Autor Wątek: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.  (Przeczytany 947 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« dnia: 29 Lipiec 2015, 22:41:06 »
Nazwa wyprawy: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
Prowadzący wyprawę: Salazar Trevant
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Zaawansowane zdolności bojowe
Uczestnicy wyprawy: Kenshin, Silion aep Mor


Ork poprawił ekwipunek, ale nim poszedł po konia postanowił wziąć trochę prowiantu na drogę oraz trochę wody w bukłaki. Oczywiście postanowił również zapytać o kierunek, w którym towarzysze powinni się udać.
- Zatem karczmarzu, w którą stronę na tą plażę oraz czy możesz nam dać kilka bukłaków wody na drogę, bo jak wspomniałem ciepło u was jak nie wiem.
Gdy skończył mówić czekał na odpowiedź właściciela lokalu.

 

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 7306
  • Reputation Power: 35
  • Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...

    • Karta postaci

  • Nagrody:
    Baron Jaton - Silion Erenus aep MorSzlachcic Atusel, Satein i Kardon - Silion Erenus aep MorZielona mikstura aktywności - za 100 dni online na forum.Tarcza lojalnosci - za rok na forum....
    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Lipiec 2015, 01:47:46 »
Ork miał dziwną, podejrzaną wręcz mine gdy krasnolud go obserwował. Co mu chodziło po głowie? Tego nikt nie wiedział. Nie czekał na nic tylko wyszedł z karczmy dopijając wino do końca. Będąc na zewnątrz, napoił konia by ten nie padł podczas drogi przez pustynie. Sil sprawdził swój ekwipunek, noże, ostre, kusze, sprawne, topór, niczym brzytwa, ukryte ostrze, dobrze ukryte, eliksiry, są. Ogółem wszystko jak należy. Koń skończył pić, mężczyzna odwiązał go po czym wskoczył na grzbiet. Czekał na orka przygotowując się mentalnie do walki z trudnym przeciwnikiem.
INSTANCE: DWARF_1010_Sili0n ()
name: = "Silion aep Mor";
guild = "Krwawe Kruki";
npctype = FRIENDLY;

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Lipiec 2015, 10:07:31 »
- Plaza jest na południe od miasta, dosłownie kilkaset metrów od portu "Odem Mortis" na którym zapewne byliście, proponuję udać się Aleją niewolników i skręcić w południowo-zachodnią uliczkę i do bramy, dalej na wprost przez dżunglę i wyjdziecie na plaży. Tam, ogólnie niewiele jest z plaży wypoczynkowej, są tam setki wraków, które powoli i sukcesywnie są rozbierane, żeby zrobić wypoczynkową plażę. nawet nie godzina drogi piechotą... Ale jak chcecie moge daćm wam ze 4 butelki wody jak chcecie, tylko szkło zwróćcie! - Powiedział podając 4 wysokie podłużne butle z wodą o pojemności 0,5 litra.

//Otrzymujecie

4x
Nazwa: Butelki z wodą 0,5l
Opis: Wysokie, walcowate butle napełnione po brzegi krystalicznie czystą, pitną wodą i zakorkowane. No nic tylko pić...

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Lipiec 2015, 10:37:07 »
Ork przyjął do wiadomości wszystkie wskazówki, które otrzymał od człowieka. Właściwie mógłby się posłużyć wiedzą zawartą w pamiętniku, ale miło się robi kiedy można porozmawiać z tutejszymi, bo przebywają tutaj dość długo i znają oni więcej szczegółów dzięki, którym można uzupełnić dane zawarte w książce a nawet poprawić obecne już opisy! W międzyczasie zastanawiał się jak ta plaża wygląda oraz był ciekaw tych rozbitych okrętów, które zaległy na piasku od dawien, dawna skrywając swoją mroczą przeszłość.  Nawet tutejsza gościnność zaskoczyły orka, bo nie spodziewał się, że dostanie na drogę wodę. Kenshin wziął butelki i poumieszczał je tam gdzie mógł a gdy miał wyjść podziękował serdecznie mężczyźnie.
- Bardzo dziękuję za ten dar. Będziemy go używać rozsądnie przez całą drogę. Proszę nas oczekiwać niedługo z torbą pełną łusek i innych trofeów. Do zobaczenia!
Powiedział i wyszedł przed karczmę, gdzie swojego konia już oporządzał krasnolud. Kenshin dbający o swojego rumaka zrobił to znacznie wcześniej, bo tak powinien zrobić prawdziwy członek konkordatu! Pasterz stworzenia odwiązał konia, po czym wsiadł na niego przemawiając do brodacza.
- Znam wszystkie szczegóły oraz miejsca przez, które musimy przejechać aby móc zbliżyć się do plaży a nawet dostałem trochę wody na podróż, więc w drogę!
Powiedział wesoło i smagając konia ruszył powoli do przodu najpierw przez Aleję niewolników, by później skręcić w południowo-zachodnią uliczkę a potem do bramy i na plażę! W głębi miał nadzieję, że po drodze przez miasto spotka go coś ciekawego.

//biorę ;
4x
Nazwa: Butelki z wodą 0,5l
Opis: Wysokie, walcowate butle napełnione po brzegi krystalicznie czystą, pitną wodą i zakorkowane. No nic tylko pić...

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 7306
  • Reputation Power: 35
  • Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...

    • Karta postaci

  • Nagrody:
    Baron Jaton - Silion Erenus aep MorSzlachcic Atusel, Satein i Kardon - Silion Erenus aep MorZielona mikstura aktywności - za 100 dni online na forum.Tarcza lojalnosci - za rok na forum....
    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Lipiec 2015, 10:59:39 »
Jak już było powiedziane, mężczyzna siedział na koniu i czekał na orka. Duży, rosły osobnik wyszedł z karczmy  z 4 butlami wody którymi się nie podzielił  ;[ w zasadzie to i tak pewnie nie daleko jest. - To może coś opowiesz? Jak tam dojedziemy? - w duchu miał nadzieje że ork zagubiony w nowym miejscu nie wprowadzi ich w środek dżungli gdzie będą się użerać z bestiami. Pognał konia i ruszył za towarzyszem przez aleje niewolników. Słońce doskwierało przez co mężczyźnie było gorąco ale trzeba było to znosić, teraz liczył się tylko cel.
INSTANCE: DWARF_1010_Sili0n ()
name: = "Silion aep Mor";
guild = "Krwawe Kruki";
npctype = FRIENDLY;

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Lipiec 2015, 11:12:31 »
Ork jechał przodem a za nim podążał krasnolud, który wyglądał na zmęczonego, więc Kenshin postanowił się podzielić tym, co otrzymał od karczmarza czyli butelką wody.
- ÂŁap!
Powiedział odczepiając jedną z butelek i podając brodaczowi. Kenshin jechał niestrudzenie przed siebie starając się omijać ludność a z tego wszystkiego sam postanowił się napić wody, coby nawodnić organizm i odciążyć nieco swoje wielgachne ciało. Ork otwierając butelkę napił się trochę czując nagłe orzeźwienie!
- Nie ma to jak łyk zimnej wody w upalny dzień, co nie? Powiedział do krasnoluda, kiedy nagle wpadł na to, że się nie przedstawił.
- Przepraszam za brak manier. Nazywam się Kenshin. Wracając do pytania to musimy przejechać tą aleją a potem skręcić w jedną z uliczek konkretnie południo-zachodnią a następnie przejechać przez bramę i za nią prosto na plażę. Jak masz jeszcze jakieś pytania wal śmiało.
Przemówił i jechał dalej przed siebie czekając aż brodacz się zrewanżuje przedstawiając swoją osobę i zadając dalsze pytania.

Tracę : 2x
Nazwa: Butelki z wodą 0,5l
Opis: Wysokie, walcowate butle napełnione po brzegi krystalicznie czystą, pitną wodą i zakorkowane. No nic tylko pić...
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec 2015, 11:19:01 wysłana przez Kenshin »

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 7306
  • Reputation Power: 35
  • Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...Silion aep Mor mógłby pewnego dnia być kimś...

    • Karta postaci

  • Nagrody:
    Baron Jaton - Silion Erenus aep MorSzlachcic Atusel, Satein i Kardon - Silion Erenus aep MorZielona mikstura aktywności - za 100 dni online na forum.Tarcza lojalnosci - za rok na forum....
    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Lipiec 2015, 11:45:25 »
Mężczyzna przemierzał ulice zwaną "Aleją niewolników", przyglądając się szwędającej się wszędzie obok straży Marchii Chatal, przejeżdżali obok posągu. Przystanął na chwile by przyjrzeć się rzeźbie przedstawiającej różne stopnie społeczeństwa, niewolnicy słaniający się ze zmęczenia oraz panowie, dumni i wywyższeni. Thanatos ich zrównał równo. Po chwili refleksji ruszył dalej, dorównał kroku orkowi co by nie odstawać zbytnio. Wode złapał i wsadził w juki. Napije się później. Spojrzał kątem oka na towarzysza który właśnie skończył sie przedstawiać. - Silion aep Mor, szlachcic Atusel i Kardon. Miło poznać Kenshinie. Czy ty aby nie jesteś z konkordatu? Widze na twoich plecach łuk i chcesz oprawiać trudnego stwora. Skoro napotkana kiedyś świetna myśliwa Nessa opowiadała o sprawach konkordatu to wnioskuje że ty też jesteś od nich. - pospieszył konia. - Ten twój niezmącony spokój. Druid? - zapytał, chociaż to pytanie głównie miało rozluźnic atmosfere.

Biore: 2x
Nazwa: Butelki z wodą 0,5l
Opis: Wysokie, walcowate butle napełnione po brzegi krystalicznie czystą, pitną wodą i zakorkowane. No nic tylko pić...
INSTANCE: DWARF_1010_Sili0n ()
name: = "Silion aep Mor";
guild = "Krwawe Kruki";
npctype = FRIENDLY;

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Lipiec 2015, 12:59:25 »
Ork również coś tam wiedział na temat Thanatosa i Erosa z zapisków dhampira, ale jakoś nigdy się tej sprawie nie przyglądał zbytnio, bo żyjąc w lesie wśród stworzeń rzadko znajduje się ten cenny czas. Jednak sama nazwa alei napawała orka pewną odrazą. W głowie pasterza przeleciały obrazy tego miejsca z dawnych zamierzchłych czasów, kiedy to niewolnicy batożeni ciągnęli swoje niepewne żywota będąc cały czas upokarzani, głodni i zmęczeni ciężką pracą w imię wyzysku i dobrobytu dla ich panów. Kenshin lekko wzdrygnął, ale szybko wrócił do siebie i teraźniejszości. Jadąc dalej słuchał słów krasnoluda. - Miło poznać pana szlachcica. Ostatnio byłem bardzo zajęty i wszelakie informacje, które napływały do lasów były nieco opóźnione, toteż nie wiedziałem z kim mam do czynienia - następnie podrapał się po brodzie szukając odpowiednich słów dzięki, którym mógłby odpowiedzieć na dalsze pytania i gdy je odnalazł przemówił. - Tak. Należę do zgromadzenia, które przyłącza do siebie jednostki zdolne poświęcić wszystko w ramach ochrony życia wszelakich stworzeń. Działamy obecnie na dużą skalę, wszak lasów pełno i tak samo pełno w nim zagrożeń od strony ludzi jak i zwierząt, które strasznie chorują przez plagę. Radzę uważać, bo będąc w lasach i puszczach można natknąć się na wiele takich istot są one strasznie niebezpieczne. Powiedział z powagą i smutkiem w głosie, bo strasznie mu szkoda było tych wszystkich istot, ale gdy Sillion wspomniał o Nessie zrobiło mu się trochę weselej. - Pamiętam Nesse jak pierwszy raz przybyła do konkordatu i nigdy nie zapomnę jej reakcji, gdy mnie pierwszy raz zobaczyła. Dziewczyna nie mogła uwierzyć w to, że ork jest pośród nich co mnie trochę rozbawiło, bo ja jako pierwszy ją przywitałem. Naprawdę wspaniała z niej kobieta i niestety jedyna z piękniejszej części konkordatu. Masz rację jestem druidem choć, niektórzy nazywają mnie szamanem, co mnie również rozbawia. Wiele się ostatnio wydarzyło w zgromadzeniu, ale jakoś ciągniemy dając z siebie wszystko. Mówił jadąc dalej, bo tak należało zrobić. Jednak skoro krasnolud zadawał pytania postanowił odwdzięczyć się tym samym.
- A, ty do jakiej organizacji należysz czy jesteś raczej wolnym strzelcem poszukującej okazji do zarobku?

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #8 dnia: 30 Lipiec 2015, 13:31:35 »
Byliście w porcie Odemo Mortis, jednak udaliście się aleją niewolników w kierunku północnym, by znaleźć drogę na południowy zachód i trafić do bram miasta.



Jest to długa ulica, przy której co rusza postawione są posągi symbolizujące przygniatający los niewolników. Aleja ciągnie się od portu aż do samej centralnej części miasta, mija dzielnicę mieszkalną aż wpada do rynku, na główny plac miasta "Vox Populi". Posągi ukazują niewolników słaniających się pod ciężarem prac, jeden z posągów pokazuje jaszczuroczłeka opartego klatką piersiową o łopatę, ręce bezwiednie zwisają z niej symbolizując jego wyczerpanie i brak sił, by móc ją dzierżyć. Kolejny posąg zaś ukazuje człowieka, nędzarza który odziany jedynie w poszarpane spodnie niesie na plecach kamienny blok jako tragarz, zaś jego mina wykrzywiona w bólu i rozpaczy. Dalsze posągi są analogiczne, pokazują różne rasy i klasy niewolników okazując ich ból i cierpienie, po każdej stronie alei stoją dwa posągi, które są inne, przysposobione złotem i złotymi ornamentami, dzierżą bat w swych dłoniach, są wyprostowane a z głową uniesioną do chmur. Pokazując wyższość i władzę, jaką sprawowali nad niewolnikami panowie. Aleja ma być przestrogą przed losem niewolniczym.

Wzdłóż alei między posągami usytuowane są stragany pełne warzyw i owoców z miejscowej dżungli, głównie tych drugich. w przemarszu w wyznaczonym kierunku towarzyszą wam urokliwe zapachy pochodzące od świeżych morskich ryb, małży i i ostryg, świeżo zerwanych z okolicznych puszcz owoców jak cytryny czy pomarańcze. Jednak waszą uwagę przykuwa uliczka prowadząca na południowy zachód, ku bramie, przez aleję mieszkalną miasta.

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #9 dnia: 30 Lipiec 2015, 14:49:33 »
Ork komentować wyglądu alei nie zamierzał, ale każda kultura ma swoje specyficzne zwyczaje a zwłaszcza stare kultury! Kenshin w sumie dobrze pamiętał, że niewolnictwo było tak niedawno tolerowane jeszcze na Valfden, ale na szczęście dobry król się opamiętał i zniósł niewolnictwo ku chwale ciemiężonej ludności. Orkowi całe miasto się nawet podobało, bo było bardzo nietypowe zupełnie inne jak Atusel, które również ma dostęp do morza. Ork tak jechał uliczkami starannie się przemieszczając do przodu, by nikogo nie potrącić. Pasterz stworzenia a zarazem przyszły druid poczuł zapach różnorakich cytrusów, owoców morza takich samych jakie były w jego ojczyźnie czyli   Trinrilenitu i już wiedział, że w drodze powrotnej kupi sobie specjałów ze swoich stron! Wtedy się nawet uśmiechnął. Jednak po chwili posmutniał, bo z nikim z tamtych stron nie rozmawiał od bardzo dawna. Ork tak sobie wspomniał swoje młodzieńcze życie, kiedy to zauważył tą uliczkę, która pozwoli opuścić towarzyszą całe zatłoczone miasto. Dlatego zawołał za towarzyszem - Teraz musimy skręcić, o tam - pokazał swoją czarną dłonią i lekko skręcił zbaczając z głównego traktu  w stronę bramy.



 

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Lipiec 2015, 16:37:10 »
Przemierzaliście uliczkę konno racząc się widokami szeregowo budowanych drewnianych domostw. Nie były jakieś nadzwyczajne, niewielkie piętrowe domy wykonane głównie z drewna i kamieni, których dostarczały wyręby i miejscowy kamieniołom. Dotarliście do bramy gdzie przywitało was z uśmiechem na twarzy dwóch strażników odzianych w specyficzny strój. były to barwy bieli i czerwieni. całe odzienie było pionowo przedzielone, w lewej biała barwa, z prawej zaś krwista czerwień. Powitali was skinieniem reki i okrzykiem - Za Chatal! - po czym pozwolili wam jechać dalej. tuż za bramą dostrzegliście rozpościerający się szlak przez dżunglę, zapewne na jego krańcu miała być owa wspominana plaża "Odem Mortis".

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Lipiec 2015, 17:19:56 »
Czarny ork jechał cały czas przed siebie bujając się lekko, bo z taką wagą mógłby już leżeć na ziemi gdyby zrobił to mocniej. W międzyczasie rozejrzał się nieco po dzielnicy mieszkalnej, która do wyjątkowych nie należała a jednak i tak wyglądała lepiej do obskurnego podgrodzia w stolicy, ale przynajmniej król nie bierze podatków za zamieszkanie w jednych z tych chatek! Dlatego tak sobie podróżując rozmyślał nad codziennością udając pana poważnego i zastawiającego się nad losami świata, dopóki jego spojrzenie nie przykuło para strażników ubrana w dopasowany strój, którzy w tej chwili pilnowali bramy. Czerwień i biel, to nie może być przypadek i muszą one coś oznaczać, ale nie miał kogo zapytać, gdyż strażnicy przywitali nowych po swojemu to Kenshin próbował się jakoś wybronić z tej sytuacji i odpowiedział tak samo jak oni. - Za Chatal! - po czym zrobił kamienną twarz, bo nie wiedział jak powinien zareagować i ruszył dalej prościutko za bramę. Pasterz stworzenia już wiedział, że dobrze trafił i był gotów zmierzyć się z dżunglą. W oddali słyszał odgłosy natury i mógł prawie poczuć się jak w lesie, swoim lesie blisko siedziby konkordatu. Miał tutaj nadzieję spotkać twory jakich normalnie nie mógłby zastać na Valfden. Dlatego z uśmiechem smagnął konia, który ruszył natychmiast do przodu, aby zbadać niezbadane!     

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #12 dnia: 31 Lipiec 2015, 16:53:49 »
Po chwili zza gąszczu dzungli wyłoniła się Plaża Odem Mortisp.



Plaża usytuowana na zachód od miasta Hessein, w zatoce zwanej również Odem Mortis. Jest to miejsce, które słynie z mnogiej ilości wraków statków, to miejsce nazywa się też cmentarzyskiem, gdyż mało który statek był w stanie dopłynąć w to miejsce. Pierwszym, któremu udało się poprawnie wpłynąć na plażę, była Fregata "Krwawy Graal", należąca do głowy rodu Trevant z Valfden. Na temat plaży można powiedzieć tyle, że nie jest to piasek, znany z klasycznych plaż, tutaj, do samego morza rozpościera się bujna zieleń i porosty, które widać również na pochłoniętych mchem i dzikimi leśnymi tworami wrakach. Ile wraków? setki i tysiące, gdyby spojrzeć w daleką przeszłość tego regionu. Zachowane jest jednak kilkadziesiąt, które przetrwały do naszych czasów. Czai się tutaj mnóstwo istot nieumarłych, duchy piratów, szkielety, zombie i widma, są niemal codziennością i rzeczą całkowicie normalną i często spotykaną.

Waaszą uwagę przykuł jednak najblizej was osadzony wrak, Wrak "Nautiliusa"

Jest to największy statek spośród wraków i najprawdopodobniej najstarszy. Zachował się w najgorszym stanie, dziura w kadłubie, cały statek obrośnięty mchem i porostami, ledwo trzyma się w całości.

Wokół okrętu znajdują się cztery rozszarpane ludzkie ciała. Dobiega was odgłos fal rozbijanych o burty wraków i naturalny szym morza, nic specjalnego... Czy aby na pewno?

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #13 dnia: 31 Lipiec 2015, 20:32:52 »
Ork jadąc przez gęstą dżunglę rozglądał się dookoła nasłuchując dzikiej natury zanim ludzie wytną te lasy w cholerę budując swoje nadmorskie wille! Kenshin nie czuł się tutaj zbyt swojsko, ale już nie mógł się wycofać mimowolnie czuł, że coś go pcha w stronę statku i samej plaży. Zwłaszcza, że czując już świeży powiew morskiego wiatru oraz szumu fal smagnął konia drugi raz, by ten przyspieszył. W końcu dojechał i rozejrzał się dookoła podziwiając to, co ujrzał!
- Dzika plaża! Pięknie tutaj, nie ma co. Wykrzyknął radośnie a przyglądając się uważniej zwrócił uwagę na zwłoki, które zostały prawdopodobnie rozszarpane, przez lwy morskie. Ten widok trochę ostudził jego entuzjazm do tego stopnia, że postanowił przyjrzeć się temu wszystkiemu ze znacznie lepszej perspektywy. Dlatego zszedł z konia i przywiązał go do jednej z palm usadawiając swojego rumaka w cieniu w międzyczasie pomodlił się do Ventepi, ale w myślach. Pani sprawdź, by dusze tych nieszczęśników zaznały ukojenia. Proszę Cię, by mogli towarzyszyć Tobie na polowaniach po bezkres czasu. Kończąc schylił głowę a następnie wyjął butelkę wody, którą szybko odkręcił i wlał trochę jej zawartości do pyska zwierzęcia. Koń może i nie narzekał na trud przejażdżki, ale dbanie o swoje zwierzęta było priorytetem a w ramach podziękowania zwierzę kiwnęło głową i zamaszyście zarzuciło ogonem. Ork uśmiechnął się na tą wieść i już wiedział, że teraz nadeszła jego kolej do zwiedzania plaży. W tym celu wyciągnął łuk z sajdaka oraz jedną z żelaznych strzał, którą miał umieszczoną w kołczanie. Pasterz stworzenia niepewnie stawiał swoje pierwsze kroki bacznie obserwując, bo tutaj wszytko było dzikie i jeszcze mu nieznajome nawet sam wrak statku wydawał się dla niego dość specyficzny, a będąc w Mrocznym Pakcie dowiedział się wiele o zjawach, duchach, szkieletach oraz innych potworach, które uwielbiają takie miejsca na swoje leża! Nawet to, że był dzień nie sprawiło, że czuł się lepiej w tym miejscu. Jednak robiąc kolejne kroki po miękkim piasku postanowił to szybko zakończyć i podejść bliżej do zwłok bacznie przyglądając się tafli wody!!     
« Ostatnia zmiana: 31 Lipiec 2015, 20:36:51 wysłana przez Kenshin »

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #14 dnia: 31 Lipiec 2015, 23:36:14 »
Podszedł bliżej zwłok i nagle... nic się nie stało. Dojrzał rozszarpane ciała ludzkie, niemal do połowy obżarte. ciała były w pobliżu dziury, która była częściowo zanużona w wodzie, jednak w dziurze mrok jak w ... u maurena.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9315
  • Reputation Power: 215
  • Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.Nawaar budzi postrach.

  • Age: 28
    • Karta postaci

  • Nagrody:
    Brązowy puchar - za dotacje do 50 złotych.
    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #15 dnia: 31 Lipiec 2015, 23:51:35 »
// sorki :/  ;[ ;[
#winaFuna

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #16 dnia: 31 Lipiec 2015, 23:52:37 »
Ork podszedł bliżej, ale o dziwno nic się nie wydarzyło! Jednakże nie pozostając zbity z tropu postanowił najpierw przeszukać zwłoki, które były dość nadgryzione, ale czemu nie zostały wciągnięte do morza albo zjedzone w całości, a jedynie pozostawione w dziurze w morskiej otchłani czarnej jak najmroczniejsze sny, czarnego orka? Coś musiało się za tym kryć i być może ciała dadzą wskazówkę. Oczywiście po tym procederze postanowił pochować zwłoki jak wypadałoby to zrobić, ale jednocześnie wiedział, że jeżeli zrobi jakiś ruch w morskiej toni dzikie zwierzęta  w postaci lwów morskich zostaną zaalarmowane i ukażą się w pewnej krasie! Dlatego postanowił się przygotować na taką ewentualność i położył łuk oraz jedną ze strzał blisko swojej prawej nogi, by w razie ataku szybko zareagować i rzucić się na broń!

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #17 dnia: 01 Sierpień 2015, 00:08:45 »
Gdy schyliłeś się do zwłok, a twoja czujność została zachwiana w celu wypatrzenia zwłok było już za późno, przyczajone w dziurze statku bestie czekały na swoją zdobycz. nagle niczym zwinne lwy na pustyni, z dziury we wraku wyskoczyły w  twoją stronę lwy morskie. Odległość była dobra by ciebie sięgnęły.

Doskoczyły dwie sztuki do ciebie lądując kilka centymetrów przed tobą. Woda chlusnęła wywracając cię na plecy. lew morski już szykował się do powtórnego ataku.



2x lew Morski (jeden w odległości 50 centymetrów, szykuje się do ponownego wybicia z płetwy i wgryzienia w górne partie ciała, drugi zaś jest 3 metry obok pierwszego. Siedzisz w wodzie na tyłku zanurzony do połowy brzucha
« Ostatnia zmiana: 01 Sierpień 2015, 08:54:04 wysłana przez Salazar Trevant »

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 28
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #18 dnia: 01 Sierpień 2015, 09:11:07 »
Ork podchodząc do ciał zachował się lekkomyślnie i nawet czujność nie pozwoliła mu się odpowiednio zabezpieczyć, bo podczas wyciągania zwłok został zaatakowany przez dwa lwy morskie, które wyskoczył jak grzyby po deszczu chcące zrobić sobie obiad z przyszłego druida W tym momencie zrobił wielkie oczy, gdyż czasu na reakcje miał niewiele a mówiąc szczerze nie miał jej wcale! Kenshin widząc płetwę tuż przed swoim nosem postanowił szybko zaatakować nim zostanie zabity przez olbrzymią bestię a potem zjedzony bez większych skrupułów. Dlatego szybko dobył Grabieżcy i wbił go w pysk lwa morskiego po czym szybko go wyciągnął. Ostrze może mi drasnęło stwora, który lekko zawył i został zdezorientowany, ale nie zrobiło to na nim zbyt dużego wrażenia! Mimo wszystko ten desperacki atak orka powinien mu pozwolić na szybką ewakuację i dotarcie do łuku. ÂŁuku, który pozwoli mu się obronić przed agresywnymi stworzeniami.
« Ostatnia zmiana: 01 Sierpień 2015, 19:27:18 wysłana przez Kenshin »

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #19 dnia: 01 Sierpień 2015, 20:13:07 »
Rana godziła w paszczę bestii, do tego morska sól i pieczenie. Bestia odczuła ogromny ból i zaniechała bezpośredniego natarcia i wycofała się. Drugi lew Morski natomiast doskoczył do ciebie bokiem i widziałeś jak jego ogon wędruje w twoją stronę, w celu uderzenia w klatkę piersiową i przewrócenia

2x lew Morski (jeden raniony w paszczę, odczuwa ból i tymczasowo zaniechał natarcia, kategoria spada mu do 2, niemoże efektywnie w pełni atakować paszczą, jest 2 metry od ciebie. Drugi legł bokiem przed tobą i atakuje ogonem w celu ogłuszenia i przewrócenia cię)

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.