Autor Wątek: Zachód Słońca  (Przeczytany 2403 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline HallowAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 105
  • Reputation Power: 2
  • Hallow nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Zachód Słońca
« dnia: 25 Czerwiec 2015, 22:21:29 »
Nazwa wyprawy: Zachód Słońca
Prowadzący wyprawę: Talseis
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Posługiwanie się dowolną bronią na poziome podstawowym [50%]
Uczestnicy wyprawy: Hallow




Ork usiadł i czekał na elfa. Obserwował go swoimi ślepiami, które lekko zamykały się z nudów. Jednak papierkowa robota nigdy nie była zrozumiała dla orka i nie ma się czemu dziwić. Dla orka papier służył tylko do dwóch rzeczy albo bardziej do dwóch otworów. No bo jednak przy defekacji ciężko byłoby się bez nie obyć, zaś smak jego nie jest na tyle koszmarny, aby zielonek nie mógł tego wpierdzielać aż się uszy trzęsą.
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec 2015, 07:16:39 wysłana przez Hallow »

 

Offline Ibnnin

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Reputation Power: 1
  • Ibnnin nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #101 dnia: 14 Sierpień 2015, 14:06:53 »
//Strażnicy posiadają miecz i sztylet, dokładnie takie same jak są wypisane w karcie przeciwnika. Co do tego, jaki mają pancerz, mają prawie wszystko, prócz hełmu - co daje Ci możliwość zranienia w głowę - i rękawic - co z kolei daje Ci możliwość ranienia w rękę. Pierwsze butelki są w odległości trzech metrów od Ciebie, jest ich dokładnie dziesięć. Tyle wynosiło po waszym pojedynku, po pięć na osobę.
Dowódca floty przy obronie Valfden

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #101 dnia: 14 Sierpień 2015, 14:06:53 »

Offline HallowAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 105
  • Reputation Power: 2
  • Hallow nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #102 dnia: 14 Sierpień 2015, 14:26:50 »
- Nie nic. - odparł ork kierując się że spuszczoną głową do wyjścia, jakby odczuwał jakiś respekt.

Jednak nagle, gdy przechodził koło nich bardzo szybko i z niewyobrażalną dla człowieka siłą przywalił jednemu z całą mocą łokciem w nos, łamiąc go dotkliwie z dziecinną łatwością. Po takim uderzeniu nikt nie dziwił fakt, że strażnik odleciał na plecy odruchowo łapiąc się za krwawiące nos. Krew bryzgała obficie, bo uderzenie było naprawdę mocarne.

( mechanicznie - orkowe ogłoszenie na bodajże dwa posty lub sześć godzin)

Po uderzeniu ork korzystając z zaskoczenia i tego, że nie byli oni w tak krótkim czasie wyjąć broni, złapał drugiego, podniósł za szyje w powietrze na wysokość głowy,zaś drugą ręką odpiął od pasa topór i bezceremonialnie, szybko poderżnął mu gardło, że ten nawet nie był w stanie wydać z siebie choćby jęku. Krew popłynęła mu po dłoni lekko barwiąc jego rękawy koszuli szkarłatnym kolorem. Odrzucił go pod ścianę i szybkim krokiem ruszył dobić leżącego.

( 1 finisher z wyspecjalizowania + 1 umiejętność rasową - 1 upojenie = 1 finisher )

// Czy z tych dwóch uzbrojonych bywalców karczmy, jeden z nich jest tym, z którym tak wytrwale się pojedynkowałem w piciu?

Czy z racji z tego, że jest to obóz wesołych moczymordów, to cz owi strażnicy nie powinni być też lekko wstawieni. To tylko taka luźna dygresja :D
« Ostatnia zmiana: 15 Sierpień 2015, 00:16:31 wysłana przez Hallow »

Offline Ibnnin

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Reputation Power: 1
  • Ibnnin nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #103 dnia: 17 Sierpień 2015, 08:37:29 »
//Całkiem słuszna dygresja :D Tak, większość osób jest tutaj wstawiona, nie mniej dwóch Twoich przeciwników ma raczej trzeźwe myślenie. I nie, ten z którym piłeś, nie jest Twoim przeciwnikiem. Do karczmy bowiem zawitało wtedy dwóch innych strażników.


Poderżnięcie gardła poszło Ci bezproblemowo, wszyscy byli wyraźnie zaskoczeni tym, co zrobiłeś. Ten, którego uderzyłeś pierwszego, leżał na ziemi i zwijał się z bólu, otępiony tym co się stało. Nie kojarzył niczego, był obecnie jak to mówią "w siódmym niebie"...
W momencie, gdy zamachnąłeś się, by dobić leżącego, poczułeś ostry ból na potylicy. Przed oczami pojawiły Ci się plamki, potem poleciałeś w czyjej ramiona. Nim całkowicie straciłeś przytomność, usłyszałeś głos Darisa. Nakazywał, by Cię zabić. I to jak najszybciej.

Obudziłeś się w obskurnym lochu. Leżałeś w kałuży krwi, która najpewniej należała do Ciebie. Czułeś przeszywający ból z tyłu głowy, byłeś także jeszcze zamroczony. Udało Ci się jednak dostrzec kogoś za kratami. To było dziecko. I wpatrywało się w Ciebie swoimi pustymi, stalowymi oczyma.
Dowódca floty przy obronie Valfden

Offline HallowAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 105
  • Reputation Power: 2
  • Hallow nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #104 dnia: 17 Sierpień 2015, 08:53:41 »
// Naprawdę? Nie pisałem nic o tym, że dobijam, a jedynie że idę w jego stronę powolnym, stanowczym krokiem. Przeinaczasz moje posty, robisz własną interpretacje, gdy jest ona w żadnym razie nie potrzebna -_- Już zrozumiałbym jakby mnie kupą zaatakowali albo coś, a nie nagle na głowę spadł ci fortepian i straciłeś przytomność :c


« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2015, 09:38:40 wysłana przez Hallow »

Offline Ibnnin

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Reputation Power: 1
  • Ibnnin nie ma żadnego wpływu.

    • Zobacz profil
Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #105 dnia: 17 Sierpień 2015, 08:56:08 »
//Nie przeinaczam, raczej delikatnie obsunąłem w czasie :v Wiesz, ty idziesz w jego stronę, więc po prostu jakoś tak mi się napisało, że się już zamachnąłeś. Wcale nie musiałeś być tak blisko, by się zamachnąć :P A co do ogłuszenia. to mógł zrobić każdy. Jak ktoś Cię trzaśnie byle butelką w potylice, możesz stracić przytomność :c
Dowódca floty przy obronie Valfden

Offline HallowAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 105
  • Reputation Power: 2
  • Hallow nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #106 dnia: 17 Sierpień 2015, 09:38:59 »
- Kurwa, moja głowa. - Złapał się za potylice czując zaschniętą krew na całej jej długości. Chyba w drużynie musieli mieć jakiegoś olbrzyma jak bez trudu w stanie byli ogłuszyć takie bydle jak on. No cóż, przynajmniej nie podkulił ogona i nie uciekł jak podpowiadał mu zmysł przeżycia.

Hallow zauważając dziecko patrzące na niego przeraził się lekko. Przynieśli tutaj jeszcze sierotę po tamtym strażniku, aby jeszcze przed śmiercią zrobiło się orkowi żal. Dobre żarty...

Hallow podszedł do krat na czworakach,  głównie przez to, że jego zmysł równowagi po tym mocnym uderzeniu był mocno nadszarpnięty. Nie był w stanie jeszcze chodzić, lecz była to raczej kwestia parunastu minut.

- Co tu robisz? - zapytał się dziecka.

//Czy zawsze będę musiał tyle czekać? :C
« Ostatnia zmiana: 19 Sierpień 2015, 19:55:48 wysłana przez Hallow »

Offline HallowAutor wtku

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 105
  • Reputation Power: 2
  • Hallow nie ma żadnego wpływu.

    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #107 dnia: 19 Sierpień 2015, 22:40:39 »
@Szarleǰ   Proszę o jakieś zakończenie tej wyprawy :C Z bólem serca stwierdzam, że chyba prowadzącemu nie zależy na wyprawie, a ja tylko jestem jakimś niechcianym obowiązkiem.

PS: REZYGNUJE z wyprawy :) w zgodzie i miłości, bez bólu i żalu, bez niepotrzebnych łez i straconych miesięcy.
« Ostatnia zmiana: 20 Sierpień 2015, 00:39:33 wysłana przez Hallow »

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: Zachód Słońca
« Odpowiedź #107 dnia: 19 Sierpień 2015, 22:40:39 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.