Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Dział Wypraw / Odp: Tajemnica sadu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nawaar dnia Dzisiaj o 21:23:09 »
Żadnych śladów stworzenie nie było, ale to dlatego, że być może jeszcze jest za wcześniej, jednakże wcześniejszy rekonesans dał mu świadomość, że będzie mieć do czynienia z jakimś bestią, która upodobała sobie jabłka w tej piwniczce, tylko skoro nie ma gniazda w niej to musi ona skądś przychodzić. Dlatego mauren wyszedł z piwniczki, położył klapę, by ją zamknąć i mając nadal w ręku zapaloną pochodnię, zaczął rozglądać się za śladami jakiegoś stworzenia albo dziur w płocie lub gniazd, które mogły wskazywać na ewentualny kierunek przyjścia złodzieja. 
2
Dział Wypraw / Zaradna dziewczyna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Toruviel dnia Dzisiaj o 21:10:13 »
Nazwa wyprawy: Zaradna dziewczyna
Prowadzący: Patricia Morii
Wymagania: podstawy łowiectwa
Uczestnicy: Toruviel

Toruviel mogła co prawda zlecić jakiemuś myśliwemu pozyskanie jej skór kreshara. Ale czemu by miała to zrobić? Własnoręczne polowanie pozwoli jej zaoszczędzić trochę jakże cennego grosza, a i możliwe, że da satysfakcję i nutę ekscytacji połączonej z adrenaliną. Elfia assassynka kierowała się właśnie do zachodniej bramy Efehidonu, aby udać się do lasu. Szczelnie otuliła się wełnianą szatą, dzięki czemu zimno jej nie dręczyło.
3
Dział Wypraw / Odp: Ratunek z niebios
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Marduk Draven dnia Dzisiaj o 21:05:49 »
Koń zarżał wesoło widząc anielicę i dał się poprowadzić. Zachrapał przy tym, jakby cieszył się na opuszczenie tego miejsca.

//Otrzymujesz:
Nazwa broni: wielki topór z szarej rudy
Rodzaj: topór
Typ: oburęczny
Ostrość: 30
Wytrzymałość: 35
Opis: Wykuty z 1,5kg szarej rudy o zasięgu 1,2 metra. Uszkodzony.
4
Dział Wypraw / Odp: Tajemnica sadu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Longinus Podbipięta dnia Dzisiaj o 21:04:19 »
Niestety na ziemi nic nie znalazł.

//16.00
5
Dział Wypraw / Odp: Skrzydła i szpon
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Funeris Venatio dnia Dzisiaj o 18:53:06 »
- No jest takie jedno, dosłownie rzecz ujmując, to mógłbym je nazwać przepędzeniem zła, ale to wymaga mnóstwa energii i muszę dosłownie włożyć rękę w przeciwnika. Chociaż... - Funeris zastanowił się. - W ferworze walki o tym nie pomyślałem chyba, miałem w głowie nieco słabszą wersję tego zaklęcia, które działa tylko na postaci fizyczne. Także jeżeli uda mi się unieruchomić astrala i wcześniej odpowiednio się wzmocnić jakimś błogosławieństwem, to będę w stanie takiego przeciwnika całkowicie zabić, że tak się wyrażę. Przegnać. No i jest jeszcze opcja, żeby pobłogosławić swój oręż. Zjawy nie lubią oznak obecności Zartata. Chyba czas zmówić jakąś modlitwę, bo dobrze by było mieć długą podstawową broń, która potrafi zdezintegrować takiego oponenta.
6
Dział Wypraw / Odp: Skrzydła i szpon
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dragosani dnia Dzisiaj o 18:37:24 »
- Hym... - Drago skomentował słowa anioła. Słuchał z uwagą opisu ducha, którego spotkał Funeris. Posiadał pewną wiedzę na temat istot astralnych, więc porównywał zasłyszane rewelacje z tym co wiedział. - Czyli do dezintegracji fizycznej formy tej istoty potrzebne jest żelazo. - Wampir wyciągnął swój wierny pistolet z kabury i zaczął ładować do niego żelazny nabój. Wolał być gotowy i nie zostać zmuszonym do ładowania broni w trakcie potencjalnej walki. Gdy to uczynił, wsunął broń do kabury. Może chodzenie z naładowaną bronią nie należało do najbezpieczniejszych czynności, ale robił to już nie raz. I znał wiele osób czyniących podobnie. Nikomu nie zdarzył się jeszcze wypadek. A nawet jeśli, to co? Trzy czwarte ich wulkanicznej drużyny posiadało nadnaturalne zdolności regeneracyjne. Jedna czwarta zaś mogła liczyć na pomoc medyczną.
- Krecik, nie wystrasz się - wampir powiedział do rekruta i zdjął lewą rękawicę, ukazując świecącą, demoniczną rękę. - To magiczna dłoń do walki ze zjawami - powiedział Krecikowi, coby chłopak nie miał własnych dziwnych domysłów. - I nikt nie musi o niej wiedzieć, prawda? - Krecik po części przerażony, po części zafascynowany kiwnął głową, wpatrując się w dłoń Draga.
- Mówisz, że nie widziałeś kości? - zwrócił się znów do anioła. - Hmm... czyli może jest inni sposób. Z drugiej strony, czy spalenie kości dałoby cokolwiek w przypadku widma ewidentnie związanego z popiołem? - zaczął się zastanawiać. - Znasz jeszcze jakieś zaklęcia mogące być pomocne? - dopytał jeszcze. - Jeżeli się dobrze orientuję w specyfice waszego szkolenia, to jesteście uczeni kilku przeznaczonych do walki z nieumarłymi.
7
Dział Wypraw / Odp: Skrzydła i szpon
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Funeris Venatio dnia Dzisiaj o 18:22:37 »
- No i tutaj przychodzi druga zła wiadomość. Bo to kurewsko szczwane bestie. Mają rozmach, skurwisyny. Wysokie to to, humanoidalne, żarzą im się ślepia jak temu Bękartowi Themo na widok alkoholu. A później jest tylko lepiej, bo znikają, całkowicie, są niewidoczne. Lewitują nad ziemią, strasznie mobilne, wcale szybkie. Refleks mają jak sam skurwysyn; rzuciłem w to to sztyletem z żelaza, stojąc ile? Ze dwa metry od tego czegoś. A on, bo założę, że to on, nie ona, bo byśmy już w ogóle mieli przesrane, zdążyło podnieść z ziemi kamień i ustawić go na drodze pocisku. Czaisz?! Skurwysyństwo pełną gębą. I to żeby ręką, czy rękopodobnym czymś to podniosło, nie! Macki mu, kurwa, wyrosły. Cztery ostatecznie, ale nie wiem jakie ma limity. Po prostu dorobiło sobie to to kończyny i chciało mnie capnąć. Że o pluciu mieszaniną rozgrzanego dymu i pyłu nie wspomnę. A co najlepsze, panie kuru, że jedno z moich najpotężniejszych zaklęć, coś, co nazywamy czasem błyskiem niebios, co najwyżej tego kurwia ogłuszyło, jeżeli tak mogę określić stan... ducha. No, wiesz o czym mówię, nie raz walczyłeś z jakąś zjawą. Wbiłem temu czemuś na koniec żelazny sztylet w głowę, to się rozpadło w kupkę popiołu. Popiół rozrzuciłem, co by szmaciarz miał problem z pozbieraniem się do kupy, ale pewnie to wiele mu nie przeszkodzi. Sam wiesz jak walczy się ze zjawami - albo palisz ich kości, albo rozwiązujesz ich problem na tym świecie. No cóż, kości nie widziałem...
8
Dział Wypraw / Odp: Rodzina Obowiązek Honor
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dee'mon dnia Dzisiaj o 18:19:06 »
-Ta jest.
Mauren zeskoczył z wozu, poprawił płaszcz i ruszył w ślad za komandorem. Wchodząc do karczmy w nozdrza uderzył zapach typowy dla lokali niżej klasy. Jednak ani zapach, ani osobliwa klientela nie przeszkadzała maurenowi. Co innego komandor, widać było, że zastane porządki wcale, a wcale mu się nie podobają.
- Może tylko mi się wydaję, ale chyba pod twoją nieobecność urządzono sobie tu prywatny folwark.
9
Dział Wypraw / Odp: Morze, pieniądze, perły i flaki, podejście drugie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Pelikaner ibn Atakur dnia Dzisiaj o 17:53:16 »
Pelikaner spojrzał w dół. To na dziób, i znów pod siebie.
-Ty, masz racje.-i skierował się na dziób by szukać piratów, najpierw patrzał w lewo.
10
Wielka arena / Odp: IV walka treningowa Aegera - kretoszczury
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Bohdan Zgraj dnia Dzisiaj o 17:43:14 »
Krata podniosła się z przeciągłym zgrzytem i zza niej wybiegły kreciki.




Cztery kretoszczury znajduje się 30 metrów od Ciebie i zbliżają się.

//Jest hemis, zimowy wieczór, temperatura jest poniżej zera, otrzymujesz karę -1 finiszerów.
Strony: [1] 2 3 ... 10
SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzeżone.