Forum Tawerny Gothic - Marant

Królestwo Valfden => Atusel => Wątek zaczęty przez: Lucjusz Vangraf w 03 Kwiecień 2015, 13:18:00

Tytuł: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucjusz Vangraf w 03 Kwiecień 2015, 13:18:00
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/5/51/Tartak_napis.png)

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/0/00/Tartak.jpg)

Z daleka zaczął wołać nadzorca, licząc że zatrudni kolejnego pracownika:
- Witaj w tartaku, obywatelu! To tu sprawni rzemieślnicy przekształcają drzewo w tarcicę. Jak wiesz jesteśmy najlepsi w swych fachu, ale jest nas mało, więc chcę Ci zaproponować pracę jako jeden z nas. Pracować będziesz no powiedzmy... do 6 godzin, a stawka godzinowa rozpoczyna się od 20 grzywien i rośnie, jeśli przepracujesz parę godzin. Dla najlepszych mamy premie, którą otrzymuje każdy po przepracowaniu 6 godzin. Decydujesz się?

Zarobki:
1 godzina - 20 grzywien
2 godzina - 20 grzywien
3 godzina - 30 grzywien
4 godzina - 30 grzywien
5 godzina - 40 grzywien
6 godzina - 40 grzywien
                + 40 grzywien premii za przepracowanie 6 godzin w jednym dniu

Wymagania:
- Możesz pracować w tartaku w środy, czwartki i piątki tylko i wyłącznie do 6 godzin. Co godzinę (z dopuszczalną odchyłką 10 minut) musisz napisać jak pracujesz, inaczej dostaniesz wypłatę za 1 przepracowaną godzinę. Post powinien zawierać co najmniej 3 pełne linijki opisu własnej pracy.
- Chcąc się zatrudnić na dany dzień jesteś zobowiązany do napisania w tym temacie.
- W czasie pracy nie możesz znajdować się na zadaniach czy wyprawach. Również nie możesz przebywać w domach, zakładach czy sklepach innych graczy oraz w instytucjach takich jak np. Ratusz czy Skarbiec.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 03 Kwiecień 2015, 15:47:38
-A dobry. Krzepę mam, więc mogę robić.
Powiedział Themo i od razu wziął się do roboty. Mianowicie czekały już wozy z nową dostawą kłód, które czekały na obróbkę. Wraz z pozostałymi pracownikami wziął się za przenoszenie ciężkich pniaków do stanowisk pracy. Gdy jeden z robotników zrzucił dostawę z wozu, dwóch ludzi brało się za przeciąganie towaru po ziemi. Nie było dużo ludzi, więc zeszła im przy tym dobra godzina.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 03 Kwiecień 2015, 16:56:27
Gdy już wszystkie bale były na miejscu należało wziąć się za korowanie. Themo wziął więc ośnik i zabrał się do pracy. Wbił metalowe ostrze pod korę i zaczął je przesuwać w swoją stronę, samemu robiąc co jakiś czas krok w tył. Kora łatwo odchodziła od pnia, toteż po chwili pojawił się pasek drewna okrągłego. Obrócił bal i powtarzał te czynności, dopóki nie był cały czysty. A po pierwszym czekał drugi, potem trzeci...
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 03 Kwiecień 2015, 17:56:40
Kłody były już okorowane. Themo wziął piłę i zaczął ciąć wszystkie bale drewna na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 07 Kwiecień 2015, 08:29:49
Zarządca przyjrzał wykonanej przez najemnika robocie, trochę pomarudzić, że nacięcia nierówne, ale wziął i rzucił Themo mieszek z 70 grzywnami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 07 Kwiecień 2015, 19:41:42
//Pomyliłem dni
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 08 Kwiecień 2015, 16:21:34
Jaszczur zjawił się w tartaku w celu zarobienia troche grosze. Słysząc nawoływanie właściciela zameldował się u niego.
- witaj gospodarzu. Słyszałem że potrzebujesz pracowników. Chce troche popracować. Myśle że nie masz nic przeciwko w zatrudnianiu kalek.

Nie słysząc odmowy wziął się do roboty. Pełen bali wóz czekał na rozładowanie towaru. Wraz z kilkoma osobami wziął się za żmudne przenoszenie bali.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 08 Kwiecień 2015, 16:46:41
Creed przyszedł odrobić kare
Im szybciej tym lepiej - pomyślał i od razu zabrał się do ściągania kłód drzewa z wozu.

//Nie wydawaj mi wypłaty tylko dodawaj do kwoty -448 bo mam odrobić tyle kasy za darmo.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 08 Kwiecień 2015, 17:23:40
Po zniesieniu wszystkich bali wziął się za ich skórowanie. Wziął odpowiedni przyrząd i siadając na bali zaczął ją starannie obrabiać. Kora schodziła z niej jak masło. Bez jednej ręki praca była trudniejsza jednak przyzwyczajony do tego pracował ile dawał jeszcze rady. Bali było jeszcze sporo do obróbki.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 08 Kwiecień 2015, 17:46:32
elf nie zniósł wszystkich kłód drzewa więc dalej ściągał je z wozu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 08 Kwiecień 2015, 17:59:20
//Creed, za te opisy to zaraz nie dostaniesz ani grzywny.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 08 Kwiecień 2015, 18:26:05
Jaszczur właśnie kończył korować kłody, które mu przypadły. Kończąc je korować odstawił narzędzie i wziął topór by poprawić swoją robote. Po tym wziął sie za piłe z jednym z robotników i zaczął piłować piłą w zdłuż kłody wycinająć deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 08 Kwiecień 2015, 18:50:48
Elf zmęczony po znoszeniu kłód zabrał się za korowanie zniesionych drzew był zmęczony więc praca szła mu bardzo powoli. Wziął toporek i powoli ściągał korę z kłód, na jego szczęście kora bardzo łatwo odchodziła od drzewa.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 08 Kwiecień 2015, 19:21:07
Po żmudnym i ciężkim piłowaniu drzewa na deski przyszedł czas na zniesienie desek do baraku i ocheblowanie je. W tym celu podjechał bliżej wozem i z pomocą pracowników zaczął znosić deski na wóz z wielką zapalczywością jednak po tylu godzinach pracy był strasznie umordowany.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 08 Kwiecień 2015, 19:39:33
Armin przyszła tutaj, bo potrzebowała pieniędzy.
- Przyszłam tutaj i już zabieram się do roboty. - powiedziała kobieta i zaczęła ścinać drzewa na drewno.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 08 Kwiecień 2015, 19:53:11
Elf gdy skończył korować drzewo, odłożył narzędzie do korowania, wziął dwuosobową piłę "moja, twoja" i z pomocnikiem zaczeli piłować okorowane drzewo i ciąć na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 08 Kwiecień 2015, 20:20:21
Deski były rozłożone i gotowe do cheblowania. Wziął odpowiednie narzędzie i wziął się do roboty. Wióry z desek sypały się dość intensywnie ale z każdym kolejnym ruchem było ich mniej. Systematyczne i szybkie ruchy perfekcyjnie wygładzały deske czyniąc ją gładką jak ściane. Odłożył ocheblowaną deske, łyknął troche wody z bukłaka i zabrał się za kolejne deski, które czekały na swoją kolej do cheblowania.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 08 Kwiecień 2015, 20:49:35
Armin zaczęła teraz korować drewno, zanim potnie je na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 08 Kwiecień 2015, 20:51:38
Praca szla cholernie ciezko, elf caly zlany potem, otal czolo rekawem. Napil sie troche wody, spojrzal jak podskarbi sie uwija. O nie kurde! Nie bede gorszy. Zmotywowany Creed wzial sie za cheblowanie dopiero co ucietych desek. Wzial do swych rak niezbedne narzedzia po czym zabrał sie do pracy. Cheblowal deski, starajac sie robic to jak najdokladniej, tak aby powierzchnia desek byla jak najdelikatniejsza. Z kazda kolejna deska szlo mu coraz lepiej. Widzac efekty swej pracy, cieszyl sie w duchu, pomimo narastajacego zmeczenia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 08 Kwiecień 2015, 21:21:45
Po eycheblowaniu desek odstawił narzędzie i usiadł na krześpe. Był cały w trotach. Patrzył jak Creed uwija się z deskami, które mu przydzielono. Wstał z krzesła i poklepał go po plecach po czym wyszedł. Wypił ostatnie krople wody z bukłaka po czym zabrał sie za wynoszenie desek z baraku na wóz. Po żmudnym pakowaniu zakończył prace. Podszedł do gospodarza po wypłate za robocizne w tartaku.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 08 Kwiecień 2015, 21:40:51
Po korowaniu drewna Armin zabrała się za ucinaniem go na deski. Robiła to ścierając pot z czoła.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 08 Kwiecień 2015, 21:49:05
Creed kończył już swoją pracę, po ocheblowaniu, zostało mu tylko żłożyć zakończone deski do składu, zrobił to w kilkanaście minut i poszedł do gospodarza oznajmić że odpracował 220 grzywien
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 08 Kwiecień 2015, 22:38:43
Po pocięciu desek kobieta była zmęczona. Podeszła więc do gospodarza czekając na swoje 70 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gorn Valfranden w 15 Kwiecień 2015, 15:09:47
Gorn stawił się w tartaku.- Dobry, przybyłem tu w celu pracy. Wysłuchawszy co ma do powiedzienia zarządca tartaku, razem z kilkoma innymi pracownikami zaczęli wyładowywać przybył wóz z ciężkimi balami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gorn Valfranden w 15 Kwiecień 2015, 16:28:25
Kiedy rozładowali wóz. Gorn zaczął targać bale w odpowiednie miejsce.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gorn Valfranden w 15 Kwiecień 2015, 17:31:48
Gorn wziął piłę i zaczął piłować balę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gorn Valfranden w 15 Kwiecień 2015, 18:24:40
Gorn wrócił do zarządcy.- Proszę o moją wypłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 16 Kwiecień 2015, 07:43:25
Armin po raz drugi podjęła się pracy w tartaku. Podeszła do wozu i zaczęła go rozładowywać.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 16 Kwiecień 2015, 08:49:05
Kiedy kobieta rozładowała wóz zaczęła przenosić drewno tam, gdzie będzie je ciąć na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 16 Kwiecień 2015, 09:43:39
Po przeniesieniu drewna, czarnoskóra zaczęła ciąć je na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 16 Kwiecień 2015, 10:43:43
Po skończnym cięciu drewna na desek, Armin zaczęła je korować.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 16 Kwiecień 2015, 11:00:11
Zarządca tartaku zebrał dotychczasową listę pracowników i zebrał ich wspólnie, aby wypłacić wynagordzenie. Lista głosiła następująco:

Cytat: Lista płac
Szeklan z Tihios: 6 godzin pracy, 40 + 60 + 80 grzywien + premia 40 grzywien, łącznie 220 grzywien.
Creed: 6 godzin pracy, 40 + 60 + 80 grzywien + premia 40 grzywien, łącznie 220 grzywien.
Armin: 4 godziny pracy, 20 + 20 + 30 + 30 grzywien, łącznie 100 grzywien.

Zarządca rozdał wszystkim swoje grzywny po czym wrócił do swoich obowiązków.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 16 Kwiecień 2015, 11:49:23
Po skończonym korowaniu desek, kobieta otarła pot z czoła i zaczęła je szlifować.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 16 Kwiecień 2015, 12:45:51
Po skończonym szlifowaniu, Armin głęboko odetchnęła i zauważyła, że przepracowała już 6 godzin. Oczekiwała, więc należnego wynagrodzenia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 16 Kwiecień 2015, 17:17:07
Krasnolud przybył do tartaku troche popracować. Przy okazji chcial zobaczyc jak wydajnie dzialaja zaklady pracy w jego gminie. Gdy znalazl zarzadce, spotkal u niego znajoma maurenke Armin. - Witaj Armin! Witaj zarzadco! Chce popracowac, zebyscie nie mieli zlego zdania o panie miasta. Juz sie biore do roboty! Silion poszedl w stronę wozu po brzegi zaladowanego dlugimi balami drzewa. Postawil noge na kole, po czym wskoczyl na woz. Wsunął ręce pod kłode i z ogromnym trudem zepchnal ją z wozu. Kolejną krótszą postawił do pionu i pchnal aby zleciała furmanki. Z kazdym drzewem cholernie sie trudził gdyz jego niski wzrost utrudniam mu prace. Z trudem zrzucal kolejne bale aż w końcu po godzinie wóz został rozładowany.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 16 Kwiecień 2015, 18:20:29
Po zrzuceniu drzewa, krasnolud zeskoczyl z wozu i odsapnal chwilke. Po tych kilku oddechach wstal i wzial sie za odciaganie drzewa, przez kilkanascie minut bawil sie z drzewem w przeciaganie go w inne miejsce. W koncu cale drzewo bylo na "wolnej przestrzenii" wiec bylo gotowe do korowania. Dobyl swoj topor i zabral sie za robote. Najpierw nacinal kore wzdluz calego drzewa by pozniej bezproblemowo przy pomocy topora odlupac reszte kory. Praca szla gladko gdyz krasnolud byl dobrze obeznany ze swoja bronia. Robil tak z kazda kolejna kloda. Po godzinie cale drzewo zostalo okorowane.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 16 Kwiecień 2015, 19:21:21
Gdy drzewo zostalo okorowane, krasnolud przeturlał je w troche innym kierunku aby kawalki kory nie plątały sie pod nogami podczas ciecia. Gdy wykonal ta czesc zadania poszedl po dluga dwuosobowa pile, zawolal do pomocy czlowieka i zaczeli ciac. Cieli lezace drzewo, poziomo na deski. Praca szla ciezko gdyz pila miala w zwyczaju wyginac sie zlosliwie. Z jednej klody wycinali okolo 6 dlugich desek. Po godzinie krasnolud skonczyl ciac, wiec przycupnal chwile by odpoczac. Drzewo bylo pociete.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 16 Kwiecień 2015, 20:21:54
Krasnolud wzial sie za znoszenie desek na trojkatnie zbite drewniane konstrukcje zwane kobyłkami. Gdy juz ulozyl sobie z desek blat. Wzial niezbedne narzedzia i dlugimi, plynnymi ruchami heblowal drzewo. Praca szla gladko, po godzinie wszystkie deski byly gladkie jak skora niemowlecia i gotowe do zlozenia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 16 Kwiecień 2015, 21:23:09
Krasnolud odlozyl narzedzia. Otarl pot splywajacy mu z czola. Napil sie wody i zabral sie do noszenia desek na kupkę. Bral po kilka na raz aby praca szla mu szybko i sprawnie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 16 Kwiecień 2015, 21:53:17
Zarządca ponownie przyjrzał się godzinom pracy w tartaku i uśmiechnął się szeroko. Ostatnio sporo ludzi się tutaj zjawiło, aby usprawnić funkcjonowanie jego tartaku. Co przynosiło zyski. Drewno było bardzo powszechnym surowcem. Wypłacił więc pieniądze pracownikom i wrócił do swoich obowiązków.

Cytat: Lista płac
Gorn Valfranden: 4 godziny pracy, 20 + 20 + 30 + 30, łącznie 100 grzywien.
Armin: 6 godzin pracy, 40 + 60 + 80 grzywien + premia 40 grzywien, łącznie 220 grzywien.

//Na przyszłość: @Gorn Valfranden, @Armin jeśli tak będą wyglądać wasze posty, nie dostaniecie wypłaty. Na Siliona nadal czekam.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 16 Kwiecień 2015, 22:18:11
Krasnolud ulozyl deski na kupkę. Przykrył je folia aby snieg nie moczyl drewna, wszak jest hemis. Usiadl sobie na chwile na pniaku, wypił całą przydzielona mu butelke wody. Patrzyl przez pare minut na ziemie po czym wstał. Zabral sie za robienie porzadkow. Wrocil na miejsce gdzie korowal i cała kore jaka sciagnal, wyzbieral i zlozyl na jednej stercie. Wyczyscil swoj topor oraz narzedzia do heblowania. Gdy skonczyl porzadki poszedl do zarzadcy.
- No i jak zarzadco? Jak widzisz, szlachcic też potrafi uczciwie popracowac fizycznie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 16 Kwiecień 2015, 23:36:34
- I takiej szlachty, rwał jego mać potrzebujemy. - z zadowoleniem odpowiedział zarządca. Po czym sięgnął po mieszek i rzucił w stronę Siliona odliczone 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 17 Kwiecień 2015, 08:49:36
Armin po raz kolejny przyszła do tartaku popracować. Poprawiła strój, zawiązała ciemne włosy w kucyka i skierowała się w stronę wozu, na którym leżało drewno. Kobieta podeszła do nich i zabrała się do pracy. Wzięła drewno i zanosiła je na stanowisko cięcia. Było ciężkie, ale maurenka była wytrwała. Jedno drewno, drugie, trzecie... Czarnoskórej czasami wydawało się, że to nie jest robota dla kobiety, ale potrzebowała zarobić trochę grosza, więc postanowiła zrobić cokolwiek, by dostać pieniądze.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 17 Kwiecień 2015, 09:53:14
Po zaniesieniu drewna w wcześniej obrane miejsce, maurenka wzięła piłę i zaczęła ucinać je na deski. Każde drewno starała się uciąć dokładnie, tak aby każda deska wyglądała identycznie. Okiem perfekcjonisty wycinała z drewna równe deski. Za każdym pociągnięciem ostrza przecinała niewielką powierzchnię, dlatego musiała użyć całej swej siły, by przyciąć kilka desek. Cięła i cięła, lecz końca nie było widać. Co kilka minut ocierała pot z czoła, ale się nie poddawała.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Rakbar Nasard w 17 Kwiecień 2015, 10:32:37
Nadzorca podszedł do tablicy z ogłoszeniem pracy w tartaku i dodał w nim nowe zdanie precyzujące kogo właściwie mu potrzeba, gdyż ostatnimi czasy zgłaszali się ludzie bez polotu w tym fachu.

Dodano do wymagań:
"Post powinien zawierać co najmniej 3 linijki opisu własnej pracy."
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 17 Kwiecień 2015, 10:57:54
Po przecięciu kilku lub kilkunastu desek, Armin zabrała się za korowanie. Na szczęście znalazła na ziemi obok trocin toporek. Nie umiała niestety się nim posługiwać, ale korowanie to nie walka, pomyślała. Na początku delikatnie pozbawiała kory deski. Ów kora odchodziła gładko od drewna, lecz czasami nie chciała za cholerę. Wtedy czarnoskóra musiała użyć swej siły, by dopiąc swego. Kolejne deski traciły swoją korę, ale maurenka miała przed sobą całą godzinę pracy...
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 17 Kwiecień 2015, 11:53:55
Po skończonym korowaniu maurenka otarła pot z czoła, po czym odłożyła toporek. Widać było, że kora została doszczętnie usunięta z desek. Czarnoskóra zaczęła przenosić w miejsce, gdzie będzie jej się wygodnie heblowało. Kiedy przeniosła jedną deskę, kobieta zaczęła ją bardzo dokładnie heblować odpowiednimi do tego narzędziami. Powierzchnia drewna miała być gładka jak pupcia niemowlęcia. Kiedy Armin skończyła jedną, brała się za drugą i tak dalej.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 17 Kwiecień 2015, 12:48:33
Po zakończonym heblowaniu desek, Armin odetchnęła głeboko i zaczęła przenosić deski tam, gdzie znajdowały się już gotowe i czyste deski. Czarnoskóra była już trochę zmęczona, więc brała tylko po jednej desce. Kobieta czuła, że nogi uginają się pod ciężarem drewna, ale z determinacją nosiła deski. Każda podróż maurenki w tą i z powrotem nużyła dziewczynę, ale jeśli podjęła się tej pracy to musiała wykonać ją do końca.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 17 Kwiecień 2015, 13:51:10
Po przeniesieniu wszystkich desek w jedno miejsce, Armin przysiadła i napiła się wody. Ze spokojem odetchnęła przez chwilę. Po czym wstała i zaczęła sprzątać po sobie: sprzątnęła korę, trociny zebrała w kupkę. Narzędzia, którymi się posługiwała, wyczyściła i odłożyła tam, skąd je wzięła. Przypomniała sobie też o toporku i odstawiła go koło drewien, które jeszcze nie były okorowane. Kiedy uznała, że wszystko jest w należytym porządku, poprawiła swój strój i zwróciła się do zarządcy:
- No cóż, 6 godzin przepracowane. I to w dodatku sumiennie. - powiedziała z lekkim uśmiechem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 17 Kwiecień 2015, 16:53:23
Nadzorca był zadowolony z efektów. Krytycznym okiem ocenił stan i jakość surowca. Deski były równe, kora zdjęta, drewno gładkie. Z uśmiechem rzucił Maurence mieszek zawierający 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 17 Kwiecień 2015, 18:02:33
Dhampir odwiedził tartak w Atusel w celu dorobku, bo jakoś nie mógł sobie wyobrazić, że niziołek miałby tutaj pracować. Dlatego podszedł do zarządcy i powiedział. - Zapisz mnie na listę pracowników. Wychodząc podszedł do ściętych drzew będących na wozie, które pojedynczo ściągał i zanosił do tartaku kładąc je na miejscu do dalszej obróbki . Silvasterowi nie wiele ciążyły takie bele, więc nie męczył się zbytnio, ale tak nosząc jedną za drugą w końcu na czole pojawiło się kilka kropel potu, które spadały na ziemię znaczyło to, że się rozgrzał i dawało mu to chęci do dalszej pracy. Dhampir tak nosił kłody dopóki wóz nie opustoszeje.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 17 Kwiecień 2015, 18:06:07
Krasnolud przybył do tartaku, pokazal sie zarzadcy po czym od razu zabral sie za robote. Drzewo bylo juz zrzucone z wozu, widocznie ktos je wczesniej zrzucil. Zlapal za klode i zaczal ja ciagnac w ustronne miejsce gdzie bedzie mogl ja oskorowac. Najpierw zaciagnal jedna, pozniej druga i tak kolejne az uznal ze na jeden dzien wystarczy mu tyle surowca.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 17 Kwiecień 2015, 19:05:01
Wóz opustoszał po godzinie a w międzyczasie, dhampir dostrzegł jak jeden z krasnoludów sam ciąga całe bele. Wtedy zdał sobie sprawę, że to sam szlachcic Atusel wstawił się do pracy w tartaku. Silvaster nie spodziewał się, że szlachcice będą tutaj pracować dlatego rozpoczął rozmowę z owym brodatym jegomościom nim pójdzie korować zaniesione drzewo. - Widzę, że teraz nawet szlachcice wzięli się do roboty a nie żerują na biednych chłopach. Muszę przyznać, że zaskoczyłeś mnie krasnoludzie i to bardzo, no pogadałbym jeszcze, ale muszę okorować drzewo. Rzekł i ruszył na swoje stanowisko pracy chwytając pierwszy lepszy toporek. Dziecko świtu może i nie znało jak powinno się walczyć toporkami, lecz zwykłą siekierą akurat umiało się posługiwać jak każdy, więc chwytając mocno za rękojeść starało się spokojnymi i długimi ruchami ściągać całą korę ze wszystkich kłód. Kora schodziła równomiernie i gładko nie uszkadzając samego drewna, z których pozyska za niedługo deski. Już po chwili w koło jego miejsca pracy zbierało się coraz więcej kory.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 17 Kwiecień 2015, 19:09:36
Gdy konczyl pierwsza czesc zadania zaczepil go jakis dhampir. - A wiesz uczciwa praca, zawsze poplaca! A tak wogole to jestem Silion. Porozmawiamy po robocie, dobrze? Kiedy zaciagnal drzewo do wyznaczonego sobie wczesniej miejsca zabral sie za jego korowanie. Dobyl topora i nacinał kore po dwoch przeciwleglych sobie bokach uwazajac na to by nie pociac drewna. Nastepne golymi rekoma i z ewentualna mala pomoca topora odrywal kore. Gdy skonczyl z jedna kloda, zabieral sie za kolejna i tak az skonczyl mu sie surowiec.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 17 Kwiecień 2015, 20:06:04
Dhampir, tylko skinieniem głowy odpowiedział na propozycję brodacza, bo sam nie lubił gdy ktoś mu przeszkadzał podczas pracy, więc teraz milcząco obejrzał każde okorowane drzewo w celu zweryfikowania, czy niczego nie pominął albo uszkodził. Silvaster oglądając nie stwierdził żadnych uszczerbków na drzewie oraz kawała kory będącym na nim, czyli swoją robotę wykonał dobrze. Teraz postanowił posprzątać wokoło, by niepotrzebnie przestawiać drzewo na inne miejsce. Dhampir pozbierał rozwaloną korę i ułożył ją na kupce z dala od czystego już surowca. Następnie wziął ze sobą piłę, ale taką większą aby praca szła sprawniej zawołał jednego z innych pracujących ludzi do pomocy. Razem szło im zacznie sprawniej a przede wszystkim wydajnie, bo gdy się dorwali we dwójkę drewno momentalnie ulegało naostrzonej pile i w mik z jednej kłody robiły się dwie równe belki, a potem belki zaczęli ciąć na deski. Tak razem działali dopóki nie zostało nic do przecięcia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 17 Kwiecień 2015, 20:07:45
Cale drzewo zostalo okorowane. Krasnolud usiadl sobie na jednym sagu i posiedzial chwile aby odpoczac. Po chwili odpoczynku zawolal pobliskiego czlowieka by pomogl mu z pila. Poszedl po pile i wzieli sie za pilowanie. Cieli bale poziomo, na dlugie rownej grubosci deski. Praca byla bardzo meczaca lecz szla im sprawnie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Rodred w 17 Kwiecień 2015, 20:37:59
Do tartaku przyszedł Rodred. Jest tu po raz pierwszy więc z uwagą się rozglądnął. Widząc wołającego nadzorcę podszedłem, przywitałem oraz zatrudniłem na kilka godzin. Przyjął mnie z otwartym rękami. Najwyraźniej zawsze potrzeba mu ludzi do pracy.
Widząc zbliżający się wóz postanowiłem od razu zabrać się do pracy. Widząc innych pomyślałem sobie Zawsze mają tu taki tłok?   Wóz stanął. Od razu kilku ochotników wzięło się za rozładowanie go. Ja zająłem się końmi. Odprowadziłem zmęczone zwierzęta na bok, napoiłem i nakarmiłem. Następnie poczyniłem przygotowania do przypięcia ich do pustego wozu jadącego z powrotem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 17 Kwiecień 2015, 21:07:30
Gdy deski zostaly pociete, krasnolud poklepal swojego pomocnika po ramieniu i podziekowal za pomoc. - Jesli spotkamy sie kiedys na miescie, masz u mnie piwo.
Przed zniesieniem, swiezo pociete drzewo nalezalo otrzepac z trocin. Zajelo to krasnoludowi kilka minut. Deski byly czyste, tak wiec Sil zabral sie za ich noszenie. Jak ostatnio bral na klate kilka desek na raz i skladal je na swoja osobista kupke.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 17 Kwiecień 2015, 21:07:42
Gdy z drewnianych kłód zostały wycięte deski, dhampir poczuł lekkie zmęczenie i oparł się o stos z nich ułożonych w celu krótkiego odpoczynku. Silvaster sięgnął po butelkę z wodą, wypijając kilka łyków a następnie oblał sobie nią twarz, by zmyć z siebie pot. Woda z brudem spłynęła po jego twarzy spadając na ziemie a on sam zdał sobie sprawę, że nadeszła pora zacząć heblować deski. Dlatego najpierw podziękował człowiekowi, który mu pomógł ciąć drzewo a w końcu zaczął zanosić deski do specjalnego miejsca gdzie mógłby je wszystkie wyheblować. Dziecko świtu znalazło takie miejsce i umieszczając deskę za deską zaczęło je heblować przy użyciu odpowiednich narzędzi, które wzięło z warsztatu. Dhampir posuwistymi ruchami sprawiał, że deska stawała się gładka z każdą chwilą. Tak właśnie robił z każdą deską, którą przyniósł.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Rodred w 17 Kwiecień 2015, 21:53:36
Po skończonej godzinie pracy wziąłem się za kłody na sąsiednim wozie. Okazały się cięższe niż mogło by się wydawać. W kilku udało nam się rozładować wozy ale , żeby dostarczyć kłody pod piłę potrzeba było pomocy koni. Praca była całkiem przyjemna, świeciło słońce, ćwierkały ptaki i słyszało się równomierny hałas pił i przerzucanych kłód.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 17 Kwiecień 2015, 22:06:16
Gdy drzewo zostalo przelozone w inne miejsce, krasnolud przypomnial sobie o heblowaniu. Poszedl poszukac narzedzi, po chwili znalazl je i zabral sie za prace. Dokladnie, precyzyjnie rownal powierzchnie drzewa. Material byl dosc miekki wiec praca nie byla szczegolnie trudna lecz mimo tego krasnolud napocił się nie na zarty. Z kazda kolejna deska nabieral wprawy, ktora akurat w tym fachu byla cenna jak zloto. Pomimo iz bylo Hemis i wial zimnawy wiaterek, praca szla sprawnie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 17 Kwiecień 2015, 22:08:07
Silvaster wyheblował wszystkie deski jakie miał przy sobie. Dla pewności dobrej wykonanej roboty przejechał po każdej swoją dłonią. Każda z desek była gładka niczym pupcia niemowlęcia, więc teraz przyszła pora na małą przerwę i napicia się wody. Dhampir pociągnął kolejne łyki życiodajnego płynu i znów poczuł zapał do pracy. Dlatego zaczął znosić już całe deski do magazynu i je ładnie układać. Noszenie trochę mu zeszło, ale to nie dziwota przy tylu dechach do noszenia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 17 Kwiecień 2015, 23:05:49
Gdy drzewo zostalo oheblowane, pozostalo je tylko zlozyc i posprzatac. Krasnolud sprawdzil powierzchnie desek czy maja odpowiednia gladkosc, dokonal gdzie nie gdzie lekkich poprawek po czym zabral sie za skladowanie. Bral na klate po 3, 4 deski i zanosil je do skladzika. Gdy wszystkie deski zostaly zlozone w magazynie krasnolud wzial sie za sprzatanie. Cala kore jaka usunal, zebral na jedna kupke, zagrabal trociny takze w jedno miejsce po czym oczyscil topor i pile. Gdy cala praca zostala wykonana, Sil wypil wode, otrzepal sie z trotow i poszedl odebrac nagrode.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 17 Kwiecień 2015, 23:09:09
Deski znalazły się wewnątrz suchego i ciepłego magazynu. Teraz deski mogły się suszyć, by mogły zostać wykorzystanie później do budowy. np podłogi. Dhampir postanowił teraz zadbać o porządek w miejscu pracy, więc zabrał się za sprzątanie najpierw, przy użyciu taczki podjechał pod korę, którą szybko rzucił i zawiózł ją na odpowiednią kupę i wyrzucił. Następnie pozbierał na nią narzędzia i odstawił je do warsztatu gdzie naoliwił toporek , by te nie zardzewiały i nadawał się do ponownego użycia. Na sam koniec otarł pot z czoła i podszedł do zarządcy powiedzieć, że skończył. - No i po robocie. Proszę ocenić czy należy się premia, ale proszę wziąć pod uwagę, że pierwszy raz tutaj pracuję. Powiedział i czekał na odpowiedź.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 18 Kwiecień 2015, 00:27:20
Zarządca spojrzał na robotę wykonaną zarówno przez Siliona jak i Silvastera. Dhampirowi podał mieszek z odliczonymi 220 grzywnami, natomiast krasnoludowi wypłacił 140 grzywien. Tłumacząc taką wypłatę powiedział:
- Korowanie nie zostało do końca poprawnie wykonane. Gdzieniegdzie na drewnie pozostały ślady kory. A widzisz te deski? Cholernie nierówno pociąłeś. Następnym razem musisz się bardziej postarać.

//Do końca mojej kadencji Marszałka, która zakończy się jutro będę cholernie surowy w ocenianiu tego tartaku. 3 linijki, to 3, nie 2,5. Rodred, Ty póki co się nie zmieściłeś w limicie czasowym.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Rodred w 18 Kwiecień 2015, 12:38:36
//Więc nie powinienem mieć policzonych 2 osobnych pojedynczych godzin po 20 grzywien?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Vernon w 18 Kwiecień 2015, 16:14:14
.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Lucas Paladin w 18 Kwiecień 2015, 18:38:54
Nadzorca musiał przeoczyć pracę Rodreda, jednak w porę się opamiętał i wręczył mu 40 grzywien. Jego decyzją Silion aep Mor otrzymał jeszcze 40 grzywien. Za nie do końca dbałą pracę została mu zabrana premia.

//Powinienieś. I taką wypłatę właśnie dostałeś.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Vernon w 30 Kwiecień 2015, 15:11:15
Aranu przybyl do tartaku, zameldowal sie zarzadcy po czym ruszyl w strone wozu z drzewem.
Wskoczyl na woz, z trudem zaczal spychac dlugie bale drzewa.
Praca byla bardzo meczaca, lecz satysfakcjonujaca. Szlo mu szybko i sprawnie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 05 Maj 2015, 15:31:43
//nie ten dzien
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 06 Maj 2015, 13:26:00
Elf przyszedł do tartaku, wiedział że skończył się hemis i będzie się łatwiej pracował bo nic nie będzie utrudniało pracowania i poruszania się. Poimformował zarządzce że odrabia kare i zaczął pracę jaką na pkczątku było znoszenie kłód drzew z wozu. Słońce lekko świeciło mu w twarz, przez co było widać pot na czole.gdy był w połowie pracy zrobił sobie krótki odpoczynek aby nabrać sił i ponownie zaczął ściągać kłody z wozu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 06 Maj 2015, 14:32:44
Elf po zniesieniu bali, co poszło mu w miarę łatwo nie wliczając tego odpoczynku, zaczął szukać sobie odpowiednich narzędzi do okorowania drzewa. Zabrał odpowiedni nóż do tego i wziął się za robotę, zaczął sprawnymi ruchami ściągać korę, z początku nie szło mu to za dobrze ale wczuł się w to i kora schodziła jak należy. Po okorowaniu góry obrócił drzewo i dalej pracował aż skończyły się zniesione z wozu drzewa.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 06 Maj 2015, 15:26:24
Creed po okorowaniu drzewa, z czym nie miał najmniejszych problemów, przyniósł sobie odpowiednie narzędzia i załatwił sobie pomocników. Przed pracą napił się szklanki wody i wziął sobie piłę i z pomocnikiem  piłowali drzewo na deski. Słońce świeciło elfowi w twarz, więc co jakiś czas przecierał sobie ręką czoło. Z piłowaniem na deski nie mieli żadnych problemów. A pracowało się sprawnie, a czas mijał szybko.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 06 Maj 2015, 16:30:50
Elf po okorowaniu podziękował pracownikowi który pomagał mu z korowaniem. Poszedł odnieść niepotrzebny teraz sprzęt i wziął odpowiednie narzędzie do heblowania desek. Gdy wrócił z potrzebnym sprzętem pomyślał w duchu Ale dużo jest tych desek i zaczął heblować. Najpierw ładnie z góry, potem obrócił i i znowu zaczął ścierać żeby deski były ładne, i tak cały czas do puki nie skończy. Słońce lekko zasłoniły chmury i się ściemniło.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 06 Maj 2015, 17:21:58
Po zakończeniu heblowania nagle z za chmur wyszło słońce które świeciło jeszcze mocniej, ale był też taki łagodny, chłodny wiaterek.
Creed już prawie zakończył swoją pracę, odniósł narzędzia potrzebne do heblowania. Zaczął sprawdzać czy wszystkie deski są perfekcyjnie oheblowane, gdzie niegdzie dokonał poprawek, lecz takich desek nie było prawie wcale, i zaczął znosić deski do magazyny, lecz najpierw poukładał sobie deski przed budynkiem, gdzie były przechowywane. Teraz to już z górki przypomiał sobie takie powiedzenie bo wszystko już prawie wykonał.

//sorki ze tak wczesnie to napisalem, ale pisalem juz wczesniej i nie popatrzylem na godzine tylko wysłalem. <facepalm>
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 06 Maj 2015, 18:31:37
Gdy elfowi zostało kilka desek, zaczął padać przyjemny ciepły deszczyk. Creed postarał się jak najszybciej złożyć te deski żeby nie były mokre. Elf przyśpieszył tempo składania, po dwudziestu minutach skończył swoją pracę. Usiadł sobie na krześle pod magazynem, wziął sobie szklankę wody i zaczął rozmyślać o tym co zrobił, świadomie czy nie. Po skończeniu wody stanął na deszczu i popatrzył się w niebo, a kropelki wody spadały mu na twarz, a że świeciło też słońce w oddali pojawiła się tęcza. Creed po chwili rozmyślania udał się do zarządcy mówiąc. -Zakończyłem swoją pracę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 07 Maj 2015, 22:15:07
Creed przybył poraz kolejny do tartaku. Jak zawsze poimformował zarządcę i jak spojrzał przed siebie zobaczył ogromny wóz na którym było mnóstwo kłód. Znurzony był już tą pracą, bo ściąganie bali z wozu nie należy ani do najprzyjemniejszych, ani do najlżejszych. Ale musiał jednak zrobić to co mu kazano, a więc trochę sobie pomyślał i zabrał się za kłody. Najpierw jedna potem druga, trzecia, czwarta, piąt i tak dalej. Co jakiś czas na czole pojawiał mu się pot więc przecierał sobie czoło ręką, tak pracował na początku do momentu ściągnięcia drzew.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 08 Maj 2015, 16:51:44
Aranu przybyl do tartaku, zameldowal sie zarzadcy po czym ruszyl w strone wozu z drzewem.
Wskoczyl na woz, z trudem zaczal spychac dlugie bale drzewa.
Praca byla bardzo meczaca, lecz satysfakcjonujaca. Szlo mu szybko i sprawnie.

Wskakując na wóz uderzyłeś o bale drewna. Otrzymujesz  lekkie stłuczenie na udzie (http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Medycyna#Lekkie_st.C5.82uczenia)

- Taka niezdara nie jest mi tutaj potrzeba. Więcej szkody przyniesiesz niż pożytku.
Zarządca tartaku wyrzucił Cię z pracy.

Gdy elfowi zostało kilka desek, zaczął padać przyjemny ciepły deszczyk. Creed postarał się jak najszybciej złożyć te deski żeby nie były mokre. Elf przyśpieszył tempo składania, po dwudziestu minutach skończył swoją pracę. Usiadł sobie na krześle pod magazynem, wziął sobie szklankę wody i zaczął rozmyślać o tym co zrobił, świadomie czy nie. Po skończeniu wody stanął na deszczu i popatrzył się w niebo, a kropelki wody spadały mu na twarz, a że świeciło też słońce w oddali pojawiła się tęcza. Creed po chwili rozmyślania udał się do zarządcy mówiąc. -Zakończyłem swoją pracę.

- Za swoją pracę otrzymujesz 220 grzywien,

Creed przybył poraz kolejny do tartaku. Jak zawsze poimformował zarządcę i jak spojrzał przed siebie zobaczył ogromny wóz na którym było mnóstwo kłód. Znurzony był już tą pracą, bo ściąganie bali z wozu nie należy ani do najprzyjemniejszych, ani do najlżejszych. Ale musiał jednak zrobić to co mu kazano, a więc trochę sobie pomyślał i zabrał się za kłody. Najpierw jedna potem druga, trzecia, czwarta, piąt i tak dalej. Co jakiś czas na czole pojawiał mu się pot więc przecierał sobie czoło ręką, tak pracował na początku do momentu ściągnięcia drzew.

- Dostajesz 20 grzywien za swoją praće.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 08 Maj 2015, 17:03:50
Dael Postanowił zapracować w tartaku na szkolenie co do noszenia zbroi miękkich. Podszedł więc do zarządzcy i rzekł -] Jak widzę dla każdego znajdzie się tu praca. Po skinięciu głowy zarządzcy w jego stronę ruszył z zapałem w kierunku wozu na którym zapakowane były wielkie nieobrobione bale drewna. Na początek zaczął zdejmować bale z wozu, był dość szczupły więc nie szło mu to jakoś wyjątkowo dobrze. Ale wyrabiał normę.Praca fizyczna była satysfakcjonująca i pozwalająca odpocząć umysłowi. Jako że hemis się skończyło nie było śniegu który przeszkadzał by w pracy.I pracował tak aż do ściągnięcia wszystkich drzew z wozu i ustawieniem ich w dogodnym dla Daela miejscu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 08 Maj 2015, 17:12:55
Maurenka Milva pod nieobecnosc Siliona przybyla do tartaku. Chciala nabrac troche krzepy co by miala sie jak bronic przed potencjalnymi zboczencami i troche zarobic dla krasnoluda. Podeszla do zarzadcy by sie zapisac.
- Witam. Jestem Milva, sluzka i najemniczka Siliona aep Mor. Chce nabrac troche krzepy i przy okazji zarobic.
Nie czekajac na odpowiedz ruszyla w strone wozu. Weszla na niego ostroznie i zabrala sie do pracy. Zsuwala klody na ziemie, zapierajac sie nogami o sciane wozy. Fizyczna praca wzbudzala na jej twarzy usmiech co bylo spowodowane naglym zwiekszeniem sie iloscia endorfin. Kloda za kloda ladowala na ziemi. Czarnoskora troche sie meczyla. Slonce mocno swiecilo cieszac czarnoskora. Po godzinie wszystkie klody znalazly sie na ziemi.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 08 Maj 2015, 18:06:54
Po ściągnięciu pracy dael pozwolił sobie na chwilę przerwy w pracy. Napił się wody, i zaczął rozglądać się za toporem którym mógłby zdjąć kore z drzewa. Po chwili dojrzał go, wziął go do dłoni i sprawdził jego wywazenie, zaczął pracować Ramiona zaczynały boleć, a wiatr wiał bardzo mocno, ramiona zaczynały drętwieć. Kora schodziła z drewna gładko. Widział że praca posuwa się szybko do przodu, cieszyło go to, grzywny były mu dość mocno potrzebne. Po godzinie bale były gładkie.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 08 Maj 2015, 18:16:57
Maurenka skonczyla zrzucac klody z wozu. Stanela stabilnie na wozie, rozciagnela sie wyginajac do tylu. Spojrzala w niebo, slonce jeszcze mocniej swiecilo, ukazujac blyszczace kropelki potu na jej czole. Stojac tak na tle slonca wygladala okazale mimo iz byla zmeczona. Po chwili odpoczynku, zeskoczyla z wozu i stanela stabilnie na podlozu.
Podeszla do klod i zaczela przepychac je na jakas wolna przestrzen. W swoja prace wkladala cala sile i determinacje. Kloda za kloda. Bela za bela, trafialy na wolna przestrzen. Maurenka powoli meczyla sie a do konca dniowki bylo jeszcze daleko. Zaczal wiac delikatny wiaterek ktory podwiewal do gory ciuszki ciezko pracujacej Milvy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 08 Maj 2015, 19:07:46
Po skończonym korowaniu, Dael przejechał dłonią po każdej bali, i dokładnie sprawdził czy nigdzie nie ma żadnej kory, następnie odłożył toporek w to samo miejsce gdzie go znalazł i chwycił piłę w dłoń, zaczął ciąć drzewo na deski. Kilka drzazg podczas tej niewdzięcznej roboty wbiło mu się w dłonie. Zaczął padać delikatny deszczyk, ale nie przeszkadzał wcale w pracy.Mimo tego że mięśnie Daela płakały z bólu, on nie poddawał się i pracował niestrudzeni dalej.Miał wiele spraw do przemyślenia. Po godzinie wszystkie kłody były przecięte na deski
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 08 Maj 2015, 19:21:24
Po przemieszczeniu bali drewna na odpowiednie miejsce, maurenka postanowila je jeszcze oddzielic na kazda z osobna. Z trudem porozsuwala je od siebie. Juz bardzo zmeczona kobieta usiadla na chwile na klodzie drzewa i zamknela oczy.
Slonce tak przyjemnie swieci a ja tu haruje. Ale jak sie chce nabrac krzepy to trzeba sie poswiecac! - pomyslala po czym wstala i ruszyla w strone skladzika. Znalazla skladzik, byla to mala drewniana rupieciarnia w ktorej znajdowaly sie roznorakie narzedzia. Nie ogladajac ich wziela noz, toporek i ruszyla spowrotem. Dotarla do swego miejsca pracy. Klody wciaz staly na miejscu. Czarnoskora podeszla do jednej z nich, sprawdzila ostrosc noza i toporka. Niestety byly tepe, poprosila jednego z ludzi aby jej je naostrzyl. Poczekala chwilke, zabrala juz naostrzone narzedzia i zabrala sie do pracy. Podeszla do klody i nacinala nozem kore wzdluz niej, od gory i po bokach. Odwrocila klode i na gorze ktora wczesniej byla dolem takze zrobila naciecie kory po calej dlugosci. Dobyla toporka, ostrze ustawila poziomo, umiescila pod fragmentem kory i dlugimi plynnymi ruchami odrywala kore. Robila tak samo z kazda kolejna. Wiatr wial jeszcze mocniej rzucajac jej ubraniami gora-dol.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 08 Maj 2015, 20:05:10
Dael miał wziąć się za heblowanie ... ale spojrzał się na Milve i Hebel wypadł mu z dłoni i uruchomił się mały śliniotok ... Weź się ubierz bo mam problemy ze skupieniem :D Rzekł do Milvy i z powrotem zabrał się do pracy, zaczął heblować po kolei każdą deskę, chciał by była gładka jak skóra na plecach Milvy .. znaczy się jak pupcia niemowlęcia oczywiście. Jego dłonie zaczęły powoli drętwieć. Jego ciało niedługo przestanie dobrze funkcjonować, wiedział że musi odpocząć .. dlatego zdecydował. -Zarządzco, po skończeniu tej godziny pracy chciałbym odebrać zapłatę Rzekł do mężczyzny
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 08 Maj 2015, 20:21:20
Gdy wszystkie klody zostaly okorowane przez czarnoskora ta postanowila sprawdzic dokladnosc swojej pracy. Przejechala reka po calej dlugosci bal. Jak sie okazalo drzewo nie mialo juz sladu kory lecz byla chropowate, poszarpane, i mialo multum drzazg. Nabila ich sobie wiele w palce, z trudem powyciagala je z nich. Jej ciemne paluszki krwawily podskornie. Ale coz, nie miala zamiaru uzalac sie nad soba. Usiadla sobie na dziesiec minut, pogwizdala pod nosem, wstala, przeciagnela sie, niczym kot po dobrym spanku. Ponownie ruszyla w strone rupieciarni, po drodze zauwazyla znajomego elfa ktorego spotkala na festynie z okazji Veris. Milva pomachala mu, usmiechajac sie przy tym. Dotarla do skladzika. Zabrala z niego dluga, dwuosobowa pile ktora niestety ponownie okazala sie troche tępa.
To sie zaczyna robic zalosne, tepy sprzet, co to za tartak? - pomyslala sobie.
Poszla do jednego z mezczyzn, na swoje sposoby naostrzyl maurence pile i udal sie z nia do drzewa. Ustawili pile pionowo i zaczeli pilowac. Najpierw mezczyzna, potem kobieta, znowu mezczyzna i znowu kobieta. Tnac deski uzupelniali sie wzajemnie. Po ucieciu jednej deski, odkladali ja na bok i zaczynali caly spektakl od poczatku. Deski wychodzily idealnie rowne. Perfidny wiatr zawial od dolu unoszac dziewczynie koszulke do gory tak ze bylo widac jej caly brzuch :D
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 08 Maj 2015, 21:01:07
A może jednak jeszcze popracuję ... Pomyślał patrząc na milve, była ona bardzo interesująca na swój sposób. teraz nadszedł czas na sprzątanie po swojej robocie, zaczął zbierać korę i wrzucać na miejsce na nią specjalnie przeznaczone, dodatkowo zamiótł wióry które zostały po heblowaniu. Dodatkowo naostrzył toporek którego wcześniej używał, nie chciał by był on w złym stanie. Podziękował woźnicy który przywiózł bale, wiatr wiał coraz mocniej, powąchał powietrze, zapowiadało się na burze ... odpoczywał jeszcze chwilę, zaczepił oko na milve której akurat brzuch został odsłonięty przez wiatr ... Jakiś mocny mag wiatru ma ciekawe zachcianki Pomyślałem. I poszedłem zgłosić się do zarządzcy o swoją zapłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 08 Maj 2015, 21:18:39
Po pocieciu bali, Milva pomachala elfowi. Podziekowala czlowiekowi, poklepala go po ramieniu. Wziela pile w rece i udala sie w strone skladzika. Po drodze obejrzala prace Daela, stwierdzila ze zrobil to naprawde dobrze. Dotarla do rupieciarni, zmuchnela troty z pily i zawiesila ja na gwozdziu wewnatrz budy. Rozejrzala sie po skladziku, bylo tam naprawde DUÂŻO wszelakich przyrzadow, zabrala specjalne przyrzady do heblowamia i wyszla z budki. Wracala na swoje stanowisko pracy, podspiewujac pod nosem. Dotarla do desek.
No to jedziemy! - pomyslala z usmiechem na ustach.
Wziela sie za pracę, zlapala pewniej przyniesione narzedzia i przystapila do heblowania. Dlugimi, jednolitymi ruchami scierala chropowata warstwe drewna, usuwajac tym samym drzazgi, ktore tak lubia nabijac sie w rece i nietylko.
Przykladala sie do pracy ile miala sil, scierala drewno aby uzyskac jednolita, gladka jak skora niemowlaka powierzchnie. Wiatr przestal wiac, lecz na zlosc Milvie zaczal padac, obfity, cieply, wiosenny deszczyk. Po kilku minutach, Milva byla cala mokra, a woda splywala jej po rekach, nogach, nosie, nie mowiac juz o tym ze ubranie miala do suszenia.
No kurde. To jest jakis idiotyczny zart pogody! - powiedziala do siebie w duchu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 08 Maj 2015, 22:15:15
Gdy czarnoskora skonczyla heblowac otarla z oczu splywajacy po niej deszcz. Zabrala narzedzia i ruszyla do skladzika. Gdy dotarla do tej malej rupieciarni, odlozyla hebel na polke i wrocila spowrotem. Na miejscu pracy przysiadla sobie na deskach by odzipnac przez krotka chwile. Przeleciala reka kazda deske, byly idealnie gladkie, zero drzazg, poprostu cud. Wziela sie za noszenie desek. Brala na "klate" po dwie sztuki, gdyz byla z ogolu drobna kobietka, lecz wiedzaca czego chce od zycia. Deska po desce, sztuka po sztuce, zostala przeniesiona do magazynu i ulozona jedna na drugiej. Gdy deski byly zniesione deszcz przestal padac, lecz wciaz bylo pochmurnie, wial zimny wiatr. Milva trzasla sie z zimna, wiec postanowila szybko skonczyc. Pozbierala kore i zniosla na kupke. Byla juz niesamowicie wymeczona, przemoczona, przemarznieta i wywiana od kazdej mozliwej strony. Ruszyla w strone zarzadcy. Gdy do niego dotarla powiedziala. - Panie zarzadco. Skonczylam. Daj pan pieniadze i ide sie wysuszyc. Cala przemoczona i przemarznieta jestem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 10 Maj 2015, 12:49:08
A może jednak jeszcze popracuję ... Pomyślał patrząc na milve, była ona bardzo interesująca na swój sposób. teraz nadszedł czas na sprzątanie po swojej robocie, zaczął zbierać korę i wrzucać na miejsce na nią specjalnie przeznaczone, dodatkowo zamiótł wióry które zostały po heblowaniu. Dodatkowo naostrzył toporek którego wcześniej używał, nie chciał by był on w złym stanie. Podziękował woźnicy który przywiózł bale, wiatr wiał coraz mocniej, powąchał powietrze, zapowiadało się na burze ... odpoczywał jeszcze chwilę, zaczepił oko na milve której akurat brzuch został odsłonięty przez wiatr ... Jakiś mocny mag wiatru ma ciekawe zachcianki Pomyślałem. I poszedłem zgłosić się do zarządzcy o swoją zapłatę.

- Oto Twoje 140 grzywien. Dobrze mi się z Tobą pracowało.

Gdy czarnoskora skonczyla heblowac otarla z oczu splywajacy po niej deszcz. Zabrala narzedzia i ruszyla do skladzika. Gdy dotarla do tej malej rupieciarni, odlozyla hebel na polke i wrocila spowrotem. Na miejscu pracy przysiadla sobie na deskach by odzipnac przez krotka chwile. Przeleciala reka kazda deske, byly idealnie gladkie, zero drzazg, poprostu cud. Wziela sie za noszenie desek. Brala na "klate" po dwie sztuki, gdyz byla z ogolu drobna kobietka, lecz wiedzaca czego chce od zycia. Deska po desce, sztuka po sztuce, zostala przeniesiona do magazynu i ulozona jedna na drugiej. Gdy deski byly zniesione deszcz przestal padac, lecz wciaz bylo pochmurnie, wial zimny wiatr. Milva trzasla sie z zimna, wiec postanowila szybko skonczyc. Pozbierala kore i zniosla na kupke. Byla juz niesamowicie wymeczona, przemoczona, przemarznieta i wywiana od kazdej mozliwej strony. Ruszyla w strone zarzadcy. Gdy do niego dotarla powiedziala. - Panie zarzadco. Skonczylam. Daj pan pieniadze i ide sie wysuszyc. Cala przemoczona i przemarznieta jestem.

-  Oto Twoje 220 grzywien. Nie spodziewałem się po kobiecie tak dobrze wykonanej pracy w tym miejscu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 20 Maj 2015, 17:56:06
Niziołek, tak jak powiedział elfce Nari przybył do tartaku w celu podreperowania budżetu domowego, by mieć za żyć i jeść. Dlatego bezpośrednio udał się do zarządy przedstawiając się. - Dzień dobry. Jestem pomocnikiem Silvastera a nazywam się Timothy. Proszę o zapisanie w notesie i biorę się do pracy. Rzekł to i zakasał rękawy swej koszuli i widząc już prawie pusty magazyn pomyślał, że zrobi nową partię desek. Dlatego najpierw podszedł do woza wypełnionego drzewem i starannie zaczął je ściągać na ziemię, żeby sobie samemu krzywdy nie zrobić. Następnie, gdy drzewo było już na ziemi zaczął je ciągnąć na specjalne miejsce do obróbki. Timothy będąc niskiego wzrostu to ciągnięcie szło mu topornie, ale praca w kuźni zahartowała go dostatecznie do wykonania takiej pracy. Niziołek robił tak dopóki cały wóz nie pozostał pusty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 20 Maj 2015, 18:07:23
W Tartaku zjawił się Gaorth i powiedział do właściciela.

- Witam, jestem Gaorth przyszedłem tu na chwilę żeby trochę dorobić.

Po tych słowach, właściciel wskazał człowiekowi gdzie leżą narzędzia i gdzie jest miejsce obróbki. Gaorth zabrał się do pracy, zakasał rękaw wziął do ręki siekerę, potem poszedł do miejsca obróbki i  zaczął korować drewno.



Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 20 Maj 2015, 18:56:19
Wóz dzięki ciężkiej pracy niziołka opustoszał w godzinę. Timothy już teraz poczuł zmęczenie, więc podszedł do bukłaku z wodą, z której pociągnął solidnie kilka łyków a trochę wody wylał na swe włosy i twarz. Następnie pokiwał głową a krople wody połączone z potem spadły na ziemię, ale nim ruszył do dalszej pracy wytarł twarz w mokrą od potu koszulę. W końcu kłody były na swym miejscu, ale teraz trzeba było je okorować. Timothy poszedł do magazynku po siekierę i ruszył dalej pracować, mimo że maluch nie potrafił walczyć żadną bronią to zwykłą siekierę miał wiele razy w łapkach, ponieważ to on przygotowywał drewno na opał zimą, więc obeznanie miał. Dlatego chwytając pewnie toporek zaczął spokojnymi i długimi ruchami ściągać całą korę ze wszystkich kłód. Niestety on z racji niskiego wzrostu musiał latać wokół drzewa, by cała kora została perfekcyjnie zdjęta nie pozostawiając śladu swojej egzystencji na balach. Niziołek po minucie swojej pracy zobaczył, że wokół niego jak i stanowiska pracy znajduje coraz więcej świeżo ściągniętej kory.


Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 20 Maj 2015, 19:07:14
Gaorth po skończonym, korowaniu obejrzał kłodę, była szorstka i było mnóstwo na niej drzazg, Gaorth więc odłożył siekierę i wziął do ręki hebel, i zaczął heblować drewno, żeby wykończyć kłodę, podczas heblowania Gaorthowi w palce weszło kilka drzazg, lecz on uparcie dalej kontynuował swoją pracę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 20 Maj 2015, 19:56:23
Niziołek, gdy skończył ponownie postanowił odpocząć siadając na ziemię i znów pociągnął z flaszki kilka łyków zimnej wody. Odpoczynek trwał najwyżej 2 minuty, po czym znów wziął się do pracy. Teraz latając w te i wewte oglądał każde okorowane drzewo w celu zweryfikowania, czy niczego nie pominął na żadnej bali oraz czy żadnej nie uszkodził. Timothy sprawdzając nie stwierdził żadnych uszczerbków na drzewie oraz kawała kory będącym na nim, czyli swoją robotę wykonał dobrze. Teraz postanowił posprzątać wokoło, by niepotrzebnie przestawiać drzewo na inne miejsce. Maluch teraz wykonał najlżejszą pracę czyli pozbierał rozwaloną korę i ułożył ją na kupce z dala od czystego już surowca. Następnie wziął ze sobą piłę, ale taką swoich rozmiarów, aby się nie przemęczał z za dużą piłą. Jednak, by praca szła sprawniej wyszukał a następnie zawołał jednego z innych pracujących niziołków z racji takiego samego wzrostu powinny dać sobie świetnie radę i rzeczywiście razem szło im zacznie sprawniej, a przede wszystkim wydajnie, bo gdy stanęli ma przeciw siebie to szybkimi i posuwistymi ruchami zaczęli ciąć kłody na dwie równe belki. Kłoda momentalnie ulegała naostrzonej pile i ciężkiej pracy niziołków w mik z kolejnej, kłody tworzyły się następne dwie równe belki, a potem belki zaczęli ciąć na deski. Tak razem działali dopóki nie zostało nic do przecięcia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 20 Maj 2015, 20:14:57
Gaorth zakończył w pełni proces korowania kłody, odłożył narzędzia, umył ręce i zwrócił się do gospodarza o zapłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 20 Maj 2015, 20:56:27
Deski zostały wycięte a po kłodach nie było już śladu, niziołek poczuł ogromne zmęczenie do tego stopnia, że aż sobie usiadł pijąc coraz więcej wody i pił, pił, pił aż nic nie zostało w bukłaku. Timothy podziękował współpracownikowi za okazaną pomoc. - Dzięki stary! Mówiąc to uśmiechnął się, po czym ściągnął koszulę i wytarł się dokładnie a zwłaszcza na twarzy skupił się najbardziej! Timothy powiesił mokrą koszulę na jednej belce i w końcu zajął się heblowaniem desek. Dlatego brał deskę po desce i umieszczając je w specjalnym miejscu do tego przystosowanego zaczął je heblować narzędziami z pobliskiego warsztatu. Tim spokojnie podszedł do tego zadania i na spokojnie zaczął heblować deski ruchami do przodu i do tyłu następnie przesuwał się dalej ponawiając czynność. W ten sposób robił z każdą deską dopóki nie była gładziutka.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 20 Maj 2015, 21:57:00
Timothy kończąc heblowanie schował niepotrzebne mu narzędzia do warsztatu, jednakże nim zaczął gotowe deski zanosić do magazynu to dla pewności dobrej wykonanej roboty przejechał po każdej swoją dłonią. Każda z desek była gładka niczym skóra elfki Nari! Gotowe deski były bez żadnej skazy ani drzazgi były gotowe do noszenia je na składzik, ale najpierw mała przerwa, więc poszedł po następny bukłak wypełniony wodą, z którego pociągnął kilka łyków i znów mały niziołek ruszył do pracy. Tim brał po jednej dużej desce i zaczął je znosić na składzik. Wszystkie swoje deski położył obok tych dopiero wyciętych, by ewentualni tragarze nie pomylili się i omyłkowo, nie wzięli jeszcze świeżego materiału! Podłoga z takich byłaby do niczego i trzeba byłoby je zwrócić do tartaku i ponosić podwójne koszta. Dzielny niziołek tak taszczył deski, przez następną godzinę albowiem było ich wiele. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 20 Maj 2015, 22:57:43
Deski znalazły się wewnątrz suchego i ciepłego magazynu. W tym momencie mogły się suszyć, aby później mogły zostać wykorzystane do budowy domku, ścian, płotów lub tego, co sobie ich właściciel zażyczy. Timowi nie pozostało nic innego jak zadbać o prządek i posprzątać to, co pozostało z jego dzisiejszej pracy. Najpierw postanowił pozbierać korę i skrawki powstałe podczas heblowania desek. Dlatego podszedł do magazynu po taczkę, którą postawił i w mik ją napełnił korą i innym ustrojstwem. Następnie zabierając pełny ładunek wyrzucił go na konkretną kupę tego typu rzeczy, które pewnie wylądują w piecu grzejąc chatkę zarządcy. Następnie wrzucił na nią narzędzia i dostawił je do składziku. Tam rozpoczął pracę konserwacyjne, by toporem i inne potrzebne narzędzia nadawały się do ponownego wykorzystania, czyli je nasmarował olejem i odstawił na swoje miejsce licząc, że dobrze wykonywał swoje zadania udał się po swoją brudną koszulę i zarzucając ją na plecy podszedł do zarządcy, po wypłatę. - Zarządco starałem się jak mogłem, ale czy jestem godzien otrzymania premii sam zdecyduj w końcu, Ty jesteś tutaj szefem. Uśmiechnął się czekając na pensję.

@Devristus Morii
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 21 Maj 2015, 07:31:28
Niziołek po wczorajszej pracy wrócił cały obolały do domku. Mimo zniechęcenia przyszedł rankiem do tartaku w celu rozruszania mięśni i nabicia kilku grzywien do swojej sakiewki. Dlatego bez oporu znów podszedł do zarządcy się przedstawić i ruszyć do pracy. - Dzień dobry. Przyszedłem pracować, także proszę mnie zapisać na listę płac. Kończąc przywitanie ruszył w stronę magazynu z już gotowymi i suchymi deskami gotowymi na wywiezienie je do budowy domku. Dlatego, gdy podjechał puściutki wóz rozpoczął noszenie desek i kładzenie desek na niego. Mimo bólu rwał się do roboty zanosząc gotowy budulec, ale w końcu jego mięśnie się rozgrzały poczuł się znacznie lepiej i praca szła szybciej. Dzięki temu w godzinę powinien się wyrobić. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 21 Maj 2015, 08:32:13
Godzina minęła a wóz już był pełen desek i mógł jechać do swojego miejsca przeznaczenia. Timothy następnie podjechał taczką, w której umieścił miotłę i szuflę i wziął się za posprzątanie magazynu z wszelakich skrawków desek, które łapał w dłonie i wrzucał je na taczkę, gdy to już zrobił wywiózł je w stronę kupy, która zostanie najpewniej spalone. Później miotłą zaczął zamiatać kurz zgarniając go na jedną wielką kupę, podczas tego zajęcia kurz unosił się nieznacznie do góry czasami wpadając do jego oczu, ale mając taką powierzchnię do wysprzątania zeszło mu trochę nim wszystko ściągnął ja jedno miejsce.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 21 Maj 2015, 09:35:23
Niziołek skończył zamiatać magazyn, co zajęło mu łącznie godzinę i następnie zabrał się za wrzucanie całej kupy piachu, którą nagromadził. Timothy wziął łopatę i nabierając piach wrzucał go na wcześniej podstawioną taczkę, gdy wrzucił kilka łopat natychmiast wyjeżdżał nią wyrzucając nazgromadzany brud na jakieś miejsce z dala od samego tartaku. Następnie ponowił tę czynność kilka razy i stwierdzając, że magazyn został wyczyszczony to wtedy schował łopatę i miotłę do warsztatu. Taczkę sobie zostawił dlatego, że ruszył z nią w stronę bali, które ktoś zostawił nie podając ich okorowaniu. Tim wiedząc, że tak nie może być aby drzewo się zmarnowało podstawił taczkę koło swojego miejsca pracy, bo wiedział że ten pojazd niedługo mu się przyda ponownie do wywiezienia następnych odpadów, ale teraz chwycił za toporek pozostawiony niedaleko i zaczął ostrzem jego ściągać korę z drzew. Maluch miał już wprawę, więc latając wokół bali i jeżdżąc ostrzem po korze ściągał ją raz za razem posuwistymi i delikatnymi ruchami. Kora odpadała aż miło na ziemię i tak właśnie postąpił z każdą następną kłodą dopóki nie były czyste od wszelakich śladów kory. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 21 Maj 2015, 10:35:59
Timothy widząc, że skoczył odłożył siekierkę i zaczął zbierać korę wrzucając j bezpośrednio na taczkę będącą tuż obok niego, gdy to skończył odstawił ją kawałek dalej robiąc sobie miejsce na pocięcie czystych bali na deski. Jednak nim poszedł do magazynu sprawdził jeszcze dłonią czy nie zrobił jakiegoś byka pozostawiając części kory na gołym drzewie i wyczuwając, że wszystko jest cacy skoczył do magazynu po piłę swoich rozmiarów i poszukiwał chętnego do pomocy. Wówczas dostrzegł brodatego krasnoluda, który łaził bez celu z miejsca na miejsce. Tim zawołał go, by mu pomógł i zaczął się w reszcie wziąć do roboty. Tymczasowi towarzysze stanęli na przeciw siebie trzymając w rękach ostre jak brzytwa narzędzia i zaczęli ciąć bale na równe dechy. Piła była wyjątkowo zadbana, toteż nie męczyli się zbyt mocno ciąć okorowane drzewo, które momentalnie przeistaczało się w deski. Niziołek i krasnolud radzili sobie świetnie z racji wzrostu i równymi ruchami w jedną i drugą stronę cięli każde drzewo na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 21 Maj 2015, 11:36:10
Drzewo dzięki dzielnej pracy dwójce nietypowych towarzyszy zostało równomiernie pocięte tworząc stos ładnych deseczek, które teraz należało wyheblować nim to jednak zrobił napił się z krasnoludem wody, po czym mu podziękował. - Dzięki za pomoc jestem pewien, że zarządca da tobie jakieś wynagrodzenie. Mówiąc to podniósł swą głowę wylewając trochę zawartości z bukłaka na siebie. Woda zaczęła spływać z jego głowy i twarzy barwiąc się na czarno i brązowo a wszytko to za sprawą kurzu nagromadzonego od sprzątania w magazynie jaki potu, który się pojawił podczas pracy. Brudna woda kapała na ziemię aż Timothy wziął się do pracy i umieszczając deskę po desce na heblarce zaczął je oprawiać, by nadawały się do dalszego wykorzystania. Maluch nabierając wprawy radził sobie dobrze z przyrządami do wygładzenia każdej deseczki, ale było ich wiele więc musiał przyspieszyć swoje działania i już wkrótce jego miejsce pracy zdobiły pozostałości po wygładzonym już materiale. Teraz, tylko czekać aż skończy swe dzieło i przystąpi do kolejnej roboty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 21 Maj 2015, 12:36:24
Niziołkowi heblowanie całych desek zajęło godzinę, ale tym razem nie poszedł odpoczywać, tylko jak najszybciej pracował dalej, by skończyć wszystko na czas. Najpierw do skrawków kory wrzuconej na taczkę odrzucił również te powstałe z heblowania następnie wywiózł je i wyrzucając wszystko na jedną kupę, która i tak zostanie spalona. Teraz powrócił na miejsce swojej pracy i zaczął nosić gotowe już wcześniej sprawdzone i gładkie deski do wyczyszczonego wcześniej magazynu tam kładł delikatnie jedną na drugą, aby w końcu składzik nie świecił pustkami. Już na sam koniec zaczął zbierać narzędzia, które powrzucał na taczkę i razem z nią zostawił w kanciapie, lecz wcześniej je nasmarował, coby się za szybko nie zniszczyły, gdy to skończył dopiero odpoczął wypijając znów kilka łyków. Nastała, więc pora pójścia po wypłatę, co z resztą uczynił. - Zarządco skończyłem. Jakie tym razem dostanę wynagrodzenie za swą pracę? Zapytał wyciągając łapki po grzywny.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 21 Maj 2015, 18:34:01
Deski znalazły się wewnątrz suchego i ciepłego magazynu. W tym momencie mogły się suszyć, aby później mogły zostać wykorzystane do budowy domku, ścian, płotów lub tego, co sobie ich właściciel zażyczy. Timowi nie pozostało nic innego jak zadbać o prządek i posprzątać to, co pozostało z jego dzisiejszej pracy. Najpierw postanowił pozbierać korę i skrawki powstałe podczas heblowania desek. Dlatego podszedł do magazynu po taczkę, którą postawił i w mik ją napełnił korą i innym ustrojstwem. Następnie zabierając pełny ładunek wyrzucił go na konkretną kupę tego typu rzeczy, które pewnie wylądują w piecu grzejąc chatkę zarządcy. Następnie wrzucił na nią narzędzia i dostawił je do składziku. Tam rozpoczął pracę konserwacyjne, by toporem i inne potrzebne narzędzia nadawały się do ponownego wykorzystania, czyli je nasmarował olejem i odstawił na swoje miejsce licząc, że dobrze wykonywał swoje zadania udał się po swoją brudną koszulę i zarzucając ją na plecy podszedł do zarządcy, po wypłatę. - Zarządco starałem się jak mogłem, ale czy jestem godzien otrzymania premii sam zdecyduj w końcu, Ty jesteś tutaj szefem. Uśmiechnął się czekając na pensję.

@Devristus Morii

Niziołkowi heblowanie całych desek zajęło godzinę, ale tym razem nie poszedł odpoczywać, tylko jak najszybciej pracował dalej, by skończyć wszystko na czas. Najpierw do skrawków kory wrzuconej na taczkę odrzucił również te powstałe z heblowania następnie wywiózł je i wyrzucając wszystko na jedną kupę, która i tak zostanie spalona. Teraz powrócił na miejsce swojej pracy i zaczął nosić gotowe już wcześniej sprawdzone i gładkie deski do wyczyszczonego wcześniej magazynu tam kładł delikatnie jedną na drugą, aby w końcu składzik nie świecił pustkami. Już na sam koniec zaczął zbierać narzędzia, które powrzucał na taczkę i razem z nią zostawił w kanciapie, lecz wcześniej je nasmarował, coby się za szybko nie zniszczyły, gdy to skończył dopiero odpoczął wypijając znów kilka łyków. Nastała, więc pora pójścia po wypłatę, co z resztą uczynił. - Zarządco skończyłem. Jakie tym razem dostanę wynagrodzenie za swą pracę? Zapytał wyciągając łapki po grzywny.

- Oto Twoje 440 grzywien za dwa dni ciężkiej pracy!

Gaorth zakończył w pełni proces korowania kłody, odłożył narzędzia, umył ręce i zwrócił się do gospodarza o zapłatę.

- Twoja praca była tak mizerna, że teraz potrzebuję dwóch dni na usunięcie błędów, które zrobiłeś. Dlatego musisz zwrócić mi 100 grzywien do 28 Veris 21 roku.

Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 22 Maj 2015, 08:29:51
Niziołek z rana również przybył popracować do tartaku. Wiedział już na czym tutejsza praca polegała, więc szybko zgłosił się do zarządcy. - Dzień dobry. Ponownie zawitałem tutaj, żeby trochę zarobić i od razu proszę o wpisanie mnie na listę pracowników. Tim, gdy skończył rozmawiać rozejrzał się wokół siebie gdzie mógłby się przydać zajęło mu to dosłownie chwilę, kiedy zauważył samotnie stojące deski, które już zostały wyheblowane i wystarczyło jedynie zanieść je do magazynu. Maluch podszedł do nich i biorąc je pojedynczo zanosił je do magazynu, gdzie powinno być ich miejsce. Tak nosząc jedną po drugiej powoli wypełniał składowisko świeżymi deskami gotowymi już do wyschnięcia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 22 Maj 2015, 09:30:00
Niziołek po godzinie skończył zanosić deski, które czekały na swoją kolej do wysuszenia a później użycia ich w znacznie ważniejszym celu. Timothy wychodząc z magazynku otarł pot z czoła powstający z wcześniejszego noszenia desek, ale nie odpoczywał, bo zauważył jak jeden z niziołków tym razem jego zawołał do pomocy przy przecięciu okorowanych bali na deski. Tim wiedział jak takie coś się ciężko wykonuje samemu, toteż podszedł do drugiego malucha i stojąc na przeciw siebie chwycił małymi łapkami za rękojeść piły i oboje zaczęli rznąć bale na równe deseczki. Drzewo ulegało jednostajnym ruchom piły dzięki dobremu zgraniu tymczasowych towarzyszy, którzy szybko uwijali się tworząc deskę za deską z pozostałych bali.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 22 Maj 2015, 10:30:13
Deski dzięki dzielnej pracy zostały dwóm niziołkom zostały wycięte, ale to nie był koniec pracy, małego Tima ponieważ niziołek, który zawołał go do pomocy poszedł odnieść piłę zostawiając po sobie nieporządek w postaci niepozbieranej kory oraz resztek drzewa pozostawione po przecięciu je na deski, ale niestety drugi pracownik poszedł sobie nie wracając na miejsce swej pracy. Maluch, nie widząc innego wyjścia zaczął nosić pocięte deski na specjalne miejsce i zaczął je heblować, przy użyciu narzędzi do tego przystosowanych. Timothy mając do czynienia z dużymi deskami musiał ciągle przy nich manewrować, aby je wszystkie wygładzić nie pozostawiając przy tym niczego podejrzanego i unikając wszelakich pomyłek z jego strony starał się obchodzić z deskami jak najdelikatniej i dopiero jak skończy z deskami weźmie się za posprzątanie tego bałaganu. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 22 Maj 2015, 11:30:58
Deski po godzinie pracy były gładziutkie i bez oznak jakiegokolwiek uszkodzenia. Dlatego zostawiając je jedną na drugiej poszedł najpierw posprzątać bałagan powstały z wcześniejszych prac. W tym celu poszedł on do magazynu po niezawodną do tych prac taczkę, którą podjechał do sterty porozrzucanej kory i innych ścinek drewna. W końcu pochylając się zaczął wszystko wrzucać na nią szybko ją wypełniając. Timothy widząc ogrom syfu zdał sobie sprawę, że na jeden kurs tego nie weźmie i zejdzie mu trochę nim wszytko zostanie ładnie wyczyszczone. Dlatego też gdy taczka była pełna ruszył nią z impetem wywożąc wszystko na odpowiednie miejsce, które służyło do zbierania takich odpadów, tak czy inaczej ponawiał tą czynność dopóki miejsce pracy było czyste.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 22 Maj 2015, 12:31:10
Miejsce poprzedniej pracy było elegancko posprzątane i nie było już ani jednego śladu kory albo innej ścinki, ale niestety godzinka zleciała bardzo szybko, więc nastała pora na dalszą pracę czyli zawiezienie narzędzi do warsztatu i zabezpieczenie ich a za chwilę ponownie noszenie desek do magazynu. Niziołek ruszył z całym sprzętem załadowanym na taczce do magazynu tam pozostawił je na swoich miejscach wcześniej je nasmarował, by nie pojawiły się ślady korozji. coby mogło skutkować stratami w postaci większych kosztów. Następnie gdy zakończył zabezpieczanie narzędzi mały niziołek ruszył w stronę swoich desek, które biorąc pojedynczo zanosił je do magazynu kładąc je obok tych, które układał podczas pierwszej godziny pracy. Sam magazyn już się wypełniał świeżymi i nowymi deskami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 22 Maj 2015, 13:33:10
Nowe deski już gościły w suchym magazynie czekając na ich dalsze przeznaczenie. Wtedy nadeszła pora na wypicie trochę wody z bukłaka i zastanowienie się, co robić dalej. Niziołek długo czekać nie musiał, bo właśnie w tym momencie podjechały wozy, na które miały zabrać wszystkie deski nadające się do budowy podłogi. Timothy już wiedział, co będzie robił i szybko wracając do magazynu zaczął nosić długo suszące się deski pojedynczo, by następnie układać je delikatnie na wozie, gdy jeden został zapełniony to zaczął nosić je na następny i tak aż oba były pełne. Na tej czynności zeszło mu równo godzinka i gdy już ją zakończył a wozy pojechały wypił pozostałą zawartość bukłaka i ruszył do zarządcy. - Panie zarządco skończyłem i chciałbym odebrać swoje wynagrodzenie ile to będzie tym razem? Zapytał, bo sam nie mógł tego zweryfikować odpowiednio a w końcu człowiek się na tym znał i wiedział ile niziołek przepracował i jak tą pracę wykonywał.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 22 Maj 2015, 18:08:25
Gaorth, przyszedł do tartaku w Atusel w celu dorobku i odpracowania szkód jakie sprawił poprzednio tutaj pracująć.
I przyszedł do gospodarza i powiedział. - Chciałbym tutaj popracować, wpisz mnie na listę pracowników. Gospodarz wpisał Gaortha na listę po czym powiedział - Idź pracuj. Tylko tego nie popsuj, jak wcześniej.
Pracownik szukał sobie zajęcia, po kilku sekundach szukania spostrzegł wóz pełen bali. Gaorth zakasał rękawy, poprawił strój, założył rękawice ochronne następnie ostrożnie wszedł na wóz i zaczął szybko ściągać bale na ziemię, szedł bal za balem. Jednak po kilkunastu minutach praca w takim tempie okazała się dla Gaortha zbyt męcząca lecz on dalej w pocie czoła ściągał  bale na ziemię. Po kilku minutach Gaorth był całkowicie wyczerpany, więc postanowił pozwolić sobie na przerwę, podszedł do beczki z wodą i napił się, następnie usiadł na na balu, po 4 minutach Gaorth wstał i wznowił swoją pracę wolniej pracując, ponieważ żeby się tak szybko nie męczył. Aż w końcu po godzinie pracy wóz był pusty a bale były na ziemi.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 22 Maj 2015, 19:10:19
Gaorth po skończeniu ściągania kłód z wozu, zamierzał je przenieść w miejsce obróbki żeby okorować, lecz to miejsce było dość odległe od kłód wynosiło około 8 metrów, Gaorth pomyślał sobie : Hmm. Chyba nie starczy mi siły żeby te wszystkie kłody przenieść w to miejsce, więc potrzebuję pomocnika. Po czym powiedział : - Ktoś chętny mi pomóc?, po kilku sekundach, Gaorth usłyszał że ktoś do niego idzie, potem ktoś go złapał za ubranie. Gaorth odwrócił się do tej osoby i okazał się to być Krasnolud , po czym on widząc człowieka powiedział -  Witaj, nieznany człowieku nazywam się Amroth i jestem skłonny ci pomóc w przenoszeniu tych kłód.  - No to więc zaczynajmy Amrothu. Odpowiedział Gaorth, po czym razem z Krasnoludem zaczął przenosić kłody. Krasnolud w porównaniu do człowieka przenosił kłody dość mozolnie, gdy Gaorth przenosił je dość w umiarkowanym tempie, po 45 minutach człowiek się zmęczył, lecz dalej pracował, co jakiś czas kawałkiem szmaty ścierając sobie pot z twarzy. Po godzinie krasnolud i człowiek przenieśli wszystkie kłody. Potem Gaorth powiedział do krasnoluda, Dzięki za pomoc!. a Amroth odpowiedział - Nie, ma za co!  po czym tajemniczy krasnolud udał się w stronę zarządcy. A potem Gaorth też poszedł w stronę zarządcy w sprawie zapłaty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 22 Maj 2015, 20:08:35
//Jestem w pace
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 23 Maj 2015, 18:37:17
Nowe deski już gościły w suchym magazynie czekając na ich dalsze przeznaczenie. Wtedy nadeszła pora na wypicie trochę wody z bukłaka i zastanowienie się, co robić dalej. Niziołek długo czekać nie musiał, bo właśnie w tym momencie podjechały wozy, na które miały zabrać wszystkie deski nadające się do budowy podłogi. Timothy już wiedział, co będzie robił i szybko wracając do magazynu zaczął nosić długo suszące się deski pojedynczo, by następnie układać je delikatnie na wozie, gdy jeden został zapełniony to zaczął nosić je na następny i tak aż oba były pełne. Na tej czynności zeszło mu równo godzinka i gdy już ją zakończył a wozy pojechały wypił pozostałą zawartość bukłaka i ruszył do zarządcy. - Panie zarządco skończyłem i chciałbym odebrać swoje wynagrodzenie ile to będzie tym razem? Zapytał, bo sam nie mógł tego zweryfikować odpowiednio a w końcu człowiek się na tym znał i wiedział ile niziołek przepracował i jak tą pracę wykonywał.

- Oto Twoje 220 grzywien.

Gaorth po skończeniu ściągania kłód z wozu, zamierzał je przenieść w miejsce obróbki żeby okorować, lecz to miejsce było dość odległe od kłód wynosiło około 8 metrów, Gaorth pomyślał sobie : Hmm. Chyba nie starczy mi siły żeby te wszystkie kłody przenieść w to miejsce, więc potrzebuję pomocnika. Po czym powiedział : - Ktoś chętny mi pomóc?, po kilku sekundach, Gaorth usłyszał że ktoś do niego idzie, potem ktoś go złapał za ubranie. Gaorth odwrócił się do tej osoby i okazał się to być Krasnolud , po czym on widząc człowieka powiedział -  Witaj, nieznany człowieku nazywam się Amroth i jestem skłonny ci pomóc w przenoszeniu tych kłód.  - No to więc zaczynajmy Amrothu. Odpowiedział Gaorth, po czym razem z Krasnoludem zaczął przenosić kłody. Krasnolud w porównaniu do człowieka przenosił kłody dość mozolnie, gdy Gaorth przenosił je dość w umiarkowanym tempie, po 45 minutach człowiek się zmęczył, lecz dalej pracował, co jakiś czas kawałkiem szmaty ścierając sobie pot z twarzy. Po godzinie krasnolud i człowiek przenieśli wszystkie kłody. Potem Gaorth powiedział do krasnoluda, Dzięki za pomoc!. a Amroth odpowiedział - Nie, ma za co!  po czym tajemniczy krasnolud udał się w stronę zarządcy. A potem Gaorth też poszedł w stronę zarządcy w sprawie zapłaty.
-
Jeszcze 60 grzywien mi wisisz.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 24 Maj 2015, 11:26:28
- Dzień dobry - powiedział niziołek Albert przychodząc do tartaku - Mógłbym porozmawiać z jakimś zarządcą?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 26 Maj 2015, 15:53:08
- Czego!
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 26 Maj 2015, 17:28:26
- Robicie tutaj najróżniejsze rzeczy z drewna. Hrabia Cadacus potrzebuje wyprodukowania trochę drewnianych kołków. Takich, długości 3,5 metra, średnicy 15cm. Chciałbym zapytać ile w ciągu godziny takich pali zdąży zrobić pracownik tartaku? Gunses Cadacus dopłaci za taką pracę każdemu robotnikowi, który będzie pracował w tartaku przy produkcji drewnianych pali 10 grzywien do godziny i 40 grzywien po przepracowaniu całego dnia pracy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 26 Maj 2015, 20:32:29
-  Kołki? Kołki to są małe, a hrabia chce kogoś na pal na bić! Przy dobrych wiatrach 2 powinno się udać zrobić
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 26 Maj 2015, 20:39:23
- Dwa pale w ciągu godziny.... Hmm.. A jak byłoby z odbiorem?


//:Załatwimy to fabularnie? Drzew jest od liku, wolę dać graczom niż na państwo.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 26 Maj 2015, 20:50:09
- Wyślemy wóz z transportem, jednakże wspomniał Pan o dopłaceniu do pracy, ale wie Pan drewno też kosztuje.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 26 Maj 2015, 20:58:07
- Tego się obawiałem. Rozmawialiśmy z członkami konkordatu, któremu król Isentor powierzył puszcze. Mają oni kilka hektarów brzózek, które wrosły w las bukowy i go zarastają. Możemy wyciąć tamten, ale lud wtedy nie zarobi. To ile od takiego pala?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 26 Maj 2015, 21:05:02
-  1 grzywnę za pal. Myślę, że to dobra cena za taki pal.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 26 Maj 2015, 21:07:21
- W sam raz - powiedział niziołek i pokiwał głową z zadowoleniem
- To zamówimy 100 pali. Płatność przy odbiorze - powiedział Albert i ukłoniwszy się dodał - Dziękuję panu za uprzejmość.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 26 Maj 2015, 21:09:00
-  Po zakończeniu zamówienia dostanie Pan listę z osobami, które pracowały dla hrabiego. Wtedy ten będzie mógł wypłacić im wynagrodzenie ze swojej kieszeni.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 26 Maj 2015, 21:11:37
- ÂŚwietnie - powiedział Albert - Interesy z panem to sama przyjemność. Pochwalę pana w stolicy, dobrze pan zarządza tym przybytkiem - rzekł i skłoniwszy się powiedział - Do zobaczenia!
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 27 Maj 2015, 07:30:46
Niziołek rańcem przybył do tartaku w celu zarobku. Widząc zarządce na zewnątrz swojego pomieszczenia podszedł do niego mówiąc. - Dzień dobry. Przybyłem popracować i proszę wpisać nie ma listę płac. Kończąc, Tim rozejrzał się po placu w celu wyszukania dla siebie zajęcia przez następną godzinę i fajnie się złożyło, że ktoś pozostawił całe bale, które należało okorować. Niziołek zaszedł do warsztatu i wziął małą siekierkę oraz taczkę. Następnie podjechał do bali i wziąwszy ostre narzędzie zaczął jeździć ostrzem, po korze która odpadała dzięki jego zwinnym i szybkim ruchom wokół miejsca jego pracy. Drzewa było wiele i wystarczyło go na całą godzinę pracy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 27 Maj 2015, 08:30:52
Niziołek dzięki sprawnym już dłonią i nabraniu wprawy z wcześniejszych prac uporał się w godzinę ściągając twardą korę na ziemię, która bogato zdobiła teren wokół miejsca pracy malucha. Timothy wiedział, że dobrze zrobił biorąc ze sobą taczkę, na którą pospiesznie wrzucał korę robiąc sobie miejsce na dalsze czynności. Taczka była prawie pełna, toteż odstawił ją na bok i spojrzał na okorowane drzewo sprawdzając czy robotę wykonał dobrze. Według niego wszytko było w porządku, bo na żadnej bali nie było śladu kory albo czego innego. Dlatego zawołał jednego z niziołków będących koło warsztatu, aby wziął ze sobą piłę i przystąpili do pracy. Dwa maluchy stanęły po przeciwnych stronach gotowego drwa do przecięcia na suche deski i przystawiając ostrze piły do drewna silnymi ruchami "moja-twoja" rozpoczęli proces cięcia. Cała robota szła im dość szybko, bo już po pierwszych rurach równe deski spadały na ziemię razem z wiórami i innymi odpadami. Gdy skończyli z jedną balom musieli wrzucać drugą na podwyższenie dlatego też jeden z niziołków poszedł do przodu drewna a drugi do tyłu i dzięki współpracy udało im się podnosić całe kołki wrzucając je wyżej. Następnie znów zaczynali ciąć bale i zarzucać całe, by mieć co robić. W ten sposób desek przybywało a gotowego do przecięcia drzewa malało.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 27 Maj 2015, 09:30:55
Parka niziołków dzielnie znosiła trudy pracy i w godzinę zdołali przeciąć wszystkie bale na deski równiutkie deski, ale to nie był koniec pracy, ponieważ teraz należałoby je wyheblować. Timothy kiwnął głową towarzyszowi dając mu znać, że teraz sobie poradzi już sam. Dlatego bez słowa poszedł do kanciapy po narzędzia i biorąc sobie ostry hebel podszedł do świeżo wyciętych desek, które delikatnie kład na płozy w zamiarem ich wyheblowania. Tim przyłożył ostrze do deski i zaczął po niej jeździć pozbywając się nierówności, drzazg i innych podobnych rzeczy tworząc jedną z równiejszych dech, jaką kiedykolwiek zrobił. Maluch analogiczne postępował z każdą następną deską dopóki niebyły one wygładzone i starając się wyrobić w godzinę.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 27 Maj 2015, 10:32:45
Niziołek skończył heblować ostatnią deskę, którą odłożył już na bok, by posprawdzać każdą z osobna. Timothy pogładził każdą z desek swoją dłonią czy aby na pewno niczego, nie pominął. Fachowcem jeszcze nie był, lecz zarządca pewnie sprawdzi wszystko, kiedy będzie skłonny dać wypłatę. Maluch następnie pozbierał powstałe resztki z heblowania i dorzucił je do skrawków kory wypełniając taczkę. Jednokołowy pojazd był gotów, by zostać opróżniony, dlatego też podszedł do taczki i chwytając ją za rękojeść pchał nią na miejsce zsypu takich skrawków, których i tak trzeba będzie się pozbyć. Niziołek opróżnił taczkę, którą następnie wyczyścił i ruszył dalej pozostawiając ją tam, gdzie heblował albowiem miał jeszcze coś do roboty, ale najpierw wrzucił do niej hebel wraz z toporkiem, aby następnie zająć się noszeniem desek do magazynu. Maluch brał jedną po drugiej kładąc je w suchym miejscu do pełnego wyschnięcia. Desek było dość sporo jak na jednego małego niziołka, ale wierzył w siebie i swoje możliwości wyrobienia się w godzinę.       
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 27 Maj 2015, 11:32:41
Niziołek skończył zanosić, układać suche deseczki do magazynu odczuwając lekkie zmęczenie napił się wody z bukłaka. Zimna woda odświeżyła go w ten ciepły dzień dając mu chęci do dalszej pracy. Niziołek otrzepał spodnie, koszulę i wychodząc z magazynu udał się po taczkę i zaczął zbierać topory, heble i piły pozostawione na terenie tartaku. Tim widząc jak narzędzia zostały uszkodzone postanowił je oczyścić, naostrzyć a nawet zabezpieczyć ich ostrza, przed zgubnymi skutkami korozji. W tym celu zawiózł wszystkie narzędzia do magazynu gdzie stała już gotowa osełka, kilka szmat i oliwa. Niziołek usiadł sobie na krzesełku i biorąc do ręki pojedyncze narzędzie oczyszczał je z brudu, wody, żywicy za pomocą szmatki i wody, potem biorąc osełkę do rąk zaczął jeździć po ostrzu przywracając mu ostrość a na sam koniec zamoczył pędzelek w oliwie i przejeżdżając nim po metalowych elementach zabezpieczał je przed dalszymi uszkodzeniami. Gdy skończył z jednym narzędziem brał się za drugie dopóki nie skończy i nie odstawi je na półki.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 27 Maj 2015, 12:32:17
Narzędzia zostały naostrzone i przygotowane do dalszych prac. Teraz leżały na swych pułkach mieniąc się, gdy słońce od czasu do czasu wpadło przez małe okienko. Niziołek nie mając nic więcej do roboty tutaj wyszedł z pomieszczenia w poszukiwaniu zajęcia na ostatnią godzinę pracy. Praca po chwili sama go znalazła, ponieważ przyjechał transport ze świeżym drewnem, które miało się w krótkim czasie stać deskami. Timothy zauważył, że kilka robotników wzięło się za rozładunek świeżo ściętego drewna, więc postanowił im pomóc podając im bale prosto z wozu. Maluch lekko podnosząc kłodę opierał ją o bok wozu, aby następnie ją przesunąć wzdłuż podając pozostałym robotnikom drewno. Praca szła szybko i sprawnie, bo robiąc to w kilka osób uwinęli się dość szybko, ale to nie był koniec na dzisiaj, ponieważ woźnica powiedział, że również przybył po gotowe deski. Niziołek mając jeszcze sporo czasu ruszył do składowiska desek i wybierając te najokazalsze zanosił je pojedynczo na pusty już wóz. Timothy sprężał się zanosząc materiał aż zdał sobie sprawę, że wóz jest już pełny i wybiła ostatnia godzina jego pracy, więc nie pozostało nic innego jak odebrać wynagrodzenie.
- Przepracowałem równe sześć godzin zarządco, ile za nie dostanę? Zapytał patrząc się człowiekowi w oczy. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 27 Maj 2015, 14:35:50
W budynku tartaku zjawił się Gaorth wraz z dwoma strażnikami miejskimi. Gaorth wszedł do pomieszczenia zarządcy i powiedział do niego - Dzień Dobry, przyszedłem tu żeby odpracować karę i zarobić. Proszę wpisać mnie na listę płac. Po tych słowach pracownik zaczął rozglądać się za zajęciem, po kilkunastu sekundach spostrzegł  nieokorowane bale przy miejscu obróbki. Gaorth już wiedział co ma robić. Chciał już iść po narzędzie żeby rozpocząć korowanie lecz spostrzegł leżącą obok bali siekierę. Pracownik podniósł narzędzie i wziął się za pracę. Potem zaczął delikatnie siekierą zdejmować korę z kłody. Gaorthowi szło zdejmowanie kory dość średnio, lecz w pewnym momencie siekiera odmówiła posłuszeństwa. Gaorth przejechał palcem po ostrzu narzędzia, okazało się że siekiera stępiła się w trakcie pracy. Pracownik niezwłocznie poszedł do kanciapy żeby wymienić narzędzie na to bardziej ostre, potem on powrócił do dalszego korowania bali, tym razem z nowym narzędziem praca szła jak po maśle. Gaorth po godzinie pracy zdjął korę z kłód i był zmęczony, więc postanowił odpocząć i usiąść na stołku a potem zająć się dalszą obróbką.



Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 27 Maj 2015, 22:04:53
//Post nieważny
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Maj 2015, 07:58:55
Niziołek przybył ponownie z samego rańca, by znów zarobić kilka grzywien. Podchodząc do zarządcy rzekł. Dzień dobry. Jeszcze mi mało i dlatego prosiłbym o zapisanie mnie na listę pracowników. Następnie udał się do magazynu z deskami, które należało zanieść na puste wozy czekające już, nie mało czasu. Timothy zakasał rękawy i zaczął nosić suche jak wiór deski w stronę jednego wozu a potem drugiego. W ten sposób dobrze się rozgrzeje, przed dalszymi pracami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Maj 2015, 08:51:09
Wozy po godzinie były pełne wyschniętych desek i mogły już jechać, więc Tim rozpoczął szukania nowego zajęcia, ale praca w tartaku to, nie tylko produkcja desek lecz również drwa na opał dla tych bogatszych właścicieli domów, którym nie chciało się osobiście tego rąbać. Dlatego też poszedł do magazynu po dwie rzeczy niezawodną taczkę i ostrą jak brzytwa piłę następnie podjechał w miejsce, gdzie przesiadywali drwale, rębacze tam wyciągając piłę zawołał jednego z nich do pomocy. Niziołek stanął z krasnoludem na przeciwko siebie i zaczęli ciąć przygotowane już wcześniej drewno na równe klocki takie, które idealnie nadadzą się do kominka. Dosłownie kilka machnięć piłą wystarczyło, by w wokół nich zaczęły pojawiać się klocek za klockiem świeżo pociętego drewna. Dwaj niziołkowie cięli drzewo niezwykle szybko i równo to pewnie zasługa już wielu godzin przepracowanych w tym tartaku, więc cięli tak drzewo aż nic nie pozostało z drewna.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Maj 2015, 09:51:30
Drewo zostało pocięte szybko i dobrze, przez krasnoluda i niziołka,  więc wystarczyło teraz pozbierać klocki na taczkę i zawieść je do składu a tam ponownie ułożyć, ale że tym razem nie miał kto mu pomóc musiał działać sam dając z siebie wszytko. Timothy klęknął zaczynając zbierać drewno i układając je na taczkę starał się wrzucić jak najwięcej, ale i tak wiedział, że będzie zmuszony jeździć kilkukrotnie. Dlatego, nie czekając dłużej gdy pojazd został napełniony ruszył nim w stronę magazynu. Tim jechał powoli i ostrożnie, żeby nie wywalić się na jakieś małej dziurze albo nie zahaczyć taczką, o kamienie coby mogło uszkodzić ten dwukołowy pojazd. Szczęśliwie jednak udało się dojechać do składu opału, więc maluch zaczął układać świeże ścięte drzewo na kupki zaczynając tworzyć małą ściankę, ale gdy skończyło się drewno zrobił ponowny kurs, a potem jeszcze jeden aż do wzięcia wszystkiego, co wyciął z brodaczem. W końcowych etapach układania musiał korzystać ze skrzyni, by móc wyżej układać drewno, ale to mu nie przeszkadzało, gdyż miał zajęcie na kolejną godzinę.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Maj 2015, 10:52:19
Niziołek ułożył ładną ściankę z drewna, która oczekiwała na pojawienie się kogoś, kto będzie chciał ją kupić do spalenia w kominku podczas romantycznych chwil w domku. Timothy zeskoczył ze skrzyneczki i odstawił ją na bok. Następnie wrócił z pustą już taczką na wcześniejsze miejsce pracy do drwali. Maluch zaobserwował, co robią dłużsi stażem pracownicy i postanowił im pomóc w miarę swoich możliwości. Kiedy dwójka z drwali przecinała konar drzewa na duże okręgi, które czekały na przecięcie zamierzał podawać je rębaczom z siekierami a następnie, gdy klocki zostaną porąbane odrzucać je na kupkę. Niziołek turlał ciężki okrąg drzewa pozostawiając go aż nie zostanie porąbany a drwalom wystarczało kilka uderzeń toporkiem a duży klocek został podzielony na kilka części. W końcu, gdy to zostało uczynione odrzucał drzewo na bok i jechał z następny drzew, tak pracowali wspólnie aż do końca następnej godziny. Timothy tutaj bardziej się męczył niż wcześniej, ale skoro nie umiał machać toporkiem radził sobie inaczej.       
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Maj 2015, 11:52:41
ÂŚwieże i mokre jeszcze drzewo zostało wrzucone na wielką kupę i teraz suszyło się na ciepłym powietrzu. Niziołek nie miał teraz zamiaru czekać i chciał działać dalej, ale najpierw postanowił się napić wody prosto z bukłaka. Timothy wziąwszy kilka łyków poczuł się od razu lepiej i skory do dalszej pracy, więc na początek wrzucił piłę na taczkę i pojechał nią do magazynu, gdzie odpowiednio oczyścił, naostrzył i w końcu naoliwił narzędzie odkładając je na półkę. Następnie wyszedł z kanciapy i szedł w poszukiwaniu dalszej pracy, kiedy zauważył innych pracowników, którzy przenoszą wyheblowane deski do magazynu. Postanowił im pomóc, bo nawet zachęcali go pozostali pracownicy już noszący deseczki. Tim podszedł do dużego stosu gotowych desek wyrobionych, przez trzech pracowników można było się domyślić, że wyrabiali je z kilka dobrych godzin a noszenia było na więcej niż trzy osoby. Dlatego maluch brał pojedynczo deski zanosząc je pustego i suchego magazynu układając delikatnie obok tych, co przed chwilą zostały zaniesione przez grupę trzech ludzi.       
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Maj 2015, 12:45:25
Niziołek skończył targać deski do magazynu i szukać pracy na ostatnią godzinę dzisiejszego dnia. Dlatego wyszedł z zakurzonego magazynu i zobaczył, że jeden z niziołków poszukuję pomocy do cięcia tym razem desek. Tim wzruszył ramionami i podszedł do "dalekiego kuzyna", ponieważ wiedział, że dzięki temu samemu wzrostowi pójdzie im znacznie łatwiej i tak właśnie było, kiedy obaj dorwali się do piły nie było zmiłuj się dla drewna. Dwa maluchy szły jak burza przecinając całe bale na gotowe deski, które wymagały jedynie heblowania. Niestety dla pomocnika Silvastera czas pracy się kończył i musiał ruszać dalej, ale wiedział że jego pomocnik sobie poradzi, jak najlepiej. Dlatego zostawiając go ruszył do zarządcy.
Panie zarządco skończyłem, ale proszę ocenić czy za moją pracę należny się premia.
Kończąc czekał na ruch ze strony człowieka.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 28 Maj 2015, 13:13:57
W budynku tartaku zjawił się Gaorth wraz z dwoma strażnikami miejskimi. Gaorth wszedł do pomieszczenia zarządcy i powiedział do niego - Dzień Dobry, przyszedłem tu żeby odpracować karę i zarobić. Proszę wpisać mnie na listę płac. Po tych słowach pracownik zaczął rozglądać się za zajęciem, po kilkunastu sekundach spostrzegł  nieokorowane bale przy miejscu obróbki. Gaorth już wiedział co ma robić. Chciał już iść po narzędzie żeby rozpocząć korowanie lecz spostrzegł leżącą obok bali siekierę. Pracownik podniósł narzędzie i wziął się za pracę. Potem zaczął delikatnie siekierą zdejmować korę z kłody. Gaorthowi szło zdejmowanie kory dość średnio, lecz w pewnym momencie siekiera odmówiła posłuszeństwa. Gaorth przejechał palcem po ostrzu narzędzia, okazało się że siekiera stępiła się w trakcie pracy. Pracownik niezwłocznie poszedł do kanciapy żeby wymienić narzędzie na to bardziej ostre, potem on powrócił do dalszego korowania bali, tym razem z nowym narzędziem praca szła jak po maśle. Gaorth po godzinie pracy zdjął korę z kłód i był zmęczony, więc postanowił odpocząć i usiąść na stołku a potem zająć się dalszą obróbką.

- Jeszcze tylko 40 grzywien. I pamiętaj masz czas do dzisiaj.

Niziołek skończył targać deski do magazynu i szukać pracy na ostatnią godzinę dzisiejszego dnia. Dlatego wyszedł z zakurzonego magazynu i zobaczył, że jeden z niziołków poszukuję pomocy do cięcia tym razem desek. Tim wzruszył ramionami i podszedł do "dalekiego kuzyna", ponieważ wiedział, że dzięki temu samemu wzrostowi pójdzie im znacznie łatwiej i tak właśnie było, kiedy obaj dorwali się do piły nie było zmiłuj się dla drewna. Dwa maluchy szły jak burza przecinając całe bale na gotowe deski, które wymagały jedynie heblowania. Niestety dla pomocnika Silvastera czas pracy się kończył i musiał ruszać dalej, ale wiedział że jego pomocnik sobie poradzi, jak najlepiej. Dlatego zostawiając go ruszył do zarządcy.
Panie zarządco skończyłem, ale proszę ocenić czy za moją pracę należny się premia.
Kończąc czekał na ruch ze strony człowieka.

- Oto Twoje 440 grzywien za dwa dni pracy. Pochwalę Pana u marszałka koronnego, bo wzorowym pracownikiem Pan jest.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 28 Maj 2015, 15:48:59
Z powodu braku zajęcia przyszedł do tartaku w celu zarobienia sobie kilku groszy. Wszedł do chaty zarządcy i oznajmił mu.
- Witam, chce zaciągnąć sie do pracy. - powiedział i wziął sie do roboty. Wóz czekał na rozładowanie. Sprawnie wziął sie za drewniane bele i przenosił je na mały stos. Bele jak to wiadomo były różnej wielkości i wysokości. Praca szła mu szybko. Drewna przybywało na stosie przeznaczonym do oheblowania.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 28 Maj 2015, 16:49:26
Po zniesieniu wszystkich bel na skład, wziął odpowiednie narzędzie i wziął sie za korowanie drzewa. Sturlał jedną bale na ziemie po czym wziął sie za jej korowanie. Kora odchodziła jak masło od drzewa. Dokładnie korował wypatrując pozostałości kory. Po okorowaniu jednej z bali zabrał sie za kolejne. Pot lał mu sie z czoła. Z uśmiechem na twarzy korował uparcie drzewo. Przy okazji odłożył kilka bali do porąbania na opał.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 28 Maj 2015, 17:49:31
Po okorowaniu bali odłożył narzędzie na miejsce i wziął sie za rąbanie bali na opał. Tartak potrzebował też drugiego zarobku w postaci drewna na opał. Wcześniej odpowiednio przygotowane części bali przeniósł na jedno miejsce i ustawił solidny klocek na środku, postawił obok siekiere i ustawił na pieńku drewno. Wziął siekiere do ręki i zamachnął sie rozłupując tym drewno. Dwa kawałki spadły na ziemie zaraz obok pieńka. Po tym wziął sie za kolejne kawałki drewna do porąbania. Po porąbaniu wszystkich wziął stojące obok taczki i zapakował na nie jedną część szczap po czym udał sie z nimi w stronę wozów by rozpakować swój urobek.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 28 Maj 2015, 18:45:40
Po ułożeniu na wozach jednej taczki szczap zabrał sie za kolejne. Załadował na taczki kolejne szczapy i powędrował z nimi do wozu. Wysypał na ziemie i zabrał sie za ich układanie. Układał je starannie jedno przy drugim by nic nie runeło w czasie jazdy z wozu. Po tym zabiegu wziął sia za kolejne szczapy. Po ułożeniu wszystkich odstawił taczki i napił sie wody ze stojącej obok beczki. Wziął sie po tym za przenoszenie oskórowanych bali do środka tartaku by pociąć je na deski o odpowiedniej wielkości deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 28 Maj 2015, 19:46:07
Do tartaku zaszedł Szarlej. Postanowił zaciągnąć się do roboty, gdyż Efehidońscy kupcy to straszne pijawki i pilnie potrzebował gotówki. Sześćdziesiąt grzywien za buty! Co za zdzierstwo! Za moich czasów... - myślał sobie. Szybko odnalazł biuro nadzorcy. Zameldował się u niego, zgłaszając swoją gotowość do pracy. Facet nie protestował, toteż od razu wziął się do roboty. Drzewo było już porąbane, odnalazł zatem swoje stanowisko pracy i zaczął znosić nań kolejne bale. Przez następną godzinę stosik rósł i rósł, aż przybrał pokaźne rozmiary na koniec.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 28 Maj 2015, 19:57:49
Po przeniesieniu bali wziął piłe i zaczął ciąć deski, równo i dokładnie. Wióry wypadały z pod piły na ziemie. Deska była gotowa. Po jej wycięciu wziął sie za jej dokładne heblowsnie by żadna drzazga nie została na desce. Po oheblowaniu wziął sie za wycinanie kolejnych desek, które mu zostały do obróbki. Po jej dokładnej i starannej obróbce zebrał je i ułożył na wozie. Praca była skończona. Teraz zostało tylko odebrać wypłate.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 28 Maj 2015, 22:51:53
Gaorth przypomniał  sobie o odpracowaniu kary, więc jak najszybciej udał się w stronę tartaku. Po kilku minutach człowiek był przy budynku tartaku, Potem zameldował się u zarządcy - Dobry wieczór, przyszłem odpracować karę, proszę wpisać mnie na listę pracowników Powiedzał i wziął się do pracy. Czekało na niego okorowane drewno które trzeba pociąć na deski, Gaorth do pocięcia drewna na deski potrzebował : pomocnika i piły. Człowiek najpierw poszedł po siekierę, w tym celu udał się do kanciapy z narzędziami.
Gaorth posiadał już siekierę lecz nie miał pomocnika, więc wykrzykął - Potrzebuję kogoś do pomocy! Ktoś chętny ? Po tych słowach, chwilę póżniej do człowieka zgłosił się jaszczuroczłek z pomocą. Następnie dwójka stanęła równolegle do siebie, obydwóch dzieliła kłoda którą niedługo potem zaczeli ciąć  długą piłą ruchami ,,moja - twoja'' . Parze pracowników pracowało się topornie ponieważ piła miała swoje lata. Minęło trochę czasu zanim pojawiła się pierwsza deska.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gaorth w 29 Maj 2015, 00:17:48
Po godzinie wszystkie kłody zostały przerobione na deski, Teraz Gaorth postanowił posprzątać po korowaniu i cięciu desek. Więc do tego celu przyprowadził sobie taczkę z kanciapy i zaczął energicznie garśćami zbierać korę i wióry na taczkę. Po kilku minutach taczka zapełniła się odpadkami po obróbce. Gaorth podjechał taczką pod kupę odpadów, i przechylił samą taczkę, w ten sposób wszystkie kawałki kory i wióry znalazły się na składowisku. Potem człowiek chciał przenieść deski do magazynu, lecz żeby sobie to ułatwić zawołał pomocnika. Tym pomocnikiem był poznany wcześniej krasnolud Amroth. Więc posiadając pomocnika Gaorth zabrał się do przenoszenia desek do magazynu wraz z tym pomocnikiem. Praca parze szła dość gładko, prace ułatwiał jeszcze jeden czynnik : że magazyn był blisko a dokładnie 2 metry. Pomocnik po kilkudziesięciu minutach zmęczył się i usiadł na ławce, lecz Gaorth dalej wytrwale pracował. Po godzinie człowiek i krasnolud i człowiek zdołali przenieść wszystkie deski do magazynu.





Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 29 Maj 2015, 07:32:00
Niziołek wczesnym rankiem zawitał do tartaku pozostawiając krasnoludzicę sama w domku. Tim chciał po wczorajszych pochwałach od zarządy dać z siebie wszystko, więc podszedł do człowieka mówiąc. - Dzień dobry. Przyszedł popracować i wyrobić swoją sześciogodzinną normę. Proszę o wpisanie mnie na listę pracowników. Gdy skończył udał się prosto na miejsce pracy, gdzie już kilku pracowników wycięło deski, które wymagały heblowania. Timothy ruszył do najpierw do warsztatu po hebel i taczkę potem wstawił się ma miejscu pracy i wrzucając samemu deskę na specjalny stojak zaczął ostrym ostrzem, hebla wyrównywać deskę i pozbywając się z niej wszelakich drzazg, niedoskonałości, których trochę było a robił to wszystko delikatnymi posuwistymi ruchami. Pozostałości sypały się wokół niego a deska z każdą chwilą wyglądała lepiej, tak sobie pracował dopóki wszystkie deski nie zostały wyheblowane.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 29 Maj 2015, 08:32:07
Timothy kończąc heblowanie desek, które sam sobie narzucał z kupy wyciętych przez ludzi będących obok niego. Następnie sprawdził je jeżdżąc po nich dłonią starając się sprawdzić czy wszytko zostało zrobione jak należy. Niziołek nie wyczuwając niczego podejrzanego ani wymagającego poprawy, to zaczął znosić deski jedną po drugiej do magazynu. Desek ciągle brakowało, bo było mało pracowników i każda para rąk, która coś potrafiła mogła się tutaj przydać. Oczywiście niziołek nie zapomniał o posprzątaniu po heblowaniu, ale to miał zamiar zrobić gdy wszystkie świeże deski zaczną się suszyć na składzie. Dlatego starał się spieszyć z noszeniem materiału i układanie go, ponieważ na niebie pojawiło się kilka ciemnych chmur.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 29 Maj 2015, 09:36:06
Deski spoczywały już w suchym tartaku w oczekiwaniu na przyszłych kupców. Teraz niziołek mógł w końcu posprzątać wcześniejszy bałagan i ruszył do miejsca heblowania, przez niego desek, gdy już tam doszedł zaczął zbierać wióry powstałe po przecinaniu drewna, korę i inne śmiecie, które się do niczego nie przydadzą poza spaleniem ich w piecu, następnie wrzucił je na taczkę i wywiózł na kupę odpadów, gdzie było ich miejsce. Jednak to nie był koniec na tą godzinę, bo widząc brud w tartaku pojechał taczką do składziku i zabrał z niej miotłę oraz łopatę. Tim szybko podjechał do magazynu zostawiając pojazd i chwytając w łapki małą miotłę zabrał się za sprzątanie. Wystarczyły dwa machnięcia a kurz zaczął się unosić go góry wypełniając całe pomieszczenie, ale cóż bez tego nie byłoby w nim czysto. Niziołek zamiatał magazyn dopóki go nie wyczyścił.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 29 Maj 2015, 10:34:36
Niziołek dzielnie zamiatając zebrał dość pokaźną ilość piachu a do tego wysprzątał cały magazyn, w którym zrobiło się czyściej, jaśniej i w końcu mógł on ponownie zapełnić się deskami. Timothy zanim obmył sobie twarz poszedł po taczkę podstawiając ją bokiem do wejścia magazynu, potem wyjął łopatę i zaczął zbierać piach wcześniej nagromadzony. Kilka porządnych machnięć a pojazd był pełny, a śladów piachu w budynku nie było widać przynajmniej do czasu. Timothy kończąc wyjechał pełną taczką i wysypał piach do jednej z dziur łatając ją dość prowizorycznie, ale zawsze to coś następnie zebrał łopatę i miotłę odstawiając ją do kanciapy, taczkę natomiast zostawił, bo przeczuwał, że jeszcze mu się przyda. Miotła i łopata spoczywała w magazynie a on sam napił się wody z bukłaka wylewając kilka kropel na włosy. Woda zmyła kurz nagromadzony we włosach i zaczęła spływać na dół. Tim od razu poczuł się lepiej i przy wyjściu z kanciapy zauważył wozy gotowe do załadunku tym razem zwykłego drewna a nie desek, ale całe szczęście nie został sam z tym zadaniem, tylko kilka osób już brało się do pomocy. Wozów było ze trzy a pracowników, niewiele więcej. Dlatego podzielili się tak, że jeden będzie układał drzewo w wozie, drugi je podawał a trzeci jeździł z pełną taczką. Niziołkowi przypadła najłatwiejsza fucha, bo musiał tylko układać klocki równo i jak najwięcej się da, tak też uczynił. Maluch brał po jednym kawałku drewna i układał go na wozie według schematu podanego mu przez starszego pracownika a w międzyczasie przywożono kolejne taczki. Współpraca przebiegała sprawnie i wydajnie, toteż powinni się uwinąć z załadunkiem dwóch wozów w godzinę.       
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 29 Maj 2015, 11:36:29
Drzewo zostało ułożone a niziołek zeskoczył z wozu, by ten mógł pojechać w siną dal, czyli pewnie do jakiś domków, które robiły zapasy na hemis. Teraz to nie miało dla pracowników żadnego znaczenia, bo najważniejsze, że wyrobili się w godzinę. Dlatego każdy dał sobie po piątce i poszli pracować dalej. Timothy mając pod ręką taczkę poszedł znów do drwali, którzy mięli do przetransportowania sporą kupę drzewa składu. Dlatego zabrał się za układanie drewna na taczkę a potem gdy ta była pełna pojechał z nią do składu, gdzie zaczął drewniane klocki układać w miejscu, w którym pozostała duża przestrzeń spowodowana przez ostatni zakupiony transport drewna. Niziołek na początku nie miał problemów z układanie dopóki ścianka, nie zaczęła rosnąć gdzieś około czwartego kursu, więc aby układać coraz wyżej podstawiał sobie drewnianą skrzynkę, która stała tuż obok. Właściwie to ją wczoraj używał i cieszył się, że nikt jej nie wziął. Tak właśnie maluch sobie radził na składzie drewna, przez następną godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 29 Maj 2015, 12:38:33
Niziołek skończył układać ściankę z drewnianych kloców, po czym otarł pot z czoła i napił się wody. Następnie zabrał taczkę do warsztatu gdzie ją oczyścił z wszelakiego brudu. Timothy na ostatnią godzinę pracy udał się na główny plac zauważając jak robotnicy noszą tym razem deski na puste wozy, więc postanowił im pomóc. Maluch szybko wskoczył do magazynu i ściągając suche dechy podawał je człowiekowi, a ten kolejnemu i następnemu dopóki wozy nie zostały pełne. Praca szła im żwawo, wydajnie i co najważniejsze dokładnie. Tim nawet, nie zorientował się kiedy ostatni wóz pełen desek wyjechał, ale na szczęście wiedział, że to jego szósta godzina pracy i gdy skończył napił się wody a następnie poszedł do zarządcy.
- Dziękuję za ostatnie pochwały, Panie zarządco albowiem zmobilizowały mnie one do dalszej pracy i jeszcze większego wysiłku. Proszę jednak ocenić moją pracę, czy niczego nie zepsułem oraz ocenienie, czy zasłużyłem na premię.
Powiedział czekając na odzew zarządcy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 29 Maj 2015, 16:50:58
Po ułożeniu na wozach jednej taczki szczap zabrał sie za kolejne. Załadował na taczki kolejne szczapy i powędrował z nimi do wozu. Wysypał na ziemie i zabrał sie za ich układanie. Układał je starannie jedno przy drugim by nic nie runeło w czasie jazdy z wozu. Po tym zabiegu wziął sia za kolejne szczapy. Po ułożeniu wszystkich odstawił taczki i napił sie wody ze stojącej obok beczki. Wziął sie po tym za przenoszenie oskórowanych bali do środka tartaku by pociąć je na deski o odpowiedniej wielkości deski.

- Oto Twoje 140 grzywien.

Do tartaku zaszedł Szarlej. Postanowił zaciągnąć się do roboty, gdyż Efehidońscy kupcy to straszne pijawki i pilnie potrzebował gotówki. Sześćdziesiąt grzywien za buty! Co za zdzierstwo! Za moich czasów... - myślał sobie. Szybko odnalazł biuro nadzorcy. Zameldował się u niego, zgłaszając swoją gotowość do pracy. Facet nie protestował, toteż od razu wziął się do roboty. Drzewo było już porąbane, odnalazł zatem swoje stanowisko pracy i zaczął znosić nań kolejne bale. Przez następną godzinę stosik rósł i rósł, aż przybrał pokaźne rozmiary na koniec.

- Oto Twoje 20 grzywien.

Po godzinie wszystkie kłody zostały przerobione na deski, Teraz Gaorth postanowił posprzątać po korowaniu i cięciu desek. Więc do tego celu przyprowadził sobie taczkę z kanciapy i zaczął energicznie garśćami zbierać korę i wióry na taczkę. Po kilku minutach taczka zapełniła się odpadkami po obróbce. Gaorth podjechał taczką pod kupę odpadów, i przechylił samą taczkę, w ten sposób wszystkie kawałki kory i wióry znalazły się na składowisku. Potem człowiek chciał przenieść deski do magazynu, lecz żeby sobie to ułatwić zawołał pomocnika. Tym pomocnikiem był poznany wcześniej krasnolud Amroth. Więc posiadając pomocnika Gaorth zabrał się do przenoszenia desek do magazynu wraz z tym pomocnikiem. Praca parze szła dość gładko, prace ułatwiał jeszcze jeden czynnik : że magazyn był blisko a dokładnie 2 metry. Pomocnik po kilkudziesięciu minutach zmęczył się i usiadł na ławce, lecz Gaorth dalej wytrwale pracował. Po godzinie człowiek i krasnolud i człowiek zdołali przenieść wszystkie deski do magazynu.


- Od teraz zarabiasz tylko na siebie.

Niziołek skończył układać ściankę z drewnianych kloców, po czym otarł pot z czoła i napił się wody. Następnie zabrał taczkę do warsztatu gdzie ją oczyścił z wszelakiego brudu. Timothy na ostatnią godzinę pracy udał się na główny plac zauważając jak robotnicy noszą tym razem deski na puste wozy, więc postanowił im pomóc. Maluch szybko wskoczył do magazynu i ściągając suche dechy podawał je człowiekowi, a ten kolejnemu i następnemu dopóki wozy nie zostały pełne. Praca szła im żwawo, wydajnie i co najważniejsze dokładnie. Tim nawet, nie zorientował się kiedy ostatni wóz pełen desek wyjechał, ale na szczęście wiedział, że to jego szósta godzina pracy i gdy skończył napił się wody a następnie poszedł do zarządcy.
- Dziękuję za ostatnie pochwały, Panie zarządco albowiem zmobilizowały mnie one do dalszej pracy i jeszcze większego wysiłku. Proszę jednak ocenić moją pracę, czy niczego nie zepsułem oraz ocenienie, czy zasłużyłem na premię.
Powiedział czekając na odzew zarządcy.


- Oto Twoje 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 29 Maj 2015, 17:38:25
Kolejnego dnia Szarlej znów pojawił się w tartaku by zarobić parę groszy. Tym razem postanowił zabawić tutaj trochę dłużej. Dał znać nadzorcy, że zaczyna pracę i odnalazł swoje stanowisko z dnia poprzedniego, obok którego ułożony był stos nieokorowanych bali. Strzelił palcami i zabrał się do roboty. Praca nie była wybitnie trudna, skomplikowana, czy też męcząca. Wystarczyło, że obrał odpowiednią technikę, a kora odchodziła niemal sama. Nie minęło więcej niż godzina, jak ułożył kolejny, pokaźny stosik oczyszczonego drewna, gotowego do obróbki.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 29 Maj 2015, 18:43:15
Gdy ostatni bal został oczyszczony Szarlej zabrał się za sprzątanie. Pozbierał całą korę, która zalegała dokoła niego, załadował na taczkę i wywiózł w wyznaczone miejsce. Czas na zamiatanie miał przyjść po skończeniu dniówki. Następnie wziął się do cięcia bali na deski, a ciął tak, że wióry sypały się niczym śnieg w ziemie. Było to bardziej męczące od korowania, mimo to Szarlej nie narzekał i pracował w pocie czoła przez kolejną godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 29 Maj 2015, 20:03:55
Następna godzina zleciała Szarlejowi szybko. Cięcie i heblowanie desek wymagało dużego wysiłku i staranności, w efekcie czego było to bardzo czasochłonne zajęcie. Mimo to skupił się na pracy i czas zleciał mu szybko i przyjemnie. Pomimo, że zdążył kilka razy się okaleczyć, a kilka desek mu nie wyszło i musiał odrzucić je jako odpadki, to jego praca była przyzwoita, a nadzorca zadowolony. Te deski, które można było uznać za zdatne do jakiegokolwiek użytku, układał piętrowo obok swojego stanowiska. Gdy skończył pracę załadował wszystkie gotowe deski na wóz, który miał odwieźć je do magazynu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 30 Maj 2015, 15:08:52
POMYÂŁECZKA
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 31 Maj 2015, 09:38:45
Następna godzina zleciała Szarlejowi szybko. Cięcie i heblowanie desek wymagało dużego wysiłku i staranności, w efekcie czego było to bardzo czasochłonne zajęcie. Mimo to skupił się na pracy i czas zleciał mu szybko i przyjemnie. Pomimo, że zdążył kilka razy się okaleczyć, a kilka desek mu nie wyszło i musiał odrzucić je jako odpadki, to jego praca była przyzwoita, a nadzorca zadowolony. Te deski, które można było uznać za zdatne do jakiegokolwiek użytku, układał piętrowo obok swojego stanowiska. Gdy skończył pracę załadował wszystkie gotowe deski na wóz, który miał odwieźć je do magazynu.

- Oto Twoje 70 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 03 Czerwiec 2015, 07:46:34
Niziołek zawitał z rańca i udał się do tartaku w celu zarobku a widząc swymi oczyma zarządzę rzekł. - Dzień dobry zarządco. Przyszedłem popracować, przy okazji usłyszałem, że hrabia Gunses dał specjalne zlecenie, za które się zabieram od razu, także proszę o wpisanie mnie na listę pracowników. Kończąc podszedł do wozu, na którym leżały samosiejki nadające się na paliki i wyciągając kilka grubszych gałęzi rzucił je obok następnie podszedł po krzesełko i siadając zaczął oprawiać gałęzie, przy pomocy ostrego noża. Timothy nacinając jedną z grubych patyków sprawił, że jedna cześć była wystarczającą ostra a zrobił to według wymogów hrabiego, czyli palik miał 3,5 metra długości i średnicy 15 centymetrów idealnie nadające się do przebicia czyjegoś serca i nie tylko. Chyba wybierają się na drugą krucjatę. Już widzę minę Silvastera, który wybuchnie wiedząc, że tam go nie było! Pomyślał wycinając drugi palik, o tych samych wymiarach co wcześniej. W końcu gdy odłożył je do skrzynki, która stała obok zobaczył, że podjechał wóz czekając na deski i z braku laku poszedł do magazynu i rozpoczął ich transportowanie na czekające wozy. Tim nosił jedną za drugą delikatnie układając na twardym podłożu pojazdów, coby ich nie uszkodzić.     


Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 03 Czerwiec 2015, 08:37:34
Wozy byłe pełne desek i pojechały w swoją drogę, ale praca niziołka nie skończyła się na tym, gdyż musiał jeszcze naostrzyć kolejne dwa patyki, więc niezwłocznie udał się na swoje miejsce i biorąc następne patyki zaczął je nacinać z jednej strony. Dwa solidne, mocne nacięcia nożem sprawiły iż  jeden pal był gotowy do siania śmierci wśród szeregach wampirów, ale trzeba było zrobić jeszcze jeden, więc Timothy ponowił czynność jeszcze raz, czyli zrobił kilka nacięć na gotowym już drzewie, które sprawiły, że końcówka już była ostra. Tim na sam koniec wyrzucił paliki do swojej skrzynki, gdzie spoczywały poprzednie dwa, co razem dało już cztery.



@Devristus Morii
// Pytanie mam przez 1h jesteśmy w stanie, tylko same paliki robić czy można również coś innego w tartaku w między czasie?
   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 03 Czerwiec 2015, 09:37:16
Niziołek skończył obrabiać kolejne paliki i zabrał się za następne. Mają cały czas w rękach nóż chwycił odpowiedniej długości patyk i jeżdżąc ostrzem po kołku naciął go robiąc ostry szpic zdolny do przebicia skóry potem czyniąc tak samo wykonał drugi, które odłożył do skrzynki z pozostałymi mając już ich sześć. Timothy wstając rozejrzał się czy ktoś nie potrzebuje pomocy akurat nadarzyła się okazja, bo grupa ludzi zaniosła świeżo wycięte i wyheblowane deski do magazynu, więc w międzyczasie nosił je z nimi. Maluch starannie je układał, by nie zostały uszkodzone. Timothy tak dzielnie pracował, przez następną godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 03 Czerwiec 2015, 10:40:06
Timothy skończył umieszczając deski w magazynie, które teraz mogły się suszyć. Następnie ponownie wrócił na stołek i zaczął wycinać dwa paliki z drewna pozostawionego koło jego stołka. Ponownie kilka machnięć ostrza sprawiło, że pale nadawały się na atak i przebicie kilka zimnych serc. Teraz miał gotowe aż osiem palików, które były w skrzynce i czekały na użycie. Maluch odłożył nóż i podszedł do wozu, którego trzeba było rozładować podając bale ludziom. Niziołek podnosił kłodę z jednej strony a drugą opierał o burtę zsuwając drewno na ręce ludzi zanosząc je na miejsce do korowania. Timothy tak pracował, przez kolejną godzinę podając robotnikom drzewo.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 03 Czerwiec 2015, 11:43:33
Robotnicy zajęli się drewnem już we własnym zakresie, ale Timothy postanowił jeszcze raz wyrobić dwa paliki w tym celu ponownie usiadł na stołek i zaczął ostrzyć kawałek drewna robiąc ostrą jedną końcówkę, kiedy kołek został naostrzony wrzucił go do skrzyneczki a potem wziął się za drugi, którym kilkoma cięciami ostrego noża mógł służyć w sianiu śmierci na ziemiach hrabstwa Revar. Tim, gdy odrzucił drugi palik i wziął się za układanie klocków z drzewem na wozy, bo kiedy skończył znów poszedł pomagać innym pracownikom, więc widząc pełne taczki czekające na rozładunek wskoczył do wozu i zaczął układać na nim drzewo a później na kolejny wóz, gdy pierwszy był pełny i mogły ruszyć do klientów.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 03 Czerwiec 2015, 14:06:18
Niziołek po godzinie nałożył dwa pełne wozy drzewa, które ruszyły, gdy tylko Timothy zeskoczył z nich. Następnie poszedł wyrobić ostatnie dwa paliki dla hrabiego, więc maluch znów usiadł na stołku i wziąwszy dwa kolejne kawałki drzewa zaczął je ostrzyć nożykiem, gdy to zrobił sprawdzał jakość naostrzenia przejeżdżając po nim palcem. W pewnym momencie poczuł ukłucie i zaczęła wydobywać się mała ilość krwi. Wiedział, że drugiego nie będzie musiał już sprawdzać, tylko dorzucił je do skrzyneczki. W końcu potem zaczął wozić drzewo do magazynu, w którym składował opał układając je równo tworząc małą ściankę. Teraz nadszedł czas odebrania wypłaty, ale wiedział już, że się spóźnił z ostatnią robotą i nie odstanie premii, cóż mówi się trudno!
- Zarządco zrobiłem 12 pali i trochę porobiłem w tartaku, ale nie wiem ile się należy za dzisiejszy dzień. Jednak zapewniam, że jutro bardziej się postaram.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 03 Czerwiec 2015, 20:19:11
Niziołek po godzinie nałożył dwa pełne wozy drzewa, które ruszyły, gdy tylko Timothy zeskoczył z nich. Następnie poszedł wyrobić ostatnie dwa paliki dla hrabiego, więc maluch znów usiadł na stołku i wziąwszy dwa kolejne kawałki drzewa zaczął je ostrzyć nożykiem, gdy to zrobił sprawdzał jakość naostrzenia przejeżdżając po nim palcem. W pewnym momencie poczuł ukłucie i zaczęła wydobywać się mała ilość krwi. Wiedział, że drugiego nie będzie musiał już sprawdzać, tylko dorzucił je do skrzyneczki. W końcu potem zaczął wozić drzewo do magazynu, w którym składował opał układając je równo tworząc małą ściankę. Teraz nadszedł czas odebrania wypłaty, ale wiedział już, że się spóźnił z ostatnią robotą i nie odstanie premii, cóż mówi się trudno!
- Zarządco zrobiłem 12 pali i trochę porobiłem w tartaku, ale nie wiem ile się należy za dzisiejszy dzień. Jednak zapewniam, że jutro bardziej się postaram.

- Oto Twoje 160 grzywien. Gdyby nie to że zrobiłeś sobie za długą przerwę byłoby więcej.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Czerwiec 2015, 10:50:55
Niziołek ponownie przyszedł do tartaku. - Dzień dobry zarządco. Przybyłem ponownie popracować, więc proszę wpisać mnie na listę. Skłonił się i poszedł pracować na sam początek poszedł po krzesełko, skrzyneczkę na paliki oraz ostry jak brzytwa nożyk, który posłuży mu do zrobienia następnych palików na wojnę z wampirami. Oczywiście, gdy przygotował swoje miejsce pracy wziął kilka grubszych gałęzi, bo niby jak miałby wyrobić broń. Dlatego mając potrzebne składniki zaczął ostrzyć patyki dosłownie kilka ruchów ostrzem a patyk był gotowy do akcji z drugim było tak samo i dwa zupełnie nadające się do przebijania serc niewiernym wylądowały w skrzyni, ale to nie był koniec pracy, bo kończąc kołki. Timothy ruszył do dalszej pracy i zaczął nosić wyheblowane deski do magazynu, by wypełnić całą godzinę i dostać godziwą płacę za wykonaną robotę. Maluch zanosił deskę za deską do ciepłego magazynu, gdzie drzewo mogło w spokojnie się wysuszyć.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Czerwiec 2015, 11:45:32
Niziołek zaniósł deski do magazynu, gdzie czekały na wyschnięcie następnie wychodząc z magazynu zobaczył wozy czekające na deseczki, więc zawrócił się na pięcie i ponowił noszenie desek, tylko tym razem suchych nadających się do wybudowania czegokolwiek, także zakasał rękawy i ruszył w stronę pojazdów. Timothy mając już taką wprawę i wyćwiczenie w noszeniu desek, że na momencie je wynosił i układał je delikatnie na drewnianej podłodze wozów. Nawet, nie zdał sobie sprawy właściwie, kiedy zdołał to ogarnąć, ale na tym nie był koniec, bo ponownie usiadł na stołku i zaczął ostrzyć kawałki drewna tworząc z nich paliki, których oczekiwał hrabia wampir. Najpierw jeden potem drugi, ale za chwilę powinny one być gotowe, by Tim mógł działać dalej z tym wszystkim.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Czerwiec 2015, 12:43:09
Niziołek odrzucił dwa gotowe paliki do skrzyneczki i zaczął wycinać następne, bo skoro siedział to czemu miałby się ruszać dalej. Dlatego chwycił ponownie dwa kawałki drewna i nacinając nożem najpierw jeden a potem drugi sprawił, że zyskały na ostrości a tym samym dałyby radę przebić coś nie używając zbytnie na sile. Timothy kończąc wrzucił je do skrzyneczki tworząc w ten sposób sześć palików. Timohty na tym nie skończył, bo coś jeszcze musiał robić i idąc zobaczył, że jeden z niziołków potrzebował pomocnej dłoni, więc zbliżył się do miejsca wycinki desek i biorąc w rękę piłę zaczął ciąć na równi z tymczasowym towarzyszem. Bale zostały równomiernie cięte dzięki odpowiednim ruchom piły tworząc deski. Współpraca przebiegała im fajnie i wydajnie, bo desek tworzyło się z każdą chwilą sporo, ale wiadome było, że godzinka im zejdzie.         
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Czerwiec 2015, 13:42:16
Towarzysze skończyli ciąć deski, które wymagały teraz heblowania. Timothy widząc to ruszył do magazynu po  hebel chowając go w kieszeń, bo nie chciał sobie teraz nim przeszkadzać, gdyż miał zamiar nosić deski na heblarkę tam położył sobie kilka a resztę wziął jego partner inny niziołek. Wtedy maluch wyciągnął hebel z kieszeni i ostrą częścią zaczął wygładzać wszelakie niedoskonałości pozbywając się, przy tym drzazg, resztek kory tak właśnie postępował z każdą deską czyszcząc je ze wszelakiej skazy. Niziołek przyciągał do siebie resztę deski, których nie dosięgnął z powodu małych rąk. Jednak uwijał się na tyle sprawnie, że gdy deski były gładkie niczym pupcia niemowlęcia to w ramach odpoczynku skoczył na swoje siedzisko i wrobił kolejne dwa paliki do kolekcji. Kawałki drewna nie mogły się przeciwstawić ostrości noża i na momencie zostały naostrzone, ku ucieszy szaleńców, którzy będą chcieli kogoś na to nadziać. Następne dwa paliki były już w małej skrzynce wraz z innymi, co było ich już kilka a konkretnie osiem.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Czerwiec 2015, 14:42:49
Niziołek wyrobił się w godzinę kończąc dwa poprzednie paliki, ale siedząc zrobił kolejne dwa biorąc grubsze patyki i ostrząc je za pomocą noża tutaj za dużo filozofii nie było, po prostu nacinał jedną końcówkę ostrząc ja i w końcu umieszczał je w skrzynce tworząc już dziesięć sztuk. Timothy kończąc wiedział, co ma zrobić dalej poszedł do swoich i byłego kompana wyheblowanych desek i zaczął je znosić do magazynu, tak niziołek znosił już za pierwszym razem deski, ale to nie były jego a robotników, którym nie chciało się tego nosić i maluch nie mógł sobie pozwolić na taką stratę. Dlatego umieścił swoje deski tuż obok tych, które nosił z rana. Magazyn musiał być pełny z powodu braków, bo ostatnio dużo klientów się zbierało. Mimo wszystko noszenie desek do magazynu zajęło mu godzinę.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Czerwiec 2015, 15:49:21
Niziołek skończył zanosić deski i rozpoczął zbieranie narzędzi wokół placu. Dlatego szybko podbiegł do magazynu po taczkę i zaczął jeździć po placu wrzucając do niej piły, heble, siekiery gdy taczka była pełna zawiózł to wszystko do warsztatu, gdzie rozpoczął proces oczyszczania narzędzi. Najpierw wziął ścierkę i przecierał ostrza dopóki nie lśniło następnie suchą je osuszał, potem je naostrzył osełką jeżdżąc z góry na dół pozbywając się nierówności, wygładzając ostrze robiąc je ponownie zdatne do użytkowania na sam koniec nasmarował je smarem, żeby to wszytko zabezpieczyć. W końcu odłożył wszystkie narzędzia na swoje miejsca. Na tym zadaniu prawie zleciała mu godzina, bo tych narzędzi było wiele. Jednak mając jeszcze odrobinę czasu wrócił na swój mały stołeczek i wziął dwa patyki oraz nóż i zaczął w nich rzeźbić a właściwie nacinać z jednej strony robiąc z nich narzędzia zagłady. Gdy to zrobił kołki były gotowe do zdania i tak też zrobił. Tim wrzucił ostatnie dwa paliki do skrzynki i zaniósł je do zarządcy mówiąc.
- Zarządco skończyłem. Tym razem wyrobiłem się w czasie sześciu godzin i do tego udało mi się zrobić kolejne dwanaście palików. Jednak proszę samemu ocenić czy należy mi się premia.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 05 Czerwiec 2015, 11:04:39
Po wyprawie i chwilowym odświeżeniu się w domu, Dael zauważył że jego sakiewka ma zbyt mało grzywien .. Postanowił więc Trochę popracować. Ruszył do tartaku.Gdy wszedł na teren tartaku zwrócił się do naczelnika: -Przyszedłem popracować, proszę mnie wpisać na listę. -Następnie udał się w stronę wozu z drewnem który właśnie nadjeżdżał.Ktoś musiał go rozładować, więc czemu nie miał tego robić akurat Dael ? Podszedł do wozu i powiedział woźnicy by się zatrzymał. Ten usłuchał. Dael zaczął ściągać ciężkie bale drewna z wozu i ciągnąć je z wysiłkiem pod górę na miejsce zbiórki.Jeden taki bal mało nie ważył, dlatego robota nie była prosta ... I tak upłynęła mu godzina pracy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 05 Czerwiec 2015, 12:04:39
Po przeniesieniu bali z wozu na małą górkę, Dael mógł więc teraz wziąć się do korowania bali drewna.Zaczął rozglądać się za siekierą, której mógłby użyć do tej niewdzięcznej roboty, nie chciał robić tego dłońmi a już na pewno nie dłońmi! Po chwili zauważył siekierę wbitą w jeden z pni tak z 20 metrów od niego. Podszedł więc do niego i wyszarpnął go z pnia. Zobaczył z niesmakiem, że był on wyszczerbiony dość nieprzyjemnie. Przez jakąkolwiek pracą Dael musiał go dokładnie wyszlifować. Poszedł więc do magazynu, i zaczął pracować nad siekierą by nadać jej pierwotny idealny stan i zniwelować szczerbę. Po pół godzinie się udało i elf mógł wrócić do pracy i korowania drzew. Ta robota przy użyciu naostrzonej siekiery szła jak spłatka. W godzinę pozbył się kory ze wszystkich bali jakie przyniósł z wozu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 05 Czerwiec 2015, 12:17:50
Niziołek skończył zanosić deski i rozpoczął zbieranie narzędzi wokół placu. Dlatego szybko podbiegł do magazynu po taczkę i zaczął jeździć po placu wrzucając do niej piły, heble, siekiery gdy taczka była pełna zawiózł to wszystko do warsztatu, gdzie rozpoczął proces oczyszczania narzędzi. Najpierw wziął ścierkę i przecierał ostrza dopóki nie lśniło następnie suchą je osuszał, potem je naostrzył osełką jeżdżąc z góry na dół pozbywając się nierówności, wygładzając ostrze robiąc je ponownie zdatne do użytkowania na sam koniec nasmarował je smarem, żeby to wszytko zabezpieczyć. W końcu odłożył wszystkie narzędzia na swoje miejsca. Na tym zadaniu prawie zleciała mu godzina, bo tych narzędzi było wiele. Jednak mając jeszcze odrobinę czasu wrócił na swój mały stołeczek i wziął dwa patyki oraz nóż i zaczął w nich rzeźbić a właściwie nacinać z jednej strony robiąc z nich narzędzia zagłady. Gdy to zrobił kołki były gotowe do zdania i tak też zrobił. Tim wrzucił ostatnie dwa paliki do skrzynki i zaniósł je do zarządcy mówiąc.
- Zarządco skończyłem. Tym razem wyrobiłem się w czasie sześciu godzin i do tego udało mi się zrobić kolejne dwanaście palików. Jednak proszę samemu ocenić czy należy mi się premia.   

- Oto Twoje 220 grzywien.

Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 05 Czerwiec 2015, 13:17:09
Dael po skończonym korowaniu, zaczął przenosić bale na inne miejsce. Niestety zaczął padać deszcz. Wzięły go lekkie dreszcze i zaczął czuć zmęczenie w ramionach, po skończonym przenoszeniu wział jednoręczną piłę i zaczął ciąć bale na deski, jako że piłę wcześniej lekko podostrzył to piła wchodziła w drewno jak w masło i cięła je z zaskakującą łatwością. Widać było że był to dobry sprzęt i jeszcze w miarę nowy i nie zużyty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 05 Czerwiec 2015, 14:15:43
Po skończonym cięciu elf zaczął rozglądać się za heblem którego mógłby użyć. Jako że go nie znalazł, postanowił że pomoże w innej robocie. I właśnie szczęśliwym trafem zobaczył mężczyzn znoszących bale drewna i ciągnących je do magazynu. Ruszył w ich stronę, podniósł jeden z ciężkich bali i zaczął go ciągnąć w stronę składu. Jego ramiona drżały z wysiłku a nadgarski przeszywały igły bólu. Ale wiedzial że uda mu się spokojnie dokończyć te robotę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 05 Czerwiec 2015, 15:16:29
Po tym jak skończył pomagać w rozładowywaniu wozu znów zetknął się z problemem nieposiadania hebla do roboty z deskami ... Zapytał więc krasnoluda przechodzącego obok : - Czy widziałeś gdzieś hebel? Bez tego tych głupich desek nie obrobię -Na to krasnolud wskazał mu magazyn narzędzi w dziupli drzewa o którym zapomniał. Dael poklepał mężczyznę po  ramieniu wziął hebel i powoli i spokojnie wziął się nad pracą z dechami. Każda musiała być idealnie wygładzona wręcz jak pupcia niemowlęcia. Elf każdą deskę sprawdzał po kolei dłonią, w jego dłoń nie miała prawa wbić się ani jedna drzazga tak idealnie wyheblowane musiało być to drewno! Po godzinie praca nad deskami była skończona.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dael w 05 Czerwiec 2015, 16:16:46
Po dokładnym wyheblowaniu każdej z desek Dael postanowił trochę postrzątać po sobie. Niezłego burdelu tutaj tą swoją robotą narobiłem ... Pomyślał. Przed posprzątaniem postanowił zrobić sobie chwilę przerwy. Przysiadł na jednym z pni i popijał powoli wodę. Po skończonym odpoczynku ruszył do roboty. Na początek zaczął zbierać korę z miejsca gdzie obrabiał surowe bale. Zbierał całą korę dokładnie do taczki tak by nikt nie powiedział że elf Dael nie potrafi posprzątać po swojej robocie.Potem zaczął chować narzędzia których używał. Następnie zamiótł podłogę w magazynie gdzie heblował gotowe już deski. Po skończonej robocie zwrócił się do zarządzcy: - Panie naczelniku skończyłem na dziś i chciałbym odebrać zapłatę -rzekł Dael z lekkim ukłonem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 05 Czerwiec 2015, 16:50:43
Szarlej znów pojawił się w tartaku. Pieniędzy wciąż brakowało. Nie miał na oku żadnego zlecenai, zatem czasu miał mnóstwo. Postanowił wykorzystać go na pracę. Zgłosił się więc do kierownika, po czym zabrał się do roboty. Postanowił, że na początku pomoże innym pracownikom, którzy właśnie ściągali z wozu nową "dostawę" drewnianych bali do obrobienia. Zbliżył się do reszty i wspólnie z nimi kontynuował rozładunek. Drewna było tam co niemiara, więc zleciała mu na tym przynajmniej godzina.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 05 Czerwiec 2015, 17:45:57
Gdy wszystkie bale były zrzucone na jedną, wielką kupę, Szarlej zaniósł kilka z nich na swoje stanowisko pracy. Kilka kolejnych minut zeszło mu na poszukiwaniu odpowiednich narzędzi. Gdy wreszcie znalazł wszystko, czego potrzebował, zabrał się do korowania bali. Na początek ustawił jeden z nich na stojaku, po czym zaczął oczyszczać go z kory, sukcesywnie aż do samego końca. Gdy skończył odrzucił oporządzony bal w osobne miejsce i zabrał się za następny. Robił to do momentu, aż wszystkie bale były gotowe do pocięcia na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Czerwiec 2015, 18:34:08
Niziołek mimo, że jego szef powrócił mógł sobie odpocząć, ale dodatkowych grzywien nigdy mało, więc zawitał do tartaku. Dzień dobry panie zarządco przybyłem trochę dorobić, ale sześciu godzin niestety nie wyrobię i nie będę w stanie również zrobić kilku palików, ale zawsze coś tam wpadnie. Dlatego proszę mnie zapisać na listę pracowników. Kończąc ruszył najpierw po kawałki drewna, skrzynkę oraz stołek, gdy to zrobił usiadł i zaczął nacinać drewno a potem drugie z jednej strony robiąc je ostre i gotowe do czynienia rzezi. Następnie wstał i poszedł do składziku po taczkę oraz miotłę i ustawiając ją, przed wejściem do magazynu Tim wszedł do jego wnętrza i zaczął go zamiatać, coby chociaż na chwilę wyglądał na czysty. Magazyn był duży i brudu będącego na podłodze nie brakowało, toteż i pracy starczyło mu na godzinę.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Czerwiec 2015, 19:39:07
Niziołek nagromadził całe kupy piachu, ale teraz musiał je wywieźć więc poszedł łopatę stojącą nieopodal i zaczął ładować piach na taczkę, kiedy ta była pełna wywiózł brud i zasypał nim jedną z dziur żeby wyrównać drogę, bo to zawsze się może przydać. Następnie mając już pustą taczkę zaczął jeździć po placu w celu zbierania kory, trocin i resztek z drzew. Niziołek wrzucał wszystko po kolei ubijając rękoma żeby weszło jak najwięcej i gdy miał pełną taczkę wywoził to na miejsce do spalenia. W końcu zrobił tak z trzy kursy, po czym usiadł na stołu i zaczął ponownie wycinać paliki, także wziął kolejne dwa kołki po czym nacinał je z jednej strony tworząc ostry szpic, którym nic nie mogło się oprzeć, po czym wrzucił kolejno do skrzynki mając już cztery paliki a robił je dosłownie w ostatnich minutach pełnej godziny, by się wyrobić na czas.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Czerwiec 2015, 20:33:10
Niziołek siedząc na stołku dobył kolejnych dwóch patyków, które naostrzył przy użyciu noża. Dosłownie kilka ruchów sprawiło, że kołki nadawały się do działania i siania śmierci wśród szeregach wampirów. Timothy dorzucił kołki do skrzyneczki i poszedł pracować dalej, czyli robiąc coś znacznie bardziej wymagającego i okazja nadarzyła się po chwili a mianowicie trzeba było zwozić pocięte klocki do magazynu, więc mając niedaleko taczkę podjechał i zaczął układać drewniane klocki na taczkę i zawozić je do składu opałowego. Maluch przywożąc je na miejsce rozładowywał układając je pod ścianą tworząc drugą drugą tym razem z drewna. Timothy tak robił kilka kursów dopóki całe drzewo, nie zostało zwiezione.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Czerwiec 2015, 21:35:46
Cały stos opału został przywieziony do składu i ułożony według standardowych wymagań. Dlatego kończąc otarł pot z czoła i odwiózł taczkę do magazynku, po czym poszedł na główny plac, kiedy przybyły wozy w celu wypełnienia ich deskami. Niziołek wzruszył ramionami i doskoczył do magazynu i zaczął nosić suche deski bezpośrednio na wóz, ale kład je z wszelką starannością więc gdy jeden wóz był pełen napełnił również drugi. Cała procedura zajęła prawie całą godzinę, gdyż deski nosił pojedynczo, coby ich nie uszkodzić. Dlatego, kiedy wozy pojechały usiadł na siedzisko i zaczął majstrować z dwoma patykami, które naostrzył kilkoma ruchami swego nożyka czyniąc z nich broń i końcu dorzucił je do skrzyneczki. W ten sposób zleciała mu kolejna godzinka.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Czerwiec 2015, 22:31:51
Niziołek mając przed sobą następną godzinę pracy znów przyszykował dwa paliki, które z pewnością powinny zostać niedługo odebrane. Dlatego szybko naciął jeden fragment patyka ostrząc go kilkoma ruchami noża a potem to samo zrobił z drugim. Teraz kołków miał dziesięć, razem z tymi co zrobił wcześniej była to spora liczba. Tim kończąc zabawę z kołkami ruszył do wozów z balami, które zaczął rozładowywać podając je ludziom i innym pracownikom. Timothy mógł w ten sposób wypełnić kolejną godzinę pracy. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 05 Czerwiec 2015, 22:43:25
Albert przyjechał po pale.
- Dobry wieczór. Czas nam się zbierać. Wezmę tyle pali ile zrobiliście, resztę odbiorę później. To ile ich będzie?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Czerwiec 2015, 23:44:09
Bale były zwalone i należało je jedynie dociągnąć na miejsce do korowania. Dlatego, nie ociągając się mały niziołek zaczął tachać całe nieokorowane drzewo do miejsca jego przeznaczenia, gdzie inni pracownicy wiedzieli co będą z nim robić. Timothy nosił kłody zrzucając je na miejsce, po czym wracał i znów to robił w międzyczasie reszta pracowników zajęła się już korowaniem. Jednak, Tim nie poszedł im pomóc, bo czasu by mu nie starczyło, więc na sam koniec wystrugał kolejne dwa paliki, których będzie mógł użyć Gunses. W tym celu znów dobył dwóch patyków oraz nożna i zaczął strugać ich końcówki. Timothy mając już wprawę był w stanie szybko to wykonać i dwoma cięciami naostrzył dwa kawałki drewna, które umieścił w skrzynce na sam koniec podszedł do zarządcy w celu odebrania wypłaty a następnie pójścia w końcu spać! 
- Zarządco skończyłem! Wyrobiłem się w czasie a do tego zrobiłem kolejnych dwanaście palików. Proszę o ocenienie mojej pracy i wydanie mi grzywien według twojej woli.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 06 Czerwiec 2015, 11:22:32
Po dokładnym wyheblowaniu każdej z desek Dael postanowił trochę postrzątać po sobie. Niezłego burdelu tutaj tą swoją robotą narobiłem ... Pomyślał. Przed posprzątaniem postanowił zrobić sobie chwilę przerwy. Przysiadł na jednym z pni i popijał powoli wodę. Po skończonym odpoczynku ruszył do roboty. Na początek zaczął zbierać korę z miejsca gdzie obrabiał surowe bale. Zbierał całą korę dokładnie do taczki tak by nikt nie powiedział że elf Dael nie potrafi posprzątać po swojej robocie.Potem zaczął chować narzędzia których używał. Następnie zamiótł podłogę w magazynie gdzie heblował gotowe już deski. Po skończonej robocie zwrócił się do zarządzcy: - Panie naczelniku skończyłem na dziś i chciałbym odebrać zapłatę -rzekł Dael z lekkim ukłonem.

- Oto Twoje 220 grzywien.

Albert przyjechał po pale.
- Dobry wieczór. Czas nam się zbierać. Wezmę tyle pali ile zrobiliście, resztę odbiorę później. To ile ich będzie?

- Aktualnie mamy ich 36 dla Pana. Wszystkie zrobione przez pana Silvastera Vanhalena

Bale były zwalone i należało je jedynie dociągnąć na miejsce do korowania. Dlatego, nie ociągając się mały niziołek zaczął tachać całe nieokorowane drzewo do miejsca jego przeznaczenia, gdzie inni pracownicy wiedzieli co będą z nim robić. Timothy nosił kłody zrzucając je na miejsce, po czym wracał i znów to robił w międzyczasie reszta pracowników zajęła się już korowaniem. Jednak, Tim nie poszedł im pomóc, bo czasu by mu nie starczyło, więc na sam koniec wystrugał kolejne dwa paliki, których będzie mógł użyć Gunses. W tym celu znów dobył dwóch patyków oraz nożna i zaczął strugać ich końcówki. Timothy mając już wprawę był w stanie szybko to wykonać i dwoma cięciami naostrzył dwa kawałki drewna, które umieścił w skrzynce na sam koniec podszedł do zarządcy w celu odebrania wypłaty a następnie pójścia w końcu spać! 
- Zarządco skończyłem! Wyrobiłem się w czasie a do tego zrobiłem kolejnych dwanaście palików. Proszę o ocenienie mojej pracy i wydanie mi grzywien według twojej woli.

- Oto Twoje 220 grzywien. Pracuj tak dalej, a czeka Cię nagroda.

Gdy wszystkie bale były zrzucone na jedną, wielką kupę, Szarlej zaniósł kilka z nich na swoje stanowisko pracy. Kilka kolejnych minut zeszło mu na poszukiwaniu odpowiednich narzędzi. Gdy wreszcie znalazł wszystko, czego potrzebował, zabrał się do korowania bali. Na początek ustawił jeden z nich na stojaku, po czym zaczął oczyszczać go z kory, sukcesywnie aż do samego końca. Gdy skończył odrzucił oporządzony bal w osobne miejsce i zabrał się za następny. Robił to do momentu, aż wszystkie bale były gotowe do pocięcia na deski.

- Oto Twoje 40 grzywien. Nie myślałeś o tym aby popracować trochę dłużej?

Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 06 Czerwiec 2015, 12:27:29
- Liczyliśmy na większe zainteresowanie. Dobrze, bierzemy - powiedział i zapłacił za wykonane nale

1950 - 36 = 1914 grzywien

Pale zostały załadowane na wóz. Do wozu niziołek doczepił zakupioną niedawno kobyłkę. I ruszył.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 10 Czerwiec 2015, 07:51:41
Niziołek przybył z rańca popracować w tartaku, nie miał problemów ze znalezieniem tego miejsca, więc szybko udał się do zarządcy. - Dzień dobry zarządco. Przybyłem popracować i proszę mnie wpisać na listę pracowników. Tim, gdy skończył poszedł do najbliższego wozu, który stał nieopodal z wypełniony balami i to właśnie jego trzeba było rozładować a później okorować drzewo, ale najpierw rozładunek. Maluch wskoczył na wóz i zaczął zrzucać bale na ziemię, by następnie samemu przetransportować je na miejsce do okorowania i jako, że robił to zupełnie sam zjedzie mu to trochę nim cały wóz zostanie pusty i będzie mógł pojechać po następną dostawę.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 10 Czerwiec 2015, 08:50:01
Niziołek skończył targać bale a wóz pojechał, poszedł on do kanciapy po taczkę, by nie musieć specjalnie później po nią iść. Następnie narzucił bale na stojak i chwytając siekierę zaczął jeździć ostrzem po drewnie w celu okorowania. Kora schodziła w miarę szybko odpadając wokół stanowiska Tima. Niziołek nieprzerwanie usuwał korę z każdej bali dokładnie sprawdzając każde miejsce, czy niczego nie ominął. W każdym bądź razie czeka go dużo sprzątania, bo kory było od liku w głębi siebie cieszył się, że wziął taczkę zawczasu, także sobie pracował dopóki nie oczyścił bali. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 10 Czerwiec 2015, 09:51:10
Bale zostały oczyszczone z kory i należało ją teraz wyzbierać i narzucić na taczkę, więc tak sobie robił dopóki nie zapełnił jej całej wtedy zaś pojechał wywieść odpady do spalenia. Następnie niziołek zajechał do składziku po piłę taką pod swój wzrost oraz hebel, który schował do kieszeni. W końcu taczkę odstawił na bok i wziął się za zawołanie jednego z pozostałych pracowników tym razem trafił on na innego niziołka. Para niziołków stanęła na przeciw siebie i chwycili rękojeści piły, po czym zaczęli ciąć bale na deski. Praca przebiegała im w miłej atmosferze, bo mogli sobie pogadać pracując a jednocześnie bale przeistaczały się w deski dość sprawnie. Wszystko to zawdzięczali swojemu wzrostu i chęci szybkiego zakończenia tego, co aktualnie robili.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 10 Czerwiec 2015, 10:51:56
Bale zostały przecięte na deski i teraz należało je wygładzić, wyrównać ażeby po prostu one wyglądały i mogły służyć przyszłym właścicielom, ale najpierw podziękował towarzyszowi skinieniem głowy i podaniem mu wody w bukłaku. Niziołek wypił trochę i poszedł w swoją stronę natomiast Tim zarzucał deskę na widełki i zaczął ostrzem hebla jeździć po niej i każdej następnej, która wymagała tego zabiegu. Timothy gładkimi ruchami równał deski czyniąc je gładkimi i pozbawiając je wszelakich drzazg oraz wszelakich niedoskonałości jakie pozostawały po korowaniu, jednakże będąc niższych rozmiarów musiała latać wokół desek, by zrobić to jak najdokładniej aby nie uszkodzić żadnej z nich, tak sobie radził przez następną godzinę.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 10 Czerwiec 2015, 11:54:28
Deski zostały wyheblowane, ale nim się je zaniesie do magazynu trzeba najpierw będzie posprzątać. Dlatego niziołek zrobił to tak, że wrzucił najpierw skrawki powstałe w skutek heblowania na taczkę a następnie poszedł je wywalić, gdy wrócił umieścił w taczce piłę oraz hebel, po czym pojechał do składziku, w którym pozostawił narzędzie wcześniej je czyszcząc i zabezpieczając. W końcu opuścił składzik i poszedł nosić deski do magazynu. Tim nosił je pojedynczo układając jedną na drugiej, by mogły w spokoju sobie odpocząć i wysuszyć się dając radość nowym właścicielom. Timothy tak sobie robił wyrabiając się w czasie do następnej godziny.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 10 Czerwiec 2015, 12:50:14
Deski spoczywały w suchym magazynie i mały niziołek potrafił się w godzinę wyrobić i zrobić coś jeszcze z pozostałym czasem. Dlatego nawet, nie opuścił magazynu a zaczął już nosić gotowe deski na wozy, które czekały aż ktoś je wreszcie zapełni. Jednak tutaj, nie działał sam a w większej grupie, ponieważ wozów było więcej niż mógłby je osobiście wypełnić, więc kompania składająca się z czterech osób zaczęła podawać sobie na wzajem a układnie desek na wozie przypadło niziołkowi, także każda deska przechodziła z rąk do rąk w ekspresowym tempie zapełniając każdy wóz. Tim dając każdemu po piątce ruszył do zarządcy, bo chciał odebrać wypłatę.
- Skończyłem na dzisiaj panie zarządco. Dlatego proszę, o wypłacenie mi grzywien oraz naliczenie premii jeśli taką powinienem dostać.   

Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Czerwiec 2015, 07:36:10
Niziołek z rańca przybył znów do tartaku, ponieważ grzywien było nadal mało i trzeba było mieć ich więcej. - Dzień dobry panie zarządco. Proszę wpisać mnie na listę pracowników i zaczynam działać. Timothy kończąc rozmowę poszedł po taczkę do składziku i podjechał nią do drwali, którzy rąbali drzewo na opał. Maluch zaczął ładować jak najwięcej opału do taczki, coby zrobić mniej kursów. Następnie mając ją pełną ruszył nią w stronę składu, gdzie należało ładnie wyłożyć, poukładać porąbane drewno. Timothy wykładał klocki robiąc swoją własną drewnianą ścianę dopóki wzrost mu pozwalał, bo potem podstawił sobie skrzyneczkę i wskakując na nią układał sobie dalej, tak przez całą godzinę jeździł i układał.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Czerwiec 2015, 08:38:04
Niziołek skończył układać drewniane klocki tworząc solidną ścianę następnie zeskoczył ze skrzyneczki odstawiając ją. Tim kończąc tutaj pracę poszedł ponownie do drwali, którzy rąbali drzewo i chciał im pomóc w dalszej pracy podając drzewo do ścięcia na klocki, które potem odrzucał na bok w takim celu, by mogły szybko wyschnąć w taki słoneczny dzień. Praca wszystkim przebiegała żwawo i dość sprawnie, co skutkowało rosnąc kupą drzewa oraz ciągłym uderzaniem ostrz siekier o świeży surowiec. Niziołek spoglądając na kupę zdał sobie sprawę, że gdy drzewo przeschnie ktoś będzie miał dużo roboty ze zwiezieniem tego kiedy drewno przeschnie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Czerwiec 2015, 09:40:16
Niziołek skończył odrzucać klocki i z tego wszystkiego zmęczył się trochę, więc otarł pot z czoła i wypił kilka łyków z manierki i ruszył dalej ze swoją taczką. Timothy widząc, że nikt nie pozbierał kory po korowaniu oraz pozostawił nie wyheblowane deski rozpoczął sprzątanie tego chaosu. Najpierw porzucał skuchą korę na taczkę, coby mu nie przeszkadzała podczas dalszych prac, gdy to skończył a taczka była pełna pozostawił ją obok stojaka na deski i ruszył do składziku po hebel. Niziołek mając go w kieszeni wrzucił pierwszą deskę a następnie wyciągając narzędzie zaczął wygładzać deskę za deską. Deseczki z każdym ruchem ostrza hebla wygładzały się tracąc nierówności oraz drzazgi i resztki pozostawionej wcześniej kory, tak sobie maluch radził wygładzając każdą z desek i latając dookoła nich sprawdzając samemu czy czegoś, nie pominął.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Czerwiec 2015, 10:33:05
Deski zostały wyheblowane, ale dla swojej pewności Tim przejechał parę razy gołą dłonią i nie stwierdzając niczego podejrzanego odpoczął chwilę, by ponownie napić się wody. Niziołek wypił trochę i nim rozpoczął wrzucanie desek do magazynu postanowił wcześniej wywieźć zebraną korę oraz resztki z heblowania, które zaczął zbierać upychając gdzie się da na tej pełnej taczce. Maluch szybko wyzbierał i pojechał wyrzucić to do miejsca do spalenia następnie zaczął brać pojedynczo deski i zanosić je do magazynu. ÂŚwieżo wyheblowane deski zostały kładzione, przez małe dłonie niziołka jedna na drugiej. Maluch starał się jak mógł, żebyś nie zawieść zarządcy i oczywiście Silvastera.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Czerwiec 2015, 11:40:11
Niziołek kończąc wrzucanie desek a będąc nadal w magazynie wziął miotłę i zaczął go sprzątać. Piachu było od linku, więc zaczął zamiatać i wystarczyła chwila, by pomieszczenie było całe w pyle. Oczywiście Tim był również cały w brudzie, który przykleił się do jego spoconego ciała nawet zdarzyło mu się kilka razy kaszlnąć, lecz nieustannie zgarniał piach na duże hołdy. Wiedział, że trochę mu zejdzie ze sprzątaniem i będzie musiał polecieć jeszcze po taczkę i łopatkę. Jednak to zrobi później, gdy skończy czyścić magazyn. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Czerwiec 2015, 12:44:41
Niziołek skończył zmiatać i natychmiast wyleciał z budynku lecąc po taczkę i łopatę. W końcu je odnalazł i zaczął ładować zebrany piach kilka machnięć wystarczyło a piach znajdował się na taczce. Timothy mając wszytko gotowe poszedł wysypać nagromadzony piach do jednej z nowo powstałych dziur szczelnie ją wypełniając. Następnie udał się pochować łopatę, hebel, miotłę oraz taczkę do składziku a tam wszytko ładnie oczyścił zabezpieczył i pozostawił na miejscu. W końcu niziołek napił się wody obmywając swoją twarz i włosy z brudu nagromadzonego podczas zamiatania, ale i tak nie mógł doczekać się kąpieli w domku! Dlatego resztę czasu wypełnił tak. Niziołek wrócił do magazynu z deskami do wywózki i zaczął je targać na jeden podstawiony wóz. Wóz z każdym kursem małych nóżek wypełniał się deskami dopóki nie został w pełni wypełniony i pojechał w siną dal. Tim kończąc swoją pracę poszedł do zarządcy po wypłatę.
- Zarządco skończone. Proszę o wypłatę i ewentualną premię. 

@Devristus Morii
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Czerwiec 2015, 07:50:16
Timothy z samego rana ponownie zawitał do tartaku w celu dorobienia kilku grzywien. Dlatego poszedł bezpośrednio do zarządcy.  - Dzień dobry zarządco. Przybyłem znów popracować, więc proszę o zapisanie mnie na listę pracowników. Kończąc poszedł zapracować na następną wypłatę, więc poszedł on do stanowiska do cięcia desek, ponieważ ktoś potrzebował pomocy a był nim elf, który trzymał w łapach piłę i był gotowy on do cięcia bali na deski. Tim szybko podbiegł do długouchego i biorąc małą skrzynkę podstawił on ją sobie pod nogi, by chociaż zrównać się wzrostem. Sztuka się udała i wystarczyło, tylko chwycić piłę i zacząć ciąć. Towarzysze tak właśnie uczynili, bo mając siebie na równi szybko zaczęli machać swymi dłońmi przecinając bale na gotowe już deski, gdy jeden z bali został przecięty na kilka desek to brali się za drugi a potem trzeci aż przecięli wszystko. Bali było sporo a desek jeszcze więcej, ale wspólnie powinni poradzić sobie przez godzinę z tym wszystkim.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 12 Czerwiec 2015, 07:55:01
Niziołek skończył zmiatać i natychmiast wyleciał z budynku lecąc po taczkę i łopatę. W końcu je odnalazł i zaczął ładować zebrany piach kilka machnięć wystarczyło a piach znajdował się na taczce. Timothy mając wszytko gotowe poszedł wysypać nagromadzony piach do jednej z nowo powstałych dziur szczelnie ją wypełniając. Następnie udał się pochować łopatę, hebel, miotłę oraz taczkę do składziku a tam wszytko ładnie oczyścił zabezpieczył i pozostawił na miejscu. W końcu niziołek napił się wody obmywając swoją twarz i włosy z brudu nagromadzonego podczas zamiatania, ale i tak nie mógł doczekać się kąpieli w domku! Dlatego resztę czasu wypełnił tak. Niziołek wrócił do magazynu z deskami do wywózki i zaczął je targać na jeden podstawiony wóz. Wóz z każdym kursem małych nóżek wypełniał się deskami dopóki nie został w pełni wypełniony i pojechał w siną dal. Tim kończąc swoją pracę poszedł do zarządcy po wypłatę.
- Zarządco skończone. Proszę o wypłatę i ewentualną premię. 

@Devristus Morii

- Oto Twoje 440 grzywien
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Czerwiec 2015, 08:50:11
Bale zostały przecięte a z nich powstał duży stos desek, ale towarzysze zdawali sobie sprawę z tego, że będą musieli razem je wyheblować. Dlatego, Timothy wziął piłę od elfa i ruszył do składziku tam odłożył ostre narzędzie czyszcząc i zabezpieczając je a następnie maluch wziął taczkę oraz dwa heble, które schował do kieszeni. Niziołek wrócił na miejsce pracy podając długouchemu hebel, po czym on sam wziął się do pracy obrabiając deski. Tim natomiast poszedł najpierw pozbierać odpady po korowaniu oraz resztką powstałych, po cięciu desek a pozostałości z heblowania wrzuci na sam koniec, gdy deski będą gotowe do zaniesienia je do magazynu. Taczka była pełna, ale jeszcze nie gotowa do wywózki, więc Timothy idąc śladami elfa sam zaczął heblować uprzednio pocięte deski w tym celu narzucił sobie jedną na stojaczek i zaczął jeździć po niej ostrzem, które równało i gładziło ją z każdym ruchem małych rączek. Deski w ciągu godziny powinny być gotowe, bo wszak pracowali we dwóch i szło im to niezwykle sprawnie i wydajnie. Niziołek starał się jak mógł, by deski były nienagannie wyheblowane. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Czerwiec 2015, 09:50:57
Deski były czyste i nie dało się zauważyć żadnej niedoskonałości. Dlatego mały niziołek poszedł pozbierać wszystkie odpady powstałe przy heblowaniu i wrzucić je na taczkę, po czym je wywiózł na miejsce do spalenia. Następnie powróciwszy z pustą już taczką zostawił ją na miejscu poprzedniej pracy, bo miał zamiar wykorzystać ją w następnej godzinie i od razu umieścił w niej dwa heble elfa i swój. W końcu zabrał się za noszenie desek razem z długouchym przyjacielem. Praca szła im dość spokojnie i w miłej atmosferze, tak sobie nosili cale stos desek do magazynu, gdzie mogły sobie odpocząć od dalszych obróbek na jakiś czas. Towarzysza szło sprawnie jak wcześniej w mig deska za deską leżały obok siebie w godzinę spokojnie się wszyscy wyrobią.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Czerwiec 2015, 10:54:06
Deski spoczywały już w opustoszonym magazynie czekając na swą kolej. Elf i niziołek spisali się działając razem, więc szybkim skinieniem głowy podziękowali sobie i ruszyli pracować dalej. Tim poszedł po swoją taczkę oraz dwa heble, które odwiózł do składziku ostrząc je i pozostawiając na swych miejscach. Następnie podjechał do drwali i zamiast zwozić drewno zaczął je rąbać. Maluch wziął siekierę idealnie pasującą do swoich rąk i zaczął rąbać duże klocki na mniejsze, po czym gdy skończył z jednym dużym odrzucał małe na bok i brał się za rąbanie następnego. W końcu, gdy skończy zamierzał później zwieść wyschnięte drzewo do składu opałowego. Maluch radził sobie w miarę dobrze z tym zadaniem i w godzinę powinien zrobić jakąś większą kupkę.     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Czerwiec 2015, 11:49:26
Timothy porąbał swoje klocki, ale zanim zwiózł te przeschnięte pomógł jeszcze innym drwalom w ich pracy. Postanowił odrzucać ich porąbane klocki dorzucając je do swojej kupki, bo ktoś inny zaczął im podawać drewno do przerąbania, ale nie zamartwiał się tym zdarzeniem, tylko robił swoje jak miał w zwyczaju. Kupa mokrego jeszcze drewna powiększała się z każdą chwilą tworząc ładny stosik na, tyle wielki że trzeba było zrobić drugi tuż obok. Niziołek odrzucając klocki szybko się spocił a dodatkowe latanie wokół pracujących drwali było męczące, ale nie narzekał i działał jak najbardziej wydajnie. Właśnie tym zajmował się niziołek przez następną godzinę a na ostatnią zostawił sobie zwożenie drewna i ewentualnie noszenie desek z magazynu na puste wozy, o ile takie przyjadą.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Czerwiec 2015, 12:49:19
Timothy skoczył układać drugą górkę ze świeżego drewna, po czym wytrwale zaczął ładować suche drewno na taczkę i zwozić je do składu opałowego. Drewo było równo pocięte i nadawało się idealnie do wszelakich pieców, kominków by mogły ocieplić dom dając poczuć mieszkańcom ciepło. Niziołek uwijał się jak mógł ładując drzewo na taczkę a następnie zawożąc je do magazynu tam będąc już na miejscu zaczął wykładać suchy opał kładąc jeden na drugi w celu wykorzystania jak najmniej miejsca w magazynie, jednakże na jednym kursie się nie skończyło i trzeba było ich zrobić około dziesięciu. Jednak mimo to działał sprawnie i szybko, co rusz jeżdżąc taczką tam i z powrotem. W końcu gdy skończył odstawił taczkę do składziku i poszedł na główny plac, gdzie o dziwo stał jeden wóz czekający na uzupełnienie go deskami. Tim mając jeszcze trochę czasu postanowił wykonać tą czynność i w biegu doskoczył do desek, które biorąc pojedynczo i delikatnie ja wynosząc kład je na wóz, który czekał trochę na wyjazd. Niziołek ponosił jeszcze kilka desek zapełniając pojazd, a kiedy ten opuścił tartak to maluch udał się do zarządcy.
- Panie zarządco skończyłem na dziiaj. Dałem z siebie wszytko i prosiłbym o wypłatę oraz premię o ile sobie zasłużyłem.       

@Devristus Morii
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 13 Czerwiec 2015, 10:44:01
Timothy skoczył układać drugą górkę ze świeżego drewna, po czym wytrwale zaczął ładować suche drewno na taczkę i zwozić je do składu opałowego. Drewo było równo pocięte i nadawało się idealnie do wszelakich pieców, kominków by mogły ocieplić dom dając poczuć mieszkańcom ciepło. Niziołek uwijał się jak mógł ładując drzewo na taczkę a następnie zawożąc je do magazynu tam będąc już na miejscu zaczął wykładać suchy opał kładąc jeden na drugi w celu wykorzystania jak najmniej miejsca w magazynie, jednakże na jednym kursie się nie skończyło i trzeba było ich zrobić około dziesięciu. Jednak mimo to działał sprawnie i szybko, co rusz jeżdżąc taczką tam i z powrotem. W końcu gdy skończył odstawił taczkę do składziku i poszedł na główny plac, gdzie o dziwo stał jeden wóz czekający na uzupełnienie go deskami. Tim mając jeszcze trochę czasu postanowił wykonać tą czynność i w biegu doskoczył do desek, które biorąc pojedynczo i delikatnie ja wynosząc kład je na wóz, który czekał trochę na wyjazd. Niziołek ponosił jeszcze kilka desek zapełniając pojazd, a kiedy ten opuścił tartak to maluch udał się do zarządcy.
- Panie zarządco skończyłem na dziiaj. Dałem z siebie wszytko i prosiłbym o wypłatę oraz premię o ile sobie zasłużyłem.       

@Devristus Morii

- Oto 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Creed Canue w 17 Czerwiec 2015, 17:13:30
//Zapomniałem że najemnicy są chwilowo niedostępni  <facepalm>
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 27 Czerwiec 2015, 18:24:36
Krasnolud przybył do tartaku, gdzieś tam po jakimś czasie odnalazł zarządce. Przywital sie podajac mu reke. - Witam. Silion aep Mor, pamieta mnie pan? Pracowalem tu swego czasu. Przybywam gdyz chce sie dowiedzieć czy moglbym tutaj kupic troche desek. Tak z 20, szerokich na 30 cm i długich na 2m.

@Devristus Morii

//Odpisze po wyprawie ;)
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 01 Lipiec 2015, 11:24:57
Krasnolud przybył do tartaku, gdzieś tam po jakimś czasie odnalazł zarządce. Przywital sie podajac mu reke. - Witam. Silion aep Mor, pamieta mnie pan? Pracowalem tu swego czasu. Przybywam gdyz chce sie dowiedzieć czy moglbym tutaj kupic troche desek. Tak z 20, szerokich na 30 cm i długich na 2m.

@Devristus Morii

//Odpisze po wyprawie ;)

- No zakupi Pan.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 01 Lipiec 2015, 12:53:28
- A ile mnie to wyniesie? Oczywiscie prosze nie przesadzic z cena, wszak drewno u nas tanie. - usmiechnal sie.

//: Moge odpisywac poki nie wyplyniemy z portu ;)
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 14 Lipiec 2015, 23:47:34
- A ile mnie to wyniesie? Oczywiscie prosze nie przesadzic z cena, wszak drewno u nas tanie. - usmiechnal sie.

//: Moge odpisywac poki nie wyplyniemy z portu ;)


//: Ponawiam :)

//: Już nieaktualne.

@Devristus Morii
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 15 Lipiec 2015, 19:46:49
Szarlej westchnął przeciągle stojąc przed tartakiem. Nie dość, że wypruwa sobie żyły jako kanclerz koronny, to dalej ledwo wiąże koniec z końcem. Trzeba było sobie dorobić, może kiedyś uda mu się uzbierać na jakąś porządną służbę i przeprowadzkę do dzielnicy obywatelskiej, lub nawet szlacheckiej!

Zgłosił się do nadzorcy, po czym zabrał się do roboty. Podszedł do wozu, na którym piętrzyły się drewniane bale, po czym wraz z pomocą innych pracowników ściągnął kilka z nich na ziemię i przetoczył na swoje stanowisko pracy. Przede wszystkim trzeba było je okorować, ustawił zatem jeden z nich na stojaku i przy pomocy odpowiednich narzędzi sukcesywnie odrywał korę od pnia, która schodziła zeń całymi płatami. Okorowanie wszystkich bali zajęło mu trochę czasu, lecz nie był to raczej powód do narzekania, gdyż jak każdy dobrze wie - czas to pieniądz!
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 15 Lipiec 2015, 21:10:25
Gdy udało mu się oczyścić z kory wszystkie bale, nadszedł czas, by pociąć je na deski. Praca wymagająca czasu i trochę wysiłku z małą szczyptą precyzji. Trzeba było również uważać, by nie poucinać sobie paluchów. Szarlej znał się już jednak co nieco na tej robocie, szło mu to więc całkiem sprawnie. Deski układał na stos tuż obok swojego stanowiska, świadom, że zanim zaniesie je na główny skład, będzie musiał je wcześniej oheblować. Pracowało się całkiem przyjemnie, a czas leciał niezauważenie, aż zleciała mu na pracy kolejna cenna godzina.

//: Przepraszam za małą zwłokę, następne posty będą już punktualnie, obiecuję! Zagapiłem się troszeczkę :P
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 15 Lipiec 2015, 22:11:08
Obok niego urósł stosik całkiem pokaźnych rozmiarów. Przyszedł czas, by oheblować deski, co było najbardziej monotonną częścią pracy w tartaku, choć nie tak męczącą jak inne czynności, które był zmuszony tutaj wykonywać, by zarobić pieniądze. Krople potu perliły się już na czole kruka, lecz miał teraz czas by usiąść i oczyścić deski do płaskiej, gładkiej powierzchni. Zabrał jedną z nich i zabrał się do pracy, potem następną i następną, a stosik zaczął powoli maleć. Po kolejnej godzinie pracy wszystkie deski były już oheblowane i wypadało zanieść je na główny skład.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 15 Lipiec 2015, 23:07:18
Desek wyszło mu dość dużo, na tyle dużo, by nie był w stanie zanieść ich w całości na skład. Uświadomił sobie, że będzie musiał zrobić kilka kursów, jednak wcale mu to nie przeszkadzało. Każdy cieszyłby się na wieść, że może się przez jakiś czas trochę poobijać i dostanie za to pieniądze. Mimo to, nie zamierzał robić sobie żartów z pracodawcy, wziął więc pod pachę tyle desek, ile tylko był w stanie unieść i ruszył by odnieść je na skład. Czynność powtarzał wielokrotnie, bo choć mijający czas był tutaj jego sprzymierzeńcem, nie chciał zwlekać z wykonaniem swojej pracy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 15 Lipiec 2015, 23:58:18
Kiedy wszystkie deski znalazły się na składzie, wciąż było trochę czasu do ukończenia pracy. Nie chciał kończyć za wcześnie, gdyż zależało mu na każdym groszu, zatem postanowił, iż zanim posprząta swoje stanowisko pracy, porąbie jeszcze trochę drewna na opał. Znalazł jakąś porządną siekierkę, zrzucił trochę pniaków gotowych do porąbania i zaczął po kolei uderzać w nie siekierą, rąbiąc je na mniejsze, w miarę równe kawałki. Praca wycisnęła z niego siódme poty, lecz też pozwoliła na uzewnętrznienie swojej wewnętrznej frustracji i wyżycie się w najbardziej moralny i ekonomiczny zresztą sposób. Gdy wszystkie pniaczki były porąbane, załadował drewno na taczki i ułożył porąbane kawałki na duży stos, na którym składowane było drewno opałowe.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Szarleǰ w 16 Lipiec 2015, 01:05:46
Dzień chylił się ku końcowi, wypadało zatem zakończyć pracę i zgłosić się do nadzorcy po wypłatę. Pozbierał odrzucone, nienadające się do niczego kawałki drewena, załadował je na taki i odwiózł na zsyp odpadów. Później złapał pierwszą lepszą miotłę i pozamiatał dokładnie wokół swojego stanowisko, by przygotować je do kolejnego dnia zmagać z drewnianą rzeczywistością w tartaku Atusel. Gdy skończył, zaniósł wszystkie narzędzia na zaplecze, by nikt w nocy ich nie podkradł i zgłosił się do nadzorcy.
- Ukończyłem pracę, przyszedłem po wypłatę - zakomunikował.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 16 Lipiec 2015, 18:47:08
-  Dobrze pracujesz, ale zrobiłeś sobie za długą przerwę. Znaj moją dobroć spowodowaną tym, że starej chęć wróciła. Masz tu 180 grzywien i zapraszam ponownie
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Hallow w 20 Sierpień 2015, 19:39:04
Hallow przyszedł do tartaku, aby zatrudnić się tam na pare chwil i zarobić pare zaskórniaków. Trochę się ostatnio wykosztował, dlatego też praca w tartaku wydawała mu się całkiem godna uwagi.

Zgodnie z zaleceniami wziął on siekiere z niedaleko oddalonego schowka i zaczął nią bezceremonialnie bić w drzewo. Bić, bić, bić, aż padło na ziemie z trzaskiem. Uradowany Hallow ze swojego niesamowitego czynu zaczął czynić przygotowania do dalszej obróbki drewna.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Hallow w 20 Sierpień 2015, 20:30:28
Porąbał drewno na wiele pojedyńczych części, które nadal jako ork z trudem podnosił. Nie wiele się on znał w tej dziedzinie, więc też jego praca wyglądała trochę amatorsko.

Było bardzo zimno, jednak wokół niego szalała cholerna Hemis, która mroziła mu palce u rąk. Dobrze, że śnieg nie spadł, bo pewnie w ogóle, by tutaj zdechł przy pracy.

Ork westchnął i przetarł ręce, musiał właśnie coś zrobić, ale nie bardzo wiedział co, dlatego też rąbał drewno dalej, tym razem na mniejsze kawałeczki.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Hallow w 20 Sierpień 2015, 21:21:45
Mając te spore kawałeczki drewna grubości mniej więcej jego umieśnionego ramienia, a długości 3/4 jego wysokości, uznał, że zrobił naprawdę dobrą robotę. Z pewnością dało się komuś opchnąć, więc nie byłoby problemów z wypłatą. Cieszył się, bo spodziewał się ewidentnej klęski w tej trudnej sytuacji, w której został postawiony przez słaby stan materialny.

Po chwili odpoczynku całe swoje dzieło pracy z trudem zaniósł do składu, gdzie za chwilę miał się wziąć za robienie z nich długich, użytecznych desek. Tam również ponownie zrobił sobie kilku minutową przerw, aby się zrelaksować na łonie natury.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Hallow w 20 Sierpień 2015, 22:11:13
Hallow zaczął gładzić i wyrównywać drewno, co zawodowo miało swoją nazwe, ale orkowi ciężko było sobie ją przypomnieć. Pot ściekal mu z czoła, a na wilgotnej skórze zaczęła pojawiać się delikatna gęsia skórka. Może nawet jakąś orczyce zachwyciłby ten uroczy widok, choć jednak wszystko zamyka się w kwestiach gustu. Jednak jeśli chodzi o kobiety, orki zawsze mają pod górke nie wiedzieć dlaczego.
Heblowanie! - przypomniał sobie ork, podskoczył na sekunde odrywając się od ciężkiej pracy. Zaraz potem spokojnie wrócił do pracy, aby pod koniec dnia i pod koniec swej zdobyć należytą mu płace. Jednak jeszcze przed nim stało pare zadań.

Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Hallow w 20 Sierpień 2015, 23:04:38
Skończywszy te ciężką pracę obtarł pot z czoła i weschnął głęboko.

- Po co ja się w ogóle na to pisałem - powiedział w samotności do samego siebie siadając na jakimś pobliskim pieńku. Ciężka praca trochę sprawiła, że chyba z lekka mu odbiło, bo kto normalny gada sam do siebie? No chyba nikt, z małymi wyjątkami. Jednak ork do nich nie należał, po prostu potrzebował tego odpoczynku.

Mówią często, że walka jest taka męcząca, a stoczone bitwy w zbrojach są koszmarem dla żołnierzy. Mimo tego Hallow uważał, że on teraz wiele więcej znosi bólu, niźli cała ta pieprzona armia napierdzielająca się maczugami po łbach.  Zimno, wyczerpanie oraz nuda zadawała kolejne ciosy bohaterowi tartaku, który jako jedyny szalał w tym okropnym miejscu. ÂŻeby iść naprzeciw tym wszystkim złym uczuciom, wstał, aby zabrać się do pracy i jak najszybciej ją skończyć.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Hallow w 20 Sierpień 2015, 23:57:06
Hallow na koniec po prostu wyheblowane deski ułożył w jeden ładny stosik, który usadowił gdzieś w wolnym miesjcu w składziku. Nie było to trudne, a zrobienie tego nie zabrało mu wiele czasu. Jednak motywacja bliskiego końca pracy dodała mu skrzydeł i bez niepotrzebnych jęków i narzekań dokończył swoją prace.

- Przyszedłem po wypłate, po sześciu godzinach pracy - upomniał się ork, gdy skończył już wszystko to co wydawało mu się do zrobienia.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 23 Sierpień 2015, 09:58:58
Hallow na koniec po prostu wyheblowane deski ułożył w jeden ładny stosik, który usadowił gdzieś w wolnym miesjcu w składziku. Nie było to trudne, a zrobienie tego nie zabrało mu wiele czasu. Jednak motywacja bliskiego końca pracy dodała mu skrzydeł i bez niepotrzebnych jęków i narzekań dokończył swoją prace.

- Przyszedłem po wypłate, po sześciu godzinach pracy - upomniał się ork, gdy skończył już wszystko to co wydawało mu się do zrobienia.
- ÂŻeś sobie wybrał porę na pracę - zarządca roztarł dłonie. Zimno było. -  - Ale dobra, co kto lubi. Widzę, że nieźle i długo pracowałeś. Za sześć godzin należy sie 180 grzywien plus premia. Czyli razem 220 grzywien. Trzymaj.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 15 Wrzesień 2015, 22:25:08
Nardo przyszedł do tartaku, zabrał się za robote zostawiając nie potrzebne rzeczy w jednym z budynków. We wozach była nowa dostawa kłód która czekała na przewiezienie na inne miejsce pracy do obróbki. Wraz z innymi robotnikami wziął się za przewiezienie drewna. Była to ciężka i źmudna praca przy której Nardo nie raz musiał zrobić sobie parę przerw ale dawał radę bo chciał zarobić. Paru robotników wrzucało kłody na wozy a reszta przenosiła je na kolejne miejsce pracy. Czas będzie mijał i mijał póki nie przeworzą tego wszystkiego w kolejne miejsce pracy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 15 Wrzesień 2015, 23:32:20
Kiedy kłody zostały dostarczone na miejsce Nardo postanowił zrobić sobie przerwe, napić jakiegoś napoju i zjeść posiłek po odpoczynku. Podszedł do bali i zaczął korować używając ośnika. Wbił  ostrze pod korę i zaczął je przesuwać w swoją stronę, samemu robiąc co jakiś czas krok w tył. Kora łatwo odchodziła od pnia, po paru próbach pojawił się pasek drewna okrągłego. Obrócił kłodę i powtarzał te czynności, dopóki wszystkie nie były całe czyste. Czas będzie pędził do póki wszystkie bele nie będą idealne do stworzenia desek.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 16 Wrzesień 2015, 00:35:46
Nardo skończył poprzednią robote po paru godzinach cieżkiej harówy więc musiał zabrać się za następną ale najpierw napił się wody. Po krótkiej przerwie zaczął piłować drewno na deski męcząć się od czasu do czasu i patrząc na innych. Podczas pracy Nardo mógł zobaczyć jak nie którzy robotnicy śmiali się pracująć ucieszyło go to bo jak wiedział żadna praca nie hańbi nawet sam się zaśmiał widząc co wyprawiali. Kiedy się zmęczył zastąpił go wolny pracownik w tartaku ale szybko wrócił do roboty po wypiciu butelki wody i zjedzeniu soczystego jabłka.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 16 Wrzesień 2015, 01:48:36
Po piłowaniu desek nadszedł czas aby heblować deski. Wziął potrzebne mu narzędzie czyli hebla i zaczął pielegnować deski. Podczas pracy zobaczył że pracownicy robili to co on wcześniej czyli przenosili je, cieli a nie którzy wraz z nim już je heblowali. Co pare desek robił sobie przerwe, wypił wodę zjadł jabłko zapalił czy inne podobne rzeczy. Nardo miał nadzieje że dostanie zapłate za jego trud ale nie miał złych myśli więc pracował dalej męcząć się jak zawsze i gadając z innymi pracownikami. Czas będzie mijał do póki deski nie będą wyheblowane.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 16 Wrzesień 2015, 02:49:15
Nardo wyprostował się i złapał za krzyż. Kilka kości strzeliło. Nie zraził się tym i wziął się za dalszą pracę. Przejechał ręką po deskach by upewnić się, że są dobrze wyheblowane. Wziął łyka wody i złapał za słoik oleju i pędzel. Zanurzył pędzel w tłustej cieczy i zaczął malować nią wyheblowane wcześniej deski. Dzięki temu drewno będzie dobrze zakonserwowane. Starał się dokładnie rozsmarować olej po całej powierzchni.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 16 Wrzesień 2015, 03:58:37
Kiedy deski były już zakonserwowane za pomocą oleju Nardo odłożył narzędzia. Rozejrzał się po placu wypatrując wozu na który miały być zaniesione deski by je przewieźć. Kiedy już go zauważył wziął dwie deski, które wyschły pod pachę i zaniósł je tam. Ułożył je na wozie i wrócił się po kolejne. Chwycił następne dwie i ruszył z nimi w stronę wozu. Po kilku kursach wóz się zapełnił i odjechał. Nardo otarł pot z czoła i poszedł po wypłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Xvier aep Deler w 17 Wrzesień 2015, 18:23:00
Kiedy deski były już zakonserwowane za pomocą oleju Nardo odłożył narzędzia. Rozejrzał się po placu wypatrując wozu na który miały być zaniesione deski by je przewieźć. Kiedy już go zauważył wziął dwie deski, które wyschły pod pachę i zaniósł je tam. Ułożył je na wozie i wrócił się po kolejne. Chwycił następne dwie i ruszył z nimi w stronę wozu. Po kilku kursach wóz się zapełnił i odjechał. Nardo otarł pot z czoła i poszedł po wypłatę.
- Niestety pracujesz nieregularnie, dlatego nie dostaniesz premi za 1 godzine pracy. Poza tym co ty tu wyprawiałeś jak tartak był zamknięty? - Nadzorca wręczył ci 90 grzywien.

//Dwie pierwsze godziny zostały przepracowane we wtorek, niestety nie moge ich uznać. Miedzy następnymi 2 postami jest przerwa większa niż 10 min, to też błąd.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 17 Wrzesień 2015, 18:57:49
Nardo przybył do tartaku, zabrał się za robote bo potrzebował pieniędzy na nauke. Zostawił nie potrzebne rzeczy w jednym z budynków.  Gdy wyszedł z budynku popatrzył na wóz z drewnem który trzeba przewierzć na kolejne miejsce pracy. Przeciągnął się, rozgrzał i pobiegł pomóc pracownikom. Praca była męcząca. To nie był tylko jeden wóz ale było ich parę a rąk było nie zawiele. W między czasie chwile odpoczął umyjąc twarz, wypijając całą butelke wody i zjadając jedno z paru jabłek które przyniósł w swojej torbie na czas pracy.

Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 17 Wrzesień 2015, 20:05:18
Kiedy wszystkie wozy z drewna dotarły w inne miejsce Nardo musiał się zabrać za korowanie drewna ale najpierw usiadł na chwilkę, zjadł, wypił, przeciągnął się i wrócił jak najszybciej do pracy aby nie mieć problemów że się obija. Wziął ośnik znajdujące się obok stanowiska i zaczął robotę. Wbił ostrze pod korę i przesuwał ją w swoją strone i co jakiś czas krok do tyłu. Proces wyglądał tak samo wbicie pod ostrze, krok w tył itd, schodziło to łatwo i szybko, praca była lepszą przyjemnością niż przenoszenie wozów z drewnem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 17 Wrzesień 2015, 21:06:28
Nardo skończył poprzednią robote po paru godzinach. Większość kłód było gotowych do piłowania więc się za to zabrał, ale w między czasie zjadł kolejne jabłko i wypił troche wody. Następne stanowisko było przystosowane do piłowania desek, jako iż stara się o pieniądze postanowił nie marnować czasu i robić wszystko jak najlepiej. Podczas roboty mógł zobaczyć śmieszne kłótnie pracowników, oczywiście ich rozdzielił aby zaprzestali robić harmider podczas pracy. Po kłótni wypił łyk wody po tym zaczął dalej pracować aby jak najszybciej skończyć.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nardo w 17 Wrzesień 2015, 22:15:38
Po piłowaniu desek musiał je ułożyć w jednym miejscu. Zjadł jabłko, napił się wody i jak w zwyczaju przeciągnął i zaczął układać. Podczas pracy jeden z robotników sobie siedział i patrzył na wszystkich śmiejąc się, mając wszystko gdzieś. Nardo kazał mu pracować dalej bo nie chce widzieć jego twarzy podczas lenistwa. Nie lubiał jak ktoś się obija kiedy on haruje ale odpuścił sobie bo pracownik miał to gdzieś. Zjadł jabłko, wypił trochę wody, przeciągnął się jak co przerwe. Wrócił do pracy i przerzuczał gotowe deski wraz z innymi robotnikami. Kiedy skończył postanowił pójść po wypłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Xvier aep Deler w 17 Wrzesień 2015, 22:23:16
Po piłowaniu desek musiał je ułożyć w jednym miejscu. Zjadł jabłko, napił się wody i jak w zwyczaju przeciągnął i zaczął układać. Podczas pracy jeden z robotników sobie siedział i patrzył na wszystkich śmiejąc się, mając wszystko gdzieś. Nardo kazał mu pracować dalej bo nie chce widzieć jego twarzy podczas lenistwa. Nie lubiał jak ktoś się obija kiedy on haruje ale odpuścił sobie bo pracownik miał to gdzieś. Zjadł jabłko, wypił trochę wody, przeciągnął się jak co przerwe. Wrócił do pracy i przerzuczał gotowe deski wraz z innymi robotnikami. Kiedy skończył postanowił pójść po wypłatę.
- Oto twoje 100 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: romand w 23 Wrzesień 2015, 20:20:59
roman jako ork woli prace czysto fizyczną niż wymagającą finezji dlatego po ty, jak przygotowane wcześniej jedzenie i picie odłożył z dala od własnego miejsca pracy, wziął się za rozładunek przyjeżdżających wozów pełnych drewna. Każdą kłodę chwytał i zanosił innym pracownikom by przerobili je na deski czy co tam z nich robią. Praca leciała mu powoli jednak dzięki krwi swojej rasy nie męczył się zbytnio.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 25 Wrzesień 2015, 13:16:14
roman jako ork woli prace czysto fizyczną niż wymagającą finezji dlatego po ty, jak przygotowane wcześniej jedzenie i picie odłożył z dala od własnego miejsca pracy, wziął się za rozładunek przyjeżdżających wozów pełnych drewna. Każdą kłodę chwytał i zanosił innym pracownikom by przerobili je na deski czy co tam z nich robią. Praca leciała mu powoli jednak dzięki krwi swojej rasy nie męczył się zbytnio.
- Oto Twoje 20 grzywien
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Aeger Tymon w 21 Styczeń 2016, 16:53:42
Będąc w Atusel, Aeger poszedł za radą Chryzostoma, który go do miasta na swoim wozie przetransportował. Zaraz po załatwieniu całej tej sprawy ze szkoleniem bojowym u Respeva, udał się na targ, biorąc bochen chleba, pół gomółki sera i jedną suchą kiełbasę. Następnie skierował swoje kroki za miasto, wychodząc północnym traktem. Szedł niedługo, już z daleka widząc tartak. Kilka zabudowań gospodarczych, zwały drewna, bali, kupy wiórów i krzątanina ludzi.
Gdy zbliżył się jeszcze bardziej, uderzył go w uszy gwar, jaki tam panował. Piły, młoty, siekiery i wielkie koło wodne napędzające główną oś tartaku. Chwilę zajęło mu odnalezienie majstra, z którym porozmawiał chwilę o koniecznych do wykonania pracach. Po zamienieniu paru zdań ruszył tam, gdzie dwóch orków i jeden krasnolud rąbali klocki na mniejsze szczapy, gotowe do wrzucenia na ogień.
Rzucił krótkie przywitanie, odłożył tobołek z prowiantem, potem chwycił jedną ze stojących obok siekier. Wybrał tę grubszą w obuchu, lepiej nadającą się do łupania drewnianych bloków. Zrobił pierwszy zamach i zaczął pracę...
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Aeger Tymon w 21 Styczeń 2016, 17:58:50
Rąbanie szło sprawnie. Wokół niego co kilkanaście minut pracy lądowała spora kupka mniejszych, porąbanych szczap. Drewno, sośnina, nie było zbyt suche, jeszcze mocno pachniało żywicą i lasem. Ledwo tylko zostało ścięte, pocięte i właśnie porąbane. Krasnolud i orkowie skończyli już swoje zmiany, widać dosyć im było roboty na dzisiaj. Aeger został sam. Dopiero później, za jakąś godzinę, majster przyprowadził grupkę kilku ludzi, którzy do niego dołączyli.
Dobrze się nawet stało, bo trafili na pokaźny pieniek z nowej dostawy, tym razem jakieś liściastego, twardego drewna. Ciężki, sękaty, którym jednak trzeba było się jakoś zająć. Dlatego we dwóch, pomagając sobie klinem i drugą siekierą, zabrali się do łupania.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Aeger Tymon w 21 Styczeń 2016, 19:06:06
Dali radę. Aeger zakolegował się z niejakim Kosmą, synem portowej kurwy, która wpadła sromotnie na sam koniec swojej krótkiej, lecz intensywnej kariery. Kosma był wysoki, nawet dobrze z twarzy wyglądający, widocznie ojcem był jakiś gagatek z dobrego rodu, któremu zapłonęły portki w tawernie i nie mógł się powstrzymać, by nie podupczyć za pieniądze.
Po zrobieniu sobie niedługiej przerwy, zjedzeniu części swoich zapasów i uporaniu się z pewną częścią drewna, majster przekierował ich do pracy przy załadunku. Ruszyli więc w tamtą stronę, biorąc ze sobą jeszcze jednego, który z nimi rąbał. Słońce stało jeszcze wysoko, oni nie byli zmęczeni pracą. Szybkim krokiem ruszyli więc w stronę wozów, które dopiero co przyjechały z pobliskich lasów. Wyładowane długimi, jeszcze nie do końca odgałęzionymi pniami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Aeger Tymon w 21 Styczeń 2016, 20:03:23
Robili czas jakiś, męcząc się raczej porządnie. Oprócz ich trójki, którzy byli ludźmi, znajdowało się tam jeszcze kilku rosłych, krzepkich orków. Potężni, zielonoskórzy, o ramionach prawie takich, jakie on ma uda, obydwa razem. Rozładowali dwa wozy, ciągnięte przez potężne wałachy. Konie takie, mimo iż powolne i ociężałe, miały niesamowitą moc i wytrzymałość. Mogły ciągnąć przedmioty o niezwykle dużej masie, systematycznie i do przodu.
Później, biorąc jeszcze kilka minut odpoczynku, wrócili do rąbania. Rąbali długo, bez opamiętania, co rusz podnosząc i opuszczając siekiery. A gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Trociny wchodziły do butów, przeczepiały się do spodni. Kilka większych drzazg rozcięło nawet skórę na dłoni Aegera, gdy ten sięgał po jakiś krzywo uderzony pieniek. Weszły głęboko, nawet boleśnie. A wyciąganie ich było niezwykle irytujące zgrabiałymi od zimna palcami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Aeger Tymon w 21 Styczeń 2016, 21:55:05
Pech chciał, że jeden z pracowników nie był przystosowany do pracy fizycznej. Bogowie jedynie wiedzą, co go tutaj popchnęło, dlaczego przyszedł w to miejsce, szukając zarobku. Powinien pisać te swoje wiersze, wykładać na uniwersytecie, czy co ona tam zazwyczaj robi. Na pewno nie brać do ręki siekiery i przyłożyć sobie nią prosto w piszczel. Ciężki kawałek żelastwa uderzył z rozdzierającym wrzaskiem w kość, łamiąc ją bodajże w dwóch miejscach. Rana od razu trysnęła krwią, kawałki gnatów wyszły na wierzch, a człowiek, jak na złość, nie chciał zemdleć. Darł się wniebogłosy, nie pozwalając nawet do siebie podejść. Jeden z orków rąbnął go na szczęście pięścią w skroń, ogłuszając i odprowadzając gdzieś dalej, gdzie będzie szansa na jakieś pierwsze opatrzenie rany. Akrobatą już nie zostanie...
Tymczasem Aeger rąbał dalej. Zmęczenie dawało się we znaki, toteż coraz częściej zdarzało mu się robić sobie jakąś przerwę. Dojadł chleb do końca, popijając wodą i zagryzając resztką sera. Kiełbasa zniknęła po powrocie z rozładunku, dawno już trawiąc się w jego trzewiach. Jego lewy łokieć odezwał się też tępym, mdłym bólem, przypominając mu o dawnym złamaniu i niedawnym poważnym stłuczeniu. Używał jednak przede wszystkim prawej ręki, nią wyprowadzając zamachy, nią podrywając większość ciężaru. Praca szła w miarę sprawnie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 22 Styczeń 2016, 10:09:06
Pech chciał, że jeden z pracowników nie był przystosowany do pracy fizycznej. Bogowie jedynie wiedzą, co go tutaj popchnęło, dlaczego przyszedł w to miejsce, szukając zarobku. Powinien pisać te swoje wiersze, wykładać na uniwersytecie, czy co ona tam zazwyczaj robi. Na pewno nie brać do ręki siekiery i przyłożyć sobie nią prosto w piszczel. Ciężki kawałek żelastwa uderzył z rozdzierającym wrzaskiem w kość, łamiąc ją bodajże w dwóch miejscach. Rana od razu trysnęła krwią, kawałki gnatów wyszły na wierzch, a człowiek, jak na złość, nie chciał zemdleć. Darł się wniebogłosy, nie pozwalając nawet do siebie podejść. Jeden z orków rąbnął go na szczęście pięścią w skroń, ogłuszając i odprowadzając gdzieś dalej, gdzie będzie szansa na jakieś pierwsze opatrzenie rany. Akrobatą już nie zostanie...
Tymczasem Aeger rąbał dalej. Zmęczenie dawało się we znaki, toteż coraz częściej zdarzało mu się robić sobie jakąś przerwę. Dojadł chleb do końca, popijając wodą i zagryzając resztką sera. Kiełbasa zniknęła po powrocie z rozładunku, dawno już trawiąc się w jego trzewiach. Jego lewy łokieć odezwał się też tępym, mdłym bólem, przypominając mu o dawnym złamaniu i niedawnym poważnym stłuczeniu. Używał jednak przede wszystkim prawej ręki, nią wyprowadzając zamachy, nią podrywając większość ciężaru. Praca szła w miarę sprawnie.

- Oto Twoje 180 grzywien. Zapraszam ponownie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 28 Styczeń 2016, 11:57:36
Ciemnoskóra dawno nie zaglądała do tartaku, bo nie miała do tego potrzeby. Teraz Armin potrzebowała pieniędzy, dlatego też się tutaj zjawiła. Kobieta związała swoje czarne włosy w kitkę i od razu zabrała się do pracy. Musiała najpierw rozładować drewno, które znajdowało się na wozie. Maurenka pochwyciła drewno i zaczęła je zanosić w stronę stanowiska, gdzie było ono cięte na deseczki. Armin zanosiła je jedno po drugim. Po jakimś czasie otarła sobie pot z czoła. Z każdą chwilą na wozie zostawało coraz mniej nierozładowanego drewna.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 28 Styczeń 2016, 13:02:56
Maurenka po rozładowywaniu drewna otarła pot z czoła. Teraz przyszedł czas na usuwanie kory i gałązek. Ciemnoskóra pochwyciła swój nożyk i zaczęła odcinać odrastające gałęzie. Robiła to szybkim i energicznym pociągnięciem ostrza. Kiedy przy drewnie nie zauważyła już żadnej gałęzi, Armin zaczęła odcinać korę. Znalazła gdzieś przy wozie toporek i zwinnymi, ale precyzyjnymi ruchami odcinała korę od drewna, starając się przy tym nie uszkodzić struktury drzewa. Robiła to przez kolejną godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 28 Styczeń 2016, 14:00:22
Ciemnoskóra zaczęła znosić drewno na stanowisko cięcia. Maurenka wzięła więc piłę i po chwili była gotowa do ucinania drewno na deseczki. Starała się, by wszystkie deski były takiej samej grubości i szerokości, by były po prostu identyczne. Armin z wyuczoną precyzją cięła deski powoli, ale skutecznie. Ostrze przecinało jedynie niewielką powierzchnię drewna, więc dziewczyna używała całej swojej siły. Nawet po ucięciu kilku desek nie czuła zbyt dużego zmęczenia. Miała więc zajęcie na następną godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 28 Styczeń 2016, 14:56:59
Armin skończyła ciąć drewno na deseczki. Teraz przyszedł czas na heblowanie. Ciemnoskóra znalazła gdzieś przy stanowisku pracy narzędzie idealnie nadające się do tego zajęcia. Maurenka usiadła na małym taborecie, położyła deskę na stole i ponownie bardzo dokładnie zaczęła heblować drewno. Nie spieszyła się, ponieważ chciała, by każdy milimetr deski był równo wyszlifowany i gładki. Po skończeniu jednej deski, brała kolejną, a potem następną i tak dalej...
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 28 Styczeń 2016, 15:53:51
Maurenka skończyła po godzinie heblować deski. Otarła kropelki potu z czoła i zabrała się za przenoszenie gotowych już desek w miejsce ich składowania. Była to już jej praktycznie piąta godzina pracy, więc ciemnoskóra była już troszeczkę zmęczona, ale nie zamierzała przerwać pracy. Brała po jednej deseczce i układała je tak, by ich nie uszkodzić. Szła tak w tę i z powrotem nosząc ze sobą oheblowaną deskę za każdym razem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Armin w 28 Styczeń 2016, 16:57:44
Ciemnoskóra przeniosła gotowe do wywiezienia deski w wyznaczone miejsce. Teraz przyszedł czas na porządki. Maurenka schowała i oczyściła swój nóż. Również wyczyściła piłę i odłożyła ją tak, skąd ją wzięła. Uprzątnęła również swoje stanowisko pracy. Korę ułożyła w jedno miejsce, tak samo zrobiła z trocinami. Wyczyściła także stolik z resztek drewna. Armin otarła pot z czoła i poprawiła swoje ubranie. Kiedy uznała, że wszystko skończone podeszła do zarządcy.
- Całe 6 godzin przepracowane. - oznajmiła.

@Devristus Morii
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 31 Styczeń 2016, 10:33:34
Ciemnoskóra przeniosła gotowe do wywiezienia deski w wyznaczone miejsce. Teraz przyszedł czas na porządki. Maurenka schowała i oczyściła swój nóż. Również wyczyściła piłę i odłożyła ją tak, skąd ją wzięła. Uprzątnęła również swoje stanowisko pracy. Korę ułożyła w jedno miejsce, tak samo zrobiła z trocinami. Wyczyściła także stolik z resztek drewna. Armin otarła pot z czoła i poprawiła swoje ubranie. Kiedy uznała, że wszystko skończone podeszła do zarządcy.
- Całe 6 godzin przepracowane. - oznajmiła.

@Devristus Morii

- Oto Twoje 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gestat w 05 Luty 2016, 09:11:53
Mężczyzna przyjął ofertę nadzorcy tartaku i wziął się do pracy.Gestat Zabrał siekierę z pod tartaku i udał się do pobliskiego drzewa.Wybrał Drzewo niezbyt mokre, by praca szła mu jak należy.Przyjął stabilną pozycję, wziął  zamach siekierą i ciupał drzewo.Prze ciupał korę i ciupał dalej do puki drzewo nie spadło na ziemie.Drzewo po chwili zaczęło upadać.Mężczyzna odskoczył od spadającego drzewa na bok.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gestat w 05 Luty 2016, 10:15:20
Gestat wziął się kolejno za odcinanie niepotrzebnych gałęzi od kłody.Stanął z kraja i siekierom na rozciapał gałęzie, odrzucał je, na 3 m, by te mu nie zawadzały.Mężczyzna starł pod z czoła i dalej ciął gałęzie wzdłuż drzewa.Moment później, przeszedł na drugą stronę kłody drzewa, obrócił ją i ciął dalej.Gdy niektóre gałęzie były twarde, brał większy zamach i ścinał dalej.Zabierało mu to więcej czasu niż u cienkich konarach.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gestat w 05 Luty 2016, 11:16:29
Następnie mężczyzna, otarł drobinki potu z twarzy, siadał na pnie drzewa, i zrobił sobie krótką przerwę.Patrząc się na pobliskich drwali.Po zakończeniu przerwy,  zostawił siekierę i udał się do tartaku po narzędzie do korowania.Jeden z pracowników dał mu ośnik, którym mógł bez problemu zając się odkorowywaniem.Gestat rozpoczął korować kłodę od strony ścięcia, wyrzynał wzdłuż niej.Kora odchodziła od kłody z niesamowitą łatwością.Kolejno używał, siekiery do poprawek, by kłoda, była jak najlepiej zrobiona.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gestat w 05 Luty 2016, 12:18:59
Jak tylko Gestat skończył ostanie poprawki, zawołał kilku drwali, aby pomogli mu przenieść kłodę do tartaku.Jeden z nich był umięśniony, widać było ze długo pracuje w tym fachu.Drugi natomiast jest, nieco spasiony, można by powiedzieć, ze lubi sobie co nieco podjeść.Po doniesieniu kłody położyli ją, na specjalnym stojaku przy tartaku.Gestat podziękował pracownikom i wziął się do dalszej pracy.Zabrał piłę z tartaku i zaczął piłować bele na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gestat w 05 Luty 2016, 13:20:21
Gestat skończył piłować deski, po kilku godzinach.Siadł na ławce, przed tartakiem i nabrał wodę do picia z beczki i podjadł sobie mięsem, którym poczęstował go nadzorca.Następnie zaczął przenosić deski, do odpowiedniego miejsce w tartaku.Desek nie było zbyt dużo, więc przeszedł tylko 4 razy, i kład je na stos z pozostałymi.Po skończeniu pracy, poszedł rznąc kolejne kłody, sprzed tartka, które przynieśli drwale.Ustawił na stojaku i wziął się do dalszej obróbki kłody.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gestat w 05 Luty 2016, 14:30:33
Po odniesieniu już desek, mężczyzna udał się do drwali, pomóc im przenosić kłody.Pracownicy nie odmówili pomocy i wzięli się do przenoszenia.Zaczęli przenosi kłodę z dużego drzewa, niedawno ściętego zanieśli ją przed tartak.Następnie poszli, poraź kolejny, ale tym razem były to mniejsze kłody, brali jedną po dwie osoby.Nadzorca tylko się uśmiechał i spoglądał jak pracownicy ciężko pracują.Gdy skończyli przenoszenie, Gestat poszedł, znosić niepotrzebne gałęzie, na kupę.Po paru minutach, mężczyzna podpalił je i poszedł do zarządcy.
- Przepracowałem 6 godzin, poproszę wypłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 06 Luty 2016, 14:02:08
Po odniesieniu już desek, mężczyzna udał się do drwali, pomóc im przenosić kłody.Pracownicy nie odmówili pomocy i wzięli się do przenoszenia.Zaczęli przenosi kłodę z dużego drzewa, niedawno ściętego zanieśli ją przed tartak.Następnie poszli, poraź kolejny, ale tym razem były to mniejsze kłody, brali jedną po dwie osoby.Nadzorca tylko się uśmiechał i spoglądał jak pracownicy ciężko pracują.Gdy skończyli przenoszenie, Gestat poszedł, znosić niepotrzebne gałęzie, na kupę.Po paru minutach, mężczyzna podpalił je i poszedł do zarządcy.
- Przepracowałem 6 godzin, poproszę wypłatę.

- Oto Twoje 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 03 Czerwiec 2016, 19:05:29
Rycerz chodził tak trochę bez celu. Chciał popracować, gdyż nie cierpiał nudy..
-Chcę porąbąć trochę drewna. Spróbować się jako drwal. Na 4 godziny.
Zabrał się wpierw za ścięcie drewna. Niedużego. Takiego dwu metrowego. Bardziej to było drzewko. Siekierę chwycił pewnie, ustawił się i machnął. Na drewnie pojawił się ślad po toporku. Kolejne uderzenie pogłębiło to. Przy następnym drzewko zaczęło się kołysać. Przy czwartym było już słabe, a przy piątym padło. Rycerz wziął balę i przeniósł ją na głębszy tartak do dalszej obróbki.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 03 Czerwiec 2016, 20:21:02
Następnie wziął  nóż i powoli zaczął odcinać wszystkie nierówności. Małe, duże, gałązki, duże gałęzie. Wszystko szło w jedną, wciąż powiększającą się kupkę. Mijała mu tak ta godzina, podczas której postanowił dla komfortu pracy spiąć włosy. W końcu jednak wszystkie nierówności oraz gałęzie zostały pokonane i umieszczone na jednym miejscu. Rycerz następnie ogołocił drzewko z kłody i przygotował się do porąbania go na kawałki.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 03 Czerwiec 2016, 20:34:17
Rycerz chodził tak trochę bez celu. Chciał popracować, gdyż nie cierpiał nudy..
-Chcę porąbąć trochę drewna. Spróbować się jako drwal. Na 4 godziny.
Zabrał się wpierw za ścięcie drewna. Niedużego. Takiego dwu metrowego. Bardziej to było drzewko. Siekierę chwycił pewnie, ustawił się i machnął. Na drewnie pojawił się ślad po toporku. Kolejne uderzenie pogłębiło to. Przy następnym drzewko zaczęło się kołysać. Przy czwartym było już słabe, a przy piątym padło. Rycerz wziął balę i przeniósł ją na głębszy tartak do dalszej obróbki.

- Ej Ty! Robisz sobie za długie przerwy. Nie potrzebuje tutaj obiboków. Oto Twoje 20 grzywien.

Następnie wziął  nóż i powoli zaczął odcinać wszystkie nierówności. Małe, duże, gałązki, duże gałęzie. Wszystko szło w jedną, wciąż powiększającą się kupkę. Mijała mu tak ta godzina, podczas której postanowił dla komfortu pracy spiąć włosy. W końcu jednak wszystkie nierówności oraz gałęzie zostały pokonane i umieszczone na jednym miejscu. Rycerz następnie ogołocił drzewko z kłody i przygotował się do porąbania go na kawałki.

//Odstęp wynosił dłużej niż 10 minut.

Cytuj
Możesz pracować w tartaku w środy, czwartki i piątki tylko i wyłącznie do 6 godzin. Co godzinę (z dopuszczalną odchyłką 10 minut) musisz napisać jak pracujesz, inaczej dostaniesz wypłatę za 1 przepracowaną godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 04 Czerwiec 2016, 13:32:32
-Ja znowu do pracy. 6 godzin.- rzekł Rycerz, biorąc się do roboty.
Chwycił za siekierę i szybkim, żwawym krokiem podszedł do jakiegoś drzewa. Ni to małe, ni to duże. Ocenił z której z strony najlepiej rąbać, ustalił miejsce w które uderzy, by nie było ani za małe, ani za duże i wykonał pierwszy zamach i ciął, zostawiając bliznę na drzewie. Gdyby mogło, krzyknęłoby "Aua!". Na szczęście nie mogło. Padło kolejne uderzenie, które pogłębiło "ranę" drzewa. Po kilku takich ciosach drzewo osłabło, by w końcu po kolejnej serii upaść. Rycerz odpoczął chwilę i zabrał się za oczyszczanie z nierówności.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 14:08:02
Bieda z nędzą po kieszeniach Kermosa pędzą. Więc trzeba sobie trochę dorobić. Akurat dziś przyjmują w tartaku, więc żabolud zatarł rączki i wziął się do pracy. Akurat przyjechała nowa dostawa drzewa. Z tego, co gadali w tartaku to miało iść na masową produkcję wozów. Więc pnie zaczęły swoją drogę od przeniesienia ich na skład. Były ciężkie. Widać, że świeżo ścięte. Musieli więc nieść taki solidny pień we trzech. Odłożyli go na kupkę i ruszyli po kolejny. Niby takie zajęcie nie wymagało wiele, ale dźwiganie drzew trochę męczy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 15:04:06
Niemal cała dostawa była już na swoim miejscu. Może i pnie były już pozbawione gałęzi, ale dalej były osłonięte korą. Aby dostać się do właściwego drewna trzeba było się jej pozbyć. Tak więc Kermos wziął korownik i wziął się do tego żmudnego zajęcia. Wbijał go pod korę i przesuwał do siebie, a okrycie wierzchnie drzewa ustępowało ostrzu i lądowało strzępami na ziemi. I tak jechał aż do samego końca. Potem obrócił bal i wyprostował plecy. Przeszedł na sam początek i zaczął robić to od nowa. Gdzieś w połowie rozejrzał się czy nikt nie patrzy. Wszyscy byli zajęci, więc postanowił użyć telekinezy, którą sterował korownikiem, dając swym mięśniom chwilę odpoczynku, lecz potem powrócił do ręcznej roboty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 16:04:55
Kiedy okorowano już wystarczającą ilość drzew, trzeba było to jakoś wszystko ponownie uporządkować. Z pomocą paru pachołków przesunęli pnie na odpowiednie miejsca, gdzie miały zostać pocięte. A kupki kory należało uprzątnąć, gdyż nazbierało się tego trochę. Kermos dostał wiadra i szufelkę. Po kolei nabierał kawałki obłupanej kory i wrzucał je do wiader, które co jakiś czas chodził opróżniać. Miła odskocznia od wcześniejszych ciężkich prac. Oczywiście tu też pomagał sobie telekinezą, gdyż obierki z drzew były bardzo lekkie, acz niewygodne w ładowaniu. Dzięki współpracy umysłu i mięśni szło mu bardzo szybko i w chwilę wysprzątał całe swoje stanowisko pracy. Jedyne co tam zostało, to trochę wiór, których już nie było sensu wybierać.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 17:01:18
To teraz wypadałoby się wziąć za cięcie pni na deski. Oczywiście były to jeszcze całe, ścięte drzewa, więc najpierw trzeba je podzielić na kawałki. Majster podał wymiary, więc Kermos wziął metr i odmierzył wskazane wartości. Następnie wziął piłę twoja-moja i znalazł sobie pomocnika. Na zmianę przyciągali i odpychali piłę, której zęby wbijały się w drewno, aż trociny leciały. Po kilkunastu ruchach pień rozdzielił się na dwie części. Jednak to było nieco za mało i trzeba było ciąć jeszcze raz. Tutaj nie było za bardzo pola do popisu za pomocą telekinezy, więc turdnaszan pracował głównie mięśniami. W ten sposób pociął sporo kawałków, które zaraz zostaną przerobione na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 18:07:15
Odpowiednie pniaki pocięte. Tylko dalej nie przypominają desek, które miałyby iść na wozy. Trzeba było je jeszcze raz pociąć, tym razem wzdłuż. To było nieco bardziej czasochłonne. Kermos zaniósł jeden z tak przygotowanych pniaków na kobyły i wziął odpowiednią piłę do tego zadania. Sporo czasu mu zajęło przecięcie odpowiedniej długości. W końcu doszedł z tym końca. Ale to wyszła tylko jedna deska, musiał więc to zajęcie powtórzyć. Najpierw pół minuty przerwy, żeby majster nie widział i nie potrącił wypłaty. I od nowa lecimy z cięciem, aż nie będzie czego ciąć. Ale to prędko nie nastanie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 18:56:39
Ale po czasie nastało. Stos desek był gotowy. Tylko to nadal nie były deski gotowe do składania w coś sensownego. Wymagały jeszcze obróbki. Ale to było świeżo ścięte drzewo, więc musiało poleżeć ze dwa lata, aby wyschnąć. Tak więc Kermos wziął tych desek ile mógł i ruszył z nimi do magazynu, gdzie przekazał je odpowiednim ludziom, którzy zajmą się ich ułożeniem. Po czterech takich kursach wszystko było niemal gotowe. Lecz tartak przez lata swej działalności zdołał zgromadzić sporo takich desek. Więc po oddaniu świeżych dostał wyschnięte, które musiał odpowiednio obrobić. Tak więc na początek męczył się z heblowaniem. Ręcznie jechał po każdej po kolei, aż nie były gładkie, niczym jego łuski po wyjściu z wody. Na koniec przejechał po nich pędzlem zamoczonym w oleju, by je zaimpregnować. Po tym mógł już iść po wypłatę.

24g+220g=242g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 30 Czerwiec 2016, 23:16:57
-Ja znowu do pracy. 6 godzin.- rzekł Rycerz, biorąc się do roboty.
Chwycił za siekierę i szybkim, żwawym krokiem podszedł do jakiegoś drzewa. Ni to małe, ni to duże. Ocenił z której z strony najlepiej rąbać, ustalił miejsce w które uderzy, by nie było ani za małe, ani za duże i wykonał pierwszy zamach i ciął, zostawiając bliznę na drzewie. Gdyby mogło, krzyknęłoby "Aua!". Na szczęście nie mogło. Padło kolejne uderzenie, które pogłębiło "ranę" drzewa. Po kilku takich ciosach drzewo osłabło, by w końcu po kolejnej serii upaść. Rycerz odpoczął chwilę i zabrał się za oczyszczanie z nierówności.

- Oto twoje 20 grzywien.

Ale po czasie nastało. Stos desek był gotowy. Tylko to nadal nie były deski gotowe do składania w coś sensownego. Wymagały jeszcze obróbki. Ale to było świeżo ścięte drzewo, więc musiało poleżeć ze dwa lata, aby wyschnąć. Tak więc Kermos wziął tych desek ile mógł i ruszył z nimi do magazynu, gdzie przekazał je odpowiednim ludziom, którzy zajmą się ich ułożeniem. Po czterech takich kursach wszystko było niemal gotowe. Lecz tartak przez lata swej działalności zdołał zgromadzić sporo takich desek. Więc po oddaniu świeżych dostał wyschnięte, które musiał odpowiednio obrobić. Tak więc na początek męczył się z heblowaniem. Ręcznie jechał po każdej po kolei, aż nie były gładkie, niczym jego łuski po wyjściu z wody. Na koniec przejechał po nich pędzlem zamoczonym w oleju, by je zaimpregnować. Po tym mógł już iść po wypłatę.

24g+220g=242g

- Oto Twoje pieniądze.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Styczeń 2017, 07:10:10
Kobieta niziołek, przybyła do tartaku w celu podreperowania budżetu domowego, by mieć za życie i jedzenie, a nawet na spłatę długu u anielicy! Dlatego bezpośrednio udała się do zarządcy przedstawiając się. - Dzień dobry. Jestem służką Kiellona aep Kharima a nazywam się Rosie. Proszę o zapisanie w notesie, że przepracuję 6 godzin i biorę się do pracy. Rzekła to i zakasała rękawy swej koszuli i widząc już prawie pusty magazyn pomyślała, że zrobi nową partię desek. Dlatego najpierw podszedła do woza wypełnionego drzewem i starannie zaczęła je ściągać na ziemię, żeby sobie  krzywdy nie zrobić. Następnie, gdy drzewo było już na ziemi zacząła je ciągnąć na specjalne miejsce do obróbki. Rosie będąc niskiego wzrostu to ciągnięcie szło jej topornie, zwłaszcza, iż była kobietą! Różyczka robiła tak dopóki cały wóz nie pozostał pusty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Styczeń 2017, 08:06:56
Wóz ładnie opustoszała a kobieta miała dość tego wszystkiego i chciała zostawić to w cholerę, i wrócić do domu, ale była zbyt uparta na to dlatego, gdy odpoczęła pracę musiała ją zakończyć, więc teraz nabierając siły i wypijając spory zapas wody, zabrała się za okorowanie bali, więc wzięła siekierkę z magazynu i po przygotowanym drzewie zaczęła jeździć ostrzem, ściągając korę. Taka praca jej odpowiadała, bo była lekka i nie wymagała dużego nakładu sił i do tego wzrost jej pomagał, bo mogła dosięgnąć nawet zewsząd nawet te niskie partie kory. Rosie nawet się nie zorientowała jak biegała wokół ściągniętej kory z bali. Widocznie spodobały jej się efekty swej pracy, bo zaczęła intensywniej się wysilać, tylko co jakiś czas sięgając po wodę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Styczeń 2017, 09:05:18
Po godzinie czasu nastała pora na krótki odpoczynek, ale zaraz po tym zabrała się młoda kobieta do roboty, bo czas gonił a za siedzenie nie płacą, więc mając stos kory porozrzucanej wokół czystego już drewna, poszła ją pozbierać na taczkę, która była w jednym miejscu czyli magazynie. Rosie wolała na razie wykonać lżejszą pracę, żeby przyzwyczaić swoje ciało do wysiłku fizycznego, ale na zbieraniu swojej kory nie przestawała, bo musiała ją zwieść na kupę a do tego, przechadzała się jeszcze po innych stanowiskach gdzie zalegały zwały kory, przeszkadzająca innym pracownikom tartaku. Dlatego zasuwała z taczką, jakby była z nią urodzona. Rosie zaczynała powoli rozumieć jak życie prostego ludu jest ciężkie, także pracowała z taczką równą godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Styczeń 2017, 10:05:28
Rosie skończyła, sprzątnąć teren wokół stanowisk pracy i wzięła się za coś czego nigdy w życiu nie robiła, a mianowicie miała zająć się cięciem okorowanych bali dużą, masywną piłą, jednakże nie poddawała się taka była dzielna, ale do pomocy przyszedł mężczyzna też niziołek, ale z większym doświadczeniem, który zdziwił się na to, że taka młoda i piękna dama pracuje w tartaku, ale nie chciał nic mówić ze względu na feminizm, panoszący się po królestwie. W każdym bądź razie poradzili sobie ciąć bale na równe deski widocznie wspólny wzrost im pomagał a doświadczenie, wyrobione przez drugiego niziołka sprawiło, iż praca szła i dobrze, ale się spieszyli, żeby wyrobić się na czas. W mik powstawały nowe deski!     
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Styczeń 2017, 11:08:52
Deski były gotowe, ale jeszcze nie można było ich zanieść do magazynu, bez obróbki czyli heblowaniem. Rosie podziękowała niziołkowi śląc mu buziaka i zalotnie, puszczając oczko. Gdyby to tylko Kiellon widział, ale mniejsza z nim pewnie odkrywa wyspę na nowo. Różyczka natychmiast ruszyła do składziku po hebel i po kolei narzucając wyrobioną deskę na stojak, zaczęła skrobać i nadawać desce gładkiego kształtu, żeby się przekonać, iż dobrze to robi, co jakiś czas gładziła czysty już materiał swoją delikatną dłonią, takie dłonie powinny w tym czasie robić coś zupełnie odmiennego niż niszczyć siebie ciężką pracą fizyczną, ale ona sama tak chciała! Dlatego starała uwinąć się w następną godzinę. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Styczeń 2017, 12:03:55
Deski pięknie oczyszczone i nadawały się już do umieszczenia w magazynie, ale nim ta czynność miała miejsce, Rosie musiała poodnosić sprzęty z powrotem do składzika i już, zabrała się  noszenia desek. Miała dość sporo czasu, bo całą godzinę, więc się nie spieszyła choć była zmęczona jak diabli pot się z niej lał jak nie wiem, lecz tyle to już wytrzyma. Młoda kobieta zanosiła deskę za deską i umieszczała je na samym końcu pomieszczenia, by mogły na spokojnie się wysuszyć i żeby były gotowe dla następnych transportów. Rosie kończąc swoją sześciogodzinną pracę ruszyła do zarządcy, aby odebrać wypłatę za ciężką prace w tartaku.
- Jestem. I przychodzę po wypłatę za 6 godzin pracy oraz być może premię o ile mi pan ją wypłaci.


899 + 220g = 1119g

// Sobie w tym poście dodałem, żeby nie robić więcej spamu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 04 Styczeń 2017, 13:38:55
//ÂŹle policzyłeś. Ma wyjść 220.

- Dawno nikt tak się tutaj dobrze nie sprawił. Proszę, oto Twoja zapłata.

//Przekazuję 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 04 Styczeń 2017, 14:17:07
Dziewczę odebrało mieszek i wróciła do domu odpocząć.

899g + 220g = 1119g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Styczeń 2017, 07:09:44
Rosie z samego rańca ponownie zawitała w tartaku, bo musiała jeszcze zarobić do budżetu domowego. Dlatego niezwłocznie podeszła do zarządcy. - Dzień dobry. Jestem, Rosie służka Kiellona aep Kharima byłam wczoraj, ale wolałam się przedstawić. Niech pan mnie wpisze, że będę robić przez 6 godzin. Przedstawienie miała za sobą i wzięła się do pracy na początek, postanowiła przenieść suche deski z magazynu na wóz, który czekał na załadunek, ale że się wszystkim spieszyło to miała wokół pomocników, który jeden stał na pojeździe a drugi jej podawał, żeby móc zanieść je kawałek drogi stąd.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Styczeń 2017, 08:09:38
Deski zostały załadowane, a wóz pojechał dalej. Praca dziewczyny na tą chwilę się skończyła oczywiście do czasu, bo później pomyślała, żeby posprzątać magazyn, bo materiału na razie nie było a jak będzie czyste pomieszczenie to, przyjemniej będzie się nosiło deski a poza tym zniknie kurz, który mógł drapać gardło nie jednemu. Dlatego, Rosie wzięła ze sobą taczkę, łopatę, miotłę i dzban z wodą. Taczkę i miotłę dlatego, żeby zebrać zamieciony piach i wywieźć go gdzieś niedaleko. W każdym bądź razie polewała wodą wnętrze magazynu i rozpoczęła zamiatanie. Dziewczyna miała wprawę w tym, bo nic się nie unosiło nawet odrobina pyłu, więc pracowało jej się dobrze a innym nie przeszkadzała.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Styczeń 2017, 09:09:33
Magazyn oczyszczony i pozostało jedynie, wyzbierać piach i wrzucić go do taczki, a po to właśnie miała przygotowaną łopatę. Właśnie załadowała taczkę piachu z pomieszczenia i wysypała ją do jednej z dziur, by ją załatać, ale to oczywiście nie był koniec jej zajęć, bo taczką jej się jeszcze przyda. Dlatego postawiła ją obok bali drewna, które miała okorować za pomocą siekierki. Dziewczyna miała wprawę w tym, bo robiła to wczoraj, więc praca szła jej szybko a do tego jej staranność spowodowała to, że bez problemu obskoczyła wszystkie drzewa a kora sypała się zewsząd!
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Styczeń 2017, 10:10:14
Rosie skończyła okorowywać całe drzewo jakie miała, przygotowana, jednakże nim zabrała się za piłowanie to, posprzątała teren wokół siebie. Dlatego właśnie wcześniej miała przegotowaną taczkę, którą natychmiast zapełniła a potem wywiozła do na kupę, gdzie zostanie z niej coś zrobione. Teraz powróciła na miejsce razem z piłą i pomocnikiem jej rozmiarów czyli kolejnym niziołkiem zupełnie innym niż ten z wczoraj, także Rosie z nowym kompanem zabrali się za cięcie drewna na deski, a szło im lepiej niż wczoraj, ale powinni się wyrobić w godzinę, bo inaczej będzie źle, lecz cięli równo a kobieta z każdą chwilą nabierała doświadczenia.   
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Styczeń 2017, 11:09:09
Deski pocięte a jej kompan w pracy, oddelegowany gdzieś indziej i nie pozostało jej wiele do roboty poza, odniesieniem piły do składzika i zabranie stamtąd heblarki, tak właśnie uczyniła a następnie, kładła gotowe już deski na stół heblarski i zaczęła jeździć ostrzem po gotowym materiale. Rsoie tutaj miała fach w ręku, bo dobrze jej szło wyrównanie wszelakiej nierówności. Oczywiście sprawdzała czy dobrze wszystko robi, ale raczej nie miała z tym problemów i deska za deską zostawały ładnie przygotowane do zaniesienia je do magazynu, który został wcześniej ładnie wysprzątany.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Styczeń 2017, 12:09:17
Deski, które miała okazje heblować kobieta były gładkie jak pupcia niemowlaka, więc wystarczyło je teraz zanieść do magazynu nim jednak to się stało, to oczywiście odniosła sprzęt czyli hebel do składzika a długo to nie trwało. Właściwie oddała sprzęt jednemu robotnikowi, który ostrzył narzędzia. Natomiast kobieta wróciła na miejsce i biorąc każdą z desek pojedynczo zanosiła je do magazynu, kładła je już w wyczyszczonym suchym miejscu, przynajmniej do teraz, bo za niedługo nic nie będzie czyste, ale przynajmniej godzinę roboty mniej. Tak kończąc swoją pracę udała się do zarządcy tartaku.
- Skończyłam na dziś. 6 godzin przepracowanych.   


1339g + 220g = 1559g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 05 Styczeń 2017, 12:26:52
- ÂŚwietnie. O to pieniądze.
//Wypłacam: 220 grzywien
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Styczeń 2017, 07:11:49
Z samego rana młoda niziołka przybyła do tartaku dorobić sobie parę grzywien, gdyż na farmie się nie zmęczyła za bardzo a grzywny się przydadzą, żeby szybciej spłacić dług. - Dzień dobry zarządco służka, Kiellona aep Kharima, Rosie zgłasza się do pracy na 6 godzin. Wszystko zostało powiedziane, więc pora brać się do roboty. Dlatego ruszyła najpierw okorować zniesione już bale dobrze, że na razie nie będzie musiała ich nosić, zatem poszła po siekierę i natychmiast, zaczęła ostrzem jeździć po korze, żeby oczyścić całe bale akurta to jej dobrze szło, więc w godzinę się upora z tym wszystkim co jej inni przynieśli.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Styczeń 2017, 08:11:29
Drzewo zostało ładnie okorowane, także mogło zostać poddane dalszej obróbce czyli, przepiłowaniu na deski. Właśnie tak uczyniła, ale najpierw udała się do budynku gospodarczego po piłę, by następnie poprosić drugiego niziołka o pomoc w, przecięciu drewna na deseczki i tak się działo, bo jak zaczęli to wióry się sypały a wprawę mięli dość solidną choć, Rosie rzadko już będzie odwiedzać tartak, ale nauka podczas wcześniejszych godzin nie poszła w las i sprawnie parze niziołków to szło, także w godzinę się wyrobią.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Styczeń 2017, 09:11:41
Deski zostały pocięte i gotowe do kolejnego etapu, ale najpierw podziękowała swojemu bratu krwi, potem odniosła piłę, a przyjechała z taczką i heblem, albowiem taczką przyda jej się później na następną godzinę dzielnej pracy w tartaku. Rosie pośród skrawków kory i innych odpadów podczas obróbki bali narzucała deskę za deską na stojak, żeby móc dobrze pozbyć się reszty niedoskonałości, przy użyciu hebla. Niziołka pozbywała się drzazg i nierówności, żeby to wszystko miało ręce i nogi, ale oczywiście za każdym razem sprawdzała czy dobrze jej wyszło i delikatną dłonią jeździła po deskach, ale jej dłonie nic nie wyczuwały czyli wszystko było w porządku, więc pracowała tak przez kolejną godzinę. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Styczeń 2017, 10:13:34
Wszystkie deski zostały ładnie oczyszczone i wyrównane, ale syf jaki został w koło, więc do tego była potrzeba taczka, którą sobie wzięła wcześniej i postawiła obok siebie, ale najpierw odniesienie hebla do ostrzenia tam go pozostawiła innemu pracownikowi a sama zabrała się za zbieranie kory i reszty odpadów, których było multum w wokół niej jak i innych stanowiskach, ale mając dużo czasu zaczęła zbierać resztki i wrzucała je na taczkę dopóki nie była pełna, potem wywoziła wszystko na stertę, lecz na jednym kursie się nie obyło a musiała ich zrobić jeszcze kilkanaście, żeby to jakoś wyglądało, bo noszeniem desek zajmie się później jak lekko obeschnął na słońcu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Styczeń 2017, 11:11:36
Wszystko zostało wysprzątane a resztki wywalone na kupę, potem dostawiła taczkę do pomieszczenia gospodarczego i następnie, poszła, zanosić już lekko przeschnięte deski do magazynu, ale noszenie czegoś takiego było dosyć ciężkie, więc od czasu do czasu robiła sobie minutowe przerwy, żeby się nie zajeździć i napić wody, bo wszak jeszcze jedną godzinę będzie musiała robić, jednakże wiedziała, że się wyrobi a gotowe deski na spokojnie przeschną w magazynie, oczekując na dalszy transport.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 12 Styczeń 2017, 12:11:19
Wszystko przebiegło sprawnie i bez problemowo, ale kiedy miała iść coś innego porobić do podjechał wóz, który trzeba było zapełnić już starymi, wysuszonymi i długo lezącymi deskami, więc robota kołem się toczy i jak wcześniej zanosiła deski tak teraz, musiała wyciągać inne taka praca w tartaku, lecz jednak transport musiał zostać przygotowany na wczoraj to zleciało się więcej pracowników i jak jeden mąż oraz kobieta, podawali sobie z ręki do ręki deski, żeby wyrobić się na czas inaczej jej samej byłoby zbyt trudno, jednak wóz pojechał tak szybko jak się pojawił i tym magicznym sposobem minęła kolejna ostatnia już godzina! Pora iść po wypłatę.
- Przepracowałam całe 6 godzin i chciałabym wypłatę.


2474g + 220g = 2694g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 12 Styczeń 2017, 16:36:37
- Dobra robota.

//Wypłacam.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Styczeń 2017, 07:03:55
Rosie przybyła do tartaku po to, aby zarobić sobie grzywny. - Dzień dobry, Rosie służka Kiellona aep Kharima, przybywam, żeby popracować 6 godzin. Skończyła mówić i ruszyła do pracy. Na początek pomogła, przenosić deski do wozu, który trzeba było załadować wtedy, zleciało się większość pracowników, żeby uwinąć się na czas, by nie było zastoju. Dlatego kobieta pomogła przekazywać dalej deski następnemu pracownikowi, który z kolei podawał kolejnemu i tak aż do wozu, gdzie trwał załadunek. Dla dziewczyny taki początek pracy wydawał się odpowiedni na rozgrzewkę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Styczeń 2017, 08:05:25
Wszyscy uwinęli się w godzinę, a sam wóz załadowany do pełna, pojechał tylko mu w znanym kierunku. Rosie rozgrzała nieco mięśnie i mogła pracować dalej. Teraz widząc już gotowe, wyheblowane deski, postanowiła je pozanosić do magazynu. W miarę lekka to była praca i nie widziała tutaj problemów w noszeniu, przeciętych bali, więc nachylała się brała po jednej deseczce i spokojnie zanosiła tutaj nie było trzeba się spieszyć, ale starała się szybko je zanosić i kłaść w suchym, czystym miejscu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Styczeń 2017, 09:03:38
Deski znalazły się w magazynie, gdzie mogły wypocząć. Malutka pracownica natomiast wzięła sobie siekierę, żeby okorować bale, leżące na stojakach. Miała szczęście, że nie musiała tego nosić! Także dziewczyna podeszła do przygotowanej kupy drewna i zaczęła jeździć ostrzem po korze. Kora z miłym dźwiękiem pękania odpadała na ziemię, obnażając drewno, które później zamierzała, przepiłować na deski, ale najpierw ruch do przodu, ruch do tyłu i wszystko wyglądało elegancko a sama kobieta była zadowolona i nikt nie narzuci jej, że nie pracuje!
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Styczeń 2017, 10:03:25
Drzewo zostało ładnie okorowane i nic innego na nim nie pozostało. Rosie wiedziała co będzie następne, ale najpierw poszła odłożyć siekierę do budynku gospodarczego, a przy okazji stamtąd wzięła również piłę i poprosiła o pomoc innego pracownika w przecięciu drewna na deseczki. Towarzysze stanęli na przeciw siebie mając w dłoniach ostrą piłę a potem równomiernie zaczęli ciąć bale ruchami moja twoja. W ten sposób powstawały gotowe deski, które po chwili zamieniały się w łady stos ułożonych na sobie natomiast całe bale znikały w mgnieniu oka. Dziewczyna miała już naprawdę sporę doświadczenie przepracowując tyle bitych godzin.

















Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Styczeń 2017, 11:06:15
Deski pocięte i ułożone w stos. Teraz podziękowała towarzyszowi, który poszedł robić co innego. Dziewczyna odniosła piłę do do budynku gospodarczego i stamtąd wzięła jeszcze hebel, którym będzie równać stworzone przez nią deski, jednakże najpierw ściągnęła jedną z desek i postawiła na stojaku potem zaczęła równać ją, jeżdżąc po niej ostrzem. Dziewczyna starała się wyrównać każdą nierówność i skrobała tak za każdym razem poprawiając wszystko, żeby wyglądało to dobrze. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Styczeń 2017, 12:03:55
Deski elegancko zostały wyheblowane, bo malutka dziewczyna jeszcze jeździła swoją rączką, żeby dokładnie sprawdzić! Gdy już skończyła to na samym początku odniosła narzędzie jej pracy, a potem zabrała się na noszenie tym razem własnych wyciętych, wyheblowanych desek. Mała uporała się dość szybko, więc jeszcze postanowiła pozbierać korę i resztę odpadów podczas obróbki, przez nią bali. Szybko ruszyła po taczkę i zbierając wszystko na nią, wywiozła zawartość na kupę, która prawdopodobnie ulegnie spaleniu a na sam koniec, podeszła do zarządcy. - Skończyłam całe 6 godzin pracy, poproszę moje grzywny i znikam.

3829g + 220g = 4049g

- Dobra robota, oto twoje grzywny.

//Wypłacam
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 26 Styczeń 2017, 07:07:19
Dziewczyna przyszła z samego rana do tartaku, ale to już ostatni raz, żeby dorobić! Dług zaciągnięty u anielicy był na wykończeniu, więc podeszła do zarządcy. - Dzień dobry, jestem Rosie służką Kiellona aep Kharima, przybywam, żeby popracować 6 godzin. Po skończeniu formalności wzięła się za pracę. Najpierw ruszyła po taczkę a potem do drwali rąbiących drewno na małe klocki. Dziewczyna je wkładała do taczki, układając je tak, żeby weszło ich dużo, by w końcu zawieść do magazynu i układać pod ścianką, żeby mogły jeszcze bardziej przeschnąć nim ruszy transport z nimi. Rosie oczywiście robiła kilka razy tę czynność i jak już nie mogła dosięgnąć wyżej to brała drewnianą skrzynkę i układała coraz wyżej klocki drewniane. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 26 Styczeń 2017, 08:07:19
Klocki zwiezione i poukładane taka praca na rozgrzewkę w sam raz, ale teraz nadeszła pora na coś konkretnego. Dlatego powróciła na główny plac, gdzie ze składu wzięła siekierę, by okorować bale, które jeden z silniejszych pracowników przyniósł do dalszej obróbki. Dziewczyna zaczęła ostrzem lecieć po korze, która miło odpadała, pękając na mniejsze kawałki, także druga godzina przyjemnej pracy będzie mieć za sobą, gdy tylko okoruje pozostałe drewno. Dopiero potem zacznie robić coś innego. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 26 Styczeń 2017, 09:07:46
Bale okorowane a wszędzie walały się skrawki kory, którą należało w niedalekiej przyszłości pozbierać, ale najpierw nim drzewo jest jeszcze mokre, wzięła sobie do pomocy innego niziołka trzymającego piłę do cięcia. Rosie wykorzystała sytuacje i biorąc w dłonie drugą część piły, zaczęła ciąć na przemian z drugim niziołkiem tak zwanymi ruchami moja-twoja. Deski zaczynały się natychmiastowo pojawiać. Para niziołków miała już ten fach w ręku i szło im naprawdę dobrze i jedno było pewne wyrobią się w czasie. Wszystko będzie dobrze. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 26 Styczeń 2017, 10:07:48
Deski dzięki ciężkiej pracy dwóch niziołków zostały wykoane, ale na razie Rosie pozostawiła je swojemu życiu, żeby lekko przeschły w dość wysokiej temperaturze otoczenia oraz zostały, owiane przez wiatr. Dziewczyna zamiast czekać na to wykorzystała ten czas do zrobienia czegoś innego, a mianowicie poszła ponownie po taczkę i zaczęła zbierać korę z różnych stanowisk pracy a szczególnie ze swojego własnego. Kobieta układała wszystko na taczkę, łamiąc jeszcze część z dużych kawałków kory, które odpadły a zajmowały za dużo miejsca w pojeździe. Rosie tak sobie kursowała od stanowisk do zsypu niepotrzebnego materiału aż nie minęła kolejna godzina.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 26 Styczeń 2017, 11:07:29
Cały syf został wywieziony, a kobieta odstawiła taczkę i wzięła stamtąd heblarkę, żeby już lekko przyschnięte deski można było na spokojnie oddać obróbce bez uszkadzania mokrego jeszcze materiału. Rosie narzucała deskę po desce na stojak a potem brała hebel w dłoń i zaczęła śmigać ostrzem, wyrównując niedoskonałości powstałe podczas piłowania. Dziewczyna na spokojnie sobie radziła, gdy nikt jej nie poganiał już po paru chwilach widać było efekty. Deska się wyrównywała i nabierała gładkich kształtów i tak czyniła z każdą następną deską. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 26 Styczeń 2017, 12:07:56
Deski ładnie zostały wykończone i pozostało je zanieść do magazynu, co właśnie teraz robiła. Rosie schowała hebel do kieszeni swej koszuli, by później go odnieść, ale najpierw cięższa praca. Dziewczyna brała deskę za deską i powoli układała je w magazynie na suchej już podłodze. Wtedy już obrobione drzewo nabierze koloru zależności z jakiego drzewa została wykonana. Jednak dziewczyna robiąc parę kursów skończyła, kiedy wszystko spoczęło w magazynie, potem odniosła hebel i udała się do zarządcy po wypłatę.
- Przepracowała całe 6 godzin, proszę o grzwny.

4809g + 220g = 5029g

- Oto twoje grzywny.

// Wypłacam
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 14 Luty 2017, 21:30:20
Niziołek Albert, totumfacki Cadacusa przyszedł gdy zapadł wieczór do tartaku.
- Dzień dobry! - zawołał wchodząc do wielkiej szopy, w której schły drewniane deski - Jest tu ktoś?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 15 Luty 2017, 12:40:58
-
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 15 Luty 2017, 12:41:53
- Jest, jest.- odrzekł zarządca.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 15 Luty 2017, 12:53:53
Niziołek wychylił się zza belek, ukłonił zamiatając podłogę piórkiem przyczepionym do beretu.
- Witam szanownego pana! Chciałbym zakupić drewniane pale. Takie jak do ostrokołu, wie pan na pewno, jest pan znawcą. Ile będzie mnie kosztowała ta impreza?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 15 Luty 2017, 13:22:38
- To będzie 1 grzywna za 1 pal.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 15 Luty 2017, 14:22:47
- ÂŚwietnie. Kiedy mógłbym przybyć po 50 pali?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 15 Luty 2017, 14:48:51
- Hmmm... za 3 dni?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 15 Luty 2017, 15:09:32
- Dobrze, dziękuję i do zobaczenia - niziołek skłonił się i wrócił do miasta
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 19 Luty 2017, 18:43:40
Pod tartak podjechał Albert. ÂŚwieżo wyuczony jak obchodzić się z końmi pogwizdując zaparkował i zawołał
- Halo! Halooo! Jest tu ktoś? - było oczywiste, że ktoś musiał być. Było lato, do zachodu słońca jeszcze ze 3 godziny.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Emerick Sauvetier w 19 Luty 2017, 20:05:23
Za plecami w magiczny sposób znalazł się zarządca. No, nie magiczny, po prostu mu się udało zaskoczyć Albercika.
-  A po co tak krzyczeć? Jest, jak zawsze. Z czym pan przychodzi?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 19 Luty 2017, 20:14:53
- Miałem zgłosić się po odbiór 50 pali - powiedział i uśmiechnął się życzliwie
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Emerick Sauvetier w 19 Luty 2017, 20:17:52
-  A. No tak..
Mruknął zarządca.
-  To będzie 50 grzywien.  Pale czekają na odbiór tam, mociumpanie.
Uniósł rękę i wskazującym palcem wskazał na przygotowane 50 drewnianych pali.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 19 Luty 2017, 20:42:27
- Dobrze. Proszę tu jest 50 grzywien dla Pana


5108 - 50 = 5058 grzywien


Niziołek poszedł ładować pale na wóz, bo potem miał jeszcze do załatwienia coś na farmie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 23 Luty 2017, 15:16:38
W tartaku, w którym jakiś taki średni ruch był, bo ktoś musiał tu pracować, znalazł się jaszczur, który chyba pewnie przyszedł po to samo. Podszedł po minucie błądzenia do zarządcy. - Witam. Ja chciałem trochę popracować. - rzekł do człowieka i już dostrzegł pierwszą robotę. Mianowicie pewny wóz zajechał i widocznie czekał na rozładowanie z bali, wraz z innymi pracownikami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 23 Luty 2017, 16:14:15
Jednak po zniesieniu bali ktoś musiał zająć się obrobieniem tych kawałów drewna z kory. A tym kimś okazał się Gascaden. Po ciężkiej pracy znoszenia bali, teraz zajął się ich korowaniem. Znalazł od tego tej przyrząd, którym się to robi i zajął się za robotę. Jako, że tych bali trochę było to i samo zajęcie zajęło około godziny. A, że jaszczur miał trochę krzepy to nie było też to niemożliwe zajęcie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 23 Luty 2017, 17:13:03
Po powolnym i jakże monotonnym korowaniu bali, których mogło się wydawać, że jest ich nieskończoność. Tak długo zajmowało obrabianie tych kawałów drewna. Ale o dziwo to wszystko zajęło jedynie około godziny, no może i trochę więcej, ale nie całą wieczność jak to na początku jaszczur myślał. Teraz po korowaniu bali mógł się zająć czymś nowym! Tylko, że ta nowość też będzie się długo ciągnęła, ale nie wiadomo, może krócej to zejdzie. Ale teraz zawołał do pomocy jakiegoś losowego pracownika i wraz z nim zaczął piłować piłą, którą wcześniej przyniósł pomocnik,  w z dłuż kłody wycinając deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 23 Luty 2017, 18:12:18
I tak piłowało się, i piłowało się, aż w końcu już nie było co piłować. Robota była ciężka, nawet pomocnik jaszczura to zauważył. Oboje się już zmęczyli tą całą robotą, ale to jeszcze nie był koniec całej pracy w tartaku! Można powiedzieć, że to była dopiero połowa dnia zrobiona, teraz trza przepracować drugie pół dnia. A więc jak to dalej z deskami trzeba było zrobić to zanieść je na wóz i zawieść żeby je oheblować. Tak więc ze swoim pomocnikiem i z jakimiś innymi pracownikami Gascaden zaczął zanosić deski na wóz.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 23 Luty 2017, 19:14:11
W końcu po dobrej godzinie noszenia desek na wóz, nareszcie deski się skończył, a i sam transport był już od desek zapełniony. W takim razie nie zostało nic innego jak po prostu zawieść te deski do innego miejsca gdzie jaszczur zajmie się heblowaniem ich. Raz dwa deski zostały rozłożone i już czekały na dalszy etap. Gascaden wziął odpowiednie narzędzie i zajął się robotą. Wióry z desek sypały się dość intensywnie ale z każdym kolejnym ruchem było ich mniej. Systematyczne i szybkie ruchy perfekcyjnie wygładzały deskę czyniąc ją gładką jak ścianę. Odłożył oheblowaną deskę, łyknął trochę wody z bukłaka i zabrał się za kolejne deski, które czekały na swoją kolej do heblowania.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 23 Luty 2017, 20:14:26
Kolejna godzina minęła jak to było z poprzednimi godzinami - ciężko, długo i monotonnie. Heblowanie było też dość wymagające, zresztą.. Każda praca w takim miejscu wymaga tężyzny fizycznej, inaczej nie da się tu robić! Ale wracając do Gascadena. Po skończeniu heblowania desek, Gascaden zajął się kolejną rzeczą. Zaczął wynosić gotowe deski z baraku czy z innego pomieszczenia, w którym to robił i zaczął znosić na wóz. Gdy w końcu wszystko pozanosił, wrócił do zarządcy. - Skończyłem. Tak z sześć godzin przerobiłem.

310 + 220 = 530
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 23 Luty 2017, 20:15:31
- Dobra robótka panie. O to piniondze.

//Wypłacam.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 20 Kwiecień 2017, 17:11:02
- Dzień dobry, ja tak na 6 godzin.- oznajmiła elfka Cerbin i zabrała się za robotę. Nie była tak słaba i krucha, jak możnaby pomyśleć, toteż chętnie wzięła się do pracy w tartaku. Oczywiście nie rąbała drewna, ale odebrała od jakiegoś drwala gałęzie, które następnie z lekkim trudem przeniosła do warsztatu. Tam położyła je przed krzesłem, na którym miała usiąść. Przygotowała także nożyk na następną część roboty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 20 Kwiecień 2017, 18:20:14
Następnie, gdy miała w dłoni już nożyk, zaczęła powoli i dokładnie odcinać gałązki od kłodek i gałęzi. Powolne, ostrożne ruchy, takie by nie uciąć za dużo, ale też nie za bardzo oszczędne. Gałąź po gałezi spadały na podłogę, aż w końcu, po całej godzinie robienia elfka mogła uznać, że tą część swej pracy już skończyła. Nadeszła pora na zdjęcie kory.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 20 Kwiecień 2017, 19:15:52
No i nadszedł czas na ową korę. Wpierw Cerbin wzięła nożyk i zaczęła nacinać tak, aby częściowo poodczepiać korę w jednej z kłód. Następnie, gdy już nacięła we wszystkich miejscach, w których chciała, zaczęła odczepiać korę. Szło to łatwo. Podłoga szybko zapełniła się korą z jednej gałęzi. Następnie drugiej, trzecie, czwartej, dziesiątej. Wkrótce już wszystkie były obrane. Następnym etapem było przeniesienie ponownie całego tego ciężaru do innej sekcji tartaku, gdzie inni zajmą się robieniem z drewna czegoś innego, użytecznego. Ale to po przerwie...
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 20 Kwiecień 2017, 20:44:06
- ÂŁo panienko, za dużo przerwy. Proszę spróbować inny razem.
//Przekazuję 70 grzywien.
2300g + 70g = 2370g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 12 Maj 2017, 15:10:10
Elfka przybyła do tartaku, gdzie zgłosiła zarządcy początek swojej pracy. Nie była stereotypową kobietą, toteż chwyciła od razu za siekierę i dołączyła do grupki drwali, którzy energicznie uderzali swymi narzędziami zagłady drzew w jedno z nich. Ustawiła się, chwyciła pewnie toporem i zaczęła rąbać tak jak oni, przyśpieszając zbliżający się proces upadku drzewa. Praca nie była lekka, lecz dla skrytobójczynie nie było to nic trudnego i ponad jej siły, toteż nie przeszkadzała sobie, jeno rąbała.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 12 Maj 2017, 16:18:16
Drzewo w końcu odpuściło i dało się pokonać. Legło z hukiem. Drużyna drwali zajęła się zaraz za kolejną część zadania - porąbanie drzewa na mniejsze fragmenty, takie które to będzie się dało przenieść i dalej obrabiać. Bo kto by chciał w wielkim dębiem robić? Wszyscy drwale, w tym Toruviel, która pracowała najciężej rąbali w jednym miejscu na raz, powoli separując je od reszty potężnego drzewa.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 12 Maj 2017, 18:27:51
- Tylko tyle? ÂŁap 40 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 18 Maj 2017, 18:44:23
Cerbin przybyła do tartaku popracować.
- Pomogę wam trochę!- oznajmiła i zabrał się do roboty, a raczej szukania tejże roboty. Długo jej to jednak nie zajęło. Postanowiła wnieść, a raczej pomóc we wniesieniu bali drewna do warsztatu. Chwycila się za pierwszą i zaklęła. Ależ to było ciężkie! Nie poddawała się jednak, jeno niosła. Niosła, mimo że drzazgi właziły jej w skórę i kuły boleśnie. Donieśli w końcu do warsztatu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 18 Maj 2017, 19:42:39
Po przeniesieniu wielkich bali nadszedł czas by pozbyć się niepotrzebnej kory. Cerbin wzięła w tym celu nóż, usiadła na taborecie, postawiła przed sobą bale drewna i zaczęła ciąć wzdłuż bali, systematycznie odcinając kawałki kory, pod którymi kryło się gołe i gładkie drewno, które to właśnie miało być celem dalszej obróbki. Praca nie była trudna, to też uwijała się z tym bardzo szybko, ogołacając drewno.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 18 Maj 2017, 20:42:58
Po pozbyciu się kory, elfka postawiła  w poziomie balę i wzięła potężną piłę. Następnie i zaczęła przecinać drewno, tak by można było zrobić coś z mniejszych kawałków. Masa wiórów sypała się na ziemie, ale to nie zniechęcało Cerbin do dalszej pracy. Jeno dalej cięła, energicznymi i szybkimi ruchami piły, jedynie raz na jakiś czas zwalniała, gdy ręka się jej zmęczyła.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 18 Maj 2017, 21:34:31
W końcu bala drewna została pokonana i pocięta na mniejsze fragmenty. ÂŁatwiejsze do przenoszenia, obrabiania i wykonywania wszelkich prac z nimi związanych. Cerbin wzięła taczkę, przyprowadziła ją i zaczęła wkładać do niej drewno. Po skończeniu tej czynności ruszyła, ostrożnie prowadząc taczkę do następnej sekcji warsztatu. Tam bowiem zajmą się nią rzemieślnicy, którzy pewnie coś z nich zrobią.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 18 Maj 2017, 22:32:11
Niestety droga do warsztatu nie dość, że długa, to jeszcze kręta i zapełniona innymi pracownikami tartaku, toteż Cerbin musiała się nieźle manewrować między innymi istotami, by dotrzeć tam w całości. Co na szczęścia udało się. Po dowiezieniu drewna, elfka wróciła z taczką do miejsca, gdzie korowała bale. Czekała na nią kolejna. Usiadła, wzięła nożyk i znowu zaczęła odcinać kawałki kory, odsłaniając wnętrze pniaka.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 18 Maj 2017, 23:24:29
Elfka po usunięciu kory znowu powaliła bale poziomo i wzięła piłę. Przystąpiła do ostrożnego, acz dość szybkiego cięcia drewna, dopóty, dopóki nie było ono w łatwych do zapakowania i przewiezienia w kawałkach. Wtedy to zapakowała je znowu na taczkę i ruszyła tą samą trudną i krętą drogą do warsztatu rzemieślników, uważając, by nie stracić kontroli nad wózkiem i nie stracić bali. Dowiozła w całości. Następnie udała się do kierownika.
- No, 6 godzin.

- ÂŚwietna robota. Oto Twoja zapłata.
2243g + 220g = 2463g


Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 19 Maj 2017, 18:44:52
Cerbin znów przybyła do tartaku. Polubiła tą miejscówkę.
- Ja pomogę, bardzo chętnie!- powiedziała i udała się do warsztatu. Czekała już tam na nią bala drewna i piła. Elfka wzięła narzędzie, przykucnęła przy bali drewna położonej poziomo. Zaczęła ciąć. Z początku powoli, rozkręcając się coraz bardziej, przy tym przyśpieszając. Wióry leciały na ziemię w ogromnej ilości, z kolei Cerbin co jakiś czas zmieniała tylko rękę i cięła dopóki bala nie była w kawałkach zdatnych do przeniesienia taczką.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 19 Maj 2017, 19:37:18
Po pocięciu bali drewna elfka postanowiła zapakować je na taczkę. Sprowadziła ją wpierw z magazynu, a następnie zaczęła wrzucać do niej drewno. Gdy już uporała się z tym, chwyciła pewnie uchwyty i ruszyła tą samą, krętą i długą drogą co wcześniej, uważając by nikogo nie potracić i by nie stracić. Dowiozła bez problemu, gdzie zajęła się rozładunkiem drewna. Następnie zaś wróciła na miejsce, gdzie ładowała owe bale.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 19 Maj 2017, 20:28:53
Elfka dostała kolejną bale, którą musiała okorować. To samo robiła ostatnio, więc nie było to dla niej coś trudnego, czy nieznanego. Postawiła ją w pionie, wzięła nożyk i zaczęła ciąć wzdłuż, odcinając każden jeden kawałeczek kory, z których każdy spadał tam gdzie wióry, brudząc miejsce jeszcze bardziej. Pociągnięcie noża, jedno za drugim, czyniły pniaka gładszego, nagiego - bez swej kory, dopóty, dopóki nie będzie gotowy do transportu do warsztatu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Czerwiec 2017, 20:40:28
- Ja na godzinkę, albo dwie.- oznajmiła Toruviel i zaraz zabrała się za szukanie fuchy dla siebie. Szukała i szukała i w końcu znalazła. Drwale ładowali drewno do wózka, zaś Toruviel postanowiła im pomóc i dzięki temu uwinęli się szybciej. Następnie zaś elfka wzięła wózek i zaczęła go prowadzić do rzemieślniczych warsztatów. Rzecz jasna ostrożnie i spokojnie, by jej ładunek nie wypadł. Ale w końcu dowiozła go na miejsce przeznaczenia i oddała rzemieślnikom.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Czerwiec 2017, 21:39:48
Elfka wróciła do drwali z wózkiem. Raz jeszcze pomogła im załadować drewno na owy środek transportu, a gdy był pełen ruszyła w kolejną drogę do warsztatu. Tak samo krętą i przecinaną różnymi innymi stanowiskami. Koniec końców jednak podołała zadaniu i dowiozła całe te drewno do rzemieślników. Rozładowała ładunek, a następnie wróciła wózkiem. Jej zmiana się skończyła. Poszła do kierownika zmiany.
- No, ode mnie to tyle.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 01 Czerwiec 2017, 21:40:28
- Tylko tyle? Szkoda. Oto Twoja nagroda.

//Płacę 40 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 08 Czerwiec 2017, 15:47:28
Cerbin zjawiła się w tartaku Atuselskim. Znalazła szybko i sprawnie właściciela i zagadała do niego, chcąc się zatrudnić.
- Dobry, ja wam chętnie parę godzin pomogę!- oznajmiła i zabrała się do roboty, lecz wpierw musiała ją znaleźć. Padło na okorowanie potężnych balii drzewa. Wzięła więc przeznaczony do tego nóż i przysiadła, po czym długimi i powolnymi cięciami odcinała korę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 08 Czerwiec 2017, 16:45:20
ÂŚcinki z kory zbierały się u nóg Cerbin, podczas gdy ta w ogóle sobie nie przerywała w swej zajmującej pracy. Po okorowaniu jednej balii zwyczajnie brała się po następną, tnąc powoli wzdłuż jej długości. Miała szczęście, że nóż był ostry, bo inaczej by się bardziej męczyła z tą że robotą. Jednak dzięki ostremu ostrzu praca szła bardzo prosto i ładnie, a do tego przyjemnie. Tylko czekać, aż skończy swą robotę i dostanie oczekiwaną zapłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 08 Czerwiec 2017, 17:47:19
W końcu udało się jej okorować każdą daną jej balię. Wzięła więc taczkę z budynku tartaku i z pomocą jakiegoś drwala zapakowała balie do niej. Ruszyła w podróż. Krótką, bo tylko do warsztatu. Musiała kilka razy lawirować między pracownikami, zatrzymywać się, by otworzyć sobie drzwi i tym podobne, jednakże w końcu zajechała i odstawiła balie rzemieślnikom, by mogli z nimi robić co zechcą. Następnie zaś wróciła do poprzedniego miejsca pracy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 08 Czerwiec 2017, 18:49:40
Na miejscu czekały już nowe balie. Więc co mogła zrobić Cerbin? Przysiadła przy nich, wzięła nóż i zabrała się ponownie za korowanie potężnych bloków drewna. Tak jak wcześniej, szło sukcesywnie, acz powoli. Była ostrożna, nie  chcąc się zranić. A wiórki i skrawki kory, to mniejsze, to większe spadały po całej powierzchni na której elfka pracowała. No i w końcu okorowała kolejną, pokaźną ilość balii. Mogła je już zawozić.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 08 Czerwiec 2017, 19:45:55
No i po raz kolejny zajechała taczką, z pomocą załadowała balie i ruszyła na wycieczkę przez tartak, uważając, by nie stracić po drodze ładunku. A kilka razy tak się prawie stało, przy slalomie pomiędzy pracownikami i miejscami ich pracy. Jednak finalnie szczęśliwie dojechała, no i oddała swój ładunek balii rzemieślnikom, by mieli w czym rzeźbić. Następnie zaś odstawiła taczkę na miejsce i wróciła ponownie do miejsca pracy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 08 Czerwiec 2017, 20:44:31
Gdy już wróciła, nie czekały na nią żadne balie, żadne korowanie. Nic. No prawie nic. Bo musiała jeszcze sprzątnać bałagan, który zostawiła pracując. Wzięła więc potężny wór na śmieci i bezceremonialnie zaczełą wrzucać do niego skrawki kory. Mniejsze, większe, nie miało to dla niej znaczenia. Wszystko lądowało w śmieciach. Pomagała sobie miotłą i szufelką i w końcu udało się jej pozbyć wszystkich skrawków kory. Udała się więc do właściciela.
- Odemnie to tyle na dziś.

- Dobra robota. ÂŁap.

1180g + 220g = 1400g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 22 Listopad 2017, 17:08:23
W tartaku zjawił się Gurat. Ork z racji swojej postury mógł wyrobić podwójną normę. Dlatego też zabrał się za przenoszenie wielkich pni sosnowych. Nawet on miał swoje limity, więc nosił pojedynczo. Co nie znaczyło, że się obijał. Wręcz przeciwnie, dźwigał jedno za drugim. Wielkie kloce momentalnie znikały z wozu i tachane przez najemnika znajdowały się przy stanowisku obróbki. Nie potrzeba było też nikogo innego do tej roboty. Gurat zarzucał jedno na ramię i szedł z tym tak do samego celu. Pozostali pracownicy mogli popatrzeć jak to ork się uwija przerzucając cały ładunek w jedną godzinę, co oni musieli robić dłużej i z pomocą.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 22 Listopad 2017, 18:03:36
Cóż innego mogli dać orkowi, jak nie najcięższe prace fizyczne? Dlatego dostał... grabie. Miał sprzątać trociny i kory pozostałe po pracach i ładować je do worów, a te dźwigać w przeznaczone dla nich miejsce. Dlatego też zasuwał tymi grabiami zbierając śmieci i zgarniając je łopatą pakował do worków. Co jakiś czas ubijał je, żeby było w nich więcej miejsca. Dla niektórych może to i śmieci, ale gdzieś tam skończą w kominku jako przytulny ogień na hemis. Gdy już wory były pełne, Gurat brał po trzy w jedną łapę i zanosił na kolejne wozy. Nie dbał o sortowanie, po prostu rzucał zawiązane pakunki i ładował na miejsce. Po godzinie teren był wyczyszczony, a drugie, czy tam trzecie śniadanie pozostałych robotników już zjedzone.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 22 Listopad 2017, 19:18:09
Po odpoczynku z grabkami nastała pora na większy wysiłek. Pociachać pnie na części. Więc wziął piłę w dłoń. Taką dużą. Największą, ale nie twoja-moja, bo samemu ciężko by się nią piłowało z racji na sposób jej działania. Gdy już zajął pozycję roboczą zaczął ciąć odmierzone wcześniej przez majstra kawałki. Wymachiwał narzędziem przód, tył. Zęby wbijały się coraz głębiej w drewno oddzielając je od reszty. Ziemia na nowo zabrudziła się trocinami, gdyż ork ciachał aż miło. Niezbyt szybko się męczył, więc leciał pieniek za pieńkiem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 22 Listopad 2017, 20:11:30
Teraz te pocięte kawałki drewna trzeba było podzielić na jeszcze mniejsze kawałki drewna. Tu już nie bawił się w piłowanie, tylko wziął wielki, porządny dwuręczny topór, który chyba nie był tu jeszcze używany i pierdyknął nim z całej siły w drzewo. To rozleciało się na pół. Przywalił jeszcze raz rozwalając to na mniejsze części. Rąbanie drewna spodobało mu się. Poustawiał sobie kawałki drewna, by miał nieco łatwiej uderzać siekierą. Całość poszła mu nader sprawnie, nim minęła godzina zdążył jeszcze wszystko zanieść do stolarza, który na miejscu obrabiał te kawałki. Na koniec udał się do zarządcy.
- Na dziś bydzie. Z resztą i tak ciemno.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 24 Listopad 2017, 21:33:32
- Oto twoje 100 grzywien. Wręczył orkowi mieszek i mógł sobie pójść.

// W ostatnim poście zliczaj gotówkę, żeby potem podskarbi miał ewentualnie łatwiej.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 24 Listopad 2017, 21:34:39
//no ok

- Podziękować.

5 269 grzywien +100g= 5 369g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Marzec 2018, 16:04:21
O to i Toruviel przyszła zarobić jakiś grosz. No może tartak nie był miejscem, gdzie wynajmowało się złodziei oraz zabójców, tylko stolarzy i drwali, ale grosz nie śmierdział. Nigdy. Również i nie pachniał. Chyba, że metalem. Toruviel oznajmiła kierownikowi zmiany, że zabiera się do pracy. Stanęła przy osełce i zaczęła ją odpowiednio rozpędzać, jednocześnie przykładając do niej ostrze siekiery tak, aby je odpowiednio naostrzyć. Wpierw z jednej strony ostrza, a potem z drugiej. Tak naostrzoną siekierę odkładała i brała następną.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Marzec 2018, 17:08:24
Gdy już naostrzyła siekiery dla drwali, pozostało je odnieść do składu. Dlatego powkładała je do worów i zabrała ze sobą. Za pierwszym jednak razem ciężar okazał się za duży, więc wzięła wpierw jeden wór udała się do magazynu. Z racji ilości siekier, nie było jej lekko, lecz nie poddawała się i w miarę zgrabnie lawirując między drwalami i cieślami parła w stronę magazynu. Gdy już tam z kolei dotarła, to odłożyła tam worki z siekierami drwali, po czym wypakowała je, kładąc narzędzia na stojaki. To samo zrobiła z drugą partią siekier.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Marzec 2018, 18:14:26
Kiedy już odłożyła siekiery do magazynu oraz odpoczęła, zaczęła szukać kolejnej roboty. Oddelegowano ją do korowania. Przysiadła na krześle, dostała garść gałęzi i nożyk. Zabrała się do roboty, sunąc nożem po drewnie. Powoli, spokojnie, aby się nie urżnąć, ale też aby nie robić tego wieczność. Kora i pomniejsze gałęzie spadały na ziemię, dołączając do innych. Raz za razem drewno traciło ochronę w postaci kory i stawało się znacznie jaśniejsze. Robota co prawda nudna, ale elfka nauczyła się nie gardzić, skoro dają 2 stówy za 6 godzin.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Marzec 2018, 19:05:40
Elfka dalej wykonywała tą samą robotę. Te same wolne, powtarzające się ruchy, w przód i tył, czasami, jeśli gałąź była zbyt duża, to z góry do dołu. Długie, wąskie paski kory spadały na ziemię, czasami spadały też chude, łamliwe gałązki. Elfka prawie, że ziewała przy wykonywanej roboty i wyszukiwała każdej, choćby najmniejszej okazji, by zmienić obecne zajęcie na coś chociażby trochę bardziej interesującego, ciekawego i ponoszącego. Jednakże nigdzie nie było widać rachunku. Zostało jej więc korowanie, przynajmniej na razie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Marzec 2018, 19:57:35
W końcu skończyło się wielkie korowanie gałęzi.  Elfka nie pamiętała kiedy się tak radowała. Nie mogła się doczekać innej, lepszej i ciekawszej roboty, dlatego poszła szybko po taczke. Zajechała nią do swego wkrótce byłego stanowiska pracy i z pomocą jakiegoś drwala załadowała wszystko do wózka. Wtedy za pojechała z tym wszystkim do składu, gdzie zrzuciła to na resztę. Następnie zaczęła szukać innej roboty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Marzec 2018, 21:06:41
Toruviel szybko zajechała taczką z powrotem na jej miejsce. Otrzepała i oczyściła się z całego pyłu, wiórów oraz innych resztek drewna. Posprzątała też miotłą swoje miejsce pracy, zbierając wióry i resztki kory w jedno miejsce, aby nie latać po całym warsztacie. Następnie wzięła zmiotkę i szufelkę i zmiotła śmieci na łopatkę, po czym wyrzuciła je do śmieci. Odniosła narzędzia na miejsce i udała się do kierownika zmiany.
- Skończyłam, psze pana. Caluśkie 6 godzin!
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 01 Marzec 2018, 21:07:44
Toruviel szybko zajechała taczką z powrotem na jej miejsce. Otrzepała i oczyściła się z całego pyłu, wiórów oraz innych resztek drewna. Posprzątała też miotłą swoje miejsce pracy, zbierając wióry i resztki kory w jedno miejsce, aby nie latać po całym warsztacie. Następnie wzięła zmiotkę i szufelkę i zmiotła śmieci na łopatkę, po czym wyrzuciła je do śmieci. Odniosła narzędzia na miejsce i udała się do kierownika zmiany.
- Skończyłam, psze pana. Caluśkie 6 godzin!

- ÂŚwietna robota. O to 220 grzywien.- wręczył kobiecie gruby mieszek.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Toruviel w 01 Marzec 2018, 21:09:39
- Dziękuję!

1816g + 220g = 2036g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Kwiecień 2018, 19:27:06
Nawaar wiedział, że szkoda marnować czas skoro po przybyciu można popracować, by zarobić na nową świetlaną przyszłość. Wiedząc, że panuje hemis jest zapotrzebowanie na drewno, także niezwłocznie pojawił się w tartaku. - Dzień dobry jestem Nawaar. Popracuję parę godzin. Oznajmił i wziął się do pracy nic całkiem mroki nadejdą. Na początek wziął się za rozładunek świeżo przybyłych bali. Mauren biorąc jeden bal za drugim zaczął je znosić do magazynów. Młode ręce dopiero teraz poznają, co to normalna praca wśród pospólstwa, także na spokojnie wraz z innymi zanosił materiał po kolei do pary z innym człowiekiem. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Kwiecień 2018, 20:27:59
Transport został zabezpieczony przez pracowników w tym Nawaara, także nie pozostało mu nic innego jak wziąć się za coś nowego. Teraz z racji nieuchronnej już nocy zaczął znosić gotowe deski do drugiego magazynu, żeby materiał się nie marnował. Tutaj również musieli robić w kilka osób, żeby zadanie poszło sprawnie i nikt nie był stratny zwłaszcza zarządca! Ludzie i inne kreatury tego paskudnego miejsca uwijali się bardzo szybko i skutecznie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Kwiecień 2018, 21:27:18
Deski zaniesione do magazynu, gdzie zostaną osuszone, ale to jeszcze nie koniec na dziś. Ciemnoskóry ruszył natychmiast dalej pracować, by przygotować wozy na jutrzejszy transport drewna do stolicy, gdzie znacznie zimniej. Dlatego biorąc sobie jeszcze jednego człeka do pomocy, zaczęli układać na wóz porąbane klocki drewna, ale że zamówienie było dokładnie podane w metrach to trzeba było wszystko odpowiednio ułożyć, także we dwójkę a potem w trójkę zaczęli robić załadunku, żeby wszystko było jak w zamówieniu.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 05 Kwiecień 2018, 22:26:54
Wszystko przebiegło sprawnie i pomyślnie to teraz musieli załadować kolejny wóz, tylko tym razem miały się tam znajdować deski. Dlatego niezwłocznie wzięli się do pracy, ale tutaj również ekipa się zwiększyła, bo każdy podawał sobie po kolei a jeden układał wszystko na wozie. Deska za deską bez przerwy szyły w stronę wozu i do tego, bez żadnych drzazg w łapach! Kiedy wóz był zapakowany mauren podszedł do zarządcy, który powinien wypłacić mu jakiś grosz. - Na dziś koniec. Zrobione 4 godziny, ile zarobiłem?

Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 05 Kwiecień 2018, 23:52:01
- Prosz, to twoje 100 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 06 Kwiecień 2018, 08:10:49
Mauren odebrał mieszek z grzywnami.

100g + 100g = 200g


Nawaar następnego dnia znów przybył do tartaku popracować. W międzyczasie zobaczył jak załadowane wczoraj wozy pojechały do zleceniodawców, także mógł być zadowolony ze swojej pracy. - Dzień dobry to znowu Nawwar. Prosiłbym o zapisanie mnie na listę. Mauren kończąc już przedstawianie się rozpoczął robotę. Na sam początek znów rozładował wóz pełen bali razem z kilkoma innymi pracownikami. Materiał został zaniesiony do stanowisk korujących, na których później miało rozpocząć się korowanie i czyszczenie całych bali.

// Nie chciałem spamić post za postem.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 06 Kwiecień 2018, 09:10:02
Bale drewna zostały zaniesione do stanowisk i teraz należało je okorować, żeby to zrobić należało pójść po sprzęt do składzika, biorąc stamtąd ostrą jak brzytwa siekierę, zaczął ruszać ostrzem po korze, która miejscami była już trochę twarda, lecz w większości można było ją ściągać gołymi rękoma, tylko po co niszczyć sobie skórę? Mauren na spokojnie oczyszczał bale jedną za drugą, żeby później móc ją elegancko pociąć na kawałki, na które jest zapotrzebowanie w hemis. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 06 Kwiecień 2018, 10:15:25
Bale były oczyszczone ze wszelakiej kory, więc teraz wypadało pociąć je na mniejsze kawałki, żeby później móc je porąbać siekierą. Dlatego Nawaar poszedł do składziku do długą piłę tutaj znowu musiał się wesprzeć drugim pracownikiem, by wszystko przebiegło sprawnie i jakoś ta praca wyglądała. Ciemnoskóry wraz z kompanem przyłożyli ostrze piły do bali i zaczęli ruszać raz w jedną i potem drugą stronę. Na początku szło topornie, lecz z czasem zgrali się i skutecznie im szło i wkrótce pocięte kawałki bal lądowały w bezpiecznej odległości od ich stóp, także mięli zajęcia na kolejną godzinę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 06 Kwiecień 2018, 11:16:46
Bale zostały pocięte, ale żeby jeszcze z tego było drewno na opał daleka droga. Dlatego mając już podzielone kupi drzewa to teraz należało je potraktować siekierą tak właśnie robił, biorąc zamachy z góry i trafiając po brzegach, rozłupał jednolitą bryłę na mniejsze kawałki. ÂŚwieże drewno nadawało się idealne do rąbania, bo dużo pracy nie było a sama w sobie była dość przyjemna, że nawet uśmiechał się pod nosem. W krótkim czasie powstawała kupka drewna, która i tak swoje musiała doschnąć, ale to z czasem dopiero.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 06 Kwiecień 2018, 12:16:57
Mauren kończąc rąbać drzewo, odsapnął sobie chwilę, by ruszyć ponownie do pracy najpierw pochował siekierę wraz z piłą następnie, poszedł po taczkę i zaczął, wrzucać drewniane klocki do środka, tylko nie te, które dopiero obrobił, lecz te jakie przesychały jakiś już czas. Ciemnoskóry zawoził pełne taczki drewna raz za razem w stronę magazynu, gdzie je wyładowywał, podając po kolei drugiemu pracownikowi, który je z kolei układał wzdłuż ściany. Współpraca przynosiła porządne efekt, przez co nie powinno być braków w zaopatrzeniu na opał.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 06 Kwiecień 2018, 13:12:02
Robota niemal skończona i pozostała jeszcze jedna godzina pracy, tylko, że praca w tartaku nigdy praktycznie się nie kończy, bo znowu podjechał wóz do pełna naładowany balami, czyli znaczy tyle, że drwale się nie opierdzielają! Mauren znowu zwołał ekipę i na nowo zaczęli je ściągać i układać. Grube klocki drzewa schodziły jeden po drugim w stronę dalszej obróbki przez innych pracowników, bo gdy minęła godzina noszenia, poszedł Nawaar do zarządcy po wypłatę. - Skończyłem na dziś i chciałbym dostać wypłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Patty w 06 Kwiecień 2018, 14:01:42
- Z takim pracownikiem to i robota idzie. Oto twoje 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 06 Kwiecień 2018, 14:05:16
- Dziękuję i do zobaczenia wkrótce. Mauren wziął mieszek i sobie poszedł.

200g+ 220g = 420g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Kwiecień 2018, 16:33:13
Mauren po odpoczynku od areny, przybył do tartaku popracować. - Dzień dobry jestem Nawaar, i chciałbym sobie porobić. Odrzekł i wziął się do pracy.
Ciemnoskóry na początek poszedł rozładować bale z wozu. Syn pustyni wszedł na wóz i zaczął ściągać przyszłe klocki drewna do pary z innym człowiekiem. Szło im sprawnie i zaczęli podawać kolejnej osobie, a ona dalej i dalej. Wszystko przebiegało zadowalająco szybko, lecz tempo nie ustawało jednak szybciej zawartość wozu zniknęła im mogli się spostrzec, tylko sprawa miała się tak, że musieli rozładować drugi. Nawaar przyzwyczaił się już do pracy fizycznej, więc i sprawniej się każdemu robiło do tego zawsze lepiej robić w grupie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Kwiecień 2018, 17:33:05
Nawaar wraz ze zgraną ekipą podołali rozładować dwa wozy. Materiał został przeniesiony do okorowania, gdzie znowu każdy zajmował się swoją częścią roboty. Dlatego mauren skoczył po siekierę do składziku, gdy to zrobił zaczął ostrzem ściągać korę, która zaczęła się z czasem gromadzić w dość dużych ilościach, ale to mu nie przeszkadzało, bo kiedy skończył z jedną kłodą to, odgarniał korę i potem zaczął na nowo ściągać korę. Praca była znacznie bardziej przyjemniejsza niż ta wcześniejsza, ale grunt to się wyrobić, żeby czasu starczyło na resztę czynności.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Kwiecień 2018, 18:33:21
Wszystkie bale jakie miał mauren okorował siekierą. Teraz naszła pora na przecięcie ich wzdłuż póki są jeszcze świeże, żeby potem porąbać je na klocki. Tymczasowo odłożył siekierę, by skoczyć do składziku po piłę dla dwóch osób. Materiał do palenia był niezwykle potrzebny w czasie hemis, więc podczas cięcia dołączył do niego drugi mauren. Oboje przyłożyli ostrza pił do drewna i zaczęli równomiernie ciąć. Raz w jedną stronę raz w drugą w ten sposób powstały koła z drewna, które będzie już łatwo porąbać na mniejsze kawałki. W trakcie pracy zbierało się tego i dlatego dołączył do nich trzeci człowiek, który odnosił drewno na kupki do przyszłego porąbania.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Kwiecień 2018, 19:33:14
Człowiek, który odnosił pocięte drewno maurenów, zakończył swoją prace, gdy nie miał co nosić. Teraz każdy i tak poszedł w swoją stronę z takie powodu, że do rąbania drzewa nie potrzeba wiele pomocy. Nawaar wziął siekierę, którą wcześniej okorowywał bale. Ciemnoskóry podniósł siekierę ku górze i uderzał, ale nie w środek tylko na początku po bokach, żeby odłupać dość duże płaty dopiero kolejne uderzenia kierował ku centrum kołka, by go przerąbać na pół. Wszystko ładnie odchodziło nawet te sękate kawałki nie dawały radę powstrzymać syna pustyni, przed dalszym ciągiem prac i już wkrótce miał za sobą dość dużą kupę świeżego drzewa na opał, tylko by to spalić będzie musiało swoje przeschnąć.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Kwiecień 2018, 20:33:13
Mauren skończył rąbać, gdy już ciemnica nastała! Teraz i tak porąbane klocki musiały trochę poleżeć, żeby przeschnąć, o takiej porze dnia najlepiej przenieść się do magazynu, bo tam też trzeba coś porobić. Na początek syn pustyni zabrał piłę wraz z siekierą, udając się do składziku następnie już we właściwiej części magazynu, zaczął podawać już przeschnięte klocki, które miały trafić na wóz do jutrzejszego transportu, także wziął się za robotę podwajając drugiemu pracownikowi suche klocki drewna, żeby wszystko ładnie zapełnić a przede wszystkim dobrze ułożyć to wymaga sporo czasu do tego pozostał jeszcze jeden taki wóz. Dlatego wzięli się ostro do roboty.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Kwiecień 2018, 21:32:08
Dwa wozy klocków załadowane po brzeg burty, ale jeszcze pozostał do załadowania transport desek, które miały prawdopodobnie trafić do miejsc na wyspie, gdzie jest zdecydowanie ciepło cały czas. Zatem teraz w cztery osoby wzięli się do pracy, zaczęli sobie podawać deski po kolei a dwóch pozostałych je ładowało, żeby zwiększyć wydajność. Szło im to dość sprawnie i po godzinie wóz był pewien desek jak zawsze po burtę, by móc zakryć górę przed dostaniem się wody.
Nawaar kończąc na dzisiaj, poszedł do zarządcy po grzywny. - Mam już dość. Chciałbym odebrać grzywny, ile mi sie należy?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 11 Kwiecień 2018, 21:39:34
Dwa wozy klocków załadowane po brzeg burty, ale jeszcze pozostał do załadowania transport desek, które miały prawdopodobnie trafić do miejsc na wyspie, gdzie jest zdecydowanie ciepło cały czas. Zatem teraz w cztery osoby wzięli się do pracy, zaczęli sobie podawać deski po kolei a dwóch pozostałych je ładowało, żeby zwiększyć wydajność. Szło im to dość sprawnie i po godzinie wóz był pewien desek jak zawsze po burtę, by móc zakryć górę przed dostaniem się wody.
Nawaar kończąc na dzisiaj, poszedł do zarządcy po grzywny. - Mam już dość. Chciałbym odebrać grzywny, ile mi sie należy?

- 220 grzywien. Proszę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 11 Kwiecień 2018, 21:54:18
Mauren odebrał grzywny i poszedł sobie gdzieś do sklepu pewnie.

82g + 220g = 302g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 18 Kwiecień 2018, 15:57:29
Nawaar pomimo zawiedzenia na zadaniu, musiał zarabiać dalej, także na nowo pojawił się w tartaku.
- Dzień dobry jestem Nawaar i chcę popracować.
Oświadczył zarządcy tartaku i na nowo zaczął swój dzień od załadunku wozu deskami na w spółkę z pozostałymi pracownikami. Wszyscy ustawili się jeden koło drugiego tak z pięciu od samego magazynu do tego dwóch pracowników było jeszcze na wozie, by wszystko miało ręce i nogi. Wszyscy jak wspólny organizm podawali sobie nawzajem deski, które były czyste, gładkie bez żadnych niedoskonałości. Mauren był w ekipie podającej kolejne dechy do następnego człowieka. Praca szła szybko, ponieważ czas gonił, ale nie było żadnych zastojów i wkrótce wóz powinien być pełen.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 18 Kwiecień 2018, 16:57:56
Deski załadowane, a wóz pojechał sobie dalej. W tym czasie dostarczono wóz nowych bali, które trzeba było rozładować, także znowu wszyscy się skrzyknęli i ruszyli w tym samym składzie, bo zwycięskiego się przecież nie zmienia! Para, która wcześniej ładowała deski została zmieniona, przez Nawaara i drugiego człowieka. Mauren podnosił drzewo z jednej strony zaś człowiek z drugiej, żeby się nie pozarywać. Ciemnoskóry chwycił za korę, która mimo wszystko zostawała mu w rękach i razem z człowiekiem podawali je kolejnej ekipie i tak dalej. Tutaj musiało dojść do lekkich otarć i wbicia kilka drzazg, ale każdy był na to gotowy i praca ponownie szła warto, tylko czekać, aż wszyscy wezmą się za korowanie bali.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 18 Kwiecień 2018, 18:01:01
Bale były zaniesione na stanowisko do okorowania. Wszyscy spisali się dobrze i nie trzeba było czekać z robotą. Nawaar szybko skoczył do składziku po siekierę w międzyczasie, wyciągając kilka drzazg z dłoni, które mogły mu przeszkadzać w dalszej pracy. Mauren ostrzem siekiery zahaczył o korę, która zaczęła odpadać od drewna czasami musiał czynność ponowić, ponieważ część kory mocno przyległa do drewna. Wokół ciemnoskórego zaczęły tworzyć się kupki kory, ale najważniejsze to, że bale będą mogły powoli przeschnąć, by za chwilę móc je pociąć na deski.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 18 Kwiecień 2018, 18:57:00
Bale zostały okorowane tworząc spore kupki kory, którą zabrał inny pracownik. Natomiast mauren skoczył ponownie do składzika, ale tym razem wziął piłę dla dwóch osób, bo inaczej się nie da tego pociąć, żeby było jednocześnie równo i w miarę wydajnie. Dlatego zawołał do jednego z ludzi, by mu pomogli. Razem zaczęli ciąć bale na deski, gdyż magazyn świecił pustkami, tylko tutaj musieli zwiększyć precyzję niż przy cięciu zwykłych klocków, więc w skupieniu pracowali. Deski, które były już pocięte zostały odniesione do stanowiska, w którym będą one heblowane.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 18 Kwiecień 2018, 20:00:07
Deski zostały wytworzone oraz zaniesione na odpowiedni stoły, by je teraz wyheblować. Mauren poodnosił piłę wraz z siekierą do składzika, aby jednocześnie wziąć stamtąd hebel, którym wykona swoje dalsze zadania. Nawaar jeździł ostrzem po desce, wyrównując niedokładności i wybrzuszenia, które później źle, by wyglądały tak samo z odstającymi fragmentami. Skrawki co ruszy spadały na ziemię, ale gdy skończył z jedną stroną to przekładał i ponawiał czynności. Wszystko musiało być jakościowo dobre, także do tego sprawdzał jeszcze gołą dłonią, żeby samemu się przekonać czy wszystko jest jak należy, po obórce jednej deski brał się za drugą, a potem trzecią i tak dalej. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 18 Kwiecień 2018, 20:58:19
Mauren skończył heblowanie tak jak większość współpracowników, ale to jeszcze nie koniec zadań na dziś, bo trzeba było jeszcze pozanosić deski do magazynu, jednakże najpierw ciemnoskóry odniósł hebel, kładąc go tam skąd wziął. Teraz znowu ustawił się rząd ludzi i nieludzi, którzy zaczęli sobie nawzajem podawać gotowe deski. Nawaar oczywiście wziął tym udział i sam podawał swoje jedną po drugiej, ostrożne, aby żadnej nie uszkodzić. Zrobienie takiego węża było najlepszym i najszybszym pomysłem na zmagazynowanie desek, także przebiegł prac szedł sprawnie i jak ktoś kończył heblować pozostałe deski to zaczęto je nosić, by nic nie zostało na zewnątrz. Mauren dał z siebie wszystko i mógł odebrać swoje wynagrodzenie.
- Chciałbym odebrać wynagrodzenie. Ile to będzie proszę pana?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Patty w 19 Kwiecień 2018, 09:15:44
Mauren skończył heblowanie tak jak większość współpracowników, ale to jeszcze nie koniec zadań na dziś, bo trzeba było jeszcze pozanosić deski do magazynu, jednakże najpierw ciemnoskóry odniósł hebel, kładąc go tam skąd wziął. Teraz znowu ustawił się rząd ludzi i nieludzi, którzy zaczęli sobie nawzajem podawać gotowe deski. Nawaar oczywiście wziął tym udział i sam podawał swoje jedną po drugiej, ostrożne, aby żadnej nie uszkodzić. Zrobienie takiego węża było najlepszym i najszybszym pomysłem na zmagazynowanie desek, także przebiegł prac szedł sprawnie i jak ktoś kończył heblować pozostałe deski to zaczęto je nosić, by nic nie zostało na zewnątrz. Mauren dał z siebie wszystko i mógł odebrać swoje wynagrodzenie.
- Chciałbym odebrać wynagrodzenie. Ile to będzie proszę pana?
- Oto twoje 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Kwiecień 2018, 09:18:30
Mauren odebrał grzywny, idąc już w swoją stronę.

220g + 40g = 260g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Kwiecień 2018, 17:19:38
Nawaar znowu pojawił się w tartaku, żeby popracować. - Dzień dobry jestem Nawaar i chciałbym popracować.
Oznajmił i wziął się do pracy. Na początek poszedł po taczkę, by naładować porąbane drzewo i zawieść je do magazynu. Ciemnoskóry na spokojnie ładował swój pojazd, żeby był pełny niemal po brzegi do tego równo ułożony, bo im więcej na raz weźmie tym szybciej się z tym upora. Syn pustyni biorąc się za rozwózkę, użył dość sporo siły, żeby przeć do przodu i znalazłszy się w magazynie rozładowywał taczkę podając drwa innemu pracownikowi, potem jechał po następną, aż jego kupą drewna nie zniknie z dworu. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Kwiecień 2018, 18:23:42
ÂŚwieżo porąbane drewno zostało zawiezione do przeschnięcia, żeby później można było je wywieźć dalej. Właśnie teraz nastał ten moment, iż trzeba było właśnie jeden transport suchego drzewa do pieca, załadować. Czterech pracowników wzięło się do tego, żeby poszło sprawnie. Dwie osoby podawały, a dwie ładowały jednocześnie układając klocki drewna. Nawaar był w grupie podającej suche drewno, więc zaczął brać drwa znowu na taczkę i podwozić ją pod  wóz następnie, podrzucał po kolei w międzyczasie pierwszy pracownik ładował drugą taczkę, by wszystko się jakoś zazębiało wkrótce wóz był napełniony wymaganą ilością metrów, które pójdą do spalenia.
Syn pustyni miał na dzisiaj dość, więc poszedł po wypłatę za dwie godziny. - Na dzisiaj starczy i chciałbym odebrać wynagrodzenie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Emerick Sauvetier w 19 Kwiecień 2018, 20:15:22
- Dużo żeś sie nie narobił, słaby z ciebie mauren. Na plantacji bawełny też sie tyle obijasz? Masz, trzymaj te 40 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 19 Kwiecień 2018, 20:52:07
Mauren zabrał 40 grzywien, odgryzając się. - Widzę, że dziś humor nie dopisuje, ale żeby zniżyć się do rasizmu, bo ma się za małego w spodniach. Potem zebrał się i poszedł do sklepu.

260g + 40g = 300g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 13 Czerwiec 2018, 15:50:34
Mauren dawno nie zaglądał do tartaku, ale potrzeba gotówki była zbyt duża, żeby nie dorobić sobie.
- Dzień dobry. Jestem Nawaar i chcę sobie dorobić.
Nawaar wziął się natychmiast do pracy było wystarczająco dla niego ciepło, żeby mógł robić w pełnej wydajności na początek, wziął się za rozładowanie bali wraz z kilkoma innymi pracownikami. Dwóch mężczyzn siedziało wewnątrz jego, po czym podawali pracownikowi, który był najbliżej. Ciemnoskóry był gdzieś po środku tego węża, gdzie za ciężko nie miał, ale robił to co wszyscy, także na spokojnie wszyscy sobie poradzą, żeby wyrobić się w czasie. Teraz wozy z lasów chodziły nieustannie, więc było co robić, także podawali sobie bale jeden drugiemu, żeby go sprawnie rozładować, a potem wziąć się za kolejny.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 13 Czerwiec 2018, 16:52:12
Kilka wozów zostało rozładowanych z rzędu, a bale zostały przetransportowane do magazynów. Nawaar teraz wraz z resztą pracowników poszła do tego samego magazynu, zabrać już przeschnięte bale do korowania, gdzie z nich miały powstać gotowe deski, także po zaniesieniu odpowiedniej ilości każdemu pracowników. Ciemnoskóry dostał ośnik, którym ruchem do siebie ściągał korę aż miło i nawet nie musiał nad tym stać, tylko sobie wygodnie usiąść. Było to znacznie wygodniejsze niż robienie tego siekierą! Kora odchodziła aż miło a cała praca, przebiegała znacznie szybciej i prowadziło to do mniejszego zmęczenia ciała maurena, gdyż kilka ruchów wystarczyło do wyczyszczenia jednej strony drewna, potem przewracał na drugą stronę i kolejną, aż skończył z jedną i brał się za drugą do skończenia swego przydziału.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 13 Czerwiec 2018, 17:48:51
Mauren skończył korowanie w profesjonalny sposób do tego był on bardzo szybki, co umożliwiło mu zabranie się nieco szybciej do dalszej pracy, po wypiciu kilku łyków z bukłaka. Teraz nim potnie deski, postanowił pozbierać całą korę z każdego stanowiska, gdzie była kora. Ciemnoskóry odłożył ośnik i zaszedł po taczkę, na którą zaczął ładować pociętą korę, gdy taczka była pełna, wywoził ją na kupę, bo nic nie może się zmarnować, a takie coś idealnie nadaje się do drzewek, kwiatów i pięknych ogrodów, żeby nie zarastały zielskiem do tego ładnie się ona zgrywa z trawnikami, także Nawaar sobie ładował, wyrzucał na stertę pozostałości swojej pracy i innych, aż nie było co zbierać i wywozić.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 13 Czerwiec 2018, 18:59:31
Mauren wywiózł z palcu wszystką korę jaka na niej była. Teraz mając już wysprzątane odłożył taczkę i wziął ze składziku piłę. Dużą w sam raz dla dwóch osób, by móc ciąć bale na deski. Nawaar znalazł sobie pomocnika do pracy i przykładając ostrza do bala, zaczęli ciąć raz w jedną raz w drugą stronę. Wkrótce drzewo uległo ostrzom piły i powstały deski, które wyglądały na dobrze pocięte, równe bez żadnych nierówności. Ciemnoskóry starał się jak mógł, żeby wszystko ładnie grało i zmieścił się w czasie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 13 Czerwiec 2018, 19:50:16
Deski zostały wyrobione w dość sporej ilości i Nawaar mógł znów działać sam. Na początek odniósł piłę do składziku i wziął stamtąd hebel. ÂŚwieżo pocięte deski musiały przejść delikatne poprawki, żeby jeszcze ładniej wyglądały i sprzedały się lepiej. Wyrównanie płaszczyzn i krawędzi, nie należały do prostych czynności, ale ciemnoskóry robił to już jakiś czas i powinno mu się udać raz jeszcze. Syn pustyni przystawił do krawędzi ostrze hebla i ruchem posuwistym do przodu, pozbywał się nadmiaru materiału oraz jednocześnie wygładzał krawędzie powoli deska za deską nabierała lepszego wyglądu niż po zwykłym, pocięciu wkrótce będzie wszystkie można zanieść do magazynu na przesuszenie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 13 Czerwiec 2018, 20:48:45
Deski były wygładzone i wyrównane. Mauren skończył zabawę i musiał je teraz pozanosić, także brał je pojedynczo, żeby żadnej po drodze nie uszkodzić, po czym zanosił je do suchego magazynu tam, układał je, gdzie było wolne miejsce, ale nie kładł je jedną na drugą tylko obok siebie, by miały cały czas dostęp do powietrza, ponieważ nie wszystkie były tak samo suche i położenie jednej na drugiej mogło wywołać, wypaczeniem się materiału, także robił to wszystko na spokojnie i bez pośpiechu, a gdy już skończył wszystko, poszedł po wynagrodzenie.
- Skończone na dziś, ile tym razem zarobiłem?
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Patty w 13 Czerwiec 2018, 21:42:07
Deski były wygładzone i wyrównane. Mauren skończył zabawę i musiał je teraz pozanosić, także brał je pojedynczo, żeby żadnej po drodze nie uszkodzić, po czym zanosił je do suchego magazynu tam, układał je, gdzie było wolne miejsce, ale nie kładł je jedną na drugą tylko obok siebie, by miały cały czas dostęp do powietrza, ponieważ nie wszystkie były tak samo suche i położenie jednej na drugiej mogło wywołać, wypaczeniem się materiału, także robił to wszystko na spokojnie i bez pośpiechu, a gdy już skończył wszystko, poszedł po wynagrodzenie.
- Skończone na dziś, ile tym razem zarobiłem?
- Dobra robota. Oto twoje 220 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 13 Czerwiec 2018, 22:38:31
- Dziękuję i do zobaczenia jutro. Mauren wziął grzywy, by potem wrócić do domostwa swego.

166g + 220g = 386g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 14 Czerwiec 2018, 07:00:10
O poranku mauren ponownie zawitał do tartaku. Musiał zarobić jeszcze na kilka ważnych rzeczy, także niezwłocznie się udał do zarządcy.
- Dzień dobry. Jestem Nawaar i chcę popracować. Wpisze mnie pan na listę.
Po wykonaniu podstawowych czynności ciemnoskóry poszedł na plac i zaczął pracować na początek wraz z resztą pracowników, załadowali wóz pełnego desek, który za niedługo miał jechać w świat. Wszyscy garnęli się do roboty, podwajając sobie nawzajem po wysuszonej eleganckiej desce bez żadnych skaz. Syn pustyni stanął przy samym wozie, gdzie podawał innemu człowiekowi deski a ten z kolei je układał tak, że nic poza krawędź wozu nie wychodziło. Wszystko było równe tak jak miało być, po załadowaniu wozu wkrótce podjechał drugi, który również zaczęli wszyscy ładować deskami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 14 Czerwiec 2018, 07:58:32
Wozy desek zostały załadowane, pojechały one w siną dal. Teraz wszyscy udali się do magazynu, gdzie trzeba było załadować kolejne wozy drewnem na opał. Hemis bardzo wolnym krokiem się zbliżało, niektórzy ludzie woleli już mieć opał na zapas niż, gdyby miało go zabraknąć w kryzysie podczas srogiej śnieżycy. Zatem zebrawszy się w kupę, rozpoczęli ładowanie wozu po samą burtę, żeby jak najwięcej metrów zmieścić. Nawwar pozostawił układnie klocków innym, a on sam przywoził na taczce materiał, który potem podawał tym na górze. Kilka kursów z pełną taczką wystarczyło, żeby jeden z wozów był pełen, ale jeszcze trzeba było napełnić ich kilka, także sprawnie musieli się uwinąć i tak właśnie postępowali.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 14 Czerwiec 2018, 08:59:54
Kolejne wozy zostały załadowane i na razie więcej ich nie było. Dlatego mogli teraz wszyscy uzupełnić braki w materiale, który właśnie opuścił teren tartaku. Mauren zatem zaczął wraz z partnerem w pracy nieść sobie bale do stanowisk, gdzie zostaną one przepiłowane w formie kół,a następnie porąbane siekierą bez wcześniejszego korowania. Nawaar podnosił duży kloc drewna i powoli, zanosił go do miejsca obróbki. Trzeba było przyznać, że były one dość ciężkie, ale nosząc już takie rzeczy kilkukrotnie mógł się na spokojnie przyzwyczaić. Ciemnoskóry brał jedną bale za drugą w międzyczasie robiąc sobie krótkie przerwy na napicie się wody z bukłaka. Wkrótce będzie mógł wraz z kompanem pociąć wszystko na klocki. 
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 14 Czerwiec 2018, 10:01:28
Bale zostały zaniesione do dalszej obróbki, czyli pocięcia je na koła. Mauren skoczył po piłę do składziku i razem z drugim pracownikiem zaczęli ciąć bale, przykładając ostrza i ruchem moja twoje rozpoczęło się rżnięcie. Nawaar wraz z człowiekiem, który mu pomagał odmierzali jakiej długości mają być przyszłe klocki i na taką odległość zaczęli, ciąć bale na przyszły opał. Oczywiście wiedzieli, że każdy może mieć inny kominek lub kuchnię. Dlatego starali się zróżnicować, by było wszystko dla każdego, także mając to w pamięci cięli dopóki, nie brakło im materiału.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Patty w 14 Czerwiec 2018, 12:26:31
Bale zostały zaniesione do dalszej obróbki, czyli pocięcia je na koła. Mauren skoczył po piłę do składziku i razem z drugim pracownikiem zaczęli ciąć bale, przykładając ostrza i ruchem moja twoje rozpoczęło się rżnięcie. Nawaar wraz z człowiekiem, który mu pomagał odmierzali jakiej długości mają być przyszłe klocki i na taką odległość zaczęli, ciąć bale na przyszły opał. Oczywiście wiedzieli, że każdy może mieć inny kominek lub kuchnię. Dlatego starali się zróżnicować, by było wszystko dla każdego, także mając to w pamięci cięli dopóki, nie brakło im materiału.
- Co tak zniknąłeś? Dobrze ci szło, za dzisiaj masz 100 grzywien.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 14 Czerwiec 2018, 12:31:54
- Tak wszyło. Wzruszył ramionami, zgarniając grzywny. - Dziękuję i do zobaczenia. Mauren opuścił tartak.

386g + 100g = 486
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 13:26:54
- Dzień dobry, ja do pracy - powiedział Quinn, szukający pracy i przede wszystkim pieniędzy. Zaraz po zameldowaniu się w tartaku dostał parę roboczych rękawic i skierowany do pracy. Najpierw musiał przywlec drewno, toteż skierowano go do wózka na drewno. Wyglądał jak proste sanie, które należało popychać, na co elf z mieszanym entuzjazmem przystał. Dojechał na miejsce przechowywania bali drewna i zaczął je ładować jeden po drugim, układając na wózku. Gdy ten już był pełen Quinn ruszył z powrotem do tartaku, stękając z wysiłku w miarę jak wózek z drewnem jechał naprzód.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 14:28:47
Gdy już bale były na miejscu elf przystąpił do usuwania kory. Złapał za hebel i zaczął metodycznie zdzierać korę z kolejnych pni. Twarda, szorstka powierzchnia drewna ustępowała pod wpływem narzędzia, którym Quinn coraz zręczniej się posługiwał. Otarł pot z czoła, musiał przecież włożyć dużo wysiłku w okorowaine bali. Odetchnął głęboko gdy już skończył większość i zaczął układać je z powrotem na wózek, kierując się na piłę tarczową.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 15:29:52
Elf dowlekł w końcu okorowane pnie do piły tarczowej, czas zatem na przerobienie bali na deski, wszak nikt nie potrzebuje zazwyczaj grubych pni różnej wielkości, a regularne, ładne deski. Quinn zatem ściągnął ze stęknięciem pierwszą partię drewna i ułożył na szynie,  po czym popchnął dźwignię piły uruchamiając ją. Zmyślny mechanizm napędzany skomplikowanym, acz w sumie prostym systemem napędził metalową piłę, która wgryzłą się w drewno, odcinając gładkie kawałki które wkrótce będą deskami.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 16:30:19
Gdy już deski były gotowe elf zaniósł je na stanowisko do przycinania i heblowania. Świeżo pocięte nie nadawały się na zbyt wiele, były zbyt szorstkie i pełne drzazg, należało je zatem unormować i wygładzić. Najpierw elf zajął się normowaniem ich kształtu i rozmiaru. Posortował uzyskane deski i odrzucił wszystko co nie nadawało się do użytku, po czym z użyciem specjalnego dłuta i siekierki ścinał co gorsze, wystające sęki czy wygładzał nierówności. Co rusz ocierał pot z czoła, bo i drewno sprawiało mu nieco problemów, ale pracował równo i ciężko.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 17:31:07
Po skończeniu obrabiania desek elf przystąpił do heblowania. Złapał za hebel i napierając mocno na deskę zaczął przejeżdżać narzędziem, stopniowo wygładzając powierzchnię drewna. Zajęcie było ciężkie i monotonne, ale Quinn się nie zrażał. Oddychał miarowo, podczas gdy kolejne deski z surowych, niegotowych jeszcze półproduktów powoli przypominały sensowny, gotowy produkt. Po czasie który dla elfa wydawał się epoką skończył w końcu i odetchnął, patrząc na pięknie oheblowane, gładziutkie niczym piersi pięknej panny i zaczął ładować je na wózek.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 18:31:49
Po dłuższej chwili wszystkie deski były załadowane na znajomy już elfowi wózek. Ułożył je wszystkie elegancko i równo by nie przeszkadzały w transporcie i ruszył do magazynu. Jego dzień pracy już się kończył, a przecież musiał to wszystko jeszcze dostarczyć do magazynu. Dojechał tam po chwili, ustawił wygodnie wózek i gotowe deski zaczął przekładać na odpowiednią dla nich stertę. Po chwili wszystko było gotowe. Quinn odetchnął, zadowolony z dnia pracy i udał się do zarządcy.
- Dzień dobry, przepracowałem sześć godzin, wszystko ładnie zrobione, przychodzę po wypłatę.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 20 Marzec 2019, 18:35:18
Po dłuższej chwili wszystkie deski były załadowane na znajomy już elfowi wózek. Ułożył je wszystkie elegancko i równo by nie przeszkadzały w transporcie i ruszył do magazynu. Jego dzień pracy już się kończył, a przecież musiał to wszystko jeszcze dostarczyć do magazynu. Dojechał tam po chwili, ustawił wygodnie wózek i gotowe deski zaczął przekładać na odpowiednią dla nich stertę. Po chwili wszystko było gotowe. Quinn odetchnął, zadowolony z dnia pracy i udał się do zarządcy.
- Dzień dobry, przepracowałem sześć godzin, wszystko ładnie zrobione, przychodzę po wypłatę.

- Dobra robota. Oto twoje 220 grzywien.

//Otrzymujesz 220 grzywien
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 15:27:37
Watu dalej brakowało pieniędzy,  więc pomyślał że dobrym pomysłem będzie popracować w tartaku ponieważ farma była dziś zamknięta. Więc zapisał się na parę godzin i poszedł pracować. Na sam początek jeden z pracowników pokazał Watu jak sie koruje. Watu wziął do ręki narzędzie do korowania i zaczął korowac pierwsza bale. Praca była ciężka, miejscami kora nie chciała odchodzić A w innych miejscach odchodzila z łatwością. Później z jednym z pracowników ścigali ja z kobylek i zaniesli w miejsce gdzie przerabiali je na deski, jednak Watu postanowił wrócić do korowania. Prace rozpoczną na dobre.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 16:32:37
Z początku nie szło mu za szybko przez co trochę się mu nasłuchało. dopiero po jakimś czasie zaczęło mu iść to lepiej, i całe szczęście. Już lepiej pracować w szpitalu. Pomyślał wówczas Watu. Jednak musiał jakoś zarobić na dalszą naukę na uniwersytecie. Kilka bali było już okorowanych, jako że świeży upieczony drwal miał swoje jedno stanowisko to po każdej okorowanej bali musiał wołać kogoś na pomoc aby odnieść ją do dalszej obróbki.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 17:32:03
Watu szybko skończył korowanie przygotowanych uprzednio bali i przystąpił do frezowania desek które to przygotował ktoś inny. Oczywiście musieli mu pokazać jak to robić i jakie narzędzie do tego służy. Nie było to takie trudne jak by się mogło to wydawać, z grubsza był to podobny rodzaj pracy co w przypadku korowania. W tej pracy Watu podobał się zapach świeżo ściętego drzewa. Jednak jak zawsze z początku nie szło mu to najlepiej.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 18:28:20
Po jakiejś godzince zaczęło mu iść to sprawniej, i mimo że deski nie były lekkie przez swoją długość to sam je składował i nie musiał już wołać nikogo więcej do pomocy, czego bardzo nie lubił robić. Watu pracował na otwartym terenie poza zadaszonym warsztatem, gdyż nie był on za duży, i oczywiście tam gdzie robił nie było podłogi, było tylko goła ubita ziemia, co nadawało tej pracy ciekawego klimatu, trochę jak na arenie ale bez smrodu śmierci a z przyjemnym zapachem świeżo ściętego drzewa i świeżych trocin.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 19:26:00
Watu obrobił jeszcze kilka desek po czym poszedł, do przygotowywania bali, zrobił to wszystko jakby na opak bo od tego powinien zacząć ale szczęśliwie nikt o to nie miał pretensji. Trzeba było ociupywać ścięte drzewo z gałęzi, do tego młody drwal nie potrzebował poinstruowania. Chwycił za siekierę i już po chwili ociupywał gałęzie. Kiedy skończył ktoś przyszedł po drzewo a Watu pomógł załadować je na kobyłki w celu dalszej obróbki.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 20:24:05
Póżniej pozbierał gałęzie i ułożył je na kupie, te iglastę trochę kuły po rękach, wbrew temu co mogło by się wydawać zajęło to straszliwie dużo czasu, a w sumie nie wiedział czy będą poddawane dalej obróbce, może przydadzą się w wędzarni albo po prostu do lekkiego przepalenia w piecu kiedy nie jest aż tak zimno jak jesienią czy zimą,jednak to już nie była sprawa Watu i nie miał zamiaru się nad tym zastanawiać.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 21:22:29
Na sam koniec Watu pozbierał wszystkie narzędzia których używał i odłożył je na miejsce, oczywiście dostał zjebe że nie zrobił tego od razu jednak wydawało się że wisi mu to gdyż przyszedł tu tylko dobrobić a to praca w szpitalu była głównym żródłem jego zarobku i tym w co puki co sie wkręcił. Po zrobieniu wszystkiego co miał zamiar Watu udał się do majstra po zapłatę który kręcił się w sumie nieopodal i zbijał bąki.
-Witam pracowałem 6 godzin.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Patty w 20 Czerwiec 2019, 21:33:02
Na sam koniec Watu pozbierał wszystkie narzędzia których używał i odłożył je na miejsce, oczywiście dostał zjebe że nie zrobił tego od razu jednak wydawało się że wisi mu to gdyż przyszedł tu tylko dobrobić a to praca w szpitalu była głównym żródłem jego zarobku i tym w co puki co sie wkręcił. Po zrobieniu wszystkiego co miał zamiar Watu udał się do majstra po zapłatę który kręcił się w sumie nieopodal i zbijał bąki.
-Witam pracowałem 6 godzin.
- Dobra robota. Oto twoje 220 grzywien.

//Otrzymujesz 220 grzywien
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Watu w 20 Czerwiec 2019, 21:35:02
-Dzięki rzucił Watu bez przekonania do niemiłego pracodawcy biorąc pieniądze.


812g + 220g = 1032g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 17 Lipiec 2019, 19:24:52
Brak pieniędzy przywiał młodego studenta medycyny aż na tartak. Słaby nie był, więc stwierdził, że tu też da sobie radę. Poszedł do magazynku skąd wziął siekierę propocjonalną do jego wzrostu i ruszył w kierunku lasu, skąd dochodziły dźwięki ciosania i rąbania drewna przez innych drwali. Gascaden dołączył do nich i znajdując odpowiednią sosnę, złapał za siekierę i energicznymi ruchami rąbał w drzewo, wbijając coraz większy klin w drewnie.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 17 Lipiec 2019, 20:10:27
Czasochłonny pojedynek między kilkudziesięcioletnim drzewem, a świeżutką siekierą dobiegł końca, a zwycięzcą stało się to małe narzędzie, które może być również śmiercionośną bronią. Sosna powoli runęła pchnięta przez wiatr i przyciągana siłą grawitacji do ziemi, aż upadła na ziemię z hukiem obalając ze sobą kilka innych krzewów. Teraz należało oczyścić sosnę z zawadzających gałęzi i patyków, które są w tym momencie zbędne. Gascaden podszedł bliżej do gałęzi i prostymi zamachami odcinał gałązki i gałęzie od drzewa, ogołacając je coraz bardziej.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 17 Lipiec 2019, 21:07:06
Gdy sosna została kompletnie ogołocona ze wszystkich gałązek jak wyrosły na drzewie, Gascaden przy pomocy kilku innych drwali, unieśli drzewo i położyli na wozie. Teraz zostanie pocięte na krajzedze na mniejsze kawałki, lecz zanim się to stanie, jaszczur musiał znaleźć inną robotę. Wziął swoją siekierę i podszedł do ludzi, którzy rąbali pniaki na mniejsze kawałki. Jaszczuroczłek postawił jeden kawałek na pieńku i unosząc siekierę nad głowę wykonał zamaszysty cios, rozrąbując pieniek na dwa mniejsze kawałki. Przerąbał je jeszcze raz i odrzucił na stertę porąbanych już drewien. Wziął kolejny kawałek i znowu rąbnął. I jeszcze raz, i jeszcze raz.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 17 Lipiec 2019, 22:11:32
Kiedy kolejny pieniek został pokonany, a wszystko zostało przerzucone na stertę, kierownik zmiany polecił przetransportowanie paru taczek drewna na wóz. Także jaszczuroczłek przykucnął na kolano i zaczął układać na taczce górkę drewna, a gdy wózek został zapełniony, złapał za rękojeści i uniósł taczkę prowadząc ją w kierunku wozu, na który wjechał po desce na wóz i wysypał drewno do środka. Potem zjechał z wozu i powtórzył czynność jeszcze kilka razy.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 17 Lipiec 2019, 23:07:44
Po załadunku wozu wrócił na tartak, gdzie czekała go kolejna robota. Został zawołany do reszty, gdzie miał pomóc ciąć piłą bele drewna. Wraz z innym drwalem złapali za długą piłę i powoli poruszając przód-tył cięli belę, aż odcinek odpadł na ziemie. Była to żmudna i wymagająca krzepy i cierpliwości praca. Schowani pod dachem przed słońcem kontynuowali swoją pracę, aż cała bela została pocięta na mniejsze kawałki. Potem nadszedł czas na kolejną belę. Gascaden z dwoja złego wolał już chyba pracę w szpitalu, była o wiele łatwiejsza i lepiej płatna.
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Gascaden w 17 Lipiec 2019, 23:46:10
Gascaden westchnął zmęczony i został ponownie wysłany do lasu, gdzie dalej miał walczyć w nierównej walce przeciwko bezbronnym drzewom. Uniósł siekierę i po raz kolejny zadał śmiertelny cios wiekowemu obserwatorowi otoczenia. I jeszcze raz, a ptak siedzący na drzewie odleciał wystraszony. Wkrótce klin wbity w korę przeważył i obalił kolejne drzewo. Gdy jaszczur miał się brać za pozbycie się gałęzi, ogłoszono zmianę. Zimnokrwisty westchnął ciężko i ruszył po zapłatę.

648g + 220g = 868g
Tytuł: Odp: Tartak [praca]
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 18 Lipiec 2019, 12:34:35
Gascaden westchnął zmęczony i został ponownie wysłany do lasu, gdzie dalej miał walczyć w nierównej walce przeciwko bezbronnym drzewom. Uniósł siekierę i po raz kolejny zadał śmiertelny cios wiekowemu obserwatorowi otoczenia. I jeszcze raz, a ptak siedzący na drzewie odleciał wystraszony. Wkrótce klin wbity w korę przeważył i obalił kolejne drzewo. Gdy jaszczur miał się brać za pozbycie się gałęzi, ogłoszono zmianę. Zimnokrwisty westchnął ciężko i ruszył po zapłatę.

648g + 220g = 868g

- Oto Twoja zapłata.