Autor Wątek: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.  (Przeczytany 1130 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 29
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« dnia: 29 Lipiec 2015, 22:41:06 »
Nazwa wyprawy: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
Prowadzący wyprawę: Salazar Trevant
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Zaawansowane zdolności bojowe
Uczestnicy wyprawy: Kenshin, Silion aep Mor


Ork poprawił ekwipunek, ale nim poszedł po konia postanowił wziąć trochę prowiantu na drogę oraz trochę wody w bukłaki. Oczywiście postanowił również zapytać o kierunek, w którym towarzysze powinni się udać.
- Zatem karczmarzu, w którą stronę na tą plażę oraz czy możesz nam dać kilka bukłaków wody na drogę, bo jak wspomniałem ciepło u was jak nie wiem.
Gdy skończył mówić czekał na odpowiedź właściciela lokalu.

 

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 29
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Sierpień 2015, 21:08:22 »
Kenshin wiedział, że to co uczynił było koniecznością! Musiał zaatakować, by się obronić, ale niestety wewnątrz czuł się winny za całą sytuację. Ork widząc cierpiącego lwa morskiego musiał działać szybciej, by skrócić jego męki zanim zwierzę wyzionie ducha poprzez ranę jaką mu zadał, nie chciał również aby przez ten uczynek Ventepi go odrzuciła i zesłała na niego swój gniew! Pasterz stworzenia musiał jeszcze się raz wybronić, by dotrzeć do swego łuku i zakończyć to bezboleśnie dla zwierząt w tym celu szybko skumulował w sobie trochę energii magicznej i wyprostowując rękę machnął dłonią na bok używając telekinezy chciał nieco zmienić trajektorię płetwy, by dać sobie szanse na ucieczkę i odskoczyć w stronę łuku a zarazem na twardszą część plaży.     

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Sierpień 2015, 21:08:22 »

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Sierpień 2015, 21:22:57 »
I odskoczyłeś na ląd.

Lwy morskie rzuciły się za tobą lądując na ziemi i straciły nagle swoje walory, trudniej poruszały się po ziemi, zaczęły się obracać by wrócić w dziurę statku i strzec dziury i okrętu, by móc polować na kolejnych łaknących wrażeń turystów. Jednak raniony pełen nienawiści i chęci mordu dalej skakał do ciebie powolnie przemierzając plażę - ziemię w powolnych ruchach niczym dżdżownica wyginając ciało.

2x lew Morski - jeden ranny dalej mknie do ciebie jest 2 metry od ciebie, zaś drugi obraca się by wskoczyć do wody a następnie wpłynąć do wraku Nautiliusa. Jest również w odległości 2 metrów od ciebie.

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 29
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Sierpień 2015, 22:32:09 »
Orkowi o dziwno się udała ta sztuka z telekinezą. Teraz kiedy uratował swe życie doskoczył do łuku i strzały, by ukoić na zawsze ból lwa morskiego, którego ranił sztyletem a zarazem nieustępliwie gonił czarnego orka cały czas łaknąc zemsty! Jednakże pozostał jeszcze jeden przeciwnik zmierzający do morza. Dlatego Kenshin wykorzystując powolność potwora będącego na piasku postanowił rzucając się szybko na broń odskoczyć na jeszcze dwa metry i zapolować na uciekiniera. Dlatego szybko nałożył żelazną strzałę na cięciwę łuku, po czym mocno ją naciągnął. Warunki do oddania strzału były wyśmienite zero wiatru, słońca świecącego w twarz nic tylko strzelać, ale niestety musiał się streszczać, bo za chwilę mógłby się stać pokarmem, jednakże wszystkie te wygodne warunki sprawiły, że ork czuł się dobrze więc pomyślał, że jednak Ventepi nie ma mu na razie za złe, że poluje!
    Kenshin dosłownie szybko wymierzył w potylicę uciekającego morskiego lwa i po trzech sekundach wypuścił strzałę, która przecięła swym grotem świeże morskie powietrze trafiając stworzenie bezpośrednio w potylicę. Grot strzały przebił się przez twarde łuski a potem spenetrował miękką tkankę skóry aż nie wylądował w mózgu zwierzęcia wyniszczając, uszkadzając go na tyle, że stwór morski padł bez tchu kończąc swe życie szybko i bezboleśnie wedle nauk Ventepi a po tym wszystkim padł pyskiem do morskiej wody, która teraz owijała go swoim mokrym dotykiem.
    Pasterz stworzenia następnie dobył kolejnej strzały, którą ponownie nałożył na cięciwę łuku mocno ją naciągając i teraz zaczął on mierzyć do rannego lwa, który powoli zbliżał się do niego ciągnąć swoje ogromne cielsko po piasku. Ork, nie czekał długo, tylko celując w czoło poranionego zwierzęcia wypuścił po trzech sekundach strzałę. ÂŻelazny pocisk nie musiał zbyt długo lecieć, by zakończyć swoją wędrówkę w głowie stworzenia Ventepi. Kenshin trafił bezbłędnie w czoło zwierzęcia, bo grot wbił się w sam środek czaszki a następnie zdołał on przebić łuski, skórę i zakończyć swoją wędrówkę w mózgu. Ranne stworzenie nie zorientowało się kiedy wyzionęło ducha i całe szczęście. Stwór z dygoczącą jeszcze strzałą obalił się na bok oddając swoją duszę w ciepłe objęcia jego stwórczyni. Kenshin na sam koniec pomodlił się patrząc w niebo i okładając na bok swój łuk przemówił.
- Pani wybacz mi za to, co uczyniłem. Proszę, Cię abyś nie odwracała wzroku ode mnie i nie ukarała zbyt srogo.   
W tym momencie padł na kolana rozglądając się czy nic innego nie zamierza go zaatakować.

0x lew Morski

Pozostaje 17x żelaznych strzał
 
   

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Sierpień 2015, 23:04:21 »
Z nory we wraku wyskoczył jeszcze jeden lew morski zawołany okrzykami umierającej braci, wiedziałeś, ze musiał to być już ostatni z tej gromady, gdyż inaczej sam by nie wyszedł, jednak jego ruch był zbyt późny i wyszedł niczym na rzeź. Nie zamierzał jednak tanio oddać skóry, wielkim susem doskoczył co ciebie lezącego, jednak odległość go dzieląca była wielkości 2 metrów, ponownie szykował się do skoku, by teraz przygnieść cię do ziemi.

1x lew morski

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 29
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Sierpień 2015, 23:36:03 »
Ork dobrze zrobił, że postanowił się rozejrzeć wokół nim przystąpił do zbierania trofeów, bo właśnie z dziury wypłynął kolejny lew morski pragnący zemścić się za swych braci, którzy przed chwilą polegli. Dystans dzielący walczących był znikomy, bo było to zaledwie dwa metry, więc ponownie czarny ork musiał działać szybko aby nie zostać wgnieciony w piasek. Dlatego ork zrobił przewrót do tyłu zwiększając dystans i mogąc wystrzelić strzałę ten chyba ostatni już raz dzisiejszego dnia.
    Kenshin korzystając z nadarzającej się okazji ponownie wyjął strzałę z kołczanu i umieścił ją na cięciwie a potem mocno ją naciągnął używając swoich wielgachnych mięśni i pocąc się już nieco od tej walki, ale mimo wszytko przyszły druid wymierzył w oko stwora i wypuścił strzałę nim ten zdążył zrobić skok. Grot strzały poleciał przebijając się przez miękką tkankę oka i uszkadzając wzrok poczwary wraz z nerwami. Bestia na początku zaryczała, ale sekundę później padła martwa, gdyż strzał z takiego bliska sprawił, że grot pocisku wylądował w jego mózgu a konkretnie w płacie czołowy, który spowodował śmierć osobnika praktycznie ma miejscu.
Ork znów wzniósł modły nad martwym zwierzęciem spoglądając w niebo.
- Leć do naszej Pani. Niech Ona ma baczenie nad twoją duszą oraz twych braci. Spotkajcie się tam ku Jej chwale i żyjcie spokojnie przebywając w wiecznym morzu.         
Kenshin skończył modły opuszczając głowę i dla ostatecznej pewności rozejrzał się ponownie wypatrując niebezpieczeństw.

0x wilk morski

Pozostaje 16 żelaznych strzał

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #26 dnia: 01 Sierpień 2015, 23:43:03 »
Jednak hałasy z wraku ucichły i wiedziałeś, że jesteś sam. Za tobą pojawiła się jakby nigdy nic dziwna postać.



- Witaj, Kenshinie. W Imieniu pani chcę ci podziękować. Największą tragedią jest nie tylko dla nas i naszej pani, gdy ginie sługa. Lecz gdy instykt krwiożerczy bestii burzy harmonię świata. Ja sługa mej pani, dziękuję ci, że uleczyłeś te lwy ze strasznej choroby, lubości ludzkiej krwi i łaknienia mordu bezzasadnego. Jestem Eustachy, Stayr. Nie jestem taki jak ty inaczej pojmuję prawdę życia i innym sługą mej pani jestem. Nie karz się za odebranie życia, bo słusznosć nakazuje by brat brata zabił, gdy ten burzy ład i harmonię. Pamiętaj jednak, by ich śmierć była korzystna i ich ciało było owocem słuszności twego dzieła. - Powiedział znikając w gęstwinie drzew dżungli.

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 29
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #27 dnia: 02 Sierpień 2015, 00:25:18 »
Ork nie mógł uwierzyć, co dane było mu teraz spotkać! Kolejnego wybrańca Ventepi, którego obdarzyła nietypowym wyglądem. Kenshin nigdy nie słyszał o satyrach, ale tego obrazu już z pamięci nie wyrzuci. Postać Eustachego wydawało mu się tak nie wiarygodna, że przetarł on oczy, by dla pewności sprawdzić czy to była prawdziwa rzeczywistość. Pasterz stworzenia spoglądnął na niego ostatni raz a jego słowa trafiły bezpośrednio do jego serca i jedynie, co zdążył odpowiedzieć Eustachemu na te jego pokrzepiające słowa to.
- Dziękuję bracie!   
Kenshin podniósł się z piasku pochował bronie i dobył swego srebrnego sztyletu, by następnie zaciągnąć wszystkie martwe lwy morskie na jedno miejsce, po czym zabrał się za zbieranie trofeów, ale nim to zrobił usunął wszystkie strzały, które wystrzelił w stronę morskich bestii. Teraz zabrał się za właściwie oprawianie zwierzyny wedle poleceń starego Myszowora zabrał się najpierw za łuski, które pozyskał w taki sposób, że chwycił dłonią za łuski, które lekko podciągnął do góry a następnie naciął je odcinając od skóry oraz nerwów tak właśnie czynił idąc od ogona wzdłuż głowy i na niej zakańczając proceder pozyskiwania łusek. Ork w taki sposób pozyskał wszystkie łuski, które odłożył na bok. Teraz przyszła pora na płetwy, które po prostu poucinał przy końcu samego ogona. W ten sposób zdobył trzy płetwy, które również położył obok łusek. Następnie zabrał się za pozyskiwanie pazurów, które wydobył tak, iż brał każdą łapę z osobna a potem wbijając delikatnie ostrze podważał pazur ku górze i wyciągnął do lekkim szarpnięciem. W ten sposób radził sobie z każdym lwem morskim, ale to nie koniec, bo nastała pora na kły w tym celu otworzył każdemu lwu paszcze i otwierając ją szeroko wpierw zatkał nos. Dlatego, że odór był straszy i nie można było go znieść, jednakże po chwili ork zebrał się w sobie i wbijając sztylet w dziąsła zaczął je wycinać razem z nimi a następnie oczyszczał je na miejscu tak również zdobył kolejne kły. Kenshin na sam koniec zostawił krew, ale nie mając pojemników wpadł na pomysł, by opróżnić butelki z wodą! Dlatego odkręcił nakrętki i najpierw napił się wody a potem podszedł do konia i ponownie go napoił w nietypowy sposób. Teraz powrócił do lwów i przewracając je na bok podstawił puste butelki blisko siebie i w końcu ork silnym cięciem przeciął tętnice jednej bestii z rany zaczęła spływać szkarłatna ciecz, która w mig zapełniała puste butle, ale niestety nie miał ich wiele jednak one musiały wystarczyć. W ten sposób pozyskał krew stworzeń dopóki miał w co ją zbierać.
W ten sposób starał się pozyskać wszelakie trofea jakie mógł.

// Ile strzał odzyskałem?
    Ile trofeów zebrałem?
    Tracę 2x
Nazwa: Butelki z wodą 0,5l
Opis: Wysokie, walcowate butle napełnione po brzegi krystalicznie czystą, pitną wodą i zakorkowane. No nic tylko pić...
    Pozyskuję natomiast :

2x Puste butelki na wodę 0,5l
Opis: Wysokie, walcowate butle puste po wypiciu krystalicznej czystej wody pitnej, które można teraz napełnić innym dowolnym płynem.

// Nie wiem czy tak się da z tymi butelkami?

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #28 dnia: 02 Sierpień 2015, 00:33:14 »
//Nie musisz tracić wody na krew jeżeli o to ci chodzi.

pozyskujesz:

24 pazury lwa morskiego
12 kłów lwa morskiego
3 płetwy lwa morskiego
18 litrów krwi lwa morskiego
24m2 łusek lwa morskiego

//Nie możesz tak zmienić butli, jeżeli chcesz puste butle to możesz je kupić u Welissy na Valfden.

//żadnej strzały nie odzyskujesz, zostały zniszczone przez kości stworzeń, w których utknęły wbijając się w ciało.

Offline KenshinAutor wtku

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2397
  • Reputation Power: 33
  • Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...Kenshin mógłby pewnego dnia być kimś...

  • Age: 29
    • Karta postaci

    • Zobacz profil
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #29 dnia: 02 Sierpień 2015, 00:47:20 »
// Dzięki za informacje.

Ork pozbierał wszystkie trofea i zaniósł je na konia a część z nich wsadził do swojej torby. Kenshin na sam koniec postanowił również pochować poprzednich poszukiwaczy przygód. Dlatego zebrał zwłoki i postanowił je zakopać pod palmą. Pasterz stworzenia swoimi czarnymi łapskami rozkopał miękki piasek, który był jednocześnie dosyć oddalony od samego morza tworząc dół wystarczający, aby zmieścić ciało bez nóg. Następnie zasypał dół a w miejscu pochówku wbił patyk, coby dać znać innym odwiedzającym o tym, że tutaj są pochowane czyjeś szczątki. Ork ocierając pot z czoła oczywiście odmówił modlitwę nam grobem taką, którą była prosta.
- ÂŻegnaj na zawsze łowco! Obyś trafił do lepszego miejsca, gdzie będziesz mógł wiecznie polować.    
Ponownie się skłonił i wsiadł na konia, którego odwiązał a smagając go lejcami nakazał mu powrót do miasta albowiem musiał odpocząć po całym zajściu tak samo jak koń.

Canis

  • Gość
Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #30 dnia: 02 Sierpień 2015, 00:51:39 »
A Silion podążał za tobą.

Spokojnie wróciliście do miasta Hessein, gdzie wasze zadanie dobiegło końca.

Wyprawa Zakończona!

Podsumowanie: Silion oraz Kenshin udali się na plażę Odem Mortis, gdzie miała grasować grupa lwów morskich, pożerająca i atakująca podróżnych chcących zwiedzić, sprawdzić wraki. Gdy Kenshin z Silionem dotarli na plaże, dojrzeli ciała kilku osób częściowo pożarte poprzez lwy morskie, jednak nigdzie nie było widać bestii. Gdy Kenshin zbliżył się do ciał został zaatakowany przez dwójkę z nich. po skutecznej walce z nimi zaatakował go jeszcze jeden. Po walce pochował ciała zmarłych, a zwierzynę oprawił, po czym razem z Silionem wrócili bezpiecznie do miasta.



Nagrody:

Silion aep Mor:
- brak

Kenshin:
24 pazury lwa morskiego
12 kłów lwa morskiego
3 płetwy lwa morskiego
18 litrów krwi lwa morskiego
24m2 łusek lwa morskiego



Talenty:

Silion aep Mor:
Aktywność: 1 brązowy talent
Opis: brak
Walka: brak

Kenshin:
Aktywność: 1 srebrny talent
Opis: 1 srebrny talent
Walka: 1 srebrny talent
« Ostatnia zmiana: 02 Sierpień 2015, 00:58:19 wysłana przez Salazar Trevant »

Forum Tawerny Gothic - Marant

Odp: Odem Mortis. Niebezpieczeństwo na plaży.
« Odpowiedź #30 dnia: 02 Sierpień 2015, 00:51:39 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
SMF 2.0.15 | SMF © 2017, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzezone.