Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Gunses

Strony: [1] 2 3 ... 418
1
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 07 Luty 2018, 19:28:26 »
- Sroka, twu - rzekł do siebie jeden z Nordów i splunął na schody, wstał potem i dał wam znakiem znać, abyście wycofali się kawałek od wejścia do jamy. Kiedy znaleźliście się kilka metrów od niej zaczęli wam opowiadać.
- Niektóre wampiry gustują w krwi niewiast, inne lubią pożreć serce czy wątrobę. A tu... Cóż...
- Jak sroka -
wtrącił drugi - zbiera świecidełka. Znaleźliśmy dwa leża Fena w Revar. Jednak tylko jednego udało się nam ubić.
- No tak... Bo to nie jest zwykły wampir. Podobny jest do ekkimy, ale potrafi znikać z pola widzenia. Jak patrzeć na niego, to jak patrzeć na pejzaż w upalny dzień, wszystko pływa.

- A więc - podsumował Gunses - Mamy tu gatunek, który posiada zdolność chwilowej niewidzialności. Jednakże jakiś odzwierzęcy rodzaj tej umiejętności. W naszych żyłach też płynęły takie moce, jednak od czasów Zielonych Równin jest to rzecz zapomniana.

2
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 03 Luty 2018, 09:30:49 »
Tymczasem dwójka nordów weszła do wieży z zapalonymi pochodniami aby się rozejrzeć. Dookoła był kipisz, jednak czarny otwór ziejącego w podłodze zejścia do podziemi był widoczny. Schody wykute w skale prowadziły do podziemnych poziomów, ich koniec niknął w ciemności. Dwójka z nordów przykucnęła przy wejściu do podziemi oglądając schody. Spotkał ich Gunses, który wraz z Orkiem schodzili z piętra.
- Widzicie? - zapytał jeden z nordów wyciągając do przodu rękę, w której trzymał pochodnię. Gunses i stojący obok Kenshin zauważyli, że na schodach lśnią pokruszone kawałki kolorowych szkiełek, walające się groty strzał, przynajmniej dziesięć pereł i trochę złotego kruszcu. Nie było tu brudnych szmat, ani żadnych szczątek czy reszty połamanych mebli.
- To chyba leże Fena - wyszeptał drugi.

3
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 02 Luty 2018, 21:58:20 »
- Że też do piwnicy nie dochodzi światło... - rzekł Gunses rozgoryczonym głosem. Drżenie wieży zmalało. Teraz ograniczało się do powtarzających się co jakiś czas drgań.
- Srebrni dokończą za nas. Sądzę, że na dole magia i miecz przyda się bardziej od ich kusz. Chodźmy!

4
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 02 Luty 2018, 20:43:41 »
Promienie światła dopadły cztery wampiry na środku pomieszczenia i dwóch pod ścianą. Kulili się na ziemi lub poskręcani utrzymywali się na nogach. Ich ciała żarzyły się tak, jak żarzy się podsycany podmuchem papier. Były czarne, ciemne od spalenizny, lecz cały czas się tliły. Ich skóra nie topiła się, lecz spalała. Ich mięśnie spalały się. Ciało rozwiewało się niczym byliby z papieru, który rzucony w wielki ogień roznieca się płomieniem, przygasa, wypala, żarzy się kolorami ognia i rozwiewa na setki małych czarnych strzępów. Ich włosy jakoby dotknięte gorącem pochodni, skręcały się, kruszyły i rozpadały na miliardy pierwiastków, spadając dookoła. A ich oczy... Ich oczy, w których nieopisany ból i szaleństwo mieszały się w trzeźwością i pewnością tego, że wiedzą co się dzieje, najdłużej były normalne. W jednej chwili zaszły czernią, spękały, rozsypały się jak grudka suchej ziemi zgniecionej w dłoni rolnika. Rozwiały się ich ciała, wypaliły się niczym knoty, niczym spalone liście. Nie rozpadli się do końca - chociaż światło słońca wypaliło także część ich kości, zamieniając je w kruche i rozwiewające się zgliszcza... Nie rozpadli się w nicość. Gunses Cadacus, właśnie teraz, pierwszy raz w swoim życiu przeżył śmierć wampira przez spalenie światłem słonecznym.
- A więc to tak - zdołał wyszeptać, gdy spaleni przestali wydawać odgłosy życia. Ich ciała były mniejsze, wyglądali jak zwłoki spalonych w ogniu dzieci. Niemniej jednak coś pozostało. Zawsze coś pozostaje.

5
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 02 Luty 2018, 20:25:57 »
Gunses z zadowoleniem patrzył jak światło wdziera się do środka. Światło. Ta energia, która przemierza wszechświat i dosięga nas w spojrzeniu gwiazd. Moc, która rozświetla świat za dnia. Majestat, który przyciąga do siebie, każdą roślinę i syci życie. To samo, które padając na wampirów, przemienia ich w pył. Wiele sprzeczności narodziło się w sercu Gunsesa po przemianie. Wychował się pośród pustynnych piasków, skąpanych w słonecznym żarze, którym ukojenie dawały chłodne, ciemne noce. Tak i on, po życiu w świetle przeszedł do życia w mroku. Jednak mrok i światło żyją razem i trwają w nieprzerwanym łańcuchu. Tak, że czasami światło odnaleźć można w kimś, czyją naturę spowija mrok.
- Na górze! - zawołał Gunses i pomknął do schodów, których nie było widać na pierwszy rzut oka. Były za pasem kolumn podtrzymujących powałę parteru. Jednakże Gunses był w tej wieży strażniczej. Budował ją. W kilku skokach pokonał schody i z mieczem w dłoni wpadł na pierwsze piętro.

6
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 15 Styczeń 2018, 18:42:41 »
- Zrobimy tak samo z Tobą, Yarpen - Gunses zeskoczył z konia i wykręcając głową na lewo i prawo strzelił karkiem - Gdy już umrzesz, spalimy Cię na popiół, zasypiemy solą i saletrą. Jako symbol złej decyzji twojego ojca i twojej matki - Gunses klepnął krasnoluda po ramieniu. Był mu on towarzyszem broni i chociaż w pewnym względzie zastępował Aragorna. Podszedł do skraju urwiska. Przed nimi rozpościerała się kotlina, z wieloma wzniesieniami. Jary tworzyły naturalne ścieżki. Z górnego jeziora nad którym stała strażnica opadała woda, spływając do Ostoi. Ostoja była jeszcze skąpana w półmroku. Słońce, które wychyliło się zza gór na wschodzie jeszcze jej nie dotknęło. Osada wyglądała na śpiącą. Dachy lśniły lekko od szronu, pomiędzy drewnianymi i kamiennymi chatami zalegał opar. Czuć było chłód zimy, która dopiero odchodziła w zapomnienie.
Gunses przywiązał konia do palika, wyjął miecz z pochwy i wskazał na drzwi. A raczej na to, co leżało przed nimi. W zaciemnionej części wieży, skrytej w cieniu, wśród resztek śniegu, liści i pyłu wystawały gnaty. Nie było na nich mięsa, na żebrach i stawach zostały jakieś czarne strzępy.
- Wiesz co masz robić, Yarpen - rzekł Gunses. Wiedział, że krasnolud wie. Następnie Gunses podszedł do drzwi, szarpnął i otworzył je. Ślady na ziemi wskazywały, że są często otwierane.

7
Dracoński teleport / Odp: Pomoc związana z grą
« dnia: 17 Grudzień 2017, 16:12:16 »
By Gunses®

8
Dracoński teleport / Odp: Pomoc związana z grą
« dnia: 17 Grudzień 2017, 15:10:48 »
Z tego co wiem nie ma chyba określonego czasu. Co oczywiście jest głupotą, więc jakiś trzeba byłoby dodać. Myślę, że nie więcej niż połowę czasu wykuwnia/przerwy pomiędzy tworzeniem.
No trzeba by dodać. Bo łatwiej w sumie naprawić 30 mieczy - krótszy czas, niż wykuwać od zera.

Uszkodzenia określają ile procent pierwotnego materiału jest potrzebne na odnowienie np. broni. To może czas też na takiej zasadzie określić? 30% pierwotnego surowca, to i 30% czasu potrzebnego na wykucie/przerwy w pomiędzy kuciem. Hm?

9
Dracoński teleport / Odp: Pomoc związana z grą
« dnia: 17 Grudzień 2017, 08:29:16 »
Chciałbym zapytać ile trwa naprawa uszkodzonego oręża? Bo to chyba wymaga innego czasu niż ukucie z surowej sztaby broni, hm?

10
Pasje, hobby, o sobie / Odp: Długie włosy u faceta
« dnia: 15 Grudzień 2017, 20:10:22 »
mój facet ma dłuższe włosy ode mnie ale lubie jego włosy ;)
Mój też

11
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 10 Grudzień 2017, 10:02:10 »
Świat się zmienił.


    Nie było w tym stwierdzeniu kłamstwa, nie było ironii czy drwiny. Była niczym nieosłonięta prawda. Zła, brudna i okrutna. Wynaturzona. Przeklęta i spaczona na wskroś. Do każdej najmniejszej komórki, do każdego najmniejszego pierwiastka. Świat jaki mijali zmienił się. Był inny, obcy. Rządzony przez siły, których obecność wyczuwać można było w bezgranicznej ciszy. Nie było tu śpiewu ptaków ani odgłosów leśnych stworzeń. Świat zmienił się w niezmąconej i niezachwianej wielkości traw, których nie miał kto deptać ani zjadać. Krajobraz był nienaturalny. Był taki jakby świat dopiero się stał, ukształtowany ręką bogów lecz nienapełniony życiem. Jakoby dopiero za chwilę miały pojawić się zwierzęta oraz rozumne rasy.

Jednak w tym świecie były rzeczy, które mówiły NIE JESTEŚMY NOWYM TWOREM. JESTEŚMY RELIKTEM.


     Mijali zarośnięte kamienne mostki i te drewniane przęsła, które pozostawione same sobie zapadły się i zginęły w przepaściach jarów. Mijali zapadnięte dachy chat skrytych w leśnych ostępach. Zarośnięte, pokryte mchem i powojem. Z wyważonymi drzwiami, wyrwanymi oknami i rozerwanymi dachami. Ich domowników wyrwano z wnętrza i pożarto. Przed laty. Cicha kraina. Kraina cieni drzew i chłodu skał, osnutych woalami z porannych mgieł. Kraina mówiąca PRZEPADAŁAM W ZAPOMNIENIU. Opuszczona i samotna, nieżywa lecz niemartwa. Pozostająca w stanie, który nie ma początku ani końca. Bo jak zabić coś, co nie żyje? I jak przywrócić do życia coś, czym rządzi śmierć? Świat się zmienił. Błędów przeszłości nie zawróci największy z magów. Nikt nie cofnie się w czasie by naprawić teraźniejszość... Lecz... Chwila. Jeżeli udanie się do przeszłości może zmienić teraźniejszość, to czyż zmieniając teraźniejszość nie uda nam się wszystkim zmienić PRZYSZŁOŚĆ.

     I tak jak z zachodem słońca nadeszły do Ostoi hordy wupów od wschodu, tak z pierwszymi promieniami słońca od zachodu nadeszła kompania Gunsesa.

Zachodnia strażnica

12
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 26 Listopad 2017, 21:08:53 »
- Jeżeli ktoś jest padnięty - zawołał Gunses samemu czując zbliżające się oznaki zmiany pory dnia - Niech przesiądzie się na centaura. Trzymając się ich możecie przespać kilka godzin.

13
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 26 Listopad 2017, 18:14:20 »
- Skórzane zbroje spalcie - zarządził - Nic nam po nich. Bierzcie całą broń, a ze zbroi tylko po tuzinie. Nie możemy zbytnio obarczać naszego wozu. Wszystko zostawimy w Strażnicy, kiedy tam dotrzemy - powiedział jednocześnie samemu zajmując się pozyskiwaniem trofeów z martwców.
- Panie Cadacus - odezwał się Albert - Już jest pod korek. I tak będziemy musieli prowadzić wozy!
Wampir słysząc to wstał, cisnął w mokry od krwi piasek kły wyciągnięte z martwca.
- Cóż. Tedy ruszamy. Następny przystanek... Ostoja - powiedziawszy to wskoczył na Marsa. Za sobą mieli nieprzespaną noc. Mimo to dźwięk tego słowa rozpalił twarze wszystkich głębokim rumieńcem. Ostoja. Miejsce, w którym nikogo 'żywego' nie było od lat. Dekret uwalniający wszedł w życie 3 veris roku 15 II ery. Przez rok był spokój. Potem zimą roku 16 II ery od wschodu nadeszły dzikie wampiry. Od tego czasu minęło dwanaście długich lat... I teraz, po tym czasie wszyscy Ci, którzy tu byli, mieli wejść do Ostoi.



Pozyskano:
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

14
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 26 Listopad 2017, 10:17:54 »
Oczy Gunsesa zapłonęły dziko, kiedy poczuł obok siebie gotowe do strzału łuki driad i centaurów. Przybyli tu, by walczyć razem z nim. Ramię w ramię.
- Wymarsz! Niech wszystko będzie gotowe za trzydzieści minut. Yarpen, Nor, poproście swoich ludzi aby pozyskali wszystko to, co da się pozyskać z tych zabitych. Pakować wszystko na wozy. Kto nie ma konia, pojedzie na jednym z naszych nieparzystokopytnych przyjaciół.

15
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 26 Listopad 2017, 10:00:54 »
Pytanie o Filary sprawiło, że Gunses zacisnął mocniej szczęki. Idea o którą pytała driada niosła w sobie tyle samo przekleństwa co błogosławieństwa. Mówią, że bajanie staje się prawdą, gdy ktoś w nie uwierzy. Czy Gunses wierzył w istnienie czegoś co miało się zwać Filarami Valfden? Kiedy przywołał w myślach twarze tych, którzy mieli doń należeć, poczuł się jakby przechodził się po nekropolii. Gordian, Aragorn, Isentor - oni nie żyli. Elrond, Devristus - ich los był nieznany. Gunses wiedział tyle, że zostali zabici, lecz ponownie ich wskrzeszono. Co działo się z nimi teraz? Tego nie wiedział. Tak miał wyglądać pierwotny skład Filardów.  A w zasadzie został on tak przyjęty, kiedy pękła bańka napełniana legendami, że przez tysiące lat wszystko było dobrze, ale kiedy Zło zaczęło podnosić swój łeb, to pojawią się Ci, którzy przeciwstawią się mu i je pokonają. I póki oni istnieją, istnieje zagrożenie dla świata oraz szansa na jego ocalenie. Sześć osób. Ci o których wspomniał Gunses, no i on sam. Niektórzy nazywać ich mieli Filarami Świata. Gunses nie lubił tego stwierdzenia. Kładło ono na nich zbyt wielką odpowiedzialność. A ta teraz w gruncie rzeczy spoczywała na Cadacusu.
- Według podań - tak. - odpowiedział - Jednym z ostatnich z pierwszego składu. O ile nie jedynym.

16
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 25 Listopad 2017, 21:40:50 »
Gunses odwrócił się do zbliżającej się dwójki. Wielki czarny ork i drobna leśna driada. Gdyby nie byli niebezpieczni, wyglądaliby komicznie. Przemówienie jakie wygłosił Kenshin wskazywało, że ork opanował swą rolę jaką pełnił w leśnej społeczności do perfekcji. Kiedy skończył mówić i odszedł, Gunses przywitał się z driadą. W języku, którego znajomości nikt z obecnych się u Gunsesa nie spodziewał:
- Fàilte haoi, Selde na Taure - a podnosząc wzrok nad nią i spoglądając w oczy pozostałych driad i centaurów dodał
- Tha mi a 'cur fàilte oirbh, Hini Alda, Nore Nanda. Carson a thàinig thu?
Driada bardzo próbowała panować nad twarzą. Bardzo się starała.
- Hiril Nen dh 'iarr i oirnn tighinn.
Podszedł bliżej jeden z centaurów, widać po nim, że był doświadczonym wojownikiem.
- Fàilte - powiedział - Nun Saenth Nurnen. Ciamar haoi teworin bethen Elethea?
- Mo amme bha e peredhel.
- Mi a 'tuigsinn.

17
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 24 Listopad 2017, 22:40:21 »
Gunses wstał i wyprostował się patrząc w las, w miejsce gdzie zaginęła wampirzyca.
- Tak - odrzekł nie konkretyzując na które z pytań odpowiada. Nie myślał. Zmusił swój umysł do zamknięcia tematu. Do nie rozważania. Nie widział bowiem, jak daleko macki magicznych sond elfa zapuściły się w umysły członków drużyny. A także jego.

18
Dział Wypraw / Odp: Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
« dnia: 24 Listopad 2017, 21:02:31 »
Gunses natomiast zbliżył się do zabitych przez wampirzycę ludzi. Pojawienie się centaurów i driad zwiastować mogło kilka rzeczy. Po pierwsze mógł je wezwać Lithan. Gunses pamiętał, że dla wielu ze Starszych Ras był on postacią prawie mistyczną i na pewno miał na tyle wielkie poważanie, że mógł przywołać oddział driad i centaurów. Mógł to również zrobić ktoś z konkordatu. Kenshin albo Progan. Nessę wykluczał, była samotniczką i na pewno nie chciałaby narazić na śmierć niepotrzebnych osób.
Kucnąwszy przy ciele zabitego norda sprawdził jego rany. Twarz miał rozwaloną. Kości szczęki, policzków i czaszki mieszały się z rozciętą skórą, widocznymi mięśniami, gałkami ocznymi i mózgiem. Z twarzy wystawały też zęby, nie zawsze tam gdzie powinny. Siła uderzenia była więc duża, a ostrość szponów znaczna. Przeszła przez kości jak nóż przez masło. Ręce wampira splamiła krew. Liczył się z tym i liczył się z tym każdy z nordów, którzy ruszyli z nim z Progów.

19
Dracoński teleport / Odp: Pomoc związana z grą
« dnia: 23 Listopad 2017, 19:38:20 »
No raczej, że do naprawy potrzeba nauka jak coś jest zrobione XD To w końcu serwis z prawdziwego zdarzenia czy zakład samouka-pasjonata?

20
Dracoński teleport / Odp: Pomoc związana z grą
« dnia: 22 Listopad 2017, 17:32:37 »
@Kazmir MacBrewmann masz możliwość edycji jako jedyny chyba sklepu z bronią palną, także dodaj ten schemat oraz pocisku z czarnej rudy oraz ze stali, bo tego nie ma na głównej stronie, a powinno.


Nazwa amunicji: nabój z czarnej rudy
Rodzaj: nabój
Obuch: 38
Wytrzymałość: 40
Opis: Wykonany z 0,015kg czarnej rudy i 0,0075kg niebieskiej rudy.
Cena: 9 grzywien


Nazwa amunicji: pocisk z czarnej rudy
Rodzaj: pocisk
Obuch: 38
Wytrzymałość: 40
Opis: Wykonany z 0,015kg czarnej rudy.
Cena: 15grz


Nazwa amunicji: stalowy pocisk
Rodzaj: pocisk
Obuch: 28
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykonany z 0,019kg stali Valfdeńskiej.
Cena: 9grz.
O jakim sklepie mowa?

Strony: [1] 2 3 ... 418
SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzeżone.