Forum Tawerny Gothic - Marant

Królestwo Valfden => Panteon Bogów "Navigii Draco" => Wątek zaczęty przez: Gordian Morii w 15 Marzec 2010, 19:18:03

Tytuł: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Gordian Morii w 15 Marzec 2010, 19:18:03
Rasher

(http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/images/9/92/Rasher.jpeg)

Zbliżając się do posągu poświęconego bogu Rasherowi powoli udziela Ci się specyficzny nastrój tego miejsca... śmierć, mrok i zniszczenie to głównie te uczucia zaprzątają teraz twój umysł. Zatrzymując się tuż przed posągiem zadzierasz głowę w górę kierując wzrok na figurę przedstawiająca wyobrażenie owego boga. Straszliwy czteroręki kościej spowity jest w prawie całkowitym mroku, gdyż dwa oliwne kaganki ustawione zaraz przy postumencie nie są w stanie go dostatecznie oświetlić. Wytężasz wzrok by ujrzeć szczegóły, gdy nagle głos kapłana wyrywa Cię z tej trwającej już jakiś czas zadumy - Stoisz przed obliczem najstarszego z bogów - Pana śmierci i ciemności Rashera.- rzekł charyzmatycznym głosem starzec. - Rasher jest również opiekunem nocy i wszystkich złych istot żyjących na tym świecie. To jednak nie wszystko... Wielu zapomina, że to właśnie Rasher jest panem lodu i toczących się w całym świecie krwawych wojen. Swą szczególną przychylnością obdarza również walecznych wojowników, bez względu na to czy są to prawi rycerze walczący z wszelkim żyjącym plugastwem czy ukryci w cieniu skrytobójcy, to właśnie ich Rasher obdarza swoją łaską....
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Koza123 w 18 Luty 2012, 18:48:39
Konrad wszedł do kaplicy i przyklęknął na jedno kolano tuż przed posągiem.
-Raszerze. Panie wojny i śmierci. Obdarz mnie swą mocą, daj mi siłę do walki z nieorzyjaciółmi. Pozwól mi pokonać tych, którzy stają na drodze mojego przeznaczenia. Wspomóż mnie, abym mógł stać się lepszym wojownikiem.
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Lord Hejgen w 16 Marzec 2012, 15:56:01
Anims wszedł do swiątyni pewnym krokiem, podszedł do posągu i klękł na kolana i powiedział - Bogu wojny i walki Rasherze obdarz mnie swoją mocą i potegą abym mógł zwyciężać tych którzy w ciebie nie wierzą
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Devristus Morii w 26 Wrzesień 2012, 22:21:12
Po wielu godzinach przebywając w labiryncie swoich myśli, Devristus w końcu pojawił się przy kapliczce Rashera. Przeanalizował rady Mistrza oraz zastanowił się głęboko czy jest gotowy na podejście do próby cienia. Nie była to prosta decyzja, ale także niezbyt trudna ze względu na to, że elf czuł jakby to nie był jego pierwszy raz. Większość czasu nie zabrało mu myślenie o moralności, ale przygotowanie psychiczne. Teraz stał tuż przed posągiem Rashera odprężony i pewny swoich decyzji. Uśmiechnął się. uklęknął i zaczął się modlić w intencji próby oraz jej pozytywnego zakończenia.
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: danel112 w 25 Czerwiec 2013, 15:57:57
Daniel wchodzi do kaplicy i zaczyna modlitwę:
-panie, który dajesz nam siłę obdarz mnie mocą która pozwoli strzaskać w pył moich wrogów-
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Mogul w 20 Luty 2015, 17:51:26
Ork modlił się o powrót d ludzkiego ciała. Nie wiedział gdzie szukać osoby, która potrafi mu w tym pomoc.
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Progan w 11 Marzec 2015, 13:34:11
Kapłan Rashera podszedł do Ciebie.
- Czego szukasz, śmiertelniku?
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Canis w 17 Marzec 2015, 01:13:15
Jaszczur zawitał do kaplicy Rashera, jedna z jego teorii pchała go w tym kierunku. Domyślał się, że może to być marnotrawstwo czasu, lecz czemu nie spróbować? I tak niewiele mu pozostało. Wchodząc do kaplicy rozglądał się po wystroju wnętrza, ciekawych miejscach i przedmiotach, szukał tego, co przyciągnie jego uwagę, ale czyją uwagę zwróci na siebie.
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Hope w 17 Marzec 2015, 12:19:50
Spotkałeś kapłana Rashera, w milczeniu podał Ci papirus nawleczony na metalową szpulę.

Zabójca mojej rodziny stanął przede mną. Odsiedział wiele lat w celi będąc badany przez magów i został uznany za zdrowego. Byłem dumny, że trafił na wolność. W zamian za jego wolność państwo potrzebowało jedynie podpisu. Mówił o tym, jak marzy, by przejść się po ogrodzie. Jak tęskni za uczuciem podmuchu powietrza na twarzy. Po czym złapał za pióro i zabił nim mojego skrybę. Gdy został obezwładniony, zaczął błagać o wybaczenie, o litość, lecz te uczucia były mi obce. Patrzyłem, jak strażnicy go masakrują.
Tytuł: Odp: Kaplica Rashera
Wiadomość wysłana przez: Rikka Malkain w 01 Maj 2016, 20:54:42
Rikka zamknęła oczy po raz kolejny próbując wymazać z pamięci to, co działo się z nią na przestrzeni ostatnich kilku lat. Od kiedy przyszła na świat ciążyła na niej klątwa, którą odziedziczyła po ojcu. Wielokrotnie próbowała z nią walczyć, za każdym razem ponosiła jednak klęskę. Przez lata jej ciało i dusza były polem bitwy, na którym ścierały się ze sobą geny jej rodziców. Dawniej myślała, że tak już musi być, że do końca życia pozostanie plugawym mieszańcem. Nigdy nie chciała iść w ślady ojca potwora, więc przez lata kurczowo trzymała się swojej jaśniejszej strony. Niestety, i ten wysiłek miał pójść na marne. Pewnej wyjątkowo paskudnej Hemis, czując jak nagle zaczynają wzbierać w niej wampirze żądze, nastoletnia wówczas dziewczyna postanowiła uciec od świata i ukryć się w niedostępnych górach. Tam przez sześć długich lat starała się zabić te część swojej duszy, która z każdym dniem zdobywała nad jej ciałem coraz większą władze. Musiało minąć sporo czasu, nim zrozumiała wreszcie jak bardzo się dotychczas oszukiwała. Dzisiaj Rikka nie potrafi już powiedzieć, którego dnia pękła ostatnia bariera, a ona sama straciła zdolność patrzenia na słońca. Ze względu na to jak została poczęta, jej przemiana była długa i bardzo bolesna. Skończyła się jednak tak samo, jak w przypadku wszystkich innych dzieci nocy. Gdy młoda nieśmiertelna straciła wiarę na powrót do dawnego życia i na zawsze rozstała się ze swoim dawnym „ja”, powzięła decyzję o powrocie. Pewnej nocy zwyczajnie opuściła jaskinię będącą jej domem w tym ciężkim okresie i zeszła z gór. W tamtej chwili była już pogodzona ze swoim losem, teraz musiała jeszcze od nowa nauczyć się żyć wśród ludzi.

- Wybaw mnie, o potężny Rasherze, od wszystkich przeszłych błędów i złudzeń, napełnij mnie prawdą, wiedzą i zrozumieniem, uchowaj mnie silną w mojej wierze i usłudze, niech trwam w Tobie z Chwałą, Czcią i Sławą dawaną Ci po wsze czasy jako dziecko Twoje.

Powolnym krokiem zbliżyła się posągu Rashera i klękając ucałowała stopy Kościeja. Poczuła przy tym jakiś nagły zastrzyk wiary. Coś jakby przeczucie, że sprawy wreszcie weszły na dobre tory. Młoda wampirzyca wstała nieprędko. W jej głowie kłębiło się mnóstwo myśli, a ona sama nie chciała opuszczać miejsca, w którym czuła się tak spokojnie i bezpiecznie. Ostatecznie jednak podniosła się i krokiem, którego nie sposób było usłyszeć nawet w panującej tutaj ciszy, wycofała się z pomieszczenia. Dopiero stojąc w drzwiach odwróciła głowę od posągu i wyszła ze świątyni. Rozpoczęło się jej nowe, lepsze życie.