Autor Wątek: Przeprawa łowcy - Kenneth  (Przeczytany 1101 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #20 dnia: 24 Lipiec 2019, 05:34:59 »
Wydawałoby się to nierozsądne ale chyba właśnie w nocy Kenneth poczuł najwięcej szczęścia. Medytacja skutecznie odsuwała kolejne troski dnia codziennego. Najpierw potrzeby ciała. Głód. Pragnienie. Senność. Zimno. Potem potrzeby ducha: ambicje. ciekawość. W końcu sprawiając że ork stał się czystą koncentracją. Nie uznającą nawet swojego źródła, a obserwującą poszczególne dźwięki, odczucia a nawet myśli. O. Sowa zahukała ostatni raz przed atakiem. O. Stara sosna zatrzeszczała od podmuchu wiatru. O. Ork poczuł ukłucie strachu, że to wszystko na marne. Każdy z tych sygnałów trafiał w pustkę, był rozpakowywany, oglądany i odrzucany. Nieistotny bw końcu, w niemal ekstatycznych momentach zaczynało znikać nawet samo ego: poczucie "ja" jako myśliciela myśli ustępowało czystej koncentracji i świadomości. Kenneth bezgłośnie powtarzał mantrę. Kąciki ust uniósł się niemal niezauważalnie, a tatuaże zaczęły pulsować ciepłem. Od lat. Może nawet nigdy Kenneth nie czuł takiej jedności z otaczającym gośrodowiskiem . Jego myśli były niemal nieodróżnialne od "myśli" nocnego, Podgórskiego lasku. Kolejny sygnał. Obejrzany. Rozpakowany. Odrzucony. Nieistotny. Czekał. Księżyc powoli sunął przez zachmurzone niebo.

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #21 dnia: 25 Lipiec 2019, 11:39:27 »
Reszta nocy upłynęła ci na medytacji. Księżyc powoli sunął przez nieboskłon aż niemal zupełnie schował się za horyzontem, zaś na wschodzie powoli różowiło się wstające słońce. Za plecami usłyszałeś szelest, całkiem blisko. Bardzo blisko nawet. Cichy, delikatny odłos idącego powoli zwierzęcia.

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #21 dnia: 25 Lipiec 2019, 11:39:27 »

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #22 dnia: 25 Lipiec 2019, 11:52:32 »
Kenneth coraz bardziej wczuwał się w naturę. Każdy oddech wypełniał jego nozdrza zapachem lasu, każde uderzenie serca mieszało jego ducha z duchem tego lasu. A przynajmniej tak odczuwał to ork. Niemal całkowicie zatracił się w medytacji. Iluzja odrębności od reszty natury całkowicie prysła. Był to niemal ekstatyczny stan. Wtedy niczym błyskawica przez jego umysł przeszło zrozumienie słów Rowana o byciu łowcą. I czym się różni od bycia wojownikiem, kłusownikiem czy myśliwym. Niestety również jak błyskawica zrozumienie zniknęło przyćmione doświadczeniami i wychowaniem orka. Nie tak łatwo o pełne oświecenie. Ziarno zostało jednak zasiane i przez resztę nocy próbował powrócić do ów stanu pełnego zrozumienia, lecz z nieznanych mu przyczyn, im bardziej się skupiał tym trudniej było mu dosięgnąć tego stanu. Nagle poczuł uczucie ciepła na rękach, jego serce zabiło szybciej kiedy sądził że przodkowie pomogą mu w podróży, kiedy zorientował się, że to nie znajome, swędzące ciepło tatuaży, a zwykłe, ciepło promieni słonecznych liżących jego przedramiona. Odetchnął. I niemal w tym samym momencie usłyszał. Trzask. Chyba nawet nie gałązki, może łodygi. Tak długie przebywanie w stanie z zamkniętymi oczami wyostrzyło jego słuch do stopnia o którym nie sądził że to możliwe. Zmusił swoje ciało do spokoju, aby nie spłoszyć cokolwiek zbliżało się do niego zza pleców. Nagle, jednym płynnym ruchem przetoczył się w bok przez ramię, wykorzystując pęd obrotu naciągnął cięciwę, przykląkł na jedno kolano, by móc w pełni naciągnąć łuk, a nie zahaczyć nim o ziemię i wycelował w kierunku z którego dosłyszał odgłos.

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #23 dnia: 25 Lipiec 2019, 12:05:04 »
Tuż przed tobą, dużo bliżej niż można było się spodziewać, stał lis.


Rudy lisek patrzył się na ciebie ciekawskim, badawczym wzrokiem. Zdawał się nie dostrzegać zagrożenia w postaci łuku w ręku. Strzygł delikatnie dużymi uszami.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #24 dnia: 25 Lipiec 2019, 12:13:17 »
Kenneth przez sekundę zastanawiał się, czy wypuścić strzałę. Jedzenie, kły, futro. Rozluźnił ramiona łuku. Przechylił głowę.
- Nie boisz się mnie, mały?
Spytał cichym głosem nie chcąc go spłoszyć. Dodatkowo nie był pewny, czy to on jest zwierzem, którego śledził od poprzedniego dnia, a właściwie był przekonany, że to nie on. Pojawił się z niewłaściwej strony, a ciężko było mu wyobrazić sobie że liskowi udało się obejść go dookoła. Dlatego wolał nie odzywać się zbyt głośno tak blisko wejścia do jaskini w której to coś niewątpliwie sypia.
Lisek z drugiej storny. Był niewątpliwą ciekawostką. I wydawał się... Sympatyczny?

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #25 dnia: 25 Lipiec 2019, 12:26:42 »
Lisek z pewnością był sympatyczny. Zamrugał do ciebie przyjaźnie i podszedł bliżej, ośmielony twoją reakcją, ocierając się o twoją nogę. A przynajmniej tak to wyglądało, bo nic nie poczułeś, zupełnie jakby lisa tutaj nie było. Plątał się jednak przy twoich stopach.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #26 dnia: 25 Lipiec 2019, 12:31:41 »
Kenneth osłupiał. Lis do niego zamrugał, i "otarł się" nie wywołując, żadnego uczucia dotyku. Rozejrzał się próbując zlokalizować cokolwiek co mogłoby spowodować halucynacje. Grzyby? Czarodziej? Pochylił się i dotknął własną nogę by upewnić się, że ma czucie, a następnie powolutku wyciągnął prawą dłoń wierzchem w kierunku lisa, aby dać się powąchać, a jeśli się nie przestraszy to go pogłaskać. Z palców nie wypuścił jednak strzały i cały czas zachowywał czujność.

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #27 dnia: 25 Lipiec 2019, 13:45:42 »
Lisek nie zwrócił uwagi na twoją dłoń, pozwalając się dotknąć. A przynajmniej na próbę dotyku, bowiem twoje palce przeniknęły przez futro zwierzęcia niby przez mgłę, w miejscu zetknięcia się twojego ciała z jego kształt liska rozmył się wyraźnie. Czymkolwiek była ta istota, z pewnością nie była materialna.
Po chwili lisek znudził się mizianiem cię po nogach i nagle skoczył przed siebie, w mgnieniu oka wbiegając do jaskini. Zniknął w ciemności groty, nie pozostawiając po sobie nawet śladu. Z głębi jaskini nie wydobywał się żaden dźwięk.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #28 dnia: 25 Lipiec 2019, 14:03:22 »
To było ciekawe. Iluzja. Kenneth nie mógł sobie przypomnieć żadnego zwierzęcia, które potrafi rzucać iluzję. Nie miał jednak zbędnych wątpliwości. To coś zorientowało się, że Kenneth zastawił pułapkę i teraz zastawiło pułapkę na niego. Uśmiechnął się, rozruszał stawy, i rozgrzał ramiona łuku. Był gotów. Zapowiadały się ciekawe łowy. Ork bardzo ostrożnie, stąrając się stąpać jak najciszej ruszył w dół groty ze strzałą na majdanie.

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #29 dnia: 25 Lipiec 2019, 14:17:26 »
Podłoże groty było kamieniste, sypkie i prowadziło niemal prosto w dół, jak gdyby w głąb ziemi. Początkowo nic nie słyszałeś, gdy jednak zszedłeś niżej, prosto w ciemność, zaczęła otaczać cię miriada dźwięków. Pierw cichych, spokojnych, trochę jak szept czy delikatny, odległy odgłos, ale z czasem nasilały się, stając odróżnialne. Wkrótce musiałeś przystanąć, napotkawszy kamień na swojej drodze. Wystarczyło go przeskoczyć, ale z ciemności dosłyszałeś głęboki, przeciągły, narastający warkot. Ewidetntnie należący do zwierzęcia, drapieżnika.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #30 dnia: 25 Lipiec 2019, 14:49:40 »
oddałbym ulu mulu za solidną pochodnię
Pomyślał Kenneth gdy usłyszał niski warkot potwora. Nie miał jednak zamiaru się poddawać. Wiedział że to na co poluje potrafi wytwarzać iluzje. Nie sposób ocenić czy prawdziwa była kakofonia którą słyszał schodząc czy warkot który usłyszał na dole. Stawiał na to że żadne. Ustawił się plecami do wejścia zdeterminowany nie spoglądać za siebie. Przyzwyczajenie wzroku do śladowych ilości światła które wpadało przez otwór było sprawą życia i śmierci. Kiedy uznał że widzi kontury wnętrza groty napiął łuk, wziął głęboki wdech i wydał z siebie potężny orkowy ryk bojowy. Jednocześnie przeklinając swoją głupotę i będąc zadowolony z ryku celował wgłąb groty licząc że sprowokuje albo wystraszy przeciwnika na tyle by ruch ujawnił jego pozycję.

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #31 dnia: 25 Lipiec 2019, 16:14:07 »
Od orkowego ryku jaskinia niemalże się zatrzęsła. Odgłos jaki ci odpowiedział spokojnie dorównywał sile i donośności twoich płuc, a nawet go przewyższał. Od ryku potwora strop groty zdawał się zaraz zwalić na głowy. Gdy strzała pomknęła w ciemność potwór ponownie zaryczał i wynurzył się z mroku, dysząc wściekle. Z długiego, kudłatego pyska spływały pasma śliny, a odsłonięte zębiska wyglądały bardziej jak sztylety.


Kudłata bestia potężnej postury i wzrostu ryknęła raz jeszcze, stanęła na tylnych łapach, niemalże uderzając głową o stalaktyk i spojrzała ci prosto w oczy. Ciężko było się opędzić od przekonania że to nie jest normalne zwierzę.

//Bestia wygląda całkiem jak niedźwiedź.
« Ostatnia zmiana: 25 Lipiec 2019, 16:21:35 wysłana przez Rowan »

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #32 dnia: 25 Lipiec 2019, 17:22:53 »
Usta orka wykrzywiły się w morderczym uśmiechu. Niedźwiedź. Godny przeciwnik. I wypuścił strzałę celując wprost w otwarty pysk bestii. Choć wydawało się to niemożliwe kiedy jeszcze strzała była w locie ork wspomniał iluzję. Z nową strzałą i już napinając łuk obserwował efekt swojego strzału. Dalej coś tu nie pasowało.

// sory że dopytam ale ciągle się uczę tutaj. Mam jako ork dwa finiszery więc kat.1 Niedźwiedź mogę po prostu zabić. Jedyne pytanie czy to rzeczywiście jest Niedźwiedź? Post krótki bo zupełnie nie wiem jaki będzie efekt ataku.
P.S. Kudłata bestia potężnej postury i wzrostu co? Aż mi apetyt zrobiles

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #33 dnia: 25 Lipiec 2019, 20:25:01 »
//Tak, 1 finiszer na potwora I kategorii. W każdej innej sytuacji bym puścił tę walkę, ale tutaj to taki lekko boss więc pociągniemy to kawałek dalej.

Strzała wbiła się w niedźwiedzia, który zaryczał dziko i zaczął drapać się łapami po pysku, próbując ją wyrwać. Udało mu się ja złamać, żelazny grot najwyraźniej sprawiał bestii ogromny ból, bowiem zaczęła się miotać na wszystkie strony, rycząc wściekle. Runęła na ciebie, atakując pazurami w ślepym szale, chcąc cię powalić i rozszarpać na strzępy.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #34 dnia: 25 Lipiec 2019, 21:45:19 »
Widząc że stwór jest materialny Kenneth poczuł niemal zawód. A więc to po prostu Niedźwiedź. Nie miał jednak czasu myśleć. Rana choć niewątpliwie śmiertelna nie powaliła niedźwiedzia, a ork nie mial zamiaru schodzić z tego świata razem z nim. Zanim drapieżnik zdążył złamać strzałę, łuk już trzeszczał z napięcia. Gdy ruszył w stronę Kennetha ten wypuścił celując w oko. Następnie odskoczył od kamienia na dwa susy napił łuk po raz trzeci i czekał aż ranne zwierzę wyskoczy.  Niedźwiedź naprawdę poważnie ranny dalej nie chciał seę poddać. Zawzięta bestia. Zeskoczył z kamienia i szykował się do ataku łapami gdy Kenneth wystrzelił. Żelazny pocisk wypuszczony przez wprawnego łucznika nie mógł chybić z odległości dwóch kroków i zagłębił się w drugim oku aż po lotkę. Ciało siłą rozpędu posunęło jeszcze po skałach i zatrzymało się dopiero pod nogami orka. Ten jednak nie mógł zrzucić z siebie wrażenia że to jeszcze nie koniec.

// pozwoliłem sobie w tym poście na trochę więcej kontroli. Jeśli mam coś wyedytować to powiedz

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #35 dnia: 26 Lipiec 2019, 09:39:05 »
Śmiertelnie ranny niedźwiedź zakołysał się raz, drugi, spróbował utrzymać równowagę, jednak rany i upływ krwi na to nie pozwoliły, wkrótce bestia padła na ziemię. Przez chwilę nic się nie działo, potem jednak ciało potwora rozmyło się zauważalnie, jak gdyby jego esencja go opuszczała. Chwilę później jaskinia rozjarzyła się upiornie niebieskim światłem i ponownie wypełnił ją ryk, a ponad niedźwiedziem stał najwyraźniej jego duch, rycząc co sił w jego duchowych płucach. Moment później zniknął, pozostawiając po sobie jedynie szczątki niedźwiedzia, leżące na ziemi.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #36 dnia: 26 Lipiec 2019, 10:37:33 »
-Walczyłeś dzielnie bracie
Powiedział na głos Kenneth obserwując opuszczającego ciało ducha. Wśród orków śmiertelni wrogowie stają się braćmi po walce. Jest to wyraz kultury i tradycji głoszącej, że jedynie walka pozwala na zrozumienie, a walka na śmierć i życie zrozumienie absolutne. Chyba tylko ta tradycja pozwalała na krótkie i chybotliwe sojusze między wiecznie skłóconymi klanami. Przykąkł przy głowie niedźwiedzia, jedną ze strzał naciął sobie skórę na kciuku, wycisnął trochę krwi, zmieszał z krwią niedźwiedzia i wyrysował symbol swojego klanu na głowie niedźwiedzia, a potem uproszczoną głowę niedźwiedzia na własnym ramieniu. Miejsce na nowy tatuaż.
- Obiecuję ci rewanż, kiedy spotkamy się ponownie w domu przodków. Wtedy ty będziesz mógł wybrać broń którą mam walczyć
Powiedział nad ciałem zdając sobie sprawę z tego, że wygrał tylko dzięki dystansowej broni. Z bliska niedźwiedź rozdarłby na strzępy nawet jego wielkie ciało.
Skupił się na słuchu. Nic. Ale może to adrenalina hucząc mu w uszach zagłuszała bardziej subtelne sygnały.
Czas zdecydować co dalej. Po pierwsze. Posiłek zwycięzcy. Kenneth usiadł przy ciele niedźwiedzia. Zaklął. Jak mógł wybrać się na polowanie bez sztyletu. Westchnął i wyrwał strzałę czaszki drapieżnika. Drzewiec złamany. I tak nie nada się do niczego więcej. Korzystając z bocznych krawędzi grotu, naostrzonych by przecinać się przez pancerz wykonał długie cięcie od gardła aż po podbrzusze. Ułożył wnętrzności na jednym zgrabnym stosie, następnie rozchylił z miłym chrupnięciem żebra. Odciął serce, ocenił jego wielkość. Bez wątpienia serce wojownika. Wgryzł zęby w mięsistą tkankę. Orkowie jako fundamentalnie mięsożerne istoty nie mają problemów nawet z jedzeniem padliny. Świeże mięso to idealna przekąska. Nie za dużo by czuć się ociężały, ale dość by zabić nieprzyjemne ssanie. Kiedy skończył posiłek zaczął rozważać rozebranie niedźwiedzia na składniki. Później. Najpierw musi mieć pewność, że jest bezpieczny. Wstał z ziemi, podniósł łuk i wyciągnął strzałę. Dalej nie rozwiązał zagadki iluzorycznego lisa. Jeśli niedźwiedź był kontrolowany przez maga, ten myśli pewnie, że niedźwiedź dokonał dzieła i teraz posila się orkiem. Na samą myśl ogarnęła go złość. Myśl, że ktoś skorzystał z tak dumnego i wspaniałego wojownika jak ów niedźwiedź by chronić swoje przestraszone dupsko była nie do zniesienia. Opanował chęć zaszarżowania z rykiem w dół. Odetchnął, uspokoił serce, ale nie zapomniał uczucia. Powoli, uważając na każdy krok ruszył dalej w dół groty. Gdyby zobaczył go teraz człowiek o słabym duchu, bez wątpienia po prostu opuściłby swoje ciało. Ork cały ubrudzony od świeżej krwi, włącznie z twarzą i zębami, świeży symbol wyszczerzonego niedźwiedzia na przedramieniu. Łuk w rękach. Ogień gniewu w oczach.

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #37 dnia: 26 Lipiec 2019, 12:08:54 »
Zanim zszedłeś głębiej do jaskini zatrzymał cię krótki gwizd. Za tobą stał myśliwy z Gildii, Rowan. Ten sam elf który zlecił ci udanie się do lasu.
- Smakowało? - zapytał z rozbawieniem, patrząc na rozprutego niedźwiedzia i brak serca, jak również na ślady krwi na twoim ciele - Widzę że znalazłeś to co znaleźć miałeś. Chodź na zewnątrz.

Offline KennethAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 56
  • Reputation Power: 1
  • Kenneth nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #38 dnia: 26 Lipiec 2019, 12:32:26 »
Kenneth wrył pięty w ziemię. Rowan. Odetchnął. To był test? Z trudem powstrzymał gniew. Szał berserkera wciąż gotował mu się w żyłach. Myśl, że walka była ustawiona, albo, że doszłoby do interwencji na jego korzyść była więcej niż bolesna. Na szczęście dla wszystkich zainteresowanych, nie był już młodzikiem. Umiał kierować swoim gniewem. Całkowicie zignorował uwagę o smaku. Żaden trawojad tego nie zrozumie
- Na dole tej groty, może być coś albo ktoś kto nas zaatakuje od tyłu, wcześniej omamiło mnie iluzją. Chciało, żebym wpadł na tego niedźwiedzia nieprzygotowany
W miarę gdy Kenneth dzielił się tymi uwagami orientował się, jak bardzo są bez sensu. Długouchy łowca na pewno wiedział o tym terenie więcej niż on, a jego zmysły z pewnością wychwyciłyby potencjalne zagrożenie. Nim Rowan odpowiedział Kenneth zdążył machnąć ręką i powiedział tylko
- Pozwól, że najpierw oprawię zwierzynę. Przyda mi się te kilka groszy za skórę i kły, a nie widzi mi się łażenie góra dół do jakiejś groty niczym krasnal

Offline Rowan

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 31
  • Reputation Power: 0
  • Rowan nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #39 dnia: 26 Lipiec 2019, 12:55:00 »
- Oczywiście, to twoja zdobycz, masz do niej pełne prawo - skinął głową Rowan, który jadał także i dziczyznę, nie tylko trawę i ruszył w stronę wyjścia z jaskini - Poczekam przy wyjściu. Zapewniam że nic ci już tutaj nie grozi.

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: Przeprawa łowcy - Kenneth
« Odpowiedź #39 dnia: 26 Lipiec 2019, 12:55:00 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.