Forum Tawerny Gothic - Marant

Organizacje na Valfden => Gildia Łowców => Wątek zaczęty przez: Drasul w 09 Lipiec 2014, 12:13:06

Tytuł: Święty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Drasul w 09 Lipiec 2014, 12:13:06
Święty Gaj

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/4/4a/Swiety_gaj_konkordat_puszczy_i_kniei.jpg)

Święty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi.

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/thumb/f/fd/Pos%C4%85g_Ventepi.jpg/800px-Pos%C4%85g_Ventepi.jpg)

To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki.


Lykantrop



Łowczy Królewski



Łowca
Kenshin (http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php/topic,26011.0.html)


Tropiciel
Shandris (http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php/topic,25964.0.html)


Myśliwy
Quinn (http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php/topic,28314.0.html)
Vulmer (http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php?action=profile;u=27051)
Kenneth (http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php?action=profile;u=28254)


Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 18 Lipiec 2014, 13:37:54
Progan kroczył po świętej ziemi. Nie była ona poświęcona, jednakże była to ziemia wyznawców Ventepi. Kult ten sprawiał, że wszystko otaczała tutaj aura tego wyznania. Człowiek znalazł się przed wejściem do groty, w której znajdowała się kaplica patronki leśnego ludu. Rozejrzał się dookoła.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Drasul w 18 Lipiec 2014, 13:47:57
ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 18 Lipiec 2014, 13:49:11
//: To już wiem z tematu.

- Przepraszam..? - rzucił w eter.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Drasul w 18 Lipiec 2014, 13:50:34
- Tak?


//Skoro wiesz to do dzieła.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 18 Lipiec 2014, 13:53:18
- Przybyłem do ÂŚwiętego Gaju z polecenia Pana Puszczy i Kniei. Muszę złożyć przysięgę naszej bogini i zasadzić drzewo. Potrzebuję czegoś, czy mogę przystąpić do ceremonii?
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Drasul w 18 Lipiec 2014, 14:04:46
- Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Eric w 18 Lipiec 2014, 15:21:52
- Powiedziano mi, bym się tu zjawił - powiedział nieśmiało, wchodząc na tereny starego chramu.
- Chciałbym poznać ceremonię zasadzenia drzewa - oznajmił.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Drasul w 18 Lipiec 2014, 15:28:17
- Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Eric w 18 Lipiec 2014, 15:49:59
Eric kiwnął tylko głową w zrozumieniu i ruszył do ołtarza. Obrzucił pogrupowane nasiona niezdecydowanym wzrokiem. Co najlepiej pasowało do jego osobowości? Moc i siła dębu? Dłonią sięgnął w kierunku stosiku przyszłych drzew i pogładził ich delikatną fakturę. Pod wpływem impulsu zdecydował się na nasienie dębu. Zacisnął na nim palce, przymknął oczy i skoncentrował się na aurze tego miejsca. Natura wyciągała ku niemu swoje ręce. Pozwolił im się ponieść.
- Ventepi - wyszeptał. Kiedyś czuł już coś podobnego. Gdy modlił się do Zartata w Bractwie ÂŚwitu. Tutaj jednak wyczuwał jakąś różnicę, jakby kontakt z boginią był bardziej naturalny, cieplejszy i nie tak odległy.
- Pomóż mi - głos mu się załamał, poczuł swędzenie i ból w kikucie. Pustka ogarnęła jego umysł. Co w tej chwili należało powiedzieć? Chciał błagać o łaski, cud bogini, który przywróciłby mu stopę. Pragnął wyznać, jak bardzo pragnie zostać filarem leśnej społeczności, stanowić pomoc dla dzieci puszczy i kniei i nieść światło tym, którzy cierpią wskutek wypaczenia natury, tak jak on ucierpiał.
- Ventepi, ty znasz każdą moją myśl - zdobył się na krótki dialog. - Słowa nie będą w stanie oddać ich znaczenia, szczególnie te z ust takiego pośledniego mówcy jakim jestem. Proszę jedynie o łaskę i opatrzność - wyszeptał i zachwiał się na nogach. Po chwili milczenia odwrócił się i ruszył powoli do świętego gaju. Ukląkł na ziemi i rękami odgarnął grudy gleby, tworząc idealny lejek, w którym umieścił sterczące dziarsko nasiono. Zasypał wykopany dołek z namaszczeniem i podniósł się z kolan. Podszedł do druida, z którym rozmawiał wcześniej.
- Zrobiłem wszystko, jak mówiłeś. Co teraz?
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Drasul w 18 Lipiec 2014, 16:46:50
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 19 Lipiec 2014, 19:29:50
- Dobrze, udam się więc teraz na modlitwę - powiedział Progan. Wkroczył do groty w starych budynkach dracońskiego chramu. Czuł się tutaj swojsko, zwłaszcza, że w jednej z sali ustawiono pomnik bogini. Pomnik nie był wykonany z przepychem, lecz był skromny, cichy, jednakże kamienny, twardy i stabilny. Taki powinien być też każdy członek konkordatu.
Mężczyzna zatrzymał się, zdjął łuk z pleców i odczepił kołczan od pasa, wyjął też zatknięty za pasem sztylet. Odłożył oręż na bok, ujął tylko kij, ten którym się zawsze podbierał, ten, którego nauką rozpoczął swe szkolenie na Valfden. Kij ten przypominał mu kij z jego młodości, którym pasał owce i którym odganiał atakujące wilki. Kij, który był symbolem, nie udanego ale jednak, szkolenia w klasztorze magów. Teraz ponownie trzymał w ręku kij, kij pasterski. Bo chciał być jak dobry ojciec, który czasem gani, ale zawsze otacza miłością i pomocą. Zbliżył się do pomnika, na kilka kroków przed nim upadł na kolana, kij postawił pionowo przed sobą, splótł nań dłonie, oparł się na nim przyciskając policzek do wyschniętego drewna. Spojrzał na posąg bogini Ventepi, wpatrywał się w jej twarz jakoby czekając na niemożliwe. Na to, że posąg poruszy się i bogini spojrzy na niego ze swego kamiennego oblicza. Zamknął oczy, aby się skupić i wyciszyć. Chwilę potem zaczął cichą modlitwę. Zaczął mówić, rozmawiać. Niczym zapłakane, znękane dzieciątko przybiega do swej matuli, aby powiedzieć jej w prostych słowach co czuje, co ją spotkało i jak bardzo ją kocha, tak on niczym syn do matki mówił w słowach prostych, pełnych szacunku, pokory i uczucia.
- Matko - zaczął - spójrz, to ja, Progan, Twój syn, Twoje dziecko... Spójrz... Prosiłem Cię tyle lat o pokierowanie mym życiem, o wyproszenie u innych bóstw szczęśliwego losu, mądrości, światłości umysłu, odwagi i prawdy. Tak prosiłem Ciebie, swą Matkę o te dary. Kogo miałbym o to błagać, jak nie Ciebie? Do kogo się zwrócić jak nie do Ciebie? Jesteś moją przewodniczką, Ciebie obrałem za swą patronkę. Prosiłem Cię, abym był jak to ziarenko piasku na drodze, pamiętasz? Niczym ziarno piasku... Chodzą po nim i depczą je. Ale ono podtrzymuje ich stopę, nie zapadają się lecz kroczą dalej. Niczym ziarenko piasku... Spluwają nań mieszając w błoto, ale jedno w ich oku wystarczy, aby zasnąć nie mogli, a po policzkach popłynęły łzy. Niczym ziarenko piasku... Miotane wiatrami, a jednak w mocy swej mające czas, odmierzając czas w klepsydrze. Prosiłem Cię o to, abyś uczyniła mnie jak sól. Sól która zachowuje od zepsucia, pozwala przetrzymać temu co bez niej w proch by się obróciło. Zachowuje w świeżości to co w zgniliznę miało się zmienić. Teraz wiem... Widzę, że byłaś przy mnie i kierowałaś mną. Posłałaś mnie tu, do tego kraju abym odnalazł swą misję, zadanie które mi powierzyłaś już przed wiekami. Czekało na mnie. Oto jestem. Chcę dalej być jak marne i pokorne ziarno piasku. Jak ziarno piasku w wielkiej machinie zmian, jak ziarenko zdolne popchnąć całą lawinę kamieni. Dalej o Matko chcę być jak sól. Teraz, kiedy świat toczy zgnilizna obyczajów i moralności, kiedy łeb podnoszą istoty plugawe i wyklęte, potrzeba soli, która zachowa świat w świeżości. Soli, do której nie dostąpi to co Złe. Matko... Nie zawiodę Cię, będę wychwalał i służył dziełu stworzenia Adanos, Twego ojca, zgodnie z Twoim nakazem. Matko, nie zawiodę Cię. Będę niczym ziarno piasku pokorne i ciche, a Ty użycz mi swej łaski abym zdolny był popchnąć i umocnić innych wzbudzając w nich lawinę wiary i nadziei. Będę dalej niczym sól, biała i cicha, a Ty użyć swej mocy, abym słowem i przykładem potrafił zachować ten świat w świeżości. Siła i pokój, moja Matko. Siła to wiara z jaką ruszamy do boju. Pokój to nasza mądrość i światłość umysłu. Oba te dary zawdzięczam Tobie. Siła i pokój, Matko - rzekł i skłonił się swojej patronce. Wstał potem lekko obolały. Podszedł do ołtarza. U stóp posągu leżały nasiona drzew, obok nich liści i igły odpowiadające gatunkowi danego nasienia. Progan wybrał dąb jako swój leśny odpowiednik. Były to silne drzewa i dziwnie powiązane z życiem i śmiercią. To pod konarami największych dębów osiedlali się druidzi, zatrzymywali podróżni i przeczekiwali złą pogodę piesi. To na konarach największych dębów odbierali sobie życie wisielcy, dokonywano egzekucji czy czynione złe obrzedy. Dąb, siła i pokój. Dąb odzwierciedlał wszystko to w sobie. Siłę drzewa dając życie chcącym się schronić i pozwalając odebrać je tym, którzy tego chcieli. Pokój bo drzewa te dla lasu każdego były niczym filar, niczym kamień szańcowy. Stabilne i statecznie. Progan pozbierał swoje rzeczy, wyszedł przed grotę, uklęknął przy wolnym miejscu, dłońmi rozgrzebał ziemię nie bacząc na swe palce, wrzucił nasienie do dołka, zasypał ziemią i lekko przygniatając je dłońmi wyszeptał
- Oby stało się takie jak ma wiara. Silne i skromne - po czym wstał i odwrócił się spoglądając na swojego mentora, który stał i patrzył.
- Uczyniłem tak, jak mi polecono. Pomodliłem się, złożyłem przysięgę i zasadziłem drzewo, a wybrałem dąb.
- Miałbym jeszcze pytanie do Ciebie, Panie.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Izabell w 19 Lipiec 2014, 23:19:09
Izabell szybko trafiła do świętego gaju. Społeczność Konkordatu okazywała się bardzo przyjazną grupą i bez problemu kierowała elfkę we właściwe miejsce. Niemniej tam znów poczuła się zagubiona. Szukała kogoś, opiekuna bodajże, kto prowadzi ją dalej.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 19 Lipiec 2014, 23:26:50
- Witam Cię, dziecko lasu - powiedział elfi czarodziej-  - Czego Ci trzeba, wyglądasz na zagubioną?
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Izabell w 20 Lipiec 2014, 13:06:18
- Witaj - odrzekła. Po raz kolejny przyłapała samą siebie na tym, że nie wie, jak zwracać się do innych członków Konkordatu.
- Przysłano mnie tu na ceremonię zasadzenia drzewa, czy coś takiego - dodała zaraz.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 20 Lipiec 2014, 13:08:04
- ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Izabell w 20 Lipiec 2014, 13:52:27
- Rozumiem, dziękuję - odparła. Bezzwłocznie skierowała swe kroki ku odpowiedniej grocie. Być może sama Ventepi pokierowała młodą elfką. Posąg w środku był piękny, lecz Izabell nie wiedziała czy odwzorowuje on prawdziwą postać bogini, czy jest tylko artystyczną wizją jakiegoś rzeźbiarza. Zresztą, czy to było ważne?
Ravletówna padła na kolana i zaczęła modlić się szeptem.
- Matko. Ty znasz mnie najlepiej, ty jedna mnie rozumiesz. Ja, sierota, uciekinierka, odrzucona, zbyt pewna siebie, bezbronna, bezsilna, załamana... Byłam na skraju, stałam nad przepaścią, ale nie potrafiłam się poddać. Teraz jestem tu, wiedziona Twoim bezgłośnym zawołaniem. Wyrwałaś mnie i za to dziękuję Ci tak, jak potrafi dziękować dziecko, a jednocześnie ktoś komu uratowano życie.
Teraz wiem już, że i na mnie czeka już jakieś zadanie, jest jakiś cel, chociaż częściowo zakryty mgłą. Poprowadź mnie ku niemu i dopomóż, abym podołała. Abym nie uległa. Abym była silna. Abym się nie poddała. Przysięgam Ci moją wierność i oddaję się Tobie. Wszystko z Twym imieniem na ustach. Już na zawsze...
- nawet nie zauważyła, że płacze. Nie wiedziała też, skąd tyle łez.
Minęło jeszcze kilka minut ciszy, zanim wstała i zabrała jedno z nasion. Nie musiała się zastanawiać nad tym, jednak sama myśl o swym wyborze przywołała delikatny uśmiech.
Wyszła z groty, nieco jeszcze roztrzęsiona, ale już zdeterminowana. Szybko znalazła odpowiednie miejsce. Padła na kolana. Wsunęła nasionko w podłoże, zasypała ziemią. Uroniła jeszcze jedną łzę, dokładnie w punkt, pod którym swój zalążek niedługo będzie miało jej drzewo.
- Ja płaczę nad tobą, gdy twoje życie się zaczyna - szeptała. - Ty zapłacz nade mną, gdy moje się skończy - dokończyła po chwili. Usiadła obok, podwijając nogi do tułowia i obejmując je długimi, smukłymi rękoma. Sama nie wiedziała czy i na co jeszcze czeka...
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 20 Lipiec 2014, 13:57:57
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Shandris w 18 Październik 2014, 14:57:17
Udałam się do wskazanego mi świętego gaju. Otoczenie pełno było większych i mniejszych drzewek. Zapewne każde było zasadzone przez jakiegoś członka organizacji. Rozejrzałam się za kimś kto mógłby mi opowiedzieć więcej na ten temat.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 19 Październik 2014, 23:11:11
- Witaj, dziecko - przywitał się druid -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 05 Listopad 2014, 17:43:30
Czarny ork przybył do świętego gaju. Daleko nie miał a już z oddali dał radę zauważyć wszystkie drzewa i krzewy. Jakaś dziwna aura biła z tego miejsca. Kenshin podszedł do jednego z druidów. - Witaj. Kazano mi tutaj przyjść, ale jeszcze nie wiem w jakim celu. Mam nadzieję, że mi wyjaśnisz?.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 05 Listopad 2014, 18:58:13

- Witaj, dziecko - przywitał się druid -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 05 Listopad 2014, 19:29:55
- Rozumiem. Ork raz się pomodlił i było to małe skuteczne a niepotrzebnym dąsem na boginie spowodowały dziabnięciem go, przez szerszenia. Teraz zrozumiał jak powinien się zachować i ruszył w stronę posągu. - Bogini chciałem na początku, Cię przeprosić za moje wcześniejsze zachowania o raz za pomoc w oczyszczenie totemu i przywrócenie ładu tamtemu miejscu. Teraz jednak przyjmij mnie niepokornego orka w swoje szeregi i spraw abym z czasem złagodniał. Jednocześnie proszę o siłę abym mógł godnie bronić lasu i puszcz, oraz wszelakich zwierząt. Ork na sam koniec powiedział. - Pani oddaje swoje życie, w Twe ręce. Kończąc wstał wziął nasiono bonsai, które kojarzyło mu się z domem rodzinnym. Samo nasiono symbolizowało karłowatość jego ducha i osoby. Kenshin zaczynał jako zabójca, który robił wszystko dla kraju teraz jednak się powoli zmieniał i jego nową drogą było życie w naturze. Ork opuścił miejsce gdzie stał pomnik, a następnie wziął się za wyszukanie miejsca do zasadzenia swojego drzewka. Jako, że Kenshin lubił samotność to i takie miejsce wybrał dla swojej rośliny. Znalazł dwa wzniesienia, a pomiędzy nimi zasadził nasiono mówiąc do niego. - Rośnij ku mej uciesze. Daj znać sobą, że się zmieniłem. Kończąc zasypał dziurę ziemią i podlał to miejsce, żeby roślina szybciej się przyjęła. Teraz podszedł do druida. - Skończone. To, co dalej?.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 05 Listopad 2014, 21:39:17
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Saet w 14 Listopad 2014, 23:18:56
Zatem to tutaj miała się odbyć ceremonia przyjęcia. Niezależnie od tego jak miała wyglądać, elf uznał za konieczne by należycie oczyścić się przed wkroczeniem do świętego gaju. Zażył więc kąpieli w jednym z okolicznych ciepłych źródeł, doprowadził swoją odzież do porządku i posilił się. Gdy już uporał się z tym wszystkim nadszedł czas na oczyszczenie duchowe. Kilka godzin medytacji w koronach ogromnych prastarych drzew wystarczyło. Po raz pierwszy od naprawdę dawna Saet poczuł spokój. Ostatnim razem miał do czynienia z takim stanem jeszcze przed opuszczeniem rodzimych stron, a to miało miejsce długie lata temu. Zostawił więc broń i resztę swojego skromnego dobytku w podarowanej mu przez społeczność Konkordatu chacie i czysty, bez zbędnego obciążenia, dotarł na próg świętego miejsca.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 14 Listopad 2014, 23:20:54
Zauważył Cię druid
- Witaj, dziecko - przywitał się -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Saet w 15 Listopad 2014, 00:22:41
Tylko skinął głową i w milczeniu zapuścił się w głąb groty. Posąg Ventepi dostrzegł od razu. Był ogromny, ale nie przytłaczał swym rozmiarem. Był piękny, lecz nie onieśmielał. Kamienny, a jednak w jakiś sposób można było wyczuć bijące od niego ciepło. Matczyne ciepło. Elf wiedział, że musi się do Niej zbliżyć. Niczym w transie Saet postąpił kilka kroków by po chwili zgiąć kolana i usiąść na piętach, na soczyście zielonej mimo pory roku trawie. Powoli położył dłonie na udach, wziął głęboki oddech i zamarł. Wydawać by się mogło, że w ogóle przestał oddychać. Całkowicie oczarowany magią gaju pozostawał w bezruchu jeszcze przez dłuższy czas. W głowie widział różne obrazy, a większość dotyczyła jego samego. Zupełnie jakby raz jeszcze przeżył wszystkie najpiękniejsze momenty swojego życia. W ten zorientował się, że każda taka chwila była w jakiś sposób powiązana z Boginią, z Naturą, i doszedł do wniosku, że Ona była z nim przez cały ten czas. Wiedział, że to się nigdy nie zmieni i nagle poczuł się szczęśliwy. ÂŚwiat, mimo całego zła do jakiego dochodzi każdego dnia, jest piękny. I zawsze taki będzie. Dla niego i dla tysięcy innych mu podobnych. W tym momencie zapragnął zrobić coś dla Niej. Dlatego spojrzał głęboko w oczy Zielonej Pani i poprzysiągł sobie, że nigdy się od niej nie odwróci, nigdy nie podda i nigdy nie przestanie troszczyć się o jej dzieło. Będzie trwać. Zawsze. Dla Niej. Nie miał pojęcia ile czasu minęło, bo dawno już stracił rachubę. Powoli i z trudem wstał, robiąc to tak, jakby właśnie wybudził się z wieloletniej śpiączki, w której trwał przez ostatnie lata swojej tułaczki. Ze spokojem w sercu podszedł do ołtarza i przyjrzał się nasionom. Jego uwagę szybko przykuły te niewielkie, jasnobrązowe, na których miejscami można dostrzec elementy czerwieni. Cis. Kierując się instynktem wybrał jedno z cisowych nasion spoczywających na kamiennym stole i trzymając je w zaciśniętej pięści opuścił jaskinię. Po wyjściu z niej nogi same skierowały go we właściwie miejsce, w którym mógł zasadzić drzewo. Przykucnął, rękoma przygotował odpowiedni dołek i delikatnie ułożył w nim nasionko, by zaraz po tym nakryć je ziemią. Dokonało się. Gdy podniósł wzrok na jednej z gałęzi starego dębu zasadzonego tu przed laty dostrzegł sporą jastrzębicę. Ptak bacznie mu się przyglądał, ani na chwilę nie spuszczając z niego oczu. Odleciał jednak błyskawicznie widząc, że Saet wyprostowuje się. Znak? Tego nie wiedział. Po tym jednak co przed chwilą przeżył, nie wierzył, by mogła to być zła wróżba.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 15 Listopad 2014, 00:50:23
- Witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid kiedy dokonałeś ceremonii zasadzenia drzewa.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Shandris w 18 Listopad 2014, 20:24:51
Posłuchałam spokojnie druida i kiwnęłam na znak zgody. Krocząc z wolna, ruszyłam do ołtarza poświęconego Ventepi. Gdy się przed nim znalazłam, spojrzałam na oblicze Pani ÂŻycia. Przyklęknęłam pod posągiem okazując w ten sposób swój szacunek. -Pozwól o bogini, że będę ci służyć Tobie oraz Twym dzieciom. Będę je chronić i bronić, a także wspomagać w każdej potrzebie. Wiem, że nawet najsilniejsi potrzebują wsparcia. Tak jak ten wilkołak któremu udało mi się pomóc. Będę stała na straży tego co jest dla ciebie najcenniejsze. Pozwól mi na to wszystko, a być może kiedyś zdołam również powiedzieć o sobie, jako o twoim dziecku. Skończywszy modlitwę postanowiłam przejść się do wspomnianego przez druida gaju. Tam wybrałam odpowiednie dla siebie nasiono. Przez pewien czas szukałam miejsca na jego zasadzenie. W końcu dojrzałam jedno. Było nieco przestrzeni pomiędzy już rosnącymi drzewami. Uznałam, że właśnie tam je zakopię. Będzie pięło się pod ich ochroną, a gdy one osłabną, będzie im służyło jak silna podpora i nie pozwoli upaść. Tak, właśnie to miejsce mnie zadowalało.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 18 Listopad 2014, 21:31:17
- Witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid kiedy dokonałaś ceremonii zasadzenia drzewa.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 05 Styczeń 2015, 21:13:14
Druid przyszedł do posągu bogini. Klęknął, rozłożył ręce
- Pani wszelkie życia. Racz zwrócić swe łaskawe, matczyne i kochające oczy na podróżnych, którzy udali się na wyprawę przeciwko wynaturzeniom istnienia. Racz oświecić ich swą mądrością, pokrzepić ciała swych słów. A przede wszystkim racz napełnić ich wiarą w ważność misji w jakiej stają. Są bowiem obrońcami dzieła stworzenia Twojego ojca. Odhe feo edan!
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Radowit w 12 Styczeń 2015, 13:29:17
Radowit przybył do świętego gaju by zasadzić swoje drzewo. Jak typowy ojciec - zasadzić drzewo, spłodzić syna i zbudować dom.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 12 Styczeń 2015, 13:33:25
Zauważył Cię druid
- Witaj, dziecko- przywitał się -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.

Dobrze Ci poszło, Kensh :)
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Radowit w 13 Styczeń 2015, 00:49:09
Radowit przekroczył próg tej świątyni, zostawiając za sobą opiekuna Kenshina i wszelkie troski ówczesnego świata. Ork został przed wejściem, na niewielkim palcu w kształcie niezbyt regularnego prostokąta, pośród niewielkich drzewek samosiejek i szmeru potoków. Tuż ponad cokołem sączyła się woda z przebiegającego wzdłuż bramy strumyka, która orzeźwiała i schładzała temperament każdego, kto przekraczał próg tego starego chramu. W korytarzu panowała ciemność, co miało metafizyczne znaczenie dla kogoś, kto wchodzi niczym dziecko we mgle w objęcia Pani Stworzenia, samej bogini Ventepii. Obdarty ze wszystkich warstw odzienia i przyzwyczajeń, pozbawiony pancerza i elfich nawyków, z odebranym ekwipunkiem i duszą gołą niczym nowo narodzony człowiek. Płaczący jeszcze, próbujący złapać pierwszy wdech, zaczynający swoje marne życie na nowo. Nie ważne kim był wcześniej, co robił, jakie stanowisko piastował, czy nawet w ciele jakiego zwierzęcia przemierzał niezdobyte puszcze, bezkresne wody i nieprzebrane przestworza. Teraz wchodził nagi przed oblicze tej, która to wszystko stworzyła. Która czuwa nad wszelkim życiem, potrafi je rozdać, ale jako i surowa matka - potrafi odebrać.
Radowit zląkł się więc w duchu na widok Jej oblicza. W idealnym półkolu poustawiane były kolumny otaczające posąg Ventepii. Naga kobieta - Matka, Przewodniczka. Ta, która wykarmiła wszystkie dzieci tego świata, stała teraz przed nim pod postacią kamiennej rzeźby. Nieregularna powierzchnia posadzki nie była wygładzana żadnymi zabiegami ludzkich czy elfich rąk, gdyż dawałoby to kłam Jej boskiej osobie, która utożsamia w sobie wszystko to, co naturalnie piękne. ÂŚwiatło wpadające przez niewielki otwór załamywało się więc na niewielkich kałużach powstałych po letnich deszczach smagających tę okolicę noc wcześniej. Elf szedł niepewnie, chociaż czuł, że idzie zobaczyć się z własną matką. Czy matki należy się bać? Tylko jeżeli zrobiło się coś złego. Jest ona jednak istotą, która odda życie za swoje własne dziecko. Nie skrzywdzi go. Ukarze, lecz nie skrzywdzi. Nałoży nakaz, skarci, wygłosi reprymendę. Ale czy przestanie kochać? Czy kiedykolwiek posunie się do zła wobec własnego dziecka? Nigdy. Bo Ona jest Matką.
Klęknął więc przed Nią. Na leśnym posłaniu ułożonym z występujących w tym rejonie mchów i traw, które bujnie obrosły teren wokół posągu. ÂŁagodząca miękkość uderzyła w niego z nieskrywaną ulgą, gdy po policzku polała mu się łza. Długo czekał zanim przemówił, a gdy już to się stało... Odkrył, że tak naprawdę z jego ust nie dobiega żaden dźwięk. Jedynym słyszalnym odgłosem w tej chwili pozostawało zawodzenie wiatru u góry i spokojne uderzanie kropel wody o kamienną posadzkę tej niewielkiej jaskini. Kap, kap, kap. Jedna po drugiej wwiercały się w umysł elfa niosąc mu ukojenie i matczyną miłość. Kropla za kroplą mówiły mu, że może się otworzyć. Bo rozmawia z Matką. Mówił więc, wypowiadając słowa w głębi swojego umysłu, wiedząc, że Ona je usłyszy.
A o czym mówił? O przebaczeniu. Prosił o nie. Wiedział, że odsunął się od jej nauk, dawno temu pozostawiając w tyle las, naturę, wszystko co prawe i godne oblicza Ventepii. Czynił nieprawości względem jej osoby, chociaż przed oczami jego komratów żyjących wokół nie robiło to wrażenia, gdyż i oni stali w opozycji do Wszechmatki. Kajał się więc, bił niewidzialną ręką w pierś i najzwyczajniej w świecie płakał. Mówił dalej. Dziękował za te wszystkie lata, które spędził jeszcze pośród drzew i traw, za dawnych czasów życia na kontynencie. Gdy wszystko było beztroskie, gdy jego rodzice pokazywali mu świat pięknym i bezpiecznym. A to piękno kryło się pośród owoców Ventepii, jej dzieci i podopiecznych. Wszystkie te zwierzęta, rośliny, ziemia - one składały jej hołd i w nagrodę otrzymywały spokój i bezpieczeństwo. I Radowit zauważył, że tego mu właśnie brakowało po tym, jak porzucił swoją własną Matkę. Brakowało mu tego poczucia przynależności, które teraz wybłagiwał klęcząc przed Jej obliczem. Chciał odnaleźć ten spokój i wrócić na Jej łono. Czy oferował coś w zamian? Oferował siebie. Oferował syna lasu, elfa z krwi i kości, który przysiągł bronić swoich braci i siostry jak umie najlepiej - ostrzem miecza, grotem strzały własną piersią, którą nadstawi do ochrony mniejszych i słabszych.
Nawet nie zauważył, że minęło już tyle czasu. Gdy podnosił się z kolan zdał sobie sprawę, że pobielały mu knykcie od zaciśniętych pięści. Gdy rozprostowywał palce czuł jak wraca do nich krążenie i robią się na powrót czerwone, by za moment przybrać normalną barwę. Zatoczył się lekko, lecz szybko znalazł oparcie o fragment ołtarza. Zupełnie jakby o tym zapomniał, spojrzał spod ukosa na nasiona znajdujące się przed nim. Nie rozpoznawał większości z nich, o wielu gatunkach roślin pewnie nawet nie słyszał i na oczy nie widział. Szybki przegląd zebranych maleńkich drobinek przekonał go, że nie rozpoznaje dosłownie nic. Skąd miał wiedzieć jak wygląda nasiono dębu czy grabu? Nawet jeżeli kiedyś wiedział, to zapomniał. Jednak stał przed swoją Matką, więc czuł, że ona go pokieruje. Wziął więc to, które kierowało w jego stronę swoje komórki. Instynktownie wiedział, że pochwycił kasztanowca. Potężne drzewo o rozłożystych konarach, które chroni przed słońcem, wiatrem i ulewą. Jego pień jest mocny i opiera się atakom, zaś owoce skrywają w sobie tajemnicę. Z zewnątrz niedostępne i niebezpieczne, wewnątrz jednak czyha prawdziwy skarb i dojrzały przedstawiciel swojej społeczności. Taki, który potrafi zdziałać cuda.
Wyszedł więc przed chram, trzymając w ręku nasiono kasztanowca. Spokojnie rozgrzebał niewielką ilość ziemi i wsunął do środka maleńką drobinkę. Przysypał, przyklepał i naniósł w złożonych dłoniach nieco wody z najbliższego strumienia. By rosło w siłę. Jak on.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 13 Styczeń 2015, 08:12:38
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 02 Marzec 2015, 21:00:18
Do ÂŚwiętego Gaju przybył Hagmar, onieśmielony spokojem jaki tu panował.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 02 Marzec 2015, 21:02:08
Zauważył Cię druid
- Witaj, dziecko- przywitał się - ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Hagmar w 02 Marzec 2015, 21:22:48
Hagmar wysłuchał druida w milczeniu skinąwszy mu porozumiewawczo, zostawiwszy świat i troski za sobą wkroczył do groty gdzie znajdował się pomnik Ventepi. Człowiek przyklęknął, pochylił głowę i jak zwykle w takich momentach go zatkało.
- Pani, znasz mnie i wiesz że jam człek prosty i modlitwy nie są mą mocną stroną. Pozwól bym ze wszystkich swych sił mógł skutecznie bronić Puszczy, twych dzieci i mych nowych braci i siostry przed plugastwem jakie nawiedza święte lasy. A być może kiedyś, u kresu swych dni zdołam również powiedzieć o sobie, jako o twoim dziecku. - po skończonej modlitwie Hagmar ruszył do gaju, tam odnalazł nasiono dębu. To drzewo chyba najlepiej odzwierciedlało Hagmara. Znalazłszy wolne miejsce między drzewami zasadził je.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 02 Marzec 2015, 21:24:33
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 09 Marzec 2015, 21:39:33
Do gaju natychmiast przybył dhampir w celu zapoznania się z rytuałem. Stojąc chwilę wyczuł magię tego miejsca. Magia zaczęła okalać jego przeklęte ciało nadając mu nową nadzieję i szanse na lepsze jutro.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 09 Marzec 2015, 21:49:10
Zgodnie z zaleceniami orka (na bogów! Orka!) Nessa pojawiła się w ÂŚwiętym Gaju. Miejsce ją onieśmielało do tego stopnia, że nie mogła odetchnąć pełną piersią. Każdy swój krok stawiała delikatnie, patrząc to w lewo to w prawo. Przemknęło jej przez myśl, czy nie powinna zostawić swojej broni w chacie. Tutaj ona nijak nie pasowała, choć rzadko bywała w miejscach o takiej aurze.
Zasadzenie drzewa, tak?  Tinuviel uśmiechnęła się tym razem delikatnie, bo głupawy zachwyt ustąpił temu prawdziwemu. Zachowując powagę sytuacji, czekała na dalsze instrukcje.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 09 Marzec 2015, 21:52:08
- Witajcie, dzieci - przywitał się druid -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Nessa w 09 Marzec 2015, 23:55:01
   Nessa skłoniła się na znak tego, że zrozumiała. Nie okazywała tego, że lekko zbito ją z tropu. Sądziła, że "zasadzenie drzewa" to metafora, jednak czekało ją tutaj jeszcze sporo niespodzianek. Ta należała do jednej z najprzyjemniejszych.
   Powoli ruszyła do miejsca swojej przysięgi. Nie spieszyła się, choć jak na złość znalazła się przy posągu stosunkowo szybko. A chciała sobie jeszcze przemyśleć kilka rzeczy. Głównym problemem Nessy był uroczysty i mistyczny wręcz ton organizacji, jeśli można tak to ująć. Tinuviel odzwyczaiła się od takiego podejścia do sprawy. Stała się bardziej bezpośrednia. Ludzka, chciałoby się rzec. Nawet gdyby ktoś usłyszał jej modlitwy, to prędzej złapałby się za głowę, niż pochwalił. Elfka przestała wypowiadać uroczyste formułki. Od jakiś trzech lat przestała w ogóle mówić na głos do bogów. Bo i po co niszczyć ciszę? Zakłócać śpiew ptaków? Bogowie słyszą nas wszędzie. Znają nasze myśli. Więc rozmawiała z nimi niczym z dobrymi przyjaciółmi. Z pełnią szacunku, oddania i miłości. Jednak bez pokłonów.
   Gdy już znalazła się przy posągu, uklękła powoli, ręce mimowolnie splotła na wysokości podołka i uniosła głowę, patrząc bezczelnie wręcz na posąg. Bogini należała się szczerość, a łatwiej przekonać o prawdomówności słów, gdy wzrok nie ucieka nam na boki. Wiadomym oczywiście było, że Ventepi wie, co każdy kryje w sobie, lecz Nessa postępowała mimowolnie.
   I rozmawiała. Rozmawiała z boginią o swoich zastrzeżeniach, obawach. O tym, czego pragnie, a czego chce uniknąć. ÂŻe jej łuk będzie służył jedynie dobru natury i wypełnianiu zadań powierzonych przez Panią. O obietnicy przemiany z myśliwego w obrońcę. O swych uczuciach, gdyś czuła się niegodna, a jednocześnie dostąpiła zaszczytu. Nawet o tym, jakie drzewo wybrać dla siebie. Nessa jednak nie zwariowała. Nie była z tych, którzy sądzili, że bogini im odpowiada. Miała w końcu ważniejsze rzeczy na głowie. Jednak nie chciała tego nazwać monologiem. W końcu Ventepi ją słyszała. Tego Tinuviel była pewna za każdym razem, gdy się modliła. Choć może "modlitwa" to nieodpowiednie słowo.
- Przysięgam - zaczęła nieskładną regułkę. Bo przecież nie chodziło o to, co wypowie. To było jedynie spoiwo. Najważniejsze zostało między elfką, a Ventepi. - chronić wszystko co mi drogie na tym świecie. - Nie można kłamać w rozmowie z bogami, więc Nessa chciała być w pełni szczera i wierna swoim przekonaniom. - Stać na straży natury i twych dzieci. Być obrońcą. Zapomnieć o dawnym życiu myśliwego i kierować się innymi ideałami.
   Odczekała jeszcze chwilę, wstała i ruszyła, by wybrać nasionko. Nasionko znane każdemu dziecku. Nawet temu najbiedniejszemu. Kiedy hemis odejdzie, kwitną drzewa, a niektóre z nich są najpiękniejsze. Otulają je tysiące kwiatów, a po tych kwiatach pojawiają się dziesiątki, setki owoców. Tak, to pasowało do Nessy. Do kobiety. Drzewo dające nie tylko schronienie, ale i pożywienie. Ptakom, zwierzętom, a nawet ludziom. Uśmiechnęła się i przyklepała ziemię, w której przed chwilą zakopała nasionka.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Nawaar w 10 Marzec 2015, 08:32:15
  Dhampir spojrzał na elfkę z dziwnym zdumieniem. Wszak nie mógł on sam pojąć magii tego miejsca choć czuł, że ona go otacza i również skaza na duszy spowodowała to, że od małego jej nie odczuwał i z tym właśnie tutaj miał problem. Natomiast dziewczyna czuła się tutaj jak ryba w wodzie. Silvaster również nic nie powiedział do druida ani nawet nie schylił głowy tak jak Nessa, która pierwsza powędrowała przed oblicze samej Ventepi. Dziecko świtu nie chciało jej przeszkodzić w modlitwie, więc poczekał cierpliwie rozglądając się dookoła.
  Nessa, po chwili opuściła jaskinie razem z nasionkiem, które zasadziła nieopodal dając znak, że skończyła i przyszła pora na przeklętego. Dhampir, który został przeklęty przez starych bogów nie mógł uwierzyć, że teraz zacznie służyć jednemu z nowych w celu odkupienia swojej duszy. Silva wszedł do środka i skłonił się posągowi, po czym na chwilę uklęknął i powiedział. - Ja przeklęty przybyłem tutaj, by swoją siłą bronić lasów, puszcz i zwierząt. Mam głęboką nadzieję, że dzięki moim czynom klątwa, której doświadczyłem przy narodzinach opuści mnie na zawsze. Prosiłbym również byś dała mi sił, abym mógł cały czas kroczyć wybraną, przez siebie ścieżką a jeżeli się w niej zagubię dała mi znak, że postępuje niewłaściwie.  Kończąc wstał i zabrał nasiono wiśni a następnie udał się na zewnątrz szukając dobrego miejsca na zasadzenie drzewa.
  Silvaster znalazł odpowiednie miejsce na zasadzenie swojego drzewa, a był to jeden z pagórków obok małego drzewka bonzai. Dhampir zrobił mały dołek, po czym złożył w nim nasionko. W tym momencie wyobraził sobie jak siedzi, po drzewem i podziwia te różowe kwiaty, które tak bardzo przypominały mu jego rodzinny dom w Elenoi. Dziecko świtu odsapnęło trochę i ruszyło w kierunku dziewczyny gdzie czekał na nich druid gotów zakończyć rytuał.
 
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 10 Marzec 2015, 08:34:06
- Teraz, witajcie wśród nas dziecięcia lasu. Kontynuujcie swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Dael w 07 Maj 2015, 11:50:36
Dael wszedł na polanę między budynkami skinął w stronę druida a następnie długimi odliczanymi krokami wszedł do jaskini w której znajdował się posąg Ventepi. Dael nigdy nie miał problemów z okazywaniem uczuć wobec bóstw a szczególnie wobec tej Jednej. Ze łzami w oczach padł na kolana i spojrzał się na posąg
-Pani, jestem tutaj by służyć Tobie naturze i całej społeczności konkordatu. Przysięgam bronić jej swoim łukiem i wszystkimi zdolnościami którymi pani w swojej dobroci mnie obdarzyłaś.
Następnie wstałem z klęczek i powoli podszedłem do nasion poszukując tego jedynego... dąb ? Nie nie pasuje ... cienka biała brzoza ? Jest zbyt witka. Płacząca wierzba ... tak, to jest to, wierzba giętka lecz potężna z stoicyzmem opierająca się podmuchom potężnych wichrów.Wziąłem nasionko i zasadziłem je na wcześniej upatrzonym miejscu. Następnie ciagle ze łzami w oczach ukłoniłem się przed druidem i rzekłem do druida
 Wykonałem i przybyłem tam gdzie moje przeznaczenie mistrzu
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 07 Maj 2015, 12:03:32
Druid nawet nie zdążył wytłumaczyć całego rytuału, gdy został już wykonany i to w stopniu zadowalającym. Dlatego rzekł. - Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Progan w 08 Maj 2015, 11:18:48
Progan przyszedł do kaplicy Ventepi roztargniony tym, co się wydarzyło. Upadł na kolana i wzniósł oczy ku posągowi Ventepi
- Pani, przeciwko nam przychodzi z głębin ziemi Zło, które chce zniszczyć wszystko to, co nam bliskie. Staje przed nami, czai się w mroku... Czyż nie po to nas powołałaś, abyśmy strzegli dzieła stworzenia Twojego ojca? On to swą wielką mocą sprowadził na świat swą świętą falę, która obmyła świat ze Zła. My nie mamy sił, których nam potrzeba. Dodaj nam wszystkim jasności umysłu. Wszak jesteśmy Twoimi dziećmi. Nie wiedź nas na pewną zgubę, lecz racz wskazać nam drogę, którą podążając przyczynimy się do wygranej walki ze złem i zachowamy życie...
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Thulhu w 25 Maj 2015, 16:33:49
Jaszczuroczłek udał się do świętego gaju. Rozejrzał się, po okolicy. Stare budowle, wyraźnie zniszczone, porośnięte mchem i wszelaką roślinnością. Zasyczałem, rozglądając się wokół. Inicjacja Zasadzenia Drzewa. Pewnie, tutaj będę musiał zasadzić drzewo, które będzie moją oznaką, przynależności do społeczeństwa. Im, ja będę większym obrońcą Natury, tym ono będzie większe i silniejsze. Na znak, mojemu oddaniu jemu i temu gajowi, będę dawał mu połowę tego co zdobyłem, jako łowca. Wszelkie Trofea, łuski, skóry, pazury i zęby. To będzie zostawać tutaj, przy drzewie. Jako znak, mego i natury Triumfu nad trofeami. Podniosłem głowę, odetchnąłem parę razy, wyciągając przy tym swój rozwidlony język.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 25 Maj 2015, 16:58:15
Zauważył Cię druid
- Witaj, dziecko- przywitał się - ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Thulhu w 25 Maj 2015, 17:10:46
Jak powiedział tak, żem uczynił. Podszedłem do jaskini, w której znajdował się posąg bogini Venetepi. Ukląkłem przy nim powiedziałem.
- O Bogini Ventepi. Jam jest Thulhu, ten który przyrzeka ci miłość, prawość i oddanie. Przyrzekam ci, że moje Kły, Pazury, Ogon, Ostrza i Dusza, będą służyły ci do wytchnienia. Za moją sprawą, Puszcze i Jej mieszkańcy, będą wolne od zła i niegodziwości. Będę Twym Dzieckiem i jak, każde dziecko, będę ci pomagał służył tobie. Będę twym Słowem i Ręką na tej ziemi. Będę, oddany do ostatniej kropli krwi. I przysięgam tobie, że będę hamował swoje krwawe pragnienia i emocje, byś była, ze mnie szczęśliwa. Tak przyrzekają ci moje czyny i słowa. Moja Dusza i Ciało.- Po tych słowach pochyliłem głowę i przez dłuższą chwilę trwałem w bez ruchu. Po czym, podniosłem się i instynktownie wybrałem nasiono. Było ono nietypowe. Cechowało się brązem i czerwienią. Następnie wyszedłem z jaskini. Rozglądałem się przez chwile, by obrać sobie miejsce. Wybrałem, to które wydawało mi się najbardziej rodzime. Odkopałem je za pomocą, swych łapsk i zasadziłem tam swe nasiono. Przyglądałem się temu miejscu, jeszcze przez chwilę, jakby tam znajdowało się całe moje serce i dusza.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 25 Maj 2015, 17:14:04
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Vernon w 16 Lipiec 2015, 21:42:29
Vernon wszedł do świetego gaju i powiedział do pasterza stworzenia - Witaj, ja no chciałbym drzewko zasadzić aby zostać jednym z was.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 17 Lipiec 2015, 18:47:33
- Witaj, dziecko - przywitał się druid -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Vernon w 19 Lipiec 2015, 17:44:07
Vernon podszedł do posągu Ventepi jak mu powiedzianu uklęknął i zaczął się do niej modlić - o pani nasza ja jestem zwykłym turdnaszanem jak i inni, ty jesteś moją opoką, wiem że ty mnie uchronisz od zła i cierpienia gdy nie będe na nie zasługiwał, obiecuję chronić wszyatkich mieszkańców puszczy i nie zabijać ich chyba że nie będa miał wyjścia błagam cię wybacz mi wszystkie złe rzeczy jakie uczyniłem dla całej puszczy i pozwól z czystym sercem być dzieckiem lasu. - Vernon w tym momencie schylił głowę w dół aby oddać jej chołd. Po chwili wstał i poszedł zabrać jedno nasiąko, było ono zielone w twardej skorupce. Rozejrzał się do okoła i podszedł pod strumień, uklęknął aby rozgarnąć trochę ziemię, a gdy dziura była już wystarczająco głęboka wrzucił tam nasionko, zasypał ziemią i poklepał. Na końcu wstał i wpatrywał się w to miejsce gdyż kiedyś w przyszłości to będzie jego miejsce pochówku.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 19 Lipiec 2015, 21:02:34
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Rieux w 05 Luty 2016, 15:50:03
   Rieux po dłuższym zwlekaniu ruszył do Konkordatu. Zwlekał z tą decyzją, ponieważ uznał, że chce jeszcze bardziej rozejrzeć się po świecie, zanim tutaj trafi. Gdy postawił swoją stopę w świętym gaju, wiedział, że nie mógł trafić lepiej. Czuł w sobie, że to nie to miejsce jest stworzone dla niego, ale on jest stworzony dla tego miejsca. Odnalazł druida i powiedział:
   - Witaj. Chciałbym zasadzić drzewo, które będzie oznaką mojej przynależności do Konkordatu.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 07 Luty 2016, 11:13:21
- Witaj, dziecko - przywitał się druid -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 14:11:34
Widok jaki napotkał po wejściu do gaju go zachwycił. Nigdy nie widział takich wzniosłych, starych budowli. Co prawda był w Pakcie, ale tam panował głównie mrok, w przeciwieństwie do Konkordatu. Czekał na jakieś oficjalne powitanie i prawdopodobnie rytuał inicjacji.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 30 Czerwiec 2016, 14:45:49
- Witaj, dziecko - przywitał się druid -  ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kermos z Baźin w 30 Czerwiec 2016, 15:09:52
Udał się przed pomnik Ventepi. Przyklęknął na jedno kolano i zaczął odmawiać modlitwę.
-Pani wszelakiego stworzenia. Dopomóż mi dochować przysięgi, którą za chwilę złożę. A ślubuję nie niszczyć życia, nad którym otaczasz się opieką. Pomóż mi skierować me złe emocje na odpowiednie cele, abym nie skrzywdził niewinnych istot. I przyjmij mnie jako swego nowego sługę.
Wstał z kolan i poszedł wziąć nasiono. Wybrał grab. W jego rodzinnych stronach byli blisko natury, więc znał symbolikę niektórych roślin. Wytrwałość w dążeniu do celu, odporność na wszelkie przeciwności czy silny charakter. Z tym drzewem identyfikował się najbardziej. Wyszedł na zewnątrz i odnalazł dobre miejsce do zasadzenia drzewa. Wykopał niewielki dołek i wsadził tam nasiono, które kiedyś wykiełkuje i wyrośnie na wielkie drzewo. Przykrył je ziemią i już mógł czuć się pełnoprawnym członkiem leśnej braci.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 01 Lipiec 2016, 12:23:33
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Vulmer w 21 Luty 2017, 14:27:28
Do gaju przybył Vulmer, tak jak mu kazano.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 21 Luty 2017, 14:29:31
Zauważył Cię druid
- Witaj, dziecko- przywitał się - ÂŚwięty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Vulmer w 21 Luty 2017, 14:40:37
Elf wysłuchał druida w milczeniu skinąwszy mu porozumiewawczo, zostawiwszy świat i troski za sobą wkroczył do groty gdzie znajdował się pomnik Ventepi. Vulmer przyklęknął, pochylił głowę i pogrążył się w modlitwie.
- Pani. Pozwól bym ze wszystkich swych sił mógł skutecznie bronić Puszczy, twych dzieci i mych nowych braci i siostry przed plugastwem jakie nawiedza święte lasy. A być może kiedyś, u kresu swych dni zdołam również powiedzieć o sobie, jako o twoim dziecku. - po skończonej modlitwie elf ruszył do gaju, tam odnalazł sadzonkę brzozy. To drzewo chyba najlepiej go odzwierciedlało. Znalazłszy wolne miejsce między drzewami zasadził ją.
Tytuł: Odp: ÂŚwięty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 21 Luty 2017, 14:41:42
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: Święty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 11:14:39
Po spotkaniu z czarnym orkiem w Hali Liści Quinn wędrował dalej, poznając kolejne pomieszczenia i miejsca w Konkordacie. Gdy już nauczył się głównych ścieżek i najważniejszych miejsc zaszedł do Świętego Gaju, gdzie skierował go uprzednio druid. Po wejściu chłonął mistyczną atmosferę tego miejsca, podziwiając jak stopniowo natura zagarnia zbudowane cudzą ręką budowle. Rozejrzał się za kimś, kto wyjaśni mu co właściwie ma uczynić.
Tytuł: Odp: Święty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 20 Marzec 2019, 11:52:18
Zauważył Cię druid
- Witaj, dziecko- przywitał się - Święty gaj to zarosłe roślinnością budynki starego chramu, sączące się strumienie i baseny pełne krystalicznej wody, fruwające motyle i ptactwo - dla dziecka lasu to ukojenie. Tutaj przybywa każdy z nowo przyjętych. Jest to ceremoniał, wiążący każde dziecko leśnego ludu z matką naturą. W jednej z grot znajduje się wieki pomnik bogini Ventepi. To właśnie tam przybywa dziecię lasu wraz ze swoim opiekunem. Pod posągiem każdy winien jest złożyć przysięgę swej bogini, która spaja go z powierzoną mu misją ochrony dzieła stworzenia. Następnie każdy z dzieci lasu winien zasiać lub zasadzić swoją roślinę, taką, z jaką się najlepiej utożsamia. Po śmierci zaś, właśnie pod jego rośliną złożone zostaną jego szczątki. Nasiona drzew znajdziesz przy ołtarzu, wybierz odpowiednie i po zmówionej modlitwie wyjdź na zewnątrz. Zasadź nasiono w świętym gaju.
Tytuł: Odp: Święty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Quinn w 20 Marzec 2019, 12:41:08
- Rozumiem. Tak zatem uczynię - powiedział Quinn i odszedł do posągu Ventepi. Tam też przyklęknął na jedno kolano i dotknął cokołu dłonią, po czym pochylił głowę i przymknął oczy.
- Ventepi, dziedziczko stworzenia, przysięgam stać zawsze na straży życia i równowagi Puszczy, broniąc jej własną piersią jeśli będzie to konieczne  - elf wypowiedział cicho słowa modlitwy, po czym podszedł do ołtarza i zabrał stamtąd sadzonkę olchy. Potem ruszył pomiędzy drzewa, na zewnątrz i odnalazłszy dogodne miejsce przyklęknął i własnymi rękoma wkopał roślinkę w ziemię.
Tytuł: Odp: Święty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenshin w 20 Marzec 2019, 12:48:01
- Teraz, witaj wśród nas dziecię lasu. Kontynuuj swą inicjację w konkordacie. Powiedział uśmiechnięty druid.
Tytuł: Odp: Święty Gaj (spis członków)
Wiadomość wysłana przez: Kenneth w 27 Lipiec 2019, 13:23:27
Kenneth wprost z miasta udał się do gminy Aqtos, zgodnie ze wskazówkami danymi mu przez Rowana. Tam z dużym trudem, ale jednak udało mu się przekonać jednego z wieśniaków, aby wskazał mu drogę do najgęstszego lasu w okolicy. Strzał był dobry. Już wkrótce drzewa zaczynały rosnąć coraz gęściej. Po około kilometrze od ostatniej wiosce, zaczęły pojawiać się drzewa, które zdawały się być stare jak świat. Niektóre z nich martwe i przewrócone, inne przecząc logice wydawały się przewodzić swoim młodszym sąsiadom. Ork kierował się w stronę gdzie rosło coraz więcej tych prastarych drzew. Wtedy się zorientował, że coś jest nie tak. A właściwie. Coś jest... nienaturalnego, ale jak najbardziej tak. Mimo tego, że był dzień w lesie było ciemno, to jeszcze nic dziwnego, ale ork nie czuł strachu. Nawet nie niepokoju. Las wydawał się być przyjazny, a nawet witać go. Nagle drzewa skończyły się i przed orkiem pojawił się prastary, zarośnięty chram. Kenneth znalazł odsłonięte miejsce, w którym wiedział, że zostanie łatwo znaleziony, usiadł w siadzie skrzyżnym i zamknął oczy.
- Przodkowie... Czy dobrze robię zbliżając się do ludzi, którzy kontrolują duchy? Wydają się być po naszej stronie. Ale czy naprawdę mogę im zaufać?
Tatuaże zapiekły przyjemnym ciepłem.
Ork pogrążył się w zadumie