Autor Wątek: VII walka treningowa Emericka  (Przeczytany 352 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Emerick SauvetierAutor wtku

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1799
  • Reputation Power: 33
  • Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...

    • Karta postaci

  • Nagrody:
    BiedakSzlachcic Iz Isash
    • Zobacz profil
VII walka treningowa Emericka
« dnia: 26 Maj 2018, 22:31:03 »
Hetman po rozmowie z Bogdanem, czy tam Bohdanem wlazł na arenę i ściągnął kuszę z pleców aby ją przed walką załadować. Z komnaty widział już jak lud się zbiera i zasiada na miejscach, aby po raz kolejny zobaczyć krwawe widowisko i chociaż trochę oderwać się od szarej i niesprawiedliwej rzeczywistości na rzecz chwilowej przyjemności.



Nazwa: ÂŚcierwojad
Wymagania: 5 wygranych walk treningowych
Nagroda: 12 grzywien
Ilość: 3
Suma nagród: 36 grzywien

Offline Bohdan Zgraj

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 797
  • Reputation Power: 11
  • Bohdan Zgraj nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: VII walka treningowa Emericka
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Maj 2018, 22:33:26 »
Kraty otworzyły się i mogłeś dojrzeć trzy dość potężne ptaki, które szybko zorientowały, gdzie jest ich posiłek dzisiaj. Wszystkie ruszyły na ciebie.



3x ÂŚcierwojady


// Odległość od przeciwnika wynosi około 30 metrów.

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: VII walka treningowa Emericka
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Maj 2018, 22:33:26 »

Offline Emerick SauvetierAutor wtku

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1799
  • Reputation Power: 33
  • Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...Emerick Sauvetier mógłby pewnego dnia być kimś...

    • Karta postaci

  • Nagrody:
    BiedakSzlachcic Iz Isash
    • Zobacz profil
Odp: VII walka treningowa Emericka
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Maj 2018, 23:06:53 »
Emerick załadował kuszę i zobaczył jak na widowni zrobił się co raz większy ruch. Plebs i mieszczanie zajęli już prawie wszystkie miejsca, a tynczasem na arenie grupa błaznów i muzykantów umilała czas czekającym, aż wszyscy zajmą swoje miejsca. Długo nie trzeba było na to czekać, grajkowie i reszta błaznów kończyła swoje przedstawienie, a zapowiadający zaczął swoją krótką przemowę witając wszystkich na kolejnej walce. Hetman czekając na walkę oparł kuszę o nogę i strzelił palcami oraz karkiem, a następnie chwycił ponownie kuszę valfdeńską oburącz. Zapowiadający kończył swoją paplaninę i szybciutko zszedł z areny. Po chwilii kraty się ruszyły i powoli zaczęły się podnosić. Emerick poczekał, aż uniosą się natyle wysoko, że nie będzie musiał się schylać, gdy już kraty wystarczająco się podniosły, skierował swe kroki na środek areny. Widownia zamilkla i bacznie obserwowała sytuację, która miała miejsce kilka metrów pod nimi. Z drugiego końca areny wyszły trzy ścierwojady wyjąc charakterystycznie dla swojego gatunku. Pomachały swoimi małymi skrzydełkami i rozejrzały się nerwowo po okolicy. Były przez całe swoje życie zamkniętę w klatkach, karmione żywymi zwierzętami, aby stworzyć z nich prawdziwe maszyny do zabijania, które nawet bez mrugnięcia okiem rzucą się na ofiarę. Znajdując się w nowym miejscu, otoczonym przez wiele dziesiątki ludzi czuły się nieswojo i wyczuwały zagrożenie. W końcu swoją uwagę skupiły na człowieku stojącym na przeciwko nich. Od razu zrozumiały, że muszą go zabić aby się pożywić, bo jak wiadomo potwory specjalnie głodzi się przed walką, żeby wydobyć z nich ostatnie resztki dzikości. ÂŚcierwojady zapiszczały jeszcze kilka razy i ruszyły w kierunku ich pitencjalnego pokarmu. Emerick widząc atakujące go ścierwojady, splunął pogardliwie na ziemię i przyłożył kuszę do barku. Wycelował w najbliższego ptaka i wstrzymał oddech dla jak najlepszej precyzji i pewności strzału. Celował jeszcze przez chwilę i nacisnął spust. Mechanizm został uruchumiony i wypuścił bełt z ogromną siłą w kierunku jednego z potworów. ÂŚmiertelny pocisk pokonał ten krótki dystans w niecałą sekundę i zakończył swój lot w czaszce ścierowjada. Bełt roztrzaskał się w środku czaszki szatkując mózg drzazgami, a sam grot, lekko zgnieciony zrobił dziurę w tyle głowy i przebył jeszcze kilka metrów drogi tracąc już resztki energii i upadł na ziemię, tak samo jak ścierwojad, który wrył się dziobem w piach. Pozostała dwójka nawet nie spojrzała na poległego towarzysza, były tak głodne i wściekłe, że jedyne czym się kierowały to żądza krwi i mięsa. Emerick postanowił trochę podgrzać atmosferę i sięgnął po runę, którą wieki temu zabrał jakiemuś zarozumiałemu zakonnikowi z Bractwa, który chyba Marduk się nazywał. Drugą rękę wyprostował w kierunku drugiego ścierwojada i wykrzyknął zaklęcie.
- Heshar!
Z dłoni hetmana, piromana amatora wydobył się ognisty podmuch, który poleciał prosto w kierunku potwora. Bestia bez problemu zajęła się ogniem i zaczęła wyć i piszczeć z bólu próbując się jakoś ugasić, niestety na marne. W końcu ogień spalił mu struny głosowe i nie wydobył już z siebie żadnego dźwięku, lecz dalej rozpaczliwie próbował się uratować. Po kilku minutach spłonął żywcem. A w czasie gdy drugi ścierwojad płonął, trzeci był już tuż tuż przy Emericku szykując się do dziobnięcia go. Bękart odłożył runę i chwycił za rękojeść swojego półtoraka i jednym, szybkim ruchem wydobył swoją broń z pochwy. Czarna klinga błysnęła odbitym światłem i przecięła powietrze. Emerick przeczekał chwilę, aż ścierwojad znajdzie się w zasięgu jego miecza. Gdy już do tego doszło, hetman jednym ruchem ręki i nadgarstka wykonał szybkie cięcię, które przecięło ścięgna, żyły, mięśnie szyjne i odcięły głowę ścierwojada od reszty jego ciała. Szybko po tym cięciu odskoczył na bok, aby nie oberwać ciałem ścierwojada, które jeszcze nie straciło pędu, ale po chwili, tak jak dwa pozostałe, upadł na ziemię tryskając krwią i zabarwiając żółty piach na czerwono. Emerick spojrzał na swoje dzieło i schował miecz z powrotem do klingi, przeszedł kilka kroków po swoją kuszę i jak najszybciej opuścił arenę. Zostałby na dłużej, żeby poukłaniać się publiczności i zebrać róże i inne takie, ale swąd spalonego mięsa skutecznie spłoszył go i zmusił do jak najszybszej ucieczki z tego miejsca.

Offline Bohdan Zgraj

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 797
  • Reputation Power: 11
  • Bohdan Zgraj nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: VII walka treningowa Emericka
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Maj 2018, 23:10:51 »
Hetman po raz kolejny dostarczył odrobiny rozrywki szaremu ludowi przy okazji zyskując pare groszy do kieszeni, które dla biedaka to jak góra złota.

Walka zakończona.
Twoja nagroda: 36 grzywien

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: VII walka treningowa Emericka
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Maj 2018, 23:10:51 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.