Autor Wątek: IV zadanie Anacondy  (Przeczytany 486 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Anaconda

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 223
  • Reputacja: 0
IV zadanie Anacondy
« dnia: 24 Czerwiec 2007, 13:15:49 »
Zadanie: ,,Zagrożone stołki"

Po otrzymaniu stosownych informacji na temat swojego nowego zadania łowca udał się do swojego domostwa w porcie, Anaconda naszykował i wyczyścił swój ekwipunek. Mężczyzna przywdział swój żelazny pancerz, naostrzył swój miecz, włożył go do pochwy i zdjął wiszącą na ścianie tarczę przypominającą kobrę.
- No nareszcie przejdziesz chrzest bojowy - powiedział przecierając ją po czym odłożył na stół. Nałożył na plecy kuszę i kołczan z zatrutymi bełtami, po czym umocował z tyłu tarczę tak by je zakrywała, ale nie utrudniała zbytnio dostania się do nich. "No to jestem gotowy, ruszamy" pomyślał, a następnie nałożył na głowę swój hełm i wyszedł ze swojego mieszkania. Gdy mężczyzna stał już na środki ulicy wyjął zwitek papieru z kieszeni.
- Gdzie to miało być... - zamruczał pod nosem - Ach tak, farma Lorana na wschód od Ombros...
Myśliwy schował notatki z powrotem i ruszył we wskazanym kierunku...


------------------
Oto moje umiejętności które mogą zostać wykorzystane podczas wyprawy  i ekwipunek który zabieram ze sobą:
Czary:
- Telekineza
- ÂŚwiatło
- Sen
Umiejętności:
- Walka mieczami jednoręcznymi III
- Posługiwanie się tarczą III
- Strzelanie z kuszy II
- Skradanie się II (bieg)
- Wytrzymałość na ból
- Pozyskiwanie trucizny I (Krwiopijcy)
Ekwipunek:
- 96 x Zatrute bełty
- Kusza Samotnego ÂŁowcy
Typ: Dwuręczna
Rodzaj: Kusza
Jakość Wykonania: Amatorskie
Opis: Prosta kusza, tylko, że można strzelać z niej zatrutymi bełtami.
- Wężowe Ostrze
Typ: Jednoręczny
Rodzaj: Miecz
Jakość Wykonania: Mistrzowskie
Poziom: III
Dodatkowo: Zatruty Oręż, Mistrzowski Oręż, Błogosławiony Oręż
Opis: Wężowe ostrze jest mieczem średnio długim (w okolicach 110cm) ale za to ceczorte ją poręczność która jest bardzo ważna podczas władania bronią jednoręczną. Klinga nasączona jest trucizną która skutecznie osłabia wrogów, a na rękojeści wygrawerowany jest wąż; znak Anacondy, Samotnego ÂŁowcy.
- ÂŁuska kobry
Typ: ÂŚrednia Tarcza
Rodzaj: Drewniana III
Jakość wykonania: Profesjonalne
Poziom: III
Dodatkowo: ----
Opis:
ÂŁuska kobry jest dużą, drewnianą tarczą którą ceczortę spora wytrzymałość. Ima się ciosów i uderzeń większości znanych broni. Tarcza ta zawsze widziana jest w parze z Wężowym ostrzem gdyż są one znakiem rozpoznawalnym samotnego łowcy zwanego Anacondą.
- ÂŻelazny Pancerz ÂŁowcy Nagród I
Typ: Całościowa
Rodzaj: ÂŻelazna
Poziom: II
Jakość wykonania: Mistrzowskie
Opis: Pancerz ten zapewnia średnią ochronę przed bronią dystansową i dobrą przed orężem bezpośrednim.


Offline Crisis

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1177
  • Reputacja: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • What are you waiting for! Get to work!
IV zadanie Anacondy
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Czerwiec 2007, 13:39:05 »
ÂŁowca wyszedł z miasta Ombros w kierunku, jakim wskazał zleceniodawca, nie było dokładnie powiedziane gdzie jest ta farma, na której mają być Ci bandyci. W pewnym momencie gdy łowca widział już farmę w oddali widział jak wychodzi z niej czterech ludzi. Jeden miał inną zbroję, lepszą, najwidoczniej był przywódcą bandy. Jeśli informacje były prawdziwe to na domu pozostała trójka osób. Anaconda postanowił zakraść się do okna i obejrzeć jak wygląda sytuacja wewnątrz farmy i ewentualnie obmyślić plan działania...
IMIÊ POSTACI W MARANCIE - CROSS

If you stand still, nothing changes. But, if  you take even a step forward... I have a feeling something will change. AND! Something good will happen!

Forum Tawerny Gothic

IV zadanie Anacondy
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Czerwiec 2007, 13:39:05 »

Offline Anaconda

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 223
  • Reputacja: 0
IV zadanie Anacondy
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Czerwiec 2007, 14:11:07 »
Mimo niezbyt do tego nadającego się pancerza, łowca podkradł się pod okno budynku niezauważony. Słysząc jednak głosy które dobiegały z odległości zbyt bliskiej okna, postanowił zajrzeć do budynku z innej strony, tym razem miał więcej szczęścia. Anaconda powoli i spokojnie podnosił głowę, aż jego oczy mogły zobaczyć co dzieje się w środku, informator wiedział o czym mówi. Przy drugim oknie pod którym niedawno skradał się łowca rozmawiało dwóch bandytów, a trzeci siedząc niedaleko drzwi na krześle bawił się nożem.
- Trzeba to zrobić szybko, zanim wróci reszta - pomyślał łowca, po czym pospiesznie obmyślił plan bo nie było na to dużo czasu. Anaconda postanowił zastrzelić jednego bandytę z kuszy przez okno, a następnie szybko wparować przez nie do środka korzystając z zaskoczenia. ÂŁowca sięgnął za plecy i wyciągnął swoją kuszę, a następnie zatruty bełt. Na broń naciągnął pocisk, wymierzył i wystrzelił celując w mężczyznę siedzącego najbliżej drzwi. Bełt trafił w szyję oprycha nie zabijając go od razu, jednak trucizna szybko rozprzestrzeni się po jego ciele. Myśliwy nie tracąc czasy szybko zaczepił na plecach kuszę i wparował przez otwór okienny do środka gospodarstwa. W środku zapanował raban, obydwaj bandyci lekko zdezorientowani rzucili się do stołu na którym leżała ich broń i odwrócili się ku łowcy który dzierżąc Wężowe Ostrze i swoją tarczęl; ÂŁuskę Kobry czekał na ich ruch.

Offline Crisis

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1177
  • Reputacja: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • What are you waiting for! Get to work!
IV zadanie Anacondy
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Czerwiec 2007, 15:24:26 »
Bandyci ruszyli po swoje bronie, ku ich zdziwieniu łowca nagród zabił ich nim udało im się dostać do mieczy. Anaconda wiedząc, że widok ciał na widoku zwróci uwagę bandytów, którzy wrócą, więc postanowił wynieść ich za farmę, w miejsce gdzie nie będzie ich widać. Po pięciu minutach łowca nagród w domu pozostał tylko gość. Anaconda postanowił wyjrzeć sobie przez okno, w którym jest idealny widok na wejście do farmy, którym wejdą pozostali członkowie bandy. Nagle z lasu ujawniły się cztery sylwetki. ÂŁowca wiedział, że czas się gdzieś ukryć. Zobaczył, że jeden z kątów w budynku jest całkowicie ciemny. Tam Anaconda sobie kucnął i czekał na wejście gospodarzy jak wejdą łowca zaatakuje ich z ukrycia całkowicie ich zaskakując...
IMIÊ POSTACI W MARANCIE - CROSS

If you stand still, nothing changes. But, if  you take even a step forward... I have a feeling something will change. AND! Something good will happen!

Offline Anaconda

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 223
  • Reputacja: 0
IV zadanie Anacondy
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Czerwiec 2007, 16:00:49 »
Czekając na cele zadania łowca naszykował do wystrzału swoją kuszę i czekał na wejście mężczyzn. Po chwili drzwi nagle trzasnęły i wkroczył przez nie wysoki bandyta, ten z lepszym pancerzem. Rozejrzał się i wkroczył do środku pomieszczenia.
- Gdzie te zakute łby są? Pozwoliłem im zwiedzać okolicę? - wydarł się zdenerwowany, teraz łowca był pewien, że to przywódca bandy.
Po herszcie do domostwa weszło jeszcze dwóch oprychów, trzeci prawdopodobnie został na czatach.
Najniższy z nich rozglądał się i widocznie szukał czegoś. W pewnym momencie utkwił wzrok w kącie w którym ukrywał się Anaconda, gdy myślał już, że bandyta go zauważył ten odwrócił się w stronę stołu i krzesła.
- Szefie, coś mi tu śmierdzi - stwierdził chrypliwym głosem - Z resztą... spójrz sam. - rzekł bandyta po czym wskazał szefowi krwawą plamę która pozostała po walce łowcy.
- Cholera... niedobrze, znaleźli nas. - odpowiedział niezbyt pewnie herszt.
"Pora ruszyć do akcji" pomyślał łowca i wystrzelił bełt w kierunku niskiego mężczyzny który spostrzegł ślady krwi. Pocisk uderzył z impetem w jego ramię rzucając go o ścianę, prawdopodobnie nie będzie już uczestniczył w dalszej walce. ÂŁowca odrzucił kuszę i wyskoczył z kryjówki. Anaconda uwielbiał atakować z zaskoczenia, zaskoczony przeciwnik jest łatwym celem. ÂŁowca z całej siły w biegu uderzył tarczą bandytę rzucając go o drzwi , mężczyzna niszcząc je wyleciał z budynku. W pomieszczeniu został tylko przywódca bandy.
- Niech to... Klinga, Vogart do mnie! - wrzasnął herszt wyjmując swój miecz. - Nie wiem kim jesteś... - zasapał - Ale nie przeżyjesz naszego spotkania.
Anaconda w odpowiedzi uśmiechnął się i skoczył do swojego przeciwnika. Wykonał wysokie cięcie, jednak tym razem nie trafił na amatora, oprych uniknął ciosu i ciął dołem. ÂŁowca sparował cios tarczą i odskoczył. Do pomieszczenia wparowali dwaj mężczyźni z wyciągniętymi toporami.
- Na niego! - krzyknął jeden z nich i rzucił się na myśliwego.
Anaconda odskoczył i wbił w bok przeciwnika miecz, a następnie szybko wyciągnął ostrze z ciała i odepchnął truchło. "Jeszcze dwóch" pomyślał łowca i zakręcił młynek mieczem.
- Klinga, na co czekasz? Zabij go! - wrzasnął herszt.
Mężczyzna spojrzał na swojego szefa, a następnie na łowcę. Nie podobała mu się perspektywa śmierci z ręki Anacondy, jednak jeszcze bardziej nie chciał zginąć z ręki swojego szefa. Podniósł wysoko swoją broń i powoli podszedł do łowcy. Tym razem to myśliwy wykonał pierwszy cios, spróbował pchnięcia prosto w brzuch oprycha, jednakże on odbił toporem cios i ciął w kierunku szyi Anacondy. ÂŁowcy schylił się by uniknąć ciosu i podnosząc się z kucków wbił miecz prosto w środek brzucha Klingi. Ciało bandyty osunęło się na podłogę. Herszt cały spocony i poddenerwowany nie bacząc na to co się stało z jego podwładnymi nie chciał się poddać i ostrożnie zbliżał się do łowcy naszykowany do ataku. Bandyta zaatakował szerokim cięciem z lewej strony, jednak łowca przewidział to i szybkim ruchem wybił broń przeciwnikowi.
- Co teraz? - spytał kpiąco Anaconda.
Bandyta jednak nie myślał o tym by się poddać i chwycił łowcę za tarczę i miecz szarpiąc się z nim. Walka taka trwała kilka sekund po czym myśliwy z całej siły zamachnął się głową uderzając swoim żelaznym hełmem prosto w odsłonięte czoło herszta, ten pod wpływem tego ciosu odsunął się i chwiał na nogach. Anaconda skorzystał z okazji i pchnął swoje ostrze w odsłoniętą przez pancerz oprycha część ciała. Wszyscy bandyci byli już martwi, zadanie łowcy zostało wykonane. Myśliwy schował klingę do pochwy, podniósł z podłogi swoją kuszę i zaczepił ją na plecach po czym wyszedł z pomieszczenia. "Pora wracać po nagrodę" pomyślał.

Offline Crisis

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1177
  • Reputacja: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • What are you waiting for! Get to work!
IV zadanie Anacondy
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Czerwiec 2007, 16:56:51 »
Anaconda dobił jeszcze na wszelki wypadek jakby jeszcze żył i dopiero ruszył do Ombros. Gdy był już w mieście poszedł do zleceniodawcy.
- Zabici?
- Tak.
- Bardzo dobrze. Za trud i dobrze wykonaną robotę daję Ci 80 sztuk złota. Myślałem, że dwóch łowców będzie miało z tym zadaniem problemy, a tutaj jeden załatwił sprawę bez problemu.
- Taka praca, a teraz idę panie sędzio, twój stołek jest bezpieczny...

 
Zadanie Wykonane

Nagrody:
- 80 + 15%(Negocjacje ÂŁowcy II) = 92 | 92 - 10%(Na rzecz skarbca) = 83 | W sumie dostajesz 83 sztuki złota
- 4 punkty łowcy
IMIÊ POSTACI W MARANCIE - CROSS

If you stand still, nothing changes. But, if  you take even a step forward... I have a feeling something will change. AND! Something good will happen!

Forum Tawerny Gothic

IV zadanie Anacondy
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Czerwiec 2007, 16:56:51 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
anything