Forum Tawerny Gothic - Marant

Królestwo Valfden => Panteon Bogów "Navigii Draco" => Katedra Sześciu Bóstw => Wątek zaczęty przez: Progan w 15 Listopad 2014, 21:35:59

Tytuł: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 15 Listopad 2014, 21:35:59
Sanktuarium

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Sanktuarium to główna część katedry. W tej obszernej sali odbywają się wszelkie najważniejsze obrzędy i uroczystości. Sanktuarium jest miejscem modlitwy. Codziennie za stojącym tutaj skromnym ołtarzem staje kapłan aby wraz z przybyłymi wiernymi modlić się i składać błagania do bogów w różnych intencjach. To przed tym ołtarzem swą przysięgę składają sobie nowożeńcy. Tutaj to żegnani są bliscy zmarli. To tutaj odbywają się nabożeństwa i uroczystości, którym w wyjątkowych okazjach przewodzi archont. Sanktuarium otwarte jest całą dobę dla wiernych, bowiem nawet nocą prowadzone jest nieustanne czuwanie.



Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 19:09:58
Było już ciemno kiedy miasto obudziło bicie dzwonów. Czternaście dużych dzwonów katedralnej dzwonnicy uderzyło.  Ich serca tłukły się pod kopułami, biły, wzywały. Dźwięk dzwonów roznosił się po całym mieście, po okolicznych terenach. Kto wie, może to one sprawiły, że w Górach Kryształowego Blasku zeszła pierwsza w tym roku lawina? Dzwony te poruszyły podstawą świata. ÂŚwiata jaki znaliśmy, świata w którym mrok i zło czaiło się za wiecznie białymi szczytami północnych gór. Dzwony wołały, wzywały do stawienia się w sanktuarium. W miejscu, w którym zacząć się miało nabożeństwo ku czci i chwale Ellmora, boga wszelakiej mocy niebios, pana przeznaczenia i losu każdego człowieka.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 25 Listopad 2014, 19:35:05
Gunses wraz z Setmre weszli do sanktuarium. Wampir był tu pierwszy raz, Setmre miała okazje zajść tutaj kilka dni temu na mały rekonesans.
- Mówiłam Ci, że jest tutaj pięknie - rzekła i rozejrzała się. Gunses przytaknął. Podeszli bliżej i zajęli miejsca w drugiej ławie od przodu.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 19:39:59
Bicie dzwonów zaprowadziły go do tutejszego Panteonu. Oczywiście znając zasady kultury dhampir ściągnął hełm. Wtedy ukazały się jego długie blond włosy, które teraz ozdabiały zbroję ze szczerego srebra. Mam nadzieję, że nie każą nam się modlić?. Pomyślał rozglądając się i wchodząc do sanktuarium i zajmując jedno z wolnych miejsc w drugiej ławie. Ciekaw był, co teraz nastanie oraz kto przyjdzie. Był tutaj właściwie pierwszy o, a jednak drugi, bo wszedł w tym czasie sam hrabia Gunses..
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 25 Listopad 2014, 19:41:51
Trzeci przybył Aragorn zajmując miejsce w trzeciej ławie od przodu. ÂŁadnie tutaj.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 25 Listopad 2014, 19:42:40
Nawet zjawił się Kenshin wyznawca Ventepi. Ten usiadł w pierwszej ławie, bo mógł.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 25 Listopad 2014, 19:46:15
Gunses odwrócił się widząc Aragona, podał mu rękę i szepnął
- Witaj. Usiądź obok, będzie mi raźniej. Za dużo tutaj świętych dzieł - dodał. Odwróciła się też Setmre, zatrzepotała długimi rzęsami. Nawet w zbroi, nawet w spiętych włosach wyglądała nadludzko pięknie
- Panie Aragornie, zapraszamy do nas. Chyba nie boi się pan kadzidełka? - szeptała
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 25 Listopad 2014, 19:48:05
- No kurwa, bez jaj. - Tak Drago zareagował, gdy dotarło do niego, że jeszcze jednak nie ruszają. ÂŻe najpierw czeka ich nudne nabożeństwo. Uznał jednak, że nie chce mu się wracać do domu, więc wszedł do Sanktuarium. Dostrzegł już kilka osób, które siedziały niej więcej blisko siebie. Sam zasiadł w ostatniej ławce. Pakunek z "czymś" położył obok siebie. Było już ciemno, więc jego kaptur i maska były ściągnięte, jeśli ktoś byłby ciekaw. Wampir rozsiadł się wygodnie i czekał, aż to wszystko się skończy, mimo iż że się jeszcze tak naprawdę nie zaczęło.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 25 Listopad 2014, 19:49:50
Dracon przesiadł się do przodu obok Gunsesa.
- Witajcie, ależ skąd. Kadzidełka mi nie straszne. - wyszeptał - Gorzej u mnie z modłami i tym całym ceremoniałem.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Melkior Tacticus w 25 Listopad 2014, 19:52:27
Przybył i Melkior. Chcący chyba udowodnić wszystkim - a szczególnie ojcu - że jest czegoś wart. Usiadł z tyłu.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 19:54:21
Progan przygotowywał się w kaplicy obok. Założył zgrzebną szatę Archonta. Poprawił włosy i przyciął wystające ponad normę włosy z brody. Umył po tym wszystkim ręce. Spojrzał w lustro które tam stało. Wyglądał godnie, ale skromnie. Porządnie.
- Panie Archoncie - spytał gdy jeden z pomocników - Kadzidło nabić brzozą i miodem?
- Nie. Jałowcem, żarnowcem i tarniną - odrzekł Archont - To będzie prawdziwie święty dym...
- Tak jest - odrzekł pomocnik i odszedł nabić kadzidło.
- Jakie czytania na dzisiejsze nabożeństwo?
- Czwarte czytanie z Xięgi "Stworzenia". - odrzekł i wyjrzał do sanktuarium, ile to osób przybyło.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 19:56:38
- Jak myślicie, o czym będzie mówił. Zwrócił się do Aragorna, Gunsesa i jego kobiety Semtre. Siedział prawie, że obok nich, więc tak jakoś wyszło. Mimo, że się z nimi wcześniej nie przywitał.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Lithan le Ellander w 25 Listopad 2014, 19:57:01
Odziany w swą rodową szatę do sanktuarium przybył pod osłoną zaklęć Lithan le Ellander. Domyślał się, że w samym świętym przybytku będzie raczej bezpieczny, nie wyczuwał przeto żadnych zaklęć barykadujących. Wszedł i zajął miejsce z tyłu, tak wypadło, że obok wampira Dragosaniego, który to kilkadziesiąt lat temu zabił jedynego syna Lithana - wampira imieniem Kagan.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 25 Listopad 2014, 19:59:28
- I u mnie z tym na bakier - rzucił cicho Gunses - Zobaczymy co zafunduje nam nowy Archont. Za starego nie było takich przebojów...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 20:02:15
Dhampir pokiwał głową. - Tamten szybko zakończył kadencję o ile się orientuję i niczego nie zrobił. Zwłaszcza coś takiego na dużą skalę. Właściwie to nawet wyręczył, Ciebie Gunsesie. Długo się zastanawiałeś za nim się zgodziłeś. Silva przypomniał dawną rozmowę.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 25 Listopad 2014, 20:04:25
Funeris przybył w samą porę. Wylądował zgrabnie przed schodami wejściowymi, przyklękając nieznacznie na prawe kolano. Otrzepał zbroję z niewidzialnego pyłku i wszedł przez główne wejście. Wyrastające wokół kolumny robiły wrażenie sięgających nieba, po którym dane mu był niejednokrotnie szybować. Anioł strzepnął skrzydłami i przekroczył próg, gdzie zaczynały się ławy. Dostrzegł szybko Dragosaniego i Lithana. Tego drugiego widział bodajże raz w życiu, ale mówiono mu o nim sporo. Szedł dalej, złożył zgrabnie skrzydła na plecach, oparł lewą dłoń o rękojeść Nelthariona i doszedł aż do pierwszej ławy, gdzie dostrzegł Gunsesa i czarnego, charakterystycznego Aragorna. Przy ich ławie było jeszcze sporo miejsca, więc zasiadł tuż obok swojego serdecznego przyjaciela. Skłonił głowę na przywitanie wszystkich siedzących wokół.
- Witajcie, moi drodzy. Rychło w czas. - Akurat wchodził archont...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 25 Listopad 2014, 20:07:45
Drago zerknął w bok, na osobę, która usiadła obok. Widok akurat tego elfa zaskoczył go tylko na mgnienie oka. W sumie spodziewał się, że będzie on uczestniczył w krucjacie. Albo chociaż w tym nabożeństwie. Wszak w Konkordacie zajmował podobno dość wysokie stanowisko, podobnie jak Archont. Oczywiście wiedział kim jest ów elf. Widział go wiele razy, gdy przebywał w jego obozie. Wiedział także, że elf wie, kim on jest. I że może odczuwać pewien uraz za dawne dzieje. Biorąc to wszystko pod uwagę, tak bliska obecność Lithana wcale nie ucieszyła Draga. Mimo to nie ruszył się z miejsca. Jeszcze by tego brakowało. Po prostu sobie siedział dalej, nie odzywając się, jakby elf był po prostu anonimowa osobą, która przyszła na nabożeństwo.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 20:17:07
Zadzwoniły dzwonki i wszedł Archont. Prowadził on grupę kapłanów i pomocników. Archont wszedł z kadzidłem, które bujało się niczym wahadło i przy każdym wychyleniu w jedną czy drugą stronę zostawiło na chwilę w powietrzu kłąb białego dymu. To paliły się gałązki jałowca, żarnowca i tarniny. Stary i zabobonny sposób odpędzania złych duchów i zwalczania klątw. Archont wraz z całym korowodem zatrzymali się przed ołtarzem i okadzili go solidnie. Potem przeszli się dookoła ław i okadzili ściany całego sanktuarium. Po wszystkim Archont powrócił na podest i przekazał kadzidło jednemu z pomocników. Do dwóch innych rzekł, aby otworzyli okna i drzwi w kaplicach, coby dym szybciej się ulotnił. Odkaszlnął.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 25 Listopad 2014, 20:19:06
- No i się zaczyna...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Lithan le Ellander w 25 Listopad 2014, 20:20:52
Lithan wiedział czyje myśli się koło niego kłębią. Miast jednak Dragosaniego bardziej interesowała go skrzydlata postać będąca na sali.
Anioły Zartata. Legendy są zaiste prawdziwe pomyślał. Wstał kiedy wszyscy wstali. Poczuł w dymie kadzidła charakterystyczne zapachy.
Jałowiec, żarnowiec... wiedza o nich pochodzi z wiejskich i leśnych wyroczni i wieszczek. Ciekawe...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 20:21:23
Dhampir patrzył teraz na archonta, no i nie wypadałoby się odzywać w świątyni. Chciał chociaż ten raz przestrzegać zasad bycia w sanktuarium. Jednak nikt go nie namówi na modlitwę, co to to nie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 20:32:21
Progan podszedł do ołtarza na którym postawiono księgę.
- Pochylmy głowy na oczyszczenie - powiedział do ludu, spojrzał w księgę i wyciągnął przed siebie dłonie
- ÂŚwięty Zartacie, łaska i pokój, oczyść nasze dusze z nieprawego uczynku, umysł ze zdrożnej myśli a serce z pokus ciała. W sercach naszych wznieść swą latarnię, abyśmy byli jakoby ognie prawdy i sprawiedliwości pośród ciemności świata. Odhe feo edan.
- Odhe feo edan - powtórzyli po nim kapłani i lud, który wiedział co odpowiedzieć. Znaczyło to powiem 'niech tak się stanie'.
- Nabożeństwo prowadzone jest ku chwale i czci Ellmora, boga losu, szczęścia i czasu, pana wszelkiej mocy niebios. Po czym wszyscy usiedli. Progan natomiast podszedł do ambony i wspiął się na nią. Teraz miały bowiem zacząć się czytania.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 25 Listopad 2014, 20:33:40
Dragosani kichnął, gdy dym z kadzideł dotarł do jego nosa. Tak po prostu. Kichnął. Mniej więcej tak.
- Apsik! - Przetarł dłonią nos. Czasem wyostrzone zmysły nie były wcale takie wygodne, jak można by zakładać. Należy także wspomnieć o tym, że nie wstał. Nie pochylał głowy na oczyszczenie. Nie powtarzał słów po kapłanie. Nie uznał tego za koniecznie. Poza tym skąd miał wiedzieć co ludzie robią w czasie swoich obrzędów? I to, że większość osób to zrobiła o niczym nie mówi!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 25 Listopad 2014, 20:36:21
Dracon stał jak wszyscy z pochyloną głową. Modlił się? Drzemał? Tego nikt nie wie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 25 Listopad 2014, 20:37:56
Funeris zasiadł tak jak wszyscy. Jego skrzydła spoczęły spokojnie złożone. Niestety zasłaniał widok kogoś, kto mógł siedzieć bezpośrednio za nim. ÂŻycie...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 20:40:08
Dhampir nic nie robił, tylko siedział. Wstawać nie wstawał, bo sami bogowie go wyklęli z chwilą jego narodzin. W myśl powiedzenia, " Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Nie czuł żadnej potrzeby skinienia się nikomu, tylko dlatego że jakiś archont mówi, że tak trzeba. Silvaster cały czas czekał na rozpoczęcie czytania.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 25 Listopad 2014, 20:42:46
Gunses wstał jak i Aragorn i Setmre. Wampirzyca była cały czas dziwnie uśmiechnięta, nie wiadomo, czy cała sytuacja ją bawiła czy nie. Gunses jednakże miał pewne doświadczenie, od czasu kiedy Ventepi uratowała mu życie zaczął realnie wierzyć w to, że istnieją byty, które są w stanie ich chronić. Usiadł, kiedy usiedli inni. Złapał Semtre za dłoń, spletli palce. Odwrócił lekko głowę, zauważył znajome twarze około dziesiątki wampirów sabatu.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 25 Listopad 2014, 20:43:15
Siedzący za Funerisem krasnolud i tak nic nie widział więc nie robił problemów. ÂŻycie. Następnym razem Yarpen weźmie skrzynkę...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 25 Listopad 2014, 20:43:42
Kenshin robił wszystko jak nakazywał Progan, był przywódcą konkordatu, więc traktował go z szacunkiem. Ork wstał pochylił głowę. Czekał, na to co powie ten światły człowiek.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 20:48:59
Progan rozłożył księgę i przeczytał pośród ciszy w świątyni
- Czytanie z Xięgi I "Stworzenia", rozdział II, czytanie piąte "Wspomnienie przed wieczności" - dotknął palcem księgi, aby nie zgubić się w wersetach
- Ellmor zrodził się na skraju nocy, kiedy pierwsze promienie Słońca Zewoli dotknęły mroków nocy Rashera. Powstał jako grom spadający z nieba, w wielkim huku i w wielkim wietrze. Zapanował on nad tymi żywiołami. Ellmor jest panem wszelakich błyskawic, burz i nawałnic. W jego władaniu są wszelkie tajfuny i huragany, gdyż pojął we władanie siły nieba. Będąc synem Dnia i Nocy poznał wszelaką prawdę, przez co zyskał niepojętą mądrość i wiedzę. Włada on czasem, gdyż urodził się w chwili ulotnej. Rządzi on dziejami świata i losem każdego człowieka, poruszając nim niby liściem na wietrze. Znając istotę natury stworzenia przewodzi mu i obdarza mądrością - patronem jest on szczęścia, losu i pomyślności.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 25 Listopad 2014, 20:56:02
Aragorn słuchał. Uważnie. Potrafił się zachować mimo iż miał bardziej naukowe podejście do pewnych spraw.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 21:03:02
Ludzie konkrety. Dojdźmy do konkretów. Myślał dhampir wysłuchując życiorys boga, który dotyczył jedynie ludzi. Innymi słowy czekał dalej na coś konkretnego.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 25 Listopad 2014, 21:08:18
Do sanktuarium przybył i Themo. Obudzony biciem dzwonów nie miał wyboru, jak tylko zobaczyć, co przeszkadza mu w wypoczynku. Gdy przybył w ławkach siedziały już niemal wszystkie ważne osobistości. Nie chcąc przeszkadzać usiadł w tylnych rzędach i słuchał czytań archonta. A właściwie próbował słuchać, gdyż w głowie nadal biły mu dzwony. Efekt wczorajszego picia i dzisiejszej pobudki. Nawet się nie zdążył ogolić.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 21:10:07
Progan przewrócił kilka stronic dalej, przeczytał
- Czytanie z Xiegi I "Stworzenia", rozdział IV, czytanie siódme "Fałszywy prorok Sado o braku weterana dla Canisa" - ponownie przyłożył palec do księgi i przeczytał
- 'Przeto wystąpił prorok Sado. A głosił on prawdy wszelakie, ludziom nieznane. Przeto był on uznany, za nadzieję świata. Prorok ten fałszem okryty był, lecz świętość przemawiała przez jego usta. I zagrzmiał jego głos pośród pustkowia. Odbił się on od skały i od wody, od powietrza i od ziemi. W ogniu zahuczał, a ogień wzniósł się w przestworza. Prorok rzekł w słowie ognistym o ciemności świata, Canisie nikczemnym. Był tego roku bowiem Canis w poczcie Weteranów, świętych mężów, lecz prorok mimo iż fałszywy nie mówił fałszywie, lecz fałszywym był zwany. A jego słowa grzmiały, by Canis mężem świętym nie został. Gdyż zło w jego serce większe, niż góry i nieba, i chmury i wody nieprzebrane. Lecz stał się Canis Weteranem, pośród świętych mężów stanął, a prorok został nazwany fałszywym.'
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 25 Listopad 2014, 21:15:49
Jaszczur wraz z Lornem przybyli do sanktuarium. Zaspany podskarbi przecierał jeszcze oczy.
- Tu jest jeszcze wolna ławka - powiedział do jaszczura.
- To siadaj - powiedział do Lorna.

Niewolnik ruszył w strone ławki zasiadając na niej. Za nim usiadł jaszczur.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 21:22:23
O, kim on mówi. Zastanawiał się dhampir. Ludzi tych nie znał, a nawet nic o nich nie słyszał. Jednak ta cała przypowieść, czy raczej czytanie wyryła się w jego głowie mimo wszystko. Z oddali usłyszał znajome dzwonienie zbroi. Nawet ten pijaczyna Themo jest, kto by pomyślał że się tu zjawi. Kończąc całe rozmyślanie musiał zapytać kogoś, o Canisa i Kagana. Spodziewał się, że czarny jaszczur oraz wampir Gunses coś wiedzą.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 25 Listopad 2014, 21:24:53
Prorok Sado? Canisa znam, czy raczej znałem...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 25 Listopad 2014, 21:26:30
Gunses słuchał i zachodził w głowę, czy wymienieni Sado i Canis to ci sami, których on spotkał w swoim życiu, czy może chodziło o kogoś innego. Nie mnie słuchał. Setmre oparła głowę o jego ramię.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 25 Listopad 2014, 21:26:55
O kim on gada pomyślał wsłuchując sie w dalsze słowa archonta.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 25 Listopad 2014, 21:40:03
Kiedy inni zachodzili w zagwozdkę o kim mówi kapłan, Themo próbował zrozumieć, co on mówi. Zdania był przerywane uderzeniami dzwonu w jego głowie i pulsującym bólem. Nie było to przyjemne uczucie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 21:52:42
Progan przewrócił kilka stronic dalej, przeczytał
- Czytanie z Xiegi I "Stworzenia", rozdział V, czytanie ósme "Lament Serailowy, Grisonowo-Sadową koalicją odpieranie" - ponownie przyłożył palec do księgi i przeczytał ostatnie już czytanie
- 'A jeden ze świętych mężów zgrzeszył pychą i chciwością. Pragnął bowiem on tego, co zakazane, wiedzy i mocy samego stwórcy. Serail zwał się ten mąż, a grzech jego rozniósł się po świecie. Lament z pokolenia na pokolenie i rośli ludzie w swej bucie, pysze i chciwości. Bowiem dosięgał ich lament nikczemnego. Jednakże stanęli naprzeciw niemu dwaj inni święci mężowie wterańskiego stanu. Wspólną pieśnią chwały tak jeden jak i drugi zgasili lament Serailowy niczym płomień świecy by zgasili. Jego zaś samego swą pieśnią chwały rzucili na kolana aby uczuł swe miejsce i nie pragnął ponad swą miarę.' Odhe feo edan.
- Odhe feo edan - powtórzyli zebrani a Archont zszedł z ambony i skierował się pomiędzy rzędy ław. Stanął u pierwszych z nich. Musiał bowiem wygłosić mowę.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 25 Listopad 2014, 21:55:55
Jaszczur patrzył uważnie na zmierzającego pomiędzy ławy archonta. Był ciekawy co będzie mówić.
Lorn w tym czasie siedział oparty o ławe wsłuchując sie w słowa archonta.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 22:01:08
No w końcu! Pomyślał dhampir gdy całe te czytania zakończyły się, ale to nie był koniec rozważań Silvastera. Znów mówił o rzeczach, o których nie mam pojęcia. Ach, ten cały kaznodzieja. Teraz dhampir wzrokiem ogarniał schodzącego człowieka z jego piedestału, znaczy z ambony. Schodząc zatrzymał się pomiędzy ławami z chęcią zrobienia przemowy i powiedzeniu, że wyruszamy w jasną cholerę bić tych krwiopijców.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Listopad 2014, 22:22:36
- Zebraliśmy się tutaj - powiedział Progan - ażeby pokrzepić swoje umysły, dusze i serca mądrością i wiedzą Elmmora, ażeby uprosić u niego szczęśliwy los. Patrzymy bowiem na północ skrytą w mroku. Jeden tylko Ellmor wie, co nas tam czeka. Jeden tylko on ma księgę dziejów świata, gdzie wszystko co było, co jest i co będzie ma zapisane. Przeto musimy udać się na północ, aby zło, które tam zaległo wyplenić. A nie możemy być bojaźliwi, jeno mieć wiarę i odwagę jako ten prorok z czytania. Miał on odwagę wystąpić i rzucić słowo prawdziwe. Mimo iż uznano go za kłamcę, jego słowo było prawdziwe. Dlatego ważne jest, ażebyśmy mieli odwagę mówić i działać, wedle prawdy, na przekór kłamstw świata. Wiedzieć jednak musimy, żebyśmy nie zgrzeszyli pychą, jak mąż z ostatniego czytania. Znajdzie się bowiem zawsze taki, kto rzuci nas na kolana. Idziemy walczyć z wampirami, dzikimi potworami z północy. Musimy pamiętać kto jest przeciwnikiem i z kim idzie nam się mierzyć. Dzielni wojownicy, magowie, wy to jesteście naszymi świętymi mężami. Bo na wezwanie pomocy przybyliście. Z różnych względów, jednakże we wspólnym celu. O szczegóły misji poprosiłbym pana Morii, jednakże nie ma go tutaj. Tak więc... Panie Cadacus?
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 25 Listopad 2014, 22:28:43
Wampir wyszedł i stanął obok człowieka.
- Witajcie. Ruszymy okrętem Gordiana. Przepłyniemy wzdłuż wschodniego brzegu wyspy w kierunku północnym. To oczywiste. Kiedy dotrzemy do Klifów Noi Nurnen udamy się na zachód aż do zatoki Viber. Tam zadamy pierwszy cios. Mieści się tam twierdza wybudowana za moich czasów - Mealdur Aernh. Mamy przy sobie krew nieumarłych. Na statku pokryjemy nią nasze miecze. Krew nieumarłych działa na nas odbierając nam szybkość i siłę, uniemożliwiając korzystanie z umiejętności naszej rasy.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Listopad 2014, 22:40:26
No na reszcie jakieś konkrety, a nie paplanina. Dobrze się stało, że dhampir jednak przybył na "modlitwę". Wiedział bowiem teraz jaki jest plan, bo co będą robić było wiadome już dużo wcześniej. Właściwie to on sam tłumaczył hrabiemu, o wielkim zagrożeniu, które on olał ciepłym moczem aż do teraz. Gdy zagrożone zostało wszystko, co żywe w promieniu ich twierdz. - Dobra, więc kiedy wypływamy?. Jego głos rozległ się, po sali sanktuarium.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gordian Morii w 25 Listopad 2014, 23:53:22
//: Tymczasem w Atusel.

Tymczasem w Atusel... Cały port huczał od plotek, słońce już dawno zaszło, a ludzie mimo wszystko jeszcze nie zniknęli z uliczek. Nadbrzeżne pomosty pełne były tragarzy, których głównym celem była stojąca na kotwicy fregata ÂŁowca Burz, która to szykowała się do rychłego wyjścia w morze po wcześniejszym odwiedzeniu stolicy.
- Panie kapitanie. - zaczął Nadir.
- Tak?
- Melduję, że mamy już pełny zapas wody, wina, sucharów, mięsa i suszonych ryb. Zabraliśmy też kilka worków cebuli, kapusty i ziemniaków. Mamy wystarczająco dużo mąki i oleju. Słowem żywności nam nie braknie.
- Jak wygląda sprawa z zaopatrzeniem bojowym?
- Proch, kule i działa sprawdzone i przestrzelane. Zostawiliśmy część łańcuchówek a na ich miejsce zapakowaliśmy dodatkowe szrapnele. ÂŁowca poszedł prawie stopę w dół więc nie mogliśmy ryzykować tym bardziej, że idziemy jeszcze do stolicy.
- I bardzo dobrze. Nie zapomnijcie jeszcze o krwi, bo wiem, że będą z nami płynąć również "przyjazne" wampiry. Nie zapomnijcie też o środkach opatrunkowych. Niestety nie miałem czasu zakupić mikstur i całej reszty przydatnego badziewia ale cóż. Może nikt nie będzie się zbytnio wpychał pod miecze.
Tak oto mijały godziny przygotowań podczas których w sanktuarium odbywały się nudne uroczystości na których to Gordian nie zjawił się z powodu tego, że "był niezwykle zajęty" i rzecz jasna musiał dopilnować, żeby ÂŁowca wyglądał wręcz idealnie. Dlatego też cała załoga prezentowała się nienagannie. Wszyscy wygoleni, wystrzyżeni w wypranych koszulach i czystych butach. Przechadzając się po okręcie usłyszał nagle dzwon wybijający północ.
- Rzucać cumy panowie. Wypływamy na północ, ale najpierw Efehidon. - i tak właśnie się stało. Cumy zostały rzucone, trap wciągnięty na pokład, a żagle powędrowały na maszty łapiąc nocną bryzę wyprowadzającą okręt z portu, wprost w ziejące czernią nocne morze.
- Do ujścia Amertodonu! Bandera na maszt!

http://www.youtube.com/watch?v=nGKdsq02CFM
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nikolaj w 26 Listopad 2014, 00:27:22
Kazanie podsłuchał. Wyczulone zmysły w tą piękną noc odbierały wszystkie dźwięki w dosyć dużym promieniu. Leżał na plecach na dachu sanktuarium i popijał ze szklanej butelki krew jelenia.
Krucjata przeciwko wampirom. W ogóle to mu się nie podobało. Mordowanie jego pobratymców. Jego braci i siostry.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 26 Listopad 2014, 02:54:05
Themo nie mógł wytrzymać kolejnego czytania. Wyjął zza pazuchy piersiówkę z nalewką domowej roboty i ją opróżnił. W głowie mu się rozjaśniło. Idealnie, kiedy Progan i Gunsess wygłosili plany co do krucjaty. Tego słuchał uważnie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 26 Listopad 2014, 07:15:34
Szeklan siedział z załorzonymi rękami słuchając przemowy wampira Gunsesa.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 26 Listopad 2014, 10:46:33
Kiedy Gunses przemawiał z belek stropu zeskoczyło kilka postaci, kilka innych wleciało przez otwarte okna, inni materializowali się nagle pośród ludzi. Wyszli oni wszyscy na środek stając twarzą w twarz z Gunsesem. Był to sabat wampirów Numenoru (http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Sabat_Wampir%C3%B3w_Numenoru). Setmre, Aerandir, Malissa Hedring, FĂŤanor Ihareg, Asja Alvawiel, Yasmin, Joanna Estr, Issabella Veris, Alvariel Gand, Kendar, Teranova, Emiel Regis, Regan Restricco, Kann Eldar, Artera Isera Vended, Karczmarz, Biblioketarz, Skarbnik.
- Jesteśmy z Tobą, Panie - powiedział Karczmarz, który wyszedł przed nich. Był on bowiem najwyżej pośród tamtych.
Gunses uśmiechnął się paskudnie. Usłyszał on bowiem dźwięki obwieszczające przybycie do Efehidionu nowego okrętu. Wiedział, że Gordian właśnie dopłynął do stolicy.
- Zaczęło się... - syknął i poprawił miecz na plecach.


Nazwa wyprawy: I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież
Prowadzący wyprawę: Gordian Morii
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Walka dowolną bronią min. 75%, minimum 10 osób.
Uczestnicy wyprawy: Progan, Gordian Morii, Gunses Cadacus, Aragorn Tacticus, Dragosani Antares, Nikolaj, Funeris Venatio, Silvaster, Melkior Tacticus, Szeklan z Tihios, TheMo, Kenshin
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 21 Grudzień 2014, 18:47:19
Progan dzielił zdobycz. Jak inaczej można było to nazwać. Miał on przed sobą listę osób które uczestniczyły w krucjacie. Obok stała skrzynia z pieniędzmi, które udało mu się pozyskać w banku, ręcząc za zdobycze swoją osobą. Mimo iż zdobycze były warte 15 tysięcy grzywien, wszak wchodziły w nie drogocenne kamienie, złote zastawy, bryły niebieskiej rudy, to bank raczył wypłacić mniejsza sumę. 13 500 grzywien. Dla Progana to były pieniądze jakich nie widział. Bogactwo, ba! Przepych.
Chciał rozdzielić pieniądze uczciwie. Wiedział bowiem, że każdy kto szedł na krucjatę, pozostawił swój dom, swoje sprawy i obowiązki i udał się na krucjatę. Z różnych względów.
Progan zrzekł się swojej części. Zapłatą dla niego było uczestnictwo osób z królestwa. Gunses przybył kilka dni po krucjacie i też zrzekł się swojej części, bowiem wszak i tak był dłużnikiem 'krzyżowców'.

- Tedy tak... - rzekł Progan.

Gordian Morii: 3100 grzywien
Aragorn Tatcitus: 1100 grzywien
Dragosani Antares: 1100 grzywien
Nikolaj: 1000 grzywien
Funeris Venatio: 1100 grzywien
Silvaster: 1000 grzywien
Melkior Tacticus: 1000 grzywien
Szeklan z Tihios: 1000 grzywien
TheMo: 1000 grzywien
Kenshin: 1000 grzywien
Patricia de Drake: 1100 grzywien



//: Pieniądze zostały rozniesione po domostwach bohaterów. Nie będę spamował w domkach, proszę zaktualizować karty postaci
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 24 Grudzień 2014, 15:59:24
(http://swiat-obrazkow.pl/obrazy/3/294/choinka_na_boze_narodzenie331.jpg)


W ten magiczny czas, zespół mistrzów gry Forumowego Systemu RPG "Marant" życzy wszystkim graczom spokojnych, radosnych ÂŚwiąt w życzliwej i ciepłej atmosferze. Pogody ducha, ukojenie rozterek serca. Zapomnijmy o niesnaskach i urazach. Schowajmy w kieszeń uprzedzenia i docinki. Bądźmy dla swoich bliskich prawdziwymi przyjaciółmi. Niech ten magiczny czas umocni nasze najlepsze cechy!

Wesołych świąt!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Canis w 23 Marzec 2015, 23:10:29
Wieczorową, niemal nocną porą, jaszczur zapuścił się do Sanktuarium... to też miejsce wyznań... o ile ktoś chce z nimi gadać... Pomyślał wchodząc na czas czuwania, czy też akurat nabożeństwa, ale godzinowo się nie zgadzało, była niecała godzina do nabożeństwa ku czci Zewoli, więc wierni czuwali. Zaszedł więc i przechodząc między czuwającymi szukał i szukał, rozglądał się...
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Hope w 23 Marzec 2015, 23:17:57
Na jednej ze starych ław zauważył wyryty tekst. Wydawał się odnosić kontekstem do czyiś rozważań.

Nagle odezwało się sumienie. Zwróciłem się do kapłanki Zewoli, żeby wyjaśniła mi, czy grzechem jest zabić, żeby uratować życie. Kapłanka powiedziała, że życie jest świętością, ale nie zostanę osądzony, działając w celu ratowania życia. Odszedłem od ołtarza podbudowany, przekonany, że wyświadczam przysługę nie tylko ludziom, ale i Bogom.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 01 Kwiecień 2015, 07:39:59
Dzwony katedralne zabiły z samego rana budząc ludzi w bliżej położonych domostwach. Tak naprawdę... pobudziły pewnie wszystkich. Wszak to dzwony katedralne. Bowiem rankiem tym odbywało się nabożeństwo. Kiedy przestały bić, a nie przestały tak od razu, wtedy też i nastąpiło oczekiwanie na nabożeństwo. Archont wyznaczył bowiem godzinę po biciu dzwonów na dotarcie do sanktuarium.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 01 Kwiecień 2015, 08:54:40

Kiedy minęła wyznaczona pora kapłan przewodniczący nabożeństwu wyszedł do ludzi. Uderzyły dzwonki, zgromadzeni wstawi. Zapachniało kadzidło. Palone igły świerku, żywica sosny, starte szyszki i młode pędy jemioły wypełniły sanktuarium ostrym i świeżym zapachem, budząc wszystkich, którzy zdążyli pogrążyć się ponownie w śnie w ławach. Kapłan po obrzędach oczyszczenia przeszedł do czytań. Wstąpił na ambonę i zaczął donośnym głosem
- Witajcie, siostry i bracia! Witam was w tym radosnym dniu, kiedy przypada święto naszego królestwa oraz pierwszy dzień zimy. Mrok i zimno przychodzą co nas, ale mrok uwidacznia światło i bez niego światło traci kontrast, zaś mróz odświeża całą ziemie, pola, łąki, drzewa, stawy, to co na ziemi i to co w przestworzach. Pokrzepmy swoje serca modlitwą abyśmy byli jako te latarnie świetliste pośród mroków. Wznieśmy modły, ażeby Noc ta przyniosła nam wzrost w naszych przymiotach oraz w naszym dobrobycie kiedy nastanie kolejny Dzień. Powstańmy - powiedział i przeszedł od ambony do sześciu świec, które paliły się przed pomnikami bogów. Stanął przed Rasherem
- Modlimy się do Ciebie Rasherze, panie nocy i mrozu, ażebyś łaskaw był dla nas. Nie każ nas okowami mrozu, pobłażaj nam w śniegu, daj odpoczynek roślinom i zwierzętom a nam zapowiedź świeżości wiecznej. Odhe feo edan. 
Skłonił się i podszedł do Zartata
- Składamy modły do Ciebie Zartacie, panie światła i nadziei, ażebyś raczył obdarzyć nasze domy światłem jasności umysłów i serce, napełnił nas nadzieją, która umocni nas w oczekiwaniu na ponowne nadajcie Twojego ÂŚwiętego Słońca i w wędrówce do naszej przyszłej ojczyzny. Odhe feo edan.
Skłonił się i podszedł do Zewoli.
- Wznosimy modły do Ciebie, Zewolo, pani ognia i życia. Bądź łaskawa napełnić nasze domy swym ciepłem, ogniem pokoju i miłości, racz topić w naszych sercach zawiść do bliźniego, pokrzepić nasze ciała zdrowiem i życiem ku Twojej chwale, abyśmy mogli dotrwać do Twego królestwa. Odhe feo edan.
Skłonił się i podszedł do Ventepi.
- Modlimy się do Ciebie Ventepi, pani wszelkiego stworzenia żyjącego i przestworzy. Racz nadejść gdy czas panowania Rashera ulegnie Twoim mocy odnowy i nowego życia. Odhe feo edan.
Skłonił się i powrócił za swój pulpit. Złapał za pergamin
- Moi bracia i siostry, chcemy przypomnieć i zachęcić do udziału w Festynie Zimowym, który jest organizowany dnia dzisiejszego. Festyn ten odbywa się na rynku miejskim, organizatorzy zapewniają napitek, posiłek a także przednią zabawę. Powstańmy i wznieśmy nasze serca ku bogom wyśpiewując im hymn! - nastąpiło śpiewanie uroczystego i długiego hymnu, ludzie powoli i cicho opuszczali teren sanktuarium.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aiden w 08 Kwiecień 2015, 23:53:19
Zaciekawiony przybytkiem, jego budową i strukturą, mając niecne pobudki i grzeszne pragnienia, przybył do Saktuarium drobny jegomość o niecodziennym wyglądzie. Odziany w szatę włochaty pan, wszedł i idąc wzdłuż ław znalazł wolne miejsce na uboczu dla siebie, gdzie przysiadł. jego krótkie nóżki nie sięgały podłoża gdy siedział, więc w oczekiwaniu na słowa machał pytkami niczym dziecko na huśtawkach na placu zabawowym.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 09 Kwiecień 2015, 00:02:46
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Nabożeństwa tego dnia zostały zakończone.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 10 Kwiecień 2015, 20:55:43
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Nabożeństwa tego dnia zostały zakończone.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 11 Kwiecień 2015, 23:58:33
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Nabożeństwa tego dnia zostały zakończone.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 12 Kwiecień 2015, 20:40:44
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Nabożeństwa tego dnia zostały zakończone.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 13 Kwiecień 2015, 15:51:28
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Nabożeństwa tego dnia zostały zakończone.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 14 Kwiecień 2015, 22:05:57
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Nabożeństwa tego dnia zostały zakończone.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 16 Kwiecień 2015, 18:09:46
(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/1/18/Sanktuarium.jpg/800px-Sanktuarium.jpg)

Nabożeństwo do Zewoli odbywa się o północy.
Nabożeństwo do Zewoli

Pierwsze nabożeństwo w ciągu dnia zawsze poświęcone było bogini ognia i życia - Zewoli. Nabożeństwo to zaczyna się wraz z wybiciem północy, z chwilą nastania kolejnego dnia. ÂŚwiętowane jest w nocy, a modlitwy wznoszone są przy płonącym Wielkim Ogniu - ogniu, który rozpalany jest w południe najdłuższego dnia w roku. Wtedy to na suszone zioła poświęcone w czasie uroczystości Ventepi padają promienie słoneczne przez wielki kryształ umieszczony w kopule sanktuarium, które wzniecają płomień pochodzący wprost ze świętego Słońca Zewoli. Płomień ten przechowywany jest przez cały rok, odpalane są od niego wszystkie świece w sanktuarium. Szczególnie silnie czczony jest w czasie hemis, kiedy to świat pogrąża się w ciemnościach.
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.



Nabożeństwo do Rashera odbywa się o godzinie 3 w nocy.
Nabożeństwo do Rashera
Drugie nabożeństwo zaczyna się późną nocą, a poświęcone jest Rasherowi - bogowi nocy i śmierci. Kiedy cały świat spoczywa w samym środku nocy, pośród ciemności i wśród nielicznych wiernych odbywa się mroczny rytuał. ÂŚwiat spoczywa w mroku toteż światła w świątyni są wygaszone, a Wielki Ogień wzniesiony na łańcuchach wysoko, aż pod powałę, ażeby nie rzucał zbędnego światła. ÂŚrodek świątyni zostaje usłany czarnym materiałem, a na nim ustawiona jest wielka misa wypełniona lodowato zimną wodą, zwaną Czarną Wodą. Woda ta przechowywana jest przez wszystkie dni w podziemiach sanktuarium i wynoszona na powierzchnię po zapadnięciu zmroku. Tak, że przez cały rok woda ta nie ma kontaktu ze Słońcem ani Wielkim Ogniem. Czerń misy i woda w niej zawarta symbolizuje przepaść królestwa mroku, którym włada Rasher, bezdenną głębię, niezmącony niczym jej spokój, otchłań, samotność, nicość. Misa wystawiona jest na środek światyni, a obok niej leży pęk czarnych włosów. Są to obcięte włosy kobiety, która pierwsza powiesiła się w nowym roku. Co rok włosy te ustępują kolejnym, zanurzane są trzykrotnie w Czarnej Wodzie, a potem skrapia się nimi ołtarz i wiernych.
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.



Nabożeństwo do Ventepi odbywa się o 9.
Nabożeństwo do Ventepi
Nabożeństwo do Ventepi to pierwsze obrzędy sprawowane za dnia, kiedy Słońce całe opromieni Marant. Wiąże się to z darem nowego życia jakie niesie ze sobą Słońce i Kolejny Dzień, również rozumiane jako wiosnę - Veris, kiedy po ciemnościach Nocy objawia się ÂŚwiatło, nadzieja nowego życia. Sprawowane jest ono do Ventepi, pani całego wielkiego dzieła stworzenia, władczyni wszelkich istot żywych, roślin oraz całej stworzonej na początku świata natury. Ołtarz jest przyozdobiony kwiatami, bluszczem i dzikim winem. Do płonących ogni dodaje się wonną mieszankę miodu, płatków kwiatów i suszonych owoców, której zapach rozprzestrzenia się po całej świątyni. Przed ołtarzem leżą świeże gałązki wierzby, lipy, dębu i olchy, a zimą świerku i sosny, które kapłan otrząsa nad ołtarzem a potem przechodząc dookoła ławek przy ścianach świątyni.
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.



Nabożeństwo do Ellmora odbywa się o 15.
Nabożeństwo do Ellmora
Popołudniowe nabożeństwa zaczynają obrzędy ku czci Ellmora, boga wichrów i losów każdego człowieka. Rozpoczyna się ono o godzinie 15, w czasie kiedy Słońce Zewoli zaczyna swą powolną wędrówkę ku zachodowi. W sanktuarium otwarte są wszystkie drzwi i okna, niezależnie od pogody. Jest to symbol obecności Ellmora w jego powiewie wiatru czy strugach deszczu. Zapalane są od Wielkiego Ogni specjalne świecie, które wyrzucają pod sklepienie świątyni kłęby jasnego dymu, który rozwiewany jest podmuchami wiatru. Na ołtarzu wysypany jest piasek, używany w klepsydrach, zaś nad ołtarzem powieszone są drewniane dzwonki. Dzwonki poruszają się i lekko szemrzą kiedy tchnienie Ellmora przez nie przelatuje. Piasek natomiast oznacza miarę czasu, rozwiewa się, spada, ulatuje porywany większym podmuchem wiatru, który wpada przez okrągłe okno. Kapłan zawsze podnosi pierwszą świecę, która kopci najwięcej dymu podobnego do chmur na niebie i wylewa kilka kropel na piasek, symbol przemijającego czasu. Następnie piaskiem tym obsypuje Xięgę, symbol mądrości Ellmora, a także posypuje nim głowy wiernych.
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 23 Kwiecień 2015, 21:38:38
Dzwony katedralne zabiły wieczorem rana zwracając uwagę ludzi w bliżej położonych domostwach. Tak naprawdę... zwróciły uwagę wszystkich. Wszak to dzwony katedralne. Tego wieczoru wzywało na późne nabożeństwo. Nabożeństwo pogrzebowe tragicznie zmarłego Aragorna Tacticusa.


//Nabożeństwo żałobne odbędzie się o godzinie 22:30 i potrwa pewnie do jutra, bo niestety nie wyrobię się jednego dnia. Serdecznie zapraszam.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 23 Kwiecień 2015, 22:05:49
Gunses zjawił się w sanktuarium razem z Setmre i Albertem. Cała trójka ubrana była na czarno. Gunses w czarną wyczyszczoną zbroję skórzaną, na plecach miał miecz, jak wojownik. Setmre ubrana była w długą suknię, zapinaną pod szyją. Czarne włosy miała upięte wysoko, a oczy podkreślone węglami. Czerwone usta nie uśmiechały się.
Albert ubrany był w mały fraczek. Wyglądał całkiem śmiesznie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 23 Kwiecień 2015, 22:23:48
Kenshin również się zjawił w sanktuarium z zamiarem oddania ostatniego hołdu draconowi a jako, że ork był czarny to idealnie wpasował się na ceremonie bez zbędnych ciuchów, ale nagi nie przyszedł. Pasterz stworzenia u brany był schludnie w czarny frak, jak należało.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 23 Kwiecień 2015, 22:27:46
//: Jeśli tak, to obrzędy przesuwam na jutro. Mam nadzieję, że zjawi się więcej ludzi.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 23 Kwiecień 2015, 22:59:44
Obok Kenshina po chwili pojawiła się Tinuviel. Stąpała na tyle cicho i delikatnie, że można by przyrównać ją do ducha. Wystarczyło jedno spojrzenie i okazywało się, że twarz elfki również idealnie by się w taką rolę wpasowała. Wydawała się być przeźroczysta i bez życia. Swoje wypłakała już we własnym domu, a teraz przyszedł czas, by ostatecznie pożegnać Aragorna. Draconowi można by przypisać wiele określeń, lecz nie było co się nad tym rozwodzić. W końcu długoucha za cel postawiła sobie, że nie zapłacze i nie rozegra żadnych ckliwych scenek, a wspominki znacznie by to utrudniły.
Uszczypnęła się w nadgarstek i skinęła na przywitanie do Kenshina.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 23 Kwiecień 2015, 23:05:41
Na pogrzebie pojawił się też Kermos. Pamiętał dracona z paktu i niestety, widział jego śmierć. Stanął z tyłu i w milczeniu przyglądał się ceremonii. Cieszył się, że nikt nie wie wszystkiego.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 23 Kwiecień 2015, 23:17:06
Na ceremonię przybyła także Visenya, służka Dragosaniego. Osobiście nie znała Aragorna. Może widziała go z raz, czy dwa, trochę słyszała od wampira, ale niewiele więcej. Jednak Dragosaniego nie było w domu, znów gdzieś wyruszył, więc uznała, że wypada, aby pojawiła się na pogrzebie. Jako swoista wysłanniczka nieobecnego wampira. Stanęła sobie gdzieś z tyłu, coby nie przeszkadzać osobom, które były draconowi bliższe. Minę miała raczej ponurą, co w sumie nie dziwiło na pogrzebie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Melkior Tacticus w 23 Kwiecień 2015, 23:23:18
Był oczywiście i Melkior. Stał pogrążony w zadumie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 24 Kwiecień 2015, 06:55:49
Przyszedł i Lorn. Nie znał dobrze Aragorna ale przybył tu gdyż Szeklan znał osobiście hrabiego. Jaszczur wałęsał się gdzieś po wybrzeżu więc nie mógł osobiście przyjść. Wszedł do katedry i jego oczom ukazała sie masa ludzi, którzy przyszli na pogrzeb. Ledwo przepchał się do środka i zajął miejsce pod filarem.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 24 Kwiecień 2015, 07:35:28
Wyszedł do ludzi Archont. Ubrany był w jasne, proste szaty. Przyszedł przed ołtarz i skinieniem głowy przywitał się z zebranymi. Było ich dobre ponad setka. Ludzi i nieludzi, którzy znali Aragorna. Progan podniósł oczy ku górze i w chwili kiedy chór zaczął śpiewać, szóstka pogrzebowych wkroczyła z trumną. Trumna była koloru brązu, duża i w całości wykonana z wiązu. Wydawała się przy tym niesamowicie lekka, ponieważ szósta pogrzebowych niosła ją bez problemów. Przeszli oni przez całą nawę i złożyli trumnę pod ołtarzem, na specjalnych stelażach.
Wystąpił Archont i dwóch kapłanów. Jeden podał archontowi kadzidło, drugi płonący ogarek. Archont odpalił kadzidło od ogarka i nagle zaczął się kłębić biały dym, o woni różnych ziół. Obszedł dookoła trumnę i okadził ją. Potem okadził ołtarz i zebranych. Gdy wrócił by się przygotować lud zaczął śpiewać.


Noc, z dala wzywa cię duch, życia

Nic nie przeszkodzi ci już
Nie trać wiary w swą moc,
W swą moc.

Duch żyje w nas
Duch nami lśni
Pilnuje z nieba
Biegu nocy, dni
Na straży prawdy
Na straży praw
W twoim spojrzeniu
Duch żyje w nas
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 24 Kwiecień 2015, 09:19:46
Ork skinieniem głowy przywitaj się z Nessa. Wiedział, że żadne słowa nie będą tutaj potrzebne, tylko przybliżył się do niej gdyby chciała się oprzeć o wielgachne ramię, Kenshina. Pasterz stworzenia spoglądając na nią zamartwił się, nieco albowiem dziewczyna była blada niczym ściana i taka bez życia. Ork miał nadzieję, że Nessa jakoś wytrzyma tę chwilę i nie zemdleje zaraz tuż u jego stóp. W ten rozpoczęła się ceremonia pożegnania jednego z filarów Valfden. Kenshin patrzył na obrzędy z poważną miną.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 24 Kwiecień 2015, 09:38:48
W dosłownie ostatnim momencie  do sanktuarium wpadł dhmapir, omal zapomniał o pochówku dracona. Silvaster widząc znajomych z konkordatu stanął obok nich, by być razem. Dhampir uwielbiał taką ciszę, w której mógł się zastanowić nad sensem życia i śmierci, albowiem wkrótce sam będzie musiał się z nią zmierzyć, ale nie sądził, że nastąpi to tak szybko, bo całą sytuację przyspieszył fakt spotkania zjawy z głębi, która pojawiła się tuż przed jego domkiem. Silvaster sądził, że obejrzenie pochówku pozwoli mu na zaakceptowanie tego, że na każdego przyjdzie czas wcześniej czy później i, że nawet długowieczni kiedyś odejdą z tego świata. Jednakże nie przyszedł, tylko po to aby zastanawiać się nad sobą, ale pożegnać jednego z wielkich wojowników a zarazem magów, bądź co bądź darzyli siebie szacunkiem. Dhampir mając kamienny wyraz twarzy spoglądał na cały obrządek.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 24 Kwiecień 2015, 10:47:42
Lorn spojrzał na dhampira i skłonił sie mu. W tym momencie zaczeły sie obrzędy. Wbił swój wzrok w kapłanów i Archonta i w milczeniu oddawał cześć zmarłemu. Kłęby białego dymu spowiły sanktuarium a jego woń była wszędzie wyczuwalna. Kiedy lud zaczął śpiewać Lorn wbił wzrok w ziemie i po cichu powtarzał tekst śpiewanej pieśni pogrzebowej.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 24 Kwiecień 2015, 16:09:17
Archont wyszedł do wiernych. Stanął za ołtarzem, skłonił głowę i cicho pomodlił się w swoim sercu. Potem podszedł do ołtarza i powiedział
- Zebrani siostry i bracia. Przybywamy na ostatnie wezwanie Aragorna. Jesteśmy tutaj, w jego ostatniej podróży. W jego ostatniej wyprawie. Wyprawie do miejsca, w którym spocznie na wieki - mówił to spokojnie i z wyczuwalną goryczą w głosie. Nie było mu łatwo. To nie był pogrzeb obcego mu człowieka, lecz jego druha,
- My symbolicznie zaniesiemy trumnę naszego brata do miejsca jego pochówku, jednakże prawdziwie pójdźmy z nim przed tron Zewoli, pani wszelkich dusz. Stańmy za duchem Aragorna jako świadkowie jego samego przed Zewolą. Ponieśmy jego ducha do wiecznego królestwa pani Ognia i Prawa - powiedział i wzniósł modły
- Zewolo! Pani Ognia! Królowo ÂŻycia i Pani Dusz. Ty masz wszelką władzę nad duszami! Przed Tobą stajemy zanosząc przed Tobą modły i przynosząc do Ciebie duszę naszego zmarłego brata Aragorna. Przyjm jego duszę do swojego królestwa, uczyń go częścią Twojego dziedzictwa, dopuść go do oglądania światła Twego świętego ognia. Przeprowadź go przez ciemny wąwóz, oświetl jego drogę i wyprowadź z otchłani do światła swojego wiekuistego życia. Odhe feo edan! - zakończył, co oznaczało 'niech tak będzie'.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 24 Kwiecień 2015, 16:18:57
Gunses i Setmre stali wyprostowani i zapatrzeni w trumnę. Wampirzyca splotła swoją lewą dłoń z jego prawą w silnym uścisku. Pamiętała Aragorna jeszcze z czasów istnienia sabatu wampirów. Był częstym gościem w Atusel i uczestnikiem wielu wypraw przez nią zlecanych.
Czym jest śmierć? Czy tylko chwilą zakończenia procesów życiowych? Czasem, kiedy wszystko się zatrzymuje, spowalnia, zamiera. Czy może czasem, kiedy zaczyna brakować kogoś przy stole? Na ulicy? Czyjejś twarzy, czyjegoś głosu.... Czasem kiedy z umysłu ulatuje wspomnienie danej osoby? Jej obraz staje się zamglony i niewyraźny. Czym jest śmierć? Czy jest wolą bogów, czy przypadkiem? ÂŻycie jest kruche niczym płomień świecy. Chwiejne, miotane i gasnące, gdy przychodzi ten czas... pomyślała i oparła głowę o ramię wampira.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Szeklan Caved w 24 Kwiecień 2015, 17:58:01
Lorn ze schyloną głową wpadł w zadume nad słowami modlitwy Archonta i nad śmiercią, która każdego spotka w swoim czasie a która dotkneła Aragorna.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 24 Kwiecień 2015, 18:14:20
Dhampir w milczeniu i zadumie przyglądał się dalszym obrządkom prowadzonym przez Progana. W swojej głowie zastanawiał się, kiedy nadejdzie jego czas i czy wtedy wszyscy również przyjdą na jego pochówek. Silvaster miał, coraz mroczniejsze myśli odkąd zjawiła się u niego zjawa zwiastująca nadejście mrocznego łowcy. Silvaster spojrzał ukradkiem na bladą Nesse na tyle długo, że mogła ona zauważyć na jego twarzy zmartwienie, zwątpienie. Wtedy otrząsnął się i spoglądał dalej na ołtarz.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Melkior Tacticus w 24 Kwiecień 2015, 18:22:02
Melkior stał w zadumie, obserwował dyskretnie przybyłych. Wiedział że oprócz przyjaciół zjawią się i ci którzy odpowiadali za to wszystko. Kupcy, drobna szlachta... ale to nie była pora i miejsce na wymawianie ich nazwisk nawet w myślach.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 24 Kwiecień 2015, 20:34:52
Długoucha z lekkim grymasem, który zapewne w jej zamiarze miał być uśmiechem, skinęła Silvasterowi. Dobrze jest wiedzieć, że otacza się teraz osobami, które znały dracona lub były obce, ale ceniły jego osiągnięcia na tyle, by się zjawić. A to że Nessa ma teraz na myśli dhampira i orka, to był tylko szczegół. Kolorowa kompania nieludzi. Brakuje tylko krasnoluda lub niziołka, a już jakieś proludzkie ugrupowania mogą się przyczepić.
Wprawdzie Tinuviel czuła się bezpiecznie w nowym towarzystwie, a Progan już zaczął przemawiać, to nie mogła się powstrzymać, by się nie rozejrzeć. Szukała kilku osób. Wzrok jej wyglądał na szaleńczy, ale wpływ na to miały wysuszone oczy, a nie problemy natury psychicznej. Wszelkim zgromadzonym kobietom nie poświęciła ni chwili, a większość sylwetek mężczyzn, które nie pasowały do poszukiwanych również zignorowała.
- Nie ma ich? - szepnęła do siebie prawie niesłyszalnie, mając dość nieprzyjemne przeczucia. Wzrokiem nie znalazła nikogo z dawnych Samotnych ÂŁowców.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Kwiecień 2015, 12:16:57
- Zmarły nasz brat Aragorn wznosił swe modły do Rashera. Tak i my, teraz wznieśmy do niego swe błagania wraz z Aragornem, który wstawiać się będzie za nami u Rashera.
Następnie podszedł do ambony, otworzył księgę na niej leżącą i przeczytał
- Czytanie z Xięgi I "Stworzenia", rozdział II, czytanie piąte "Wspomnienie przed wieczności" - dotknął palcem księgi, aby nie zgubić się w wersetach
- "W przedostatnim dniu starego świata Beliar nawiedził Rashera. Pan ciemności po raz kolejny podzielił swą boską moc, napełniając nią swego sługę czyniąc jego serce niczym kamień, ażeby stał się siewcą chaosu i zniszczenia. Po jego odejściu Rashera nawiedził Adanos, w swej pierwotnej formie - błękitnego smoka. Adanos dotknął serca Rashera zmieniając kamień w bryłę lodu i przykazał mu, ażeby nie kroczył drogą zniszczenia i wiecznej wojny, lecz stanął na straży świata. Przeto przekazane zostały Rasherowi władza i panowanie nad niezwyciężoną śmiercią, a także nad jej spichlerzem - królestwem umarłych i krainą nicości zwaną kotłem dusz. Włada on zaświatami i wszystkimi tymi, którzy zmarli, a jego słowo wyznacza wiekuisty porządek w zaświatach. Będąc wybrańcem pana mroku stał się ojcem nocy i tego co kryje się w ciemności. Przez swoje pochodzenie stał się patronem i kreatorem wszystkich wojen, którym przygląda się i komenderuje ze swojego tronu. Adanos czyniąc jego serce lodowym dał mu pieczę nad wszelkim lodem, mrozem i każdym górskim szczytem." Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.

Ponownie wyszedł przed ołtarz i wzniósł modły do Rashera

- Rasherze, panie Nocy tej i każdej z osobna. Władasz nią przez wieki, racz wejrzeć na nas, gromadzących się u tej misy, w której zawarłeś Czarną Wodę, czarną i nieprzebraną wzrokiem jak Twoja noc. Racz zachować nas od wszelkiego zła, które nie z Twojego rozkazu lecz ze zła wcielonego czai się w Twoich mrokach. Pogrom je, spraw by ujawniło się, zrzucając czarne woale pozorów. Panie Lodu i wiecznego Mrozu. Ty spajasz nieprzebrane odmęty mroźnej wody w Wielki Lód. Racz zachować nas w świeżości swego chłodu, nie daj nam zepsuć się od gorąca grzesznych uczynków palących serca. Dopuść na nas mroźne orzeźwienie. Niechaj Twoje śniegi i mrozy dadzą wytchnienie ziemi i dozwolą odnowić na niej życie. Władco i Panie ÂŚmierci. Racz przyjść po nas w godzinę naszego odejścia, ażeby żadna czarna siła nie przyjęła nas przed Tobą. Ty władasz Kotłem Dusz, użycz nam miejsca w nim po ukończeniu naszej ziemskiej tułaczki. Prosimy Cię, Rasherze, kreatorze wojen, dozwól nam cieszyć się zawszę zwycięstwem nad naszymi nieprzyjaciółmi, odsuń od nas klęskę, a daj nam glorię swojego zwycięstwa. Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.

- Twego sługę, który nocami wznosił swe modły do Ciebie racz przyjąć do swojego królestwa. Spojrzyj na jego serce, pałające odwagą i dzielnego ducha, który prowadził go w pierwszych szeregach na bój. Spójrz na jego serce, niewzruszone i nieznające lęku, które uczynił wiernym Tobie i Twym przymiotom. Oto do krainy umarłych odchodzi Twój generał. Ty, o Rasherze, mogłeś przyglądać się każdej jego kampanii, wojnie i śmierci jaką niósł dla Twojej chwały a naszego pokoju i bezpieczeństwa. Obdarz Twojego sługę Aragorna wieńcem chwały, laurem zwycięstwa, orderem swych wojsk, aby będąc w Twoim królestwie dostąpił chwały takiej, jaką darzono go tutaj, na arenie Tych nieprzerwanych igrzysk. Daj wznieść mu swój zamek pośród Twego królestwa i odziedziczyć chwałę swych przodków. Bądź łaskaw dla jego wstawiennictwa za nami, dopuść jego potomków do chwały odziedziczenia Twojego królestwa. Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 25 Kwiecień 2015, 12:27:39
Gunses stał ramie w ramie z Setmre. To zaskakujące, że właśnie teraz, tak bardzo czuł jak ona jest mu potrzebna do życia. Spojrzał na nią. Tyle lat, tyle wojen i śmierci, ognia i pożarów, które trawiły dusze i serca, a mimo to trwali przy sobie. Węzeł, który ich złączył z każdym dniem zacieśniał się coraz bardziej.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 25 Kwiecień 2015, 12:39:00
Kogo? Zadał sobie to pytanie dhampir, który wyłapał swoimi uszami szept elfki. Wtedy też lekko ruszył oczyma na boki, by może móc dojrzeć kogoś, o kim prawiła Nessa. Niestety, Silvaster niczego nie wychwycił, po za Semtre z Gunsesem, bo aż tak niewielu przyszło pożegnać starego dracona. Dhampir w ten zaczął przysłuchiwać się dalszej modlitwie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Melkior Tacticus w 25 Kwiecień 2015, 13:57:23
Odhe feo edan. Powtórzył w myślach Melkior. Yarpen stojący tuż obok również. Krasnolud znał Aragorna doskonale, spędzili na wspólnych popijawach ekspedycjach wiele czasu. Teraz... teraz nastał kres pewnej epoki. Biały Płomień Tańczący Na Kurhanach Wrogów zgasł. Ale rozpali się ponownie, w sercu pewnego młodego elfa.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Kwiecień 2015, 18:46:57
- Czas, abyśmy odprowadzili naszego brata do miejsca jego wiecznego spoczynku - powiedział i wyszedł zza ołtarza. Podszedł do trumny i złożył na niej prawą dłoń mówiąc
- Aragornie. Teraz każdy z nas w duchu swoim będzie kroczył z Tobą do miejsca, w którym spoczniesz w pokoju. Teraz każdy z nas jest Ci ponownie kompanem w Twej wyprawie. Ponownie kroczymy ramię w ramię Tobą, do miejsca do którego możesz wejść tylko Ty. Do bram wieczności, gdzie powitasz nas w strażnicy królestwa zmarłych, kiedy nasz czas się wypełni - rzekł i odstąpił od trumny. Pogrzebowi podeszli i podźwignęli trumnę. Archont wyszedł na przód. W jednej ręce niósł świecę, w drugiej kadzidło.
- ÂŚwiatło tej świecy prowadzić Cię będzie do Zewoli, tej, która włada każdą duszą. Zanieść przeto jej dym z tego kadzidła, abyś przeszedł łaskawie przez jej Oko Ognia, które jest bramą do królestwa zmarłych, którym włada Rasher - rzekł i zaczął kroczyć. Wolno, krok za krokiem. W środkowej części nawy zostało otwarte przejście do podziemi rozciągających się pod katedrą. Tam też się udali, aby złożyć trumnę Aragorna w katakumbach (http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php/topic,26584.0.html).

//: Zmiana tematu.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 15 Maj 2015, 10:41:00
ÂŚlub Devristusa Morii i Patricii de Drake


Od rana samego były dzwony. Najpierw te mniejsze, lekko rozpuszczały dźwięk po okolicy. Przed południem przyłączyły się to duże, wielkie i masywne, których uderzenia poruszały całą stolicą. Dzwony te biły radośnie, odważnie. Niosły ze sobą tajemnicę pojednania i połączenia.
ÂŚlub, za rzadka wyprawiany na tak wielką skalę. ÂŚlub dwójki osób, uważanych przez lud Valfden za legendy.
Tuż przed godziną 11:00 z balkonów katedry wypuszczonych zostało 100 białych gołębi, które zaczęły kołować nad miastem. Był to znak czystej miłości.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 25 Maj 2015, 19:32:22
W sanktuarium pojawił się Devristus w swoim galowym stroju. Był zdenerwowany, gdyż za chwile miał poślubić piekną anielicę z rodu de Drake.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Maj 2015, 19:51:28
ÂŚwiątynia była mocno oświetlona. Przez otwarte okiennice wpadało dużo światła, zaś kryształ w szczycie kopuły bielał jasnością i blaskiem, rozświetlając każdy zakamarek. Kaplica była udekorowana kwiatami z pól, różami, białymi malwami. Płonął ÂŚwięty Ogień, a w powietrzu unosił się zapach palonych pęczków rumianku.
Archont ubrany w białe szaty czekał przed ołtarzem na przybycie pary młodej. Zebrani goście z wysokich rodów siedzieli blisko ołtarza, zaś gapowicze, którzy zawsze lubowali się w takich uroczystościach ściskali się z tyłu pod chórem. ÂŚlub pary z wielkich rodów zawsze wywoływał zamieszanie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Patty w 25 Maj 2015, 22:12:55
W sanktuarium, oczywiście już w sukni ślubnej, zjawiła się też i Patty.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 25 Maj 2015, 22:24:07
Chór zgromadzony na podwyższeniu z tyłu świątyni, tuż nad drzwiami zaczął rytmicznie klaskać w ręce. Klaskali w konkretnym rytmie. Wyłoniła się śpiewaczka i śpiewak, którzy śpiewali główne zwrotki pieśni o miłości.

Choć nie masz oczu
Bardziej błękitnych
Niż tamta miała
Tamta, co kiedyś
Dla żartu niebo
W strzępy porwała

Choć nie masz oczu
Chmurnych jak burza
Pod koniec lata
Ty - każdym latem
I każdą burzą
Mojego świata

Pytam się gwiazdy
Co drogę wskazać
Błądzącym miała
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
Ty - mnie wybrałaś
Gwiazda, co w rzece
Wciąż się przegląda
Też tego nie wie
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
Wybrałem ciebie
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
Wybrałem ciebie

Połóż mnie
Połóż mnie na twym
Połóż jak
Pieczęć na sercu

Poczuj smak
Poczuj smak by móc
Jak pieczęć
Proszę połóż

Połóż mnie
Połóż mnie na twym
Połóż jak
Pieczęć na sercu

Poczuj smak
Poczuj smak by móc
Jak pieczęć
Proszę połóż
Mnie

Choć twoje włosy
Nie są jak łany
Złotej pszenicy
Tamtego, który
Sercem tak wstrząsnął
Jak nawałnica

Choć nie masz włosów
Tak prawie czarnych
Jak skrzydło kruka
Nie kruczoczarnej
Nie złotowłosej
A ciebie szukam

Pytam się gwiazdy
Co drogę wskazać
Błądzącym miała
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
To ty - mnie wybrałeś

Gwiazda, co w rzece
Wciąż się przegląda
Też tego nie wie
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
Wybrałem ciebie
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
Wybrałem ciebie

Połóż mnie
Na twym ramieniu
Połóż jak
Pieczęć na sercu

Poczuj smak
Mego pragnienia
Jak pieczęć
Proszę połóż

Połóż mnie
Na twym ramieniu
Połóż jak
Pieczęć na sercu
Poczuj smak
Mego pragnienia
Jak pieczęć
Proszę połóż
Mnie

Choć nie masz dłoni
Która policzek
Jak ogień pali
Dłoni chłopaka
Po którym został
W komodzie szalik

Choć nie masz dłoni
Jak ta, co w serce
Klawiszem stuka
To twojej dłoni
Przecież dłoń moja
Od zawsze szuka

Pytam się gwiazdy
Co drogę wskazać
Błądzącym miała
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
To ty - mnie wybrałaś

Gwiazda, co w rzece
Wciąż się przegląda
Też tego nie wie
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
Wybrałem ciebie
Czemu ze wszystkich
Pragnień na świecie
Wybrałem ciebie

Połóż mnie
Na twym ramieniu
Połóż jak
Pieczęć na sercu

Poczuj smak
Mego pragnienia
Jak pieczęć
Proszę połóż
Połóż mnie
Na twym ramieniu
Połóż jak
Pieczęć na sercu

Poczuj smak
Mego pragnienia
Jak pieczęć
Proszę połóż
Mnie
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 26 Maj 2015, 11:28:10
Do sanktuarium na to wyjątkowe wydarzenie dotarli Dragosani Antares z Nessą.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 26 Maj 2015, 11:35:46
A i Funeris z narzeczoną siedzieli w którejś z naw. On w swoim wyjściowym kubraczku, z kapeluszem na kolanach. Ona jak to ona, zawsze piękna i niesamowicie urocza.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 26 Maj 2015, 11:40:58
Zaraz po wejściu do wnętrza świątyni, wampir nabrał ochoty, aby zacząć marudzić na oświetlenie. W sanktuarium było jasno. Kto wpadł na pomysł, że to będzie dobre? Na pewno nie wampir. Już miał coś powiedzieć, gdy do jego nosa dotarł zapach jakiś kadzideł. Wwiercił się w.czuły nos Draga.
- Apsik! - kichnął. Oczywiście akurat w tym momencie skończyła się śpiewana pieśń i było względnie cicho, więc usłyszała go cała świątynia. Niezrażony jednak tym wampir, wziął elfkę za rękę i pociągnął gdzieś tam na przód, gdzie wiedzieć mieli przedstawiciele szlacheckich rodów. Bo mógł.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 26 Maj 2015, 11:46:39
Drago! Drago! - krzyczał cicho anioł, machając do wampira, by ten go zauważył.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 26 Maj 2015, 12:36:43
Nessa z delikatnym uśmiechem zwróciła się do wampira i z ruchu jej warg można było wyczytać, że życzy mu zdrowia, gdyż słowa żadnego nie wypowiedziała. Już wystarczyło zamieszanie związane z wrażliwym nosem Dragosaniego. Zresztą były teraz znacznie bardziej niezwykłe rzeczy i zjawiska do podziwiania! ÂŚwiątynia została ładnie przystrojona, choć wciąż na jej tle wyróżniała się jedna z dwóch najważniejszych sylwetek dnia dzisiejszego - Patricia De Drake. Miała być najpiękniejsza i była. Tinuviel z trudem powstrzymała się, by jej nie pomachać, aczkolwiek uśmiechać się nikt jej nie zabronił. W dodatku wciąż nie mogła przyzwyczaić się do skrzydeł Patty.
Była tak zajęta obserwowaniem pary młodej, że nie słyszała tego, że ktoś wołał wampira. Ale w końcu to nie ona miała wyczulony słuch!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 26 Maj 2015, 12:46:22
Dragosani prowadził Nessę wzdłuż rzędów ławek, zajmowanych przez ludzi (i nie tylko), którzy nie byli ze szlacheckich rodów. Czyli tam, gdzie elfka zapewne by musiała usiąść. Ale teraz towarzyszył jej baron, więc był ogólnie szał i szacun, mogli zająć miejsce dla ważnych osobistości. Wampir znalazł dwa wolne miejsca gdzieś tam z przodu i tam też zaprowadził elfkę. Dość daleko od Funerisa. Ciężko było stwierdzić, czy Antares nie zauważył anioła i jego machającej łapki, czy po prostu ją zignorował. Gdy Nessa zajęła miejsca usiadł i wampir, tuz obok niej. Znów zakręciło go w nosie przez to cholerne kadzidło, lecz powstrzymał kichnięcie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 26 Maj 2015, 13:08:33
Długouchej ten szał i szacun bardziej przeszkadzały niż ekscytowały. Zdziwiła się nawet, że wampirowi teraz, gdy dołączyli do możnych rodów i rozpieszczonych bab, które wylały na siebie hektolitry pachnących olejków, nie chciało mu się kichać. Nessa z trudem się powstrzymywała i tylko od czasu do czasu niby dyskretnie przykładała dłoń do nosa, jakby powstrzymując łzy wzruszenia. Była to jednak po prostu drobna barykada oddzielająca ją od tych wszystkich zapachów. Oczu niestety zasłonić nie mogła, a czasami chciała, gdy widziała stroje niektórych.
Dźgnęła łokciem dyskretnie Dragosaniego i posłała mu uśmiech nr 8, czyli zaciesz zupełny w oczekiwaniu na rozwój ceremonii.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 26 Maj 2015, 14:13:26
Funeris obruszył się tylko nieznacznie. Gdy Dragosani przechodził obok, ten niby niezauważalnie, niby niechcący, przez przypadek, szturchnął go telekinezą. Nie tak żeby wampir miał się zatoczyć, przewrócić, obalić, zedrzeć ozdoby z naw, czy coś, nie. On po prostu miał poczuć, że to było chamskie, niegrzeczne, nie na miejscu i w ogóle w stylu Dragosaniego, czyli tego, czego można się było spodziewać. Szturchnął go więc telekinezą gdzieś tam pod żebra.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 26 Maj 2015, 20:23:01
My też mamy klaskać? pomyślał i spojrzał na Patty. Zdenerwowanie opuszczało go z każdą sekundą kiedy na nią patrzył. Jej anielski spokój dodawał mu sił, pewności i otuchy. Gdyby tylko tak się uśmiechnęła to otworzyłyby się przed nim bramy niebios Zartrata!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 27 Maj 2015, 14:12:06
I tak siedzieli. Ceremonia coś się przedłużała. To zapewne jakiś nowy wytwór mody, czy coś w tym rodzaju. Drago pamiętał swój ślub, dawno temu. Wtedy to wszystko poszło znacznie szybciej. Rozmyślania te przerwał łokieć Nessy, którym to dźgnęła go ona. Antares zerknął na nią, ona zaś uśmiechnęła się do niego. Wampir mógł się jedynie domyślać o co jej może chodzić. Radość z samej ceremonii, czy też może łuczniczka coś knuła? W sumie elfy zawsze coś knują, więc zapewne o to właśnie chodzi. Oczywiście nie mógł też pozwolić aby jakaś tam elfica go bezkarnie dźgała. Kolejne minuty ceremonii spędził więc na dyskretnym przysuwaniu dłoni do jej boku. Powoli, ostrożnie, aby ofiara nic nie spostrzegła. Dłoń zbliżała się do boku elfki jak wilk skradający się do zajadającej roślinki łani. I w końcu zaatakował. Dźgnął ją palcem w bok. Nie mocno, rzecz jasna. Ale na tyle, aby Nessa mogła to poczuć i była tym zaskoczona. Ewentualny pisk też byłby niezwykle zabawny. Tak się wampiry bawią na ślubach!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 27 Maj 2015, 14:49:24
No mało się działo, nie było co ukrywać. Patty stała sobie grzecznie obok Devristusa, chociaż wydawała się jakaś nieobecna. Pewnie jest tak mocno przejęta, że głos odebrał jej tremę... Albo trema odebrała jej głos? Nieważne. Cieszy się pewnie, no przecież ślub bierze, co nie? Gorzej z Devristusem, to on stanie się stroną poszkodowaną, jak zresztą każdy mężczyzna w związku małżeńskim. A skoro nic na razie się nie działo, to Funeris zaczął przeczesywać swoje skrzydła. Gładził pióra, żeby wyglądały jak najdostojniej, szukał jakichś niepotrzebnych i niechcianych oznak... czegokolwiek. Tak szukał i szukał, niczym górnik podążający za gorączką złota, aż znalazł nieco srebra!
- ÂŁo Zar... - wyrwało się z jego krtani, lecz szybko zdusił krzyk, rozglądając się speszony po zebranych. W dłoni trzymał srebrną grzywnę, która ukryła się w jego piórach, skubana. A myślał, że zgubił ją nad ranem! Taki fart!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Evening Antarii w 27 Maj 2015, 17:07:43
Nieco chyba spóźniona, ale za to elegancko obrana i uczesana, adekwatnie do sytuacji, Eve przybyła na uroczystość. Czerwona długa lniana sukienka przylegała do jej ciała, a wplecione złote nitki dodawały blasku tej kreacji. Blond włosy miała upięte w szykowny kok. Całość dopełniał lekki makijaż. Dziewczyna nie lubiła czuć na swojej twarzy tych wszystkich specyfików. Trochę różu i czerwona szminka w zupełności wystarczyły i dodawały uroku.
Nie trwało to długo, nim dziewczyna odnalazła skrzydła wśród siedzących zgromadzonych gości. Funerisowi widocznie doskwierała nuda, gdyż wiercił się niemiłosiernie i gładził się po piórach. Ruszyła po cichu w jego stronę, co by nie narobić hałasu i nie przeszkadzać gościom. Na szczęście śpiewy tłumiły jej kroki. Ominęła kilka rzędów ław nim dotarła na właściwe miejsce. -Przepraszam za spóźnienie- wyszeptała nieco zawstydzona. Wszak nieładnie tak spóźniać się na ślub własnej... siostry. Pocałowała go jeszcze na przywitanie w policzek, kciukiem starła niewyraźny ślad szminki ze skóry i usadowiła się wygodnie na miejscu rozglądając się po zebranych. Widziała kilka znajomych twarzy, nawet Drago nie był sam!
Jednak dziewczyna od dawna nie mogła się do czekać, kiedy w końcu ujrzy pannę młodą w sukni, którą uszyła Safra. W duchu pogratulowała swojej niewolnicy takiego kunsztu. Suknia ślubna była piękna, bogato zdobiona, godna uwagi. Podkreślała urodę i wdzięk Patty. Nic jej nie brakowało.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 27 Maj 2015, 17:28:36
- Umrę zaraz... - powiedział rozpaczliwie. Wywrócił oczami do góry nogami, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Nuda doskwierała naprawdę straszliwie, nic się nie działo, nikt się nie odzywał, kilku chórzystów śpiewało w chórze, to tyle. Panna młoda nadal nie dawała oznak życia, tak samo archont.
- Gdzie byłaś jak Cię nie było? - spytał, przybliżając swoją twarz do jej, żeby móc mówić cicho i w ogóle nie krzyczeć.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Evening Antarii w 27 Maj 2015, 17:38:25
-Funek, nie marudź. Tak to czasem jest z takimi uroczystościami. Zobacz jak Patty pięknie wygląda. I jej... mąż też- odszeptała dyskretnie. Eve nie znała Devristusa. Dziś zobaczyła go pierwszy raz i musiała przyznać, że Patricia ma dobre oko.
Na szczęście nie ominęło jej nic ważnego. Małżonkowie nie składali sobie jeszcze przysięgi i nie nakładali obrączek.
-Zobaczysz jak na weselu będzie fajnie- dodała na pocieszenie uśmiechając się lekko. Wcale nie ironicznie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 27 Maj 2015, 17:41:25
- Mam nadzieję - uśmiechnął się głupkowato. Splótł palce swojej lewej dłoni z jej prawą i odetchnął głębiej. Nie umknęło oczywiście jego uwadze to, że nie odpowiedziała na pytanie. Nie zdradzał się jednak z tym, trzymając tę tajemnicę w sobie. Przeczeka, sprawdzi, odkryje prawdę. Nic się przed nim nie ukryje. Będzie niczym cień. Niczym cień nocą. Będzie niewidoczny, niedościgniony, wytrwały i w ogóle. A tak na serio, to pewnie za kilkanaście minut o wszystkim zapomni.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Evening Antarii w 27 Maj 2015, 17:47:06
-A ten... co do mojej krótkiej nieobecności... Po prostu załatwiałam swoje sprawy. Konne wycieczki za miasto, zakupy w stolicy, takie tam- może odpowiedź była mało precyzyjna, ale tak naprawdę Eve nie robiła nic interesującego przez ten czas. Można powiedzieć, że odpoczywała. -Takie błahostki zajmują dużo czasu- wzruszyła ramionami. -Przygotowania do ślubu też.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Funeris Venatio w 27 Maj 2015, 18:04:17
- Zaiste - odpowiedział tajemniczo. Rozejrzał się dyskretnie po świątyni, szukając jakichś jeszcze znajomych twarzy. Bo Drago to szuja i kanalia, on się nie liczy.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 27 Maj 2015, 20:27:43
   ÂŻadnego pisku jednak nie było. Długoucha podskoczyła jednak w miejscu, przykuwając uwagę jakiejś otyłej, bogato ubranej damy. Albo kogoś, kto tylko na damę chciał wyglądać. W każdym razie obdarowała ona biedną elfkę pełnym dezaprobaty spojrzeniem i wróciła do puszenia się i pokazywania wszystkim dookoła swojego zdobionego szala. Pewnie gdzieś niedaleko siedzi jakaś jej "przyjaciółeczka", więc niech pinda patrzy.
   Nessa uspokoiła się, nawet nie patrząc na Dragosaniego, i przywołała na swojej twarzy ponownie delikatny uśmiech, jakby nic się nie stało, a ona wciąż radowała się sytuacją. W końcu to podniosła chwila, połączenie dwojga ludzi i tak dalej. I jeszcze to napięcie związane z oczekiwaniem. Idealny moment na obserwacje. Iskający się anioł podobnie jak jego piękna towarzyszka byli nieznani Nessie, więc nie mogła dostrzec w nich słynnego barona Venatio i szlachcianki Antarii.
Dopiero po kilku minutach obróciła się w stronę wampira z wciąż uroczym, ale dla niego dość niepokojącym uśmieszkiem. A przynajmniej liczyła, że taki on jest!
- Arishesh, Xuarahsizxu, Ruarishash, Asharish, Isosh Ruxuish Arysh - powiedziała cicho, choć jak najwyraźniej, nie zmieniając wyrazu twarzy.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 27 Maj 2015, 23:06:27
Reakcja elfki nieco zawiodła wampira. Naprawdę zabawnie byłoby gdyby pisnęła. I to jeszcze w chwili ciszy, gdy chórek nie zawodził. Taka cisza i nagle takie "Iiiik!". I wszystkie oczy w świątyni skierowane na Nessę. Ubaw po pachy. Jednak Antaresowi musiała wystarczyć nieco mniej spektakularna reakcja. W sumie też nie było źle. Oburzenie szlachetnej damy wymierzone w Nessę wywołało na twarzy wampira wredny uśmiech. Potem siedzieli sobie, minęło kilka minut. Aż w końcu Nessa spojrzała na Antaresa, posyłając mu diabelnie uroczy uśmiech. Już samo to było podejrzane. Było w tym uśmiechu coś wybitnie niepokojącego. Może ten błysk w oku? Albo specyficzne wykrzywienie przez elfkę wargi? Coś nieokreślonego i niepokojącego. Wtedy Nessa przemówiła. Cicho, szeptem niemal, do tego po dracońsku. Przez to mało było prawdopodobne, że ktoś obok to usłyszy i zrozumie. Drago oczywiście usłyszał i zrozumiał. I te słowa były zaiste przerażające. Nie same słowa, lecz połączone z otoczeniem. Czyżby Nessa sugerowała coś Antaresowi? Miała jakieś plany? Któż to wie. Drago nie wiedział i postanowił od tej chwili bardzo uważać na ową niewiastę. Cokolwiek planowała. Zemsta za dźgnięcie byłaby tą lepszą opcją, niż ta druga myśl. Tyle myśli przebiegło wampirowi przez umysł w jednej chwili. Zareagował na to i w milczeniu. Po prostu posłał elfce "swój" uśmiech.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 28 Maj 2015, 12:21:57
Archont zszedł z podwyższenia do głównej nawy i stanął tam czekając aż para młoda podejdzie do niego, aby zacząć obrzędy.
Dziewczynki ubrane w białe sukienki wypały kwiatki ścieląc drogę przed młodą parą świeżymi płatkami kwiatów.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Patty w 28 Maj 2015, 12:40:31
Z delikatnym uśmiechem na ustach Patty szła przed siebie, pewnie zmierzając w stronę prowadzącego ceremonię Archonta. Idące przede anielicą dziewczynki ciągle sypały płatki kwiatów, czyniąc trasę przejścia niezwykle urokliwą. Kobieta zerknęła jeszcze na narzeczonego i posłała mu całusa, po czym zwróciła się w stronę Progana.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 28 Maj 2015, 13:07:13
Devristus nie mógł oderwać oczu od swojej ukochanej. Wyglądała majestatycznie, cud świata, najlepszy klejnot Marantu. Gdy tak szła zdawało się jakby sama bogini zstąpiła na ziemię i czyniła cuda swą obecnością. Kiedy posłała mu całusa czuł się jakby rozleciał się na tysiąc kawałków, które po chwili połączyły się na nowo w lepszy stan. Nie mógł się doczekać kiedy wypowie słowa przysięgi małżeńskiej kończąc je zdecydowanym Tak.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 28 Maj 2015, 13:56:50
- Witajcie moi mili - powiedział do Archont do pary młodej cicho i z uśmiechem na twarzy - Bardzo się cieszę, że bierzecie ślub i chcecie swą miłość wyznać sobie w obliczu bogów. Przystąpcie do ołtarza. Tą uroczystość będziecie celebrować ze mną - rzekł i poprowadził ich na podwyższenie. Para młodych stanęła przed ołtarzem, zaś Archont na ich czele przed nimi
- O Zartacie, Zewolo, Ventepi, Rasherze, Ellmorze, Nalasie! Gromadzimy się tutaj, przed ołtarzem w waszej świątyni, ażeby połączyć te dwie osoby świętym sakramentem małżeństwa. Przed Wasz ołtarz przychodzi Patricia i Devristus, przychodzą ażeby w Waszej świątyni, przed Wami przysięgać sobie miłość, wierność, uczciwość i trwanie przy sobie, dopóki nie powołacie ich ciał do Waszego królestwa. Odhe feo edan!

- Odhe feo edan!

Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 28 Maj 2015, 14:09:12
Devristus podszedł do ambony i otworzył księgę leżącą na niej. Wziął głęboki oddech i zaczął czytać:
- Czytanie z Xięgi I "Stworzenia", rozdział II, czytanie piąte "Wspomnienie przed wieczności"- dotknął palcem księgi, aby nie zgubić się w wersetach
- "Sam Innos działał przez Zewolę, kędy stąpnęła ziemia rodziła wielkie plony, a lud żył w dostatku. Za sprawą jej modlitwy Innos zsyłał łaskę uleczenia wiernego ludu ze wszystkich chorób. W dzień przed końcem świata objawił jej się Innos w swym świętym ogniu, niczym złoty mąż z mieczem ognistym. Po raz kolejny podzielił on swą moc i napełnił nią Zewolę, a w jej sercu zapłonął ogień który pali i oczyszcza. Przekazał on jej panowanie nad światłem, słońcem i wszelkim ogniem. Dał jej władzę nad świętą częścią dnia, uczynił królową od świtu do zmierzchu. W swej potędze Innosa dał jej władzę nad wszystkimi duszami, uczynił ją zarządczynią duchów. Po jego odejściu Zewolę nawiedził Adanos, w swej pierwotnej formie - błękitnego smoka. Adanos dotknął serca Zewoli i stworzył weń ogień który pokrzepia i uszlachetnia. Przykazał jej przeto, aby nie kroczyła drogą dominacji i wiecznej wojny, lecz stanęła na straży świata. Uczynił ją opiekunką rodzin, domowego ogniska oraz zwiastunką i strażniczką pokoju i chwalebnego zwycięstwa." Odhe feo edan.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Patty w 28 Maj 2015, 14:41:19
Po czytaniu narzeczonego Patty wystąpiła naprzeciw zgromadzonym i dla większego efektu rozłożyła nieco skrzydła, dodając sobie majestatu. A imponujące, czarne skrzydła w istocie dawały go całkiem sporo. Anielica odetchnęła i rozpoczęła modlitwę.
- Zewolo, pani ÂŻycia, racz spojrzeć na nas, lud tułaczy, którzy wędrują do Ciebie, do Twojego królestwa. Spójrz na nas, gromadzących się przy Twoim ÂŚwiętym Ogniu i wychwalających ten ÂŚwięty Dym, symbol Twojej władzy nad każdym duchem. Oto wznosimy do Ciebie modły w ten szczególny czas. Oto pośród dnia my gromadzimy się przy Twoich atrybutach, Ogniu i Dymie, ażeby oddać hołd ÂŚwiatłu które oświeca naszą drogę życia, ogniowi, który płonie w naszych sercach i domach pokrzepiając nas i ogrzewając, a także Dymowi, który wonnie pachnie na cześć Twoją i chwałę. Zapalmy świece od Wielkiego Ognia i zanieśmy je do ołtarzy naszych patronów, zanieśmy je do domów naszych, ażeby przyszły dzień stał się kolejnym dniem zwycięstwa w naszej wędrówce. Spal prosimy Cię wszystkie złe moce i złe duchy, które czają się w ciemności. Wypal zło z serca naszych i wszystkich ludzi. Spraw by światło Twojej prawdy i miłości jaką obdarzyłaś nas dając nam pierwiastek życia płonęło w naszych sercach niczym ten Ognień. Odhe feo edan.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 28 Maj 2015, 14:57:26
Zaczęło się coś dziać. Młodzi podeszli do Archonta, jakieś dzieciary sypały pourywane płatki kwiatów. Progan wygłosił mowę, zakochani także. Zapewne wyuczone. Nie brzmiało to jak improwizacja. Mimo to wampir uśmiechnął się lekko. Nachylił się do elfki i szepnął jej do ucha.
- Co to jest "ognień"? - zauważył przejęzyczenie anielicy.

Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 28 Maj 2015, 15:06:44
- To jest jedyne, co masz do powodzenie? - zapytała się równie dyskretnie elfka. Uśmiechnęła się, choć wydawała się zdziwiona. Takie piękne i wyniosłe chwile, a Drago zwrócił uwagę na drobne przejęzyczenie. Zresztą długoucha widziała wlepione w anielicę oczy mężczyzn, więc wampir naprawdę wyłapał tylko to słówko? Naprawdę? Ciekawe co Visenya na jego długie wyprawy z kolegami. - To taki wyjątkowo czerwony ogoń.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 28 Maj 2015, 15:19:24
Archont wstał i podszedł do pary młodej. Następowało teraz przyrzeczenie. Jakiś inny kapłan trzymał otwartą księgę z której Progan czytał
- W obliczu bogów wzywam was, młodzi, abyście wyznali sobie miłość i przyrzekli sobie wierność i oddanie. Dlatego pytam was!
- Patricio, czy w obliczu bogów i zebranych tutaj osób, chcesz wziąć za męża stojącego obok Ciebie Devristusa? Czy wyznajesz mu miłość, przyrzekasz trwać przy nim na dobre i na złe, być mu wierna i nie opuścić go aż do śmierci?
- Devristusie, czy w obliczu zebranych tutaj osób, chcesz wziąć za żonę stojącą obok Ciebie Patricię? Czy wyznajesz jej miłość, przyrzekasz trwać przy niej na dobre i na złe, być jej wierny i nie opuścić jej aż do śmierci?
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 28 Maj 2015, 15:43:43
Tak
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Patty w 28 Maj 2015, 16:26:22
- Tak.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 28 Maj 2015, 21:50:41
- Od dnia dzisiejszego, w imieniu bogów, łączę was w jedno! - zawołał Archont - Bądźcie jednym ciałem, jedną duszą, jednym sercem i jednym umysłem. Co bogowie złączyli, człowiek niech nie rozdzieli. Małżeństwo przez was zawarte, ja powagą tej świątyni i wiary w Sześciu, potwierdzam i błogosławię w imieniu Zartata, Zewoli, Ventepi, Rashera, Ellmora i Nalasa.
- Możesz pocałować pannę młodą.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 29 Maj 2015, 10:07:16
No i pocałował ją.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Progan w 29 Maj 2015, 15:45:52
Dzwony zaczęły bić. Ktoś z górnego balkonu wypuścił stado białych gołębi, które zawirowały pod kopułą w sanktuarium i wyleciały przez otwarte okna. Zgromadzeni ludzie zaczęli klaskać, Progan otarł palcem łzę, która kręciła mu się w oku.
Chór zaczął ponownie śpiewać pieść... Tak to kończyły się obrzędy ślubu Devristusa i Patty.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 29 Maj 2015, 17:06:21
Drodzy świadkowie, przyjaciele! Chciałbym zaprosić Was na wesele do rodowej rezydencji Morii. Karoce, które czekają przed sankturium zawiozą Was na miejsce.

//Każdego kto chce przyjść na wesele zapraszam do tego tematu: http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php/topic,26656.0.html . Niewolnicy też mogą przychodzić, nie ma ograniczeń.

Każdy kto poszedł na wyprawę po 15 maja może wziąć udział w weselu bez żadnych konsekwencji!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 29 Maj 2015, 17:49:56
Gdy ceremonia się zakończyła, a niezwykle szczęśliwy pan młody zaprosił wszystkich na tęgą popijawę radosne celebrowanie piękna miłości dwójki osób. Wtedy też zgromadzeni ludzie zaczęli wstawać z ławek i pchać się do wyjścia i karoc, jak to bywa w takich przypadkach. Dragosani też wstał. Podał dłoń Nessie, aby kilka zgromadzonych wokół szlachcianek w różnych stopniu zużycia wieku odrzuciła ją zazdrosnymi spojrzeniami. Następnie udało się do jednej z karoc. Trzeba było wszak uczcić to wydarzenie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Canis w 31 Lipiec 2015, 00:22:59
Dobra, nabożeństw było dość. Nabożeństwo dla Zewoli rozpoczęło się 20 minut temu, więc mogło się kończyć. Salazar wszedł do sanktuarium i czym prędzej ruszył na przód ku ołtarzowi. Jeżeli nabożeństwo jeszcze trwało, być może chyliło się ku końcowi, czekał na możliwość znalezienia kapłana, z którym mógłby porozmawiać. wszedł do jednej z ław przy ołtarzu... Idąc w kierunku ołtarza szczególnie zwrócił swój wzrok w kierunku starej ławy, którą już niegdyś oglądał. Nagle odezwało się sumienie. Zwróciłem się do kapłanki Zewoli, żeby wyjaśniła mi, czy grzechem jest zabić, żeby uratować życie. Kapłanka powiedziała, że życie jest świętością, ale nie zostanę osądzony, działając w celu ratowania życia. Odszedłem od ołtarza podbudowany, przekonany, że wyświadczam przysługę nie tylko ludziom, ale i Bogom. Powtórzył w myślach treść tego zapisu, jednak rozmowa z klerem na temat grobu go tu wezwała, chociaż jedno z drugi ma to coś wspólnego...

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Ukah w 31 Lipiec 2015, 20:15:09
Z jednego z pomieszczeń po prawo od ołtarza wyszedł kapłan. Następnie podszedł do ciebie. - Witaj mój synu co sprowadza Cię do tej świątyni. powiedział grubasek głosem niemal identycznym jak na kazaniach.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Canis w 31 Lipiec 2015, 23:14:34
- Chciałbym wiedzieć gdzie znajdę kapłana odpowiedzialnego za prowadzenie ksiąg na temat przeniesionych starych grobów z innych dzielnic. szczególnie interesują mnie groby pochodzące z gminy Afers. Poszukuję grobu, nagrobka, zawartości grobu... Najprawdopodobniej jednego z tych, które rozkopano na cmentarzu i zabrano ciała, zawartości trumien nawet z całymi trumnami... Jeżeli było coś nienaturalnego przy ekshumacji ciała pana... bodajże Dol Tok 6.03.6700 - 3.01.6813, to na pewno zostało to uwiecznione w jakiejś z ksiąg w tej katedrze. Czy może mi pan wskazać kapłana, który prowadzi zapisy cmentarne? Księgi, które o tym traktują? gdzie je znajdę? gdzie znajdę osoby odpowiedzialne za te groby?
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Ukah w 01 Sierpień 2015, 16:31:47
Kapłan po krótkiej chwili zastanowienia odpowiedział: - Wybacz mój synu jestem tu za krótko. Nic nie wiem. to ostatnie zdanie powiedział z niepokojem? strachem? albo prostu tak powiedział przez wiek tego grubaska.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Canis w 01 Sierpień 2015, 16:40:35
I w tym momencie miarka się przebrała. Wstał z ławy i stanął na przeciwko kapłana.
- Nic pan nie wie... to bardzo przykre, że ktoś taki jak pan, ma być przewodnikiem duchownym wiernych, którzy cierpią biedę i katusze, nie z tego powodu, że brak im środków do życia, ale z tego samego, z którego pan się tłumaczysz, bo nie wiedzą. Nie wiedzą jak powstał świat, nie wiedza jak bogowie na nich wpływają, nie wiedzą jak żyć i gdzie szukać pomocy. Jest pan biedny i życzę panu wyjścia z tej patologii. - Powiedział wychodząc z sanktuarium. w połowie drogi jednak odwrócił się na pięcie i dokończył co chciał powiedzieć. - Krew ich przodków płynęła przez serce Valfden. Byli szlachcicami, politykami, rycerzami. Czyścili brud z miejskich arterii. Służyli ludowi. Oddawali wszystko. A mimo to, lud postanowił ich ukarać. Czemu tak się dzieje? Czemu tak jest? Bo jesteśmy biedni! Tak ty kapłanie, jak i ja i cały lud.

Tymi słowami zakończył rozmowę i wyszedł pełen złości i rozgoryczenia.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 01 Listopad 2015, 18:58:17
Nabożeństwo do Nalasa


Wieczorne nabożeństwo poświęcone jest Nalasowi, bogu wszechwody, ojcu morskich stworzeń, panu przypływów i odpływów. Temu, który tworzy przyjazne prądy i temu, który zsyła groźnie fale. A także wielkiemu poecie, pisarzu, malarzu, rzeźbiarzu, śpiewaku i aktorze. Opiekunowi wszelkiego piękna, patronowi sztuki i natchnieniu wszystkich artystów. Pora dnia nie jest przypadkowa, wtedy to słońce daje swój ostatni blask oświetlając każde dzieło na ziemi, by potem zniknąć za horyzontem wielkiej wody. Ołtarz zostaje zamieniony na fontannę, z której woda wycieka na zewnątrz, by potem wkroczyć do rzeki a następnie do oceanu. Wokół ustawione są rzeźby, obrazy, pergaminy ze słowem pisanym i inne dary, które artyści złożyli swemu opiekunowi.


Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 01 Grudzień 2015, 17:48:14
Nabożeństwo do Rashera
Nabożeństwo zaczyna się późną nocą, a poświęcone jest Rasherowi - bogowi nocy i śmierci. Kiedy cały świat spoczywa w samym środku nocy, pośród ciemności i wśród nielicznych wiernych odbywa się mroczny rytuał. ÂŚwiat spoczywa w mroku toteż światła w świątyni są wygaszone, a Wielki Ogień wzniesiony na łańcuchach wysoko, aż pod powałę, ażeby nie rzucał zbędnego światła. ÂŚrodek świątyni zostaje usłany czarnym materiałem, a na nim ustawiona jest wielka misa wypełniona lodowato zimną wodą, zwaną Czarną Wodą. Woda ta przechowywana jest przez wszystkie dni w podziemiach sanktuarium i wynoszona na powierzchnię po zapadnięciu zmroku. Tak, że przez cały rok woda ta nie ma kontaktu ze Słońcem ani Wielkim Ogniem. Czerń misy i woda w niej zawarta symbolizuje przepaść królestwa mroku, którym włada Rasher, bezdenną głębię, niezmącony niczym jej spokój, otchłań, samotność, nicość. Misa wystawiona jest na środek światyni, a obok niej leży pęk czarnych włosów. Są to obcięte włosy kobiety, która pierwsza powiesiła się w nowym roku. Co rok włosy te ustępują kolejnym, zanurzane są trzykrotnie w Czarnej Wodzie, a potem skrapia się nimi ołtarz i wiernych.
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 01 Maj 2016, 22:00:26
Nabożeństwo do Ventepi
Nabożeństwo do Ventepi to pierwsze obrzędy sprawowane za dnia, kiedy Słońce całe opromieni Marant. Wiąże się to z darem nowego życia jakie niesie ze sobą Słońce i Kolejny Dzień, również rozumiane jako wiosnę - Veris, kiedy po ciemnościach Nocy objawia się ÂŚwiatło, nadzieja nowego życia. Sprawowane jest ono do Ventepi, pani całego wielkiego dzieła stworzenia, władczyni wszelkich istot żywych, roślin oraz całej stworzonej na początku świata natury. Ołtarz jest przyozdobiony kwiatami, bluszczem i dzikim winem. Do płonących ogni dodaje się wonną mieszankę miodu, płatków kwiatów i suszonych owoców, której zapach rozprzestrzenia się po całej świątyni. Przed ołtarzem leżą świeże gałązki wierzby, lipy, dębu i olchy, a zimą świerku i sosny, które kapłan otrząsa nad ołtarzem a potem przechodząc dookoła ławek przy ścianach świątyni.
Tym razem kapłan również wyszedł, skłonił się przed ołtarzem. Wziął gałązki w ręce i potrząsnął kilka razy nad ołtarzem. Potem zaczął obchodzić świątynię dookoła i tym oto symbolicznym gestem uświęcił świątynię.
Po chwili kapłan wrócił przygotować się do obrzędów. Wierni zaczęli natomiast śpiewać pieśń ziemi

- Jedna jest Ziemia, jak jedno Słońce,
Jak jedno niebo dla dni i nocy.
W sercach pragnienia żyją gorące,
By człowiek nie nadużył swej mocy.
Aby ten pejzaż Ziemi odwiecznej,
Zdobiony polem, morzem, lasami,
Poczuł się już na zawsze bezpieczny.
Pragniemy przecież tego my sami.

Ziemia nas karmi chlebem i miodem,
Pięknych widoków wielkim albumem.
Niech pozostanie barwnym ogrodem
I uszanujmy Natury dumę.
Choć poorana liczbą niezmierną
Dymów i ścieków siecią pajęczą
Ziemia wciąż rodzi, do końca wierną
Jest dla nas ludzi, którzy ją dręczą.

Czas wreszcie przestać robić z Natury
Ludzkich igraszek wielkie śmietnisko!
Zmieniać bieg rzeki, przestawiać góry.
Bo to się kiedyś źle skończy wszystko
Morze zatrute plamą oleju
Będzie umarłe przez długie lata.
Busz raz wycięty już nie odżywa,
A jest on źródłem tlenu dla świata

Jedna jest Ziemia, jak jedno Słońce,
Jak jedno niebo dla dni i nocy.
W sercach pragnienia żyją gorące,
By człowiek nie nadużył swej mocy.
Aby ten pejzaż Ziemi odwiecznej,
Zdobiony polem, morzem, lasami,
Poczuł się już na zawsze bezpieczny.
Pragniemy przecież tego my sami.


Zabrzmiały dzwonki, wierni wstali, kapłan wyszedł. Podszedł do ołtarza i zawołał

- Bracia i Siostry, zgromadzenie na wezwanie Pani świętego dzieła stworzenia, nasza Matko! Wzywamy Twojej łaski! Racz zachować nasze ciała w zdrowiu a ducha w czystości. Spraw o Pani w nas serca rozważne i pokorne wobec świętego dzieła stworzenia, abyśmy kochali nasz dom - ten świat. Pani przestworzy i całego powietrza, racz zachować je od morowej zarazy, ognia pożaru, nawałnic i ulew. Zachowaj świat nasz od zniszczenia i zepsucia, utrzymaj w świeżości jako swój kwitnący i rodzący ogród. Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.

Następnie podszedł kapłan do ambony, otworzył księgę na niej leżącą i przeczytał
- Czytanie z Xięgi I "Stworzenia", rozdział II, czytanie piąte "Wspomnienie przed wieczności"- dotknął palcem księgi, aby nie zgubić się w wersetach
- "W przeddzień końca starego świata zjawił się u niej sam Adanos, jej ojciec i objaśnił jej pochodzenie. Przekazał też jej wszelką władzę nad dziełem stworzenia, nad każdą żywą istotą i każdym tworem jakie stworzył na początku świata. Przyjmując we władanie dziedzictwo swego ojca, stała się panią, królową i opiekunką wszelkiego stworzenia, tak rośliny jak i zwierząt, tak lasów jak i gór. Nieba i tego co lata, wody i tego co w nim pływa, ziemi i wszystkiego co ją napełnia. Adanos oddał jej swą boską moc, przykazując jej stać na straży równowagi całego świata, tak ziemskiego jak i równowagi boskiej aby nie dopuściła do zwaśnienia wybrańców bogów. Przez cały świat rozbrzmiewa jej pieśń niosąca chwałę dzieła stworzenia i jego piękna. Słychać ją w trelu ptaków, szeleście wiatru w liściach i trawach, szumie morza i śpiew syren w morskiej głębi. ÂŚwiętość jej życia stała się natchnieniem dla wierzących. Stała się ona opiekunką wszystkich podróżujących i tych co są daleko od domu, strzeże ich na drogach powrotnych i zachowuje od niebezpieczeństwa. Ukochawszy dzieło stworzenia swego ojca przygląda się mu i obejmuje go swoją troską. Najbardziej ze wszystkich bogów ingeruje w rzeczywistość świata, rozsyłając po świecie swoje sługi - duchy drzew, ziemi i przestworzy oraz zsyłając wizje i prorocze sny swoim wyznawcom." Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.

Ponownie wyszedł przed ołtarz i wzniósł modły do Ventepi

- Ventepi, pani całego świata. Jesteś królową i matką dla całej tej ziemi, naszego domu. Ty rządzisz każdym żyjącym stworzeniem. Jesteś panią każdej rośliny i każdego zwierzęcia, a naszą Matką. Racz spojrzeć łaskawie na swoje dzieci, które tutaj na ziemi wznoszą do Ciebie modły i pokrzepić ich ciała. Spraw, aby nigdy nie zabrakło chleba i wody, abyśmy nie cierpieli głodu. Odnów nasze ciała, ażebyśmy nigdy nie cierpieli zarazy i pomoru. Natchnij nas swym duchem, abyśmy umieli szanować święte dzieło stworzenia, wykorzystywali je z rozwagą ku naszemu wzrostowi i Twojej chwale. Pani przestworzy Twoje tchnienie niesie szum liści i śpiew ptaków. Racz swoje święte przestworza zachować w świeżości, wolne od dymów pożarów, nieskażone morową zarazą. Racz odpuścić nam nasze przewinienia i nie zsyłaj na nas ulew i powodzi, gradobicia i śnieżyc, ani nie karć nas suszą. Racz błogosławić wszystkim podróżującym i wędrowcom. Matko tego świata, strzeż go w swej opiece, ażeby na wieku pozostał on Twoją świątynią. Poskrom zapędy butnych serc, a uczyń nasze serca kochające Twoje święte dzieło stworzenia. Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.

Nastąpiło śpiewanie uroczystego i długiego hymnu, ludzie powoli i cicho opuszczali teren sanktuarium, wrzucając co łaska do puszki na ofiary.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 28 Lipiec 2016, 12:00:51
Dzwony katedralne zabiły w południe zwracając uwagę ludzi w bliżej położonych domostwach. Tak naprawdę... zwróciły uwagę wszystkich. Wszak to dzwony katedralne. Tego południa wzywało na późne nabożeństwo. Nabożeństwo pogrzebowe tragicznie zmarłego króla Isentora I Aquilli.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Lipiec 2016, 12:32:16
Na nabożeństwo w czystej koszuli oraz z ładnie przyciętą brodą zawitał krasnolud. On jakoś nie znał króla osobiście, bo kto by chciał znać takiego obwiesia jakim był Kiellon? Mało było takich osób, które wytrzymywałyby jego towarzystwo, jednakże zmarłego monarchę należało pożegnać. W końcu dzięki niemu żyło się tutaj praktycznie bezpiecznie nie licząc armii demonów, których raz na zawsze się pozbyliśmy z wyspy. Brodacz przekroczył próg katedry a tam zajął jedno z wolnych miejsc póki jeszcze jakieś były do zajęcia, wszak spodziewał się tutaj tłumu ludzi i tak zapewne będzie!
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 28 Lipiec 2016, 12:37:05
Dzwony przykuły jego uwagę. Przywiodły go tu, przyprowadziły. Pokierowały, jak ślepca. Mijał ludzi jak jakieś widma. Zmienił się od bitwy na moście. Zgorzkniał, osechł, zcierniał.
Widząc stalowe blachy, ludzie robili mu miejsce. W oznace szacunku, wszak był rycerzem. Przyzwyczaił się do tego. Na głowę miał zarzucony kaptur swej opończy. Skrywał on w cieniu jego twarz, tak, że tylko włosy mu wystawały.

W końcu dotarł. Przekraczając próg katedry ściągnął kaptur. Uklęknął, okazując bóstwom szacunek. Zajął miejsce. Blisko urny z prochami Króla. Nie znał go w personie, lecz wiele mu zawdzięczał. Dom, rycerstwo, obowiązek. W milczeniu modlił się za jego duszę.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 28 Lipiec 2016, 13:49:53
Do Sanktuarium przybyła także Visenya, śliska Dragosaniego. Obecny król nie pojawił się jeszcze w stolicy. Nikt właściwie nie wiedział co dzieje się z nim i grupką kilku innych osób. Sama Visenya także niewiele wiedziała i zamartwiała się tylko. Słysząc o pogrzebie Isentora, uznała że przyjdzie. W imieniu swoim i Draga, gdziekolwiek on teraz przebywa.
Kobieta weszła do świątyni. Zmówiła krótką modlitwę i usiadła w jednej z ław.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 28 Lipiec 2016, 14:29:45
Pojawił się też Themo. Nie miał za bardzo czasu dojść do siebie po bitwie. Ale musiał się tutaj pojawić. Zajął miejsce gdzieś w ławie, po środku sanktuarium.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 28 Lipiec 2016, 14:52:33
Jakoś w międzyczasie do Sanktuarium przybył też Dragosani. Wrócił niespodziewanie. Wkroczył do świątyni, zapewne zaskakując jakiś tam kapłanów, co stali obok drzwi w sobie tylko znanych sprawach. Wampir podszedł do Visenyi, która zauważył w jednej z tylnych ław.
- Bu! - szepnął, zachodząc kobietę od tyłu. Posłał jej lekki uśmiech. - Chodź do przodu - dodał jeszcze, tłumiąc tym samym wrzaski radości maurenki, i poprowadził ją do przodu kaplicy, gdzie zapewne przewidziano jakieś miejsca dla króla.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Mortis w 28 Lipiec 2016, 14:58:12
W katedrze zjawiła się również Mortis w towarzystwie antykwariusza zwanego Hope. Podeszli do ław z przodu, gdzie zajęli miejsce obok siebie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 28 Lipiec 2016, 15:00:13
Gunses zjawił się na pogrzebie króla Isentora, wieloletniego druha, kompana przygód i edukacyjnego mistrza wampira-bestii. U swego boku prowadził odzianą w czerń Setmre, która onieśmielała swym drapieżnym i niczym nie zachwianym pięknem. Przemaszerowali przez świątynię i zajęli miejsce w ławce za Dragosanim i jego 'śliską'.
Setmre silniej ścisnęła ramię Nieumarłego. Gunses zwrócił ku niej swe blade niczym kreda oblicze, spojrzał czarnymi oczyma. Odwzajemniła spojrzenie spod czarnego woalu
- Bereldaz'etiel Ceti geoi ber'earkeroivaa'rcet? - spytała.
- Jarker marleoi keroigeoi. - odpwiedział
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 28 Lipiec 2016, 15:13:14
Wyszedł do ludzi Archont. Ubrany był w jasne, proste szaty. Przyszedł przed ołtarz i skinieniem głowy przywitał się z zebranymi. Katera była wypełniona po brzegi. Wszak to pogrzeb samego króla. Aldyn podniósł oczy ku górze i w chwili kiedy chór zaczął śpiewać, czwórka pogrzebowych wkroczyła niosąc urnę z prochami na otwartej lektyce. Urna była wykonana z czarnego marmuru, wysadzana diamentami. Pogrzebowi przeszli przez całą nawę i złożyli urnę pod ołtarzem, na specjalnie przygotowanym miejscu.
Wystąpił Archont i dwóch kapłanów. Jeden podał archontowi kadzidło, drugi płonący ogarek. Archont odpalił kadzidło od ogarka i nagle zaczął się kłębić biały dym, o woni różnych ziół. Obszedł dookoła urnę i okadził ją. Potem okadził ołtarz i zebranych. Gdy wrócił by się przygotować lud zaczął śpiewać.


Noc, z dala wzywa cię duch, życia

Nic nie przeszkodzi ci już
Nie trać wiary w swą moc,
W swą moc.

Duch żyje w nas
Duch nami lśni
Pilnuje z nieba
Biegu nocy, dni
Na straży prawdy
Na straży praw
W twoim spojrzeniu
Duch żyje w nas
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 28 Lipiec 2016, 15:33:24
Themo podążał wzrokiem za pogrzebowymi niosącymi urnę. Tyle zostało z króla. Pojemnik pełen prochów. Tyle z postaci fizycznej. Isentor zostawił coś więcej. Niemal całe królestwo było jego dziedzictwem. Był jaki był, w końcu Themo sporo z nim pracował jako lord elekt. Potrafił jednak ogarnąć całe Valfden razem z ludem. Z filozoficznych rozważań wyrwała go pieśń chóru. Nie towarzyszył im, w przeciwieństwie do starszych kobiet. Znał jedynie sprośne krasnoludzkie ballady, których teraz nie wypadało śpiewać. W milczeniu przysłuchiwał się ceremonii.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 28 Lipiec 2016, 15:35:21
Archont wyszedł do wiernych. Stanął za ołtarzem, skłonił głowę i cicho pomodlił się w swoim sercu. Potem podszedł do ołtarza i powiedział
- Zebrani siostry i bracia. Przybywamy na ostatnie wezwanie króla Isentora. Jesteśmy tutaj, w jego ostatniej podróży. W jego ostatniej wyprawie. Wyprawie do miejsca, w którym spocznie na wieki - mówił to spokojnie i z wyczuwalną goryczą w głosie. Nie było mu łatwo. To nie był pogrzeb obcego mu człowieka, lecz jego umiłowanego króla.
- My symbolicznie zaniesiemy urnę z królewskimi prochami do miejsca jego pochówku, jednakże prawdziwie pójdźmy z nim przed tron Zewoli, pani wszelkich dusz. Stańmy za duchem króla Isentora jako świadkowie jego samego przed Zewolą. Ponieśmy jego ducha do wiecznego królestwa pani Ognia i Prawa - powiedział i wzniósł modły
- Zewolo! Pani Ognia! Królowo ÂŻycia i Pani Dusz. Ty masz wszelką władzę nad duszami! Przed Tobą stajemy zanosząc przed Tobą modły i przynosząc do Ciebie duszę naszego zmarłego króla Isentora. Przyjm jego duszę do swojego królestwa, uczyń go częścią Twojego dziedzictwa, dopuść go do oglądania światła Twego świętego ognia. Przeprowadź go przez ciemny wąwóz, oświetl jego drogę i wyprowadź z otchłani do światła swojego wiekuistego życia. Odhe feo edan! - zakończył, co oznaczało 'niech tak będzie'.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 28 Lipiec 2016, 15:52:57
- Odhe feo edan.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 28 Lipiec 2016, 15:53:32
-Odhe feo edan.
Powtórzył spokojnie Themo.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 28 Lipiec 2016, 15:58:09
- Zmarły nasz król Isentor wznosił swe modły do Rashera. Tak i my, teraz wznieśmy do niego swe błagania wraz z Isentorem, który wstawiać się będzie za nami u Rashera.
Następnie podszedł do ambony, otworzył księgę na niej leżącą i przeczytał
- Czytanie z Xięgi I "Stworzenia", rozdział II, czytanie piąte "Wspomnienie przed wieczności" - dotknął palcem księgi, aby nie zgubić się w wersetach
- "W przedostatnim dniu starego świata Beliar nawiedził Rashera. Pan ciemności po raz kolejny podzielił swą boską moc, napełniając nią swego sługę czyniąc jego serce niczym kamień, ażeby stał się siewcą chaosu i zniszczenia. Po jego odejściu Rashera nawiedził Adanos, w swej pierwotnej formie - błękitnego smoka. Adanos dotknął serca Rashera zmieniając kamień w bryłę lodu i przykazał mu, ażeby nie kroczył drogą zniszczenia i wiecznej wojny, lecz stanął na straży świata. Przeto przekazane zostały Rasherowi władza i panowanie nad niezwyciężoną śmiercią, a także nad jej spichlerzem - królestwem umarłych i krainą nicości zwaną kotłem dusz. Włada on zaświatami i wszystkimi tymi, którzy zmarli, a jego słowo wyznacza wiekuisty porządek w zaświatach. Będąc wybrańcem pana mroku stał się ojcem nocy i tego co kryje się w ciemności. Przez swoje pochodzenie stał się patronem i kreatorem wszystkich wojen, którym przygląda się i komenderuje ze swojego tronu. Adanos czyniąc jego serce lodowym dał mu pieczę nad wszelkim lodem, mrozem i każdym górskim szczytem." Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.

Ponownie wyszedł przed ołtarz i wzniósł modły do Rashera

- Rasherze, panie Nocy tej i każdej z osobna. Władasz nią przez wieki, racz wejrzeć na nas, gromadzących się u tej misy, w której zawarłeś Czarną Wodę, czarną i nieprzebraną wzrokiem jak Twoja noc. Racz zachować nas od wszelkiego zła, które nie z Twojego rozkazu lecz ze zła wcielonego czai się w Twoich mrokach. Pogrom je, spraw by ujawniło się, zrzucając czarne woale pozorów. Panie Lodu i wiecznego Mrozu. Ty spajasz nieprzebrane odmęty mroźnej wody w Wielki Lód. Racz zachować nas w świeżości swego chłodu, nie daj nam zepsuć się od gorąca grzesznych uczynków palących serca. Dopuść na nas mroźne orzeźwienie. Niechaj Twoje śniegi i mrozy dadzą wytchnienie ziemi i dozwolą odnowić na niej życie. Władco i Panie ÂŚmierci. Racz przyjść po nas w godzinę naszego odejścia, ażeby żadna czarna siła nie przyjęła nas przed Tobą. Ty władasz Kotłem Dusz, użycz nam miejsca w nim po ukończeniu naszej ziemskiej tułaczki. Prosimy Cię, Rasherze, kreatorze wojen, dozwól nam cieszyć się zawszę zwycięstwem nad naszymi nieprzyjaciółmi, odsuń od nas klęskę, a daj nam glorię swojego zwycięstwa. Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.

- Twego sługę, który nocami wznosił swe modły do Ciebie racz przyjąć do swojego królestwa. Spojrzyj na jego serce, pałające odwagą i dzielnego ducha, który prowadził go w pierwszych szeregach na bój. Spójrz na jego serce, niewzruszone i nieznające lęku, które uczynił wiernym Tobie i Twym przymiotom. Oto do krainy umarłych odchodzi Twój generał. Ty, o Rasherze, mogłeś przyglądać się każdej jego kampanii, wojnie i śmierci jaką niósł dla Twojej chwały a naszego pokoju i bezpieczeństwa. Obdarz Twojego sługę Aragorna wieńcem chwały, laurem zwycięstwa, orderem swych wojsk, aby będąc w Twoim królestwie dostąpił chwały takiej, jaką darzono go tutaj, na arenie Tych nieprzerwanych igrzysk. Daj wznieść mu swój zamek pośród Twego królestwa i odziedziczyć chwałę swych przodków. Bądź łaskaw dla jego wstawiennictwa za nami, dopuść jego potomków do chwały odziedziczenia Twojego królestwa. Odhe feo edan.

- Odhe feo edan.
Po tych słowach archont zszedł z ambony.

//Teraz jest czas na mowy pogrzebowe i tym podobne.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 28 Lipiec 2016, 15:58:52
- Odhe feo edan?
Zabrzmiało to jak pytanie, ale cóż mógł poradzić tylko wzruszył ramionami i słuchał z zaciekawieniem.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Lucjusz Vangraf w 28 Lipiec 2016, 16:02:38
- Odhe feo edan. Lucjusz stał z boku, oczekując aż archont zakończy rytuał i będzie mógł odczytać ostatnią wolę króla.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: TheMo w 28 Lipiec 2016, 16:10:34
-Odhe feo edan.
Po raz kolejny odrzekł w tej ceremonii. Wyczuwał, że teraz na ambonę będą wchodzić ludzie wygłaszający mowy pogrzebowe i mówiące kilka słów o zmarłym. Jednak on nie miał nic przygotowanego, a tak z głowy nie dałby rady. Postanowił zostawić to znamienitszym ludziom, którzy byli bliżej króla.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 28 Lipiec 2016, 16:13:04
Marduke kilkoma słowami wydarł się pazurom smutku.
-Odhe feo edan.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 28 Lipiec 2016, 16:22:59
Gunses wraz z Setmre wystąpili z ławki, podeszli trochę bliżej ołtarza, zatrzymali się i odwrócili do zgromadzonych. Setmre stała krok za Cadacusem.
- Człowiek nie powinien odchodzić z tego świata w ciszy. Nie człowiek, który był filarem tego świata. ÂŚwiata w którym przyszło nam żyć. Szukamy bohaterów, naszych obrońców, protektorów. Szukamy mistrzów, nauczycieli, kierowników. Szukamy druhów i przyjaciół. To wszystko mogliśmy odnaleźć w królu Isentorze. Odszedł prawie w samotności. Ten, który miał potężne armie. Odszedł w ciszy. Ten, którego domem był nigdy niegasnący Efehidion. Odszedł, tak jak odchodzimy my. Przez to wyniósł nas w tym do swej rangi. Nie możemy przeto dopuścić, by imię Isentora przepadło i pozostało zamknięte na kartach historii.
- Isentor I był niezrównanym wodzem. Wodzem, o którym mogłoby marzyć każde królestwo. Widzę twarze, które przybyły razem z nim z Marantu. Z miasta Ombros i okolic. W obliczu zagłady dał nam nowy dom. Tutaj. Zbudował tutaj nowy kraj, potęgę. Rzucił na kolana naszych wrogów, prowadząc odziały na Zielonych Równinach i dał nam przez to wolność i potęgę.  Teraz zaś znów uratował nam życie, to dzięki jego planowi żyjemy, a armie Otchłani zostały rozbite.
- Ten człowiek zmienił oblicze świata. Naszego świata. Tego, który jest dookoła was. Bez niego nie było by nas tu. Był filarem Marantu, a jego dzieła pozostaną żywe w nas. Na wieki.


Po czym wziął Setmre pod rękę i odszedł do ławki.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 28 Lipiec 2016, 16:25:37
- A co tam... - mruknął Drago. Wstał i wszedł na ołtarz, aby powiedzieć kilka słów o Isentorze. Dosłownie kilka słów. Nie miał przygotowanej mowy. Odwrócił się do zebranych.
- Znałem Isentora długo - zaczął. - I przez te wszystkie lata mogłem wyrobić sobie jako galat opinię o nim. To był dobry król, któremu przyszło prowadzić naród w trudnych czasach. Jak się spisał, każdy widzi. Przez całe lata wojny na kontynencie my pozostaniemy niezależni. A teraz, w końcu zażegnaliśmy to zagrożenie. W dużej mierze właśnie dzięki Isentorowi. Pomimo wad i tego, że wiele razy nie zgadzałem się z jego decyzjami, był to dobry król, wielki uczony i mój wieloletni przyjaciel. Mogę mieć tylko nadzieję, aby godnie go zastąpić na czele naszego narodu - zakończył. Coś chciał chyba jeszcze powiedzieć, lecz rozmyślił się i zszedł z ołtarza. Wrócił na miejsce.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Marduk Draven w 28 Lipiec 2016, 16:34:20
Rycerz zaklaskał z uznaniem słowom Gunsesa i Drago. Chciał coś powiedzieć, nawet jeśli miałby całkowicie improwizować.
Wyszedł na mównicę. Odchrząknął. Objął zebranych wzrokiem.
-Król zginął na służbie. Tak jak wielu żołnierzy. Bo Król, to jest żołnierz. To ojciec, to opiekun. Król to belka, na której leży ściana, to opoka, na której stoi miasto.
Isentor tym wszystkim był. Podziekujmy mu, pamiętając o nim. Bo kiedy my pamiętamy, on żyje. ÂŻyje, bo my, jego naród żyjemy. Kiedy trzeba walczyć za kraj, walczmy, bo wtedy walczymy dla niego. Kiedy żyjemy w czasach tym kraju, on żyje w nas. Kiedy umieramy, to odwzajemniamy jego ofiarę.  Więc po prostu, pamiętajmy.
Królu Isentorze, gdziekolwiek jesteś, część Ciebie jest zawsze w nas. Twoim narodzie.
- Marduke zszedł z mównicy i zajął  swoje miejsce.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Lucjusz Vangraf w 28 Lipiec 2016, 16:40:27
Na ambonę wszedł Lucjusz, tuż za nim przystanęło kilku służących. Nieśli na rękach wiele pakunków. Staruszek odchrząknął i przemówił. - Będzie mi brakować Isentora. Rozegrałem z nim niezliczoną ilość partii w szachach dyskutując o losach tego państwa. Często odnosiłem wrażenie, że to on jest starszy ode mnie w swoich rozmyślaniach. Przyniosłem ze sobą jego akt ostatniej woli. Pozwólcie, że przeczytam testament zmarłego króla.

Gdyby kiedyś miało zabraknąć mnie na tym świecie, odejdę w spokoju. Ponieważ wiem, że poradzicie sobie beze mnie, udowodniliście to wielokrotnie w wojnach, które wspólnie stoczyliśmy, w wyprawach poza czas i przestrzeń do obcych wymiarów. Valfden pod waszą opieką wstąpiło w złoty wiek dobrobytu. Dziękuje za wszystkie lata spędzone razem i za przygody podczas naszych wypraw. Pamiętajcie, że zawsze będę nad wami czuwał z zaświatów. Nie zapomnijcie również o najważniejszym. Społeczeństwo, które przedkłada równość nad wolność, nie ma ani jednego, ani drugiego. Społeczeństwo, które przedkłada wolność nad równość, będzie się szczyciło i jednym, i drugim. Zapamiętajcie to kiedy mnie zabraknie, konstytucja, którą po sobie pozostawiłem przypomni wam o tym.

Księstwo Efehidon wraz z gminami Tykon, Efehidon i Weqru przepisuję na Dragosaniego z rodu Antares. Gminę Hardor przepisuję na Mortis nadając jej tytuł szlachecki. Gminę Emor przepisuje na Izabell nadając jej tytuł szlachecki.

Swój prywatny majątek w postaci 89410 grzywien przepisuję na Izabell. Otrzyma również mój bojowy ekwipunek, w którego skład wchodzi: srebrny ząb, kostur śmierci, mithrilowy lewy płytowy naramiennik, mithrilowy prawy płytowy naramiennik, szata cienia, mithrilowy lewy płytowy karwasz, mithrilowy prawy płytowy karwasz, buty cienia.

Moich najemników Ryrja, Tulij, Jana, Jadira, Chakarni, Lassilsa, Sundosa, Kotir, Konira, Ryra zapisuje Mortis, zaś mój wierzchowiec Leon znajdzie dom u Izabell.

Z bardziej prywatnych podarunków, które Isentor zapisał w testamencie. Kolejno Dragosani, Gunses Cadacus, Devristus Morii, Silion aep Mor, Regash, Elrond Ñoldor, Gordian Morii i Rakbar Nasard. W tych paczkach znajdziecie rzeczy, przepisane wam przez króla.




Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Dragosaniego.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Gunsesa Cadacusa.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Devristusa Morii.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Siliona aep Mor.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Regasha.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Elronda Ñoldora.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Gordiana Morii.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Rakbara Nasarda.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Izabell.

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Mohameda.

Kiedy będziecie otwierać paczkę, wyślijcie mi proszę link do posta na PW. Napisze wam wtedy co było w środku.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 28 Lipiec 2016, 16:52:22
Gunses odebrał pakunek, który zostawił mu jego zmarły druh.


Biorę:
Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Gunsesa Cadacusa.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 28 Lipiec 2016, 17:05:26
Kiedy już ci co mieli, wygłosili mowy pogrzebowe, na ambonę wkroczył Aldyn.
- Czas, abyśmy odprowadzili naszego brata do miejsca jego wiecznego spoczynku - powiedział i wyszedł zza ołtarza. Podszedł do urny i złożył na niej prawą dłoń mówiąc
- Królu Isentorze. Teraz każdy z nas w duchu swoim będzie kroczył z Tobą do miejsca, w którym spoczniesz w pokoju. Teraz każdy z nas jest Ci ponownie kompanem w Twej wyprawie. Ponownie kroczymy ramię w ramię Tobą, do miejsca do którego możesz wejść tylko Ty. Do bram wieczności, gdzie powitasz nas w strażnicy królestwa zmarłych, kiedy nasz czas się wypełni - rzekł i odstąpił od urny. Pogrzebowi podeszli i podźwignęli lektykę z urną. Archont wyszedł na przód. W jednej ręce niósł świecę, w drugiej kadzidło.
- ÂŚwiatło tej świecy prowadzić Cię będzie do Zewoli, tej, która włada każdą duszą. Zanieść przeto jej dym z tego kadzidła, abyś przeszedł łaskawie przez jej Oko Ognia, które jest bramą do królestwa zmarłych, którym włada Rasher - rzekł i zaczął kroczyć. Wolno, krok za krokiem, przez całą katedrę. Wyszli na zewnątrz i skierowali się na cmentarz, gdzie znajdował się grobowiec przeznaczony dla króla Isentora. Tam też się udali, aby złożyć urnę w grobowcu (http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php/topic,27368).

//: Zmiana tematu.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 01 Sierpień 2016, 00:11:05
Na ceremonii była ciemnoskóra Milva, ona jako jedyna nie miała "urazu" do uczestniczenia w pogrzebach.
Gdy usłyszała o swoim chlebodawcy uniosła się z ławki i podeszła odebrać paczkę którą otworzyła po powrocie do ławy.
Jak wybuchnie to przy wszystkich... - pomyślała.

Biore i otwieram:

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Siliona aep Mor.

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 01 Sierpień 2016, 09:51:16
W paczce znajduje się kilka przedmiotów oraz zawinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.



Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

Nazwa: purpurowy kryształ
Opis: Kryształ w kolorze purpury o długości około 8 centymetrów, okuty w srebrne zdobienia.

Nazwa: spinka herbu Aquila
Opis: Ozdobna spinka do płaszczy wykonana w całości z herbu rodu Aquila.

Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 01 Sierpień 2016, 15:14:39
Maurenka pierwsze co zrobiła to zdziwiła się na widok zawartości paczki, przyjrzała się kryształowi który był naprawdę piękny. Obejrzała także spinkę do płaszcza, bardzo dokładnie.
Dziwiła się dlaczego akurat król przekazał to Silionowi, wolała być więc ostrożna.
Postanowiła wstać z ławki i podejść do tylnej ściany katedry tak aby bez zbędnych oczu mogła przeczytać zawartość papirusu. Kryształ i przypinkę schowała do głębokiej kieszeni płaszcza.
Złamała pieczęć i zaczęła czytać czy oglądać to co tam było.

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 01 Sierpień 2016, 15:19:35
Niestety maurenka nie mogła dojrzeć żadnego tekstu. Najwyraźniej papirus został magicznie zaklęty i przeznaczony wyłącznie dla oczu Siliona.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 01 Sierpień 2016, 15:23:03
Zdziwiona i podenerwowana tym iż nie może nic dojrzeć postanowiła schować pismo i przekazać je swemu chlebodawcy. Tak też zrobiła, schowała do jednej z kieszeni po czym otworzyła pakunek z bydlęcej skóry.

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 01 Sierpień 2016, 15:24:59
Pakunek również nie chciał się rozwinąć. Skóra została zespolona magią wyłącznie dla dłoni Siliona.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Silion aep Mor w 01 Sierpień 2016, 15:26:24
Maurenka wyraźnie wkurzona wyszła z katedry i ruszyła na festyn.

//Zabieram:

Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

Nazwa: purpurowy kryształ
Opis: Kryształ w kolorze purpury o długości około 8 centymetrów, okuty w srebrne zdobienia.

Nazwa: spinka herbu Aquila
Opis: Ozdobna spinka do płaszczy wykonana w całości z herbu rodu Aquila.

Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 01 Sierpień 2016, 15:33:33
Dragosani na chwilę opuścił festyn. Wszak zapomniał odebrać paczki z testamentu Isentora! Udał się więc do Sanktuarium, gdzie owe paczki były. Odnalazł swoją. Był ciekawe co ona skrywa, więc usiadł w jednej z ławek i zaczął ją otwierać.

// Biorę i otwieram:

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Dragosaniego.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 01 Sierpień 2016, 15:36:58
W paczce znajduje się kilka przedmiotów oraz zawinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.



Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

Nazwa: fiolka z czarnym płynem
Opis: Bliżej trudno do zidentyfikowania fiolka z czarnym płynem.

Nazwa: fiolka z czerwonym płynem
Opis: Bliżej trudna do zidentyfikowania fiolka z czerwonym płynem.

Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.

Nazwa: biała perła
Opis: Duża jak na perłę, o średnicy ponad 6 centymetrów.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 01 Sierpień 2016, 15:38:24
- Hm... - mruknął wampir. Na początek wziął papirus, który był chyba listem. Złamał pieczęć i rozwinął go.

Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 01 Sierpień 2016, 16:16:12
Tak się stało, że gdzie wampirów sześć tam... nieważne. Gunses wyszedł z festynu, żeby odetchnąć świeżym powietrzem. Przypomniał sobie o paczce, jaką w testamencie zostawił mu król Isentor. Udał się do sanktuarium, a gdy tam już był usiadł na jednej z ławek stojących przy ścianie i otworzył paczkę.
 

@Isentor

OTWIERAM:

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Gunsesa Cadacusa.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 01 Sierpień 2016, 17:08:20
- Hm... - mruknął wampir. Na początek wziął papirus, który był chyba listem. Złamał pieczęć i rozwinął go.

Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

@Isentor
Mój drogi przyjacielu. Wiem, że nie dane mi było ukończyć twego szkolenia, a nie chciałbym pozostawić cię bez możliwości wyboru. W paczce, która dla ciebie przygotowałem znajdziesz dwie fiolki. Ta wypełniona czerwoną substancją zawiera w sobie wyjątkowe lekarstwo na wampiryzm. Unikatowa formuła pozwala przetrwać zniszczenie wirusa w organizmie nie narażając nosiciela. Całkowie leczy z wampiryzmu. We fiolce wypełnionej czarną substancją znajduje się retrowirus mutacji w bestię. Przywróci twój organizm do postaci sprzed mutacji. Zrób z tym co uważasz za słuszne. Moje nauki nigdy nie zostaną zapomniane, pamiętaj o tym. W bydlęcą skórę zawinąłem skromny podarek z mojej strony. Mam nadzieję, że będzie ci przypominał o naszych wspólnych wyprawach w nieznane. Zawsze byłem przezorny, dlatego pozostawiam ci moją białą perłę. Gdybyś kiedyś znalazł się w sytuacji zagrożenia zroś ją krwią, a zaklęte wewnątrz siły przyjdą ci z pomocą.

Isentor I Aquila


Nazwa: fiolka z czarnym płynem
Opis: Retrowirus usuwający z organizmu mutacje bestii.

Nazwa: fiolka z czerwonym płynem
Opis: Lekarstwo na wyleczenie z wampiryzmu ze 100% szansą na przeżycie.



Tak się stało, że gdzie wampirów sześć tam... nieważne. Gunses wyszedł z festynu, żeby odetchnąć świeżym powietrzem. Przypomniał sobie o paczce, jaką w testamencie zostawił mu król Isentor. Udał się do sanktuarium, a gdy tam już był usiadł na jednej z ławek stojących przy ścianie i otworzył paczkę.
 

@Isentor

OTWIERAM:

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Gunsesa Cadacusa.
W paczce znajduje się kilka przedmiotów oraz zawinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.


Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

Nazwa: fiolka z czarnym płynem
Opis: Bliżej trudno do zidentyfikowania fiolka z czarnym płynem.

Nazwa: fiolka z czerwonym płynem
Opis: Bliżej trudna do zidentyfikowania fiolka z czerwonym płynem.

Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.

Nazwa: rycina przypominająca mapę
Opis: Kwadratowa rycina z kartograficznym rysem oraz dziwnymi zapiskami na temat monolitów.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 01 Sierpień 2016, 17:18:53
Gunses obejrzał dokładnie przedmioty jakie znajdowały się w paczce. Następnie złamał pieczęć i rozwinął papirus.

Nazwa: papirus
Opis: Zwinięty i zaplombowany pieczęcią Aquila papirus.

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 01 Sierpień 2016, 17:36:58
Mój drogi przyjacielu. Wiem, że nie dane mi było ukończyć twego szkolenia, a nie chciałbym pozostawić cię bez możliwości wyboru. W paczce, która dla ciebie przygotowałem znajdziesz dwie fiolki. Ta wypełniona czerwoną substancją zawiera w sobie wyjątkowe lekarstwo na wampiryzm. Unikatowa formuła pozwala przetrwać zniszczenie wirusa w organizmie nie narażając nosiciela. Całkowie leczy z wampiryzmu. We fiolce wypełnionej czarną substancją znajduje się retrowirus mutacji w bestię. Przywróci twój organizm do postaci sprzed mutacji. Zrób z tym co uważasz za słuszne. W bydlęcą skórę zawinąłem skromny podarek z mojej strony. Mam nadzieję, że będzie ci przypominał o naszych wspólnych wyprawach w nieznane. Z tym również tyczy się rycina, którą znalazłeś w paczce. To co od zawsze było twoim zmartwieniem jest tu zapisane. To koordynaty, odpowiednie ułożenie monolitów. Otwierają portal do poszukiwanego przez was miejsca. Wiem, że zrobisz z tej wiedzy dobry użytek. Będzie mi ciebie brakować towarzyszu, uczniu, przyjacielu.

Isentor I Aquila


Nazwa: fiolka z czarnym płynem
Opis: Retrowirus usuwający z organizmu mutacje bestii.

Nazwa: fiolka z czerwonym płynem
Opis: Lekarstwo na wyleczenie z wampiryzmu ze 100% szansą na przeżycie.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Gunses w 01 Sierpień 2016, 17:56:18
Gunses zatrzymał wzrok na liście. Poczuł brak fundamentu jaki nadawał temu światu Isentor. Jednakże, coś się kończy, coś się zaczyna. Wampir wziął w rękę koordynaty i zaczął je studiować. Otworzył także przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 01 Sierpień 2016, 21:44:11
- Hm... - mruknął Drago. Spojrzał na obie mikstury. Nie miał w planach korzystania z nich, ale mogły się przydać. Perła także wydawała się użyteczna. Wampir zastanawiał się jakie zaklęcie w sobie kryje. Obejrzał ją i odłożył na bok. Zabrał się za rozpakowanie kolejnego pakunku.

Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Narrator w 05 Sierpień 2016, 00:48:24
- Hm... - mruknął Drago. Spojrzał na obie mikstury. Nie miał w planach korzystania z nich, ale mogły się przydać. Perła także wydawała się użyteczna. Wampir zastanawiał się jakie zaklęcie w sobie kryje. Obejrzał ją i odłożył na bok. Zabrał się za rozpakowanie kolejnego pakunku.

Nazwa: przedmiot owinięty bydlęcą skórą
Opis: Bliżej niezidentyfikowany przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.

@Isentor
W pakunku znajdował się mały posążek Rashera oraz szabla.

Nazwa broni: zguba magusa
Rodzaj: szabla
Typ: jednoręczny
Ostrość: 35
Wytrzymałość: 40
Opis: Wykuta z 0,86kg czarnej rudy i 0,075kg czerwonej rudy o zasięgu 0,8 metra. Ostrze broni zostało wykonane z najwyższej jakości czarnej rudy, zaś jej rękojeść odlano z czerwonej rudy nadając broni właściwości przeciw magiczne. Broni tej używano dawniej w inkwizycji w walce z magami. Nawet najdrobniejsza rana zadana tym ostrzem powoduje karę do minus 1 inkantacji na aktualny i następny post w walce. Bliski kontakt z czerwoną rudą w rękojeści nie pozwala przeciwnikowi używać niższych form teleportacji. Dzięki właściwością czerwonej rudy szabla jest w stanie rozbijać magiczne bariery, zamki i łamać kajdany.

Nazwa: posążek Rashera
Opis: Wykuty w kamieniu, posążek Rashera o wielkości 15cm.


Gunses zatrzymał wzrok na liście. Poczuł brak fundamentu jaki nadawał temu światu Isentor. Jednakże, coś się kończy, coś się zaczyna. Wampir wziął w rękę koordynaty i zaczął je studiować. Otworzył także przedmiot zawinięty w bydlęcą skórę.

@Isentor
W pakunku znajdowała się zagadkowa rycina oraz anais.

Nazwa broni: dziedzictwo elfów
Rodzaj: anais
Typ: jednoręczny
Ostrość: 27
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,57kg ealin beinar o zasięgu 1,1 metra. Starożytna broń wykuta jeszcze za czasów Numenoru. W walce przeciwko wampirom i fizycznym nieumarłym ostrość broni wzrasta o 8. Klinga oddziałuje na istoty astralne w taki sam sposób jak żelazo.

Nazwa: zagadkowa rycina
Opis: Bliżej niezidentyfikowana rycina.

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/1/1c/Zagadkowa_rycina.jpg)
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Dragosani w 05 Sierpień 2016, 01:18:42
- Hm... - mruknął wampir. Wstał i wziął szablę. Wywijanie bronią w świątyni nie było może oznaką dobrych manier, ale Drago miał to gdzieś. Ta szabla była doskonała. Idealnie wyrażona, jej rękojeść była perfekcyjnie dopasowana do dłoni wampira. Drago przybrał postawę szermierczą i machnął bronią kilka razy na próbę. Ciemne, zakrzywione ostrze ze świstem przecięło powietrze. Uśmiechnął się. Było nieźle. Zerknął na rękojeść. Czerwona ruda. To raczej wykluczało używanie magii demonicznej i magii umysłu w trakcie dzierżnia tej broni, ale trudno. Antares ostatnimi czasy i tak rzadko z nich korzystał w czasie walki. A właściwości czerwonej rudy były nieocenione w walce z kimś korzystającym z magii. Wampir schował szablę do pochwy. Potem znów usiadł i spojrzał na posążek. Dość nietypowy podatek dla wampira. Drago obejrzał go dokładnie, coby się upewnić, czy nie posiada on jakiś wykrytych wiadomości, czy czegoś w tym rodzaju. To byłoby w stylu Isentora, więc lepiej było się upewnić.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 05 Sierpień 2016, 01:55:16
Devristus zastanawiał się co zrobić z paczką. Do końca nie wiedział czy chce ją otworzyć, bo to oznaczało ostatnie pożegnanie z jego przyjacielem. Jednak nadszedł ten czas gdy przeszłości trzeba dac być przeszłością. Z stoickim spokojem otworzył paczkę.

Otwieram:
Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Devristusa Morii

@Isentor
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Izabell Ravlet w 14 Sierpień 2016, 21:49:26
Izabell wpadła do sanktuarium, próbując ukryć zdenerwowanie. To co jej się wydarzyło, nauczy ją punktualności na przyszłość. Na jej szczęście, to co Isentor przekazał jej w testamencie, czekało na nią w nienaruszonym stanie.

Przyjmuję:
89410 grzywien (10d, 125g + 89410g = 10d, 89535g :o )
srebrny ząb, kostur śmierci, mithrilowy lewy płytowy naramiennik, mithrilowy prawy płytowy naramiennik, szata cienia, mithrilowy lewy płytowy karwasz, mithrilowy prawy płytowy karwasz, buty cienia
wierzchowiec Leon

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Izabell.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Mohamed Khaled w 28 Sierpień 2016, 23:39:45
Kruk także odwiedził Sanktuarium, niestety już dawno po pogrzebie Isentora. Nie miał czasu przybyć na czas. Błąkał się po Valfden, mordował i rozważał. ÂŻył, mówiąc po krótce.
Zdziwiło go to, że zmarły Król zostawił mu coś w testamencie. Było to dla niego tym bardziej zaskoczeniem, że z samym Isentorem nie zamienił nigdy słowa. Co to mogło oznaczać? Czyżby Król wiedział o rzeczach, o których Kruk nie mówił?
Wziął paczkę i znikł. Tak szybko i tak cicho, jak się pojawił/

Przyjmuję:

Nazwa: paczka z testamentem Isentora
Opis: Paczka z przedmiotami, które Isentor przepisał dla Mohameda.
Tytuł: Odp: Sanktuarium
Wiadomość wysłana przez: Aldyn w 07 Maj 2018, 19:33:59
Nabożeństwo do Ventepi
Nabożeństwo do Ventepi to pierwsze obrzędy sprawowane za dnia, kiedy Słońce całe opromieni Marant. Wiąże się to z darem nowego życia jakie niesie ze sobą Słońce i Kolejny Dzień, również rozumiane jako wiosnę - Veris, kiedy po ciemnościach Nocy objawia się ÂŚwiatło, nadzieja nowego życia. Sprawowane jest ono do Ventepi, pani całego wielkiego dzieła stworzenia, władczyni wszelkich istot żywych, roślin oraz całej stworzonej na początku świata natury. Ołtarz jest przyozdobiony kwiatami, bluszczem i dzikim winem. Do płonących ogni dodaje się wonną mieszankę miodu, płatków kwiatów i suszonych owoców, której zapach rozprzestrzenia się po całej świątyni. Przed ołtarzem leżą świeże gałązki wierzby, lipy, dębu i olchy, a zimą świerku i sosny, które kapłan otrząsa nad ołtarzem a potem przechodząc dookoła ławek przy ścianach świątyni.
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.