Autor Wątek: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?  (Przeczytany 2322 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #80 dnia: 28 Lipiec 2014, 22:48:02 »
- Z tobą za sterem to chyba żaden kłopot - rzucił pewny swego po wcześniejszej demonstracji niezwykłych umiejętności Gordiana z kołem sterowym w ręku.
- Ech, ale się urobiłem od tego wiosłowania. Przydałaby się kąpiel - rzucił rozmarzonym głosem i rozpiął górne guziki koszuli mokrej od wody morskiej i potu. Pewnie niejeden znany kulturzysta z Valfden rzuciłby teraz nieśmiertelne "Ty dziku!", ale na tym akurat nie bardzo Ericowi zależało, toteż zwyczajnie oparł się o reling i wlepił wzrok w równie piękne co niebezpieczne rafy.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #81 dnia: 28 Lipiec 2014, 23:08:43 »
- Daleko do wody nie masz. - powiedział do Ciebie Matt i pchnął Cię mocno tak, że przeleciałeś przez reling i wpadłeś do wody. Szybko jednak rzucono Ci linę i wtargano Cię na pokład. Kąpiel krótka acz przyjemna. Prawda? Orzeźwiająca chłodna woda, od razu przywróciła Ci siły i właśnie chciałeś coś odpyskować bosmanowi gdy odezwał się Gordian.
- Dobra, na razie spokój, przygotować się do zwrotu przez dziób! - rozkazał a marynarze już całkowicie na serio przystąpili do roboty.
- Podciągnąć foka. - rzucił i pierwszy z żagli na fokmaszcie powoli wspiął się na reję. Mieli mało miejsca, dlatego kotwica pozostawała cały czas w wodzie. Statek powoli łapał wiatr w żagle i napierał na przód jak młody źrebak na arkan, gdy pierwszy raz poczuje sznur na szyi. Gordian czujnie obserwując wodę manewrował kołem sterowym tak aby nie wpakować się na mieliznę, które były bardzo nie daleko. Gdy statek obrócił się już bokiem, kapitan tylko gwizdnął, a kotwica posłusznie powędrowała do góry. Nagły podmuch wiatru wystarczył, aby wyrównać okręt, który po chwili wyruszył w drogę powrotną wiedziony zapisem wyrytym na denku kompasu kapitan Elis.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #81 dnia: 28 Lipiec 2014, 23:08:43 »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #82 dnia: 28 Lipiec 2014, 23:15:38 »
- Jasny chuj! - warknął elokwentnie, próbując otrząsnąć się po orzeźwiającej, ale i piekielnie zimnej kąpieli. Był cały przemoczony, więc zstąpił pod pokład, żeby się przebrać, co by nazbyt sterczącymi sutkami pod mokrą białą koszulą nie świecić. Odświeżony i w nowym, suchym ubraniu wyszedł z powrotem na zewnątrz, by zaczerpnąć trochę powietrza. Gwizdnął z uznaniem widząc manewry Gordiana. Urodzony kapitan, trudno się było nie zgodzić. Chociaż jego charakterek mógł potrzebować lekkiego utemperowania. Ale co on tam mógł wiedzieć? Przecież sam był równie pewnym siebie zawadiaką.
- Gdzieś ty się tego nauczył? - zagadał, rzucając ukradkowe spojrzenie na kajutę kapitan Elis.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #83 dnia: 28 Lipiec 2014, 23:26:03 »
-To tu, to tam. - odpowiedział Ericowi gdy ten wyszedł spod pokładu. Miał szczęście, że się przebierał, bo to co działo się tutaj gdy Gordian manewrował między wystającymi skałami było tak okropne i tak niewdzięczne do opisywania, że chybabym się załamał gdybym musiał to robić. Nie mniej wypłynęli już na czyste wody, a kapitan mógł oddać stery staremu Gibbsowi. Poczciwy był z niego chłop. Stary ale jary, chociaż trochę ślepy i okrętem sterował na czuja. Jak to się stało, że jeszcze go nie rozbił? Podobno miał tak dobry słuch, że potrafił rozróżnić plusk fal o skały, mielizny a nawet morskie żółwie. Jaka była prawda? nie wiadomo.
Kuk zawołał na kolację, gdyż pora była już dość wieczorna. Wszyscy jak jeden mąż i kobieta zeszli do mesy gdzie czekała na nich prawdziwa uczta. Gulasz z kaszą! Tego jeszcze nie grali! Wszyscy jedli i pili, bo wszak głodni byli. Napełniając brzuchy jadłem zapijali wszystko rumem. Kapitan jak zwykle wyszła pierwsza, chociaż teraz przy wychodzeniu trąciła Cię (Ericu) lekko, a gdy spojrzałeś na nią wychodzącą po schodkach zauważyłeś, że za siebie niby naturalnie wyciągnęła za siebie dłoń z wyraźną "piątką" narysowaną na niej barwiczką.
« Ostatnia zmiana: 28 Lipiec 2014, 23:46:39 wysłana przez Gordian Morii »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #84 dnia: 28 Lipiec 2014, 23:49:40 »
A więc po gulaszu z ziemniakami przyszedł czas na gulasz z kaszą. Tutejsi żeglarze pewnie rzadko kiedy narzekali na menu serwowanych potraw. Zresztą, co ich to w sumie obchodziło? Mieli rum! Tę słodką towarzyszkę każdego wilka morskiego, stanowiącą opokę i pocieszenie w zarówno trudnych jak i radosnych chwilach. Towarzyszka była to jednak nader kapryśna, a i nie raz potrafiła przyprawić o niezły ból głowy, ale o tym może później, bo Eric, który zielony w sferze relacji damsko-męskich nie był, dostrzegł właśnie znak, omen, przepustkę do nieba, na którą czekał od kiedy tylko zobaczył Elis u Tomiego! Cały w skowronkach wstał od stołu, a towarzyszył temu jęk zawodu kompanów do picia. Bywajcie, panowie, ważniejsze sprawy czekają! Wykradł się z mesy i na paluszkach przeszedł długim pomieszczeniem, w którym znajdowały się schody na górny pokład. Co mogła oznaczać ta piątka? Może numer pokoju? Eric rozejrzał się dookoła, poszukując drzwi do raju. Jeśli nie, zawsze można było wyjść na górny pokład i sprawdzić kajutę kapitańską...

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #85 dnia: 29 Lipiec 2014, 00:02:54 »
A może ta piątka była taką dyskretną wiadomością, której było na imię "Za 5 minut u mnie?", no bo chyba raczej mało prawdopodobne, że była to ocena czystości w okrętowej mesie, po Twojej przedobiedniej interwencji. Wieczór już był dość późny, morze było spokojne acz wiatr wiał dość silny. Zemsta księżniczki mknęła po falach na północ, dziękując bogom, że prądy morskie wędrujące pod kilem kierowały się w tę samą stronę. Stary ślepawy Gibbs trwał nieustannie na posterunku siedząc na zydlu. Nudna to była robota, ale ktoś ją musiał robić. Wszak sternik jadał zawsze wcześniej, bo później to już jeść nei było co.
Wiedziony własną inteligencją ruszyłeś do kajuty kapitańskiej i nieśmiało zapukałeś w drzwi. Odpowiedziało Ci krótkie, acz niezwykle namiętne (przynajmniej w Twoim odczuciu)
- Czekam... - więc co było robić. Podciągnąłeś spodnie, spiąłeś mocniej pas, przeczesałeś wilgną jeszcze czuprynę i nabrałeś powietrza. To był Twój czas, nie mogłeś go zmarnować.
Nacisnąłeś na klamkę a wtedy... ujrzałeś ją. Leżała sobie w półprzeźroczy... w więcej niż półprzeźroczystej... tak w jedna ósma nieprzeźroczystej koszuli nocnej w sumie zasłaniającej tylko kawałek brzucha. Na palcu błyszczał się pierścień, a na szyi pięknie eksponowała się kolia.. To był Twój czas, nie mogłeś go zmarnować.
Ale nim zacząłeś robić to co robić należało, uderzyło w Ciebie dziwne uczucie. Taki wewnętrzny głos wołającego na pełnym morzu, który mówił. <Jak to spierdolisz, to wypadniesz za burtę i utoniesz>
Ty, to ten sam głos, który powiedział Ci o zdobywaniu serc niewieścich!

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #86 dnia: 29 Lipiec 2014, 01:03:17 »
 <papież>

No tak, Eric zapomniał sprawdzić zegarek. Głupi on! No ale jakie to miało teraz znaczenie? Stał w progu kajuty kapitańskiej i doznawał prywatnego wniebowstąpienia. Krok dzielił go od przełamania nagłego onieśmielenia, które wywołała w nim ta niespodziewana (no nie, przyznaj się zboczuszku, od momentu, w którym zobaczyłeś ją na pokładzie wyobrażałeś sobie ten moment) scena. Dla rozpaczliwych komend i przestróg wewnętrznego głosu miał tylko chłodne spojrzenie specjalisty i trzy krótkie słowa o ołowianym ciężarze - <zostaw.to.mnie>. Wiadomość nie pozostawiała żadnych złudzeń. Wiążąca kończyny bariera została przełamana jednym, pewnym krokiem. Po nim nastąpiły dwa kolejne i trzaśnięcie zamykanych drzwi. Niesiony magią chwili położył kolano w miękkiej pościeli i przyparł Elis ciężarem swego ciała do materacu, składając na jej usta namiętny pocałunek. Jako że z czterech kończyn tylko trzy miał jako tako smagłe (z wiadomych powodów, które grzech przytaczać w romantycznych scenach łóżkowych), wybrał z nich prawą dłoń i zanurzył ją delikatnie pod koszulę nocną Elis. Gibkie palce weszły do akcji w zmysłowej pieszczocie, dołączyła do nich piątka z drugiej dłoni, która zanurzyła się w aksamitnie miękkich włosach kobiety. Słyszał jej płytki, przyspieszony oddech, kiedy ich usta się rozłączyły, widział w półmroku jej rozszerzone z podniecenia powieki, czuł drżące od delikatnych pieszczot ciało. Przez krótki moment patrzyła w jego oczy, jego kolano akurat wsunęło się wówczas w wygodne miejsce między jej nogami. Nagle wierzgnęła i obaliła go z siebie, by momentalnie naprzeć nań z góry. Miała tę dominującą osobowość. Namiętnie całując, rozpinała po kolei guziki jego koszuli. Eric pozwolił się jej rozebrać, przyjmując na twarz pocałunki i pieszcząc jej twarz. Kiedy skończyła, usiadł, złapał jej koszulę nocną i ściągnął ją przez głowę, uwalniając z bawełnianych okowów jej jędrne, nabrzmiałe piersi. Znów poczuł ten samczy zew i przyparł ją do miękkiej pościeli o słodkim zapachu, złożył na jej usta ciepły pocałunek. Przez moment wili się w swoich objęciach, próbując zdobyć przewagę jedno nad drugim. Wijąc się w swoim wygodnym gniazdku przypominali walczące ze sobą lwiątka, oboje wszak mieli pragnienia równie ogniste co temperament. Stłumione jęki przeszywały ciszę nocy, ale Eric wcale nie myślał już o biednym Gibbsie, który ślepotę nadrabiał znakomitym słuchem, nie, on był hipnotycznie skupiony na spełnieniu pragnień kobiety, z którą tarzał się w fałdach pościeli, mokrej już od ich potu. Elis rozpalała w nim żądze, których nie potrafiła spełnić żadna z jego dotychczasowych partnerek. ÂŚciągnął spodnie i kompletnie nagi pieścił jej cudownie miękkie piersi. Jęknęła cicho, gdy jego dłoń dosięgnęła jej łona. Już dłużej się nie opierała, chciała, żeby to zrobił teraz, czuł to. Wszedł w nią mocno i wtulił jej twarz w swoją pierś, jęknęła namiętnie, a jej paznokcie wbiły się w prześcieradło, robiąc w materacu delikatne wgłębienia. Zdyszany rytmicznie uderzał o jej łono, ale to jej nie wystarczało, zrzuciła go z siebie i usiadła na nim okrakiem. Była jak piratka w pełnej krasie, gdy ujeżdżała go, aż pomyślał, że zemdleje z rozkoszy. Jej jęki wypełniały jego uszy, kiedy Gibbs z zakłopotaniem dłubał w nosie. Nie mógł jednak jeszcze skończyć, tym razem to on ją przyparł, nie opierała mu się. Ich oddechy jeszcze bardziej przyspieszyły, w tej kakofonii dźwięków nie istniało nic więcej; tylko ona i on, jej palce pozostawiające na jego plecach krwawe pręgi, gdy w niej kończył. Oboje opadli bez sił, zdyszani i zmęczeni; gdy ich spojrzenia się spotkały, ucałowała go namiętnie i wtuliła twarz w jego pierś, bez uwagi na temat jego drapiącego zarostu, tak po prostu, w ciszy, która tylko rozpalała zmysły. Objął ją ramieniem i zanurzył w twarz w jej splątanych włosach. Pozostali tak do samego ranka, choć Eric jeszcze długo po tym nie mógł zasnąć. Gładząc jej delikatne ramiona rozmyślał o tym, w jakich dziwnych okolicznościach zeszły się ich ścieżki.

 <papież>
« Ostatnia zmiana: 29 Lipiec 2014, 01:08:17 wysłana przez Eric »

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #87 dnia: 29 Lipiec 2014, 10:52:44 »
Tak oto okręt sunął przez wody oblewające wschodni brzeg Valfden powoli zmierzając do celu. A celem tym było portowe miasto Atusel.
Nocna podróż nie przedłużała się wcale, a wcale, a sprzyjający południowy wiatr popychał okręt sukcesywnie na północ.
Gordian spędził całą noc na pokładzie, Usadowił się na bukszprycie i pogrążony w swoistej zadumie regenerował lekko nadwątlone siły, zużyte w czasie minionego dnia. Co jakiś czas z wody wynurzały się sylwetki nieznanych mu stworzeń, które już jakiś czas temu postanowił lepiej poznać. Cóż póki co nie wymyślił jeszcze jak dostać się pod wodę na dłużej niż kilka minut.
Zdrzemnął się dopiero o poranku, gdy słońce wynurzyło się zza tafli oceanu ÂŚwitu, byli już jednak blisko portu. Na horyzoncie wydział konwój trzech kupieckich statków prowadzonych przez piękną fregatę, co napawało mu serce nadzieją na to, że wkrótce i on będzie mógł wyruszyć północnymi szlakami wodnymi z towarami, które już od dłuższego czasu gromadził w swoich piwnicach.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #88 dnia: 29 Lipiec 2014, 14:00:39 »
Zbudziły go leniwe promienie słońca, które podstępnie wkradły się do kajuty i obnażyły w swym świetle zdewastowane po wczorajszej nocy łoże. Ona leżała tuż obok niego, już wybudzona, mierzyła go spojrzeniem swych niewinnych oczu. Pogładził jej splątane włosy i czule pocałował w odsłonięte czoło.
- Tak jak sądziłem, najpiękniej wyglądasz o poranku - stwierdził zmysłowym głosem, gdy powoli podnosił się z łóżka. Cóż, była naga, dzika, naturalnie piękna, trzeba było wziąć te poprawki pod uwagę, w końcu nie każdy miał okazję widzieć Elis w takim momencie. Ta wyjątkowość chwytała za serce. Myśląc o tym i owym obmył zaspaną twarz w kapitańskiej toaletce. Coś ruszyło go w palecie zapachów obecnej na okręcie, gdzieś na skraju wyczuwalności poza tym zwyczajowym morskim zapachem soli dawał się we znaki smród... miasta portowego! Trochę spochmurniał, bo oznaczało to najpewniej rozstanie z panią kapitan "Zemsty Księżniczki", a akurat zaczęło im się niezgorzej układać. W zamyśleniu oparł się o drzwi na zewnątrz i obrzucił Elis tęsknym wzrokiem.
- Kiedy rejs się zakończy, będziemy musieli się rozstać. A czuję, że to nastąpi niedługo - stwierdził ze smutkiem, badając reakcję kobiety. Mogła przecież zaproponować jeszcze poranne igraszki! Ach, ta paskudna, pożądliwa strona samczego charakteru...

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #89 dnia: 29 Lipiec 2014, 15:19:49 »
- Oj, cicho. Nie umieramy jeszcze. A teraz uciekaj, niech nikt Cię nie widzi. - powiedziała zza półprzymkniętych oczu i odwróciła się na bok. Ty zaś wyszedłeś z kajuty wraz z pierwszym świtaniem gdy okręt powoli zbliżał się do portu. Nie czułeś się zbyt dobrze, gdyż nie przyzwyczaiłeś się jeszcze do tych morskich warunków, trzeba będzie chyba pomyśleć o jakimś treningu nie?

Gordian obudził się ledwo po tym jak zamknął oczy, był nieco spięty gdyż cały wieczór spędził oparty o drewniany kadłub brygu.
- Jak tam noc? - zagadnął Erica mimo, że nie potrzebował odpowiedzi i machnąwszy zrezygnowanie ręką wspiął się na mostek, gdzie zwolnił Gibbsa pozwalając starcowi na chwilę odpoczynku przed zejściem na ląd. Atusel przywitało ich jak co rano zgiełkiem, hałasem i całym tym miejskim życiem, od którego mogli odpocząć w ciągu tych dwóch czy trzech dni rejsu.

- No, nie jesteście moją załogą, ale Wam też przydadzą się łupy. Tobie odliczyłam za złamanego mopa. - powiedziała Elis wręczając Gordianowi i Ericowi po sakiewce złota, gdy Ci dwaj opuszczali okręt.


Wyprawa zakończona!

Gdy kapitan Morii dowiedział się o problemach Erica postanowił, w swej niezmierzonej dobroci wspomóc "kalekę" w przynajmniej częściowym powrocie do zdrowia. Chciał zapewnić mu pewne fundusze, które pozwolą mu na zakup protezy, lecz ślepy los działał nie tak jak by sobie tego zamarzył. Eric został "porwany" przez kapitan Elis, u której zaciągnął się do załogi jej okrętu. Z nieznanych nikomu, nawet sobie pobudek Gordian postanowił dogonić "Zemstę księżniczki", która popłynęła na południe. Korzystając więc z usług załogi "Niedościgłego" fregaty dowodzonej przez kapitana Hugo, dopadł okręt na pełnym morzu i dołączył do załogi znanej sobie pani kapitan. Okazało się, że na brygu znajduje się bosman, który jest specjalistą w doprawianiu drewnianych nóg marynarzom, którzy nagminnie tracą je na morzu. Na rozkaz pani kapitan zmajstrował więc protezę dla Erica pozbawiając go problematycznego faktu jakim była brakująca stopa. Okręt zmierzał ku archipelagowi Dun Wan, gdzie miał znajdować się ukryty skarbiec piracki. Po niebezpiecznej przeprawie wśród raf otaczających wyspę załoga odnalazła Gardziel Umrzyka, gdzie po bitwie z nieumarłymi członkami załogi zgarnęli skarb. Wrócili więc do domu, do Atusel, gdzie od dnia dzisiejszego mogli pić i bawić się aż do końca ich dni.

Nagrody:
Gordian 400 grzywien

Nazwa broni: Szabla piracka
Rodzaj: szabla
Typ: jednoręczny
Ostrość: 20
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykuta z 1,25kg żelaza o zasięgu 0,8 metra, skorodowany.

Eric: 395 grzywien

Talenty:

Eric
Aktywność: 1 złoty talent (+1 złoty talent za bonus rasowy)
Opisy: 1 złoty talent
Walka: 2 złote talenty i 1 srebrny talent
Bonus pieniężny: 450 grzywien


Gordian
Aktywność: 1 złoty talent (+1 złoty talent za bonus rasowy)
Opisy: 1 złoty talent
Walka: 2 złote talenty i 1 srebrny talent
Bonus pieniężny: 450 grzywien

Forum Tawerny Gothic

Odp: Jak w klimatyczny sposób na morzu zdobyć drewnianą stopę [...] ?
« Odpowiedź #89 dnia: 29 Lipiec 2014, 15:19:49 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
anything