Forum Tawerny Gothic - Marant

Królestwo Valfden => Panteon Bogów "Navigii Draco" => Katedra Sześciu Bóstw => Wątek zaczęty przez: Aldyn w 15 Czerwiec 2016, 01:49:07

Tytuł: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 15 Czerwiec 2016, 01:49:07
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/3/34/Grobowiec_Isa_zewnatrz.jpg)

Grobowiec został wybudowany po tragicznej śmierci króla Isentora I Aquili. Jest to najznamienitsza budowa, oczywiście zaraz po panteonie, która króluje nad cmentarzem.
Z zewnątrz jest to ogromna kopuła, wypudowana na planie koła, wykonana z czarnej cegły podkreślającej klimat tego miejsca. W niewielkie, podłużne okna wstawione są czerwone szyby. Nad wejściem widnieje jeden z cytatów króla
Dziś, kiedy byle męt społeczny jest oficerem, a im większy szuja, tym dość często otrzymuje wyższą rangę, najwyższym odznaczeniem jest przeświadczenie, że jest się człowiekiem zasad i honoru, wiernym synem Valfden.

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/1/1e/Grobowiec_Isa_wewnatrz.jpg)

W środku posadzka jest wyłożona czarnym i białym marmurem. Białe ścieżki prowadzą do zejścia do katakumb i do wnęk grobowca, gdzie umieszczone są kapliczki każdego z bogów. Na początku Rasher, pan śmierci. Jest przedstawiony jako człowiek w kapturze, trzymający wielki, dwuręczny miecz, którym podpiera się o ziemię. Jest to jedyne miejsce, gdzie nie ma w pobliżu żadnych pochodni. Naprzeciw znajduje się jego zupełne przeciwieństwo, Zartat. Pan światła, ze skrzydłami anioła trzyma miecz, lecz jest on wyciągnięty w górę, jakby sam pomnik miał zaraz ożyć i ruszyć w bój. U jego stóp znajduje się palenisko, w którym wciąż płonie ogień. Dalej znajduje się Zewola, bogini rodzin i strażniczka pokoju. Przedstawiona jako urodziwa kobieta uniesioną pięścią w geście zwycięstwa. Czwartym pomnikiem jest wizerunek Ventepi, pani życia i natury. U jej stóp, w donicach, hodowane są chryzantemy, które są stale zanoszone na grobowiec króla. Pomimo niezbyt przyjaznych warunków rozwoju zawsze wyrastają na piękne kwiaty. Dalej wyjścia stoi Nalas przyglądający się pięknu całej budowli. Ze wszystkich pomników, ten ma najbardziej widoczne detale. Ostatnim wizerunkiem boga jest pomnik Ellmora. On, na wyciągniętej dłoni ma klepsydrę w której piasek się już przesypał symbolizując przemijanie ludzkiego życia i przypominając odwiedzającym, że ich los też kiedyś nadejdzie.
Na przeciw drzwi stoi wielki pomnik samego Isentora. W przeciwieństwie do pozostałych nie jest on we wnęce. Przedstawia on króla w swoim odświętnym stroju, z powiewającą peleryną. Na głowie ma koronę, a w dłoniach dzierży miecz, którym się podpiera, pomimo dumniej, wyprostowanej pozycji. Jego kamienne oczy jakby spoglądały na odwiedzających. Na monumencie wyryto jedne z jego słów: Społeczeństwo, które przedkłada równość nad wolność, nie ma ani jednego, ani drugiego. Społeczeństwo, które przedkłada wolność nad równość, będzie się szczyciło i jednym, i drugim. Pamiętajcie o tym kiedy mnie zabraknie, konstytucja, którą po sobie pozostawiłem przypomni wam o tym.
Jeszcze przed pomnikiem znajduje się zejście na niższy poziom, gdzie jest miejsce pochówku króla.

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/5/5c/Grobowiec_Isa_podziemia.jpg)

Do katakumb prowadzą schody oświetlone pochodniami. Potem jest tylko jedna, ale za to dość przestronna sala, na końcu której znajduje się wmurowana urna z prochami władcy. Przed nią wierni mogą zapalić świeczkę, złożyć kwiaty, pomodlić się czy też oddać zmarłemu hołd w inny sposób.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 28 Lipiec 2016, 17:09:45
Archont wszedł do grobowca. Niósł zapaloną świecę w jednej ręce, w drugiej miał dymiące kadzidło. Za nim zeszli pogrzebowi niosąc lektykę z urną zawierającą prochy króla, aby złożyć ją w podziemiach. Za nimi kroczyli zebrani na pogrzebie.
Archont poprowadził ich poprzez kopułę, aż zeszli do katakumb. Były one niewielkie. Podszedł do końca ściany, gdzie złożono urnę z prochami. Archont zasadził świecę na stojaku obok urny. Okadził kadzidłem świecę i trumnę. Oddał kadzidło jednemu z kapłanów.
- Królu Isentorze. Oto miejsce Twojego spoczynku. Odchodzisz do krainy umarłych, jednakże nie odchodzisz z naszych serc i umysłów. Spoczywaj w pokoju - powiedział i odwrócił się do zebranych, którzy ustanowili półkole. Uśmiechnął się do nich, spojrzał po każdym z nich z przyjaźnią ale i troską w oczach. Troską o nich, o każdego z nich z osobna. Mimo iż wielu nie znał, martwił się o każdego z nich.
- Tak oto jesteśmy tutaj. Tutaj kończy się ostatnia wyprawa naszego umiłowanego króla Isentora I. Każdy z nas zmierza ku wypełnienie się czasu. Wiemy jednak, że bogowie istnieją, że istnieją duchy zmarłych, że mają we władaniu swoje własne królestwo. ÂŚwiat, który może jest lepszy od tego, pozbawiony nienawiści, zła, gwałtu i przemocy. ÂŚwiat, gdzie od światu do zmierzchu można jeździć na swym wierzchowcu, leżeć pośród kwitnącej łąki nad rzeką lub patrzeć na zachody i wschody słońca czy gwieździste nocne niebo. Nie załamujcie się, siostry i bracia. Niech wasze twarze się nie troskają. On żyje w nas. On nami lśni. Pilnuje z nieba biegu nocy, dni... Na straży prawdy, na straży praw - spojrzał na każdego z nich z osobna i dokończył - W Twoim spojrzeniu... On żyje w nas.
Uśmiechnął się i westchnął. Ze zmrużonych uśmiechem oka wypłynęła łza i spłynęła po lekko pomarszczonej twarzy. Skinął im głową i wolnym krokiem wyszedł z sali i udał się na powierzchnię pozostawiając zebranych przy urnie na ich prywatnej modlitwie.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 28 Lipiec 2016, 17:30:48
Themo w milczeniu podążał za korowodem pogrzebowym.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 28 Lipiec 2016, 17:37:50
Rycerz podszedł do urny. Przyklęknął obok niej, na jedno kolano. Złożył ręce.
Królu, panie. Nie wiem, co jeszcze mogę powiedzieć... dziękuję? To ty nadałeś mi możliwość mieszkaniu tu, walczenia jako rycerz. Dałeś mi coś do bronienia, coś do walczenia, kochania. Ten kraj. Będę go strzegł i rozświetlał.

Zartacie, panie światła, pochodnio w mroku, rozświetl temu Królowi jego drogę do wieczności, oświetlaj mu zaświaty,by on mógł nam oświetlać dobre drogi, wybory.
Zewolo, czuwaj nad jego duszą, nad nim.
Rasherze, niech jego ofiara będzie pamiętana na wieki.

Jeszcze się spotkamy, królu. Do tego czasu, czuwaj nad przedłużeniem mojej duszy. Narzędziem.
- wypowiadając ostatnie słowa w myślach, Marduke odczepił pochwę ze swym stalowym mieczem. Chwycił ją i wyciągnął z sykiem. Popatrzył na stal i z powrotem schował, położył broń obok urny.ÂŻegnaj.

//Zostawiam:
*Nazwa broni: Gniewna stal
*Rodzaj: miecz
*Typ: jednoręczny
*Ostrość: 23
*Wytrzymałość: 30
*Opis: Wykuty z 1,28kg stali valfdeńskiej o zasięgu (0,7 do 0,9 metra).
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Lipiec 2016, 17:50:45
Krasnolud ruszył za kapłanem do grobowca, który prezentował się okazale jak wypadało przy takiej osobistości, która od teraz będzie tutaj spoczywać na wieki wieków. Kiellon podszedł do urny i spoglądając na nią rzekł w myślach. Znałeś mego ojca on był twoim wiernym sługą i nienagannie wykonywał twoje rozkazy dopóki nie doszło do pewnego incydentu. Szanowałeś go a on Szanował Ciebie władco. Szkoda, że myśmy się nie spotkali pewnie, byśmy znaleźli wspólną nić porozumienia, ale czuwaj nad nami z zaświatów i spraw, aby potęga Valfden nigdy nie przeminęła. ÂŻegnaj królu! Po tym ukłonił się do pasa i wyszedł.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Izabell Ravlet w 28 Lipiec 2016, 20:08:14
Izabell wreszcie dotarła zdyszana do panteonu. Po wyprawie w las, jak na kobietę przystało, musiała się odpowiednio odświeżyć i przyszykować do ceremonii... na którą w końcu nie dotarła. Niezadowolona z siebie nie zdawała sobie nawet sprawy, że zmarły król przepisał jej coś w testamencie. To nie było teraz ważne. Ważne było by oddać cześć zmarłemu władcy i mistrzowi. I chociaż mistrzem nie był dla niej długo, zdążył przekazać jej wiele. Zbyt wiele, pomyślała.
Gdy odetchnęła, co trwało chwilę, zdecydowała się wreszcie wkroczyć do grobowca. Dotarła tam, wychwytując kilka osób, które się jej przypatrywały, lecz nie rozumiała dlaczego. Stanęła w stosownej odległości i zajęła się modlitwą, przypomniała sobie kilka formułek, które do tej pory pamiętała mgliście z czasów, gdy pamiętać je musiała.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 28 Lipiec 2016, 20:38:21
Gunses przybył do grobowca. Chwilę postał przed nim, trzymając demoniczny szpon oparty o płytę. Wypowiedział szeptem kilka zdań i odszedł.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 29 Lipiec 2016, 14:18:19
Lucas przybył do grobowca królewskiego. Wieści o śmierci Isentora I mocno go zasmuciły, w końcu to on zadbał o jego szkolenie w Bractwie, nauczył go męstwa i rycerskości.  Wiedział, że król nie był święty. Nie był wzorem cnót wszelakich. Ale był dobrym władcą i dobrym mentorem. I za to rycerz mu krótką modlitwą do Zartata podziękował.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rodred w 30 Lipiec 2016, 14:39:21
Niezadowolony z siebie, że spóźniłem się na pogrzeb, zszedłem do grobowca. Rozglądnąłem się po pięknym wystroju i przystanąłem kawałek od urny. Byłem tam sam, wszyscy, którzy chcieli się pomodlić już na pewno to zrobili.
Nie mogłem uwierzyć, w to co się stało, i nie wierzyłem w to. Stałem chwilę w ciszy zdeterminowany by poznać prawdę. Wyszedłem i ruszyłem prosto na festyn szukać innych członków Paktu.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Elrond Ñoldor w 01 Sierpień 2016, 00:21:09
Teleportował się przed katedrę. Nie wypadało pojawić wprost w domostwie bogów. Mocnym krokiem minął ołtarze bóstw, kierował się wszakże do grobowca króla.
Wystrój jaki zastał arcymaga był dziwny. Zareagował na niego lekkim uśmieszkiem, który znikał z jego twarzy wraz z malejącą odległością od wmurowanej urny jego mentora. Podszedł w końcu, podrapał się po brodzie.
- Dałeś się zabić? - zapytał w myślach nie oczekując odpowiedzi. - Nie chce mi się wierzyć...
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 01 Sierpień 2016, 12:25:43
Niebo nad miastem poprzecinane było ciężkimi chmurami. Masy powietrza leniwie przemykały nad budynkami, oblewając wokół kopuły i rozcinając się na strzelistych wieżach. W powietrzu wisiała jakaś niespokojna nuta, burząca świeżo co nastały czas równowagi. Ci, którzy spoglądali ponad swoje głowy, ponad dachy i szczyty sklepień, widzieli zapowiedź ulewy. Wyobrażali sobie ciężkie krople spadające na ich głowy, wsiąkające w płaszcze i dostające się do butów. Słyszeli łomot uderzający rytmicznie, choć przecież bardzo nieskładnie, o dachówki i szerokie kapaliny łuczników stojących na miejskich murach.
Ptaki latały nisko, polując na owady blisko ziemi, przytłoczone masą wilgoci. Ci z ziemi nie zwracali na nie zbytniej uwagi, przejęci swoim losem, swoimi interesami i tym, jak przeżyć, lub pomnożyć zgromadzony majątek. Nowobogacki, który dorobił się fortuny na wojnie, szedł właśnie ulicą przy Katedrze, zachwycając się swoim nowym płaszczem obszytym u kołnierza gronostajem. Podzelowane podeszwy stukały o bruk, jeszcze dający przyczepność, nie spływający strugami deszczu. Kupczyk nie widział chmur, nie widział ptaków, nie widział niczego poza sobą. Nie widział więc kilku większych skrzydlatych sylwetek, które wychynęły z nieba. Kierowały się od wschodu, krążąc na dużych, ciemnych skrzydłach, zataczając koła nad miastem. Coraz mniejsze i mniejsze, koncentrujące się wokół sanktuarium wybudowanego w mieście. Sylwetki powiększały się w miarę zbliżania do ziemi.
Kilku przechodniów krzyknęło, kilku odwróciło wzrok, niektórzy westchnęli. Z zachwytu lub zmęczenia swoim losem. Piątka aniołów wylądowała z gracją przed wejściem do świeżo postawionego grobowca. Wieczny odpoczynek jego gospodarza zdawał się być trwał i nieskończony. Nawet skórzane buty z metalicznym brzękiem uderzające o podłoże nie potrafiły tego zniszczyć. Cztery ciemnoszare pary skrzydeł złożone zostały na plecach, dodatkowo z jedną śnieżnobiałą, poprzetykaną krwiście czerwonymi nićmi szaleństwa. Twarz ich posiadacza zdradzała wszystko, nie mówiąc o sobie jednocześnie nic.
Ruszyli żwawym krokiem. Przemierzyli wrota, pokonując następnie pierwsze stopnie na dół. Bez najmniejszego problemu kierowali się w odpowiednią stronę, jakby sami projektowali i budowali to miejsce. Jakby wiedzieli doskonale, odwiedzali wielokrotnie. Tak w istocie było, jednak żaden z nich nie postawił tutaj swojej stopy fizycznie, jeszcze nie mieli takiej okazji. Docierając szybko do komnaty z posągami bóstw i monumentem byłego władcy, stanęli w miejscu. Jeden z nich, idący na przedzie, uśmiechnął się lekko. Samymi wargami, lekkim ich uniesieniem. To był ten z białymi piórami na skrzydłach.
W jego lewym oku widać było szaleństwo, w prawym spokój i opanowanie. Skryta pod szatą zbroja zabrzęczała niespotykanie; niby znanym, lecz dziwnym odgłosem. Szybkim, ledwo widocznym ruchem, przywódca sięgnął broni zawieszonej u pasa. Pochwa ze smoczej łuski zalśniła w blasku ognia. Obnażone ostrze pozostało jednak czarne niczym najczarniejsza noc. Dopiero po chwili zalśniło metalicznym blaskiem, w którym również było szaleństwo i oaza spokoju.
Piątka ustawiła się w okręgu wokół urny, wyciągnęła swoje dłonie i skierowała je wierzchami do wazy. Czarny smok niemalże wyssał z nich coś, zatapiając się w naczyniu pogrzebowym.
Wszyscy jednocześnie zniknęli, nie pozostawiając po sobie żadnych śladów.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 19 Luty 2017, 19:03:38
Rakbar udał się do grobowca swojego dawnego Ashar Darash. Był wyraźnie smutny, bo temu człowiekowi zawdzięczał swoją dotychczasowa wiedzę i pozycję. Nie osiągnął jej co prawda bez pracy, jednak wiedział, że przy innym mentorze mógł zostać niedoceniony. Mroczny Pakt, organizacja przez wielu traktowana jako mit, była esencją jego charakteru i poglądów. Nic więc dziwnego, że nikt nie chciał przejąć po nim władzy. Isentor był sprytny i zawczasu przewidywał fakty. Czy mamy do czynienia z kolejnym zagraniem czy tym razem noga mu się potknęła?

Mag rozpalił pochodnie, które zgasły. Usiadł w pobliżu sarkofagu po czym rozpakował ostatni podarek od Mistrza.
~ Isentorze? - nie byłby sobą, gdyby nie spróbował telepatii.

// Rozpakowuję:

@Isentor

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Rakbara Nasarda.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 23 Luty 2017, 12:27:00
W paczce znajduje się kilka przedmiotów oraz zawinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.



Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

Nazwa: purpurowy kryształ
Opis: Kryształ w kolorze purpury o długości około 8 centymetrów, okuty w srebrne zdobienia.

Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 24 Luty 2017, 19:47:38
Trzy przedmioty zgoła inne. Na podsumowanie przyjdzie jednak pora.

Rakbar pogładził palcem pieczęć. Wygląda na oryginalną i niezłamaną. Zerwał zabezpieczenie i rozwinął papirus aby zobaczyć co zawiera.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 25 Luty 2017, 12:34:23
Mój drogi przyjacielu. Wiem, że nie dane mi było ukończyć Twego szkolenia, zaś moja śmierć splotła się w niefortunny ciąg zdarzeń, które mogły odbić się na Pakcie. Znam Cię na tyle, bym mógł podejrzewać, że nie spoczniesz dopóki nie odkryjesz prawdy. Nie kryje się za tym żaden spisek, nie było większego planu. Moim celem było uratowanie Valfden. Niestety nie mogło się to odbyć bez ofiary. Ktoś z nas musiał powstrzymać demony z drugiej strony. Mściciel mógł rozprawić się z nimi w naszym świecie, jednak kiedy pieczęci zostały już złamane droga do naszego świata stała przed nimi otworem. Nie mogłem na to pozwolić, musiałem zamknąć przejście raz na zawsze. Jeśli czytasz te słowa i od czasu mojej śmierci nie przedostał się do Was żaden demon. Oznacza to, że odniosłem sukces. Nie próbujcie mnie ratować, nie otwierajcie przejść. Nie można zaprzepaścić wygranej okupionej wieloletnią wojną. Gdybym poniósł klęskę, przygotowałem instrukcje, co należy zrobić, by odnowić pieczęcie. W bydlęcą skórę zawinąłem skromny podarek z mojej strony. Mam nadzieję, że okaże się przydatny. Kryształ zawiera moją projekcją magiczną, to ostatnia część wiedzy jaką mogę Ci podarować. Wierzę, że odnajdziesz to czego szukasz w moich słowach. Wiem również, że zrobisz z tej wiedzy dobry użytek. Będzie mi ciebie brakować towarzyszu, uczniu, przyjacielu.

Isentor I Aquila


p.s.
Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 25 Luty 2017, 17:25:42
Rakbar zacisnął mocno usta. Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone. - myślał, otwierając tajemniczy przedmiot owinięty w bydlęcą skórę.

@Isentor
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 25 Luty 2017, 20:00:23
Rakbar zacisnął mocno usta. Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone. - myślał, otwierając tajemniczy przedmiot owinięty w bydlęcą skórę.
W pakunku znajdował się mały posążek Rashera oraz bułat.

Nazwa broni: oddech salamandry
Rodzaj: bułat
Typ: jednoręczny
Ostrość: 35
Wytrzymałość: 40
Opis: Wykuty z 1,09kg czarnej rudy o zasięgu 0,6 metra. W walce, wykorzystując umiejętność pirokinezy można aktywować moc zawartą w ostrzu, co doprowadzi do jego podpalenia i zwiększy ostrość broni o 5. Podpalona klinga oddziałuje na istoty astralne w taki sam sposób jak żelazo.

Nazwa: posążek Rashera
Opis: Wykuty w kamieniu, posążek Rashera o wielkości 15cm.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 25 Luty 2017, 20:13:58
Bułat... Ta paczka jest z pewnością dedykowana. W Mrocznym Pakcie wyłącznie ja przejawiałem słabość do tej broni. Rakbar dużo widział, wiele pożądał i jeszcze więcej wymagał, ale broń ta spełniła swoją jakością wszystkie wymienione warunki.

Wyraźnie zaskoczony chwycił posążek Rashera. Spróbował wyczuć, czy drzemie w nim energia magiczna. Większa, bądź co bądź, niż w otoczeniu. Przyjrzał mu się też bardzo dokładnie.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 25 Luty 2017, 20:18:52
Posążek wydawał się być zwyczajnym przedmiotem sakralnym jakich pełno w świątyniach i grobowcach.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 25 Luty 2017, 21:11:43
Jest to więc klucz, symbol albo fałsz. Rakbar miał ochotę go rozbić, w końcu wszystko jest dozwolone. Postanowił to zrobić, jednak dopiero po obejrzeniu projekcji. Mogła w niej istnieć kolejna informacja, wszakże przesyłke zaadresowaną do niego mogła otworzyć osoba niepowołana. Figurka Rashera jako pamiątka jest zbyt sentymentalna i pretensjonalna, jak na Isentora.

Zanim jednak dotknął kryształu, upewnił się, że w grobowcu Isentora nikogo nie ma. Strwonił na to wiele czasu, ale kiedy był już pewien, zablokował drzwi olbrzymią hałdą ziemi, którą stworzył za pomocą geomancji.

Wtedy dopiero usiadł a purpurowy kryształ położył naprzeciw siebie. Potem jednym ruchem ręki dotknął jego czubka i objął. Kiedy brał udział w egzaminie sprawdzającym jego zdolności na tytuł Ashar, również spotkał taki kryształ. Tamten zachował do dzisiaj i zawiera wspomnienia dracońskiego wielkiego maga Har Dasha. Wtedy wystarczył kontakt, teraz też powinien.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Isentor w 26 Luty 2017, 11:51:55
Kryształ rozbłysnął purpurową poświatą i w pomieszczeniu pojawił się Ashar Darash, był odziany w szaty ceremonialne Paktu. - Witaj uczniu.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 26 Luty 2017, 12:05:20
- Witaj, Mistrzu. - odparł Rakbar. - Co chcesz mi przekazać?
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Isentor w 27 Luty 2017, 18:02:26
- Wiedzę mój drogi uczniu, to mogę Ci przekazać. Nie ukończyłeś swego szkolenia, więc zawarłem w tej projekcji astralnej całą wiedzę, której nie zdążyłem Ci przekazać. Najważniejsze jest to, jakie pytania postawisz.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 05 Marzec 2017, 14:45:50
- "...całą wiedzę, której nie zdążyłem Ci przekazać" - powtórzył za Mistrzem. - To doprawdy wielkie słowa, bowiem bycie twoim uczniem było jednoznaczne z otwarciem możliwości na naukę magii w zakresie przekraczającym dziedzinę żywiołów. Chciałbym jednak rozpocząć od innej rzeczy. Kim jest Saril Vertunis? Kto stoi za invuto?
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Isentor w 10 Marzec 2017, 00:40:56
- Saril Vertunis, nekromanta specjalizujący się w magii krwi, jeden z moich pierwszych uczniów. Projekcja magiczna bardzo dokładnie oddawała charakter Ashar Darash, odpowiadając równie zdawkowo co i on. - Invuto to potworna abominacja, mutant pojony wieloma eliksirami i wytresowany niczym zwierzę, na posłuszne swemu Panu narzędzie. Przerażające jest to, że za bazę w tym procesie służy człowiek.
Tytuł: Odp: Grobowiec króla Isentora I Aquili
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 11 Marzec 2017, 16:56:57
- Czym jest ten przedmiot? Co skrywa, jak go użyć? - Rakbar zapytał, ukazując przedmiot, który bezpośrednio łączył się z poprzednimi pytaniami.

Nazwa: tajemniczy sześcian
Opis: Drewniany sześcian o boku 5 centymetrów, na jego powierzchni wyryto szereg tajemniczych znaków.