc ustać na szczycie stromego dachu.
- Biją w dzwony jakby królewski syn się narodził - skomentował. - Ciekawe czy zawsze ludzie mają tutaj taka pobudkę. - Spojrzał z dachu w miasto i lasy za nim. - Ale widoki stąd niezłe. - Spojrzał na anielicę. - Wspaniałe wręcz.

Strony: [1] 2 3 ... 394
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzeone.